Świadkowie Jehowy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Świadkowie Jehowy

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 192 ]

66

Odp: Świadkowie Jehowy

Post przeniesiony:

marimar napisał/a:

Usłyszałam ostatnio pewną historię, która powiem szczerze wyprowadziła mnie z równowagi. Na salę porodową trafiła ciężarna. Zaraz po przyjściu maleństwa na świat okazało się, że są komplikacje. Życie dziecka było zagrożone. Uratować je mogła tylko transfuzja krwi. Lekarz powiedział o tym rodzicom, a oni nie wyrazili zgody na zabieg, bo jak się okazało byli świadkami jehowy. Lekarz mimo to przetoczył dziecku krew, dzięki czemu przeżyło. Kiedy rodzice dowiedzieli się o tym wpadli w szał i zagrozili, że podadzą lekarza do sądu!!
Kompletnie nie rozumiem rodziców tego dziecka. Mogliby spokojnie wydać wyrok śmierci na swoje własne dziecko? To są rodzice?
Powiedzcie co o tym myślicie? A może znajdzie się jakiś świadek jehowy?

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Świadkowie Jehowy

Nie sądzę by się znalazł przedstawiciel tej sekty i logicznie wyargumentował odpowiedz.
Dla każdego zdrowo myślącego człowieka czy to wierzącego czy też nie życie jest najwyższą wartością.
Do tego żeby je chronić i prowadzić na jak najwyższym poziomie jesteśmy zobligowani chociażby przez to iż nie wiemy czy to jedyna nasza szansa na istnienie.

68

Odp: Świadkowie Jehowy

Gdyby coś zagrażało mojemu dziecku, a znalazł by się ktoś, kto mógłby je uratować nie zwracałabym uwagi na to czy to buddysta, katolik czy szaman. Zgodziłabym się na wszystko co mogłoby uratować małą istotkę, którą nosiłam w sobie!!!

69

Odp: Świadkowie Jehowy

Kocia wiara??? A cóż to za określenie??? A jakbyś to była akurat świadkiem Jehowy?
O ile wiem Konstytucja naszego kraju gwarantuje wolność wyznania. Ponadto bądź co bądź to w Polsce zalegalizowane wyznanie.
Myślę, że istnieje różnych wyznań jest dobre, pożyteczne. Każdy ma prawo wybierać w to co wierzy, to raz. Po drugie jaki byłby świat jakbyśmy wierzyli w to samo???Strasznie nudny, jednolity. Poznawanie innych kultur, religii jest naprawdę bardzo ciekawe.
Jeżeli chcesz dowiedzieć się w co wierzą Ci wyznawcy po prostu; poznaj tych ludzi. Oni naprawdę nie są groźni!

70

Odp: Świadkowie Jehowy

Oczywiście, że jest wolność wyznania. Nie twierdzę, że ci ludzie są groźni, są tacy jak my. Nie mogłam i nie mogę zrozumieć jedynie kwestii transfuzji krwi. Wydaje mi się, że są na świecie rzeczy, które przewyższają takie wartości jak m.in. wiara.

71

Odp: Świadkowie Jehowy

Dopiero natknelam sie na ten watek.
Po pierwsze tak jak kilka osob wczesniej uwazam,ze nie nalezy uzywac sformulowania ,,kocia wiara". Kazdy ma swoja wiare i kazdy wierzy w co chce i trzeba to szanowac.
Po drugie poznalam wiele osob,swiadkow Jehowy,zawsze byly to bardzo mile osoby.Nawet mam wrazenie,ze bardziej kulturalni niz my katolicy.Oczywiscie mam na mysli ogol. Te osoby poznalam w szkole,w pracy i nawet przy okazji.  Takze bylam ciekawa czym ich wiara rozni sie od naszej,zapytalam kolezanke i uzyskalam odpowiedzi.
Swiadkowie Jehowy sa takimi samymi ludzmi jak my. I wiecie co? Swiadek Jehowy odpowie na kazde pytanie,zawsze zna odpowiedz<zwiazane z ich wiara> A katolik? Nie zna odpowiedzi na wiele pytan.
Po trzecie mialam przez dlugi czas kolezanke z tej wiary i wiecie co? Bylo mi jej zal..poniewaz ona bardzo nie chciala byc swiadkiem Jehowy,ale musiala. Oni nie obchodza wielu uroczystosci..Pamietam jak ta moja kolezanka,powiedziala mi,ze bardzo by chciala poprostu zrobic imprezke urodzinowa,isc na dyskoteke i robic to wszystko co my...tak poprostu..Ale nie mogla tego robic.Pamietam takze jak kupila kartke walentynkowa dla chlopaka,jej mama znalazla ja w jej plecaku i byla ostra afera,ze nie powinna kupowac takich rzeczy..kazala jej to wyrzucic.. bardzo lubialam ta kolezanke,wiec pomoglam jej troszke.Kupilam kartke,ona ja wypisala i wyslalimy ja do chopaka smile
Zaluje,ze nasze drogi sie rozeszly..

72

Odp: Świadkowie Jehowy

Nie istotne jaka wiara - istotne jacy ludzie.

Nie można generalizować. Nie znam żadnego świadka jehowy osobiście, nie mam wśród nich znajomych, więc tym bardziej nie mogę wypowiadać się na temat ogółu. Jedyne co mogę powiedzieć, to to, że niestety ci, którzy chodzą po domach są często zbyt nachalni.

Znam za to dużo katolików - jak my wszyscy - bo przecież większość Polaków wyznaje taką wiarę a przynajmniej deklaruje. I to jest według mnie obłuda i hipokryzja. Ilu jest prawdziwych katolików? Żyjących według chociażby dekalogu? Znających się na własnej, deklarowanej wierze? Myślę, że niewielu.

73

Odp: Świadkowie Jehowy

Istotna jest wiara i istotni ludzie. Tak jak w kazdej grupie społecznej tak w kazdym wyznaniu są ludzie dobrzy i źli. To stwierdzenie jest dla mnie jedyne, słuszne i bezdyskusyjne - nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora!
Na prawdę żal poprostu czytać te wasze spory. Szokuje mnie to, że najwięcej do powiedzenia mają ci, którzy na prawde nie wiedzą nic o tych ludziach.
Tak strasznie bronicie swojego wyznania, ciekawe dlaczego? Bo sie w nim urodziliście, wychowaliście, bo takie zasady przekazali wam rdzice?  Wypowiedzieć moze się ten kto sam z własnej woli dokonał takiego wyboru! Ciekawe, kto z Was będąc innego wyznania stał się z przekonania katolikiem? Ja takiego nie znam!

74

Odp: Świadkowie Jehowy

Dallja, jak ma się to, co piszesz do tematu wątku?

75

Odp: Świadkowie Jehowy

Czytając ten wątek tak się zastanawiam...czy któraś z Was w ogóle rozmawiała ze Świadkiem Jehowy? Widzę, że jest tu poruszonych wiele pytań i wątków... a odpowiedzi brak. Dlatego może warto wykorzystać okazje, kiedy pukają do Waszych dni i zadać nurtujące Was pytania. Na pewno chętnie odpowiedzą.

Tak nawiasem to dziwi mnie, że w czasach gdy wykształcenie w naszym kraju ma tak wielkie znaczenie są ludzie, którzy nie potrafią odróżnić sekty od religii... sad Przykre lecz prawdziwe...

76

Odp: Świadkowie Jehowy

Ależ droga Ineczko, świadkowie Jehowy są zapisani w rejestrze jako sekta właśnie smile. Oczywiście, że wiele osób prowadziło z nimi rozmowy, ale to ludzie głusi na argumenty, nawet jeśli ten argument jest cytatem z Biblii. Kiedyś zadałam zaczepiającym mnie dwóm panom z tej sekty kilka pytań, dotyczących m.in. niezgodności życia ich założyciela z dziesięcioma przykazaniami. Nie potrafili odpowiedzieć i zmyli się bez słowa. Mnie nie nurtują żadne myśli i pytania związane ze świadkami, po prostu trochę wiem, na jakiś zasadach działają, wiem co to psychomanipulacja i w jaki sposób ją stosują, nie będę więc rozmawiać z ludźmi, którzy mają na pamięć wykute regułki z jakichś ichnich broszurek. Dla mnie to strata czasu, W najlepszym przypadku usłyszę, że przyjdzie do mnie ktoś, kto w hierarchii stoi nad nimi i ze mną porozmawia. A ja nie chcę kolejnej wizyty.

77

Odp: Świadkowie Jehowy

Hmm...

