Ja mam teraz krem nantes na cellulit. W sumie nie mozna nawet kupic go w tradycyjnej drogerii. I powiem Wam ze tak jak nie wierzyłam w cuda zwiazane z kremami tak ten dobrze wygładził i ujędrnił moje uda. Cos sie dzieje ![]()
Kryspek, nie wiem czy masz cellulit, ale sądząc po męskim nicku to raczej nie cierpisz na tę przypadłość. Może i każda go ma, ale gdyby też każda dbała o siebie to byłoby go mniej, poza tym ja czasami nie wiem co mnie bardziej boli czy żyły, czy to już przez cellulit. A wybacz nie chcę z tego powodu chorować, kiedy mogą już zacząć walkę. Używałam kiedyś kremu, który ścierał martwy naskórek, bo niby wtedy lepiej wchodzi w głąb skóry, ale nie sprawdził się na mnie. Ćwiczenia to wiem, to przedewszystkim, zawsze i wszędzie, ale uwierzcie, że tyle lat co ja się z nim zmagam, to już przetestowałam praktycznie każdy krem na rynku...
jak przez ostatnie 8 miesięcy, dość dużo ćwiczę to cellulit z ud delikatnie znika
z pupy jeszcze nie
Kryspek, nie wiem czy masz cellulit, ale sądząc po męskim nicku to raczej nie cierpisz na tę przypadłość. Może i każda go ma, ale gdyby też każda dbała o siebie to byłoby go mniej, poza tym ja czasami nie wiem co mnie bardziej boli czy żyły, czy to już przez cellulit. A wybacz nie chcę z tego powodu chorować, kiedy mogą już zacząć walkę. Używałam kiedyś kremu, który ścierał martwy naskórek, bo niby wtedy lepiej wchodzi w głąb skóry, ale nie sprawdził się na mnie. Ćwiczenia to wiem, to przedewszystkim, zawsze i wszędzie, ale uwierzcie, że tyle lat co ja się z nim zmagam, to już przetestowałam praktycznie każdy krem na rynku...
bolący cellulit? No o tym to pierwszy raz słyszę
Kremy testowałaś, a domowe sposoby? Peeling z kawy (antycellulitisowy) z dodatkiem oleju rzepakowego (bogaty w wietaminę E - ujędrnia i odżywia). Mi ta mieszanka skutecznie pomaga, polecam wypróbować ![]()
Kremy testowałaś, a domowe sposoby? Peeling z kawy (antycellulitisowy) z dodatkiem oleju rzepakowego (bogaty w wietaminę E - ujędrnia i odżywia). Mi ta mieszanka skutecznie pomaga, polecam wypróbować
Peeling z kawy z cynamonem podobno robi cuda.
O oleju nie słyszałam ale wiem że można wiele składników mieszać się spróbuje dodać olej ;p
Nie bardzo mam czas na domowe sposoby ![]()
A co do bólu to proszę o to fragment artkykułu o III fazie cellulitu
Staram się być bardzo na bieżąco w tym temacie.
"III ETAP: pojawiają się dolegliwości bólowe, wynikające z ucisku guzków zwłókniałego kolagenu na naczynia włosowate i włókna nerwowe; widać uwypuklenia podczas stania, leżenia i przy próbie szczypania, guzki większych rozmiarów rozdzielone są tkanką włóknistą.
Wszystkie etapy cellulitu wymagają odmiennego postępowania i odmiennej terapii."
A co do mojej walki, to teraz mam więcej motywacji. Koleżanka wyciąga mnie na siłownię, ostatnio jeździłam na rolkach no i kupiłam sobie detocell. Tylko najgorsze jest to, że pierwszego dnia po wzięciu tabletki miałam taki napad głodu na słodycze że się nieeeźle obżarłam. Ale już zaczynam dbanie o siebie a przynajmniej zwiększam aktywność!!!
Bez przesady. Peeling z kawy nie wymaga zbyt wiele czasu. Ja stosuję go często, a jak mam wolną chwilę to robię maskę kawową. Oczywiście z cynamonem i imbirem. Polecam, bo to naprawdę skuteczny i niedrogi "zabieg".
