Polak-Katolik? Polaka religijne wybory. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 218 ]

Temat: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.

Powstało już wiele wątków religijnych, niektóre z czasem schodzą na te same tory: Polska_katolicyzm_negacja.

Czy każdy z Was utożsamia bycie Polakiem z byciem Katolikiem? Wg statystyk, największą religią w Polsce jest chrześcijaństwo, a najwięcej wyznawców ma oczywiście Kościół Rzymskokatolicki (wg statystyk 89%)- jak to wygląda w "praktyce" wg Was? Czy, gdyby ludzie podejmowali własne wybory, nie kierując się tradycją, wygodą, strachem, przyzwyczajeniem, ten % by spadł?

Co o tym sądzicie?
Dlaczego Polacy tak rzadko dokonują osobistych wyborów jeśli chodzi o zycie duchowe?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.

Jestem pewna, że ten % drastycznie by spadł, 89% procent to wyznawcy Kościoła Rzymskokatolickiego, ale w tych 89% ilu jest "prawdziwych" katolików - nie z nazwy? Na pewno dużo, dużo mniej.

Ludzie rzadko dokonują wyborów jeżeli chodzi o życie duchowe, bo kierują się wygodą. Nie przykładają często dużej wagi do wiary i uduchowienia i nie odczuwają potrzeby zmian.

3

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
Catwoman napisał/a:

Powstało już wiele wątków religijnych, niektóre z czasem schodzą na te same tory: Polska_katolicyzm_negacja.

Czy każdy z Was utożsamia bycie Polakiem z byciem Katolikiem? Wg statystyk, największą religią w Polsce jest chrześcijaństwo, a najwięcej wyznawców ma oczywiście Kościół Rzymskokatolicki (wg statystyk 89%)- jak to wygląda w "praktyce" wg Was? Czy, gdyby ludzie podejmowali własne wybory, nie kierując się tradycją, wygodą, strachem, przyzwyczajeniem, ten % by spadł?

Co o tym sądzicie?
Dlaczego Polacy tak rzadko dokonują osobistych wyborów jeśli chodzi o zycie duchowe?

oczywiście, że by spadł( rozumiem , że to pytanie retoryczne:)).
Ale większość udaje, że jest katolikiem bo: tak wygodniej/ boją się a najgorsze, że po prostu zwalnia z myślenia. Mało jest ludzi dla których sprawy duchowe mają rzeczywistą wartość. Dla mnie mają i świadomie odeszłam z KK( nie, nie dokonałam apostazji, nie uważam ,że muszę się wypisywać z instytucji, do której nieświadomie mnie wpisali- szkoda mi czasu i nerwów), nie ochrzciłam dzieci.
Większość moich znajomych zaczyna uczestniczyć w życiu KK przed ślubem, potem chrztem i komunią dzieci( nie wszyscy, ale 5% szczerych katolików to niemal na granicy błędu statystycznego:)). Wydaje mi się to co najmniej niepoważne.

4 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2012-06-29 09:41:34)

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.

a czy Wy, Forumowiczki i Forumowicze dokonujecie takich zmian w swoim życiu?

Dla mnie moje życie duchowe również ma znaczenie i również dokonałam tego wyboru. Podobnego jak Przedmówczyni.

5

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.

Ja zmian w sferze duchowej nie dokonuję, nie czuję takiej potrzeby, być może brakuje mi tutaj pewnej dojrzałości.

6

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.

Takich ,,szczerych'' katolików jest około połowa z tych ,,zarejestrowanych'', waha to się oczywiście w zależności od miejsca w Polsce. I to widać po pełnych kościołach w niedziele i po ,,przeludnionych'' w większe święta np. Wielkanoc, kiedy chodzi gdzieś pewnie z 70%, ale to już z moich obserwacji a nie statystyk. Więc generalnie można powiedzieć, że ok. 40% Polaków to praktykujący katolicy. A jeśli ktoś praktykuje, znaczy, że wiara coś dla niego znaczy. I pragnę w imieniu takich osób zaprotestować, że rzekomo nie dokonują osobistych wyborów w życiu duchowym.

Moim zdaniem to już od dawna jest ,,moda'' na niebycie katolikiem. Na ,,wyrażanie sprzeciwu'' wobec instytucji Kościoła/księży/Radia Maryja/czemuś innemu. Bo w mediach tak jest, bo inni tak robią. Może ja żyję w innej rzeczywistości, ale to, że wypada/że wygodniej itp. to może pasować to jakiś małych wiosek, gdzie ludzie czasem jeszcze obawiają się zdania starszych pań czy swoich babć. Trzeba włożyć sporo trudu w to, żeby bronić dobrego imienia swojego Kościoła.

Jak komuś naprawdę zależy na byciu katolikiem, to ani wredny ksiądz, ani media, ani znajomi go od tego nie odciągną. o wie, że to dobra droga i tyle smile Jak nam zależy na czymś materialnym to jesteśmy gotowi na głowie stanąć, żeby to zdobyć, harować latami, odmawiać sobie innych rzeczy. A niektórym jak coś w Kościele nie pasuje, to od razu - a nie, to mi się nie podoba, to ja rezygnuję. Bo tak wygodniej, tylko szuka się pretekstu. Oczywiście chcę podkreślić, że nie oceniam jak to było z wami, co wami kierowało itp. ale postawa, którą opisałam, jest częsta.

A tak na marginesie uważam, że jak ktoś nie czuje się członkiem Kościoła, a ciągle mówi co mu się w nim nie podoba, to troszkę przewrotne, jakby jednak taki pewien nie był czy dobrze wybrał. Mi też się nie podobają różne rzeczy np. w Islamie, ale jakoś nie widzę w tym problemu, że sobie ludzie wierzą jak wierzą, bo to nie jest moje wyznanie. Tym akapitem chce uprzedzić posty, które na pewno padną o tym, jaki ten Kościół jest niedobry tongue

7 Ostatnio edytowany przez sweil (2012-06-29 10:48:26)

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
allegra90 napisał/a:

Takich ,,szczerych'' katolików jest około połowa z tych ,,zarejestrowanych'', waha to się oczywiście w zależności od miejsca w Polsce. I to widać po pełnych kościołach w niedziele i po ,,przeludnionych'' w większe święta np. Wielkanoc, kiedy chodzi gdzieś pewnie z 70%, ale to już z moich obserwacji a nie statystyk. Więc generalnie można powiedzieć, że ok. 40% Polaków to praktykujący katolicy. A jeśli ktoś praktykuje, znaczy, że wiara coś dla niego znaczy. I pragnę w imieniu takich osób zaprotestować, że rzekomo nie dokonują osobistych wyborów w życiu duchowym.

Ja się z Tobą nie do końca zgodzę, bo chodzenie do kościoła nie czyni człowieka "szczerym" katolikiem. Uważam, że jest ich jeszcze mniej, niż 40%.


allegra90 napisał/a:

Jak komuś naprawdę zależy na byciu katolikiem, to ani wredny ksiądz, ani media, ani znajomi go od tego nie odciągną. o wie, że to dobra droga i tyle smile

Może i nie odciągną, ale mogą skutecznie zniechęcić, szczególnie jeżeli chodzi o księży, często swoim zachowaniem odpychają od kościoła, niż do niego przyciągają - taka prawda. Szczerze nie chce mi się chodzić na mszę i słuchać kazania jakiegoś obłudnika. który stara się mnie nauczać, a sam w życiu grzeszy bardziej ode mnie.

8

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
sweil napisał/a:
allegra90 napisał/a:

Takich ,,szczerych'' katolików jest około połowa z tych ,,zarejestrowanych'', waha to się oczywiście w zależności od miejsca w Polsce. I to widać po pełnych kościołach w niedziele i po ,,przeludnionych'' w większe święta np. Wielkanoc, kiedy chodzi gdzieś pewnie z 70%, ale to już z moich obserwacji a nie statystyk. Więc generalnie można powiedzieć, że ok. 40% Polaków to praktykujący katolicy. A jeśli ktoś praktykuje, znaczy, że wiara coś dla niego znaczy. I pragnę w imieniu takich osób zaprotestować, że rzekomo nie dokonują osobistych wyborów w życiu duchowym.

Ja się z Tobą nie do końca zgodzę, bo chodzenie do kościoła nie czyni człowieka "szczerym" katolikiem. Uważam, że jest ich jeszcze mniej, niż 40%.


allegra90 napisał/a:

Jak komuś naprawdę zależy na byciu katolikiem, to ani wredny ksiądz, ani media, ani znajomi go od tego nie odciągną. o wie, że to dobra droga i tyle smile

Może i nie odciągną, ale mogą skutecznie zniechęcić, szczególnie jeżeli chodzi o księży, często swoim zachowaniem odpychają od kościoła, niż do niego przyciągają - taka prawda. Szczerze nie chce mi się chodzić na mszę i słuchać kazania jakiegoś obłudnika. który stara się mnie nauczać, a sam w życiu grzeszy bardziej ode mnie.

Chodziło mi o to, że jak ktoś chodzi regularnie, znaczy, że nie jest mu to obojętne. Bo po co by chodził? tongue

A po czym oceniasz, że bardziej? smile A nawet jak bardziej ( w ogóle to nie da się porównywać ,,grzeszności'' osób jak dla mnie wink ) to księża są grzesznikami jak każdy, bo są ludźmi. Dla wiernych liczy się ,,zawód'' księdza, to, że może odprawiać Msze Świętą i spowiadać.