"Świadkowie Jehowy w Polsce w celu ułatwienia importu swoich publikacji zarejestrowali się w 1985 roku jako spółka pod nazwą Strażnica ? Wydawnictwo Wyznania Świadków Jehowy w Polsce". 12 maja 1989 roku zostali oficjalnie zarejestrowani i zalegalizowani w ówczesnym Urzędzie do Spraw Wyznań jako związek wyznaniowy pod nazwą Strażnica ? Towarzystwo Biblijne i Traktatowe. Zarejestrowany Związek Wyznania Świadków Jehowy w Polsce. Od 31 stycznia 1990 roku są wpisani do nowego rejestru kościołów i innych związków wyznaniowych jaki utworzono, pod nr 34.
Wiele międzynarodowych organizacji świeckich, także sądowniczych, uznaje ich jako znaną religię, obecnie w większości krajów świata są oni zarejestrowani jako legalny związek wyznaniowy." - CYTAT Z WIKIPEDII (gdzie można znaleźć dużo więcej informacji na temat tej wiary).

Odnosząc się do tego co napisałaś Emilko... moim zdaniem dobrze, że nie zaczęli wymyślać niczego skoro nie potrafili odpowiedzieć na Twoje pytanie. W końcu nikt z nas nie jest alfą i omegą. smile Jak dla mnie nic w tym złego tongue

Jeśli chodzi o samo to, co napisałaś na temat tego, że "stosują psychomanipulację"... Nie zgodziła bym się z tym. Znam wielu Świadków Jehowy i mam do nich wielki szacunek. A co do "wykutych regułek z ich broszurek", to bardziej bym powiedziała, że mają wykutą Biblie na pamięć tongue

Ile ludzi na świecie, tyle zdań na ten temat... Uważam tylko, że powinniśmy pamiętać o tym, że na tym forum na pewno znajdują się wyznawcy tej religii. I niektóre opinie mogące być błędne - mogą kogoś mocno zaboleć lub dotknąć. A przecież wszystkim należy się równy szacunek! smile

78

Odp: Świadkowie Jehowy

Zgadzam się, że organizacja Światków Jehowy ma pewne znamiona sekty, chociaż stwierdzenie, że to sekta to może przesada. Określenie sekta często jest rzucane w sposób krzywdzący. Słyszałem stwierdzenie, że kościół Katolicki to taka sekta której się udało. Pierwszych chrześcian też nazywano sektą, tylko wtedy to nie obrażało niczyich uczuć religijnych.
Jeśli chodzi o poglądy w organizacji to myślę, że szkodliwe jest przekonanie, że nie można przetaczać krwi. Jeśli ktoś zostanie wyrzucony z organizacji to nawet rodzina zrywa z nim kontakty. Mają tendencyjnie przetłumaczone Pismo Święte. Pismo Święte znają fragmętarycznie, ta znajomość może robić wrażenie na tych którzy nie czytają Biblii . Wierzą, że Chrystus powrócił już na ziemie w sposób niewidzialny w roku 1914. Były ogłaszane różne daty przyjścia Jezusa ale ponieważ nie powrócił ustalono doktrynę która rozwiązała ten problem. Nie do zaakceptowania dla mnie jest to, że Jezus dla nich jest bogiem a nie Bogiem, czyli został stworzony jako mistyczny Logos a potem był aniołem Michałem no i tak dalej. Duch Święty jest tylko energią Boga. W ?Strażnicy? jest napisane, że dary Duch Św. przemineły.  Dodał bym tu jeszcze, że wierzą w to, że tylko w organizacji można być zbawionym. Są dwa rodzaje ludzi czyli ziemscy którzy nie pójdą do nieba tylko zostaną na ziemi i 144 tysiące tych którzy pójdą do nieba.
Zdarzyły mi się dobre rozmowy ze świadkami ale zazwyczaj nie trwają zbyt długo. Nie uczą ich samodzielnie myśleć a wręcz zabraniają rozumienia i szukania ponad to co w strażnicy.
Ubolewam nad tym, że tak mało ludzi wierzących potrafi argumentować swoje przekonania, bo często wierzymy w to co nam jest wygodne ogólnie przyjęte i nie lubimy się wysilać pogłębiając naszą wiarę. Myślę, że dobrze jest rozmawiać z nimi o ile się da i słuchają. Wielu ludzi tam trafia ponieważ widzą obłudę i powierzchowność w KK.
Myślę, że określenie kocia wiara jest obraźliwe i nie powinniśmy go używać. Osobiście szanuję świadków, dla mnie to są ludzie których ktoś oszukał i wpadli w niewolę.
Słyszałem, że określenie ?kocia wiara? powstało w kontekście innego wyznania i z powodu nazwiska kaznodziei tego wyznania.

79

Odp: Świadkowie Jehowy

A mnie zastanawia jedna sprawa...
Pod koniec minionego roku szkolnego (chodzę do LO) na religii wyszedł temat właśnie Światków Jehowy i siostra z całą stanowczością powiedziała, że to SEKTA! Koniec, kropka, pogadane, nie ma innego wytłumaczenia.
Ale przepraszam baardzo... Ich 'wiara' (już nawet nie wiem, jak to nazwać), z tego co mi wiadomo, opiera się na takiej Biblii, jak nasza, tyle tylko, że mają jakiś inny przekład. Ale wierzą w tego samego Boga, tylko mają inne zasady.
Więc, czy aby przypadkiem KK też nie powinien zostać nazwany sektą?

A tak bardziej ogólnie. Od ładnych paru lat chodzę do klasy z chłopakiem, który jest właśnie Świadkiem Jehowy. Bardzo się ucieszyłam, kiedy się dowiedziałam, że będzie mi dane spędzać z nim bądź co bądź kilka godzin dziennie.
Dużo z Nim rozmawiałam, nieraz nawet wspólnie na polskim urządzaliśmy sobie pogadanki na temat wiary. I przyznam szczerze, że niejeden katolik powinien się przy nim schować! W nocy, o północy będzie rzucał cytatami z Biblii, wersetami, księgami, etc. Wszystko poda dokładnie, słowa dokładnie przytoczy! To jest nie lada wyczyn.
Ale ja nie o tym. Poznałam go przez te parę lat bardzo dobrze i doszłam do wniosku, że to normalny, fajny chłopak. A może nawet i lepszy niż niejeden 'katolik'. Ma swoje zasady, swój honor (o którym niestety większość już zapomina), nie przeklina, jest kulturalny. Nie wiem, czy to kwestia 'religii', czy wychowania, ale lubię Go strasznie.
Owszem, jest trochę inny niż wszyscy. Ma swój świat, swoje 'potrzeby', nie chodzi na dyskoteki etc, ale przynajmniej można z nim po ludzku pogadać. Akceptuję go takiego jakim jest, często w ogóle zapominając, że jest Świadkiem Jehowy.
I to nie jest tak, że skoro oni nie imprezują itd to są 'sztywni', nudni itd. Mój kolega występuje w szkolnym kabarecie, klasę potrafi rozśmieszyć jednym zdaniem lepiej niż niejeden żartowniś, nieraz robi nam takie "pokazy" ze wszyscy płaczą ze śmiechu.

Szczerze mówiąc o Świadkach Jehowy (bo znam wielu) i niewierzących (również znam wielu) mam często lepsze zdanie niż o niejednym katoliku.

Odp: Świadkowie Jehowy

Tyle ostrych ,surowych i niesympatycznych slow padlo pod adresem  wyznania Swiadkow Jehowy ,ze zmrozilo mnie to. Totalny brak szacunku dla innych wyznan, zupelny brak tolerancji .Nieustanna krytyka tego o czym sie tak malo wie , gdzies pokatnie na zasadzie plotek   uslyczanych i przetworzonych jak nieswieza zywnosc.Wyzwiska typu ,,KOCIA WIARA. Mozna rzec OBLUDA I ZAKLAMANIE wrecz KOLTUNIZM pierwszego sortu.  Pytam gdzie podziala sie KULTURA  dyskusji i  rzwazan na temat tak drazliwy od zawsze jak wyznanie Swiadkow Jehowy?.Niesmaczne i grubianskie wypowiedzi krzywdzace naprawde ludzi , powiem tak : bardzo czesto krzywdzace i wyssane z palca opinie  i dziwacznie skonstruowane poglady. Tak sie sklada , ze moja matka jest Swiadkiem Jehowy  i wiem na ten temat wiecej niz inni. Mnie nie podoba sie sporo w tym wyznaniu dlatego ja wierze inaczej i szanuje inne religie i wyznania. Zakoncze slowami ; Prawdziwie wierzacy szanujcie innych w wierze bo  tyko szacunek  pokazuje jakim jestem  naprawde CZLOWIEKIEM.

