Siostrunia, no ja właśnie nie uważam, żeby istniało. Bo mówienie "podoba mi się z wyglądu i charakteru, ale nie ma chemii" dla mnie jest bzdurą. Bo albo mi się podoba, albo nie. Może się podobać z wyglądu, ale z charakteru nie albo na odwrót. Ale to nadal jest wyjaśnialne. A jeśli ktoś nie potrafi wyjaśnić, patrzy na człowieka i mówi "na ładny, no z charakteru też ok, ale to nie to" to dla mnie to jest niepoważne. I oznacza, że taka osoba nie do końca zna samą sienie, jeśli nie umie określić, dlaczego ktoś jej się podoba albo nie. I o ile to jest młoda osoba, to to jest jasne, bo dopiero poznaje swoje reakcje na różne sytuacje. Ale jeśli to jest człowiek, który już "ma swoje lata" (:P), był w iluś związkach, ale nadal nie wie, dlaczego ktoś mu się podoba lub nie, to po prostu brakuje mu odpowiedniego poziomu refleksyjności, żeby sobie to przemyśleć i wyciągnąć wnioski. I to nie chodzi o to, żeby to robić w tej sekundzie, gdy się tego człowieka widzi, ale później się nad tym zastanowić. Bo to też nie chodzi o to, żeby jakiś szablon przykładać. I ktoś np. lubi niskie brunetki, a tu nagle spodobała mu się wysoka blondynka i nie wie o co chodzi. A to chodzi o to, żeby się zastanowić - dlaczego ta konkretna osoba, które jej cechy sprawiają, że dla nas jest wyjątkowa. I tyle. Naprawdę uważam, że żadne tajemne siły nie kierują naszym życiem 