Atrakcyjnosc - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 60 z 143 ]

1

Temat: Atrakcyjnosc

Pytanie kieruje glownie do plci meskiej. Co wam sie najbardziej podoba w kobietach jaka cech, gest sprawia ze jest seksowna?? czy zwracacie uwage tez na ubior?? Jakie kobiety najbardziej przyciagaja??

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Winter.Kween (2020-08-05 09:42:08)

Odp: Atrakcyjnosc

Moj maz lubi zęby w stylu np Kirsten Dunst, okragly tylek (byle nie za duzy), maly do sredniego biustu, szczupla, dziewczeca twarz. Czyli twarz raczej taka w stylu wlasnie Dunst lub Elle Fanning lub Tuppence Middleton niz np Christina Hendricks lub Monica Bellucci.  Tuppence Middleton on mowi, ze to inna wersja mnie i moglaby mnie zagrac w filmie.
Podoba mu sie czesto mocny makijaz, ciemne oko i ciemne usta, ale tez podobaja mu sie np makijaze z filmu 'Neon Demon' i np jedna moja rozowa szminka, ktora ma zblizony kolor do naturalnego (troche ciemniejsza i bardziej rozowa)/ Jesli chodzi o stroje i wlosy tez ma konkretne gusta. Podobala mu sie szczegolnie jedna moja sukienka, ktora byla taka troche w stylu czarownicy z czarnej koronki i krotka, byla luzna i z dlugim rekawem.
Poza tym lubi np taka tiulowa spudniczke przed kolano czarna, czarna sukienke na krotki rekaw ze sliskiego wezowego materialu, bardzo mini i z metalowymi dziurami, inna czarna dluga sukienke z golfem, przezroczysta z malutkiej siateczki, ktora ma pod soba czarna krotka halke na ramiaczkach, koronkowa czarna sukienka na krotki rekaw i przed kolano bardzo obcisla. Wysokie obcasy, albo np takie super lakierowane buty w stylu martensow.

Jesli chodzi o cechy to pewnosc siebie, bezposredniosc, wdzięk. Na przyklad wedle niego Sandra Bullock nie ma wdzieku, wiec taki typ kobiety to odpada.

Tylko, ze to tez nie jest takie proste do konca z tymi makijazami czy ubraniami bo wiadomo, ze to dodatek. Podobalo mu sie np jak mialam calkiem czarne dluzsze wlosy i jak mialam takie wlosy w stylu zachodzacego slonca pomaranczowo rozowe. Podobalo mu sie jak bylam bez makijazu i slonce mi zarumienilo nos i kosci policzkowe, ale tez jak bylam super wymalowana z prawie czarna szminka i ciemnym cieniem.
Chociaz jak ubiore eleganckie spodnie i wloze w nie koszule i obcasy do tego, albo dluga spodnice z biala koszula wlozona w spodnice to on mowi zawsze, ze to jest abominacja takie ubranie i styl starszej babci big_smile

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

3 Ostatnio edytowany przez Mateusz_konstruktor (2020-08-05 20:26:07)

Odp: Atrakcyjnosc

Cześć
Przedstawiam zatem moje osobiste upodobania:
1. Puszystość.
2. Ciemne włosy.
3. Ubrania generalnie przylegające do ciała, np. spodnie typu biodrówki, leginsy z lycry oraz elementy z koronki, czarny kolor i styl skierowany w stronę wizytowego.
Wasz Mateusz

4

Odp: Atrakcyjnosc

Mój Misiek to lubi długie czarne  włosy,  nie może mi wybaczyć że swoje skrócilam big_smile mały  nosek,  pometne czerwone  usta.  Co do makijażu,  początkowo lubił u mnie mocny makijaż,  ale też chwalił naturalny więc w sumie już nie wiem co lubi.  Co do twarzy,  typ słowiański,  kości policzkowe.  Jestem typem Śnieżki ale kiedy lekko niestety się opalilam to też chwalił. Lubi kragle biodra i tylek, wąską talię  i średniej wielkości piersi. 
Co do charakteru,  poczucie humoru,  ambicje,  pewność siebie,  dystans,  natomiast  za najbardziej  kobiecą cechę charakteru uważa właśnie ambicje. 
Zwraca uwagę na kobiecość,  nie lubi przeklinania ani gdy kobieta pali papierosy. Nie lubi cichych myszek. 
Ubiór  najlepiej elegancki,  z klasą,  obcisłe  sukienki co podkreślają biodra i tylek.  Buty lubi sportowe,  ale to raczej  uwarunkowane jest praktycznie,  ponieważ nie lubi u mnie obcasow bo za wolno chodzę big_smile
Lubi jak kobieta dba o siebie, w każdy możliwy sposób smile

Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu.

5

Odp: Atrakcyjnosc

Nie wredne z charakteru.
Nie palące papierosów.
Nie ubierające sie jak babo-chłop.
Nie mające ogolonej połowy głowy a reszty włosów zafarbowanych na różowo.
Nie przeklinające.
Nie mające focha gdy cps pojdzie nie po jej mysli.
Nie z BMI > 30.

6

Odp: Atrakcyjnosc

Mój mąż lubi brunetki o dłuższych włosach, mogą być proste, ale równie dobrze kręcone. Sylwetka raczej szczupła, biust średni, krągła pupa, długie nogi i palce u dłoni. Woli kobiety z eleganckim makijażem niż zupełnie bez. Bardzo ważne są zadbane paznokcie i na to naprawdę zwraca uwagę.

Ubiór elegancki, ale najlepiej z lekką nonszalancją i luzem, choć stricte sportowy również jak najbardziej wpisuje się w jego gusta. Ważne, żeby sylwetka była ładnie podkreślona. Buty mogą być na obcasie, ale trampki czy adidasy też są bardzo ok, oczywiście zależnie od okoliczności.

Ceni u kobiet otwartość i umiejętność rozmowy, dystans do siebie i dojrzałość, która przejawia się m.in. brakiem cichych dni, fochów, koniecznością "domyślania się". 

Ja jestem dosyć charakterna i twierdzi, że dzięki temu przynajmniej nigdy nie jest nudno cool. Nie wyobraża sobie życia z kobietą zbyt uległą czy zbyt spokojną. Bycie towarzyską jest bardzo na plus, ale nie nazbyt imprezową, bo to zwykle rodzi problemy. Pewność siebie i tzw. rozgarnięcie uważa za bardzo cenne. Podobnie jak świadomość, że można na partnerce polegać. Dobrze jeśli kobieta dobrze gotuje.

Chamstwo, wulgarność (także w ubiorze), opryskliwość, duża ilość wypijanego alkoholu - to cechy zdecydowanie wymieniane jako niepożądane.

Imponują mu kobiety silne emocjonalnie, zaradne, posiadające pasję. Niemniej zawsze podkreśla również, że partnerka, czyli obecnie ja, powinna chcieć i lubić spędzać z nim czas.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status jest nieaktualny, niestety na ten moment technicznie niemożliwy do zmiany]
Odp: Atrakcyjnosc

Najbardziej seksownym organem kobiety dla mnie jest mózg, atrakcyjność to nie tylko cechy fizyczne. Pociągają mnie kobiety na pierwszy rzut oka nieśmiałe/niedostępne. Inteligencja to oczywisty warunek. Łatwe kobiety mnie obrzydzają. Brak palenia oraz używania wulgaryzmów na duży plus. Uroda raczej naturalna, szczupła budowa ciała aczkolwiek jak potrafi intrygować, nie ma znaczenia, tak jak kolor włosów. Powinna dobrze traktować kelnera czy panią ekspedientkę. Niezależna emocjonalnie, samodzielna w wielu aspektach. Otwartość na negocjacje w sprawach seksu. Szczera i lojalna przede wszystkim względem siebie. Może być pyskata ale w kulturalny sposób (błyskotliwa). Zadbane stopy na duży plus. Otwarta na rozmowy, również te trudne. 70% szarości, 30% czerni i bieli. Cierpliwa i wyrozumiała względem mnie. Co do ubioru, lubię szpilki, reszta bez znaczenia jak czuje się dobrze ze sobą, Ew. Strój Ewy. Proaktywna względem życia lecz dająca sobie przyzwolenie na nic nie robienie od czasu do czasu. Seksowny gest - spojrzenie, ale to raczej subiektywne odczucie. Musi lubić i dbać o siebie. Są tu jakieś kandydatki spełniające powyższe warunki?

PS. Jak miałem 18 lat ważny był tylko tyłek i cycki.

8 Ostatnio edytowany przez Wacław666 (2020-08-07 16:33:26)

Odp: Atrakcyjnosc

Ja wymienię rzeczy, które potrafią bardzo podnieść atrakcyjność kobiety w moich oczach do tego stopnia, że ładniejsza i zgrabniejsza konkurentka przegrywa walkę o moją uwagę.

