Gdzie spotkać wolnego mężczyznę? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Strony Poprzednia 1 … 341 342 343 344 345 … 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 22,231 do 22,295 z 31,052 ]

22,231

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
ObietnicaPoranka napisał/a:
ujawniony napisał/a:
ObietnicaPoranka napisał/a:

Nie wiem, czy jest się czym chwalić sad

Oj to ja przepraszam, że się spotykam a nie sedzę i marudzę, że nie podesłano mi pod nos mojej ukochanej drugiej połówki... big_smile

Nie, nie chodzi o podstawianie pod nos. Mnie się nie podoba styl - dzisiaj jedna, jutro druga, w poniedziałek trzecia. A we wtorek poszuka się kolejnych na każdy dzień tygodnia. Nie chciałabym nigdy być dla kogokolwiek okienkiem w randkowym harmonogramie. I tyle. Nie podoba mi się to.

Podpisuję się pod tym rękami i nogami. I nie zdradzam tatusia, ale jak ktoś mnie wysyła na obóz, no to wiesz ;D.
Nie wypisalam się z rodziny, jestem na to zbyt porządna i lojalna. big_smile

Zobacz podobne tematy :

22,232

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
arcania napisał/a:

Obietnico, no szalejesz smile

Kardamon, niech będzie wybaczam tongue

Yuupii wink

No właśnie też tak ten tydzień mi po głowie chodził tongue

Dobra uciekam na dłuuugi spacer.

22,233

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Asiula obejrzałam 1 odcinek SM. Normalnie Mamoru nadal takie ciasteczko jakie było lol

22,234

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
ObietnicaPoranka napisał/a:
ujawniony napisał/a:
ObietnicaPoranka napisał/a:

Nie wiem, czy jest się czym chwalić sad

Oj to ja przepraszam, że się spotykam a nie sedzę i marudzę, że nie podesłano mi pod nos mojej ukochanej drugiej połówki... big_smile

Nie, nie chodzi o podstawianie pod nos. Mnie się nie podoba styl - dzisiaj jedna, jutro druga, w poniedziałek trzecia. A we wtorek poszuka się kolejnych na każdy dzień tygodnia. Nie chciałabym nigdy być dla kogokolwiek okienkiem w randkowym harmonogramie. I tyle. Nie podoba mi się to.

Czytanie między wierszami uważam akurat za przejaw inteligencji ale tu akurat chyba się troszkę zagalopowałaś smile A jak wyobrażasz sobie inaczej "szukanie" ? Według mnie to selekcja naturalna, jak ktoś chce siedzieć i czekać i ewentualnie spotkać się raz na pół roku to jego sprawa. Moim skromnym zdaniem popełniają błąd właśnie ci, którzy najpierw paplają 5 miesięcy przez internet a potem w szóstym miesiącu się spotykają i dupa blada bo jednak nie to, bo brak chemii (a przez neta tak fajnie było), bo kąciki ust się za bardzo podnoszą przy uśmiechu, bo to, bo tamto. Internet i zdjęcia nie oddają w pełni obrazu drugiej osoby, na spotkaniu face to face wychodzi wszystko od razu a nie pół roku. Szkoda i czasu i zdrowia ale każdy robi jak uważa.

22,235

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
ujawniony napisał/a:

Czytanie między wierszami uważam akurat za przejaw inteligencji ale tu akurat chyba się troszkę zagalopowałaś smile A jak wyobrażasz sobie inaczej "szukanie" ? Według mnie to selekcja naturalna, jak ktoś chce siedzieć i czekać i ewentualnie spotkać się raz na pół roku to jego sprawa. Moim skromnym zdaniem popełniają błąd właśnie ci, którzy najpierw paplają 5 miesięcy przez internet a potem w szóstym miesiącu się spotykają i dupa blada bo jednak nie to, bo brak chemii (a przez neta tak fajnie było), bo kąciki ust się za bardzo podnoszą przy uśmiechu, bo to, bo tamto. Internet i zdjęcia nie oddają w pełni obrazu drugiej osoby, na spotkaniu face to face wychodzi wszystko od razu a nie pół roku. Szkoda i czasu i zdrowia ale każdy robi jak uważa.

A gdzie ja napisałam o paplaniu przez pół roku? I co masz jakąś tabelkę i odhaczasz sobie, która ile punktów zdobyła? I po miesiącu takich spotkań wybierzesz tę, która najwięcej? Przecież to jakaś sieczka jak przy rozmowie kwalifikacyjnej. Rekruter rozmawia z setką osób i na koniec wybiera najlepszą. Tylko, że to jednak o co innego chodzi. Trzeba mieć czas, żeby poznać drugiego człowieka, a nie za chwilę lecieć do następnego. A o chemii i tym czymś to już pisałam setki razy. Bzdura. Ale to chyba kolejny argument na nie za poszukiwaniem partnera przez portale. Życie, relacje, uczucia nie polegają na chłodnej kalkulacji. Mnie się to nie podoba, ja w ten sposób nie traktuję ludzi i mam prawo oczekiwać tego samego.

22,236

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
kardamon napisał/a:

Lovelko, boczki odpadają, ale za to stopy... wink

Dobrze, dobrze, zapamiętam te strategiczne miejsce big_smile

Podartyrajtuz napisał/a:

przepraszam bardzo, ale ja do tej pory oglądam Czarodzijkę z Księżyca i to ja pierwsza zakochałam się w Mamoru! tongue

To jest niemożliwe big_smile

ObietnicaPoranka napisał/a:

Siostrunia - jeśli chcesz, to mogę Ci kupić i wysłać te pomidorasy smile. Tylko daj znać pod koniec przyszłego tygodnia, to dopiszę do listy moich zakupów smile

Jesteś kochana siostrunia :* Dziękuję, ale poszukam u siebie jeszcze, a jak nie znajdę to wtedy cię poproszę smile Ale to było milutkie smile

ObietnicaPoranka napisał/a:

Drogie panie: http://www.charaktery.eu/wiesci-psychologiczne/9048/Wygoda-na-obcasach/
lol

Rzesz w mordę jeża, idę jutro na zakupy..będzie nowe obuwie lol


arcania napisał/a:
white.pearl napisał/a:

Arcanio -pan zderzak dzwonił? wink

hahaha no tak będę się do niego pieszczotliwie zwracała big_smile Mój Ty zderzaczku... tongue
I dzwonił i pisał i chyba spokoju nie da, więc w niedzielę idziem do kina wink

O kurczę, to się dzieje big_smile I bardzo dobrze! smile

22,237

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Lovelka17 napisał/a:

Asiula obejrzałam 1 odcinek SM. Normalnie Mamoru nadal takie ciasteczko jakie było lol

Nononononono <3

22,238

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
ujawniony napisał/a:
ObietnicaPoranka napisał/a:
ujawniony napisał/a:

Oj to ja przepraszam, że się spotykam a nie sedzę i marudzę, że nie podesłano mi pod nos mojej ukochanej drugiej połówki... big_smile

Nie, nie chodzi o podstawianie pod nos. Mnie się nie podoba styl - dzisiaj jedna, jutro druga, w poniedziałek trzecia. A we wtorek poszuka się kolejnych na każdy dzień tygodnia. Nie chciałabym nigdy być dla kogokolwiek okienkiem w randkowym harmonogramie. I tyle. Nie podoba mi się to.

Czytanie między wierszami uważam akurat za przejaw inteligencji ale tu akurat chyba się troszkę zagalopowałaś smile A jak wyobrażasz sobie inaczej "szukanie" ? Według mnie to selekcja naturalna, jak ktoś chce siedzieć i czekać i ewentualnie spotkać się raz na pół roku to jego sprawa. Moim skromnym zdaniem popełniają błąd właśnie ci, którzy najpierw paplają 5 miesięcy przez internet a potem w szóstym miesiącu się spotykają i dupa blada bo jednak nie to, bo brak chemii (a przez neta tak fajnie było), bo kąciki ust się za bardzo podnoszą przy uśmiechu, bo to, bo tamto. Internet i zdjęcia nie oddają w pełni obrazu drugiej osoby, na spotkaniu face to face wychodzi wszystko od razu a nie pół roku. Szkoda i czasu i zdrowia ale każdy robi jak uważa.

Akurat tu popieram obietnicę, bo nie chodzi o jakieś pisanie prze pół roku, sama się umawiam po kilku dniach, max. 2 tygodniach, też uważam, że nie ma co czekać i spotkanie na żywo jest najważniejsze, a pisaniem nie ma się co podniecać. Natomiast chodzi o nastawienie, takie rozdrabnianie się. Niestety, to można wyczuć, gdy ktoś ewidentnie nie skupia się na jednej znajomości, tylko ciągnie kilka srok za ogon. A co w sytuacji, gdy w poniedziałek spotkasz się z x, na spotkaniu zaskoczy, ale masz jeszcze zaplanowane z innymi spotkania na środę, piątek i sobotę? Idziesz na nie czy jednak poświęcasz czas x?

Hm, ja jestem za weekendem, zdecydowanie. Może być piątek-niedziela.
Zdecydowanie popieram pomysł spływu, nigdy nie byłam i to moje marzenie!!! Teraz jest już szansa, że się nie utopię z moimi nowymi umiejętnościami wink

22,239 Ostatnio edytowany przez arcania (2015-01-23 19:36:02)

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Kardamonku ja Cię błagam, Ty uważaj na te kolana bo na zlocie będziemy musieli Cię na rękach nosić... wink no chyba, ze o to Ci chodzi tongue

I gdzie szlaja się Metyl ???

To możemy zrobić tak, że Ci którzy chcą przyjadą na tydzień i będą się już integrować a reszta dojedzie w weekend , do mocno rozluźnionych nas wink

22,240

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
ObietnicaPoranka napisał/a:
ujawniony napisał/a:

Czytanie między wierszami uważam akurat za przejaw inteligencji ale tu akurat chyba się troszkę zagalopowałaś smile A jak wyobrażasz sobie inaczej "szukanie" ? Według mnie to selekcja naturalna, jak ktoś chce siedzieć i czekać i ewentualnie spotkać się raz na pół roku to jego sprawa. Moim skromnym zdaniem popełniają błąd właśnie ci, którzy najpierw paplają 5 miesięcy przez internet a potem w szóstym miesiącu się spotykają i dupa blada bo jednak nie to, bo brak chemii (a przez neta tak fajnie było), bo kąciki ust się za bardzo podnoszą przy uśmiechu, bo to, bo tamto. Internet i zdjęcia nie oddają w pełni obrazu drugiej osoby, na spotkaniu face to face wychodzi wszystko od razu a nie pół roku. Szkoda i czasu i zdrowia ale każdy robi jak uważa.