Ja stosowałam kiedyś Celluline, do tego ćwiczyłam i regularnie masowałam uda i udało się nieco zredukować to paskudztwo. Zazdroszczę facetom, że nie mają takich problemów:) A peeling z kawy też w ramach masażu stosowałam.
A jakie są proporcje do tego peelingu? może się skuszę, w końcu skoro już zaczęłam się ruszać i biorę detocell to może warto wspomóc się jeszcze czymś ![]()
Ja stosowałam zabieg green coffee i bańkę chińską i to naprawdę pomaga:))
Ja stosowałam zabieg green coffee i bańkę chińską i to naprawdę pomaga:))
Mam cerę naczynkową nie mogę baniek
Meryś a jakie są pozostałe fazy cellulitu ?
NobodyIsPerfect napisał/a:Ja stosowałam zabieg green coffee i bańkę chińską i to naprawdę pomaga:))
Mam cerę naczynkową nie mogę baniek
![]()
Meryś a jakie są pozostałe fazy cellulitu ?
Fazy cellulitu są chyba 4 w zależności od jego natężenia do tego dzieli się na dwie grupy wodny i tłuszczowy. Wodny mają szczupłe osoby a tłuszczowy te z nadwagą. Jeden i drugi wygląda paskudnie.
Ja preferuję polewanie miejsc narażonych na powstawanie cellulitu chłodną wodą i masowanie szorstką rękawicą. Po jakimś czasie przywykłam do lodowatej wody i nawet to lubię, może dzięki temu jestem wolna od pomarańczowej skórki. Jak wyżej napisano, warto też ograniczyć sól do minimum i uzupełniać płyny. Do kosmetyków anty-cellulitowych zawsze miałam sceptyczne podejście, nie wierzę, że zdziałają cokolwiek bez aktywności fizycznej i jedyne na jakie bym się zdecydowała to dermokosmetyki, Vichy czy La Roche Posay.
Ja stosowałam kiedyś Celluline, do tego ćwiczyłam i regularnie masowałam uda i udało się nieco zredukować to paskudztwo. Zazdroszczę facetom, że nie mają takich problemów:) A peeling z kawy też w ramach masażu stosowałam.
Też od jakiegoś czasu stosuję ten produkt, zobaczymy za jakiś czas jakie są efekty. A co do tych facetów to niektórzy również mają cellulit ![]()
na cellulit najważniejsze są ćwiczenia i można używać też specjalnych peelingów. Trzeba też pamiętać, że nie ma złotego środka, warto próbować, ale tak jak ktoś już tu napisał - chyba każda kobieta ma z tym problem.
też mam... ale już mniejszy niż zimą;p
już z neta pościągałam tyle przepisów na rózne peelingi i inne domowe metody że sama nie wiem gdzie co mam.
dodatkowo łykam sobie detocelik, troszkę więcej się ruszam, lepiej jem i masuję się właśnie tymi pelignami i podczas wcierania balsamów. jakoś to idzie i na razie to jestem zadowolona z mojej ciężkiej pracy, oby tak dalej:)
Znalazłam w sieci takie opisy faz:
" O ETAP: brak objawów klinicznych; powierzchnia skóry jest gładka, po ujęciu skóry w fałd widoczne jest nieznaczne pobruzdowanie;
I ETAP: niewielkie zwłóknienie tkanki podskórnej; podczas stania i leżenia skóra jest gładka, przy ściśnięciu widać małe uwypuklenia i zagłębienia oraz zaciemnienia. W pierwszym stadium cellulitu można go łatwo i szybko wyleczyć;
II ETAP: znaczne zwłóknienie tkanki podskórnej; podczas leżenia skóra wydaje się gładka, przy staniu widać lekkie uwypuklenia, przy próbie szczypania objaw się zaostrza, wyczuwalne są guzki;
III ETAP: pojawiają się dolegliwości bólowe, wynikające z ucisku guzków zwłókniałego kolagenu na naczynia włosowate i włókna nerwowe; widać uwypuklenia podczas stania, leżenia i przy próbie szczypania, guzki większych rozmiarów rozdzielone są tkanką włóknistą.
