Hej Marysiu,
Jak spojrzysz z domu w strone Torunia to po drodze bedziesz miala MNIE
.Tak w polowie miedzy Raszynem a Pruszkowem , mala miejscowosc na M .
59,411 2016-02-12 11:29:13
59,412 2016-02-12 11:30:00
Lubicie ? robię na obiad, bardzo lubię.
Nie ma aż tak dużo roboty,najważniejsze to aby dobrze ryż ugotować,
no i zawijanie...........
pa,pa;)
59,413 2016-02-12 11:34:16 Ostatnio edytowany przez Babastacha (2016-02-12 11:35:54)
Lubicie ? robię na obiad, bardzo lubię.
Nie ma aż tak dużo roboty,najważniejsze to aby dobrze ryż ugotować,
no i zawijanie...........
pa,pa;)
Bardzo lubie,sama tez robie.Bylismy z Kiepskim na kursie robienia sushi .
W LIDLU byl garnek do gotowania ryzu.Kupilam-batdzo fajny,swietnie sie sprawdza.
59,414 2016-02-12 12:09:31 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-02-12 12:11:02)
Hejka dziewczyny
Strzałko
jak Tobie i Sandrze damy kopa, to będą babcie. ![]()
Marysiu
naśmiałam się z taxi. ![]()
U mnie takich specjałów sie nie robi i na szczęscie.
Pikny lubi tradycyjne nasze jedzenie.
Pogoda wiosenna, pięknie świeci słonce,
wybiorę sie na krótki spacer.
Kupiłam sobie wczoraj w Bonrixie sweterek i bluzkę.
Spróbuję wkleić.
59,415 2016-02-12 12:10:36
Witam ranne nocne i aktualne stokrotko ptaszki
Pogoda dzisiaj jest piękna słoneczko świeci zamknęłam pieska do jej zagródki ślubny sam zrobił jej wzeszłym roku.Na początku nie mogła się przyzwyczaić do kojca piszczała . , wygryzła dziurę w siatce ..[mąż załatał]szkoda że bez dachu bo jak pada to raczej musi być w domku.Ale myślę że ślubny jak będzie miał kiedyś czas dorobi daszek.Nastrój mój depresyjny lękowy i nerwicowy czyli jak zwykle nic mi się nie chce mam doła spałabym chętnie cały dzień na wyłażenie nie mam ochoty bo się boję i jestem wkurzona na siebie samą.Ale muszę robić dobrą minę do złej gry więc pierwsze kroki wykonałam czyli piesek w ogrodzeniu z uśmiechem radosnym sąsiadce powiedziałąm dzień dobry złapałam za grabie pograbiłam u pieska żeby miała porządek,otworzyłam okno.Mam zamiar umyć głowę ...w ogóle mycie i dbałość o siebie przychodzi mi z trudem więc to kolejne będzie wymuszone osiągnięcie.Potem mam zamiar pościerać kurze ogarnąć troszkę nie tylko siebie ale świat wokoło...może wiersz sklecę .Nie jestem pewna tego ostatniego bo głowa mi nie daje spokoju boli ,piszczy...uff nie mogę się skupić no i senność mi dokucza...ogólne zniechęcenie które wyzywam codziennie na ring....może kiedyś otrzymam mistrzowski pas z wyzywania na pojedynek własne obawy i lęki...hi hi nic nie wiadomo.Pomarudziłam przy kawie...życzę słonka radości i dobrego dnia stokroteczki.
59,416 2016-02-12 12:13:01 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-02-12 12:21:20)
Moje zakupy.


59,417 2016-02-12 12:25:06
Grazko straszna ta Twoja choroba. Ja tez mam a mogę powiedzieć że w najgorszym stadium miałam łatwiej, bo na swoje podwórko wyszłam. Z tym, że miałam biegunki non stop i co kilka minut musiałam do ubikacji lecieć.
Wiec tez nie wychodziłam. Koleżanka do płotu podeszła pogadać a mi gorąco i słabo i głupio mi było jej powiedzieć, że ma poczekać. Ale po wielu ćwiczeniach wiele miesięcy i lat ze dwa...i dla sporym stopniu to opanowała.
Czy możesz napisać jak z tymi dolegliwościami walczysz? Jak nie tu to na pocztę przez forum.