Oczywiście zawsze jest możliwość chodzenia do innej parafii, znam osoby, które tak robią, bo np. ksiądz mówi ciekawsze kazania czy celebracja jest bardziej uroczysta.

9

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.

Wiesz, to, ze wielu ludzi do kościoła chodzi z okazji świąt- to jeszcze o niczym nie świadczy! to jest własnie to, że nie chcą zrobić inaczej, uznać w końcu: "dobra i tak tak przestoję te 40 minut, mam gdzieś księdza i to o czym gada, lepiej zostanę w domu a nie będę hipokrytą" - ludzie również to robią!: właśnie pokazują, że są "praktykujący", religijni własnie w taki najprostszy maskujący sposób: uczestnictwo w nabożeństwach, komunia, chrzty, sluby kościelne- to jest najprostsza droga do tego by się "zamaskować",

Mnie np.również nie przeszkadza islam- jesli nie dominuje i nie rości sobie praw do wypowiadania sie w kwestiach publicznych, przeszkadza mi tylko to, że KK zdominował Polskę, która niby nie jest krajem kościelnym i rządzi się wg Konstytucji.....
dodam, że nie jestem za tym by jakakolwiek religia dominowała, państwo z założenia powinno być świeckie.
I myśle, że jeśli ktoś negatywnie sie wypowiada, to własnie z tych samych powodów. Jak mówię: u mnie dotyczy to dokładnie każdego wyznania.

10

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
Catwoman napisał/a:

Wiesz, to, ze wielu ludzi do kościoła chodzi z okazji świąt- to jeszcze o niczym nie świadczy! to jest własnie to, że nie chcą zrobić inaczej, uznać w końcu: "dobra i tak tak przestoję te 40 minut, mam gdzieś księdza i to o czym gada, lepiej zostanę w domu a nie będę hipokrytą" - ludzie również to robią!: właśnie pokazują, że są "praktykujący", religijni własnie w taki najprostszy maskujący sposób: uczestnictwo w nabożeństwach, komunia, chrzty, sluby kościelne- to jest najprostsza droga do tego by się "zamaskować",

Mnie np.również nie przeszkadza islam- jesli nie dominuje i nie rości sobie praw do wypowiadania sie w kwestiach publicznych, przeszkadza mi tylko to, że KK zdominował Polskę, która niby nie jest krajem kościelnym i rządzi się wg Konstytucji.....
dodam, że nie jestem za tym by jakakolwiek religia dominowała, państwo z założenia powinno być świeckie.
I myśle, że jeśli ktoś negatywnie sie wypowiada, to własnie z tych samych powodów. Jak mówię: u mnie dotyczy to dokładnie każdego wyznania.

Dlatego tych co chodzą jedynie w ważne święta nie zaliczyłam do ,,szczerych'' katolików tongue Mówię o tych co robią to regularnie, co tydzień i w święta.

Państwo jest świeckie smile A jeśli rządzący uczestniczą w uroczystościach, to dlatego, że są katolikami. Jeśli ustanawiają prawo, to też kierują się w tym własnym sumieniem, to chyba oczywiste?

Nie można jednak zapominać, że wiara katolicka jest wpisana w polską kulturę. Dlatego ona jest i będzie obecna w takim znaczeniu w życiu codziennym. Tak samo jak Prawosławie jest obecne w Rosji a Islam w krajach arabskich ( już nawet pomijając te, w których jest religią państwową).

11

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.

ja mam w nosie jaki KK jest( póki nie ingeruje w życie społeczne i polityczne- to wywołuje we mnie sprzeciw, bo to nie moja religia i podobnie nie chciałabym, żeby np. wspomniani muzułmanie narzucali swoje standardy).
Katolicyzm jest mi prawie tak obcy jak tobie islam( piszę prawie, bo jak powiedziała pewna mądra osoba- stając się ateistą( ja to rozszerzam również na agnostycyzm i inne- zmy) a będąc europejczykiem, stajesz się ateistą chrześcijańskim(zazwyczaj). Zbyt głęboko mamy wpojone pewne schematy, żeby je wyrugować). Przyznaję, że osiągnięcie wolności intelektualnej i duchowej zajęło mi wiele czasu, ale było warto.
W moim przypadku nie odeszłam z lenistwa, ale w wyniku głębokiego namysłu nad światem i wewnętrznego sprzeciwu wobec religii( jakichkolwiek). Tyle.

12

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.

allegra miałam na myśli również i każdą niedzielę...to chyba oczywiste, znam mnóstwo ludzi, którzy chodzą co niedzielę do kościoła "bo tak należy".

13

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
allegra90 napisał/a:

Państwo jest świeckie smile A jeśli rządzący uczestniczą w uroczystościach, to dlatego, że są katolikami. Jeśli ustanawiają prawo, to też kierują się w tym własnym sumieniem, to chyba oczywiste?

Nie można jednak zapominać, że wiara katolicka jest wpisana w polską kulturę.

no myślałam że takie argumenty nie padną... bo co jest świeckiego w religii w szkołach? I płaceniu katechetom z państwowych pieniędzy?
i można tak w nieskończoność..
wiara jest wpisana w kulturę i niech tam pozostanie- w kulturze. W ustawodawstwie już niekoniecznie( tak jestem za wolnością słowa ponad obrazę uczuć religijnych. Moje uczucia religijne obraża wojujący katolicyzm, ale jakoś dla rozgłosu nie zakładam sprawy)

14

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
Catwoman napisał/a:

allegra miałam na myśli również i każdą niedzielę...to chyba oczywiste, znam mnóstwo ludzi, którzy chodzą co niedzielę do kościoła "bo tak należy".

To mnie zadziwiają w takim razie tacy ludzie. Jakby mi coś brzydko mówiąc ,,zwisało'' to nikt by mnie nawet siłą nie zaciągnął tongue Więc może jednak coś ich tam ciągnie? wink Może zapytaj przy okazji kogoś z tych znajomych o to. Choć może być i tak, że przy Tobie głupio im o tym mówić, bo wiedzą, że Ty świadomie zrezygnowałaś jak mówisz, a oni tacy o, tradycyjni.

15

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.

Mam podobne odczucia jak asymptota.
allegra to jest tak naprawdę-jako Katoliczki TWOJE państwo, jak tak nie czuję, bo do wszystkiego miesza się KK, łącznie ze sprawami, które w 100% powinny być (i w innych krajach są) kwestiami całkowicie społecznymi jak aborcja czy antykoncepcja.

16

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
asymptota napisał/a:
allegra90 napisał/a:

Państwo jest świeckie smile A jeśli rządzący uczestniczą w uroczystościach, to dlatego, że są katolikami. Jeśli ustanawiają prawo, to też kierują się w tym własnym sumieniem, to chyba oczywiste?

Nie można jednak zapominać, że wiara katolicka jest wpisana w polską kulturę.

no myślałam że takie argumenty nie padną... bo co jest świeckiego w religii w szkołach? I płaceniu katechetom z państwowych pieniędzy?
i można tak w nieskończoność..
wiara jest wpisana w kulturę i niech tam pozostanie- w kulturze. W ustawodawstwie już niekoniecznie( tak jestem za wolnością słowa ponad obrazę uczuć religijnych. Moje uczucia religijne obraża wojujący katolicyzm, ale jakoś dla rozgłosu nie zakładam sprawy)

Dzieci nie muszą chodzić na religię, nie jest obowiązkowa. Katecheci uczą w szkole to ich finansuje państwo. Jakby nikt nie chciał na religię chodzić (muszą być chętni, żeby przedmiot ruszył), to by ich nie było.

Przykro mi, jeśli jakiś katolik Cię obraził...

17

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.

OK, natomiast ja uważam, że jeśli to jest lekcja RELIGII to powinna to być lekcja o religii a nie lekcja religii katolickiej. Jesli juz ma byc w szkole. Nie byłoby złym rozwiązaniem gdyby lekcje religii katolickiej były przy kościołach jak to bywało za komuny (żeby nie było: czasów komuny kompletnie nie pochwalam, brzydzę się nimi).

18

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
Catwoman napisał/a:

Mam podobne odczucia jak asymptota.
allegra to jest tak naprawdę-jako Katoliczki TWOJE państwo, jak tak nie czuję, bo do wszystkiego miesza się KK, łącznie ze sprawami, które w 100% powinny być (i w innych krajach są) kwestiami całkowicie społecznymi jak aborcja czy antykoncepcja.

Kościół głosi jakieś zasady, a katolicy są częścią społeczności. Też tej w Sejmie. Kościół nie pisze projektów ustaw z tego co wiem. Ewentualnie upomina, że coś mu się nie podoba. Widać jednak tych katolików trochę jest.

Aborcja... To w ogóle powinna być sprawa ponad wyznaniowa, tak jak życie nie zależy od religii, tylko jest największą wartością, nawet jaki inni twierdzą inaczej.

19

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.

Ewentualnie upomina, że coś mu się nie podoba a co mnie to kurna obchodzi że KK się coś nie podoba!! Mnie sie też wiele rzeczy nie podoba a muszę sie dostosowywać żyjąc w Polsce.

20

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
Catwoman napisał/a:

OK, natomiast ja uważam, że jeśli to jest lekcja RELIGII to powinna to być lekcja o religii a nie lekcja religii katolickiej. Jesli juz ma byc w szkole. Nie byłoby złym rozwiązaniem gdyby lekcje religii katolickiej były przy kościołach jak to bywało za komuny (żeby nie było: czasów komuny kompletnie nie pochwalam, brzydzę się nimi).