Wszystkie etapy cellulitu wymagają odmiennego postępowania i odmiennej terapii."
Nie bardzo mam czas na domowe sposoby
Chcesz powiedzieć, że nie znajdziesz czasu na to, żeby codzienny prysznic potrwał 2 minuty dłużej? Czym to się różni od wklepania kupnego kremu? Bez przesady... To już szukanie sobie na siłę wymówek. Jak ktoś za wszelką cenę nie chce przyjąć prostych i tanich rad, jak wspomniany rzepakowo-kawowy peeling, i woli wydawać fortunę na drogie kosmetyki i zabiegi u kosmetyczek, to już nic nie zrobię...
A jakie są proporcje do tego peelingu? może się skuszę, w końcu skoro już zaczęłam się ruszać i biorę detocell to może warto wspomóc się jeszcze czymś
Łyżka kawy, łyżka oliwy, łyżka mydła.
Co do Celluline to właśnie wróciłam do tematu i zamówiłam na gruperze - kolejna kuracja mi nie zaszkodzi:)
zgadzam sie z tartinką, jezeli komuś zależy na walce z cellulitem to się podejmuje wyrzeczeń i różnych sposobów i walczy d wewnątrz i od zewnątrz, pełną parą żeby to jakiś efekt miało ![]()
Przedewszystkim nie należy jeść utwardzonych tłuszczów roślinnych, które wadliwie się odkładają w formie cellulitu.
Na szczęście nigdy takich nie jadam, nie lubię tego świństwa ![]()
A kto go w dzisiejszym świecie nie ma. Wszystko przez niezdrowe żarcie i siedzący tryb życia. Szkoda życia żeby się tym przejmować.
no ale też szkoda życia żeby nic z tym nie robić. Zamiast narzekać to lepiej coś ze soba zacząć robić:) ja tak sobie powiedziałam i tak zaczeła się moja walka z tym diabelstwem:)
Znalazłam w sieci takie opisy faz:
" O ETAP: brak objawów klinicznych; powierzchnia skóry jest gładka, po ujęciu skóry w fałd widoczne jest nieznaczne pobruzdowanie;
I ETAP: niewielkie zwłóknienie tkanki podskórnej; podczas stania i leżenia skóra jest gładka, przy ściśnięciu widać małe uwypuklenia i zagłębienia oraz zaciemnienia. W pierwszym stadium cellulitu można go łatwo i szybko wyleczyć;
II ETAP: znaczne zwłóknienie tkanki podskórnej; podczas leżenia skóra wydaje się gładka, przy staniu widać lekkie uwypuklenia, przy próbie szczypania objaw się zaostrza, wyczuwalne są guzki;
III ETAP: pojawiają się dolegliwości bólowe, wynikające z ucisku guzków zwłókniałego kolagenu na naczynia włosowate i włókna nerwowe; widać uwypuklenia podczas stania, leżenia i przy próbie szczypania, guzki większych rozmiarów rozdzielone są tkanką włóknistą.
Wszystkie etapy cellulitu wymagają odmiennego postępowania i odmiennej terapii."
ja mam III etap!!!
od lat
łącznie z bólem nóg i niewysłowioną przyjemnością podczas masowania złogów....
zaczełam kurację bańką cvhińską
zrezygnowałam z masazystki
za bardzo bolało, dyskomfort był przeogromny, chociaż jestem wytrzymałą na ból
kupiłam bańki (12 złotych w aptece) i nie ta największa, ale tą trochę mniejszą, zaczełam codziennie masowac nogi - zsaczynając od lewej nogi, najpierw rozgrzerwając dłońmi, kończąc tez masażem dłonmi
po 3 tygoidmniach bardzo zdyscyplinowanego, codziennego stosowania bańki teraz mam I etap, a w klilku miejscach został II
jeszcze jedno -celulit mam od 16 roku zycia
oczywiście wiem, że jak przestanę masować - celulit wróci natychmiast
ale jestem sama zszokowana skutecznością
wiecie - nie oznacza to, że polecam samodzielne masaże.. trzeba trochę wiecdzieć jak, trzeba mieć "doświadczenie w dobrych masażach" żeby samemu sobie krzywdy nie zrobić
nie każdy może bańki stosowac
dla mnie fakt, że robiłam to sama - umozliwił mi takie stosowanie nacisku, który był do wytrzymania....
będe to kontynuowac
i powiem wam jedno - chociaż ćwiczę 3 razy w tygodniu - żadne ćwiczenia nie dały takiego efwektu zewnętrznego...