A gdzie ja napisałam o paplaniu przez pół roku? I co masz jakąś tabelkę i odhaczasz sobie, która ile punktów zdobyła? I po miesiącu takich spotkań wybierzesz tę, która najwięcej? Przecież to jakaś sieczka jak przy rozmowie kwalifikacyjnej. Rekruter rozmawia z setką osób i na koniec wybiera najlepszą. Tylko, że to jednak o co innego chodzi. Trzeba mieć czas, żeby poznać drugiego człowieka, a nie za chwilę lecieć do następnego. A o chemii i tym czymś to już pisałam setki razy. Bzdura. Ale to chyba kolejny argument na nie za poszukiwaniem partnera przez portale. Życie, relacje, uczucia nie polegają na chłodnej kalkulacji. Mnie się to nie podoba, ja w ten sposób nie traktuję ludzi i mam prawo oczekiwać tego samego.

A czemu miałaby być właśnie dupa blada? Niekoniecznie, wręcz przeciwnie, bo się poznają, bo wiedzą o sobie więcej, niż 'rozmawiając' ze sobą przez kilka godzin. Wtedy masz jakiś obraz tego człowieka, jeśli jest szczery. A tak to właśnie się idzie nie wiadomo z kim, i jeszcze się oczekuje, że taki facet/kobieta to od razu amorki w głowie po sekundzie spojrzenia w oczka. A iskierek nie ma, bo się ludziska nie znają i taki facet leci w długą do kolejnej, bo 'może akurat zaskoczy'. Bez sensu.

22,241 Ostatnio edytowany przez Aenima (2015-01-23 19:37:48)

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Dziś piąteczek z tej okazji idę niebawem na wino wino wino winoooooo! tongue Tydzień może nie, ale 3-5 dni na pewno bym chciała. Tylko tak w pierwszej połowie lipca! Bo potem praca mnie uziemi.

22,242 Ostatnio edytowany przez arcania (2015-01-23 19:43:00)

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Te portale są do bani tongue ja muszę kogoś widzieć i czuć jego tzw. aurę. Będąc pod Waszym wpływem zapisałam się jakiś tydzień temu na S. Zgłaszają się ciągle tacy co to żony mają i przyjaciółki szukają. Najlepsze są te ich wymagania: atrakcyjna, inteligentna, z poczuciem humoru, z rozległymi zainteresowaniami itp. itd. Jakby co najmniej kobiety na całe życie szukali wink Dziewczyny też tak macie? bo ja na normalnych jakoś nie trafiam, tylko taki typ przyciągam... sad Szczerze nudzi mnie też wymiana maili, nie umiem tak. Poza tym nie umiem angażować się w więcej niż jedną relację. Dla mnie lepsze są czaty bo tam jest szybka wymiana informacji i jakoś tak łatwiej mi poznać tego człowieka smile

22,243

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
white.pearl napisał/a:
ujawniony napisał/a:
ObietnicaPoranka napisał/a:

Nie, nie chodzi o podstawianie pod nos. Mnie się nie podoba styl - dzisiaj jedna, jutro druga, w poniedziałek trzecia. A we wtorek poszuka się kolejnych na każdy dzień tygodnia. Nie chciałabym nigdy być dla kogokolwiek okienkiem w randkowym harmonogramie. I tyle. Nie podoba mi się to.

Czytanie między wierszami uważam akurat za przejaw inteligencji ale tu akurat chyba się troszkę zagalopowałaś smile A jak wyobrażasz sobie inaczej "szukanie" ? Według mnie to selekcja naturalna, jak ktoś chce siedzieć i czekać i ewentualnie spotkać się raz na pół roku to jego sprawa. Moim skromnym zdaniem popełniają błąd właśnie ci, którzy najpierw paplają 5 miesięcy przez internet a potem w szóstym miesiącu się spotykają i dupa blada bo jednak nie to, bo brak chemii (a przez neta tak fajnie było), bo kąciki ust się za bardzo podnoszą przy uśmiechu, bo to, bo tamto. Internet i zdjęcia nie oddają w pełni obrazu drugiej osoby, na spotkaniu face to face wychodzi wszystko od razu a nie pół roku. Szkoda i czasu i zdrowia ale każdy robi jak uważa.

Akurat tu popieram obietnicę, bo nie chodzi o jakieś pisanie prze pół roku, sama się umawiam po kilku dniach, max. 2 tygodniach, też uważam, że nie ma co czekać i spotkanie na żywo jest najważniejsze, a pisaniem nie ma się co podniecać. Natomiast chodzi o nastawienie, takie rozdrabnianie się. Niestety, to można wyczuć, gdy ktoś ewidentnie nie skupia się na jednej znajomości, tylko ciągnie kilka srok za ogon. A co w sytuacji, gdy w poniedziałek spotkasz się z x, na spotkaniu zaskoczy, ale masz jeszcze zaplanowane z innymi spotkania na środę, piątek i sobotę? Idziesz na nie czy jednak poświęcasz czas x?

Hm, ja jestem za weekendem, zdecydowanie. Może być piątek-niedziela.
Zdecydowanie popieram pomysł spływu, nigdy nie byłam i to moje marzenie!!! Teraz jest już szansa, że się nie utopię z moimi nowymi umiejętnościami wink

Może będzie chciał poświęcić czas X, ale ona będzie miała zaplanowane spotkania z innymi, bo Ujawniony zdobędzie tylko 99% w jej skali, a któryś z tych, z którymi jest umówiona na inny dzień zawsze może mieć 100%. Albo X zdobędzie tylko 95%, a zawsze ta z wtorku czy środy może mieć więcej. To jest pułapka. A żeby tak naprawdę poznać człowieka to zdecydowanie jedno spotkanie nie wystarczy. Ale jak to stwierdził Ujawniony - co kto lubi. Jeśli Tobie nie przeszkadza, że i Ciebie ktoś traktuje jak jednego z wielu w kolejce na poczcie, to proszę bardzo. Mnie by przeszkadzało.

Słuchajcie - weekend zdecydowanie nie ma sensu. Jesteśmy z różnych stron Polski, pierwszy dzień trzeba odliczyć na zjeżdżanie się ludzi, bo ktoś przyjedzie o 12, a ktoś o 18, na zakwaterowanie i inne sprawy organizacyjne. Ostatni dzień tak samo. Jeśli to ma być piątek-niedziela, to tak naprawdę mamy 1 dzień na cokolwiek. Dla ludzi z okolic to może nie być problemem, ale jeśli ktoś ma jechać 5-8 godzin w jedną stronę to na jeden dzień tak średnio mu się opłaca. Moim zdaniem najrozsądniejszym czasem jest właśnie tydzień, to wtedy i zdążymy coś porobić, odpocząć i dobrze się bawić. W każdym razie ja na weekend raczej się nie piszę.

22,244

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
white.pearl napisał/a:
ujawniony napisał/a:
ObietnicaPoranka napisał/a:

Nie, nie chodzi o podstawianie pod nos. Mnie się nie podoba styl - dzisiaj jedna, jutro druga, w poniedziałek trzecia. A we wtorek poszuka się kolejnych na każdy dzień tygodnia. Nie chciałabym nigdy być dla kogokolwiek okienkiem w randkowym harmonogramie. I tyle. Nie podoba mi się to.

Czytanie między wierszami uważam akurat za przejaw inteligencji ale tu akurat chyba się troszkę zagalopowałaś smile A jak wyobrażasz sobie inaczej "szukanie" ? Według mnie to selekcja naturalna, jak ktoś chce siedzieć i czekać i ewentualnie spotkać się raz na pół roku to jego sprawa. Moim skromnym zdaniem popełniają błąd właśnie ci, którzy najpierw paplają 5 miesięcy przez internet a potem w szóstym miesiącu się spotykają i dupa blada bo jednak nie to, bo brak chemii (a przez neta tak fajnie było), bo kąciki ust się za bardzo podnoszą przy uśmiechu, bo to, bo tamto. Internet i zdjęcia nie oddają w pełni obrazu drugiej osoby, na spotkaniu face to face wychodzi wszystko od razu a nie pół roku. Szkoda i czasu i zdrowia ale każdy robi jak uważa.

Akurat tu popieram obietnicę, bo nie chodzi o jakieś pisanie prze pół roku, sama się umawiam po kilku dniach, max. 2 tygodniach, też uważam, że nie ma co czekać i spotkanie na żywo jest najważniejsze, a pisaniem nie ma się co podniecać. Natomiast chodzi o nastawienie, takie rozdrabnianie się. Niestety, to można wyczuć, gdy ktoś ewidentnie nie skupia się na jednej znajomości, tylko ciągnie kilka srok za ogon. A co w sytuacji, gdy w poniedziałek spotkasz się z x, na spotkaniu zaskoczy, ale masz jeszcze zaplanowane z innymi spotkania na środę, piątek i sobotę? Idziesz na nie czy jednak poświęcasz czas x?