Kwestia organizacyjna, trudniej byłoby dzieci zorganizować po lekcjach, kiedy mają prace domowe, dodatkowe zajęcia itp, a w szkole są obecne. Ja na religii miałam też o innych wyznaniach, choć dominowała religia katolicka, bo co by nie było, uczestnicy byli katolikami.
Moim zdaniem któryś z przedmiotów do wyboru: religia/etyka powinien być obowiązkowy. Jak dzieci są niewierzące to nie znaczy, że nie powinny poznawać różnych uniwersalnych wartości, których rodzice nie zawsze umieją przekazać.

21

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.

Etyka jak najbardziej. Co do organizacji.... myślę, że nie byłby to wielki problem, kiedyś się dało, teraz dzieci idące np. do komunii też się muszą zorganizować w tych wszystkich przygotowaniach i da się.

22

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
Catwoman napisał/a:

Ewentualnie upomina, że coś mu się nie podoba a co mnie to kurna obchodzi że KK się coś nie podoba!! Mnie sie też wiele rzeczy nie podoba a muszę sie dostosowywać żyjąc w Polsce.

Spokojnie, Catwoman smile

Widzisz, skoro Ciebie to może nie interesować, znaczy, że równie dobrze, wszyscy mogliby pomyśleć: niech sobie dziadki gadają, a my wiemy swoje. Prawda? smile Skoro ktoś ich słucha, znaczy, że chce ich słuchać. Po prostu. Do tego dochodzą inicjatywy obywatelskie, nikt nikogo nie przymusza do podpisu. smile

23

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
allegra90 napisał/a:

Dzieci nie muszą chodzić na religię, nie jest obowiązkowa. Katecheci uczą w szkole to ich finansuje państwo. Jakby nikt nie chciał na religię chodzić (muszą być chętni, żeby przedmiot ruszył), to by ich nie było.

Wszystko fajnie wygląda w teorii. Podobnie jak można zapisać dziecko na etykę- kolejny mit. Rzeczywistość wygląda jednak inaczej. Poza tym jeśli byłby to przedmiot nieobowiązkowy to jakim prawem odbywa się w środku dnia nauki? Co 9 letnie dziecko ma z sobą zrobić w tym czasie?

Uczą w szkole natomiast powołuje ich i kontroluje kuria. Nie widzisz tu pewnej sprzeczności?

Nie wiem po co katolikom umocowanie w prawie- mają swoje sumienia więc niech one ich strzegą przed antykoncepcją, in vitro i aborcją. Potrzebują do tego policji i prokuratury? Czy jednak dysponują wolną wolą?

24

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
Catwoman napisał/a:

Etyka jak najbardziej. Co do organizacji.... myślę, że nie byłby to wielki problem, kiedyś się dało, teraz dzieci idące np. do komunii też się muszą zorganizować w tych wszystkich przygotowaniach i da się.

To prawda, ale napisałam, że byłoby trudniej. Choć wtedy to już by było jednoznacznie wyznaniowe.
Ja to ogólnie mam farta w życiu, ale moje lekcje religii w większości naprawdę były fajne. Szczególnie w liceum, kiedy w zasadzie toczyły się dyskusje, część się zgadzała, część nie, nie było tak, że to co powie pani katechetka to jest święte.

25

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.

allegra nawet sobie chyba nie zdajesz sprawy w jak komfortowej sytuacji jesteś; teraz sobie wyobraź, że kraj ogarneli Protestanci albo Islamiści i wprowadzają swoje prawa, swoją religię w szkołach (zaznaczam, że nadal jesteś Katoliczką, która jest teraz w totalnej mniejszości, nawet w statystykach niewspominana), zaczynają święcić piątek jako dzień święty, bojkotują sklepy by nie było wieprzowiny i domagają się poligamii. ............

26

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
allegra90 napisał/a:

Moim zdaniem to już od dawna jest ,,moda'' na niebycie katolikiem. Na ,,wyrażanie sprzeciwu'' wobec instytucji Kościoła/księży/Radia Maryja/czemuś innemu. Bo w mediach tak jest, bo inni tak robią.

A niektórym jak coś w Kościele nie pasuje, to od razu - a nie, to mi się nie podoba, to ja rezygnuję. Bo tak wygodniej, tylko szuka się pretekstu.

Bardzo to chamowate wobec niewierzących. Wyobraź sobie, że ja doszedłem do tego, że wiara w bogi, duszki itp. jest czymś dla dzieci, osób niedojrzałych i niezdolnych do samodzielnego myślenia. Dorosly, samodzielnie myślący czlowiek ani w bogi, ani w trolle (poza internetowymi) nie wierzy...

allegra90 napisał/a:

A tak na marginesie uważam, że jak ktoś nie czuje się członkiem Kościoła, a ciągle mówi co mu się w nim nie podoba, to troszkę przewrotne, jakby jednak taki pewien nie był czy dobrze wybrał. Mi też się nie podobają różne rzeczy np. w Islamie, ale jakoś nie widzę w tym problemu, że sobie ludzie wierzą jak wierzą, bo to nie jest moje wyznanie. Tym akapitem chce uprzedzić posty, które na pewno padną o tym, jaki ten Kościół jest niedobry tongue

Jak zaczniecie sami swój Kościół utrzymywać (a nie doić skarb państwa) i sami się do jego zasad stosować (a nie narzucać je wszystkim via prawo państwowe) to KK będzie mnie interesował tyle co zeszloroczny snieg. A na razie to KK jest moim utrzymankiem i mam prawo glośno mówić co mi się w instytucji żrącej mój chleb nie podoba.

27 Ostatnio edytowany przez sweil (2012-06-29 11:53:40)

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
allegra90 napisał/a:

A po czym oceniasz, że bardziej? smile A nawet jak bardziej ( w ogóle to nie da się porównywać ,,grzeszności'' osób jak dla mnie wink ) to księża są grzesznikami jak każdy, bo są ludźmi. Dla wiernych liczy się ,,zawód'' księdza, to, że może odprawiać Msze Świętą i spowiadać.

Tak są ludźmi i nie mówię, że nie mają prawa do grzechu, ale już samo życie księdzem do czegoś zobowiązuje. Ciężko teraz spotkać takiego prawdziwego duchownego z powołania, większość liczy na zyski i dlatego robi się "syf". Jeżeli księdza mamy traktować jak zawód to w porządku, ale niech wykonuje ten zawód na równi z innymi, płaci podatki itp. Razi mnie po oczach kiedy widzę księdza z jednej parafii w moim mieście jak prowadza się z "gosposią" pod rękę (nawet już specjalnie nie udaje, że to jego gosposia), a później jak idzie się do niego do spowiedzi przedślubnej to nie daje rozgrzeszenia, bo sypiałaś z narzeczonym - przecież to obłuda jak nic. Nie wspomnę o tym, że ponaciągał naiwne staruszki na grube pieniądze i przegrał wszystko w kasynie (afera na dużą skalę), a później prawił kazania o uczciwości i o niedobrym hazardzie. Jeżeli chodzi o politykę to już nawet się nie wypowiadam, bo według mnie kościół nie ma nic do tego, nie powinien w ogóle w nią ingerować, a niestety podczas wyborów prowadzi jawną kampanię z ulotkami na czele.

Oczywiście zawsze jest możliwość chodzenia do innej parafii, znam osoby, które tak robią, bo np. ksiądz mówi ciekawsze kazania czy celebracja jest bardziej uroczysta.

To nie jest rozwiązanie. Kościół powinien być kościołem - wszędzie takim samym, a nie, żebym musiała latać po parafiach i szukać tej odpowiedniej.


Chodziło mi o to, że jak ktoś chodzi regularnie, znaczy, że nie jest mu to obojętne. Bo po co by chodził?

Nie wiesz po co? Po to. bo tak wypada, bo inni idą, bo spotkam kogoś znajomego, pogadam, poplotkuję, bo niedługo muszę przystąpić do jakiegoś sakramentu, to niech ksiądz zobaczy, że jestem, bo jest niedziela, a nie chce mi się siedzieć w domu, bo posłucham zapowiedzi, może ktoś znajomy się żeni - takie realia. Nikt mi nie powie, że nawet codzienne chodzenie do kościoła i leżenie krzyżem przed ołtarzem czyni z kogoś "szczerego" katolika.

28

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
Vuk napisał/a:
allegra90 napisał/a:

Moim zdaniem to już od dawna jest ,,moda'' na niebycie katolikiem. Na ,,wyrażanie sprzeciwu'' wobec instytucji Kościoła/księży/Radia Maryja/czemuś innemu. Bo w mediach tak jest, bo inni tak robią.

A niektórym jak coś w Kościele nie pasuje, to od razu - a nie, to mi się nie podoba, to ja rezygnuję. Bo tak wygodniej, tylko szuka się pretekstu.

Bardzo to chamowate wobec niewierzących. Wyobraź sobie, że ja doszedłem do tego, że wiara w bogi, duszki itp. jest czymś dla dzieci, osób niedojrzałych i niezdolnych do samodzielnego myślenia. Dorosly, samodzielnie myślący czlowiek ani w bogi, ani w trolle (poza internetowymi) nie wierzy...

allegra90 napisał/a:

A tak na marginesie uważam, że jak ktoś nie czuje się członkiem Kościoła, a ciągle mówi co mu się w nim nie podoba, to troszkę przewrotne, jakby jednak taki pewien nie był czy dobrze wybrał. Mi też się nie podobają różne rzeczy np. w Islamie, ale jakoś nie widzę w tym problemu, że sobie ludzie wierzą jak wierzą, bo to nie jest moje wyznanie. Tym akapitem chce uprzedzić posty, które na pewno padną o tym, jaki ten Kościół jest niedobry tongue

Jak zaczniecie sami swój Kościół utrzymywać (a nie doić skarb państwa) i sami się do jego zasad stosować (a nie narzucać je wszystkim via prawo państwowe) to KK będzie mnie interesował tyle co zeszloroczny snieg. A na razie to KK jest moim utrzymankiem i mam prawo glośno mówić co mi się w instytucji żrącej mój chleb nie podoba.