Mowa ciała emanująca pewnością siebie, wdziękiem i kobiecością - prosta postawa, brzuch napięty, łopatki ściągnięte do siebie, pierś wypięta do przodu (konieczne ćwiczenia na siłce żeby utrzymać taką postawę na dłużej, generalnie + do atrakcyjności za regularne ćwiczenia i zdrową dietę), broda do góry i pewne spojrzenie (bez wzroku wpatrzonego w podłogę albo błądzącego gdzieś na boki), uśmiech (emanowanie pozytywną aurą zachęcającą do zagajenia, do rozmowy), krok pewny, ale lekki, nie za szybki i bez pośpiechu (nie taki byle jaki i w pośpiechu), podczas którego tyłek lekko seksownie się rusza (konieczna sukienka nie za ciasna i nie za luźna + obcas dla większej swobody ruchów pośladków i podkreślenia tyłka, dodać do tego rajstopy i jestem ugotowany smile ), pełna kontrola odruchów (jak spadnie chusteczka na podłogę bez niedbałego i szybkiego ruchu, tylko powolne i zgrabne podniesienie).

Miły, delikatny kobiecy głos, bez skrzeczenia.

Otwartość, uśmiechanie się do innych, odwzajemnianie uśmiechu - gdy to robisz inni czują się przyjemniej przy tobie, dajesz sygnał, że wszystko jest ok, że chcesz rozwijać kontakt (poważna mina, niepewność to sygnał dla innych, że coś jest nie tak, twoje ciało mówi wtedy 'lepiej do mnie nie podchodź').

Pozytywne nastawienie do życia. Nie ma nic gorszego i zniechęcającego do kontaktów jak wieczne narzekający wampir energetyczny (jeśli coś ci nie pasuje w twoim życiu, weź się do roboty i to napraw, a nie stękasz na lewo i prawo jak ci źle).

Inne cechy charakteru: ambitna, pracowita, żyjąca według własnych zasad (nie boi się, nie przeżywa wiecznie co inni powiedzą),

Ubranie w żywych kolorach (ale dobrane ze smakiem, bez samych szarych, czarnych ubrań) podkreślające kształty kobiety. Gustowne, kobiece dodatki typu biżuteria. Delikatny makijaż, fajnie zrobione paznokcie (byle nie przekroczyć granicy dobrego smaku i nie zamienić się sztuczną tapeciarę w tipsach). Dbałość o szczegóły (śmieszne skarpetki z dziecinnym kształtem wystające z eleganckich butów potrafią zepsuć cały efekt). Higiena (czyste włosy + zadbana fryzura), dobre delikatne perfumy.

Mam w pracy zgrabną, szczupłą koleżankę, która ma tragiczną mowę ciała, ubiera się cały czas w smutne kolory (szara+czarne), dzień w dzień ma na sobie prawie to samo (od święta założy coś innego), zakrywa swoje kobiece atuty szczelnie ubraniami, ma zaniedbane włosy (czasem potrafi przyjść w tłustych) - żal na nią patrzeć jak ładna kobieta może marnować swój potencjał. Dodatkowo lubi często narzekać jak to ma źle w życiu. Z rzadka zdarzy się, że o siebie zadba (imprezy), przyjdzie w sukience podkreślające jej zgrabne nogi i super tyłek, wyprostuje włosy i je umyje - zupełnie inna kobieta.

Inna koleżanka ładna i zgrabna, dba też o szczegóły, ale ma tragiczną mowę ciała - często zgarbiona, chód też mało kobiecy. Ok mimo tej mowy ciała jest pociągająca, ale ten szczegół po prostu kłuje w oczy.

Jakiś czas temu natomiast oprowadzana była u nas po dzałach nowa pracownica. Całkiem ładna, figura też niczego sobie, tyle, że ta opisywana powyżej koleżanka jest lekko ładniejsza, ale to jaką miała ta nowa prostą postawę wywoływało efekt wooow.

Jest jeden oczywisty czynnik, który zabija u mnie atrakcyjność kobiety - nadwaga. Jesteś puszysta zacznij ćwiczyć i zdrowo się odżywiaj (rzuć te cukierki, ciasta, chipsy i inne g... zawierające cukier, samo to już duża da, tyle, ze wiadomo cukier uzależnia i tutaj już potrzeba charakteru, samozaparacia, determinacji). Efekty przyjdą same. Nadwaga dla mnie (jeśli to nie efekt choroby) = lenistwo, brak determinacji, szukanie wymówki (złe geny).

Gdyby te brzydsze i mniej zgrabne kobiety popracowały nad powyższymi dodatkami dużo by zyskały, ale rozumiem, że tutaj problem jest w psychice takich kobiet wywoływany kompleksami na punkcie swojego ciała i wynikającej z tego braku pewności siebie. Chociaż zdarzają się wyjątki i to w postaci o dziwo tych bardziej puszystych kobiet - są pewne siebie, dbają o te dodatki i tym sposobem dużo nadrabiają.

9

Odp: Atrakcyjnosc

Dziekuje wam za wyczerpujace odpowiedzi smile

10 Ostatnio edytowany przez Panna z Kapeluszem (2020-08-12 22:51:33)

Odp: Atrakcyjnosc

Kolega dziś opowiadał ze podobają mu się:

Lubi Kobiety krągłe, ale nie z nadwagą/otyłe

-Kobiety z talią

-Kobiety z ładną pupą, nie lubi gdy kobieta nie ma pupy, albo pupę karykaturalną

-Kobiety z ładnymi kobiecymi dłońmi, ładnymi stopami

-Kobiety z ładną szyją

-Kobiety z miłą twarzą

-Kobiety z lekkim, normalnym makijażem

-Kobiety ubierające się elegancko, normalnie

-Kobiety pewne siebie, które nie za bardzo przejmują się opinią innych, nie bojące się wyglądać nieidealnie

-Kobiety z miłym głosem,
swoją drogą głos sporo mówi o człowieku, czy pozytywny serdeczny czy nie, nawet czy ma uczciwe zamiary

-Kobiety które są sobą
-Kobiety wrażliwe
-Kobiety z historią

-Lubi kobiety dojrzałe mentalnie

-Nie lubi dziecinnych rozpieszczonych      laleczek

-Lubi kobiety szanujące drugiego człowieka

-Nie lubi kobiet fałszywych, podlizujących się by mieć jakieś korzyści

-Nie lubi kobiet głośnych, ordynarnych

-Nie przepada gdy kobieta pali papierosy

-Nie lubi kobiet ze złymi nawykami żywieniowymi

-Nie lubi kobiet wywyższających się/uważających się za lepsze, lubiących poniżać innych

-Nie lubi kobiet plotkujących

11

Odp: Atrakcyjnosc

Cześć Wszystkim.

A ja chciałabym dopytać, czy mężczyźni w wieku 30-40 lat "boją" się kobiet, które zarabiają zdecydowanie powyżej średniej krajowej i mają jakąś pozycję zawodową?
Pytam, ponieważ ostatnio spotykałam się z facetem przed 40 (nauczyciel), dla którego wielkim problemem była moja praca, moje zarobki. Ciągle wplatał docinki pod moim adresem, że pewnie takiego biedaka w koncu kopne w 4 litery...
Dodam, że dla mnie nie był to żaden problem. Poza zmęczeniem tymi gadkami był naprawdę świetnym facetem...nie wiem skąd się to u Niego wzięło.

I stąd moje pytanie. Wielu mężczyzn twierdzi, że interesują ich zaradne, samodzielne, niezależne kobiety. Czy jednak jeśli się okaże, że taka kobieta ma "wyższą" pozycję zawodową i przez to większe zarobki, czy to nie jest zniechęcające? W sensie, że mężczyźni boją się wypaść "gorzej"?

12

Odp: Atrakcyjnosc
Xlka napisał/a:

Cześć Wszystkim.

A ja chciałabym dopytać, czy mężczyźni w wieku 30-40 lat "boją" się kobiet, które zarabiają zdecydowanie powyżej średniej krajowej i mają jakąś pozycję zawodową?
Pytam, ponieważ ostatnio spotykałam się z facetem przed 40 (nauczyciel), dla którego wielkim problemem była moja praca, moje zarobki. Ciągle wplatał docinki pod moim adresem, że pewnie takiego biedaka w koncu kopne w 4 litery...
Dodam, że dla mnie nie był to żaden problem. Poza zmęczeniem tymi gadkami był naprawdę świetnym facetem...nie wiem skąd się to u Niego wzięło.