Ale robicie ze mnie jakiegoś idiotę czy jak bo nie kumam? smile Gdzie napisałem, ze biorę hurtowo jak na castingu i wybieram najlepszą? Wczoraj byłem na jednym spotkaniu i już wiem, że mi nie pasuje mimo, że z wyglądu ładna i atrakcyjna ale "nie mój klimat" i koniec kropka, drugiego spotkania nie będzie, dzisiaj było kolejne i to samo, wiem że to nie to, jutro i w pon następne spotkanie i zobaczymy czy będzie ok czy nie. Jeśli chodzi o kwestię, że w sobotę mi się spodoba i będzie fajnie to poniedziałkowe spotkanie albo odwołam, albo ewentualnie potraktuje jak spotkanie czysto towarzyskie, proste. Wkręcacie mi, ze jakiś casting robię big_smile
Wkręcajcie i tak się nie dam :DDDDDDDDDD

22,245

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Co do tego domku w lesie, to ja nic nie mogę obiecać, bo nie wiem czy będę aktualnie na miejscu, ale jeśli będę miała już jakiś grafik, to daję znać i wtedy na weekend mogę wpaść, zrobić wam tam jakąś rozpierduchę big_smile

arcania jasne, że inaczej przez portal, a inaczej na żywo, dlatego tak czy siak po jakimś czasie człowieki się spotykają tongue

22,246

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Te portale są do bani tongue ja muszę kogoś widzieć i czuć jego tzw. aurę. Będąc pod Waszym wpływem zapisałam się jakiś tydzień temu na S. Zgłaszają się ciągle tacy co to żony mają i przyjaciółki szukają. Najlepsze są te ich wymagania: atrakcyjna, inteligentna, z poczuciem humoru, z rozległymi zainteresowaniami itp. itd. Jakby co najmniej kobiety na całe życie szukali wink Dziewczyny też tak macie? bo ja na normalnych jakoś nie trafiam, tylko taki typ przyciągam... sad Szczerze nudzi mnie też wymiana maili, nie umiem tak. Poza tym nie umiem angażować się w więcej niż jedną relację. Dla mnie lepsze są czaty bo tam jest szybka wymiana informacji i jakoś tak łatwiej mi poznać tego człowieka smile

22,247 Ostatnio edytowany przez Aenima (2015-01-23 19:47:37)

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Lovelka17 napisał/a:

Co do tego domku w lesie, to ja nic nie mogę obiecać, bo nie wiem czy będę aktualnie na miejscu, ale jeśli będę miała już jakiś grafik, to daję znać i wtedy na weekend mogę wpaść, zrobić wam tam jakąś rozpierduchę big_smile

arcania jasne, że inaczej przez portal, a inaczej na żywo, dlatego tak czy siak po jakimś czasie człowieki się spotykają tongue

Ty, chodź, poderwiemy jakiegoś japońca. No weź, ze ten, Mamoru Chiba i te sprawy big_smile.
A tak w ogóle to mailika masz, bliźniaczko.

Arc mamy mamy, dlatego ja sama piszę. ;D I olewam tych, którzy piszą do mnie.
Ale nie mam foty, więc nie wiedzą jak ładna jestem, czy coś.

22,248

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Siostrunia, bo teraz jest moda na pozorne relacje. Te rozmowy wyglądają właśnie tak, że to jest wymiana właśnie kilku szybkich wiadomości. I mnie np. jeden pan po takiej wymianie zapytał (która trwała jeden dzień i było to może z 5 szybkich wiadomości) o numer telefonu. Gdy odpowiedziałam, że dla mnie to za szybko i muszę się oswoić, to się obraził. Dla mnie to jest dziwne, bo potrzebuję więcej czasu. Niekoniecznie pół roku, ale też nie kilku szybkich wiadomości. I nie podoba mi się taki styl - kilka wiadomości, spotkanie, "nie ma chemii", więc szukamy kogoś następnego. Bo tak to i do śmierci można szukać. Myślicie, że (np.) nasi dziadkowie spotkali się, zamienili ze sobą 3 zdania i byli pewni, że "to jest to"? Nie. Musieli się spotkać parę razy, porozmawiać, poznać się. Aż nie wierzę, że do niedawna broniłam tezy, że relacje międzyludzkie jednak nie zanikają. Gdy czytam takie teksty jak Ujawnionego, to aż jestem gotowa zmienić obóz hmm

22,249

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Myślicie, że (np.) nasi dziadkowie spotkali się, zamienili ze sobą 3 zdania i byli pewni, że "to jest to"? Nie.

Oczywiście, że nie. Nie można od razu wiedzieć, zanim pozwoli się czemuś rozwinąć, czy to jest "to". Tak samo bezsensu jak mi powiedział ten niedoszły. Nie mógł tego wiedzieć na etapie 3 spotkań, ale w zasadzie wymówka dobra, jak każda inna, żeby nie powiedzieć: "no brak chemii, sory"

22,250 Ostatnio edytowany przez arcania (2015-01-23 19:51:39)

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Obietnico, ja tak właśnie działam od zawsze, nie wyobrażam sobie inaczej sad każdy jest inny. zobacz, jak Ty potrafisz godzinami dyskutować na jeden temat, ja nie. Mnie to nudzi, dla mnie sprawa jest wyjaśniona, albo obgadana i nie ma nad czym rozmyślać wink Stad dla mnie wygodniejsze są szybkie rozmowy i szybkie spotkania. Tutaj niestety rozumiem Ujawnionego.

22,251

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
ujawniony napisał/a:

Ale robicie ze mnie jakiegoś idiotę czy jak bo nie kumam? smile Gdzie napisałem, ze biorę hurtowo jak na castingu i wybieram najlepszą? Wczoraj byłem na jednym spotkaniu i już wiem, że mi nie pasuje mimo, że z wyglądu ładna i atrakcyjna ale "nie mój klimat" i koniec kropka, drugiego spotkania nie będzie, dzisiaj było kolejne i to samo, wiem że to nie to, jutro i w pon następne spotkanie i zobaczymy czy będzie ok czy nie. Jeśli chodzi o kwestię, że w sobotę mi się spodoba i będzie fajnie to poniedziałkowe spotkanie albo odwołam, albo ewentualnie potraktuje jak spotkanie czysto towarzyskie, proste. Wkręcacie mi, ze jakiś casting robię big_smile
Wkręcajcie i tak się nie dam :DDDDDDDDDD

A czy wtedy poniedziałkową panią poinformujesz o tym, że to spotkanie czysto towarzyskie i że już znalazłeś taką, która Ci się podoba i z nią możesz się najwyżej zakolegować? Czy jednak potraktujesz ją jak zabawkę, która służy do podbudowania Twojego ego i zrobisz dziewczynie jakąś nadzieję?
A skąd wiesz, że to nie Twój klimat? Po jednym spotkaniu? No, bo rozumiem, że z nią rozmawiałeś i coś więcej niż jej zdjęcie Ci się spodobało?
Ujawniony na ilu spotkaniach już byłeś? Takich z portalu?
Bo wiecie co, dla mnie to jest pozorne. Ujawniony napisał, że przynajmniej coś robi. Ale dla mnie to jest na takiej samej zasadzie jak w przypadku studenta, który przed sesją zamiast uczyć się do egzaminów, to przepisuje notatki, kseruje podręczniki, chodzi do biblioteki. Robi coś? No robi. Tylko, że to są czynności zastępcze, którymi sobie zapycha czas, żeby mieć złudne poczucie, że przecież nie siedzi i się nie obija. Ale jednak do tych notatek nie zagląda, nie siada i się po prostu nie uczy. No, ale ciągle coś robi. I tak jest w takiej sytuacji - taki człowiek nie stara się naprawdę poznać drugiej osoby, tylko tworzy sobie pozory relacji ciągle się z kimś spotykając. Moim zdaniem to do niczego nie prowadzi.

22,252

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Aeni, no właśnie może też zacznę pisać...dla mnie lepiej jak oni tych zdjęć nie mają, jakoś wolę to pozostawić mojej wyobraźni...

22,253

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

No to ja jestem inny w takim razie bo po jednym, nawet krótkim spotkaniu mogę ocenić czy z mąki będzie chleb czy nie. Zresztą tak do końca to też nie jest bo wcześniej zawsze się popisze z tą drugą osobą więc jakiś tam obraz już się wyłania. Poza tym, mowa ciała, gesty, spojrzenia itd to ja to muszę idzieć i czuć, tak jak Arcania napisała, poczuć aurę, jak jej nie ma albo jest odpychające pole siłowe to wiem, że lipa.

22,254

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
arcania napisał/a:

Obietnico, ja tak właśnie działam od zawsze, nie wyobrażam sobie inaczej sad każdy jest inny. zobacz, jak Ty potrafisz godzinami dyskutować na jeden temat, ja nie. Mnie to nudzi, dla mnie sprawa jest wyjaśniona, albo obgadana i nie ma nad czym rozmyślać wink Stad dla mnie wygodniejsze są szybkie rozmowy i szybkie spotkania. Tutaj niestety rozumiem Ujawnionego.

I też się spotykasz codziennie z kimś innym yikes

22,255

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
arcania napisał/a:

Aeni, no właśnie może też zacznę pisać...dla mnie lepiej jak oni tych zdjęć nie mają, jakoś wolę to pozostawić mojej wyobraźni...

Dla mnie ludzie bez zdjęcia (faceci) rzadko kiedy są okej i w porządku. Tak zauważyłam.
Ja teraz poszłam już na łatwiznę, moje miasto i takie tam big_smile. Nie umiem podejść do tego poważnie, po prostu. Spotkać się mogę i owszem, ale nie mam zamiaru znów się nakręcać, dopóki to ktoś się o mnie nie postara.

22,256

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Ujawniony, na czym ta aura polega? Czy przypadkiem nie na tym, że dziewczyna Ci się fizycznie nie podoba? Ale to nie można wtedy po męsku napisać - nie podoba mi się. Koniec. Trzeba do tego jakąś filozofię dobudowywać o aurze, chemii i tym czymś?

22,257

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
ObietnicaPoranka napisał/a:

Ujawniony, na czym ta aura polega? Czy przypadkiem nie na tym, że dziewczyna Ci się fizycznie nie podoba? Ale to nie można wtedy po męsku napisać - nie podoba mi się. Koniec. Trzeba do tego jakąś filozofię dobudowywać o aurze, chemii i tym czymś?

Ja chyba jestem najbardziej facetem z Was wszystkich. Jak coś mi nie pasuje, to mówię bez ceregieli, a nie przedłużam żebym 'się upewniać". Bo to sprawia zawód drugiej stronie.

22,258

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
arcania napisał/a:

Obietnico, ja tak właśnie działam od zawsze, nie wyobrażam sobie inaczej sad każdy jest inny. zobacz, jak Ty potrafisz godzinami dyskutować na jeden temat, ja nie. Mnie to nudzi, dla mnie sprawa jest wyjaśniona, albo obgadana i nie ma nad czym rozmyślać wink Stad dla mnie wygodniejsze są szybkie rozmowy i szybkie spotkania. Tutaj niestety rozumiem Ujawnionego.

No ok, ale to dla mnie właśnie bez sensu. Bo spotykam się z kimś, kogo tak naprawdę nie znam. Nie szkoda na to czasu, żeby codziennie się z kimś innym spotykać i codziennie stwierdzać, że "to nie to"?