Pozdrawiam
Wiesz trudno powiedzieć jak walczę ...mam to od dziecka ...nieświadoma byłam choroby więc się zmuszałam do wszystkiego a jak nie wychodziło to wpadałam w poczucie winy własnego nie dowartościowania wstydu lęku zniechęcenia.Latami żyłam z tą chorobą i żyję ...nawet nie mam siły dalej pisać.Płakać mi się chce ..po prostu ładnie się rozwinęła więc nie robię nic na siłę mam komfort psychiczny na tyle ile sobie pozwolę nic na siłę unikam sytuacji gdzie czuję że zaczynam się denerwować kiedyś wstydziłam się mówić o tym teraz kiedy sobie nie radzę mówię otwarcie co mi dokucza i po prostu troszkę mi lepiej bo czuję się usprawiedliwiona.Najgorsze jest to niezrozumienie i mówienie weż się w garść wyjdż do ludzi sama sobie wmawiasz tak jakby ja tego chciała...no i nie umiem tłumaczyć to co naprawdę czuje a jest tego dużo...pisząc cała się trzęse nie chce myśleć o tym co mi jest zaraz włączę muzykę zacznę uśmiechać się do odbicia w lustrze zrobię dobrą herbatkę....
59,418 2016-02-12 12:29:26
Piosenka "To co dobre" - Kasia Kowalska (karaoke)
Zamknięta w sobie szukasz ucieczki
boisz się wyjść, boisz się chcieć
wiem jak jest trudno strach przezwyciężyć
na przekór życiu nadawać mu sens
wszystkim nam brakuje szczęścia
masz to na co godzisz się
każda droga jest łatwiejsza
gdy widzisz to, co dobre jest
mam dużo sił, lecz ufać nie będę
choć dobry los dał co chciałam mieć
kiedyś dla ciebie byłam diamentem
zmienił mnie czas, zmieniły mnie łzy
wszystkim nam brakuje szczęścia
masz to na co godzisz się
każda droga jest łatwiejsza
gdy widzisz to, co dobre jest
wszyscy tak pragniemy szczęścia
masz to na co godzisz się
każda droga jest łatwiejsza
gdy widzisz to, co dobre jest
Wszystkim nam brakuje szczęścia
Masz to na co godzisz się
Każda droga jest łatwiejsza
Gdy widzę to, co dobre jest
59,419 2016-02-12 12:30:35
Moje zakupy.
Wspaniały zakup radosne pozytywne kolorki...
59,420 2016-02-12 12:31:06
Nowiutka
a jesteś pod opieką lekarza?
Współczuję, ale chyba sama nie dasz sobie rady.
59,421 2016-02-12 12:42:18
Nowiutka
a jesteś pod opieką lekarza?
Współczuję, ale chyba sama nie dasz sobie rady.
Moim lekarzem jest ślubny hi hi żartuje no..... nie leczę się teraz ,nie ma kto ze mną łazić po lekarzach...na leki trzeba mieć kasę.Leczyłam się było już w względnie .....potem wpadłam w tą agorafobię....i tak żyję.....ale nie chce o tym mówić...Pogoda piękna słoneczko świeci ,żyję..... mam co jeść ....dach nad głową ...i ...pieska...o czym zapomniałam a...o dobrym...hi hi mężusiu...he he
59,422 2016-02-12 13:12:44
Wiesz trudno powiedzieć jak walczę ...mam to od dziecka ...nieświadoma byłam choroby więc się zmuszałam do wszystkiego a jak nie wychodziło to wpadałam w poczucie winy własnego nie dowartościowania wstydu lęku zniechęcenia.Latami żyłam z tą chorobą i żyję ...nawet nie mam siły dalej pisać.Płakać mi się chce ..po prostu ładnie się rozwinęła więc nie robię nic na siłę mam komfort psychiczny na tyle ile sobie pozwolę nic na siłę unikam sytuacji gdzie czuję że zaczynam się denerwować kiedyś wstydziłam się mówić o tym teraz kiedy sobie nie radzę mówię otwarcie co mi dokucza i po prostu troszkę mi lepiej bo czuję się usprawiedliwiona.Najgorsze jest to niezrozumienie i mówienie weż się w garść wyjdż do ludzi sama sobie wmawiasz tak jakby ja tego chciała...no i nie umiem tłumaczyć to co naprawdę czuje a jest tego dużo...pisząc cała się trzęse nie chce myśleć o tym co mi jest zaraz włączę muzykę zacznę uśmiechać się do odbicia w lustrze zrobię dobrą herbatkę....
Grazko trzeba próbować wszystkiego. Ja nawet praktykowalam "usmiech". Po prostu robie uśmiech na swojej gębie i faktycznie to pomaga. Robie ten uśmiech mimo złego nastroju. Naciągane policzki i to rozluźnia. Jak mi jest bardzo źle to pozwalam sobie na łzy. Płacze kilka sekund. To tak jak bym spuściła nadmiar powietrza zatrutego i od razu napięcie schodzi.