I stąd moje pytanie. Wielu mężczyzn twierdzi, że interesują ich zaradne, samodzielne, niezależne kobiety. Czy jednak jeśli się okaże, że taka kobieta ma "wyższą" pozycję zawodową i przez to większe zarobki, czy to nie jest zniechęcające? W sensie, że mężczyźni boją się wypaść "gorzej"?

Moj maz sie nie boi, a jest w tym przedziale wiekowym.
Jednak, moj maz wcale nie jest wplatany w zadne bronienie swojej meskosci i nie czuje, ze jego meskie ego jest zagrozone niczym.
Wiec, to jest druga sprawa.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

13 Ostatnio edytowany przez Panna z Kapeluszem (2020-08-13 09:53:34)

Odp: Atrakcyjnosc
Xlka napisał/a:

Cześć Wszystkim.

A ja chciałabym dopytać, czy mężczyźni w wieku 30-40 lat "boją" się kobiet, które zarabiają zdecydowanie powyżej średniej krajowej i mają jakąś pozycję zawodową?
Pytam, ponieważ ostatnio spotykałam się z facetem przed 40 (nauczyciel), dla którego wielkim problemem była moja praca, moje zarobki. Ciągle wplatał docinki pod moim adresem, że pewnie takiego biedaka w koncu kopne w 4 litery...
Dodam, że dla mnie nie był to żaden problem. Poza zmęczeniem tymi gadkami był naprawdę świetnym facetem...nie wiem skąd się to u Niego wzięło.

I stąd moje pytanie. Wielu mężczyzn twierdzi, że interesują ich zaradne, samodzielne, niezależne kobiety. Czy jednak jeśli się okaże, że taka kobieta ma "wyższą" pozycję zawodową i przez to większe zarobki, czy to nie jest zniechęcające? W sensie, że mężczyźni boją się wypaść "gorzej"?

Uwaga, 
bo coraz częściej można spotkac facetów którzy szukają kobiety żeby korzystać z jej dobrobytu/szukaja bogatszej z której będą mieli korzysci.
Ona nie tyle podoba mu się jako człowiek-kobieta, ale najbardziej zainteresowany jest tym że bogatsza, może mieć z niej jakieś korzyści, moja znajoma miała takiego kwiatka.

Są z kobietą tak naprawdę tylko żeby się gdzieś zaczepić, trochę sobie u niej za darmo pomieszkać, może nawet żeby mu pracę znalazła, takich cwaniaczków przebiegłych nie brakuje.

14

Odp: Atrakcyjnosc
Panna z Kapeluszem napisał/a:
Xlka napisał/a:

Cześć Wszystkim.

A ja chciałabym dopytać, czy mężczyźni w wieku 30-40 lat "boją" się kobiet, które zarabiają zdecydowanie powyżej średniej krajowej i mają jakąś pozycję zawodową?
Pytam, ponieważ ostatnio spotykałam się z facetem przed 40 (nauczyciel), dla którego wielkim problemem była moja praca, moje zarobki. Ciągle wplatał docinki pod moim adresem, że pewnie takiego biedaka w koncu kopne w 4 litery...
Dodam, że dla mnie nie był to żaden problem. Poza zmęczeniem tymi gadkami był naprawdę świetnym facetem...nie wiem skąd się to u Niego wzięło.

I stąd moje pytanie. Wielu mężczyzn twierdzi, że interesują ich zaradne, samodzielne, niezależne kobiety. Czy jednak jeśli się okaże, że taka kobieta ma "wyższą" pozycję zawodową i przez to większe zarobki, czy to nie jest zniechęcające? W sensie, że mężczyźni boją się wypaść "gorzej"?

Uwaga bo coraz częściej można spotkac facetów którzy szukają kobiety żeby korzystać z jej dobrobytu/szukaja bogatszej z której będą mieli korzysci.

Znam takiego osobiscie, co doslownie wszystko z dziewczyny chcial brac, a co najgorsze wcale to z nia nie chcial byc. Tylko udawal zainteresowanie dla korzysci.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

15

Odp: Atrakcyjnosc
Winter.Kween napisał/a:

Znam takiego osobiscie, co doslownie wszystko z dziewczyny chcial brac, a co najgorsze wcale to z nia nie chcial byc. Tylko udawal zainteresowanie dla korzysci.

Rozumiem, ale nie o ten typ mi chodzi.

Pytam o mężczyzn, którzy nie chcą wykorzystać drugiej osoby, tylko z nią być smile

16 Ostatnio edytowany przez Wacław666 (2020-08-13 16:53:15)

Odp: Atrakcyjnosc
Xlka napisał/a:

Cześć Wszystkim.

A ja chciałabym dopytać, czy mężczyźni w wieku 30-40 lat "boją" się kobiet, które zarabiają zdecydowanie powyżej średniej krajowej i mają jakąś pozycję zawodową?
Pytam, ponieważ ostatnio spotykałam się z facetem przed 40 (nauczyciel), dla którego wielkim problemem była moja praca, moje zarobki. Ciągle wplatał docinki pod moim adresem, że pewnie takiego biedaka w koncu kopne w 4 litery...
Dodam, że dla mnie nie był to żaden problem. Poza zmęczeniem tymi gadkami był naprawdę świetnym facetem...nie wiem skąd się to u Niego wzięło.

I stąd moje pytanie. Wielu mężczyzn twierdzi, że interesują ich zaradne, samodzielne, niezależne kobiety. Czy jednak jeśli się okaże, że taka kobieta ma "wyższą" pozycję zawodową i przez to większe zarobki, czy to nie jest zniechęcające? W sensie, że mężczyźni boją się wypaść "gorzej"?

Wypowiem się bo się łapię co do wieku (38 lat).

Gdybym był singlem to bym po prostu nie brał pod uwagę podrywu kobiet o wyższym statusie społecznym (przykładowo olewam dyrektorkę będąc szeregowym pracownikiem). Po prostu jest dużo mniejsza szansa poderwać taką kobietę. Nie oszukujmy się - preferujecie mężczyzn o podobnym statusie społecznym lub wyższym od siebie. Tak jak mężczyźni lecą na wygląd kobiet, tak kobiety lecą na status społeczny mężczyzn. Związki księżniczki ze stajennym mają miejsce tylko w romansach.

Może zdarzają się wyjątki kiedy kobieta jest brzydka, więc nie może za bardzo wybierać w mężczyznach i bierze tego biednego, ale im piękniejsza kobieta tym więcej adoratorów i większa wybredność kobiety w tym temacie. Hipergamia - proste.

Dodam, że zarabiam całkiem niemało, ale moja żona ponad 2x więcej i nie robię z tego problemu tylko cieszę się bo to dużo większy komfort psychiczny (stać nas na więcej, mniejszy problem w przypadku gdybym stracił pracę). Dodatkowo widzę po niej, że cały czas za mną szaleje, ja dominuję, ona jest uległa, jest pociąg seksualny, więc nie mam powodów do narzekania. Tyle tylko, że my poznawaliśmy się jak oboje byliśmy jeszcze gołodupcami. Czyli w momencie gdy ją podrywałem mieliśmy podobny status społeczny.

Odp: Atrakcyjnosc
Wacław666 napisał/a:

Tak jak mężczyźni lecą na wygląd kobiet,

Nie do końca to prawda, czy każdy milioner, albo znany aktor ma partnerkę, tudzież żonę która wygląda prawie idealnie?

Nie.

18

Odp: Atrakcyjnosc
Panna z Kapeluszem napisał/a:
Wacław666 napisał/a:

Tak jak mężczyźni lecą na wygląd kobiet,

Nie do końca to prawda, czy każdy milioner, albo znany aktor ma partnerkę, tudzież żonę która wygląda prawie idealnie?

Nie.

Chcesz się spierać, że mężczyźni nie są wzrokowcami? Myślisz, że porno oglądamy dla fabuły?Pewnie, że są mężczyźni z nieatrakcyjnymi kobietami. Nie zawsze chcieć idzie w parze z móc.

Pokaż mi milionera czy znanego aktora, który ma nieatrakcyjną partenerkę, tylko takiego nie ochajtanego.

Ci chajtnięci stracili by połowę fortuny w przypadku rozwodu, więc trwają w związku z rozsądku.

19

Odp: Atrakcyjnosc
Wacław666 napisał/a:

Ci chajtnięci stracili by połowę fortuny w przypadku rozwodu, więc trwają w związku z rozsądku.