22,259

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
ObietnicaPoranka napisał/a:

Siostrunia, bo teraz jest moda na pozorne relacje. Te rozmowy wyglądają właśnie tak, że to jest wymiana właśnie kilku szybkich wiadomości. I mnie np. jeden pan po takiej wymianie zapytał (która trwała jeden dzień i było to może z 5 szybkich wiadomości) o numer telefonu. Gdy odpowiedziałam, że dla mnie to za szybko i muszę się oswoić, to się obraził. Dla mnie to jest dziwne, bo potrzebuję więcej czasu. Niekoniecznie pół roku, ale też nie kilku szybkich wiadomości. I nie podoba mi się taki styl - kilka wiadomości, spotkanie, "nie ma chemii", więc szukamy kogoś następnego. Bo tak to i do śmierci można szukać. Myślicie, że (np.) nasi dziadkowie spotkali się, zamienili ze sobą 3 zdania i byli pewni, że "to jest to"? Nie. Musieli się spotkać parę razy, porozmawiać, poznać się. Aż nie wierzę, że do niedawna broniłam tezy, że relacje międzyludzkie jednak nie zanikają. Gdy czytam takie teksty jak Ujawnionego, to aż jestem gotowa zmienić obóz hmm

Ja nie mam konta na portalu, ale zgadzam się z Tobą, że właśnie wszystko jest teraz takie na chybcika, że już musi być wielka love, że musi być zakochanie na maksa, najlepiej to po samym zdjęciu, gdzie to jest chore. Nie wiem ile kto potrzebuje czasu, żeby się z kimś poznać mailowo i zdecydować, że warto, jedni jak Asia kilka dni, Perełka dwa tyg co najmniej, a ja to chyba właśnie jeszcze dłużej. Ważne jest to, żeby ani kogoś, ani siebie nie traktowac jak towar, zaprezentować się, kilka zdań i bierzesz lub nie. No na jakich podstawach ma być taki związek? Jak to ma wytrwać? Druga sprawa, że nie można wiedzieć, czy to będzie TYM, już po kilkunastu minutach, zgadza się, że można poczuć motylki i to bardzo przyjemne i rokuje na dalszą relację big_smile ale nie wiesz, czy to będzie coś wazniejszego po kilku dniach rozmowy i jednym spotkaniu, nie ma takiej opcji. Dlatego tak ważne jest żeby się poznawać i może nie koniecznie od tej technicznej strony, ale od takiej poglądowej, określającej charakter. Ktoś powie, że to gadki o dupie marynie, ale wcale nie, bo bardzo dużo mówią o drugim człowieku i wtedy nie musisz wiedzieć ile ma sióstr, braci, czy miał samochód czy rower, czy pracuje w kopalni czy na złomowisku, po prostu poznajesz człowieka, takim jakim jest i w sumie wiesz o nim to co najważniejsze.

22,260

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Nie, nie dlatego. Ta chemia naprawdę istnieje, przykład z wczoraj pokazuje to dobitnie bo naprawdę ładna jest, atrakcyjna zasadniczo taka jak lubię ale po prostu po gestach po rozmowie, po spojrzeniach widzę, ze to nie to. Nie wiem jak inaczej to wyjaśnić ale mi naprawdę w niektórych przypadkach wystarczy kilka minut... Może dziwny jestem nie wiem, nie analizowałem psychicznie sam siebie smile

22,261

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Aenima napisał/a:
ObietnicaPoranka napisał/a:

Ujawniony, na czym ta aura polega? Czy przypadkiem nie na tym, że dziewczyna Ci się fizycznie nie podoba? Ale to nie można wtedy po męsku napisać - nie podoba mi się. Koniec. Trzeba do tego jakąś filozofię dobudowywać o aurze, chemii i tym czymś?

Ja chyba jestem najbardziej facetem z Was wszystkich. Jak coś mi nie pasuje, to mówię bez ceregieli, a nie przedłużam żebym 'się upewniać". Bo to sprawia zawód drugiej stronie.

Ale czekaj co Ci nie pasuje od razu? Czy to nie jest tak jak z tym Twoim panem? Od razu powiedział, ale wszyscy stwierdziliśmy, że to za szybko. A teraz Ty sama stwierdzasz, że nie chcesz się upewniać yikes. Widzę tu pewną sprzeczność.

22,262 Ostatnio edytowany przez Aenima (2015-01-23 20:06:38)

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Lovelka17 napisał/a:
ObietnicaPoranka napisał/a:

Siostrunia, bo teraz jest moda na pozorne relacje. Te rozmowy wyglądają właśnie tak, że to jest wymiana właśnie kilku szybkich wiadomości. I mnie np. jeden pan po takiej wymianie zapytał (która trwała jeden dzień i było to może z 5 szybkich wiadomości) o numer telefonu. Gdy odpowiedziałam, że dla mnie to za szybko i muszę się oswoić, to się obraził. Dla mnie to jest dziwne, bo potrzebuję więcej czasu. Niekoniecznie pół roku, ale też nie kilku szybkich wiadomości. I nie podoba mi się taki styl - kilka wiadomości, spotkanie, "nie ma chemii", więc szukamy kogoś następnego. Bo tak to i do śmierci można szukać. Myślicie, że (np.) nasi dziadkowie spotkali się, zamienili ze sobą 3 zdania i byli pewni, że "to jest to"? Nie. Musieli się spotkać parę razy, porozmawiać, poznać się. Aż nie wierzę, że do niedawna broniłam tezy, że relacje międzyludzkie jednak nie zanikają. Gdy czytam takie teksty jak Ujawnionego, to aż jestem gotowa zmienić obóz hmm

Ja nie mam konta na portalu, ale zgadzam się z Tobą, że właśnie wszystko jest teraz takie na chybcika, że już musi być wielka love, że musi być zakochanie na maksa, najlepiej to po samym zdjęciu, gdzie to jest chore. Nie wiem ile kto potrzebuje czasu, żeby się z kimś poznać mailowo i zdecydować, że warto, jedni jak Asia kilka dni, Perełka dwa tyg co najmniej, a ja to chyba właśnie jeszcze dłużej. Ważne jest to, żeby ani kogoś, ani siebie nie traktowac jak towar, zaprezentować się, kilka zdań i bierzesz lub nie. No na jakich podstawach ma być taki związek? Jak to ma wytrwać? Druga sprawa, że nie można wiedzieć, czy to będzie TYM, już po kilkunastu minutach, zgadza się, że można poczuć motylki i to bardzo przyjemne i rokuje na dalszą relację big_smile ale nie wiesz, czy to będzie coś wazniejszego po kilku dniach rozmowy i jednym spotkaniu, nie ma takiej opcji. Dlatego tak ważne jest żeby się poznawać i może nie koniecznie od tej technicznej strony, ale od takiej poglądowej, określającej charakter. Ktoś powie, że to gadki o dupie marynie, ale wcale nie, bo bardzo dużo mówią o drugim człowieku i wtedy nie musisz wiedzieć ile ma sióstr, braci, czy miał samochód czy rower, czy pracuje w kopalni czy na złomowisku, po prostu poznajesz człowieka, takim jakim jest i w sumie wiesz o nim to co najważniejsze.

U mnie to zależy od tego, jak leży. Jeśli ktoś coś ukrywa, to wcale się szybko nie spotykam, albo wcale.
Tamten od początku miał "czyste'' konto, ujawnił się od razu z imienia, nazwiska etc. Może to detale, ale też są dla mnie ważne, jeśli już mam się z kimś umawiać.

Obietnico no właśnie jeśli już na 1 spotkaniu coś mi nie pasuje, to mówię wprost, że kolejnego nie będzie i podaję powód. Nie trzymam nikogo w niepewności żeby "się upewniać" jak zrobił to mój znajomy.

22,263

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Aenima napisał/a:
Lovelka17 napisał/a:

Co do tego domku w lesie, to ja nic nie mogę obiecać, bo nie wiem czy będę aktualnie na miejscu, ale jeśli będę miała już jakiś grafik, to daję znać i wtedy na weekend mogę wpaść, zrobić wam tam jakąś rozpierduchę big_smile

arcania jasne, że inaczej przez portal, a inaczej na żywo, dlatego tak czy siak po jakimś czasie człowieki się spotykają tongue

Ty, chodź, poderwiemy jakiegoś japońca. No weź, ze ten, Mamoru Chiba i te sprawy big_smile.
A tak w ogóle to mailika masz, bliźniaczko.

Hah Momoru jest tylko jeden, ale tylko w mojej wyobraźni big_smile Realność zostawmy w spokoju, tu potrzeba faceta z krwi i kości big_smile Kurcze zabrzmiało to jak zamówienie pizzy lol
Widziałam, odpisałam wink

22,264

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
ujawniony napisał/a:

Nie, nie dlatego. Ta chemia naprawdę istnieje, przykład z wczoraj pokazuje to dobitnie bo naprawdę ładna jest, atrakcyjna zasadniczo taka jak lubię ale po prostu po gestach po rozmowie, po spojrzeniach widzę, ze to nie to. Nie wiem jak inaczej to wyjaśnić ale mi naprawdę w niektórych przypadkach wystarczy kilka minut... Może dziwny jestem nie wiem, nie analizowałem psychicznie sam siebie smile

A wiesz, że ludzie czasami są zmęczeni, przeziębieni, zestresowani albo jeszcze coś innego? I wtedy te ich gesty, słowa, rozmowa są zupełnie inne niż wtedy, gdy są wypoczęci? Oceniając kogoś po jednym spotkaniu odbierasz przede wszystkim sobie szansę na to, żeby go naprawdę poznać. Bo żeby wiedzieć jaki ktoś jest, trzeba go poznawać przez jakiś czas, a nie po jednym wyrwanym fragmencie dnia oceniać, że jest taki czy inny.

A chemia to moim zdaniem wymysł panienek, które się zbyt wielu amerykańskich seriali naoglądały i szukają księcia z romantycznej opowieści, a nie partnera na różne chwile życia.

22,265 Ostatnio edytowany przez ObietnicaPoranka (2015-01-23 20:12:46)

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

A i jeszcze wniosek z tego taki - można odrzucić człowieka tylko dlatego, że koślawo podnosi filiżankę albo gdy mówi to rękę za bardzo odchyla w jedną stronę. No proszę Was. To jednak podziękuję za takie relacje.