Teksty weź się w garść są dla ludzi prostych bez pojęcia. To nie ma nic wspólnego ze złym nastrojem. Jak koleżanka pokoi się z mamą swoją i zarzuca mi tekstem "mam depresje" to już wiem, że nie wie o czym mówi.
Wiesz, mi moje szwagier kiedyś mówiły ze udaje bo chce wokół siebie zrobić zamieszanie. Ze mam się wziąć do roboty to nie będę miała depresji ani nerwicy. Mówiły, że chyba się świetnie bawię, gdy wokół mnie się skupia całą rodziną. Wiesz co im powiedziałam? Ze skoro to wg nich taka świetna zabawa, a one są tak bardzo wierzącego i religijne....to niech pomodla sie o to, by ich też spotkała taka super rozrywka jak mnie. Ze życzę im tego wzajemnie co one mi...
Wtedy było wielkie oburzenie. Jak ja im mogę życzyć choroby. A ja wtedy Spytałam. ..jakiej choroby? Przecież to wg was świetna rozrywka. Nie chcecie się pobawić i być pepkiem świata tak jak ja?
I odpinkolily się. Nie gadamy do dzisiaj bo nie zasługują na obcowanie ze mną.
(Ja tak szczerze to nikomu tej choroby nie życzę ale tak im powiedziałam bo już nie mogłam być miła i uprzejma wobec takich hien).
59,423 2016-02-12 13:16:41
Grazynko,dobrze ze masz meza ktory to rozumie
i jest dla Ciebie wsparciem.To duzo .
Pisz wiersze, bo piekne i wszystkim sie podobaja
Wifa,fajne te bluzki, tylko czy gatunkowo sa dobre.
59,424 2016-02-12 13:22:58
Marysia 1981 napisał/a:Lubicie ? robię na obiad, bardzo lubię.
Nie ma aż tak dużo roboty,najważniejsze to aby dobrze ryż ugotować,
no i zawijanie...........
pa,pa;)Bardzo lubie,sama tez robie.Bylismy z Kiepskim na kursie robienia sushi .
W LIDLU byl garnek do gotowania ryzu.Kupilam-batdzo fajny,swietnie sie sprawdza.
Babo.... ja już nie potrafię bez was żyć !!! ![]()
Co jakiś czas muszę tu zerknąć ,z telefonu nie chce mi się pisać,za mały ekran.....
Taki garnek ma mój syn,powiem szczerze,nie robi na mnie wrażenia,
dla mnie jest jakby nie dogotowany .
właśnie ugotowałam ryż,studzi się,już mi ślina leci ....:lol: ja naumiałam się od syna.
Podam wam jeszcze jedno super danie z surowej,ryby.
59,425 2016-02-12 13:23:49 Ostatnio edytowany przez Babastacha (2016-02-12 13:24:17)
Sandra-wiem ze nie jest latwo.Moja siostra tez to ma .
Wspolczuje wam wsxystkim
59,426 2016-02-12 13:29:31
Grażka...uwierz mi....
Sama sobie nie pomożesz ..........jezeli już,to na króciutko.
popieram zdanie Wifci
59,427 2016-02-12 13:30:20
Wifo bardzo fajne ciuszki. To taki mój styl. Mam jeden taki sweterek w paski, ale zrobiłam sobie plamę wybielaczem...
Ja tez uważam, że Grażka mogłaby iść do lekarza. A przynajmniej na grupę wsparcia. Ale skoro nie ma z nią kto iść?
Szkoda, że mieszkam daleko.
Bym ją wyciągnęła.
Ale ja widzę pozytywne rzeczy w jej życiu. Lubi prace przy domu. ..lubi te wiersze i zwierzątka. No i ma dobrego męża.
Grazko ja bym Cię jednak namawiała na wyrzucanie z siebie tego...
Bo unikać problemu. A w tej chorobie wskazana jest konfrontacja z gadem. Pokaż mu kto tu rządzi. Nie od razu na głęboką wodę, ale bardzo bardzo małymi kroczkami.
Ja lykalam hydroksyzyne i wychodziłam. ..
Na siłę. Przecież do dziś wychodzę z domu i się cofa zza drzwi i tak.w kółko. .. ale idę. Czasami na miękkich nogach. Po metrze i do domu.
Ja przez moją terapeutkę miałam zadania...musiałam iść tam gdzie ona.mi kazała i coś się spytać. ..np do sklepu....do WC publicznego. ...
Robiłam to bo to było moje zadanie.
Potrafiłam ze strachu w połowie drogi zatrzymać PKS. ..ludzie jechali nim do pracy....