81

Odp: Świadkowie Jehowy

Mam problem moj facet jest swiadkiem jechowy ale ukrywa to przedemna ,ale ja juz wiem bo sama sie domyslilam....Tylko problem w tym ze nie wiem jak mu  powiedziec o tym ze wiem kim jest....:(helpp

82

Odp: Świadkowie Jehowy

świadkowie nie uznają Jezusa     za boga
nie uznają dekalogu maja własny prawa  a powołują się  na niego by nam wytykać grzechy 
nie uznają eucharystii w takiej postaci   tylko   wybrani mogą brać komunie


Towarzystwo Strażnica formę imienia Bożego wybrało posługując się tym imieniem w języku angielskim, czyli Jehovah. Otóż hovah przetłumaczone z języka hebrajskiego na angielski (niestety brak jest polskiego słownika) według Strong's Concordance with Hebrew and Greek Lexicon znaczy ruin, mischief. Po przetłumaczeniu na język polski dowiadujemy się, że ruin znaczy ruina, upadek, zaprzepaszczenie, zatracenie, a słowo mischief znaczy figlarność, psota, mąciwoda, podżegacz. Słownik Strong Concordance jest dostępny w Internecie, więc zachęcam by się osobiście przekonać, co znaczy słowo hovah.



Jak Świadkowie Jehowy spostrzegają katolików?



Świadkowie Jehowy spostrzegają nas tylko na jeden niewłaściwy sposób.Dla nich wszystkie religie są fałszywe - pochodzą od szatana. A największym złem jest Kościół katolicki z papieżem na czele. Mają oni wpojoną nienawiść  prawie do wszystkiego, co katolickie. Jesteśmy dla nich współczesnym Babilonem,wielką nierządnicą.

Do księdza zwracają się ?proszę pana?, ale gdy piszą coś przeciwko nim, to aby obniżyć wartość słowa ksiądz, używają tego właśnie zwrotu grzecznościowego.Wiele osób odchodzi z sekty, ale niewiele z nich powraca do Kościoła, ponieważ silnie w ich umysłach zakorzeniona jest pogarda do Kościoła i katolickich zachowań.

Dla Świadków Jehowy jesteśmy bałwochwalcami, którzy czczą bożki. Tak nazywają figury i obrazy przedstawiające świętych. Mylnie nauczają, że wierzymy w trzech bogów. W swoich publikacjach ośmieszają inne religie zwłaszcza chrześcijańskie.Na przykład na okładce pisma ?Przebudźcie się!?? w nr 2 z lutego 2007zamieścili wizerunek tonącego budynku kościoła. W broszurce ?Kres religii fałszywej jest bliski!?? napisano następującą treść:


?W niektórych krajach kościoły udzielają święceń kapłańskich gejom i lesbijkom oraz naciskają na władzę, by zezwoliły na legalizowanie związków homoseksualnych. Nawet kościoły, w których oficjalnie potępia się rozwiązłość,osłaniają księży oskarżanych o molestowanie seksualne dzieci?.


Obok tego tekstu umieszczone jest zdjęcie człowieka w koloratce, co od razu kojarzy się z duchownym katolickim. Oczywiście podano tu nieprawdziwą informację, ale zwolennicy tych błędnych nauk wierzą we wszystko, co jest napisane w publikacjach Świadków Jehowy. Podczas pewnej rozmowy dwadzieścia minut musiałem wyjaśniać dwóm zdziwionym Świadkom Jehowy, że Kościół nie pozwala na związki homoseksualne, a podobne skłonności  są jedną z przeszkód do otrzymania święceń kapłańskich. Było to dla nich bardzo dziwne.

            Świadkowie Jehowy są specjalistami od fałszowania historii Kościoła. Nauczają, że powstał w IV wieku. Z upodobaniem powtarzają każdą plotkę o kapłanach czy siostrach zakonnych. Kiedy podczas rozmów brakuje im argumentów zaczynają atakować Kościół, oskarżać o  oszustwa, wytykać błędy.

            W czystości sumienia mogę stwierdzić, ze ŚJ mają wpojoną nienawiść do Kościoła katolickiego, tylko początkowo starają się to przed katolikami ukrywać. Prawda wychodzi na jaw, gdy Świadek Jehowy zostanie przyparty argumentami, na które nie potrafi odpowiedzieć.

katolikos republika

Odp: Świadkowie Jehowy

Witaj Merkaba. Z wielka uwaga przeczytalam twoje argumenty i wywody na temat swiadkow Jehowy. Jestem pozytywnie zdumiona kultura w mowieniu  na ten tak kontrowersyjny temat  zastosowana przez ciebie . Sa to wreszcie sensowne wypowiedzi z duzym  znawstwem tematu i faktow. Przyznaje, ze bardzo duzo wiesz  o swiadkach Jehowy i to  co piszesz jest zgodne z faktami, nie ma zwyklych plot czy zmyslen . Sa fakty.  Dzieki za to. Dyskusja na fakty i argumenty  to zdrowa  i sensowna wymiana pogladow pozbawiona wreszcie  agresywnosci  jak przystalo na wierzacych.Pozdrawiam

84 Ostatnio edytowany przez czarna0809 (2010-10-17 21:06:47)

Odp: Świadkowie Jehowy

Kiedyś sama tam należałam  (przez mamę, byłam dzieckiem i nie miałam nic do gadania). Może być to raniące dla osób tego wyznania, ale swojego oburzenia nie będę ukrywać.
Trzeba postępować zgodnie z ich nakazami, jeżeli miało się inne zdanie niż oni nakazali to po zebraniu kazali zostać i rozmawiali z nami, takie życie pod kloszem, żadnych imprez, świąt, urodzin..
No to jak ich inaczej nazwać jak nie sektą? Skoro niczego nie możesz zrobić po swojemu, bo straszą wykluczeniem? Z kościoła nikt nas nie wyrzuci za współżycie przed ślubem, albo dawnego skazanego za kradzież.
A tam właśnie się to odbywa. Co do krwi, kiedyś na zebraniu starszy opowiadał jak rodzice jednego dziecka oczywiście Świadkowie nie pozwolili na przytoczenie krwi swemu dziecku, dziecko zmarło. Jak tak można, nie rozumiem.. Moja mama mi zawsze powtarzała, że ona krwi nie przyjmie, ale mi by pozwoliła przetoczyć, nawet jakby mieli ją za to wykluczyć. Kto dał prawo rodzicom do tego, aby zabierać życie swemu dziecku?
Co do mięsa- nawet nigdy się nad tym nie zastanawiałam.
Co do ich doktryny- moje katusze domowe skończyły by się o wiele wcześniej, gdyby starsi nie straszyli mojej mamy, że zostanie wykluczona jak weźmie rozwód z ojcem.. Kto im daje prawo, by kierować życiem innych, nie możesz się rozwieść i koniec? Zawsze mnie to nurtowało.
Tak samo kwestia Biblii- Co to znaczy "w przekładzie nowego świata"- czy jakoś tak.. Biblia jest jedna, oni tak twierdzą, że jest to Biblia taka sama jak u nas, tylko że nowy przekład, ale tu się nie zgodzę. To wygląda tak jakby "Pan Tadeusz" był tą samą książką co np. "Pan Tadeusz w Ameryce"
A co do "głoszenia"- niby robili to z nieprzymuszonej woli, ale skoro było się ochrzczonym to trzeba głosić, a jak przyniosło się ten śmieszny kwitek do starszych i zobaczyli, że jest mało godzin, patrzyli się krzywo.
Ludzie uczęszczający na ich zebrania- którymi "rządzą" starsi nie są winni temu, że dali sobie zrobić pranie mózgu, to starsi wszystkim kierują no i oczywiście Ciało Kierownicze. Nie wyzywam ich od kotów, i innych obraźliwych, bo wiem jak to jest, mnie także wyzywali i w szkole i poza nią- ale są ludzie i parapety wink i też Was proszę o nietraktowanie ich w ten sposób, jest to naprawdę bardzo przytłaczające, a dla dziecka to już całkowicie
Są to tacy ludzie jak i my, niektórzy normalni, a niektórzy tacy jacy są, i nigdy nie patrzyłam na człowieka przez pryzmat jego wiary. I nie można ich traktować jako margines społeczeństwa, każdy ma prawo do wyznawania religii jaką chce, i nie bd tego kwestionować