Aeni, a może za pierwszym razem mu wszystko pasowało, dlatego umówił się drugi raz, a za drugim przestało? Dla mnie to nadal to samo. Może za pierwszym razem nie ujawniłaś wszystkich swoich gestów lol

22,266 Ostatnio edytowany przez Aenima (2015-01-23 20:12:57)

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
ObietnicaPoranka napisał/a:
ujawniony napisał/a:

Nie, nie dlatego. Ta chemia naprawdę istnieje, przykład z wczoraj pokazuje to dobitnie bo naprawdę ładna jest, atrakcyjna zasadniczo taka jak lubię ale po prostu po gestach po rozmowie, po spojrzeniach widzę, ze to nie to. Nie wiem jak inaczej to wyjaśnić ale mi naprawdę w niektórych przypadkach wystarczy kilka minut... Może dziwny jestem nie wiem, nie analizowałem psychicznie sam siebie smile

A wiesz, że ludzie czasami są zmęczeni, przeziębieni, zestresowani albo jeszcze coś innego? I wtedy te ich gesty, słowa, rozmowa są zupełnie inne niż wtedy, gdy są wypoczęci? Oceniając kogoś po jednym spotkaniu odbierasz przede wszystkim sobie szansę na to, żeby go naprawdę poznać. Bo żeby wiedzieć jaki ktoś jest, trzeba go poznawać przez jakiś czas, a nie po jednym wyrwanym fragmencie dnia oceniać, że jest taki czy inny.

A chemia to moim zdaniem wymysł panienek, które się zbyt wielu amerykańskich seriali naoglądały i szukają księcia z romantycznej opowieści, a nie partnera na różne chwile życia.

No, ja się tak poczułam w sumie, wiesz. Jakbym nie dostała w ogóle szansy na zaprezentowanie swoich możliwości, no ale, faceci szukają chemii smile))))))). Ale ja spytałam wprost, od kiedy. On stwierdził, ze od razu, ale chciał się upewnić.

22,267

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Coraz bardziej dochodzę do wniosku, że to sposób zupełnie nie dla mnie.

22,268

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
ObietnicaPoranka napisał/a:

Only wiesz dlaczego jeszcze warto dużo pracować? Dla takich chwil jak dzisiejszy dzień. Rano zadzwonił budzik, a ja stwierdziłam, że mam to gdzieś, bo wreszcie mogę. Wyłączyłam go i poszłam spać dalej. Wyspałam się nieprzyzwoicie bardzo. Później spędziłam leniwy poranek, poczytałam książkę w łóżku, obejrzałam nowy odcinek PLL ( Aeni miałaś rację, jest już nowy sezon, a ja nic nie wiedziałam yikes)), poszłam na łyżwy, a w drodze do domu kupiłam zieloną herbatkę o smaku ciastka truskawkowego cool. A na wieczór planuję domowe spa, a później kocyk, podusię i książkę smile. Miałam iść na piwo, ale jednak dzisiaj potrzebuję domowego zacisza. I cieszę się każdą chwilą, a po tak intensywnej pracy każdym zmysłem czuję wolność i brak jakichkolwiek ograniczeń. I tak, wiem, że mnóstwo ludzi może powiedzieć, że tak wygląda każdy ich dzień, ale jestem pewna, że nie doceniają go choćby w połowie tak bardzo jak ja cool

Widzę,że jednak dałem Ci do myślenia tongue

Wszystko fajnie,tyle tylko,że my faceci (nie piszę za wszystkich) nie przeżywamy tego wszystkiego aż tak emocjonalnie.Dla mnie wolne,to wolne,chociaż też nie do końca,bo trzeba inne sprawy ogarniać,zwłaszcza jak się nie mieszka w bloku,także praca nie ogranicza się tylko do pracy dla firmy,ale także dla siebie.....Jak nam to kobieta na szkoleniu powiedziała,"mężczyźni żyją tu i teraz" i z tym się w pełni zgodzę,nie rozwodzę się nad tym,jak to super mieć wolne i robić te wszystkie rzeczy,które sprawiają przyjemność,wiadomo,że pewnie jest inny komfort psychiczny,ale chyba nic poza tym,może dlatego,że zbyt spontaniczny nie jestem i lubie mieć plan z wyprzedzeniem tongue

22,269

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Siostrunia zgadzam się oczywiście z dawaniem szansy, ja tez uważam, że nie da się i nie powinno oceniać człowieka po jednym kilkugodzinnym spotkaniu, bo to nigdy nie będzie tak, jak normalnie. Dochodzi stres, jak mówisz, jest czasami kiepski dzień i już ta gadka, to wszystko wygląda inaczej, niejako gorzej, a przecież gdyby teoretycznie spotkac się w inny dzien to włąśnie mogłoby potoczyć się całkiem inaczej. To trochę jakby oceniać po kilku stronach książki, albo raczej zaledwie jednej.

Natomiast co do chemii, to mi się wydaje, że to nie jest do końca taki wymysł, bo to chyba chodzi o te całe pożądanie. A mianowicie. Dlaczego spotykając się pierwszy raz z jakimś facetem akurat jemu pozwalasz się dotknąć, złapać za rękę, pocałować i różne inne rzeczy, a czasem nawet sama do tego dążysz, a drugiego odepchniesz, powiesz stop, nie zbliżysz się, no kompletnie nic? To jest właśnie chyba to, że jak jest podobanie się między ludźmi, to jest ta chemia.

22,270 Ostatnio edytowany przez Aenima (2015-01-23 20:17:28)

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
ObietnicaPoranka napisał/a:

Coraz bardziej dochodzę do wniosku, że to sposób zupełnie nie dla mnie.

Laleczko, ale w życiu masz tak samo. Czy poznajesz kogoś w knajpie, czy w barze, czy na ulicy. Najpierw jest spotkanie zapoznawcze, potem się okazuje. To, że poznałam kogoś na necie, wymieniłam ileś wiadomości tylko ułatwia to, że ta osoba nie jest całkiem obca. Ale co do tej całej "chemii" po prostu - jeśli ktoś komuś nie pasuje po 1 spotkaniu, to po co przedłużać? Zależy jaki jest powód oczywiście, bo jak zmęczenie czy coś, to wiadomo, ze idiotyczny powód na kończenie znajomości. Ale jeżeli po którymś spotkaniu nie czujesz tego, no to po co to ciągnąć? Jak nie czujesz do tej osoby nic, albo wiesz, ze to, co mówi o sobie Cię nie interesuje? JA oczywiście nikogo nie usprawiedliwiam, ale zazwyczaj wiem, czy chcę się z kimś jeszcze zobaczyć, czy nie i nie trzymam nikogo w niepewności.

22,271

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Aenimo ale panowie z netu to się chyba nie starają za bardzo, bo widzą jaki mają wybór szukających, no chyba że ci jedynie co im nikt nie odpisuje.. Co innego jak facet gdzieś Cię wypatrzy i stara..
Arcanio ja trafiam na normal i w porządku raczej ale to nic nie zmienia.. spotkanie i jakoś przeważnie mnie nie ciągnie do tej osoby:)
Jakby nie problem, że ja całkowicie nie poznaje nowych panów teraz, to pewnie też bym się wypisała z portalu.

22,272 Ostatnio edytowany przez Aenima (2015-01-23 20:18:58)

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Lejdilejdi napisał/a:

Aenimo ale panowie z netu to się chyba nie starają za bardzo, bo widzą jaki mają wybór szukających, no chyba że ci jedynie co im nikt nie odpisuje.. Co innego jak facet gdzieś Cię wypatrzy i stara..
Arcanio ja trafiam na normal i w porządku raczej ale to nic nie zmienia.. spotkanie i jakoś przeważnie mnie nie ciągnie do tej osoby:)
Jakby nie problem, że ja całkowicie nie poznaje nowych panów teraz, to pewnie też bym się wypisała z portalu.

Lejdi, to zależy, naprawdę. Jeśli ktoś jest nieśmiały, to prędzej się będzie starał niż ktoś, kto jest liderem i ma ogromny wybór. Znam pary poznane w internecie i są szczęśliwe, więc nie można tak ujednolicać. Miejsce poznania niczego nie zmienia, o wszystkim decyduje charakter drugiej osoby.

22,273

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
ObietnicaPoranka napisał/a:
ujawniony napisał/a:

Nie, nie dlatego. Ta chemia naprawdę istnieje, przykład z wczoraj pokazuje to dobitnie bo naprawdę ładna jest, atrakcyjna zasadniczo taka jak lubię ale po prostu po gestach po rozmowie, po spojrzeniach widzę, ze to nie to. Nie wiem jak inaczej to wyjaśnić ale mi naprawdę w niektórych przypadkach wystarczy kilka minut... Może dziwny jestem nie wiem, nie analizowałem psychicznie sam siebie smile

A wiesz, że ludzie czasami są zmęczeni, przeziębieni, zestresowani albo jeszcze coś innego? I wtedy te ich gesty, słowa, rozmowa są zupełnie inne niż wtedy, gdy są wypoczęci? Oceniając kogoś po jednym spotkaniu odbierasz przede wszystkim sobie szansę na to, żeby go naprawdę poznać. Bo żeby wiedzieć jaki ktoś jest, trzeba go poznawać przez jakiś czas, a nie po jednym wyrwanym fragmencie dnia oceniać, że jest taki czy inny.

A chemia to moim zdaniem wymysł panienek, które się zbyt wielu amerykańskich seriali naoglądały i szukają księcia z romantycznej opowieści, a nie partnera na różne chwile życia.

To w tej kwestii po prostu się różnimy oceną i zdaniem. Osobiście uważam, że chemia jest. Głupie spojrzenie, zaglądnięcie drugiej osobie w oczy może powiedzieć już wiele. Znam kilka kobiet, które są piękne, ale naprawdę piękne, prawie jak z żurnala ale żadnego pożądania u mnie nie wywołują. To jak to nazwiesz skoro widzisz piękną kobietę a nie podnieca Cię, nie czujesz do niej pożądania, ot taka "można popatrzeć" bo ładna... Idźmy w drugą stronę, jest wiele mniej trafiających w np moje gusta ale kręcą mnie na maksa, jak podchodzę patrzę w oczy widzę te spojrzenia, gest to aż ciśnienie się podnosi... To jak to też nazwiesz jak nie chemią? Ja nie rozumiem, Wy wogóle coś odczuwacie? Czy na zasadzie... a czyta ten sam gatunek literacki co ja.. może być...