A potem opisywałam swoje odczucia. I te dobre i te złe. Potem wczuwalam się w rolę terapeuty i dawałam chorej Sandrze czyli sobie rady....
Codziennie...
I były wzloty i upadki...z naciskiem na upadki.
Ale to Ty jesteś panią swojego ciała.
To tyle...
Idę robić chyba obiad...
59,428 2016-02-12 13:32:50
wifa napisał/a:Moje zakupy.
Wspaniały zakup radosne pozytywne kolorki...
Zakup udany
ale wskocz w te ''kolorki i pokaz nam się
może być i od tyłuuuuu ![]()
Z niecierpliwością czekam /y ![]()
59,429 2016-02-12 13:35:16
Wifo bardzo fajne ciuszki. To taki mój styl. Mam jeden taki sweterek w paski, ale zrobiłam sobie plamę wybielaczem...
Ja tez uważam, że Grażka mogłaby iść do lekarza. A przynajmniej na grupę wsparcia. Ale skoro nie ma z nią kto iść?
Szkoda, że mieszkam daleko.
Bym ją wyciągnęła.
Ale ja widzę pozytywne rzeczy w jej życiu. Lubi prace przy domu. ..lubi te wiersze i zwierzątka. No i ma dobrego męża.Grazko ja bym Cię jednak namawiała na wyrzucanie z siebie tego...
Bo unikać problemu. A w tej chorobie wskazana jest konfrontacja z gadem. Pokaż mu kto tu rządzi. Nie od razu na głęboką wodę, ale bardzo bardzo małymi kroczkami.
Ja lykalam hydroksyzyne i wychodziłam. ..
Na siłę. Przecież do dziś wychodzę z domu i się cofa zza drzwi i tak.w kółko. .. ale idę. Czasami na miękkich nogach. Po metrze i do domu.Ja przez moją terapeutkę miałam zadania...musiałam iść tam gdzie ona.mi kazała i coś się spytać. ..np do sklepu....do WC publicznego. ...
Robiłam to bo to było moje zadanie.
Potrafiłam ze strachu w połowie drogi zatrzymać PKS. ..ludzie jechali nim do pracy....A potem opisywałam swoje odczucia. I te dobre i te złe. Potem wczuwalam się w rolę terapeuty i dawałam chorej Sandrze czyli sobie rady....
Codziennie...
I były wzloty i upadki...z naciskiem na upadki.
Ale to Ty jesteś panią swojego ciała.
To tyle...Idę robić chyba obiad...
a pewnie że tak...ciśnie mi się na usta jeszcze coś, ale nie-przemilczę......
59,430 2016-02-12 13:40:47 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2016-02-12 13:46:25)
Wifciu lubi od przodu ![]()
Kiedyś wstawiala.
To Ty lubisz od tylu i Lucynka ![]()
A te jedzonko jadłam raz. Na proszony "obiedzie" byłam. Mi smakowało. Ex miał odruch wymiotny.
Ale ponoć to drogie??
59,431 2016-02-12 14:06:46 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-02-12 14:14:47)
Wifa,fajne te bluzki, tylko czy gatunkowo sa dobre.
Babo
sprawdziłam opinie, wszystkie sa pozytywne.
Okazało się, że to będzie prezent od piknego na walentynki.
Poszukam jak tył swetra wgląda, bo nawet sama nie wiem.

59,432 2016-02-12 14:14:26
A co Pikny dostanie?
U mnie chyba nic. Znaczy mój nic
59,433 2016-02-12 14:14:59
Babastacha napisał/a:Wifa,fajne te bluzki, tylko czy gatunkowo sa dobre.
Babo
sprawdziłam opinie, wszystkie sa pozytywne.
Okazało się, że to będzie prezent od piknego na walentynki.Poszukam jak tył swetra wgląda, bo nawet sama nie wiem.
A moj Kiepski nie uznaje walentynek,to fige dostane buuuuuuuuu
59,434 2016-02-12 14:17:27 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-02-12 14:18:57)
A co Pikny dostanie?
U mnie chyba nic. Znaczy mój nic
Mojemu kupiłam małpkę żołądkowej i się wzruszył hihih,
a Selence pieska pluszowego z języczkiem sercowym.
Idę robic obiad, bo pierdu, pierdu i nie będę jadła.
Pikny ma zupę, a dla siebie muszę ugotować ziemniak.