Napisałam też zwracając się do wypowiadających się, że nie oceniam jak było z wami, ale że to jest częsta postawa. Widzę ją wśród znajomych. Nie chciałam nikogo urazić.

Doić?? Możesz podać konkretne liczby? smile

29

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
allegra90 napisał/a:

Chodziło mi o to, że jak ktoś chodzi regularnie, znaczy, że nie jest mu to obojętne. Bo po co by chodził? tongue

Z przyzwyczajenia, ze strachu, dla świętego spokoju, bo rodzice każą itd. Znam parę takich osób smile

30

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.

Ja znam takich osób mnóstwo. I dokładnie są to te powody.

31

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
Catwoman napisał/a:

allegra nawet sobie chyba nie zdajesz sprawy w jak komfortowej sytuacji jesteś; teraz sobie wyobraź, że kraj ogarneli Protestanci albo Islamiści i wprowadzają swoje prawa, swoją religię w szkołach (zaznaczam, że nadal jesteś Katoliczką, która jest teraz w totalnej mniejszości, nawet w statystykach niewspominana), zaczynają święcić piątek jako dzień święty, bojkotują sklepy by nie było wieprzowiny i domagają się poligamii. ............

Zdaje sobie sprawę big_smile Cóż, pewnie żyłabym nadal po swojemu, tyle że ewentualnie musiałabym pracować w niedziele, a miałabym wolne w piątek. Na religię bym nie chodziła a z wieprzowiną to akurat w sumie nie wiem, to jest dobro konsumpcyjne, a jest wolny rynek. Ja nie jem mięsa w piątki, ale nie zabraniam nikomu, nawet jak przychodzą goście. A męża wzięłabym katolika tongue
Oczywiście byłoby trudniej.

Musze podpytać koleżankę katoliczkę, która związała się z muzułmaninem w Turcji jak sobie z tym radzi smile

32

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.

Wierz mi....nie podchodziłabyś raczej z taką radością do tego, ze nagle powstaje Radio Islam [np.] i głosi prawde jedyną. Miałabyś dość płacenia podatków, z których finansuje się ogromne budowle o tresci religijnej i słuchania, że tylko islamiści będą zbawieni, no, chyba że bóg się nad resztą ulituje jakimś cudem.

33

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
allegra90 napisał/a:

Napisałam też zwracając się do wypowiadających się, że nie oceniam jak było z wami, ale że to jest częsta postawa. Widzę ją wśród znajomych

A ja akurat wśród katolików widzę bezmyślnośc i pęd stadny.

allegra90 napisał/a:

Doić?? Możesz podać konkretne liczby? smile

Już podaję i analizując te cyfry pomyśl sobie ile z tego byłoby środków na pomoc dla najuboższych, dla rodzin itd. Ale nasze państwo - dzięki takim jak Ty - woli dawać szmal bogatym, samotnym facetom.


blogi.newsweek.pl napisał/a:

Fundusz kościelny podarowany Kościołowi katolickiemu to tylko kropla w morzu pieniędzy jakie dostaje Kościół katolicki z państwowej kasy. 90.000.000 zł rocznie przeznaczanych na FK w porównaniu z ok. 3.000.000.000 zł (słownie ? trzy miliardy) przeznaczanych na FINANSOWANIE instytucji Kościoła katolickiegoto pikuś.

Samo finansowanie nauczania religii w szkołach kosztuje państwo do 1.500.000.000 złotych.

Do puli ?dziesięciny? jakie państwo polskie płaci Kościołowi katolickiemu należy wliczyć także:

Kapelanów służby celnej (5 kapelanów), służby więziennej (150), straży granicznej (16), straży pożarnej (14), policji (40),  BOR-u (2), MON-u (152), szpitale (1100), obsługę duszpasterską opłacają też leśnicy, kolejarze, energetycy, służby komunalne, kluby sportowe, koła wędkarskie, kopalnie? Lista ciągnie się bez końca. Wszelkiej maści opieka duchowa państwowych instytucji kosztuje nas 3.600.000 zł

Utrzymanie katolickich szkół kontrolowanych lub prowadzonych przez Kościół, które kosztuje nas  rocznie ok. 230.000.000 złotych.

Wspieranie katolickich ?zakładów opieki zdrowotnej? bowiem wbrew  powszechnej opinii Kościół nie kwapi się do finansowania własnej działalności charytatywnej. W roku 2010 owe wspieranie ?charytatywnej? działalności Kościoła kosztowało nas blisko 200.000.000 złotych.

Dofinansowanie lub całkowite finansowanie konserwacji i remontów kościelnych zabytków i obiektów sakralnych ? 130.000.000 złotych.

Prowadzone przez Kościół katolicki przedszkola (50 placówek), szkoły podstawowe (76), gimnazja (127), licea ogólnokształcące (93), szkoły zawodowe (25), bursy oraz internaty (59) i rozmaite ośrodki wychowawcze (58) ? ponad 300,000,000 złotych.

Tzw. Fundusz kapslowy (przeciwdziałanie alkoholizmowi) ? Kościół katolicki dostał w ramach tego funduszu na swoją działalność 80.000.000 złotych.

Program Rozwoju Obszarów Wiejskich 2007?2013 stał się źródłem finansowania Kościoła, choć w myśl założeń miał wspomagać wsie w budowie lub remontach obiektów pełniących funkcje publiczne, społeczno-kulturalne, sportowe, służących promocji i rozwojowi turystyki itp. Kościół zarabia na tym programie 94.000.000 złotych.

Ta lista nie wyczerpuje wszystkich środków jakie ma KK od państwa. Bo dochodzą:

- koszty katechezy w przedszkolach (w wyliczeniu są tylko w szkołach),
- ulgi podatkowe (w samym PIT państwo daje KK około 170 milionów rocznie; i cytat z money.pl: Około 1,5 mld zł rocznie, państwo traci na zwolnieniach kościelnych osób prawnych [z podatków] od nieruchomości, spadków, darowizn oraz od czynności cywilnoprawnych.).
- ulgi celne
- ZUS (money.pl: Gdyby każdy z 30 tys. księży samodzielnie płacił składkę do NFZ i ZUS, państwo oszczędziłoby 224 mln zł
- Komisja Majątkowa (już nie działa, ale, money.pl: W sumie przez około 20 lat swojej działalności Komisja Majątkowa przekazała Kościołowi Katolickiemu majątek wartości ok. 5 mld zł oraz rekompensatę i odszkodowania w wysokości 143,5 mln zł. - te 5 miliardów to suma drastycznie zaniżona, KK robił przekręty z wyceną nieruchomości)
- zwolnienie kościelnych stacji radiowych i telewizyjnych z oplat koncesyjnych
- nieruchomości z 99 procentową bonifikatą
- niemożliwa do oszacowania kasa od samorządów.

Łącznie ze środków publicznych KK doi gdzieś pewnie z 6-7 miliardów zł rocznie.

To pieniądze, które Kościół odbiera potrzebującym. To z winy i pazerności KK nie ma w Polsce polityki prorodzinnej

34

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
Catwoman napisał/a:

Ja znam takich osób mnóstwo. I dokładnie są to te powody.

Zróbcie mi przysługę i spytajcie ich, po co te pozory. I czy to na pewno tylko pozory smile Ja znałam jedną jedyną taką osobę, która chodziła,bo przez pewien czas musiała. Ale przestała i tyle.

Sweil, w takich przypadkach to niestety, parafianie powinni interweniować, pisać do kurii, gdyż ksiądz sieje powszechne zgorszenie i prawdopodobnie niegodnie sprawuje Msze Świętą. Można porobić zdjęcia, spisać relacje świadków. Bardzo to przykre co piszesz sad

Ale z drugiej strony, jeśli przeczytacie w jakimś brukowcu jakąś historię o księdzu co nie wiadomo co robi, to proszę Was, nie wierzcie w to tak od razu. Znam kilka sytuacji od środka, kiedy to ksiądz podpadał z jakiś powodów, a to gazecie, a to jakiejś pani, a raz nawet przestępcom, a był zupełnie niewinny. Gazety potrafiły mu zniszczyć życie i dobre imię. Bo na antyklerykalizmie można zarobić.

Różni są ludzie, różni księża...

35

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
allegra90 napisał/a:

Ale z drugiej strony, jeśli przeczytacie w jakimś brukowcu jakąś historię o księdzu co nie wiadomo co robi, to proszę Was, nie wierzcie w to tak od razu. Znam kilka sytuacji od środka, kiedy to ksiądz podpadał z jakiś powodów, a to gazecie, a to jakiejś pani, a raz nawet przestępcom, a był zupełnie niewinny. Gazety potrafiły mu zniszczyć życie i dobre imię. Bo na antyklerykalizmie można zarobić.

Jak ktoś pisze negatywnie o KK to już brukowiec, tak? Ładnie Ci główkę wyprali. A w mediach się nie nagłaśnia, a wręcz wycisza głosy dla KK negatywne. W takim SE, Fakcie itp.możesz poczytać może o co 10 pedofilu w sutannie. Jak chcesz poznać prawdziwe oblicze swojego Kościoła to musisz sięgnąć do pisemek antyklerykalnych.