22,274

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
theonlyone napisał/a:
ObietnicaPoranka napisał/a:

Only wiesz dlaczego jeszcze warto dużo pracować? Dla takich chwil jak dzisiejszy dzień. Rano zadzwonił budzik, a ja stwierdziłam, że mam to gdzieś, bo wreszcie mogę. Wyłączyłam go i poszłam spać dalej. Wyspałam się nieprzyzwoicie bardzo. Później spędziłam leniwy poranek, poczytałam książkę w łóżku, obejrzałam nowy odcinek PLL ( Aeni miałaś rację, jest już nowy sezon, a ja nic nie wiedziałam yikes)), poszłam na łyżwy, a w drodze do domu kupiłam zieloną herbatkę o smaku ciastka truskawkowego cool. A na wieczór planuję domowe spa, a później kocyk, podusię i książkę smile. Miałam iść na piwo, ale jednak dzisiaj potrzebuję domowego zacisza. I cieszę się każdą chwilą, a po tak intensywnej pracy każdym zmysłem czuję wolność i brak jakichkolwiek ograniczeń. I tak, wiem, że mnóstwo ludzi może powiedzieć, że tak wygląda każdy ich dzień, ale jestem pewna, że nie doceniają go choćby w połowie tak bardzo jak ja cool

Widzę,że jednak dałem Ci do myślenia tongue

Wszystko fajnie,tyle tylko,że my faceci (nie piszę za wszystkich) nie przeżywamy tego wszystkiego aż tak emocjonalnie.Dla mnie wolne,to wolne,chociaż też nie do końca,bo trzeba inne sprawy ogarniać,zwłaszcza jak się nie mieszka w bloku,także praca nie ogranicza się tylko do pracy dla firmy,ale także dla siebie.....Jak nam to kobieta na szkoleniu powiedziała,"mężczyźni żyją tu i teraz" i z tym się w pełni zgodzę,nie rozwodzę się nad tym,jak to super mieć wolne i robić te wszystkie rzeczy,które sprawiają przyjemność,wiadomo,że pewnie jest inny komfort psychiczny,ale chyba nic poza tym,może dlatego,że zbyt spontaniczny nie jestem i lubie mieć plan z wyprzedzeniem tongue

Nie wiem w jakim sensie dałeś mi do myślenia, ale raczej nie tongue.
Hmm, plan big_smile. Poważnie, gdybyś widział mój kalendarz, to wstydziłbyś się wspominać o własnym planie tongue. Ja mam wszystko zaplanowane z wyprzedzeniem na kilka miesięcy tongue. Ale jednocześnie przy tym spontaniczności mi też nie brakuje.

22,275

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
ObietnicaPoranka napisał/a:

Gdy odpowiedziałam, że dla mnie to za szybko i muszę się oswoić, to się obraził. Dla mnie to jest dziwne, bo potrzebuję więcej czasu. Niekoniecznie pół roku, ale też nie kilku szybkich wiadomości.

Tak z ciekawości,ile potrzebujesz? lol

ObietnicaPoranka napisał/a:

I nie podoba mi się taki styl - kilka wiadomości, spotkanie, "nie ma chemii", więc szukamy kogoś następnego.

Czy Ci się podoba,czy nie,tak to teraz wygląda.

ObietnicaPoranka napisał/a:

Myślicie, że (np.) nasi dziadkowie spotkali się, zamienili ze sobą 3 zdania i byli pewni, że "to jest to"? Nie. Musieli się spotkać parę razy, porozmawiać, poznać się./

I tu się mylisz.Wtedy często swatali,były praktycznie tylko związki z rozsądku,a nawet z przymusu-tego/tą masz poślubić i koniec.
Ludzie długo i szczęśliwie żyli,chociaż wiadomo,że nie wszyscy-bo to loteria nie zależnie jak bardzo wydaje się,że znamy drugiego człowieka.Po prostu zmienia się nasz charakter,zachowanie,wartości,priorytety...skomplikowane to wszystko.

22,276

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Lovelka17 napisał/a:

Siostrunia zgadzam się oczywiście z dawaniem szansy, ja tez uważam, że nie da się i nie powinno oceniać człowieka po jednym kilkugodzinnym spotkaniu, bo to nigdy nie będzie tak, jak normalnie. Dochodzi stres, jak mówisz, jest czasami kiepski dzień i już ta gadka, to wszystko wygląda inaczej, niejako gorzej, a przecież gdyby teoretycznie spotkac się w inny dzien to włąśnie mogłoby potoczyć się całkiem inaczej. To trochę jakby oceniać po kilku stronach książki, albo raczej zaledwie jednej.

Natomiast co do chemii, to mi się wydaje, że to nie jest do końca taki wymysł, bo to chyba chodzi o te całe pożądanie. A mianowicie. Dlaczego spotykając się pierwszy raz z jakimś facetem akurat jemu pozwalasz się dotknąć, złapać za rękę, pocałować i różne inne rzeczy, a czasem nawet sama do tego dążysz, a drugiego odepchniesz, powiesz stop, nie zbliżysz się, no kompletnie nic? To jest właśnie chyba to, że jak jest podobanie się między ludźmi, to jest ta chemia.

I to nawet nie po pierwszych kilkunastu stronach. Idziesz do księgarni, bierzesz z półki książkę, otwierasz na dowolnej stronie, czytasz jeden akapit i stwierdzasz, że nie ma chemii.

Lovel, zwyczajnie - bo jeden mężczyzna Ci się podoba, a drugi nie. Podoba jako całość psychofizyczna, a nie jako jeden element czy gest.


Aenima napisał/a:
ObietnicaPoranka napisał/a:

Coraz bardziej dochodzę do wniosku, że to sposób zupełnie nie dla mnie.

Laleczko, ale w życiu masz tak samo. Czy poznajesz kogoś w knajpie, czy w barze, czy na ulicy. Najpierw jest spotkanie zapoznawcze, potem się okazuje. To, że poznałam kogoś na necie, wymieniłam ileś wiadomości tylko ułatwia to, że ta osoba nie jest całkiem obca. Ale co do tej całej "chemii" po prostu - jeśli ktoś komuś nie pasuje po 1 spotkaniu, to po co przedłużać? Zależy jaki jest powód oczywiście, bo jak zmęczenie czy coś, to wiadomo, ze idiotyczny powód na kończenie znajomości. Ale jeżeli po którymś spotkaniu nie czujesz tego, no to po co to ciągnąć? Jak nie czujesz do tej osoby nic, albo wiesz, ze to, co mówi o sobie Cię nie interesuje? JA oczywiście nikogo nie usprawiedliwiam, ale zazwyczaj wiem, czy chcę się z kimś jeszcze zobaczyć, czy nie i nie trzymam nikogo w niepewności.

No widzisz, ja zawsze poznawałam moich partnerów na żywo. Ale nie poznawałam ich na zasadzie - wymieniamy 3 zdania i się umawiamy na spotkanie, a tymczasem rozchodzimy się w swoje strony. Poznawałam ich i przez całą noc rozmawialiśmy na różne tematy, szliśmy na spacer albo poznawałam ich na wyjazdach, gdy razem coś robiliśmy. Nigdy pierwsze spotkanie nie było zapoznawcze, po którym dopiero mielibyśmy stwierdzać, czy się sobie podobamy. My to wiedzieliśmy przed umówieniem się na takie spotkanie, bo poświęciliśmy sobie czas, pozwoliliśmy sobie się poznać.

22,277 Ostatnio edytowany przez Aenima (2015-01-23 20:29:28)

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

No widzisz, ja zawsze poznawałam moich partnerów na żywo. Ale nie poznawałam ich na zasadzie - wymieniamy 3 zdania i się umawiamy na spotkanie, a tymczasem rozchodzimy się w swoje strony. Poznawałam ich i przez całą noc rozmawialiśmy na różne tematy, szliśmy na spacer albo poznawałam ich na wyjazdach, gdy razem coś robiliśmy. Nigdy pierwsze spotkanie nie było zapoznawcze, po którym dopiero mielibyśmy stwierdzać, czy się sobie podobamy. My to wiedzieliśmy przed umówieniem się na takie spotkanie, bo poświęciliśmy sobie czas, pozwoliliśmy sobie się poznać.

Ja też za tym tęsknię, ale dzisiejszy świat zmierza w stronę cyfryzacji, więc co zrobić? Powiedz, co zrobić? Można albo się poddać, albo dopasować. Dla mnie to też jeszcze dziwne i nienaturalne poznawać kogoś przez internet, ale z drugiej strony, to otworzyło dużo więcej możliwości. Lecę kochani, bawcie się dobrze  wink

Lovel, 100% racji.

22,278

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
ujawniony napisał/a:

To w tej kwestii po prostu się różnimy oceną i zdaniem. Osobiście uważam, że chemia jest. Głupie spojrzenie, zaglądnięcie drugiej osobie w oczy może powiedzieć już wiele. Znam kilka kobiet, które są piękne, ale naprawdę piękne, prawie jak z żurnala ale żadnego pożądania u mnie nie wywołują. To jak to nazwiesz skoro widzisz piękną kobietę a nie podnieca Cię, nie czujesz do niej pożądania, ot taka "można popatrzeć" bo ładna... Idźmy w drugą stronę, jest wiele mniej trafiających w np moje gusta ale kręcą mnie na maksa, jak podchodzę patrzę w oczy widzę te spojrzenia, gest to aż ciśnienie się podnosi... To jak to też nazwiesz jak nie chemią? Ja nie rozumiem, Wy wogóle coś odczuwacie? Czy na zasadzie... a czyta ten sam gatunek literacki co ja.. może być...

Chemia jest, ale to raczej chodzi o to, że możesz ją mieć od razu, a może ona przyjść poprzez zacieśnianie wspólnej relacji, poznawanie się i to właśnie jest to, o czym mówi siostrunia, że nie wszyscy mają na hop siup i myślę, że ty też nie we wszystkich sytuacjach miałbyś od razu, a właśnie po czasie, ale nie możesz się o tym dowiedzieć, bo skreślasz kobietę, która nie działa na ciebie w jednej sekundzie. I o to sie rozchodzi.

22,279

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
theonlyone napisał/a:
ObietnicaPoranka napisał/a:

Gdy odpowiedziałam, że dla mnie to za szybko i muszę się oswoić, to się obraził. Dla mnie to jest dziwne, bo potrzebuję więcej czasu. Niekoniecznie pół roku, ale też nie kilku szybkich wiadomości.