59,435 2016-02-12 14:28:10
Dziewczyneczki drogie co ja bym bez Was zrobiła...fajnie że jesteście.To prawda dużo w moim życiu jest pozytywnych rzeczy.Mam psa z którym wychodzę jak jest ciepło na spacery samodzielnie i z tego jestem dumna czasem długie spacery.Piszę wiersze dostrzegana jestem i radzę sobie na tyle ile potrafię uśmiecham się gdy mam dobry dzień.Mąż mnie wspiera.dzieci zaczęły inaczej się do mnie odnosić mam wspaniałe synowe z jedną kontakt superaśny no i wnuki....pewnie jestem szczęściara no nie?
Babo Twoja wypowiedż najbardziej ociepliła mi serduszko...bardzo dziękuję..jesteście kochane.
A teraz zmiana tematu i zero o chorobach !!!zgoda?
Walentynki dopiero w niedzielę mój ślubny nie do końca uznaje to święto...ale czasem ma przebłyski.
Smacznego obiadku życzę Buziaki na cały dzionek zostawiam.
59,436 2016-02-12 14:31:14 Ostatnio edytowany przez luc (2016-02-12 14:32:17)
Dzień dobry piątkowo.
Za chwilę idę do kosmetyczki (już dwa razy w tym tygodniu przekładałam, bo ciągle coś przeszkadza).
My walentynek nie świętujemy, ale...14 lutego mamy rocznicę ślubu. Z tym, że kiedy się pobieraliśmy to nikt w Polsce jeszcze walentynek nie obchodził ![]()
były wzloty i upadki...z naciskiem na upadki.
Sandro - znam Cię tylko z forum, ale muszę przyznać, że na przestrzeni lat zrobiłaś ogromne postępy. Kiedyś niewiele pisałaś, byłaś wycofana, potem zamilkłaś, a teraz zupełnie inna dziewczyna. Skoro w pisanym jest to widoczne, to w realu pewno też.
Kibicuję by było ciągle lepiej.
59,437 2016-02-12 14:51:25 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2016-02-12 14:53:53)
Dzień dobry piątkowo.
Za chwilę idę do kosmetyczki (już dwa razy w tym tygodniu przekładałam, bo ciągle coś przeszkadza).My walentynek nie świętujemy, ale...14 lutego mamy rocznicę ślubu. Z tym, że kiedy się pobieraliśmy to nikt w Polsce jeszcze walentynek nie obchodził
sandra.sandra napisał/a:były wzloty i upadki...z naciskiem na upadki.
Sandro - znam Cię tylko z forum, ale muszę przyznać, że na przestrzeni lat zrobiłaś ogromne postępy. Kiedyś niewiele pisałaś, byłaś wycofana, potem zamilkłaś, a teraz zupełnie inna dziewczyna. Skoro w pisanym jest to widoczne, to w realu pewno też.
Kibicuję by było ciągle lepiej.
Lucynko...to o mnie? Ja wycofana????
Chiibaaaa ktoś się pode mnie podszyl hihi hi
(Oby.
)
Lucynko a Swoetujecie zawsze rocznicę?
Czy to są niespodzianki czy raczej planowane obchody?
Ja zawsze chciałam. Obchodzić ale mój ex chyba nie umiał okazywać mi uczuć (albo ich nie mial) i nie obchodziliśmy. Po prostu stałam się na to obojętna, ale tyło na zewnątrz. Wewnątrz bardzo chciałam ale się nie przyznam ![]()
W zeszłym roku mój men mi zrobił mała niespodziankę małą malutka...a zarazem.duża. ..
Ale co ten rok przyniesie w tej kwestii nie wiem.
Na razie przynosi choroby nam obojgu.
A poza tym mamy wspólne pieniądze (moje to kropla w morzu) i ciężko zrobić niespodziankę ze wspólnej kasy ![]()
Oooo pachnie mój gulasz...czujecie?
Robie w zepterze bez tłuszczu i soli.
Nie wiem jak to działa ale doprawia się na koniec a i tak przejdzie.
Wifo zazdroszczę tych wysyłkowy zakupów.
Kiedyś z teściowa robiłam bo ona to prenumerowala. A mi zawsze coś wpadło w oko ![]()
59,438 2016-02-12 14:52:28
Lucynko
ja znam Sandrę rozpisaną, milczącą i teraz fajnie piszącą.
Dziewczyny
każda ma jakiś garb, który dźwiga i nie jest tak, że wszystko idzie , jak po maśle. ![]()
59,439 2016-02-12 14:56:16
Kiedyś z teściowa robiłam bo ona to prenumerowala. A mi zawsze coś wpadło w oko
Sandro
wleję link, ale zawsze czytam opinie innych,
bo to co na zdjęciu wygląda super w realu jest geeewno.
59,440 2016-02-12 15:03:11
Witajcie Stokrotki.