221 2013-08-22 19:26:56 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-10-08 14:56:33)
o gratuluję motywacji i samozaparcia:) bo u mnie z tym ciężko... regularne ćwiczenia, odpowiednie posiłki, nawet regularne przyjmowanie tabletek to spore wyzwanie i muszę się codziennie motywować
najlepiej działa na mnie link usunięty , bo wiadomo, na fejsika trzeba czasem zajrzeć:)
aster05
pewnie bym dawno olała
dyscyplina to byłi trzy tygodnie
ale efekty są spektakularne
oczywiście, że zmienie swojej figury, ani nie "wyszczuple nóg..."
ale fakt, że nie mam na całym tyle ud pofałdowanych grudek.. naprawde wiele zmienia
nawet ubrałam krótkie spodenki latem!!!!!
no i tak trzymać:)
ja też chodziłam w krótkich gaciach po plaży;p może nie wyglądam jeszcze idealnie i dużo mam sobie do zarzucenia, to i tak cieszę się że już się to jakoś u mnie wszystko poprawiło. W przyszłym roku efekty będą lepsze. Trzeba tylko pracować nad sobą także zimą, nie zbierać tłuszczyku na zimne wieczory:)
U mnie też najlepsze efekty dały ćwiczenia:) no i bańka chińska!
225 2013-08-27 10:38:09 Ostatnio edytowany przez vinnga (2014-10-14 09:04:36)
Oczyszczanie organizmu z toksyn bardzo pomaga na wiele schorzeń i na cellulit też, polecam np. spam
ta bańka chodzi mi po głowie, ale mam trochę za słabe naczynka...Z resztą, ja to zawsze tak mam, coś mi szkodzi, czegoś robić nie mogę... dobrze że od moich kapsułek mi się nic nie dzieje, całe szczęście:)
ja też nie słyszałam o bolącym cellulicie?? to na pewno cellulit? słyszałam o takim zabiegu, podczas którego za pomocą głowicy, która emituje fale akustyczne i elektryczne usuwa się cellulit. potem uda i pośladki bandażuje się jeszcze dla wzmocnienia efektu - w cieple wchłaniają się do skóry substancje, którymi nasączone są bandaże. 6 zabiegów i ponoć nóżki i pupa jak nowe. słyszałyście?
Nie, ale to zbyt piękne żeby było prawdziwe. Wszędzie gdzie się nie czyta o cellulicie, trąbi się dieta i ćwiczenia i tak na okrągło no i do tego wspomagacze mogą być, czy tam w postaci tabletek albo zabiegów, ale samo nic za nas nie zadziała.
nom... trzeba się chwytać kilku wyjść, działać z każdej strony, i to z uporem, a nie tak na odwal. Nawet przyjmowanie tych wspomagaczy, tak jak ja np ten detocell biorę - musi to być regularne i systematyczne. ehh ;p
230 2013-08-29 13:30:12 Ostatnio edytowany przez marchewa91 (2013-08-29 13:33:25)
A ja uważam, że nic tak nie poprawia kondycji skóry jak ćwiczenia fizyczne. Od 16 roku życia zmagam się z cellulitem, raz jest słabszy, raz jest bardziej widoczny - generalnie mam fazę II, ale gdy biegam codziennie i wklepuje zwykły balsam (nie żadne lepkie antycellulitowe cud-kosmetyki, bo to zwykłe wyrzucanie pieniędzy w błoto) od razu zauważam widoczną różnicę. Niestety, ale cellulitu się nie da zwalczyć i każda kobieta go ma, tylko że jedna bardziej dba o wysiłek fizyczny, a inna mniej.