Z tej teorii wynika, że facet po latach nie może już kochać swojej partnerki, jeśli ta przestała być tak atrakcyjna, jak wówczas, gdy się z nią żenił. Przecież to jest bzdura.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status jest nieaktualny, niestety na ten moment technicznie niemożliwy do zmiany]

20

Odp: Atrakcyjnosc

Po 13 latach małżeństwa wiem, że na pewno teraz już będę się wystrzegał nerwusów. Moja obecna żona to nerwus i nienawidziłem w niej tej cechy. Często nie wiadomo było nawet o co jej dokładnie chodzi, czemu jest wkurrr... Ale takie geny. Jej ojciec też był apodyktycznym furiatem. Druga cecha, która mi w niej przeszkadzała i której teraz też już się będę wystrzegał to brak luzu. Była zbyt sztywna, zbyt schematyczna. Mieliśmy na szczęście podobne poczucie humoru i to był duży plus. Kompatybilność w poczuciu humoru jest dla mnie bardzo ważna. Jeśli nie jestem w stanie kogoś rozśmieszyć, rozbawić to masakra, nic z tego nie będzie. Ja sam nie jestem ambitny, więc nie wymagałbym tego od drugiej osoby. Ale z osobą leniwą to ciężko być. Finansowo chyba bym nie miał nic przeciwko temu, żeby żona więcej zarabiała, choć gdyby to była bardzo duża różnica to mógłbym mieć z tym problem. W sumie to nie wiem, bo nigdy nie byłem w takiej sytuacji.

Jeśli chodzi o wygląd to mnie się generalnie podobają "małe kobietki", bo sam jestem niski. Raczej ciemnowłose, ale mogę też być rude. Zresztą to ma niewielkie znaczenie. Bardzo duże znaczenie ma dla mnie uśmiech. Piękny uśmiech potrafi mnie naprawdę ujmować.

Przed użyciem wstrząsnąć.

21

Odp: Atrakcyjnosc

Problem nie jest w pieniadzach ale w tym jak zmieniają one człowieka. Ludzie dochodza do pozycji/stanowiska/dochodów cięzką pracą, czesto na reszte patrząc z góry. Jak ubogi facet ma zaimponowac kobiecie, jak ma sie poczuc meski?  Czesto ubóstwo idzie w parze albo z brakiem pewności siebie, niską samooceną lub wręcz nieudacznictwem. Bo gdyby byl xdolny i pracowity to nawet zacxynając dorosłe życie jako biedak to w wieku 40 lat powinien miec pozycje, majątek i w konsekwencji pewnosc siebie. Bieda jest konsekwencją innych cech, cech ktore negatywnie wpływają nie tylko na pracę i karierę ale także na kontakty z innymi odobami czy związki.

22

Odp: Atrakcyjnosc
foggy napisał/a:

Problem nie jest w pieniadzach ale w tym jak zmieniają one człowieka. Ludzie dochodza do pozycji/stanowiska/dochodów cięzką pracą, czesto na reszte patrząc z góry. Jak ubogi facet ma zaimponowac kobiecie, jak ma sie poczuc meski?  Czesto ubóstwo idzie w parze albo z brakiem pewności siebie, niską samooceną lub wręcz nieudacznictwem. Bo gdyby byl xdolny i pracowity to nawet zacxynając dorosłe życie jako biedak to w wieku 40 lat powinien miec pozycje, majątek i w konsekwencji pewnosc siebie. Bieda jest konsekwencją innych cech, cech ktore negatywnie wpływają nie tylko na pracę i karierę ale także na kontakty z innymi odobami czy związki.

Bieda to skrajność. A majętność to druga skrajność. A Ty jakbyś nie dostrzegał czegoś pomiędzy. A ludzi, którzy są pomiędzy jest statystycznie właśnie najwięcej. Ja nie jestem ani biedny, ani bogaty. Operujesz prostymi schematami.

Przed użyciem wstrząsnąć.

23

Odp: Atrakcyjnosc

A gdzie konczy sie bieda? 3000 brutto zarobku? Ale w Krakowie czy Parzymiechach? I gdzie zacxyna sie wysoki zarobek? Czy 10.000 brutto to dużo w Warszawie? A w Lęborku? Czy dla ludzi z Szydłowca 10.000 stałego dochodu nie jest bogactwem? Ale czy 10.000 zl to skrajnosc?

24 Ostatnio edytowany przez Panna z Kapeluszem (2020-08-13 23:30:17)

Odp: Atrakcyjnosc
Wacław666 napisał/a:
Panna z Kapeluszem napisał/a:
Wacław666 napisał/a:

Tak jak mężczyźni lecą na wygląd kobiet,

Nie do końca to prawda, czy każdy milioner, albo znany aktor ma partnerkę, tudzież żonę która wygląda prawie idealnie?

Nie.

Chcesz się spierać, że mężczyźni nie są wzrokowcami? Myślisz, że porno oglądamy dla fabuły?Pewnie, że są mężczyźni z nieatrakcyjnymi kobietami. Nie zawsze chcieć idzie w parze z móc.

Pokaż mi milionera czy znanego aktora, który ma nieatrakcyjną partenerkę, tylko takiego nie ochajtanego.

Ci chajtnięci stracili by połowę fortuny w przypadku rozwodu, więc trwają w związku z rozsądku.


Piszą ze żona obecna Woodiego Allena
Poczytaj to

„ Najwięksi gwiazdorzy kina i telewizji mają sławę, pieniądze oraz cieszą się względami fanek na całym świecie.
Gdyby tylko chcieli, mogliby u swojego boku mieć
najpiękniejsze kobiety świata.
Spora grupa sław korzysta zresztą z tych przywilejów. Niektórzy z przystojniaków nie wyobrażają sobie życia bez długonogich i biuściastych seksbomb u boku. Są jednak tacy aktorzy, którzy postanowili związać się z kobietami niekoniecznie o zniewalającej urodzie. Ba,
często wręcz przeciętnymi, zupełnie nie pasującymi do naszych wyobrażeń o bajkowym świecie Hollywood.
Zobacz galerię zdjęć gwiazdorów,

którzy zamiast stawiać na wygląd zewnętrzny, skupili się na wewnętrznym

pięknie swoich partnerek! Hugh Laurie z żoną Jo Green (fot. Agencja BE&W) Miliony fanek przystojnego doktora House'a zadają sobie pytanie "Co ta kobieta w sobie ma, że Hugh wybrał właśnie ją?". Z naszych informacji wynika, że olbrzymie pokłady cierpliwości i miłości dla problematycznego Lauriego. Aktor przez wiele lat borykał się z uzależnieniem od antydepresantów. Przez wszystkie lata walki z problemami osobistymi, Green bardzo mocno wspierała swojego męża”

[nieregulaminowy link]

25

Odp: Atrakcyjnosc
Olinka napisał/a:
Wacław666 napisał/a:

Ci chajtnięci stracili by połowę fortuny w przypadku rozwodu, więc trwają w związku z rozsądku.

Z tej teorii wynika, że facet po latach nie może już kochać swojej partnerki, jeśli ta przestała być tak atrakcyjna, jak wówczas, gdy się z nią żenił. Przecież to jest bzdura.

Rozwijający się mężczyzna z wiekiem zyskuje na atrakcyjności - z czasem jego status społeczny rośnie. Kobiety wręcz przeciwnie, z wiekiem jej uroda przemija.

Świadomi tego mężczyźni unikają związków i korzystają z życia np. Taki Kuba Wojewódzki.

Mężczyzna związany z kobietą widzi jak z czasem inne (piękne) kobiety coraz lepiej na niego reagują, widzi też jak partnerka się starzeje. Teraz pytanie czy on ulegnie pokusie. To już jest sprawa indywidualna. W grę wchodzą kręgosłup moralny, siła uczucia, strach przed alimentami, podziałem majątku, rozbiciem rodziny.

Ale wyobraźcie sobie: cały czas buzuje w nas testosteron (szczególnie gdy dbamy o forme na siłce), tak nas natura zbudowała, nie mamy wyłącznika, na widok pięknej kobiety czujemy pociąg seksualny, a mówimy tutaj o sytuacji gdy piękna kobieta daje oznaki zainteresowania, powiedzmy flirtuje z nami w pracy.

Panna z Kapeluszem napisał/a:
Wacław666 napisał/a:
Panna z Kapeluszem napisał/a:

Nie do końca to prawda, czy każdy milioner, albo znany aktor ma partnerkę, tudzież żonę która wygląda prawie idealnie?

Nie.

Chcesz się spierać, że mężczyźni nie są wzrokowcami? Myślisz, że porno oglądamy dla fabuły?Pewnie, że są mężczyźni z nieatrakcyjnymi kobietami. Nie zawsze chcieć idzie w parze z móc.

Pokaż mi milionera czy znanego aktora, który ma nieatrakcyjną partenerkę, tylko takiego nie ochajtanego.