Widzę,że wszystkie gotują obiad,a ja jestem już po,dlatego spokojnie mogę Was poczytać.Dużo żeście nastukały,dlatego odnoszę się tak wyrywkowo.
1.Tego surowego badziewia nie jadam.
2.Zakupy mi się podobają.
3.A ja nie dostanę nic na Walentynki,chyba że sobie sama kupię.
Wykorzystując pogodę (teraz już jest zachmurzone)pojechałam na działkę.Oj ,jak było przyjemnie,tylko miałam za mało czasu.Nie chcąc być gorsza od Wifci, też poobcinałam winorośl.Już nie mogę się doczekać wiosny.Chciałam umyć okna,ale to zachmurzenie nie zapowiada nic dobrego.
Oooo,widzę,że Lucynka jest,ale na pewno się spieszy do kosmetyczki.
59,441 2016-02-12 15:06:33 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-02-12 15:22:03)
Marto
mamy na działce wszystko porobione.
Martwię się, bo azalie, wiciokrzew i jagoda kamczacka wypuściły już listki.
Jak przyjdzie mróz to nie wiem, czy te rośliny się obronią.
Marto
z tę małpką podeszłam piknego, bo tez nie celebrujemy Walentynek.
Zmartwił się, ze on nic nie kupił, wiec podpowiedziałam,
że może zapłacić za bluzkę i sweterek.
Kwota jest 13 x większa niż ta małpka.
59,442 2016-02-12 15:25:32
Dot.Walentynek : to ja ,jak bedziemy na zakupach podrzuce cos dla siebie do koszyka a Kiepski zaplaci
i juz bede miala prezent hi hi hi
59,443 2016-02-12 15:40:02
Dot.Walentynek : to ja ,jak bedziemy na zakupach podrzuce cos dla siebie do koszyka a Kiepski zaplaci
i już będę miała prezent hi hi hi
Babo
masz rewelacyjne pomysły.
59,444 2016-02-12 15:43:51
A moze i piersiowke mu podrzuce do wozeczka,taka sliwkowa soplice,to bedzie tez mial walentynke i jeszcze poczestuje ![]()
59,445 2016-02-12 15:46:22
Na dole strony mam taki temat "Kącik bezbożników i zdeprawowanych dusz" . To moze powinnam sie tam zapisac ![]()
59,446 2016-02-12 15:47:25
Mój nie działa tak.jak Wasze pikne.
Mój kupuje mi i to mi powinno być głupio.
Nie interesuje się kwiatkami a zawsze tego zazdrościłam.
Marto ja uwielbiam surowe. Moje dzieci też lubią np tatar z łososia ![]()
59,447 2016-02-12 15:49:09
A moze i piersiowke mu podrzuce do wozeczka,taka sliwkowa soplice,to bedzie tez mial walentynke i jeszcze poczestuje
Babo....ponoć ta wiśniowa dopłaca jest pyszna. Bym spróbowała a nie mam z kim wypić.
A samej???? Eeeeee
A to się pije bez niczego?
Idę bo będę miała breje zamiast ziemniakow
59,448 2016-02-12 15:52:11
Sandra-To mow kiedy ,to Ci potowarzysze ![]()
59,449 2016-02-12 16:09:01
Wifciu ja też niby mam wszystko zrobione,ale nie jest to zrobione tak,jak kiedyś było.Przynajmniej raz w tygodniu jestem na działce i staram się robić to ,czego nie zdążyłam w jesieni.Jak wiesz,mam do dyspozycji tylko 2 godziny,dlatego niewiele zrobię. Mam jednak cichą nadzieję,że w tym roku będę mogła się cieszyć działką.U mnie na razie powschodziły tulipany.
59,450 2016-02-12 16:28:13
Babo nie wiem kiedy. Jak mnie najdzie to kupię. Zdążą się czasami w weekend.
Marto sam urok w takiej działce. Ja bym nie umiała o to zadbać
59,451 2016-02-12 16:28:21
witaski Mychy
dobrze,że zaraz po obiedzie wybrałam sie po recepty i do apteki
bo teraz pada deszcz ... chmury nabieraja granatowego koloru ...
Wifi zajrzałam na te ciuszki
jasne kupię sobie te portasy .
i będę wyglądać jakbym pampersa miała nie wymienionego hiiii
rozwalają mnie takie
tą bluzeczkę we wzorki - mogłabym w ostatecznośći mieć
ale zdecydowanie wolę bez wzorku ..
to ja szukam Walentego
Grażka wiosna nadchodzi .... wielu spacerów z Nelką
LUCynka a co??? robisz u kosmetyczki ???