Przede wszystkim wyrzućcie w diabły wszelkie zakąski przekąski między posiłkami, przestańcie smażyć posiłki, czerwone mięso ograniczcie do minimum, pijcie dużo wody i zielonej herbaty, żeby wypłukać z organizmu toksyny, a w ogóle najlepiej robić sobie raz na tydz/raz na 2 tyg. jednodniową głodówkę. I unikajcie alkoholu i papierosów. Od razu zauważycie efekty. Nie trzeba katować się zadnymi dietami, naprawdę. Najgorzej to znaleźć w sobie siłę i motywację do codziennego biegania, czy aerobiku - ja niestety zarzuciłam to kilka miesięcy temu i znowu wrócił mój cellulit fazy II, ale już niedługo będę miała więcej czasu.
Co do peelingów nie stosowałam nigdy, ale ten kawowy mnie zainteresował - to ma być taka zwykła kawa, tak? sypana?
W tabletki, żele i inne cuda nie wierzę. A kobiety które twierdzą, że im pomogły i tak jednocześnie stosowały dietę i ćwiczyły, więc wcale nie powiedziane, że to te specyfiki tak im pomogły. A wcale takie tanie nie są.
heh, ja i tak się upieram że mi pomogły moje kpasułki, bo kiedyś próbowałam bez nich - bez skutecznie. raz, ze jakoś wpływają na mój organizm i ten metabolizm jest innay - to się czuje! a dwa - dają cholerną motywację do innych zabiegów, czynności, ćwiczeń, poprostu - do działania. może też dlatego że nie są tanie (ale drogie tez nie - przynajmniej moje, widziałam droższe).
Wypróbujcie kurację wyszczuplająco-antycellulitowa DERMIKI z kolekcji Passione Body.
Trwa 14 dni. Rano i wieczorem wklepujemy żel, który naprawdę jest bardzo skuteczny.
W internecie można ją kupić najtaniej. I pomimo tego, że jest droższa niż mleczka i balsamy antycellulitowa, to nie ma co oszczędzać, bo w moim przypadku, żaden balsam za 15 zł, nie zmniejszył mojego cellulitu. A ta kuracja a i owszem.
Dodatkowo chodziłam przez te dwa tygodnie w czasie trwania kuracji na basen i robiłam masaże specjalna gąbka antycellulitową.
Efekt po 14 dniach jest zdecydowanie widoczny.
To jedyny kosmetyk po którym widzę znaczną i zdecydowana poprawę ![]()
Też mam callulit, ale zmniejsza się po domowych zabiegach - masaż bańką chińską i do tego koncentrat bingo spa. Taki kofeinowo-cynamonowy. Nakładam i owijam ciało folią. Skóra jest gładsza. No i oczywiście do tego bieganie ![]()
W przypadku cellulitu wodnego warto spożywać preparaty z:
- wyciągiem z korzenia pokrzywy zwyczajnej
A w ogóle w cellulicie:
- wyciągiem z wąkrotki azjatyckiej,
- wyciąg z morszczynu
no i ważne aby ograniczać nasycone kwasy tłuszczowe, a więcej ryb.
Co do peelingów nie stosowałam nigdy, ale ten kawowy mnie zainteresował - to ma być taka zwykła kawa, tak? sypana?
Tak, kawa zwykła sypana. Są różne szkoły - jedni stosują świeżą, inni już parzoną. Ja robię ze świeżej, bo mam wrażenie, że ma więcej tych wszystkich składników które wpływają na cellulit. A tzw. "poślizg" możesz mieć dowolny, ale choć w teorii to kawa działa głównie antycellulitisowo, to warto użyć jakiegoś oleju bogatego w witaminę E, która ujędrnia i regeneruje skórę. Ja używam rzepakowy, bo ma jej bardzo dużo, a przy tym jest dość tani.