Ogólnie to chyba wszystko co chciałam napisać w tym temacie. Pozdrawiam

85

Odp: Świadkowie Jehowy

Witajcie,
1. szanuję wszystkie religie, które mają wyznawców kierujących się nawzajem "miłością do bliźniego, niekrzywdzeniem  i nie ocenianiem się nawzajem", i nie gardzą innymi, tylko dlatego, że jest innego wyznania- niestety Świadkowie Jehowi przekonani są , że tylko ich wiara jest jedynie słuszna- a to jest właśnie nietolerancja i nieszanowanie innych, inaczej tego nie mogę nazwać;
2. byłam katoliczką ( piszę "byłam", ponieważ nie praktykuję, a żeby być w zgodzie z własnym sumieniem i nie okłamywać siebie i innych nie użyję słowa "niepraktykująca katoliczka"- bo to sprzeczne z zasadami katolicyzmu), zostałam wykluczona z prawa do przyjmowania komunii, ponieważ jestem drugi raz zamężna; w głębi duszy jednak pozostanę wierna mojej wierze i odejście do innego wyznania,, zgromadzenia, sekty ( nieważne słownictwo) uważałabym za zdradę i grzech, a co najważniejsze - wcale tego nie chcę;
3. Znam Świadków Jehowy nie tylko z tego, że często przychodzili mnie "uświadamiać", mimo moich wyraźnych i grzecznych próśb o to , aby tego nie robili; mam bliską przyjaciółkę, a właściwie miałam, bo kiedy wyszła za mąż za Świadka Jehowy zmieniła się radykalnie. Błagała męża, aby mogła iść na mszę po śmierci swojej mamy ( koleżanka była katoliczką przed ślubem)- mąż stwierdził, że prędzej się z nią rozwiedzie niż pozwoli pójść do katolickiego kościoła. Niektórzy uznają katolików za nietolerancyjnych- ja odwiedzałam z ciekawości i meczet i cerkiew i wiele świętych dla innych wyznań miejsc i potem odbywałam ciekawe rozmowy z księżmi katolickimi. Nigdy nie potępili mojej ciekawości i nie mieli za złe, że będąc na ichniejszych spotkaniach modliłam się wspólnie z nimi- bo rzeczywiście Bóg jest jeden, obojętnie jak go nazwiemy;
4. Nie przekonują mnie wyjaśnienia o jedzeniu mięsa, skoro krew itd, nie będę cytować tego co już napisano- dla mnie tłumaczenie, że płuczę mięso zanim je zjem ( przecież nie wypłuczesz całej krwi, to nawet dziecko wie) jest tłumaczeniem równie irytującym jak wyjaśnienia człowieka, któremu nie wolno pić alkoholu...ale jak go rozcieńczy wodą, to dlaczego nie? przecież mało zostanie procentów w szklance. ( O zakazie przetaczania krwi nie napiszę, bo kompletnie tego nie rozumiem i niestety argumenty Świadków J. w ogóle do mnie nie docierają, ale to już pewnie mój problem, nie ich);
5. Wasz ruch wyznaniowy, Świadkowie Jehowy, zapoczątkowany został dopiero w XIX wieku. Jak możecie uznać, że macie prawo do tego aby tylko wasi wyznawcy byli zbawieni? A gdzie byliście wieki wcześniej, dlaczego ludziom żyjącym przed wami nie głosiliście jedynie słusznego słowa? Pozbawiliście ich nadziei na wybawienie. Łagodnie mówiąc-nieładnie z Waszej strony. Religia chrześcijańska mówi, że każda dusza może być zbawiona.
6. Na koniec jeszcze raz napiszę- mam szacunek dla każdej religii ale chciałabym również, aby to działało w obie strony.

86

Odp: Świadkowie Jehowy

Polecam ciekawą książkę: "Od złudzenia do prawdy", Trafiona przez piorun stałam u bram Nieba i piekła... Osobiste świadectwo pani dr Glorii Polo.
Sayonara współczuje Tobie, ale to bardzo współczuje.

87

Odp: Świadkowie Jehowy
Rubinka napisał/a:

Polecam ciekawą książkę: "Od złudzenia do prawdy", Trafiona przez piorun stałam u bram Nieba i piekła... Osobiste świadectwo pani dr Glorii Polo.
Sayonara współczuje Tobie, ale to bardzo współczuje.

Czy możesz napisać dlaczego współczujesz? Bo jeśli ja napiszę komuś ' ojj , niedobrze z Tobą, niedobrze", to chociaż uściślę dlaczego tak myślę, chyba, że mam ochotę powiedzieć' sorry, ale nie warto z tobą rozmawiać, bo jesteś tak głupia, że współczuję...."

88

Odp: Świadkowie Jehowy

Współczuję Tobie. Strasznie zagubiona jesteś, i potrafisz ranić szybko ludzi. Współczuję Tobie, bo trudno się z Tobą rozmawia. I masz własnego boga, dla własnej wygody. Współczuje, bo najwyraźniej nie rozumiesz jak bardzo Ciebie kocha Jezus, a Ty go odpychasz i mówisz głośno wszech i wobec Nie...
Współczuje, bo zabierasz głos w sprawach o których nie masz pojęcia, a mówisz jakbyś pozjadała wszystkie rozumy.
Jeżeli naprawdę szukasz i chcesz prawdy przeczytaj wyżej proponowaną przeze mnie książkę, można także ją przeczytać w internecie. Pani dr miała identyczne podejście do twojego, więc znajdziesz tam siebie.

I jeszcze coś, jak będziesz prowadziła ze mną rozmowę jak powyżej, to nie licz ze mną na jakikolwiek dialog, nie z niże się do twojego poziomu.

89

Odp: Świadkowie Jehowy

Rubinka, na forum każdy ma prawo do wyrażania własnych poglądów (o ile nie naruszają one ogólnie panujących zasad dobrego wychowania i norm społecznych), nawet jeśli są one sprzeczne z poglądami innych osób. Dlatego bardzo Cię proszę, żebyś nie obrażała Sayonary, ani innych Użytkowników, co zresztą jest niezgodne z Regulaminem Forum. Moderatorka Olina

90

Odp: Świadkowie Jehowy

Rubinka, współczuje i tobie, bo nienawidzisz mnie i nawet nie wiem za co, a to świadczy nie o mnie ale o tobie.
Jestem zagubiona, jak pewnie każdy z nas ale ranić nie mam zamiaru ( ty to zrobiłaś wobec mnie z pełną premedytacją)
Nie mam "własnego boga", a Jezus mnie kocha, niezależnie od tego, że ty mnie potępiasz.
Zabieram głos w sprawach o których mam pojęcie, z doświadczenia, życia swojego i i innych i też mogłabym podać ci kilka lektur, ale nie pozjadałam wszystkich rozumów w przeciwieństwie do ciebie, bo  przeczytałaś jedną książkę, którą tak polecasz.
Nie będę z tobą prowadziła dialogu , bo jesteś pełna złości i niesprawiedliwie osądzasz osobę, której nawet nie znasz, Nie zniżaj się do mojego poziomu, bo ja utrzymuję pion.

91 Ostatnio edytowany przez Oen_242 (2010-10-25 23:06:35)

Odp: Świadkowie Jehowy
sayonara napisał/a:

Świadkowie Jehowi przekonani są , że tylko ich wiara jest jedynie słuszna

Tyczy sie to kazdej wiary, bo kazdy wierzy w to, co uwaza za sluszne.

sayonara napisał/a:

ruch wyznaniowy, Świadkowie Jehowy, zapoczątkowany został dopiero w XIX wieku. Jak możecie uznać, że macie prawo do tego aby tylko wasi wyznawcy byli zbawieni? A gdzie byliście wieki wcześniej, dlaczego ludziom żyjącym przed wami nie głosiliście jedynie słusznego słowa?

Kazda religia zostala wymyslona przez czlowieka w roznych okresach na przestrzeni tysiecy lat, kazda religia powstala poniekad na kanwie juz istniejacej lub wyrastala ze wspolnoty kulturowej - ot, np. chrzescijanstwo czerpalo pelnymi garsciami z poganstwa, a do dzisiaj powstaja kolejne wyznania i maja rzesze wyznawcow. Wniosek jest prosty - kazdy moze sobie mowic i interpretowac jak chce, wedle wygody, bo i tak nie ma to zadnego znaczenia.

Zabawnie jest obserwowac jak wyznawcy jednego wymyslonego boga atakuja wyznawcow innego wymyslonego boga opierajac sie na ksiedze napisanej przez osoby trzecie big_smile.