Ci chajtnięci stracili by połowę fortuny w przypadku rozwodu, więc trwają w związku z rozsądku.


Piszą ze żona obecna Woodiego Allena
Poczytaj to

„ Najwięksi gwiazdorzy kina i telewizji mają sławę, pieniądze oraz cieszą się względami fanek na całym świecie.
Gdyby tylko chcieli, mogliby u swojego boku mieć
najpiękniejsze kobiety świata.
Spora grupa sław korzysta zresztą z tych przywilejów. Niektórzy z przystojniaków nie wyobrażają sobie życia bez długonogich i biuściastych seksbomb u boku. Są jednak tacy aktorzy, którzy postanowili związać się z kobietami niekoniecznie o zniewalającej urodzie. Ba,
często wręcz przeciętnymi, zupełnie nie pasującymi do naszych wyobrażeń o bajkowym świecie Hollywood.
Zobacz galerię zdjęć gwiazdorów,

którzy zamiast stawiać na wygląd zewnętrzny, skupili się na wewnętrznym

pięknie swoich partnerek! Hugh Laurie z żoną Jo Green (fot. Agencja BE&W) Miliony fanek przystojnego doktora House'a zadają sobie pytanie "Co ta kobieta w sobie ma, że Hugh wybrał właśnie ją?". Z naszych informacji wynika, że olbrzymie pokłady cierpliwości i miłości dla problematycznego Lauriego. Aktor przez wiele lat borykał się z uzależnieniem od antydepresantów. Przez wszystkie lata walki z problemami osobistymi, Green bardzo mocno wspierała swojego męża”

[nieregulaminowy link]

Ok są wyjątki. Tylko zobacz jak mało ich jest i podejrzewam, że Ci mężczyźni po prostu nie umieli poderwać pięknej kobiety.

W Polskim showbiznesie też są takie rodzynki np. Marek Niedźwiecki (on zdaje się nigdy nie miał kobiety, więc może zły przykład bo to może gej, nie wiem).

Chodzi mi o to, że to mężczyzna musi umieć zagadać do pięknej kobiety, nie bać się jej, poradzić sobie ze strachem przed odrzuceniem. Nie wszyscy mężczyźni są do tego zdolni (nawet majętni). Wtedy zadawalają się tymi mniej urodziwymi, ale 'bogatymi wewnętrznie'.

26

Odp: Atrakcyjnosc
Winter.Kween napisał/a:
Xlka napisał/a:

Cześć Wszystkim.

A ja chciałabym dopytać, czy mężczyźni w wieku 30-40 lat "boją" się kobiet, które zarabiają zdecydowanie powyżej średniej krajowej i mają jakąś pozycję zawodową?
Pytam, ponieważ ostatnio spotykałam się z facetem przed 40 (nauczyciel), dla którego wielkim problemem była moja praca, moje zarobki. Ciągle wplatał docinki pod moim adresem, że pewnie takiego biedaka w koncu kopne w 4 litery...
Dodam, że dla mnie nie był to żaden problem. Poza zmęczeniem tymi gadkami był naprawdę świetnym facetem...nie wiem skąd się to u Niego wzięło.

I stąd moje pytanie. Wielu mężczyzn twierdzi, że interesują ich zaradne, samodzielne, niezależne kobiety. Czy jednak jeśli się okaże, że taka kobieta ma "wyższą" pozycję zawodową i przez to większe zarobki, czy to nie jest zniechęcające? W sensie, że mężczyźni boją się wypaść "gorzej"?

Moj maz sie nie boi, a jest w tym przedziale wiekowym.
Jednak, moj maz wcale nie jest wplatany w zadne bronienie swojej meskosci i nie czuje, ze jego meskie ego jest zagrozone niczym.
Wiec, to jest druga sprawa.

To wyjątkowe szczęście spotkać tego typu faceta. Mężczyzna bez tego odchyłu ego to ewenement. Tak samo, jak facet ok. 40 bez odpału na punkcie statusu i racjonalizacji tego odpału tym, że to "inni" (w domyśle: kobiety, jeszcze ściślej, te atrakcyjne, bo brzydkie to może nie) tego od niego oczekują, no więc musi.
Gdzie są faceci chcący po prostu żyć? Tak czasem myślę.

27 Ostatnio edytowany przez Panna z Kapeluszem (2020-08-15 04:38:23)

Odp: Atrakcyjnosc
Wacław666 napisał/a:

Rozwijający się mężczyzna z wiekiem zyskuje na atrakcyjności - z czasem jego status społeczny rośnie. Kobiety wręcz przeciwnie, z wiekiem jej uroda przemija.

Świadomi tego mężczyźni unikają związków i korzystają z życia np. Taki Kuba Wojewódzki.

Mężczyzna związany z kobietą widzi jak z czasem inne (piękne) kobiety coraz lepiej na niego reagują, widzi też jak partnerka się starzeje.

Ale wyobraźcie sobie: cały czas buzuje w nas testosteron (szczególnie gdy dbamy o forme na siłce), tak nas natura zbudowała, nie mamy wyłącznika, na widok pięknej kobiety czujemy pociąg seksualny, a mówimy tutaj o sytuacji gdy piękna kobieta daje oznaki zainteresowania, powiedzmy flirtuje z nami w pracy.

Panna z Kapeluszem napisał/a:
Wacław666 napisał/a:

Chcesz się spierać, że mężczyźni nie są wzrokowcami? Myślisz, że porno oglądamy dla fabuły?Pewnie, że są mężczyźni z nieatrakcyjnymi kobietami. Nie zawsze chcieć idzie w parze z móc.

Pokaż mi milionera czy znanego aktora, który ma nieatrakcyjną partenerkę, tylko takiego nie ochajtanego.

Ci chajtnięci stracili by połowę fortuny w przypadku rozwodu, więc trwają w związku z rozsądku.


Piszą ze żona obecna Woodiego Allena
Poczytaj to

„ Najwięksi gwiazdorzy kina i telewizji mają sławę, pieniądze oraz cieszą się względami fanek na całym świecie.
Gdyby tylko chcieli, mogliby u swojego boku mieć
najpiękniejsze kobiety świata.
Spora grupa sław korzysta zresztą z tych przywilejów. Niektórzy z przystojniaków nie wyobrażają sobie życia bez długonogich i biuściastych seksbomb u boku. Są jednak tacy aktorzy, którzy postanowili związać się z kobietami niekoniecznie o zniewalającej urodzie. Ba,
często wręcz przeciętnymi, zupełnie nie pasującymi do naszych wyobrażeń o bajkowym świecie Hollywood.
Zobacz galerię zdjęć gwiazdorów,

którzy zamiast stawiać na wygląd zewnętrzny, skupili się na wewnętrznym

pięknie swoich partnerek! Hugh Laurie z żoną Jo Green (fot. Agencja BE&W) Miliony fanek przystojnego doktora House'a zadają sobie pytanie "Co ta kobieta w sobie ma, że Hugh wybrał właśnie ją?". Z naszych informacji wynika, że olbrzymie pokłady cierpliwości i miłości dla problematycznego Lauriego. Aktor przez wiele lat borykał się z uzależnieniem od antydepresantów. Przez wszystkie lata walki z problemami osobistymi, Green bardzo mocno wspierała swojego męża”

[nieregulaminowy link]

Ok są wyjątki. Tylko zobacz jak mało ich jest i podejrzewam, że Ci mężczyźni po prostu nie umieli poderwać pięknej kobiety.


Chodzi mi o to, że to mężczyzna musi umieć zagadać do pięknej kobiety, nie bać się jej, poradzić sobie ze strachem przed odrzuceniem. Nie wszyscy mężczyźni są do tego zdolni (nawet majętni). Wtedy zadawalają się tymi mniej urodziwymi, ale 'bogatymi wewnętrznie'.

Ale Ty bzdury wipisujesz...

Hugh, nie potrafilł poderwać pięknej kobiety? smile

I to nie są wyjątki!



Piękna kobieta, nie zawsze oznacza seksowna, kobieca.

Ile Ty masz lat?

Facet z czasem tez się starzeje, brzydnie, zaczynaja mu się robic zmarszczki,
skóra nie jest już taka jędrna, czasami włosy już nie takie,
narządy intymne zaczynaja brzydziej wyglądać.
Ale chyba sam siebie oszukujesz smile

28 Ostatnio edytowany przez Królica (2020-08-15 11:36:50)

Odp: Atrakcyjnosc

Dojrzali mężczyźni nie lubią dojrzałych kobiet, ale za to młodzi lubią. U kobiet jest podobnie. Niech więc dojrzali mężczyźni będą z młodymi kobietami, a młodzi mężczyźni z dojrzałymi kobietami i wszystko będzie dobrze.