36

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.

a tak z ciekawości: chciałabym zapytać Katolików na tym forum: co sądzi o naukach i przesłaniach księdza Rydzyka?

37

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.

VUK zapomniałeś o Komisji Majątkowej- w świetle prawa, mamy sąd ponad sądem i polska ziemia przechodzi we władanie obcego państwa.

38 Ostatnio edytowany przez Vuk (2012-06-29 12:38:29)

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.

asymptota
nie zapomniałem, jest wymieniona. Tylko że komisja już nie działa. Teraz KK oddaje takie sprawy majątkowe do sądów powszechnych.

Sama likwidacja tej komisji to też był niezly przekręt. Bo przypomnę, to bylo ciało quasi-sądowe, ale działające na zasadach sprzecznych z konstytucją (bez informowania o postępowaniu obecnego właściciela majątku - zazwyczaj samorządów, bez możliwości apelacji, z przyjmowaniem wyceny przedstawianej przez stroną czyli KK, z reprezentowaniem strony - czyli KK w składzie orzekającym - sądzenie we własnej sprawie!). Gdy SLD wystąpiło do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie legalności działania tego tworu (uznanie, że działał bezprawnie daloby poszkodowanym samorządom prawo do wystąpienia o odszkodowania) - Komisję szybko zlikwidowano. Po czym Trybunał odmówił zajęcia się sprawą, bo Komisja już nie istnieje, więc problemu nie ma...

39

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
Vuk napisał/a:
allegra90 napisał/a:

Ale z drugiej strony, jeśli przeczytacie w jakimś brukowcu jakąś historię o księdzu co nie wiadomo co robi, to proszę Was, nie wierzcie w to tak od razu. Znam kilka sytuacji od środka, kiedy to ksiądz podpadał z jakiś powodów, a to gazecie, a to jakiejś pani, a raz nawet przestępcom, a był zupełnie niewinny. Gazety potrafiły mu zniszczyć życie i dobre imię. Bo na antyklerykalizmie można zarobić.

Jak ktoś pisze negatywnie o KK to już brukowiec, tak? Ładnie Ci główkę wyprali. A w mediach się nie nagłaśnia, a wręcz wycisza głosy dla KK negatywne. W takim SE, Fakcie itp.możesz poczytać może o co 10 pedofilu w sutannie. Jak chcesz poznać prawdziwe oblicze swojego Kościoła to musisz sięgnąć do pisemek antyklerykalnych.

Miałam na myśli właśnie Super Ekspres i Fakt. Bo w tych gazetach były artykułu o których wiem NA PEWNO że były wyssane z palca. Nie mówię, że wszystkie takie są. Nie mówię też, że nie ma w kościele takich księży. Ostrzegam tylko, że tym gazetom nie należy we wszystko wierzyć.
Już ja widzę ten obiektywizm gazet antyklerykalnych big_smile

40

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.

wystarczy poczytać Racjonalista.pl  - to gostek, który pisze naprawdę beznamiętnie o sprawach społeczno-kościelnych, ma dobre informacje, dużą wiedzę również.

ale po co sie opierać w ogóle na gazetach? czy tego nie widać? nie widac jak się księża mają? wink

41

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.

allegra
Vuk przedstawił wyliczenia, i jak? Jakos porzuciłaś temat dojenia Polski...

42

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.

Finansowanie Kościoła w Polsce opiera się w około 80 proc. na dobrowolnych ofiarach wiernych. Roczne przychody parafii są bardzo zróżnicowane i wynoszą od 30 tys. zł do 300-400 tys. zł - wynika z raportu KAI zaprezentowanego w poniedziałek w Warszawie.
Kościół w 80 proc. finansowany z datków 

Autorzy raportu dotyczącego finansów Kościoła katolickiego w Polsce, przedstawionego w Sekretariacie Konferencji Episkopatu Polski, podkreślają, że parafie utrzymywane są głównie z tacy, czyli dobrowolnych datków zbieranych wśród uczestników niedzielnych mszy św. Z tych ofiar pokrywane są koszty funkcjonowania kościołów i budynków parafialnych. Dochody z tacy zależą od wielkości parafii, zamożności jej mieszkańców, regionu Polski i liczby wiernych uczestniczących w niedzielnych liturgiach.

Z raportu wynika, że ofiary na tacę składa co niedziela ok. 30 proc. mieszkańców parafii. Przeciętny datek waha się w granicach 50 gr - 1, 20 zł od osoby, w zależności od regionu kraju. Np. w małej, liczącej niespełna tysiąc osób wiejskiej parafii w diecezji tarnowskiej przeciętna wysokość datków z niedzielnej tacy to 487 zł, w dużej miejskiej parafii w archidiecezji katowickiej - do 4 tys. zł, podobnie jak w małej, znajdującej się w centrum Warszawy. Jedynie niektóre parafie mogą liczyć na dodatkowe przychody, np. z dzierżawy gruntów, działalności gospodarczej i różnych dotacji (np. unijnych). Do największych bieżących kosztów parafii należą ogrzewanie i oświetlenie (ok. 70 tys. zł w przypadku dużych świątyń) oraz koszty personelu pomocniczego (organista, sprzątaczki, pracownicy kancelarii itp.).

Jeśli parafia ma kłopoty finansowe, to na jej potrzeby przeznaczana jest także część dochodów z 'iura stolae' (chrzty, śluby i pogrzeby), które tradycyjnie powinny być traktowane jako wynagrodzenie duchownych. W przypadku +kolędy+ do kasy parafialnej trafia z niej od 10 do 50 proc. Ofiara składana przy okazji intencji mszalnej waha się od 10 zł w najuboższych rejonach, do 50-70, a nawet 100 zł w zamożnych. Ślubowi bądź pogrzebowi towarzyszy ofiara od 200 do 700 zł. Mniejsze towarzyszą chrztom: od 20 do 250 zł.

Autorzy raportu wyliczyli, że dochody duchownych z pracy duszpasterskiej w parafii wahają się od 800 do ok. 5500 zł miesięcznie. Średnio wynoszą 1,5 - 2,5 tys. zł. Niemal co drugi kapłan jest zatrudniony w szkole jako katecheta na pewnej części etatu, otrzymuje za to kilkaset złotych.

Opracowany raport - jak podkreśla prezes KAI Marcin Przeciszewski - jest pierwszą na tę skalę próbą ukazania w całości systemu finansowania Kościoła rzymskokatolickiego w Polsce. W oparciu o konkretne przykłady przedstawia sposób utrzymywania wszystkich poziomów instytucji Kościoła, od parafii poczynając, a na Konferencji Episkopatu i jej agendach kończąc.

Raport został przygotowany przez dziennikarzy KAI, a prace nad nim trwały od połowy listopada ubiegłego roku do końca stycznia tego roku. W jego opracowaniu korzystali z informacji uzyskanych w poszczególnych kuriach diecezjalnych, z sondy przeprowadzonej w wybranych parafiach, a także z danych uzyskanych w wybranych zakonach męskich i żeńskich.


Księża płacą podatki. Zależnie od liczby parafian, inne proboszcz inne wikary.

Sprawa finansowania kościoła jest przestarzała, mówią o tym zarówno rządzący jak i księdza. Proponowany odpis od podatku nie jest głupim pomysłem, tylko trzeba to dopracować.

Aha, kapelani... Gdyby nie byli potrzebni to by ich nie było, widać są ,,wykorzystywani''.

43

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
allegra90 napisał/a:

Miałam na myśli właśnie Super Ekspres i Fakt. Bo w tych gazetach były artykułu o których wiem NA PEWNO że były wyssane z palca.

Jeśli ktoś na jakikolwiek temat szuka informacji w tabloidach,to tylko mogę mu współczuć.

allegra90 napisał/a:

Już ja widzę ten obiektywizm gazet antyklerykalnych big_smile

A czytałaś czy tylko tak se gadasz?

I widzę, że co do dojenia państwa przez KK - jak mawia Ferdek - zatkało kakało? Nie odpowiedziałaś na moje pytanie: ta kasa powinna iść do bogatych samotnych mężczyzn, czy do rodzin?

44 Ostatnio edytowany przez Vuk (2012-06-29 12:54:34)

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
allegra90 napisał/a:

Finansowanie Kościoła w Polsce opiera się w około 80 proc. na dobrowolnych ofiarach wiernych. Roczne przychody parafii są bardzo zróżnicowane i wynoszą od 30 tys. zł do 300-400 tys. zł - wynika z raportu KAI zaprezentowanego w poniedziałek w Warszawie.
Kościół w 80 proc. finansowany z datków

KAI kłamie i to już zostało jasno udowodnione. A kłamie, bo wreszcie pojawił się ruch )Palikota), któy domaga się odcięcia kawalerów w sukienkach od koryta.

allegra90 napisał/a:

Księża płacą podatki. Zależnie od liczby parafian, inne proboszcz inne wikary.

Zryczałtowane, nijak mające się do ich dochodów.

allegra90 napisał/a:

Sprawa finansowania kościoła jest przestarzała, mówią o tym zarówno rządzący jak i księdza. Proponowany odpis od podatku nie jest głupim pomysłem, tylko trzeba to dopracować.