92 Ostatnio edytowany przez Tamara985 (2010-10-26 10:25:29)

Odp: Świadkowie Jehowy

Kochani a gdzie w tym wszystkim zwykły szary człowiek ze swoimi ułomnosciami.
Uważam że powinno sie cenić przede wszystkim człowieka a nie jego wyznanie i nie to do jakiej religii sie należy .Równie dobrze można być ateistą i człowiekiem naprawdę wartościowym .
Cenmy życie i człowieka i to co on reprezentuje swoją osobą a nie przynależnośc do religii .
Jan Paweł 2 Papież przyjaźnił sie z Rabinem i wcale to nie ułoczyło jego godności -wręcz przeciwnie .on cenił przedewszystkim człowieka a potem wszystko inne.

Książke czytałam godna polecenia -warto przeczytać .

93

Odp: Świadkowie Jehowy

Mam znajomego wśród Świadków jest meżem mojej przyjacólki,
mój brat jest z Kościóla Zielonoświątkowegoja
jestem drugi raz zamężna więc też nie katoliczka
Bóg jest miłością!
Duskusje ,która wiara jest ta właściwa napewno nigdy się nie skończy
Kiedy się jest dobrym to Bóg to widzi...
Dawno temu Polska słyneła ze swojej tolerancji religijnej

Odp: Świadkowie Jehowy

Amis , masz racje w 100%.

95

Odp: Świadkowie Jehowy

Nie znalazłam tutaj rzeczowej odpowiedzi na ten temat więc ją zamieszczam

Czym różnią się wierzenia Świadków Jehowy??
-nie mają klasy duchownych,
-starsi zboru ,nauczyciele,misjonarze wykonują swą prace bez wynagrodzenia
-cała działalność wspierana jest z anonimowych dobrowolnych datków
-zachowują neutralność w polityce
-nie biorą udziału w wojnach( nie idą do wojska)
-swoje wierzenia opierają tylko i wyłącznie na Piśmie Świętym odrzucając tradycje ludzkie,
-wieżą że istnieje tylko jeden prawdziwy Bóg (o imieniu JHWH-Jehowa)
-nie uznają doktryny trójcy
-nie czczą Boga za pomocą wizerunków w tym krzyża,
-nie wieżą w czyściec i ogniste piekło
-wierzą że Bóg obdarzy posłusznych Mu ludziom doskonałym życiem w ziemskim raju:)

96

Odp: Świadkowie Jehowy

I maja do tego prawo. A ten temat już samym tytulem ich obraża.

97

Odp: Świadkowie Jehowy
Szept napisał/a:

I maja do tego prawo. A ten temat już samym tytulem ich obraża.

popieram:)

98

Odp: Świadkowie Jehowy

Nie zaprzeczę ,że budzi we mnie szacunek dla Świadków Jehowy znajomość Świętej Księgi.Jednakże uważam ,że natrętne zachowanie przedstawicieli tego wyznania moża by poczytać za żerowanie na nieznajomości Tejże u katolików.Ich nierzadko natarczywe wizyty troszkę przypominają mi średniowieczne sposoby nawracania zagubionych duszyczek:) czyli uszczęśliwanie na siłę (na szczęście nie przy pomocy miecza hahahah).Pod płaszcZykiem ugrzecznionej pokory i taktu narzucają się innym. Wierzą w Jezusa,zatem czy On narzucał komuś swe nauki?Nie ,ludzie szli za Nim z miłości i przywiązania nazywając Mistrzem a nie natrętem.Jestem osobą baaardzo tolerancyjną ,katoliczką .Pasjonuje mnie zgłębianie tajemnic świata-kilkakrotnie zapraszałam Świadków Jehowy na ,,pogadanki"Niezaprzeczalnym faktem jest to ,że Biblię interpretują w sposób doskonały(a interpretacja to osobisty odbiór jakiegoś faktu lub utworu-tyle interpretacji ilu ludzi na świecie)Ale czy ja muszę ją interpretować tak jak oni mi sprawę przedstawiają?.Podczaqs jednego ze spotkań powiedzieli,ze jest jedn Bóg,jedna Święta Księga ,jedno Prawdziwe Imię Boga.Ja im odpowiedziałam , ze zgadzam się oczywiście ale czy to nie jest  tylko interpretacja?Czy we śnie mieli widzenie i ze Siła Najwyzsza dała im wyłączność na wiarę?Dlaczego zatem nie ma jedynej Prawdziwej wiary scalającej wszystkie narody świata , lecz tyle różnych istnieje na świecie .A proroków jest tak wielu ,ze nikt nie wie kto mówi prawdę i kto ma rację.Nie warto się zatem sprzeczać czyj Bóg jest najlepszy i prawdziwy( wielu już przez to straciło życie) .Niech każdy da szacunek swemu Bgu i czyni tak jak on nauczał ,żyjąc z bliźnim w pokoju ,dostrzegając w człowieku Stwórcę(od Niego wszyscy pochodzimy ,w Nim jest wszystkiego poczatek)

99

Odp: Świadkowie Jehowy

witam
czytam , czytam i tak  sobie mysle..
z pedagogicznego punktu widzenia świadkowie jehowy można nazwać po prostu sektą... nie są kościołem
fakt ich nachalnośc nie jest miła , a jak już ktoś raz z nimi zamieni słowo będa chodzić do upartego ,
ich pogląd na krew jest strasznie kontrowersyjny!!!

100

Odp: Świadkowie Jehowy

I niestety w pzreciwieństwie do katolików znają pismo i czytaja. A 90% katolików powtarza tylko to co nauczono ich na religii i co mówi ksiadz. Co ciekawe wiecej ateistó i gnostyków zna i czytało pismo święte niz katolików.
A Bibilia mói wiele ciekawych rzeczy i co wiecej nie koniecznie zgodnych z doktryna i nauką KK.
A świadkowie Jehowy.... Cóż ich doktryna wskazuje na dosłowne i jednoznaczne przyjmowanie Biblii. A gdzieś w niej (nie pamiętam cytatu i miejsca ale kiedyś znajomy ŚJ czytał mi to) jest napisane, ze pójdziesz do ludzi głosic słowo Pana. I oni to traktują dosłownie.
Ich celem jest bardzije namówienie do przeczytania pisma niz przyjęcie do swoich człoenków.
Znajomy został ŚJ właśnie po tym jak przeczytał biblię.

A co do bycia sektą. Nie sadzę. Są raczej związkiem wyznaniowym a to nei to samo co sekta. I juz co jak co ale chrześcijanie, którzy zaczynali jako sekta, do tego pzreśladowana, nie powinni oceniać innych. wink

Tym bardziej, ze sami szerzyli swoją doktrynę mieczem, ogniem, krwia i siłą, tylko jakoś o tym nie pamiętają.

101

Odp: Świadkowie Jehowy

Zgadzam sie z toba Szept. Szkoda , ze wiekszosc ludzi  nie zwaza na takie wyjasnienia.

102

Odp: Świadkowie Jehowy
Szept napisał/a:

IA świadkowie Jehowy.... Cóż ich doktryna wskazuje na dosłowne i jednoznaczne przyjmowanie Biblii. A gdzieś w niej (nie pamiętam cytatu i miejsca ale kiedyś znajomy ŚJ czytał mi to) jest napisane, ze pójdziesz do ludzi głosic słowo Pana. I oni to traktują dosłownie.
Ich celem jest bardzije namówienie do przeczytania pisma niz przyjęcie do swoich człoenków.
Znajomy został ŚJ właśnie po tym jak przeczytał biblię.

A co do bycia sektą. Nie sadzę. Są raczej związkiem wyznaniowym a to nei to samo co sekta. I juz co jak co ale chrześcijanie, którzy zaczynali jako sekta, do tego pzreśladowana, nie powinni oceniać innych. wink

Nie do konca sie z Toba zgodze, maja Świadkowie maja coś takiego jeszcze jak nauka Niewolnika wiernego z Brooklynu, i na podstawie jego rozumienia i wykladni przygotowuja swoje materiały. jak poszperasz troche w Strazniach to zauwazysz jak bardzo zmienia się nauka owego "niewolnika".
A co do nakazu:
Mar. 16:15
15. I rzekł im: Idąc na cały świat, głoście ewangelię wszystkiemu stworzeniu.
(BW)
Mat. 28:18-20
18. A Jezus przystąpiwszy, rzekł do nich te słowa: Dana mi jest wszelka moc na niebie i na ziemi.
19. Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego,
20. Ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata.
(BW)

Mówisz, ze dosłownie stosują Pismo Świę to moze niech ktoś ze ŚJ powie w czyim imieniu sa chrzczeni ? Wyżej przytoczylam słowa Pana Jezusa.

A wszyscy którzy mowią, ze wierzą - sa posłani (również w KRK) aby zwiastowac dobra nowinę czyli ewangelie o Jezusie Chrystusie. Nie musze ciagle mówic, mogę świadczyc moim zyciem, a świadectwo życia czasem bardziej ludzi przekonuje niz słowa bez pokrycia.