Tak z ciekawości,ile potrzebujesz? lol

Nie liczę tego w czasie. Ktoś musi wzbudzić moje zaufanie i tyle.


theonlyone napisał/a:
ObietnicaPoranka napisał/a:

I nie podoba mi się taki styl - kilka wiadomości, spotkanie, "nie ma chemii", więc szukamy kogoś następnego.

Czy Ci się podoba,czy nie,tak to teraz wygląda.

To ja w takim razie nie chcę człowieka z portalu.


theonlyone napisał/a:

I tu się mylisz.Wtedy często swatali,były praktycznie tylko związki z rozsądku,a nawet z przymusu-tego/tą masz poślubić i koniec.
Ludzie długo i szczęśliwie żyli,chociaż wiadomo,że nie wszyscy-bo to loteria nie zależnie jak bardzo wydaje się,że znamy drugiego człowieka.Po prostu zmienia się nasz charakter,zachowanie,wartości,priorytety...skomplikowane to wszystko.

Nie wiem gdzie i o jakich czasach mówisz lol. Moich dziadków, ich rodzeństwa i znajomych nikt nie swatał. Wszyscy się sami powybierali i to nie były żadne związki z rozsądku, a z miłości. Zresztą to do tej pory widać - choćby po tym jak o siebie dbają, jaką atmosferę rodzinną stworzyli następnym pokoleniom.

22,280

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Aenima napisał/a:

No widzisz, ja zawsze poznawałam moich partnerów na żywo. Ale nie poznawałam ich na zasadzie - wymieniamy 3 zdania i się umawiamy na spotkanie, a tymczasem rozchodzimy się w swoje strony. Poznawałam ich i przez całą noc rozmawialiśmy na różne tematy, szliśmy na spacer albo poznawałam ich na wyjazdach, gdy razem coś robiliśmy. Nigdy pierwsze spotkanie nie było zapoznawcze, po którym dopiero mielibyśmy stwierdzać, czy się sobie podobamy. My to wiedzieliśmy przed umówieniem się na takie spotkanie, bo poświęciliśmy sobie czas, pozwoliliśmy sobie się poznać.

Ja też za tym tęsknię, ale dzisiejszy świat zmierza w stronę cyfryzacji, więc co zrobić? Powiedz, co zrobić? Można albo się poddać, albo dopasować. Dla mnie to też jeszcze dziwne i nienaturalne poznawać kogoś przez internet, ale z drugiej strony, to otworzyło dużo więcej możliwości. Lecę kochani, bawcie się dobrze  wink

Lovel, 100% racji.

Mnie nie chodzi o miejsce, ale o sposób. Jestem mało konformistyczna i do tej pory zawsze dobrze na tym wychodziłam.

22,281

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
ujawniony napisał/a:

To w tej kwestii po prostu się różnimy oceną i zdaniem. Osobiście uważam, że chemia jest. Głupie spojrzenie, zaglądnięcie drugiej osobie w oczy może powiedzieć już wiele. Znam kilka kobiet, które są piękne, ale naprawdę piękne, prawie jak z żurnala ale żadnego pożądania u mnie nie wywołują. To jak to nazwiesz skoro widzisz piękną kobietę a nie podnieca Cię, nie czujesz do niej pożądania, ot taka "można popatrzeć" bo ładna... Idźmy w drugą stronę, jest wiele mniej trafiających w np moje gusta ale kręcą mnie na maksa, jak podchodzę patrzę w oczy widzę te spojrzenia, gest to aż ciśnienie się podnosi... To jak to też nazwiesz jak nie chemią? Ja nie rozumiem, Wy wogóle coś odczuwacie? Czy na zasadzie... a czyta ten sam gatunek literacki co ja.. może być...

Całkiem dobrze to opisałeś,tak samo to czuje.
chyba nie wiesz,że Obietnica,jako chyba jedyna z kobiet w tym wątki zaprzecza,jakoby jakakolwiek chemia istniała.
Celowo napisałem kobiet,gdyż to kobiety zazwyczaj muszą czuć "to coś",z nami jest inaczej,ale fajnie jak takowe przyciąganie istnieje.
Jeśli nie ma chemii,to jakim cudem ludzie potrafią uprawiać seks już po pierwszym spotkaniu?
To ,że dopuszczają taką możliwość,nie oznacza,że mogą to zrobić z każdą napotkaną osobą,moim zdaniem to działa instynkt pierwotny i tyle.

22,282

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Zresztą Ujawniony przeczytaj artykuł, do którego link wrzuciłam parę dni temu. To, czy ludzie się sobie spodobają, czy nie jest uzależnione od m.in. okoliczności, w jakich się poznali. Więc tę samą osobę mógłbyś poznać w innym miejscu i zupełnie inaczej byś na nią spojrzał. Dlatego właśnie - jeśli widzi się kogoś przez dwie godziny w kawiarni, to nic się nie wie na jego temat. A jeśli się czaka na człowieka, do którego poczuje się "chemię" w ciągu tych dwóch godzin, to życzę powodzenia big_smile

22,283

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
theonlyone napisał/a:
ujawniony napisał/a:

To w tej kwestii po prostu się różnimy oceną i zdaniem. Osobiście uważam, że chemia jest. Głupie spojrzenie, zaglądnięcie drugiej osobie w oczy może powiedzieć już wiele. Znam kilka kobiet, które są piękne, ale naprawdę piękne, prawie jak z żurnala ale żadnego pożądania u mnie nie wywołują. To jak to nazwiesz skoro widzisz piękną kobietę a nie podnieca Cię, nie czujesz do niej pożądania, ot taka "można popatrzeć" bo ładna... Idźmy w drugą stronę, jest wiele mniej trafiających w np moje gusta ale kręcą mnie na maksa, jak podchodzę patrzę w oczy widzę te spojrzenia, gest to aż ciśnienie się podnosi... To jak to też nazwiesz jak nie chemią? Ja nie rozumiem, Wy wogóle coś odczuwacie? Czy na zasadzie... a czyta ten sam gatunek literacki co ja.. może być...

Całkiem dobrze to opisałeś,tak samo to czuje.
chyba nie wiesz,że Obietnica,jako chyba jedyna z kobiet w tym wątki zaprzecza,jakoby jakakolwiek chemia istniała.
Celowo napisałem kobiet,gdyż to kobiety zazwyczaj muszą czuć "to coś",z nami jest inaczej,ale fajnie jak takowe przyciąganie istnieje.
Jeśli nie ma chemii,to jakim cudem ludzie potrafią uprawiać seks już po pierwszym spotkaniu?
To ,że dopuszczają taką możliwość,nie oznacza,że mogą to zrobić z każdą napotkaną osobą,moim zdaniem to działa instynkt pierwotny i tyle.

Bo tej osoby pożądają i podoba im się fizycznie?

22,284

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

No ja też marzę o realnym poznaniu ale na to trzeba byłoby chyba wziąć cały rok urlopu i uzbroić się w cierpliwość, bo ja jak wiecie w uliczne poznania nie wierzę a gdziekolwiek pójdę poznawać ludzi poza spotkaniami typowymi dla singli to są zwykle same kobietki (nie mam też jakiś męskich hobby) albo osoby mające rodzinę.

22,285

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
ObietnicaPoranka napisał/a:
theonlyone napisał/a:
ujawniony napisał/a:

To w tej kwestii po prostu się różnimy oceną i zdaniem. Osobiście uważam, że chemia jest. Głupie spojrzenie, zaglądnięcie drugiej osobie w oczy może powiedzieć już wiele. Znam kilka kobiet, które są piękne, ale naprawdę piękne, prawie jak z żurnala ale żadnego pożądania u mnie nie wywołują. To jak to nazwiesz skoro widzisz piękną kobietę a nie podnieca Cię, nie czujesz do niej pożądania, ot taka "można popatrzeć" bo ładna... Idźmy w drugą stronę, jest wiele mniej trafiających w np moje gusta ale kręcą mnie na maksa, jak podchodzę patrzę w oczy widzę te spojrzenia, gest to aż ciśnienie się podnosi... To jak to też nazwiesz jak nie chemią? Ja nie rozumiem, Wy wogóle coś odczuwacie? Czy na zasadzie... a czyta ten sam gatunek literacki co ja.. może być...

Całkiem dobrze to opisałeś,tak samo to czuje.
chyba nie wiesz,że Obietnica,jako chyba jedyna z kobiet w tym wątki zaprzecza,jakoby jakakolwiek chemia istniała.
Celowo napisałem kobiet,gdyż to kobiety zazwyczaj muszą czuć "to coś",z nami jest inaczej,ale fajnie jak takowe przyciąganie istnieje.
Jeśli nie ma chemii,to jakim cudem ludzie potrafią uprawiać seks już po pierwszym spotkaniu?
To ,że dopuszczają taką możliwość,nie oznacza,że mogą to zrobić z każdą napotkaną osobą,moim zdaniem to działa instynkt pierwotny i tyle.

Bo tej osoby pożądają i podoba im się fizycznie?

No właśnie fizyczność nie wystarczy,o czym wspomniał Ci ujawniony

22,286

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Ale siostrunia to sądzisz, że jeśli ktoś czuje chemię do drugiej osoby na pierwszym spotkaniu to już jest to rodzaj jakiejś gorszej relacji? Ja tak nie uważam, myślę, że po prostu mocno na siebie takie osoby działają. I tak samo może być z osobami, które poznają się dłuższy czas, że też będą mieli tą chemię taką samą, tylko potrzebują się poznać, żeby to poczuć. Nie ma gorszych, czy lepszych rozwiązań w tym, bo to nie my tym sterujemy, ALE nie dając sobie szansy na poznanie się lepiej zgadzam się, że może ominąć nas coś wielkiego, bo zwyczajnie to wszystko zacznie dopiero kiełkować.

22,287

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Lovelka17 napisał/a:

Ale siostrunia to sądzisz, że jeśli ktoś czuje chemię do drugiej osoby na pierwszym spotkaniu to już jest to rodzaj jakiejś gorszej relacji? Ja tak nie uważam, myślę, że po prostu mocno na siebie takie osoby działają. I tak samo może być z osobami, które poznają się dłuższy czas, że też będą mieli tą chemię taką samą, tylko potrzebują się poznać, żeby to poczuć. Nie ma gorszych, czy lepszych rozwiązań w tym, bo to nie my tym sterujemy, ALE nie dając sobie szansy na poznanie się lepiej zgadzam się, że może ominąć nas coś wielkiego, bo zwyczajnie to wszystko zacznie dopiero kiełkować.