Marta tęsknisz za działką
a ja się pozbyłam 2-óch rabatek - i cieszy mnie to bardzo
pozdrawiam resztę Mych ... i do potem ....
59,452 2016-02-12 16:48:45
Witajcie dziewczyny, trzeci raz wpisuję i mi ucieka, ale najważniejsze że was poczytałam.
Wifcia ciuszki fajne , będzie miała koleżanka radość bo wiadomo że Ty nie ponosisz hi, hi
Basia w tych galotkach byś wyglądała jakby Ci ktoś w nie nas..ł hi, hi
Marta a ja pozbyłam się działki rekreacyjnej i niewiele tęsknię, może tylko troszeczkę ale wtedy śni mi się że tam jadę i nowi właściciele nic nie wiedzą, hi, hi ostatnio w każdą noc a może dlatego że wiosna idzie.
Prezenty na Walentynki to jak sobie sama kupię to będę miała a na dzień kobiet i tak nie dostawałam bo to komunistyczne święto więc i ja nauczona po czasie nie daję prezentów a kupuję sobie wtedy gdy coś fajnego w oko mi wpadnie.
Miłego dnia dziewczynki, bawcie się dobrze, podoba mi się pomysł z prezentem dla piknego w koszyku, sam zapłaci a wy wypijecie,
to jest to
![]()
59,453 2016-02-12 17:04:31 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-02-12 17:19:25)
59,454 2016-02-12 17:07:10 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-02-12 17:11:05)
Wifciu ja też niby mam wszystko zrobione,ale nie jest to zrobione tak,jak kiedyś było.
U mnie Marto dużo robi pikny, bywa na działce co parę dni, jak jest pogoda.
Co sobotę jest, aby porządnie napalić, spotyka się z kolegami działkowymi.
Klaudynko
tez kupuje, jak ma ochotę, a nie jak święto.
Teraz tak się złożyło.
59,455 2016-02-12 17:09:53
W
Basia w tych galotkach byś wyglądała jakby Ci ktoś w nie nas..ł hi, hi
O matko i córko! ale się uśmiałam.
59,456 2016-02-12 17:14:30 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-02-12 17:18:13)
O matko i córko! ale się uśmiałam.
Marto
dziewczyny mają poczucie humorów..... ![]()
Basiu, Klaudynko
zastanowię sie nad tymi spodenkami, bo jak cosik się przydarzy to nic nie będzie widać.
59,457 2016-02-12 17:24:58 Ostatnio edytowany przez sandra.sandra (2016-02-12 17:25:28)
Hihi ja miałam kiedyś takie portki z lumpa.
Bylam na wakacjach a nie wiedziałam że kroi nam się ognisko. A na drugi dzień miałam wracać. Wiec kupiłam. Moje były z materiału dresowego na gumkę w pasie. Mega wygodne. Materiał taki chłodzący. Były rewelacyjne na wypoczynek.
A te torbę wykorzystywałam jak siedziałam po turecku. To się naciągalo i służyło jako stolik. Kładla tam np husteczke ![]()
59,458 2016-02-12 17:40:02
Hihi ja miałam kiedyś takie portki z lumpa.
Sandro
lubię spodnie obcisłe w deeepsku, nawet moje dresówki takie są.
59,459 2016-02-12 17:45:38
Sandra mojego Bratanka dziewcze ma takie hiiiiiiiiiiii
moda dla wybranych

jak sku*wesen kroku nie pomyli
zdecydowanie wolę takie

>>> ![]()
59,460 2016-02-12 18:06:11
Dooobre ![]()
59,461 2016-02-12 18:11:09 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-02-12 18:13:04)
Basiu
a takie mogą być?

59,462 2016-02-12 18:15:40
Basiu te co pokazała to nieee ee
59,463 2016-02-12 18:27:04
Basiu te co pokazała to nieee ee
Sandro
Basia pokazała jakie nie nosić.
59,464 2016-02-12 18:30:10 Ostatnio edytowany przez luc (2016-02-12 18:36:48)
LUCynka a co??? robisz u kosmetyczki ???
To samo co kiedyś pisałam (to jest seria zabiegów) - zabieg z użyciem fal radiowych (RF). Taki trochę lifting bez skalpela ![]()
Lucynko...to o mnie? Ja wycofana????
Chiibaaaa ktoś się pode mnie podszyl hihi hi
Może w takim razie "wycofana" nie było najlepszym określeniem, ale rzeczywiście zauważam zmianę w tym co i jak piszesz.
Lucynko a Swoetujecie zawsze rocznicę?
Czy to są niespodzianki czy raczej planowane obchody?
Świętujemy zawsze, ale to nie jest jakieś huczne świętowanie.