103

Odp: Świadkowie Jehowy

Elam1 napisałas: "Nie musze ciagle mówic, mogę świadczyc moim zyciem, a świadectwo życia czasem bardziej ludzi przekonuje niz słowa bez pokrycia."

A czemu inni tego nie robią? Nie twierzdę, ze każdy, ale wiesz, jak często jjestem zaczepiana i krytykowana za to, że nie jestem katoliczką? Ile razy słyszę, że jestem satanistką ponieważ zajmuję się uzdrawianiem i jestem bardzije gnostyczką?
A co z cała historią Kościoła, który nie dawał swiadectwa swoim przykaldem a nawracał siłą, mordował w imię Jezusa i niszczył inne kultury na chwałe Boga?
Wiesz, chyba juz wolę gadanie ŚJ niż często spotykaną hipokryzję u Katolików

104 Ostatnio edytowany przez elam1 (2011-01-29 12:37:53)

Odp: Świadkowie Jehowy
Szept napisał/a:

Elam1 napisałas: "Nie musze ciagle mówic, mogę świadczyc moim zyciem, a świadectwo życia czasem bardziej ludzi przekonuje niz słowa bez pokrycia."

A czemu inni tego nie robią? Nie twierzdę, ze każdy, ale wiesz, jak często jjestem zaczepiana i krytykowana za to, że nie jestem katoliczką? Ile razy słyszę, że jestem satanistką ponieważ zajmuję się uzdrawianiem i jestem bardzije gnostyczką?
A co z cała historią Kościoła, który nie dawał swiadectwa swoim przykaldem a nawracał siłą, mordował w imię Jezusa i niszczył inne kultury na chwałe Boga?
Wiesz, chyba juz wolę gadanie ŚJ niż często spotykaną hipokryzję u Katolików

Wiesz co, mam podobnie w niektórych kwestiach, bo nie robie niektórych rzeczy które w KRK sa tradycja, normą czy nakazem - chociazby z tego powodu że nie jestem członkiem KRK. Bo to takie miłe, np. dzielenie sie opłatkiem. Co ono oznacza, ze ludzie m.in. przebaczaja sobie - pytam tylko jeden dzien w roku? a gdzie pozostałych 365 dni?
Czy to że nie padam na kolana przed "świetym" obrazem - bylismy kiedys na ślubie i ksiądz powiedział, ze wszyscy muszą - Ja nic nie muszę w takim względzie.  No i kiedy stane przed Bogiem - nię bedę zdawać sprawy z Życia sasiada - ale z mojego wlasnego.

Powiedziałaś, ze zajmujesz sie uzdrawianiem, pytanie w jaki sposób to robisz - bo to jest bardzo istotne.  W PŚ jest napisane, ze mamy dbac o swoje ciała - tyle, ze ja nie korzystam z wszystkiego. np. znam filozofie powstania leków homeopatycznych i nie stosuje ich.
A popatrz na wrózbiarstwo i horoskopy.  Kiedys w naszym miescie była wizyta JPII jako jedyna w klatce moja rodzina nie wpłaciła jakiejs kwoty na przyozdobienie klatki, jak myslisz jak bylam postrzegana? Bo pewnie wiesz co jest napisane :
Mat. 23:9
9. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie ojcem swoim; albowiem jeden jest Ojciec wasz, Ten w niebie.
(BW)

105

Odp: Świadkowie Jehowy

Nie zajmuję sie homeopatią, wróżbiarstwem i horoskopami. Energetyką, Reiki, praca z energiami aniołów i z ziołami.

Poza tym wybacz, ale co jest napisane w Piśmie dotyczy tych, dla których jet to pismo świętą księgą, wiec niech mnie nie oceniają według włąsnej miary.
Wiem, jacy potrafia byc ludzie nawet w obrębie jednej wiary.
Szkoda tylko, ze afiszujac sie wiarą zapominaja o naukach Jezusa o tolerancj, poszanowniu innych i jedneym z przykazań dekalogu: Szanuj bliźniego jak siebie samego.

106 Ostatnio edytowany przez Noelle (2011-02-06 19:59:38)

Odp: Świadkowie Jehowy

Ja uwazam ze swiadkowie Jehowy są jak najbardziej wpozadku;)
wszyscy sa tacy madrzy...niby praktycznie wszyscy wierza w Boga...chodza do koscioła...bla bla bla takie tam...
A tak naprawde nikt nie chce rozmawiac o religi o Bogu normalnie temat tabu...
a najbardziej irytuje mnie to jak przychodza swieta np.Boze Narodzenie i nagle wszyscy są swieci,kochaja sie i nagle przypomnieli sabie o swojej wierze,w dodatku ludzie uwazaja ze Bóg i Jezus to to samo...porazka!w bibli tego ucza?raczej nie...a moze w kosciele?no juz bardziej....;)w religi katolickiej panuje jeden wielki chaos...duchowni robia to co chcą...ludzie tez!zero jakichkolwiek zasad!ludzie nie wiedza w co juz wierzyc!i wcale sie nie dziwie!nie wstydzmy sie rozmawiac o tym co jest wazne....;)




pozdrawiam,Ania;)

do tych ktorzy nazywaja sj ''kocia wiara''--->czy takiego chamstwa jak np.wyzywanie kogos uczy was tego wasza religia?pozdrawiam.

107

Odp: Świadkowie Jehowy

Religia dla wielu jest tematem TABU, poniewaz niektórzy nie znaja podstaw swojego wyznania (napisałam świadomie "niektórzy" - czyli nie szufladkuje wszystkich) i kazda rozmowa dowodzi im braku argumentów oraz wskazuje niewiedza, więc nalepszą postawa jest atak "to moja osobista sprawa i nie będe na ten rozmawiac, jest to zbyt intymne"

Za przeproszeniem moja intymnośc jest za drzwiami alkowy :-)

108 Ostatnio edytowany przez Noelle (2011-02-06 19:59:03)

Odp: Świadkowie Jehowy

Tak szczerze powiedziawszy jakby ludzie zachowywali sie jak SJ To na swiecie byloby o wiele lepiej.

szkoda ze juz nic wiecej nie piszecie;)

109 Ostatnio edytowany przez elam1 (2011-02-06 10:16:42)

Odp: Świadkowie Jehowy
aneczka88 napisał/a:

Tak szczerze powiedziawszy jakby ludzie zachowywali sie jak SJ To na swiecie byloby o wiele lepiej.

Pewnie byloby wszystko bardziej uporzadkowane, jednak nie zgadzam sie z nauka ŚJ, chodzi mi tu przedewszystkim o osobe Ducha Świetego oraz Pana Jezusa.  Kwestia zbawienia jest tu tez bardzo istotna. Pan Jezus powiedział:
Jan. 14:6
6. Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.
(BW)

1 Jan. 5:7
7. Albowiem trzej są, którzy świadczą na niebie: Ojciec, Słowo i Duch Święty, a ci trzej jedno są.
(BG)
1 Jan. 5:20
20. A wiemy, iż Syn Boży przyszedł i dał nam zmysł, abyśmy poznali onego prawdziwego Boga, i jesteśmy w onym prawdziwym, to jest w Synu jego, Jezusie Chrystusie; tenci jest prawdziwy Bóg i żywot wieczny.
(BG)
Dz.Ap. 5:3-4
3. I rzekł Piotr: Ananijaszu! przeczże szatan napełnił serce twoje, abyś kłamał Duchowi Świętemu i ujął z pieniędzy za rolę?
4. Izali to, coś miał, nie twoje było? a coś sprzedał, nie w twojej mocy zostawało? Przeczżeś tę rzecz przypuścił do serca twego? Nie skłamałeś ludziom, ale Bogu.
(BG)

110 Ostatnio edytowany przez Noelle (2011-02-06 19:50:55)

Odp: Świadkowie Jehowy

Rozumiem ze masz w domu biblie Gdanska;)Istnieją różne koncepcje Trójcy, ale najogólniej biorąc według tej doktryny w Panu Bogu są trzy osoby: Ojciec, Syn i Duch Święty, a jednak stanowią one wszystkie razem tylko jednego Boga. Nauka o Trójcy głosi, że te trzy osoby są sobie równe, wszechmocne i nie zostały stworzone, lecz istniały wiecznie w Panu Bogu.
I teraz mam do ciebie pytanie;)czy uwazasz ze Jezus i Bóg to to samo?Bo skoro tak uwazasz to zatem do kogo Jezus sie modlił?
Przeczytaj sobie Mateusza 25:39,42 i 44;)A Jak wisiał na krzyzu to do kogo sie modlił?;)Mat.27:46.