W późniejszej relacji też może wystąpić chemia,ale oczywiście nie w każdej,dlatego większość opiera się na tzw pierwszym wrażeniu...i wydaje im się,że jeśli już na początku nie iskrzy,to później też nie będzie...

22,288

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
theonlyone napisał/a:
Lovelka17 napisał/a:

Ale siostrunia to sądzisz, że jeśli ktoś czuje chemię do drugiej osoby na pierwszym spotkaniu to już jest to rodzaj jakiejś gorszej relacji? Ja tak nie uważam, myślę, że po prostu mocno na siebie takie osoby działają. I tak samo może być z osobami, które poznają się dłuższy czas, że też będą mieli tą chemię taką samą, tylko potrzebują się poznać, żeby to poczuć. Nie ma gorszych, czy lepszych rozwiązań w tym, bo to nie my tym sterujemy, ALE nie dając sobie szansy na poznanie się lepiej zgadzam się, że może ominąć nas coś wielkiego, bo zwyczajnie to wszystko zacznie dopiero kiełkować.

W późniejszej relacji też może wystąpić chemia,ale oczywiście nie w każdej,dlatego większość opiera się na tzw pierwszym wrażeniu...i wydaje im się,że jeśli już na początku nie iskrzy,to później też nie będzie...

I to właśnie to jest złe, bo pierwsze wrażenie może być mylne, dlatego tu zgadzam się z sis, niektórym potrzeba czasu, ale nie zgadzam się, że jeśli ma się chemię szybko i już pozwalasz sobie na jakąś bliskość, to jest to niemozliwe, czy gorsze.

22,289

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Lejdilejdi napisał/a:

No ja też marzę o realnym poznaniu ale na to trzeba byłoby chyba wziąć cały rok urlopu i uzbroić się w cierpliwość, bo ja jak wiecie w uliczne poznania nie wierzę a gdziekolwiek pójdę poznawać ludzi poza spotkaniami typowymi dla singli to są zwykle same kobietki (nie mam też jakiś męskich hobby) albo osoby mające rodzinę.

Lejdi, ale to nie chodzi o to, gdzie, tylko o to jak się przy tym traktuje ludzi. Nie chcę poznać człowieka, który codziennie spotyka się z kimś innym, żeby do wybranego "poczuć chemię". Nie ma to dla mnie znaczenia, gdzie go poznam. Po prostu nie lubię ludzi, którzy przedmiotowo traktują innych.


Lovelka17 napisał/a:

Ale siostrunia to sądzisz, że jeśli ktoś czuje chemię do drugiej osoby na pierwszym spotkaniu to już jest to rodzaj jakiejś gorszej relacji? Ja tak nie uważam, myślę, że po prostu mocno na siebie takie osoby działają. I tak samo może być z osobami, które poznają się dłuższy czas, że też będą mieli tą chemię taką samą, tylko potrzebują się poznać, żeby to poczuć. Nie ma gorszych, czy lepszych rozwiązań w tym, bo to nie my tym sterujemy, ALE nie dając sobie szansy na poznanie się lepiej zgadzam się, że może ominąć nas coś wielkiego, bo zwyczajnie to wszystko zacznie dopiero kiełkować.

Siostrunia, daj Ty mi spokój z tą chemią. Ja nie wiem co to jest i zawsze bardzo dokładnie wiem, dlaczego ktoś mi się podoba. Zresztą wiele stron temu napisałam o tym gigantyczny post i szczegółowo to wyjaśniłam. Ale nie chodzi mi o czas - można od razu wiedzieć, że ktoś Ci się podoba, a można to odkryć po roku znajomości. Różnie bywa.


theonlyone napisał/a:

No właśnie fizyczność nie wystarczy,o czym wspomniał Ci ujawniony

Jeżeli kogoś nie pożądasz, to znaczy, że Ci się nie podoba, a jedynie spełnia jakieś tam Twoje wyobrażenia o osobie, która ewentualnie mogłaby Ci się podobać. Proste, nie?

22,290

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
Lovelka17 napisał/a:
theonlyone napisał/a:
Lovelka17 napisał/a:

Ale siostrunia to sądzisz, że jeśli ktoś czuje chemię do drugiej osoby na pierwszym spotkaniu to już jest to rodzaj jakiejś gorszej relacji? Ja tak nie uważam, myślę, że po prostu mocno na siebie takie osoby działają. I tak samo może być z osobami, które poznają się dłuższy czas, że też będą mieli tą chemię taką samą, tylko potrzebują się poznać, żeby to poczuć. Nie ma gorszych, czy lepszych rozwiązań w tym, bo to nie my tym sterujemy, ALE nie dając sobie szansy na poznanie się lepiej zgadzam się, że może ominąć nas coś wielkiego, bo zwyczajnie to wszystko zacznie dopiero kiełkować.

W późniejszej relacji też może wystąpić chemia,ale oczywiście nie w każdej,dlatego większość opiera się na tzw pierwszym wrażeniu...i wydaje im się,że jeśli już na początku nie iskrzy,to później też nie będzie...

I to właśnie to jest złe, bo pierwsze wrażenie może być mylne, dlatego tu zgadzam się z sis, niektórym potrzeba czasu, ale nie zgadzam się, że jeśli ma się chemię szybko i już pozwalasz sobie na jakąś bliskość, to jest to niemozliwe, czy gorsze.

Ja zazwyczaj nie mam problemu z prześwietleniem kogoś na pierwszym spotkaniu,moja intuicja,jeszcze mnie nie zawiodła w tej kwestii,także uwaga big_smile

22,291

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Ależ Sis jedno nie wyklucza drugiego. Nazywamy to umownie chemią, bo dla każdego ma ona inne podłoże. Słowo to słowo. Chodzi o sam fakt, że to istnieje.

22,292

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
ObietnicaPoranka napisał/a:

Jeżeli kogoś nie pożądasz, to znaczy, że Ci się nie podoba, a jedynie spełnia jakieś tam Twoje wyobrażenia o osobie, która ewentualnie mogłaby Ci się podobać. Proste, nie?

A Ty dalej swoje...Może mi się ktoś podobać,ale go nie pożądam,bo nie ma właśnie chemii.

22,293

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
ObietnicaPoranka napisał/a:
Lejdilejdi napisał/a:

No ja też marzę o realnym poznaniu ale na to trzeba byłoby chyba wziąć cały rok urlopu i uzbroić się w cierpliwość, bo ja jak wiecie w uliczne poznania nie wierzę a gdziekolwiek pójdę poznawać ludzi poza spotkaniami typowymi dla singli to są zwykle same kobietki (nie mam też jakiś męskich hobby) albo osoby mające rodzinę.

Lejdi, ale to nie chodzi o to, gdzie, tylko o to jak się przy tym traktuje ludzi. Nie chcę poznać człowieka, który codziennie spotyka się z kimś innym, żeby do wybranego "poczuć chemię". Nie ma to dla mnie znaczenia, gdzie go poznam. Po prostu nie lubię ludzi, którzy przedmiotowo traktują innych.


Lovelka17 napisał/a:

Ale siostrunia to sądzisz, że jeśli ktoś czuje chemię do drugiej osoby na pierwszym spotkaniu to już jest to rodzaj jakiejś gorszej relacji? Ja tak nie uważam, myślę, że po prostu mocno na siebie takie osoby działają. I tak samo może być z osobami, które poznają się dłuższy czas, że też będą mieli tą chemię taką samą, tylko potrzebują się poznać, żeby to poczuć. Nie ma gorszych, czy lepszych rozwiązań w tym, bo to nie my tym sterujemy, ALE nie dając sobie szansy na poznanie się lepiej zgadzam się, że może ominąć nas coś wielkiego, bo zwyczajnie to wszystko zacznie dopiero kiełkować.

Siostrunia, daj Ty mi spokój z tą chemią. Ja nie wiem co to jest i zawsze bardzo dokładnie wiem, dlaczego ktoś mi się podoba. Zresztą wiele stron temu napisałam o tym gigantyczny post i szczegółowo to wyjaśniłam. Ale nie chodzi mi o czas - można od razu wiedzieć, że ktoś Ci się podoba, a można to odkryć po roku znajomości. Różnie bywa.


theonlyone napisał/a:

No właśnie fizyczność nie wystarczy,o czym wspomniał Ci ujawniony

Jeżeli kogoś nie pożądasz, to znaczy, że Ci się nie podoba, a jedynie spełnia jakieś tam Twoje wyobrażenia o osobie, która ewentualnie mogłaby Ci się podobać. Proste, nie?

I tym stwierdzeniem zaprzeczasz swojemu poprzedniemu, żeby nie skreślać a dać czas to napewno zaiskrzy.

22,294

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Aaaaa nie było mnie chwile i tyle nasmarowaliście tongue

Chemia czy inne coś istnieje, tego się nie da nazwać. I nie chodzi o to ze ktoś mi się podoba fizycznie, bo czasami panowie naprawdę przystojni, za którymi panny się oglądaja odpadali po pierwszych pięciu minutach spotkania. Nie ma chemii i tyle, a już zapomnij o sexie z kimś takim. To jest to coś co sie czuje, odbiera najdrobniejsze sygnały, które nie każdy moze dostrzec. Obietnico jedni potrzebują tylko i albo aż tyle, inni więcej. I nie nie codziennie się umawiam z kimś innym, bo najzwyczajniej w świecie nie mam ochoty i czasu, to też w gruncie rzeczy jest męczące.
Aeni, to chyba ten nasz znak zodiaku, bo ja też krótko i na temat wink

22,295

Odp: Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?
theonlyone napisał/a:

Ja zazwyczaj nie mam problemu z prześwietleniem kogoś na pierwszym spotkaniu,moja intuicja,jeszcze mnie nie zawiodła w tej kwestii,także uwaga big_smile

Nie Ty jeden wiec się proszę nie chwalić wink

Posty [ 22,231 do 22,295 z 31,052 ]

Strony Poprzednia 1 … 341 342 343 344 345 … 478 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Gdzie spotkać wolnego mężczyznę?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024