Nie wiesz o czym piszesz. Chodzi tylko o jeden, mało istotny, choć złodziejski sposób dojenia państwa przez KK - tzw. Fundusz Kościelny. To powinno w ogole być zlikwidowane, a procent od podatku - OK< ale dodatkowy podatek dla chętnych, a nie uszczuplanie budżetu państwa.

allegra90 napisał/a:

Aha, kapelani... Gdyby nie byli potrzebni to by ich nie było, widać są ,,wykorzystywani''.

Nie są potrzebni (np. w policji, straży pożarnej itd.), dostają wygórowane pensje (moja pani pielęgniarka ma 2,2 tys. zł, kapelan w ich szpitalu pojawiający się okazyjnie - 3,5 tys.). Poza tym posługa kapłańska to ich obowiązek, a nie kolejna furtka do dojenia kasy. Sami sobie katolicy płaćcie za swoje zabobony. Dlaczego nie chcecie utrzymywać swoich kapłanów, dlaczego nie śmierdzą wam pieniądze ateistów?

45

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
Catwoman napisał/a:

a tak z ciekawości: chciałabym zapytać Katolików na tym forum: co sądzi o naukach i przesłaniach księdza Rydzyka?

Nie nadążam z odpowiedziami, co za dyskusja:D Aha, w międzyczasie się uczę, więc wybaczcie.

Nie słucham tego radia zbyt regularnie. Jak już to moi rodzice czasem oglądają tv trwam i wiadomości, bo podają informacje ze świata (kiedy u nas ciągle było o Euro) i z Kościoła. Żeby mieć wyważony obraz rzeczywistości oglądam np. Fakty a potem tamte informacje jak mam czas. Czasem o tym samym mówią zupełnie inaczej.

Uważam, że to radio jest potrzebne. Przede wszystkim dla starszych ludzi, po prostu czują się dzięki temu częścią większej społeczności. Gdy trafię na jakiś program polityczny to nie zawsze się zgadzam z poglądami np. zapraszanych tam osób. Jeśli chodzi o jakieś teorie spiskowe czy coś, niech sobie je tworzą. Wiadomo o czym mówię. Antysemityzm - zdarza się wśród słuchaczy, którzy dzwonią. Zauważyłam, że ostatnio prowadzący ignorują takie głosy, nie wdają się w dyskusję. 
Ale generalnie ta cała historia ile to ojciec Rydzyk ma to jest mocno przesadzona. Mówię o jego własności osobistej. Był z nim kiedyś ciekawy wywiad w Uważam rze, ktoś dał mu głos, żeby mógł odeprzeć różne oskarżenia. Pewnie można znaleźć go w internecie.

I oczywiście jak ktoś jest zupełnie na nie,bo mówią w innych mediach jakie to niedobre radio, to niech sobie to po prostu pewnego dnia włączy i dłużej posłucha. smile

46

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.

Tak, ja kiedyś włączyłam i miałam ochotę cisnąć nim o ścianę po 5 minutach.

47 Ostatnio edytowany przez Vuk (2012-06-29 13:02:33)

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
allegra90 napisał/a:

I oczywiście jak ktoś jest zupełnie na nie,bo mówią w innych mediach jakie to niedobre radio, to niech sobie to po prostu pewnego dnia włączy i dłużej posłucha. smile

Ja słucham. I jest to radio głupoty, nienawiści, kłamstwa. Zaprzeczenie tego za co katolicyzm chce uchodzić. Ale całkowicie kompatybilne z tym czym katolicyzm de facto jest.

48

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.

Ty mówisz tak, a Kościoł tak:


Kościół otrzymuje z Funduszu Kościelnego 90 mln zł. Tymczasem rzeczywista wartość dotacji powinna wynosić co najmniej 205 mln zł. Kościół jednak chce w ogóle odejść od finansowania z budżetu i poszukać innych mechanizmów
Co po Funduszu Kościelnym   EAST NEWS/DAMIAN KLAMKA Reforma finansów kościelnych

Jest paradoksem, że słowa abp.Stanisława Budzika o zmianie sposobów finansowania Kościoła, która miałaby wzmocnić jego autonomię, zostały przez media przedstawione jako dowód pazerności Kościoła. W rzeczywistości metropolicie lubelskiemu chodziło o to, aby Kościół, rezygnując z dotacji budżetowej, rozliczanej przez Fundusz Kościelny, mógł otrzymywać jeden procent z odpisu przy rozliczaniu naszego podatku dochodowego.

Dyskusja odbywała się w kontekście ostatniego Zebrania Plenarnego Episkopatu Polski w Przemyślu, na którym zapowiedziano reformę finansów Kościoła, zarówno na poziomie parafialnym, jak i diecezjalnym. Jednym z elementów tej reformy ma być doprowadzenie do większej przejrzystości, aby wierni wiedzieli, jakimi środkami dysponują parafie i na co te pieniądze są przeznaczane. Chodzi także o to, aby ujednolicić kwestie związane z finansami kościelnymi, które nieraz prowadzone są według różnych lokalnych tradycji, będących następstwem różnie ukształtowanych historycznie modeli. W tym celu powstanie specjalny zespół składający się z przedstawicieli metropolii, który opracuje wytyczne obowiązujące wszystkie diecezje w Polsce.

Zabrać, aby uzależnić

Fundusz Kościelny został utworzony w ramach stalinowskiego prawodawstwa ustawą z marca 1950 r. o ?przejęciu przez państwo dóbr martwej ręki, poręczeniu proboszczom oraz Funduszu Kościelnym?. Na podstawie wszelkich aktów prawnych wydanych w PRL, Kościołowi katolickiemu zabrano według różnych szacunków ok. 155 tys. hektarów ziemi. Dokładnych danych brak, gdyż komuniści nie prowadzili ewidencji zabranych gruntów rolnych. Rekompensatą za utracony majątek miały być dotacje płacone przez Fundusz Kościelny, który był jednostką budżetową podległą Urzędowi ds. Wyznań, a więc strukturze powołanej w 1950 r. do walki z Kościołem.

Pierwotnie zakładano, że środki Funduszu będą pochodziły z dochodów uzyskiwanych z użytkowania znacjonalizowanej własności ziemskiej. Z tych środków miano wypłacać świadczenia socjalne duchownym czy wspierać remonty zabytkowych świątyń. Faktycznie jednak ustawa okazała się fikcją. Zrabowaną kościelną ziemię przekazano jednostkom Skarbu Państwa i nigdy nawet nie oszacowano dochodów, jakie mogły być osiągane z jej użytkowania. W tej sytuacji w latach 1950?1989 jedynym źródłem dochodów Funduszu Kościelnego były dotacje państwowe, uchwalane każdego roku przez Radę Ministrów. W czasach PRL ta dotacja była przeznaczona w znacznym stopniu na wspieranie duchownych związanych z ruchem księży patriotów, czyli Komisjom Księży przy ZBOWiD, a od 1955 r. Zrzeszeniu Katolików ?Caritas?. W latach 1960?1970 wydatki na państwową ?Caritas? stanowiły ponad 30 proc. budżetu Funduszu, a w latach 1980?1989 ponad jego połowę. Fundusz Kościelny zamiast więc służyć Kościołowi, był elementem walki z nim.

Z Funduszu do ZUS

Po 1989 roku Fundusz zaczął działać zgodnie z założeniami, ale środki, jakimi dysponuje, nadal pochodzą z dotacji budżetowej, a nie z dochodów osiąganych z zabranych niegdyś gruntów. Są one przeznaczane m.in. na wspomaganie działalności charytatywnej, oświatowo-wychowawczej i opiekuńczo-wychowawczej prowadzonej przez wszystkie Kościoły oraz związki wyznaniowe. Z Funduszu Kościelnego opłacane są także składki na ubezpieczenie zdrowotne duchownych oraz alumnów wyższych seminariów duchownych, z wyłączeniem osób duchownych będących płatnikami podatku dochodowego od osób fizycznych lub zryczałtowanego podatku dochodowego od przychodów osób duchownych. Fundusz Kościelny finansuje także składki na ubezpieczenie emerytalne, rentowe i wypadkowe duchownych, niepodlegających tym ubezpieczeniom z innych tytułów, w wysokości 80 proc., a za członków zakonów kontemplacyjnych klauzurowych i misjonarzy w okresach pracy na terenach misyjnych w 100 proc. W ostatnim czasie praktycznie wszystkie środki z Funduszu Kościelnego przeznaczone dla Kościoła katolickiego były przekazywane na składkę ubezpieczeniową.