29 Ostatnio edytowany przez sosenek (2020-08-15 13:11:31)

Odp: Atrakcyjnosc
Królica napisał/a:

Dojrzali mężczyźni nie lubią dojrzałych kobiet, ale za to młodzi lubią. U kobiet jest podobnie. Niech więc dojrzali mężczyźni będą z młodymi kobietami, a młodzi mężczyźni z dojrzałymi kobietami i wszystko będzie dobrze.

bywa i tak.
czasem to normalne że straszy element potrzebuje tego "zastrzyku witalności" od młodszego elementu, a młodszy potrzebuje od starszego jakiejś stabilizacji (np. emocjonalnej, finansowej)
nie ma w tym nic złego smile

30

Odp: Atrakcyjnosc
Panna z Kapeluszem napisał/a:

Ale Ty bzdury wipisujesz...

Hugh, nie potrafilł poderwać pięknej kobiety? smile

I to nie są wyjątki!



Piękna kobieta, nie zawsze oznacza seksowna, kobieca.

Ile Ty masz lat?

Facet z czasem tez się starzeje, brzydnie, zaczynaja mu się robic zmarszczki,
skóra nie jest już taka jędrna, czasami włosy już nie takie,
narządy intymne zaczynaja brzydziej wyglądać.
Ale chyba sam siebie oszukujesz smile

Uwierz mi wiem czym kierują się mężczyźni. Sam nim jestem smile

Hugh to rzeczywiście niezły przypadek, ale zobacz zdziwienie jakie budzi jego związek. Tak jak napisałem - to czy mężczyzna odejdzie od nieatrakcyjnej partnerki to już sprawa indywidualna. Może ma już kochankę, może za parę lat już nie będą razem. Dasz sobie rękę odciąć, że tak nie będzie?

Problem mężczyzn jest taki, że szczyt atrakcyjności mamy wtedy kiedy najczęściej jesteśmy już związani z kobietą małżeństwem, dziećmi, kredytami.

Kobiety w szczycie atrakcyjności są młode bez zobowiązań, mogą się wyszaleć, kiedy chcą się ustatkować wystarczy wykasować profil na profilu randkowym, poblokować kochanków i można grać cnotkę przed misiem smile

Co do mojego wieku to już napisałem - 38 lat. A ty ile masz, że jeszcze wierzysz w bajki? smile

31

Odp: Atrakcyjnosc
Misinx napisał/a:

Finansowo chyba bym nie miał nic przeciwko temu, żeby żona więcej zarabiała, choć gdyby to była bardzo duża różnica to mógłbym mieć z tym problem.
.

Ale dlaczego? Za duże zarobki żony  to problem? Z resztą to tylko pieniądze. A w życiu bywa tak, że są okresy, ze on może zarabiać więcej a za 10 lat ona - to się może zmienić.
Jakby nic nie zarabiała albo zarabiała 2tys to też by było niedobrze, bo musiałbyś zarabiać dwa razy więcej, aby wszystko sam utrzymać.

32 Ostatnio edytowany przez Panna z Kapeluszem (2020-08-15 16:51:34)

Odp: Atrakcyjnosc
Wacław666 napisał/a:

...widzi też jak partnerka się starzeje.

A kobieta nie widzi jak jej partner się starzeje? smile
Sądzisz że kobiety tego nie widzą,
są naiwne?

A siwe włosy, zmarszczki, bądź problemy ze wzwodem to oznaka młodości u mężczyzny? smile

Oj zejdź na ziemie, kobiety nie są aż takie naiwne wink

33 Ostatnio edytowany przez Wacław666 (2020-08-15 17:54:34)

Odp: Atrakcyjnosc
Panna z Kapeluszem napisał/a:
Wacław666 napisał/a:

...widzi też jak partnerka się starzeje.

A kobieta nie widzi jak jej partner się starzeje? smile
Sądzisz że kobiety tego nie widzą,
są naiwne?

A siwe włosy, zmarszczki, bądź problemy ze wzwodem to oznaka młodości u mężczyzny? smile

Oj zejdź na ziemie, kobiety nie są aż takie naiwne wink

Wysoki status społeczny mężczyzny czyni cuda. Wtedy nieważne dla kobiety jak mężczyzna wygląda.
Przykład Ryszard Kalisz. Obczaj jego partnerkę wink

34 Ostatnio edytowany przez Panna z Kapeluszem (2020-08-15 18:02:54)

Odp: Atrakcyjnosc
Wacław666 napisał/a:
Panna z Kapeluszem napisał/a:
Wacław666 napisał/a:

...widzi też jak partnerka się starzeje.

A kobieta nie widzi jak jej partner się starzeje? smile
Sądzisz że kobiety tego nie widzą,
są naiwne?

A siwe włosy, zmarszczki, bądź problemy ze wzwodem to oznaka młodości u mężczyzny? smile

Oj zejdź na ziemie, kobiety nie są aż takie naiwne wink

Wysoki status społeczny mężczyzny czyni cuda. Wtedy nieważne dla kobiety jak mężczyzna wygląda.
Przykład Ryszard Kalisz. Obczaj jego partnerkę wink


Serio chciałbyś być z panną która poleciała przede wszystkim na Twoja kasę,
bądź status?


Swoją drogą Ryszard Kalisz łatwy łup dla cwanej samicy.

35 Ostatnio edytowany przez Wacław666 (2020-08-15 19:20:13)

Odp: Atrakcyjnosc
Panna z Kapeluszem napisał/a:

Serio chciałbyś być z panną która poleciała przede wszystkim na Twoja kasę,
bądź status?


Swoją drogą Ryszard Kalisz łatwy łup dla cwanej samicy.

Każda kobieta patrzy na status społeczny mężczyzny. Te atrakcyjniejsze po prostu wyżej się cenią. Gdybym miał z tym problem musiałbym zostać singlem.

Co do związku Ryśka to oboje korzystają: on sobie poużywa z pięknością, ona ma byt zapewniony i pewnie jeszcze boi się, że inna zajmię jej miejsce jak jej uroda przeminie.

36

Odp: Atrakcyjnosc
Wacław666 napisał/a:
Panna z Kapeluszem napisał/a:

Serio chciałbyś być z panną która poleciała przede wszystkim na Twoja kasę,
bądź status?


Swoją drogą Ryszard Kalisz łatwy łup dla cwanej samicy.

Każda kobieta patrzy na status społeczny mężczyzny. Te atrakcyjniejsze po prostu wyżej się cenią. Gdybym miał z tym problem musiałbym zostać singlem.

Co do związku Ryśka to oboje korzystają: on sobie poużywa z pięknością, ona ma byt zapewniony i pewnie jeszcze boi się, że inna zajmię jej miejsce jak jej uroda przeminie.

De facto napisałeś, że wszystkie kobiety to dziwki, tylko ładniejszymi słowami. To ciekawe, że nie masz tej świadomości.

37 Ostatnio edytowany przez Winter.Kween (2020-08-15 19:31:36)

Odp: Atrakcyjnosc
niepodobna napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:
Xlka napisał/a:

Cześć Wszystkim.

A ja chciałabym dopytać, czy mężczyźni w wieku 30-40 lat "boją" się kobiet, które zarabiają zdecydowanie powyżej średniej krajowej i mają jakąś pozycję zawodową?
Pytam, ponieważ ostatnio spotykałam się z facetem przed 40 (nauczyciel), dla którego wielkim problemem była moja praca, moje zarobki. Ciągle wplatał docinki pod moim adresem, że pewnie takiego biedaka w koncu kopne w 4 litery...
Dodam, że dla mnie nie był to żaden problem. Poza zmęczeniem tymi gadkami był naprawdę świetnym facetem...nie wiem skąd się to u Niego wzięło.

I stąd moje pytanie. Wielu mężczyzn twierdzi, że interesują ich zaradne, samodzielne, niezależne kobiety. Czy jednak jeśli się okaże, że taka kobieta ma "wyższą" pozycję zawodową i przez to większe zarobki, czy to nie jest zniechęcające? W sensie, że mężczyźni boją się wypaść "gorzej"?

Moj maz sie nie boi, a jest w tym przedziale wiekowym.
Jednak, moj maz wcale nie jest wplatany w zadne bronienie swojej meskosci i nie czuje, ze jego meskie ego jest zagrozone niczym.
Wiec, to jest druga sprawa.

To wyjątkowe szczęście spotkać tego typu faceta. Mężczyzna bez tego odchyłu ego to ewenement. Tak samo, jak facet ok. 40 bez odpału na punkcie statusu i racjonalizacji tego odpału tym, że to "inni" (w domyśle: kobiety, jeszcze ściślej, te atrakcyjne, bo brzydkie to może nie) tego od niego oczekują, no więc musi.
Gdzie są faceci chcący po prostu żyć? Tak czasem myślę.