Czasem idziemy na kolację do fajnej restauracji, czasem wypijemy winko przy kominku, czasem dajemy sobie prezenty (większe lub mniejsze), a czasem tylko czekoladę.
Mój mąż jest z gatunku "niepamiętającyouroczystościach"
Zwykle nawet o imieninach jego rodziców muszę mu przypominać, bo czasem zapomni hi, hi.
On trochę chodzi z głową w chmurach ![]()
Już się przyzwyczaiłam. Czasem dzieci mu przypominają i czasem jeżdżą z nim na zakupy.
Zobaczę czy będzie pamiętał w tym roku ![]()
A prezenty zwykle robię sobie sama - takie są najlepsze - w końcu zarabiam lepiej niż on ![]()
bo to co na zdjęciu wygląda super w realu jest geeewno.
Ja nie mam przekonania do takich zakupów. Muszę dotknąć, przymierzyć.
Przyznam, że jestem dość wybredna jeśli chodzi o zakupy ciuchowe.
u mnie na razie powschodziły tulipany.
U mnie wyszły przebiśniegi, choć wcale nie przez śnieg ![]()
Pąki są na wielu krzakach.
Anusiu czekamy na Twój wpis.
Dołączam się.
Marto ja uwielbiam surowe. Moje dzieci też lubią np tatar z łososia
Też lubię surowe. Najbardziej tatara z wołowiny.
59,465 2016-02-12 18:30:26 Ostatnio edytowany przez nowa18 (2016-02-12 18:31:16)
59,466 2016-02-12 18:32:46
59,467 2016-02-12 18:36:11 Ostatnio edytowany przez Ba-Cha (2016-02-12 18:40:18)
Wifi też lubię dopasowane na tyleczku
broń Cię p. Boże "biodrówki "
na wiosnę mam takie rurki .... kurde nie lubię w nich siebie ...
mam wrażenie,że mnie skracają .... lepiej wyglądam w szwedach
a najlepiej klasyczne dżinsy ... nie lubię też jak mam obciśnięte na udzie ...
dobrze,że w moim Pewexie - daje do przymierzenia ...
wczoraj wypatrzyłam popielate w drobną krateczkę ..prawie nie widoczną
zapłaciłam za nie aż 4 zeta ... teraz na wiosnę będą idealne ....
szukam Walentego ....
takiego na kolacje połączonego ze śniadaniem a nawet z obiadem

z GC by się człowiek przeciągnął
Grażka super wklejki
z tym klaskaniem najlepsza
nie ma takiego w realu .... no to szukam dalej hiii
LUCynka za bradzo odmłodniejesz po tym liftingu ![]()
59,468 2016-02-12 18:39:57
szukam Walentego ....
z GC by się człowiek przeciągnął![]()
nie ma takiego w realu .... no to szukam dalej hiii
Musisz chyba ciut obniżyć wymagania hi, hi.
59,469 2016-02-12 18:43:59
Ba-Cha napisał/a:szukam Walentego ....
z GC by się człowiek przeciągnął![]()
nie ma takiego w realu .... no to szukam dalej hiiiMusisz chyba ciut obniżyć wymagania hi, hi.
no chiiiba .... nie chcem ale musze

ten z prawej jest moim guście hiiii
59,470 2016-02-12 18:46:26
ten z prawej jest moim guście hiiii
Co za inteligentne spojrzenie ![]()
59,471 2016-02-12 19:07:37 Ostatnio edytowany przez wifa (2016-02-12 19:10:04)
Basiu
on wygląda jakby 10 dziewuch zabił i na 11 miał chrapkę. ![]()
Nowa
fajowe wklejki. ![]()
Lucynko
nie cierpię przymierzać rzeczy, a szczególnie zimą.
Jeszcze nie przymierzyłam, a już jestem spocona.
59,472 2016-02-12 19:12:50
nie cierpię przymierzać rzeczy, a szczególnie zimą.
Jeszcze nie przymierzyłam, a już jestem spocona.
Też tego nie cierpię. Dlatego za często nie kupuję ![]()
Ale i tak wolę przymierzyć niż kupować w ciemno.
59,473 2016-02-12 19:17:02
hii przedstawiam nastepnych kandydatów


genialni są ![]()
59,474 2016-02-12 19:20:26
przedstawiam nastepnych kandydatów
Pomóc Ci wybrać?
Stawiałabym na tego bez zęba z przodu, ale ci na pierwszym zdjęciu są jednak lepsi, a zębów na pewno nie mają
To już lepiej jedź do Chin ![]()
59,475 2016-02-12 19:33:43
Basia
masz spaczony gust. Bierz tego