W Księdze Rodzaju 1:2 Biblia mówi, że ?nad powierzchnią wód to tu, to tam przemieszczała się czynna moc ?duch?
Duch Boży był czynną mocą, której Bóg użył do ukształtowania ziemi.
Ja osobiscie nie wierze w  trójce dla mnie to nie ma sensu...trójca wy
łoniła sie z poganstwa a nie z chrzescijanstwa;) jest to dla mnie jasne ze Bóg jest Bogiem,Jezus jest synem Bozym
a duch swiety to jest moc którą ma w sobie Bóg i posługuje sie nią;)

Ale fajnie ze czytasz biblie...teraz ludzie rzadko co czytaja;)moge wiedziec jak masz na imie i ile masz lat?Ja mam na imie Ania i mam 22latka;)pozdrawiam;))

111

Odp: Świadkowie Jehowy
aneczka88 napisał/a:

Tak szczerze powiedziawszy jakby ludzie zachowywali sie jak SJ To na swiecie byloby o wiele lepiej.

O niee, wszyscy chodzliby sobie po domach i zagadywali na tematy religijne. A to przecież prywatna sprawa każdego człowieka, nota bene takie usilne, konsewentne nagabywanie to chyba pod prześladowanie podchodzi.

112

Odp: Świadkowie Jehowy

do emilki;Mysle ze jestes troszke negatywnie nastawiona do SJ?A czy kiedykolwiek mialas okazje z nimi porozmawiac?

113

Odp: Świadkowie Jehowy

Taaak, stanowczo o kilkanaście razy za dużo smile.

114

Odp: Świadkowie Jehowy

;)No wiesz kazdy ma inny poglad na zycie;)musialas sie czyms zrazic;)moge wiedziec czym?pozdrawiam.

115

Odp: Świadkowie Jehowy

Aneczka88 proszę abyś zapoznała się z naszym regulaminem-na forum NIE PISZEMY posta pod postem.

Należy używać opcji "edytuj".

Pozdrawiam

Moderatorka Noelle

116

Odp: Świadkowie Jehowy
aneczka88 napisał/a:

;)No wiesz kazdy ma inny poglad na zycie;)musialas sie czyms zrazic;)moge wiedziec czym?pozdrawiam.

Czym się zrazilam? Otóż:
- zakazem brania udziału w jakichkolwiek uroczystościach religijnych innych wyznań: Świadek na pogrzeb własnego ojca-katolika nie pójdzie
- zakazem obchodzenia urodzin: dla Świadka to bałwochwalstwo
- zakazem wznoszenia toastów podczas imprez: j.w.
- zakazem udziału w wyborach: dla Świadka to mieszanie się w sprawy tego świata
- zakazem obchodzenia jakichlowliej świąt: bałwochwalstwo
- zakazem przeprowadzania transfuzji
- zakazem oglądani filmów etc: dla Świadka to strata czasu, można go przecież poświęcić na głoszenie
- zakazem przekazywania datków na organizacje charytatywne, nawet neutralne typu Czerwony Krzyż - to dla Świadka popieranie organizacji religijnych
- zakazem okazywania namiętności podczas seksu z małżonkiem - dla Świadka to niemoralność
- zakazem tańczenia z kimkolwiek innym niż małżonek - pokusa
- zakazem wizyt u psychiatry i psychologów
- zakazem studiowania niektórych kierunków - bo wpadnie się "w złe towarzystwo"
- zakaz gry w szagy itp. - bo to gra o charakterze militarnym
- zakazem przyjaźnienia się z kimkolwiek poza Świadkami - "światowe towarzystwo"
- zakazem noszenia spodni przez kobiety podczas zebrań - "upodabnianie się do mężczyzn"
- przyzwoleniem dla pedofilii - Świadkowie chcąc odciąć się od "świata" mają nawyk załatwiania wszelkich spraw obchodząc państwowy wymiar sprawiedliwości, zrozumiałe więc, że kwestie pedofilii też załatwiają we własnym gronie; w każdym zborze istnieje coś takiego jak komitet sądowniczy, który "sądzi" na zasadzie prawa biblijnego. Komitet sądowniczy może daną osobę uznaĆ za winną molestowania nieletnich, jeżeli ta sama przyna się do winy (śmiechu warte) lub będzie na to dwóch świadków. Ciekawa jestem czy jakikolwiek ŚJ-pedofil gwałci dzieci przy świadkach? Jak łatwo się domyślać, tego typu sprawy są "umarzane", bo zboczeniec nie przyzna się do zboczenia a świadków brak. Poza tym wszystkie osoby biorące udział w takim procesie, więc i ofiara i jej rodzice zobowiązani są do milczenia. W ten sposób Organizacja chroni pedofilów. Wszystkim pokrzywdzonym przez ten system polecam stronę http://www.silentlambs.org/ i kontakt z założycielem tej fundacji (to fundacja charytatywna - proszę o nieusuwanie linka!)
- wykorzystywaniem psychomanipulacji podczas kształtowania jednostki.
Mało? Mogę więcej smile. Powyższe jest oparte na autentycznych przekazach obecnych i byłych ŚJ, z którymi rozmawiałam.

117

Odp: Świadkowie Jehowy

No troche duzo tego;)tak naprawde to nie wiem co ci odpowiedziec na to...
Byłas SJ?

118

Odp: Świadkowie Jehowy

Nie, nie byłam. Powyższe jest oparte na rozmowach z SJ i byłymi SJ. Jesteś SJ i nie wiesz co odpowiedzieć? Ups... Dlaczego nie wiesz?

119

Odp: Świadkowie Jehowy

Ale kto ci powiedzial ze jestem SJ?To ze z toba o tym rozmawiam to nie znaczy ze nim jestem...ale widze ze ogolnie jestes do ludzi negatywnie nastawiona nie tylko do SJ.Pozdrawiam;)

120

Odp: Świadkowie Jehowy
aneczka88 napisał/a:

Ale kto ci powiedzial ze jestem SJ?To ze z toba o tym rozmawiam to nie znaczy ze nim jestem...ale widze ze ogolnie jestes do ludzi negatywnie nastawiona nie tylko do SJ.Pozdrawiam;)

Piszesz o SJ w taki sposób, jakbyś była, ale ok. Wniosek że jestem negatywnie nastawiona do ludzi - bezpodstawny.

121

Odp: Świadkowie Jehowy

Pisze tak poniewaz wiele razy rozmawiałam ze SJ I Uwazam ze sa wporzadku;)
ze ich nauki a raczej nauki pisma swietego sa logiczne i mądre...
Skoro piszesz ze rozmawiałas wiele razy z nimi to napewno mówili wszystko na podstawie bibli i zapewne przy tobie odczytywali wersety biblijne i teraz nasuwa sie pytanie-Czy wierzysz w to co jest w niej zawate?ale jak nie chcesz to nie odpowiadaj;)Wiesz nie chce zebys mnie zle zrozumiala ze chce sie klucic czy cos tam...poprostu traktuje to za zwykła wymiane zdań;)

122

Odp: Świadkowie Jehowy

aneczka88
Ja nie mam takich doświadczeń ze ŚJ i z ich interpretacją pisma. Raczej włosy mi się na głowie jeżyły, gdy np.mówili mi dlaczego Jezus nie był według nich Bogiem, tylko odbiciem itd. Dla mnie była to bardzo jałowa i wyczerpująca dyskusja na słowa. Nie ukrywam, że duży wpływ na mnie Tadeusz Półgęsek, który przez wiele lat pełnił ważne funkcje u Świadków, a teraz kieruje do nich ,,Słowo nadziei", aby im pomóc uporządkować wiarę. Techniki, które ŚJ stosują wobec swoich współwyznawców są dla mnie manipulacyjne, a ich znajomość Biblii to wyrwane z kontekstu fragmenty. Znam jednak osoby, które się świetnie w zgromadzeniu ŚJ odnalazły, więcej bardzo im to pomogło i dobrze mi się z nimi gada, pracuje, gdy nie poruszamy problemu wiary.

