Kościół otrzymuje z Funduszu Kościelnego 90 mln zł. Tymczasem rzeczywista wartość dotacji powinna wynosić co najmniej 205 mln zł. Kościół jednak chce w ogóle odejść od finansowania z budżetu i poszukać innych mechanizmów
Co po Funduszu Kościelnym EAST NEWS/DAMIAN KLAMKA Reforma finansów kościelnych
A niby z jakiej racji ma wynosić 205 mln? Co do tego że kościół chce odejść to wynika stąd że zorientował się że obywatele robią się na niego źli o te 90mln, zwłaszcza od czasu gdy kraj obiegła wiadomość że przez 20 lat oddaliśmy im 40mld zł.
Fundusz Kościelny został utworzony w ramach stalinowskiego prawodawstwa ustawą z marca 1950 r. o ?przejęciu przez państwo dóbr martwej ręki, poręczeniu proboszczom oraz Funduszu Kościelnym?. Na podstawie wszelkich aktów prawnych wydanych w PRL, Kościołowi katolickiemu zabrano według różnych szacunków ok. 155 tys. hektarów ziemi. Dokładnych danych brak, gdyż komuniści nie prowadzili ewidencji zabranych gruntów rolnych. Rekompensatą za utracony majątek miały być dotacje płacone przez Fundusz Kościelny, który był jednostką budżetową podległą Urzędowi ds. Wyznań, a więc strukturze powołanej w 1950 r. do walki z Kościołem.
Jak widać nawet stalinowskie ustawodawstwo nie chciało zlikwidować kościoła w Polsce bo wiedziało że to nie przejdzie. Co z tego że zabrano 155 tys. hektarów ziemi, KK ma obecnie więcej i ciekaw jestem kto przez lata płacił za utrzymanie, remonty i modernizacje zabranych gruntów bo na pewno nie KK. "Stalinowskie" ustawodawstwo zrobiło po prostu to co kraje protestanckie zrobiły kilkaset lat wcześniej, wreszcie mieliśmy w Polsce w miarę zdrową sytuację pod tym względem. Przecież Polska przedwojenna to była bieda z nędzą, 80% dzisiejszych Polaków to beneficjenci parcelacji majątków szlachty i kościoła.
Co się tyczy Polaka-Katolika to jest to propaganda która nie ma i nigdy nie miała nic wspólnego z rzeczywistością. Po Chrzście był szereg powstań pogańskich, później walka z Zakonem Krzyżackim do której sprzymierzano się z poganami, heretykami itp., w połowie millenium władze świeckie w Polsce jawnie kpiły sobie ze świętej inkwizycji, W XVI w na terytorium Unii katolików było mniej niż osób innych wyznań, Polska szlachta była w znacznej części kalwińska, a ok roku 1555 (dokładnej daty nie pamiętam) Sejm Wielki uchwalił zniesienie celibatu księży, którego nie udało się wprowadzić na skutek braku zgody papieża. Polak-Katolik to echo zaboru rosyjskiego, przechodzono na katolicyzm ze względów prawnych, żeby być sklasyfikowanym przez carat jako Polak. To jest wymysł administracji okupacyjnej ,a nie nasz.