Sa tacy faceci! Moj kumpel ma teraz juz 54 lata i jest taki, moj maz ma 38 i tez jest taki. Moj ojciec tez jest taki.
Oczywiscie maja inne wady big_smile


Wacław666 nie kazda, nie kazda. Mnie status spoleczny nie obchodzi, a na brak urody czy adoratorow to nigdy nie narzekalam.
A co to jest status spoleczny? Czego niby mialabym sie nauczyc ze statusu spolecznego?
Dlaczego skoro status spoleczny bylby dla mnie tak wazny to nie mialabym sama go osiagnac? Po przez osiagniecie swojego statusu sama, mam go niezaleznie od zwiazku, czyli jest to bardziej stabilny kapital. Jezeli cos jest tak wazne, to dlaczego szukac tego w innej osobie

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

38

Odp: Atrakcyjnosc
niepodobna napisał/a:
Wacław666 napisał/a:
Panna z Kapeluszem napisał/a:

Serio chciałbyś być z panną która poleciała przede wszystkim na Twoja kasę,
bądź status?


Swoją drogą Ryszard Kalisz łatwy łup dla cwanej samicy.

Każda kobieta patrzy na status społeczny mężczyzny. Te atrakcyjniejsze po prostu wyżej się cenią. Gdybym miał z tym problem musiałbym zostać singlem.

Co do związku Ryśka to oboje korzystają: on sobie poużywa z pięknością, ona ma byt zapewniony i pewnie jeszcze boi się, że inna zajmię jej miejsce jak jej uroda przeminie.

De facto napisałeś, że wszystkie kobiety to dziwki, tylko ładniejszymi słowami. To ciekawe, że nie masz tej świadomości.

Jakby to delikatnie ująć. Kasa jest lepszym wabikiem niż to mityczne "wnętrze", które w gruncie rzeczy można sobie w rzyć wsadzić jeśli nie ma wyglądu i/lub kasy... wink

Odp: Atrakcyjnosc
Wacław666 napisał/a:
Panna z Kapeluszem napisał/a:

Serio chciałbyś być z panną która poleciała przede wszystkim na Twoja kasę,
bądź status?


Swoją drogą Ryszard Kalisz łatwy łup dla cwanej samicy.

Każda kobieta patrzy na status społeczny mężczyzny. Te atrakcyjniejsze po prostu wyżej się cenią. Gdybym miał z tym problem musiałbym zostać singlem.

Co do związku Ryśka to oboje korzystają: on sobie poużywa z pięknością, ona ma byt zapewniony i pewnie jeszcze boi się, że inna zajmię jej miejsce jak jej uroda przeminie.

Czy ona taka piękna?
No są rozne gusta, poprawiana to na pewno jest, nos np.

Wiesz, są bardziej przystojni, bardziej bogatsi, bardziej wpływowi niż Ryszard Kalisz, i oni są trudniejsi do zdobycia
przez cwaną samicę smile

40 Ostatnio edytowany przez Winter.Kween (2020-08-15 20:16:16)

Odp: Atrakcyjnosc
assassin napisał/a:
niepodobna napisał/a:
Wacław666 napisał/a:

Każda kobieta patrzy na status społeczny mężczyzny. Te atrakcyjniejsze po prostu wyżej się cenią. Gdybym miał z tym problem musiałbym zostać singlem.

Co do związku Ryśka to oboje korzystają: on sobie poużywa z pięknością, ona ma byt zapewniony i pewnie jeszcze boi się, że inna zajmię jej miejsce jak jej uroda przeminie.

De facto napisałeś, że wszystkie kobiety to dziwki, tylko ładniejszymi słowami. To ciekawe, że nie masz tej świadomości.

Jakby to delikatnie ująć. Kasa jest lepszym wabikiem niż to mityczne "wnętrze", które w gruncie rzeczy można sobie w rzyć wsadzić jeśli nie ma wyglądu i/lub kasy... wink

Zalezy kogo chcesz zwabic. Jezeli kogokolwiek to jasne.
Wyglad liczy sie bardziej od kasy, moim zdaniem. A charyzma bardziej od wygladu i kasy. Charyzma jest powodem czemu niektorzy ludzie wrecz maja kult, i wiernych poplecznikow i z kazda z tych kobiet maja relacje i jeszcze im kase sie daje. Bo takie rzeczy sie zdarzaja.
Zreszta status i pieniadze zdobywa sie czesto charyzma.

To nie bedzie ta sama osoba, ta ktora followuje jakiegos lidera kultu, a ta ktora poleci na kase. Sa rozne typy ludzi.
Zaleznosci od tego co u Ciebie jest Twoja najbardziej widoczna cecha to to bedzie przyciagalo odpowiednich ludzi.
Jezeli kasa to kasa. Kasa jest bardzo widoczna, to nie jest cos ukrytego i dlatego przyciagnie osoby jakie na nia leca.
Ja naprzyklad przyciagam glownie facetow co potrzebuja lidera, a dwa wyjatki od tej zasady to moj byly i moj maz. Moj maz sam jest czyms w stylu psychiatry ludzi i ludzie wisza na nim. To jest dosc samotna pozycja, wiec widzac to samo we mnie przyciagnelo go to.
To jest moja najbardziej widoczna cecha. On jest jak psychiatra, a ja jak polityk. Dlatego, ze on mowi prawde, a ja mowie to co osiagnie skutek.
Razem sie rozpoznalismy w podobienstwach i to stworzylo zwiazek.
Poza tym, ze on mi sie podoba bardzo z wygladu, a ja jemu.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

41 Ostatnio edytowany przez sosenek (2020-08-15 20:23:04)

Odp: Atrakcyjnosc

a ja znam gołodupców którzy mają charyzmę i wianuszek kobiet dokoła smile

charyzma to jest właśnie to co przyciąga kobiety, a nie status, kasa czy ciało adonisa (nie mówię tu o karirerowiczkach i pustakach, których faktycznie mogą te płytkie wartości przyciągać same w sobie)

42

Odp: Atrakcyjnosc
Wacław666 napisał/a:
Panna z Kapeluszem napisał/a:
Wacław666 napisał/a:

...widzi też jak partnerka się starzeje.

A kobieta nie widzi jak jej partner się starzeje? smile
Sądzisz że kobiety tego nie widzą,
są naiwne?

A siwe włosy, zmarszczki, bądź problemy ze wzwodem to oznaka młodości u mężczyzny? smile

Oj zejdź na ziemie, kobiety nie są aż takie naiwne wink

Wysoki status społeczny mężczyzny czyni cuda. Wtedy nieważne dla kobiety jak mężczyzna wygląda.
Przykład Ryszard Kalisz. Obczaj jego partnerkę wink

Spotkalam R. Kalisza z rodziną jakis czas temu.
Przede wszystkim to jest bardzo sympatyczny facet, przy którym kobieta może się dobrze poczuć, bo ma klasę. Nie wystarczy status, nie wystarczy kasa.

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

43

Odp: Atrakcyjnosc

Tak, jak pisze WinterKween: najbardziej widoczna/najbardziej wyeksponowana cecha przyciąga osoby, które lecą na tę cechę. Jeśli facet eksponuje pieniądze, to może przyciągnąć tylko materialistki, kobiety z innym systemem wartości będą od takiego uciekały, bo je zraża i uraża przekonanie, że można je kupić. Stąd taki gość nie wejdzie w bliższe kontakty z dziewczynami innymi niż ten typ, na ktory są nakierowane jego próby imponowania, co wzmocni w nim przekonanie, że WSZYSTKIE kobiety lecą na kasę. Koło się zamyka, to jest aż takie proste.

44

Odp: Atrakcyjnosc
niepodobna napisał/a:

Tak, jak pisze WinterKween: najbardziej widoczna/najbardziej wyeksponowana cecha przyciąga osoby, które lecą na tę cechę. Jeśli facet eksponuje pieniądze, to może przyciągnąć tylko materialistki, kobiety z innym systemem wartości będą od takiego uciekały, bo je zraża i uraża przekonanie, że można je kupić. Stąd taki gość nie wejdzie w bliższe kontakty z dziewczynami innymi niż ten typ, na ktory są nakierowane jego próby imponowania, co wzmocni w nim przekonanie, że WSZYSTKIE kobiety lecą na kasę. Koło się zamyka, to jest aż takie proste.