ja mieszam z żelem pod prysznic, warto też dodać oliwki, cynamonu, skórki pomarańczowej, niektórzy dodają gruboziarnistą sól, ale ja się boję, że będzie szczypało ![]()
ogólnie u mnie efekt się utrzymuje póki co, bałam się, że jak skończy mi się detocell to cellulit wróci mimo ćwiczeń i diety, ale nie, jakoś się trzymam ![]()
ja mieszam z żelem pod prysznic, warto też dodać oliwki, cynamonu, skórki pomarańczowej, niektórzy dodają gruboziarnistą sól, ale ja się boję, że będzie szczypało
Ale wydaje mi się, że z solą jednak efekt będzie bardziej widoczny.
ogólnie u mnie efekt się utrzymuje póki co, bałam się, że jak skończy mi się detocell to cellulit wróci mimo ćwiczeń i diety, ale nie, jakoś się trzymam
A podsumowując ile czasu brałaś ?
a co to właściwie jest ten cellulit i co go powoduje dziewczyny?
ja mieszam z żelem pod prysznic, warto też dodać oliwki, cynamonu, skórki pomarańczowej, niektórzy dodają gruboziarnistą sól, ale ja się boję, że będzie szczypało
ogólnie u mnie efekt się utrzymuje póki co, bałam się, że jak skończy mi się detocell to cellulit wróci mimo ćwiczeń i diety, ale nie, jakoś się trzymam
Ja dosypywałam gruboziarnistą sól tę z biedry do kąpieli ale mi skórę cięła. A ile czasu brałaś detocell??
A używaliście ecomydla na cellulit? Trzeba szukać mydeł z gąbką loofah. Mydło na wagę pomarańczowe z gąbką loofah jest świetne. Bardzo dobrze peelinguje i masuje ciało co pomaga w redukcji cellulitu i dodatkowo pięknie pachnie. Oczywiście po tym zawsze stosuję balsam.
To że jesteś szczupła nie wyklucza cellulitu spowodowany jest on zwykle zastojem limfatycznym, kiepskim krążeniem i głównie złą dietą, a znam ludzi którzy są szczuplutcy a jedzą byle syf, nie wiem jak jest u Ciebie i sama musisz sobie odpowiedzieć na to czy mimo dobrej wagi nie jesz jedzenia napchanego E, spulchniaczami i solą ( a ta bardzo sprzyja powstawaniu cellulitu). Ja swego czasu bardzo przytyłam na skutek problemów z hormonami, ale cellulitu nie mam, ale na prawdę jem bardzo zdrowo bo nawet to co teoretycznie wydaje się zdrowe może być śmieciem przykład: musli, wszystkie z cukrem i barwnikami i już masz winowajce, owocowy jogurcik niby zdrowy przecież ale już cukier i barwniki a czasem nawet i kolejna dawka soli która czai się wszędzie, czytaj etykiety bo czasem nawet to co wydaje się zdrowe to przebiegły typ który nam szkodzi. Ponadto masaże, brutalne nie takie miziu miziu wklepać kremik, tylko szczypiemy, ugniatamy, bijemy, wałkujemy aż do bólu pobudzi to przebieg limfy i usuwanie zalegającego syfu, w super kremy się nie baw wystarczy zwykła oliwka, peeling z kawy (świetnie ujędrnia) kawa+ sól do tego jogurt lub ciekły miodek (nie może być za gęsty po zacznie wyrywać ewentualne włoski i będzie auć ![]()
Aktywna kuracja wyszczuplająco-antycellulitowa DERMIKI z serii Passione Body,to najlepsza rzecz jaka mi się przytrafifa,jeśli chodzi o moją nieustanną walkę z cellulitem. Kuracja trwa 14 dni. dwa razy dziennie smarujemy nasze zacellulitowane ciało żelem i czekamy, obserwując co się będzie działo. Po tygodniu już widać poprawę, a po 14 dniach byłam zachwycona takim efektem.
Zapłaciłam za tę kurację 80 zł i bałam się, że będę żałowała wydanych pieniędzy , a tu miło:):)
Super kuracja, efekt widoczny gołym okiem, wydanych pieniędzy nie szkoda
Kosmetyk godny polecenia ![]()
a co to właściwie jest ten cellulit i co go powoduje dziewczyny?