W praktyce była to określona pozycja w budżecie MSWiA oraz odpowiednia pozycja w budżecie ZUS. Te środki były po prostu przeksięgowywane i nigdy poza budżet państwa nie wychodziły. Warto jednak w tym kontekście zadać pytanie, czy kwoty przekazywane już w III RP na potrzeby Kościoła były adekwatne do utraconych korzyści. W tym celu można zrobić szacunkowe wyliczenie, przyjmujące pewne uśrednione wartości. Według ks. prof. Dariusza Walencika, przyjmując, że na podstawie ustawy z 1950 r. Kościół utracił 155 tys. hektarów gruntów oraz uwzględniając, że Komisja Majątkowa oddała różnym podmiotom kościelnym 65 tys. hektarów, zabranych z pogwałceniem nawet ustawy z 1950 r., punktem odniesienia do takiego szacunku pozostaje kwota 90 tys. hektarów, zrabowanych w PRL zgodnie z ówczesnym prawem. Rzecz jasna te 90 tys. hektarów było utraconych w różnych miejscach Polski i były to grunty różnej klasy. Szczegółowa wycena jest obecnie bardzo trudna, ale posługując się pewnymi danymi szacunkowymi, można się pokusić o jej dokonanie. W tym celu konieczna jest zamiana hektarów fizycznych na tzw. hektary przeliczeniowe, czyli umowną jednostkę kalkulacyjną powierzchni gruntu. Przyjmując średnią ze wszystkich grup podatkowych i klas gruntów okazuje się, że 90 tys. hektarów fizycznych, które zostały zabrane Kościołowi i nigdy nie zwrócone, daje nam ok. 99 tys. hektarów przeliczeniowych. Teraz należy pomnożyć 99 tys. hektarów przeliczeniowych przez przeciętny dochód z hektara przeliczeniowego w 2010 r., który wynosił 2278 zł. Łącznie daje nam to kwotę 205 mln 522 tys. zł. Tyle rocznie powinien otrzymywać Kościół z Funduszu Kościelnego, a w rzeczywistości był dofinansowywany na poziomie ok. 90 mln. Warto także tym, którzy o tej kwocie opowiadają jako o wyjątkowym beneficjum i przykładzie skoku Kościoła na państwową kasę przypomnieć, że środki przeznaczone na obsługę Funduszu Kościelnego stanowiły zaledwie ok. 0,035 proc. budżetu państwa. W tym kontekście wszystkie głosy mówiące o uprzywilejowaniu Kościoła ze strony państwa są albo wynikiem ignorancji, dyskwalifikującej polityków i media używających takich argumentów, albo świadomym kłamstwem, obliczonym wyłącznie na szczucie opinii publicznej przeciwko Kościołowi.

Propozycja, której nie było

Na temat możliwości zastąpienia Funduszu Kościelnego innym mechanizmem mówił niedawno abp Stanisław Budzik, który w wywiadzie dla KAI zasugerował, że należałoby rozważyć zmianę ordynacji podatkowej w taki sposób, aby umożliwiała obywatelom deklarowanie dodatkowego jednego procentu z naszego podatku dochodowego na rzecz konkretnego Kościoła lub związku wyznaniowego. Podobne rozwiązanie z sukcesem od niedawna działa na Węgrzech, a więc w kraju postkomunistycznym, oraz od wielu lat sprawdza się we Włoszech. Propozycja abp. Budzika zmierzała do całkowitego usamodzielnienia się Kościoła od państwa, gdyż jej częścią byłaby rezygnacja z dotacji, jakie otrzymują także inne Kościoły i związki wyznaniowe od państwa w ramach Funduszu Kościelnego. Nie jest to jednak rozwiązanie ani łatwe, ani proste, ani w sposób jednoznaczny dające możliwość osiągania przez Kościół znacznych dotacji. W relacjach medialnych zostało natomiast przedstawione jako projekt Episkopatu ?skoku na państwową kasę?. W komentarzu, jaki przeczytałem w ?Gazecie Wyborczej? (17.10 br.), Agata Nowakowska, wykazując się całkowitą ignorancją, napisała m.in.: ?Biskupi chcą od podatników, czyli państwa, pozyskać nawet kilkaset milionów złotych rocznie na Kościół. Proponują uszczuplenie dochodów budżetu w czasie, gdy rząd przygotowuje się do odparcia drugiej fali kryzysu?.

Przede wszystkim w ogóle nie można mówić, że w tej sprawie przez biskupów została złożona jakakolwiek propozycja. Bez względu na merytoryczną ocenę tej propozycji, była to jedynie wypowiedź ważnego hierarchy, który w ostatnich latach jako sekretarz generalny Episkopatu Polski zajmował ważne miejsce w dialogu między Kościołem a państwem. W żaden jednak sposób ta wypowiedź nie upoważnia nikogo, ani mediów, ani polityków, do interpretowania jej jako stanowiska Episkopatu Polski, co nagminnie czyniono.


Co po Funduszu Kościelnym   EAST NEWS/DAMIAN KLAMKA Reforma finansów kościelnych

Po raz kolejny mogliśmy się przekonać o dramatycznej niekompetencji oraz złej woli zarówno dziennikarzy, jak i polityków, którzy ochoczo rzucili się do komentowania ?propozycji biskupów?. Tym bardziej to niezrozumiałe w kontekście znanych dokumentów z 356. Zebrania Plenarnego Konferencji Episkopatu Polski w Przemyślu. Jedyny fragment, jaki w końcowym komunikacie odnosi się do kwestii finansowych, stanowi podziękowanie wiernym za ofiarowanie 1 proc. podatku na rzecz Caritas. Oficjalnie także podano, że Episkopat Polski postanowił utworzyć zespół, który opracuje zasady zarządzania finansami Kościoła w Polsce. O propozycji abp. Budzika w Przemyślu w ogóle nie rozmawiano. To, że ?Super Express? robi hucpę medialną wokół słów arcybiskupa i wylicza, że Kościół zamiast 90 mln zł z Funduszu Kościelnego chce teraz otrzymywać 600 mln zł z odpisu podatkowego, wpisuję w specyfikę dziennikarstwa uprawianego w prasie bulwarowej. Ale takie same argumenty znajduję w ?Gazecie Wyborczej?, gdzie czytam, że biskupi chcą w ten sposób zwiększyć ?strumień pieniędzy dla nich kosztem budżetu państwa?. Zaś w konkluzji zawarta jest ocena: ?W sytuacji kiedy grozi nam kolejna fala światowego kryzysu i potrzeba szukania oszczędności w budżecie, propozycja biskupów wydaje się nieporozumieniem?. Największym nieporozumieniem w tej sprawie jest, że ?Gazeta? tworzy fakty medialne i pisze o propozycji, której nikt, nigdy w imieniu biskupów nie składał.

Ile z odpisu?

Kolejnym nadużyciem w publikacjach na temat wypowiedzi abp. Budzika jest wyliczenie możliwości uzyskania środków z odpisu z 1 proc. podatku dochodowego i stwierdzenie, że taką kwotę Kościół miałby otrzymać. A to oznacza, że gdyby wszyscy uprawnieni przekazali swój 1 proc. na Kościół, wyszłaby z tego kwota 597,3 mln zł. W tym kontekście przywołuje się także kwotę 400,2 mln, jaką w 2010 r. podatnicy przekazali na organizacje pożytku publicznego.

Te wyliczenia nie oddają faktycznych możliwości uzyskania dochodów o porównywalnym poziomie z tego źródła przez Kościół. Aby się o tym przekonać, wystarczy sprawdzić dane. W 2010 r. z takiej możliwości skorzystało 10,1 mln podatników, czyli ok. 38 proc. Przekazali oni 400,2 mln zł różnym organizacjom. Najwięcej ? ponad 88 mln zł otrzymała Fundacja Dzieciom ?Zdążyć z Pomocą?, kolejne to Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym ?Słoneczko? (blisko 10 mln zł) oraz Fundacja Anny Dymnej ?Mimo Wszystko? (nieco ponad 8 mln zł). Wśród 10 największych beneficjentów nie ma żadnej organizacji kościelnej. Trudno mi sobie wyobrazić, że nagle bardzo wiele osób będzie chciało wspierać instytucje kościelne. Zwłaszcza że istotną część katolików w Polsce stanowią ludzie ubodzy, emeryci, renciści i rolnicy, którzy podatku dochodowego nie płacą.

Jeśli stworzenie możliwości dokonywania dodatkowego odpisu 1 proc. dla instytucji kościelnych miałoby zakończyć się sukcesem, potrzebne jest przemyślenie przez biskupów wszystkich szczegółów i konsekwencji takich rozwiązań oraz wkalkulowanie do tych działań długiej i mądrej kampanii uświadamiającej sens zmiany wiernym, ale i to bez gwarancji sukcesu. Niewątpliwie jednak abp Budzik ma rację mówiąc, że Fundusz Kościelny jest w dzisiejszych czasach przeżytkiem i warto rozmawiać o stworzeniu innych mechanizmów, które zapewnią niezależność Kościołowi oraz wzmocnią jego autonomię wobec państwa.

49

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.

allegra to oczywiste że po trupie własnym będziesz bronić KK, ale dziewczyno, jeśli chcesz mieć nieco bardziej dojrzałe podejście i chcesz być wolną i myślącą osobą , raczej patrz na obiektywne informacje a nie na kościelne.

50 Ostatnio edytowany przez Vuk (2012-06-29 13:08:41)

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.

Kościół otrzymuje z Funduszu Kościelnego 90 mln zł. Tymczasem rzeczywista wartość dotacji powinna wynosić co najmniej 205 mln zł.
Całkowita powinna wynosić ZERO, a to z licznych powodów. Po 1. bo KK wartościowo dostał więcej niż stracił (taaa, proste przeliczenie na ha, a gdzie wartość tych ha? Bo jak za 50 ha pod Pcimiem, dostali 6 ha w centrum Warszawy to są do przodu), bo po 2. KK nie liczy innych nieruchomości, które od państwa dostał (jak choćby wszystko co posiada na tzw. Ziemiach Odzyskanych). I po 3. bo tracili wszyscy, a odzyskał tylko KK i po 4. bo zabierał obcy reżim, a chcą rekompensaty od państwa polskiego.

I jak już pisałem - te 90 milionów Funduszu to kropla w morzu miliardów,które KK doi od państwa. Wciąż też nie chcesz odpowiedzieć - dlaczego Wy - katolicy nie chcecie sami utrzymywać Kościoła, uważacie, że jest niepotrzebny czy co?

51

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
Catwoman napisał/a:

Tak, ja kiedyś włączyłam i miałam ochotę cisnąć nim o ścianę po 5 minutach.