123 Ostatnio edytowany przez aneczka88 (2011-02-06 23:55:09)

Odp: Świadkowie Jehowy

EPILENKA:A mozesz napisac cos wiecej o tym''słowo Nadziei''?To jest jakas ksiązka?Ja tez z nimi rozmawialam o Jezusie...Chodzi tu o to ze Bog i Jezus nie są jednym i tym samym...Bóg jest Bogiem a Jezus jest synem Bozym...a jesli chodzi o te ''odbicie''W Liście do Kolosan 1:15 nazwano Jezusa ?obrazem niewidzialnego Boga?I przypuszczam ze chodzilo im o to ze Jezus jest odbiciem osobowosci Boga...A to chyba nic złego ze tak powiedzieli;)Tez rozmawialam z nimi na ten temat;)

124

Odp: Świadkowie Jehowy

,,Słowo nadziei" to były broszurki, może periodyki, wydawane właśnie przez Tadeusza Półgęska. Ja je czytałam dawno, bo z 10 lat temu i dostawałam od znajomych, nie wiem jak je można nabyć. Może przez internet? Pismo było adresowane do Swiadków, bardzo specjalistycznie, krok po kroku omawiało ich teologię (skomplikowaną dla laika), np. jak ,,Strażnica" interpretuje ,,Apokalipsę"  w zestawieniu z Biblią. Tadeusz Półgęsek pełnił u ŚJ bardzo ważną rolę, słyszałam jego świadectwo z 15 lat temu, więc nie chcę przekręcić, nie wiem czy nie był najważniejszą osobą w Polsce, odpowiedzialną za kontakty z przedstawicielami ŚJ w Ameryce. Ponoć miał zeszyt tematyczny, w którym wpisywał, co ,,Strażnica" mówi np. na temat końca świata itd. i po latach takiego żmudnego kolekcjonowania sądów Strażnicy zauważył, że niewiele się zgadza. Nie chcę za wiele pisać, bo nie chcę nikogo zranić.
Co do bóstwa Chrystusa, jest to dosyć istotne dla chrześcijan. Świadkowie z tego odbicia Boga wyciągają bowiem wniosek, że Chrystus był tylko człowiekiem, ,,doskonałym Adamem" (tak usłyszałam w rozmowie z nimi). Są więc arianami i są antytrynitarni (nie wierzą w trójcę).  Dla mnie akurat wiara, że Jezus był Mesjaszem, Synem Boga, a nie tylko człowiekiem jest jedynym, niepodważalnym  fundamentem chrześcijaństwa i stąd pytanie: czy ŚJ są chrześcijanami? Oczywiście pytanie jest otwarte, ja nie stawiam kropki nad i, bo arianizm to jeden z podstawowych sporów wczesnego (chyba IV w.) chrześcijaństwa.

125

Odp: Świadkowie Jehowy

EPILENKA:Powiem tak...Jesli chce sie cos o kims dowiedziec to ide do tej osoby;)A nie do ludzi którzy nie lubią tej osoby bo przeciez z góry wiadomo co powiedzą;)I tak samo radze ci co do SJ;)Jesli chcesz sie cos dowiedziec odnosnie tej religi to zagadaj z nimi...Ja od nie dawna studiuje z nimi w wolnym czasie ksiązke''czego naprade uczy biblia''?oczywiscie jest to oparte na pismie swietym...nie musi byc biblia wydania SJ moze byc np.poznanska itd..lub katolicka;)ta ksiazka jest naprawde fajna o zyciu,rodzinie,religi,rozdrywce itp..ksiazke mozna dostac za darmo;)

126

Odp: Świadkowie Jehowy

Aneczko88
Zakładasz, że ze ŚJ nie miałam do czynienia i słucham plotek na ich temat. Nie sądzę, abyś miała rację. Zakładasz, że przywołany przeze mnie Tadeusz Półgęsek Świadków nie lubi i dlatego z nimi polemizuje - świetny argument! Jesteś przekonana, co do nauki ŚJ - Twoja sprawa.

127 Ostatnio edytowany przez elam1 (2011-02-07 21:17:18)

Odp: Świadkowie Jehowy

Tadeusz Półgensek  "Zanim zostaniesz Swiadkiem Jehowy" to jest bardzo dobrze napisana książka, przystępnie  i wykazująca sprzeczności jakie są gloszone w kręgach ŚJ.
Aneczko lata mam podane w wizytówce, którą wszyscy widzą.
Jeśli Chodzi o tzw. Trójcę, nigdzie w Pismie Świętym nie jest użyte  samo to słowo.  Jest powiedziane że Ojciec nie jest Synem, Syn nie jest Ojcem, Duch SW. nie jest ani Ojcem ani synem, a jednak każda z tych osób ma swoje atrybuty osobowe i stanowi jednego Boga, jako Bóg Ojciec, Bóg Syn i Bóg Duch Swięty. Mówisz Duch Sw, to tylko czynna moc Boża,  to dlaczego w dziejach apostolskich kiedy Ananiasz skłamał zotało powiedziane że kłamiąc przeciwko Duchowi kłamie samemu Bogu. Dlaczego każdy grzech zostanie człowiekowi darowany oprócz grzechu przeciwko Duchowi Świętemu. 
Gdańska bardzo lubię, ale częściej korzystam z warszawskiej, jak trzeba sięgam po tysiąclatkę oraz Nowego Świata.

128

Odp: Świadkowie Jehowy
aneczka88 napisał/a:

Pisze tak poniewaz wiele razy rozmawiałam ze SJ I Uwazam ze sa wporzadku;)
ze ich nauki a raczej nauki pisma swietego sa logiczne i mądre...

Popatrz, przytaczam Ci argumenty, które świadczą, że ŚJ wcale nie są tacy w porządku, nie kierują się też logiką, ich wywody nie są mądre, a dzwne zwyczaje mogą mieć fatalne i tragiczne skutki, a Ty jakbyś nie czytała mojej wypowiedzi, tylko dalej piszesz, jacy są mądrzy i wspaniali...

129

Odp: Świadkowie Jehowy
Emilia napisał/a:
aneczka88 napisał/a:

Pisze tak poniewaz wiele razy rozmawiałam ze SJ I Uwazam ze sa wporzadku;)
ze ich nauki a raczej nauki pisma swietego sa logiczne i mądre...

Popatrz, przytaczam Ci argumenty, które świadczą, że ŚJ wcale nie są tacy w porządku, nie kierują się też logiką, ich wywody nie są mądre, a dzwne zwyczaje mogą mieć fatalne i tragiczne skutki, a Ty jakbyś nie czytała mojej wypowiedzi, tylko dalej piszesz, jacy są mądrzy i wspaniali...

Też mam takie wrażenie, że aneczka już nie słyszy.

130 Ostatnio edytowany przez aneczka88 (2011-02-07 21:46:35)

Odp: Świadkowie Jehowy

elam:Nauka o trojcy nie jest nauka biblijna...Gdyby nauka o Trójcy była prawdziwa,musiałaby byc wyraznie i konsekwentnie przedstawiona w Biblii.Dlaczego?Otóz Bóg(Jak oswiadczyli apostołowie )objawił sie ludzkosci przez Biblię,a skoro musimy znać Boga,zeby oddawac mu czesc tak,jak on sobie tego zyczy,wiec w Biblii powinno byc wyraznie powiedziane,kim on własciwie jest.Jezus nazwał Boga''jedynym prawdziwym Bogiem''Jana 17;3.Nigdy nie mówił o Bogu jako o bóstwie wieloosobowym.Dlatego nigdzie w Biblii nie nazywa sie wszechmocnym nikogo poza Bogiem.W innych odniesieniach unika sie w niej słowa ''wszechmocny''.Nie nazwano tak ani Jezusa,ani ducha sw.,poniewaz tylko Bóg jest najwyzszy.W ksiedze rodzaju 17:1 oznajmia on''Ja jestem Bogiem wszechmocnym''a w ksiedze wyjscia 18:11 czytamy :"Pan jest wiekszy niz wszyscy inni bogowie''.I tak sobie mysle ....Dlaczego wszyscy natchnieni przez Boga pisarze Biblii mowia o nim jako o jednej osobie?jesli rzekomo są to trzy osoby..Jakiemu celowi mialoby to słuzyc poza wprowadzeniem ludzi w bład?Jezeli Bóg sklada sie z 3osób ,to chyba nakazałby pisarzom biblii wyraznie to zaznaczyc,zeby nie bylo co do tego zadnych watpliwosci.Musieliby to uczynic przynajmniej pisarze chrzescijanskich pism greckich,którzy utrzymywali bliskie kontakty z Synem samego Boga,a jednak tego nie zrobili.Sam Jezus nazwał swojego Ojca JEDYNYM prawdziwym Bogiem...
Fajnie ze mozna z kims na poziomie tu porozmawiac;)pozdrawiam;)

Ale wiecie co to juz nie chodzi o swiadków Jehowy bo to juz mało wazne tylko ogólnie o to co jest w Biblii

Posty [ 66 do 130 z 192 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Świadkowie Jehowy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024