Anulka, Cellulit ? to schorzenie polegające na niewłaściwym rozmieszczeniu tkanki tłuszczowej, z nadmiernym gromadzeniem się jej w określonych obszarach ciała.
Taki opis znalazłam na stronie www.detocell.pl
Ja dosypywałam gruboziarnistą sól tę z biedry do kąpieli ale mi skórę cięła. A ile czasu brałaś detocell??
3 miesiące brałam. A co do tej soli to właśnie się bałam, że będzie za gruba i będzie drapać i szczypać, więc nie używałam, ale sama kawa też bardzo dobrze ściera.
Jeszcze co do szczupłej sylwetki i cellulitu, to ja też jestem szczupła, w życiu nadwagi nie miałam, a jednak cellulit mnie dopadł ![]()
Ale przyznaję, siedzący tryb życia, kiepska dieta i mało płynów zrobiły swoje, więc teraz koniec z tym. Wypracowałam sobie efekty, teraz muszę je utrzymać ![]()
To zapewne dopadł Cię cellulit wodny ![]()
mama2011 napisał/a:Ja dosypywałam gruboziarnistą sól tę z biedry do kąpieli ale mi skórę cięła. A ile czasu brałaś detocell??
3 miesiące brałam. A co do tej soli to właśnie się bałam, że będzie za gruba i będzie drapać i szczypać, więc nie używałam, ale sama kawa też bardzo dobrze ściera.
Jeszcze co do szczupłej sylwetki i cellulitu, to ja też jestem szczupła, w życiu nadwagi nie miałam, a jednak cellulit mnie dopadł
Ale przyznaję, siedzący tryb życia, kiepska dieta i mało płynów zrobiły swoje, więc teraz koniec z tym. Wypracowałam sobie efekty, teraz muszę je utrzymać
Znam to a najczęściej wypijany płyn to kawa
A człowiek zaczyna myśleć jak już to paskudztwo przyczepi się do tyłka wrrrr dobrze, że jest coś co nam pomoże się zmienić i mieć tyłek gładki jak u sarny ![]()
Nie, ale to zbyt piękne żeby było prawdziwe. Wszędzie gdzie się nie czyta o cellulicie, trąbi się dieta i ćwiczenia i tak na okrągło no i do tego wspomagacze mogą być, czy tam w postaci tabletek albo zabiegów, ale samo nic za nas nie zadziała.
no właśnie powiem ci, że w moim przypadku ani dieta, ani ćwiczenia nie dają rady... rozważam naprawdę ten zabieg, nazywa się eat skin shock i połączony jest z bandażowaniem ciała (ud i pupy, w bandażu są jakieś olejki, które wspomagają działanie zabiegu), bo myślę, że bardziej się opłaci niż karnety na siłownie i inne maści...
ja mieszam z żelem pod prysznic, warto też dodać oliwki, cynamonu, skórki pomarańczowej, niektórzy dodają gruboziarnistą sól, ale ja się boję, że będzie szczypało
Cynamon jak najbardziej - rozgrzewa i poprawia krążenie. Zamiast oliwki, tak jak pisałam - olej rzepakowy, który ma dużo witaminy E. Skórki pomarańczowej jeszcze nie próbowałam. Sól jest zbędna, bo efekt peelingujący daje sama kawa. Sól sprawdza się do peelingu np. dłoni. Szczypie tylko wtedy, gdy skóra jest podrażniona ![]()
wzielam sie ostatnio za siebie i 3 razy w tyg cwicze na silowni godzine : 10 minut rozgrzewki na rowerku raszta to orbitrek
kupilam dzis spodenki neoprenowe bo ponoc pozwalaja szybciej spalic tluszcz i pomagaja na cellulit, czy ktoras z Was ich uzywala przy treningu? mam troche glupie pytanie bo pisze na nich aby je nosic na gole cialo a jakos nie wyobrazam sobie siedziec na rowerku w samych tych spodenkach.... wiecie o co mi chodzi....czy mozna zalozyc np stringi chociaz pod spod??