Nie wiem co tam takiego usłyszeliście...???

Ja tam regularniej słucham Radia Plus, bardziej dla młodych i ogólnie ciekawsze forma. Radio Maryja to jednak nadal radio a nie oficjalny głos Kościoła powszechnego. Jak papież zacznie rzucać jakimiś podejrzanymi hasłami to wtedy sama się wystraszę.

52

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.

wracając do kapelanów- kolejna hipokryzja. Zabijanie chyba jest sprzeczne z etyką katolicką? czy może jest tak, że zabijanie innowierców się nie liczy( vide- Afganistan)?

"Sprawa finansowania kościoła jest przestarzała, mówią o tym zarówno rządzący jak i księdza."

Pewnie- po co sie tłumaczyć z przekrętów skoro: można żyć wygodnie/ można wygrać kolejne wybory? Lepiej wpierać że problemu nie ma...

catwoman- popieram, racjonalista.pl jest bardzo wartościowym portalem

53

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
allegra90 napisał/a:

Nie wiem co tam takiego usłyszeliście...???

Spiskowe teorie o zamordowaniu Kaczyńskiego przez Tuska i Putina, grożenie najazdem 1,5 milinów Żydów z Brazylii i wiele, wiele innych nienawistnych bredni. Polecam blog "Głos Rydzyka" - tam możecie poczytać jaka głupota, jakie kłamstwa, jaka nienawiśc wylewa się z tej stacji.

54

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
allegra90 napisał/a:
Catwoman napisał/a:

Tak, ja kiedyś włączyłam i miałam ochotę cisnąć nim o ścianę po 5 minutach.

Nie wiem co tam takiego usłyszeliście...???

Ja tam regularniej słucham Radia Plus, bardziej dla młodych i ogólnie ciekawsze forma. Radio Maryja to jednak nadal radio a nie oficjalny głos Kościoła powszechnego. Jak papież zacznie rzucać jakimiś podejrzanymi hasłami to wtedy sama się wystraszę.

a jeszcze sie nie wystraszyłaś? wink

55

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
Vuk napisał/a:

Kościół otrzymuje z Funduszu Kościelnego 90 mln zł. Tymczasem rzeczywista wartość dotacji powinna wynosić co najmniej 205 mln zł.
Całkowita powinna wynosić ZERO, a to z licznych powodów. Po 1. bo KK wartościowo dostał więcej niż stracił (taaa, proste przeliczenie na ha, a gdzie wartość tych ha? Bo jak za 50 ha pod Pcimiem, dostali 6 ha w centrum Warszawy to są do przodu), bo po 2. KK nie liczy innych nieruchomości, które od państwa dostał (jak choćby wszystko co posiada na tzw. Ziemiach Odzyskanych). I po 3. bo tracili wszyscy, a odzyskał tylko KK i po 4. bo zabierał obcy reżim, a chcą rekompensaty od państwa polskiego.

I jak już pisałem - te 90 milionów Funduszu to kropla w morzu miliardów,które KK doi od państwa. Wciąż też nie chcesz odpowiedzieć - dlaczego Wy - katolicy nie chcecie sami utrzymywać Kościoła, uważacie, że jest niepotrzebny czy co?

Przecież moja i nie tylko moja rodzina daje na tacę, na Mszę, na jakieś inicjatywy kościelne. A czemu mam nie wierzyć KAI tylko panu Palikotowi, które jest dla mnie co najmniej mało wiarygodną osobą?
Przecież JA nie ustalam prawa. Trwają rozmowy na temat zmiany tego sposobu finansowania. Inna sprawa, że rządy w Polsce nie lubią za bardzo zmieniać czegoś co już jest i jakoś tam działa.

56

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
Catwoman napisał/a:
allegra90 napisał/a:
Catwoman napisał/a:

Tak, ja kiedyś włączyłam i miałam ochotę cisnąć nim o ścianę po 5 minutach.

Nie wiem co tam takiego usłyszeliście...???

Ja tam regularniej słucham Radia Plus, bardziej dla młodych i ogólnie ciekawsze forma. Radio Maryja to jednak nadal radio a nie oficjalny głos Kościoła powszechnego. Jak papież zacznie rzucać jakimiś podejrzanymi hasłami to wtedy sama się wystraszę.

a jeszcze sie nie wystraszyłaś? wink

Jakoś nie big_smile

57

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.

jakoś mnie to nie dziwi.

58

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
Catwoman napisał/a:

jakoś mnie to nie dziwi.

Może coś przeoczyłam? tongue

59

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
allegra90 napisał/a:
Catwoman napisał/a:

jakoś mnie to nie dziwi.

Może coś przeoczyłam? tongue

Jesteś nastawiona na 100% głosu KK, nie przyjmiesz z zasady innej prawdy, przeoczyłaś dużo, ale czy to coś zmieni? smile Jakoś nie wyobrażam sobie, że uznajesz, iż papież się mylił i wychodzisz z KK.

60

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
allegra90 napisał/a:

Przecież moja i nie tylko moja rodzina daje na tacę, na Mszę, na jakieś inicjatywy kościelne.

I ile dajesz - 2 zł, 5 zł na mszy? I z tego ma się ksiądz utrzymać? Nie rozbawiaj mnie.

allegra90 napisał/a:

A czemu mam nie wierzyć KAI tylko panu Palikotowi, które jest dla mnie co najmniej mało wiarygodną osobą?

No jest, bo nie myślisz samodzielnie. Przecież wszystko co tu piszesz, to kalki tego co wylewa się z ambon i mediów kościelnych. A akurat nie powoływałem się na Palikota, tylko na ekonomiczny portal money.pl. Zresztą podałem Ci źródła, z których KK doi publiczną kasę. Możesz się odnieść do każdego z nich i przedstawić własne wyliczenia.

allegra90 napisał/a:

Przecież JA nie ustalam prawa.

Ale domyślam się, że głosujesz na tych, którzy KK kasę z budżetu państwa oddają i bronisz tu tego systemu. Więc jestes współwinna tego smile

61

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.

człowiek zaślepiony jakimkolwiek wyznaniem, nie mysli samodzielnie. nie jest to przekora, bunt- to jest oczywista oczywistość. jemu się wydaje, że jest super wolny, sam podejmuje decyzje, ze to co sądzi to jego. guzik prawda.

62

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
Catwoman napisał/a:
allegra90 napisał/a:
Catwoman napisał/a:

jakoś mnie to nie dziwi.

Może coś przeoczyłam? tongue

Jesteś nastawiona na 100% głosu KK, nie przyjmiesz z zasady innej prawdy, przeoczyłaś dużo, ale czy to coś zmieni? smile Jakoś nie wyobrażam sobie, że uznajesz, iż papież się mylił i wychodzisz z KK.

Bo Kościół uznaje nieomylność papieża w sprawach, o których się wypowiada z mocy stanowiska.
Zarzucacie katolikom, że są obłudni, bo wybiórczo traktują zasady swojego Kościoła. Ja ich właśnie nie traktuje wybiórczo.
Bez przesady, czytam różne gazety, korzystam z portali internetowych itp. Nie jestem zamknięta w kościele smile

63

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.

Ale jak możesz uznawać że czlowiek potrafi być nieomylny, gdy chodzi o twoje życie?

64

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
Vuk napisał/a:
allegra90 napisał/a:

Przecież moja i nie tylko moja rodzina daje na tacę, na Mszę, na jakieś inicjatywy kościelne.

I ile dajesz - 2 zł, 5 zł na mszy? I z tego ma się ksiądz utrzymać? Nie rozbawiaj mnie.

allegra90 napisał/a:

A czemu mam nie wierzyć KAI tylko panu Palikotowi, które jest dla mnie co najmniej mało wiarygodną osobą?

No jest, bo nie myślisz samodzielnie. Przecież wszystko co tu piszesz, to kalki tego co wylewa się z ambon i mediów kościelnych. A akurat nie powoływałem się na Palikota, tylko na ekonomiczny portal money.pl. Zresztą podałem Ci źródła, z których KK doi publiczną kasę. Możesz się odnieść do każdego z nich i przedstawić własne wyliczenia.

allegra90 napisał/a:

Przecież JA nie ustalam prawa.

Ale domyślam się, że głosujesz na tych, którzy KK kasę z budżetu państwa oddają i bronisz tu tego systemu. Więc jestes współwinna tego smile

Ksiądz utrzymuje się z datków na śluby, pogrzeby itp. Taca idzie na kościół, chyba, że mu zabraknie.
Kalki mówisz, skoro jestem katoliczką to myśle jak katolik. Proste.
Ja generalnie mało wierzę politykom big_smile

Wybaczcie, muszę was opuścić. Miłego dnia smile

65

Odp: Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.
allegra90 napisał/a:

Zróbcie mi przysługę i spytajcie ich, po co te pozory. I czy to na pewno tylko pozory smile

Nie będę pytać, bo to ich prywatna sprawa smile, natomiast wiem że to pozory bo sami o tym otwarcie mówią: "chodzę do kościoła tylko dlatego, żeby mój syn nie miał problemów ze ślubem kościelnym bo mamy takiego durnego proboszcza, co stwarza problemy" - autentyczne stwierdzenie. Albo: "jakbym przestał chodzić do kościoła, to rodzice by mnie chyba z domu wywalili, ale tak prawdę mówiąc to ja nawet nie wiem, czy wierzę w Boga". Nie oceniam, nie potępiam. To ich sprawa.

Posty [ 1 do 65 z 218 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Polak-Katolik? Polaka religijne wybory.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024