pozdrawiam
250 2013-09-29 16:51:52 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-10-08 14:55:44)
dla mnie największe źródło wiedzy o cellulicie, o przepisach domowych na różne peelingi i takie różne specjały to niezastąpiony ostatnio i pożyteczny facebook. Zachęcam koleżanki do lektury
link usunięty
Najlepsze są banki chińskie wg. mnie. Stosowałam już kremy, ale to wyrzucenie kasy w błoto. Masowanie bańką plus olej kokosowy nierafinowany i cera na dupci gładka jak u niemowlaka
Polecam ![]()
Tegan, jak najbardziej możesz założyć majtki pod spodenki
Polecam do tych wszystkich zabiegów dorzucić jeszcze wspominany już przeze mnie peeling z kawy i oleju rzepakowego - na prawdę działa cuda ![]()
dzieki tartinka czekalam na ta odpowiedz w cholere czasu hahahaha
i chodzilam na terningi w zwyklych spodenkach bo nie wiedzialam w koncu, w tym tygodniu mam przerwe od cwiczen - chorobowe ale jak tylko wyzdrowieje ruszam do akcji!
mama2011 napisał/a:Nie, ale to zbyt piękne żeby było prawdziwe. Wszędzie gdzie się nie czyta o cellulicie, trąbi się dieta i ćwiczenia i tak na okrągło no i do tego wspomagacze mogą być, czy tam w postaci tabletek albo zabiegów, ale samo nic za nas nie zadziała.
no właśnie powiem ci, że w moim przypadku ani dieta, ani ćwiczenia nie dają rady... rozważam naprawdę ten zabieg, nazywa się eat skin shock i połączony jest z bandażowaniem ciała (ud i pupy, w bandażu są jakieś olejki, które wspomagają działanie zabiegu), bo myślę, że bardziej się opłaci niż karnety na siłownie i inne maści...
nawet jesli efekt będzie spektakularny, to utrzyma się tylko jakiś czas.
wydasz pieniadze w błoto
walka z celulitem to konwsekwencja..
dieta, ćwiczenia i koniecznie MASAŻE....
no nie wiem, zadzwonię tam i chyba zapytam. pieniądze w błoto to wyrzucam z kolejnym kremem czy peelingiem, który nic nie daje...
ja radze przyjac do wiadomosci ze diete i cwiczenia nalezy wdrozyc w zycie juz NA ZAWSZE a nie na chwile, bo to nic nie da i tak zamierzam robic, wiem ze nie wygram ze swoim uwielbieniem wina ale w zamian za to nie jem niezdrowych rzeczy i sie ruszam, planuje to juz wdrozyc na zawsze, zobaczymy jak to bedzie
Dieta, ćwiczenia, dieta, ćwiczenia, ze też siedzenie na pupie nie odchudza
Ja ostatnio zainwestowałam w masażer elektryczny. Jest nakładka masująca z pojemniczkiem do środka wlewam balsam na cellulit i masuje, jednocześnie smarując balsamem, do tego pilingi ostatnio codziennie i mój kochany detocell, mam nadzieję, że szybko będę pupą gnieść orzeszki ![]()
AAA dokładnie tak, ja ostatnio nawet miałam serię zabiegów, i fajnie po weekendzie było widać różnicę, ale potem znowu wszystko wróciło. Dieta, sport to jest klucz do zwycięstwa z cellulitem!
ja akurat w jakieś cudowne zabiegi nie wierzę... masażami, peelingami w domu tez sporo zdziałałam, no ale nie poprzestawałam na tym, ćwiczyłam, zdrowo się odżywiałam, brałam detocell, piłam więcej wody... Na pewno wydałam na to wszystko mniej kasy niż na zabieg w salonie, których pewnie potrzeba kilku, zeby efekt był widoczny, bo nie ma co się łudzić, jednorazowo nic nie pomoże, tutaj potrzeba wytrwałości ![]()
No niestety, ale nie uzyska sie odealnej pupy, tylko na niej siedzac ja sie ostro biore i zaczynam zmiany w soim zyciu na stale, chce byc za jakis czas zdrowa 40-50 latka a nie gruba baba z cellulitem. Inspiruje mnie chicken-tuna, zobaczcie jej blog ):