Swietnie napisane.
Poza tym sa jeszcze tacy co to nie maja charyzmy ani pieniedzy i zeby poczuc sie lepiej ze soba, to powiedza, ze sa sami bo kobiety leca tylko na kase.
W ten sposob to nie oni nie sa wystarczajaco dobrzy, tylko kobiety sa zle.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

45

Odp: Atrakcyjnosc
niepodobna napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:

Moj maz sie nie boi, a jest w tym przedziale wiekowym.
Jednak, moj maz wcale nie jest wplatany w zadne bronienie swojej meskosci i nie czuje, ze jego meskie ego jest zagrozone niczym.
Wiec, to jest druga sprawa.

To wyjątkowe szczęście spotkać tego typu faceta. Mężczyzna bez tego odchyłu ego to ewenement. Tak samo, jak facet ok. 40 bez odpału na punkcie statusu i racjonalizacji tego odpału tym, że to "inni" (w domyśle: kobiety, jeszcze ściślej, te atrakcyjne, bo brzydkie to może nie) tego od niego oczekują, no więc musi.
Gdzie są faceci chcący po prostu żyć? Tak czasem myślę.

Zapewe mozna ich spotkac na ulicy, na zakupach, jezdzacych na rowerach czy  pizzeriach. Po prostu zyją. Spokojnie. Nie chca rzucac sie w oczy ciuchami, samochodami, miesniami, głosnym smiechem czy zachowaniem. Unikają rozgłosu. Slow life + work life balance, jakże popularne szczególnie u 20 latków a jakże rzadkie wsrod 40 latków. Bo ilu facetów zyjąc w naszym materialistycznym swiecie rezygnuje z kariery i kupy forsy na rzecz skromne zycia w swiętym spokoju.

46

Odp: Atrakcyjnosc
sosenek napisał/a:

a ja znam gołodupców którzy mają charyzmę i wianuszek kobiet dokoła smile

charyzma to jest właśnie to co przyciąga kobiety, a nie status, kasa czy ciało adonisa (nie mówię tu o karirerowiczkach i pustakach, których faktycznie mogą te płytkie wartości przyciągać same w sobie)

Bo charyzma jest często ułudą. Najlepiej to widać u naszych polityków, a zwłaszcza u prezesa. Ma charyzmę, ale jest zbiorem paranoi i kompleksów. Gdyby nie był jak podejrzewam kryptogejem to mógłby mieć kobiet na pęczki.

Przed użyciem wstrząsnąć.

47 Ostatnio edytowany przez Winter.Kween (2020-08-15 23:40:04)

Odp: Atrakcyjnosc
Misinx napisał/a:
sosenek napisał/a:

a ja znam gołodupców którzy mają charyzmę i wianuszek kobiet dokoła smile

charyzma to jest właśnie to co przyciąga kobiety, a nie status, kasa czy ciało adonisa (nie mówię tu o karirerowiczkach i pustakach, których faktycznie mogą te płytkie wartości przyciągać same w sobie)

Bo charyzma jest często ułudą. Najlepiej to widać u naszych polityków, a zwłaszcza u prezesa. Ma charyzmę, ale jest zbiorem paranoi i kompleksów. Gdyby nie był jak podejrzewam kryptogejem to mógłby mieć kobiet na pęczki.

Eee, nie wiem czy prezes ma charyzme. U niego to raczej chodzi o to jakie ma poglady.
Charyzme to ma Kylo Ren haha albo Charles Manson.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

48 Ostatnio edytowany przez Misinx (2020-08-15 23:45:58)

Odp: Atrakcyjnosc
Winter.Kween napisał/a:
Misinx napisał/a:
sosenek napisał/a:

a ja znam gołodupców którzy mają charyzmę i wianuszek kobiet dokoła smile

charyzma to jest właśnie to co przyciąga kobiety, a nie status, kasa czy ciało adonisa (nie mówię tu o karirerowiczkach i pustakach, których faktycznie mogą te płytkie wartości przyciągać same w sobie)

Bo charyzma jest często ułudą. Najlepiej to widać u naszych polityków, a zwłaszcza u prezesa. Ma charyzmę, ale jest zbiorem paranoi i kompleksów. Gdyby nie był jak podejrzewam kryptogejem to mógłby mieć kobiet na pęczki.

Eee, nie wiem czy prezes ma charyzme. U niego to raczej chodzi o to jakie ma poglady.
Charyzme to ma Kylo Ren haha albo Charles Manson.

Oczywiście, że prezes ma charyzmę. Poglądy ? Politycy na szczycie nie mają poglądów big_smile Poglądy odpadają im dużo wcześniej. Tzw. ideowcy to są na szczeblu samorządowym, a wyżej to już się pozbywają złudzeń. Prezes jest 100% cynikiem i dla niego ważna jest władza sama w sobie. To jego fetysz. Poglądy nie mają tu żadnego znaczenia.

A ci dwaj których wymieniłaś też mieli charyzmę smile

Przed użyciem wstrząsnąć.

49 Ostatnio edytowany przez Winter.Kween (2020-08-16 00:07:11)

Odp: Atrakcyjnosc
Misinx napisał/a:
Winter.Kween napisał/a:
Misinx napisał/a:

Bo charyzma jest często ułudą. Najlepiej to widać u naszych polityków, a zwłaszcza u prezesa. Ma charyzmę, ale jest zbiorem paranoi i kompleksów. Gdyby nie był jak podejrzewam kryptogejem to mógłby mieć kobiet na pęczki.

Eee, nie wiem czy prezes ma charyzme. U niego to raczej chodzi o to jakie ma poglady.
Charyzme to ma Kylo Ren haha albo Charles Manson.

Oczywiście, że prezes ma charyzmę. Poglądy ? Politycy na szczycie nie mają poglądów big_smile Poglądy odpadają im dużo wcześniej. Tzw. ideowcy to są na szczeblu samorządowym, a wyżej to już się pozbywają złudzeń. Prezes jest 100% cynikiem i dla niego ważna jest władza sama w sobie. To jego fetysz. Poglądy nie mają tu żadnego znaczenia.

A ci dwaj których wymieniłaś też mieli charyzmę smile

Tylko, ze dla ludu to nie ma znaczenia czy prezes ma poglady czy nie ma.
Dla takiej osoby zwyklej to on ma poglady prawicowe i anty lgbt i pobozny jest. To wystarczy zeby zrobic kariere.
Moja babcia go lubi, a nigdy nawet nie widziala zadnego wystapienia. Wiec jego charyzma nie jest zachwycona tylko tym, ze jest takim 'tradycjonalista'.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

50

Odp: Atrakcyjnosc
Misinx napisał/a:
sosenek napisał/a:

a ja znam gołodupców którzy mają charyzmę i wianuszek kobiet dokoła smile

charyzma to jest właśnie to co przyciąga kobiety, a nie status, kasa czy ciało adonisa (nie mówię tu o karirerowiczkach i pustakach, których faktycznie mogą te płytkie wartości przyciągać same w sobie)

Bo charyzma jest często ułudą. Najlepiej to widać u naszych polityków, a zwłaszcza u prezesa. Ma charyzmę, ale jest zbiorem paranoi i kompleksów. Gdyby nie był jak podejrzewam kryptogejem to mógłby mieć kobiet na pęczki.

Akurat.... wink

@niepodobna mylisz pojęcia, należy rozróżnić gościa, który tą kasę ma i prezentuje postawę buca od gościa z kasą, który nie przejawia takich cech i jest zwyczajny. Kasa i władza zawsze były afrodyzjakiem. Zaś ludzie na drugim biegunie muszą liczyć się z samotną egzystencją, a jeśli dodać do tego braki wizualne...

51 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2020-08-16 01:44:18)

Odp: Atrakcyjnosc
assassin napisał/a:
Misinx napisał/a:
sosenek napisał/a:

a ja znam gołodupców którzy mają charyzmę i wianuszek kobiet dokoła smile

charyzma to jest właśnie to co przyciąga kobiety, a nie status, kasa czy ciało adonisa (nie mówię tu o karirerowiczkach i pustakach, których faktycznie mogą te płytkie wartości przyciągać same w sobie)

Bo charyzma jest często ułudą. Najlepiej to widać u naszych polityków, a zwłaszcza u prezesa. Ma charyzmę, ale jest zbiorem paranoi i kompleksów. Gdyby nie był jak podejrzewam kryptogejem to mógłby mieć kobiet na pęczki.

Akurat.... wink

@niepodobna mylisz pojęcia, należy rozróżnić gościa, który tą kasę ma i prezentuje postawę buca od gościa z kasą, który nie przejawia takich cech i jest zwyczajny. Kasa i władza zawsze były afrodyzjakiem. Zaś ludzie na drugim biegunie muszą liczyć się z samotną egzystencją, a jeśli dodać do tego braki wizualne...

A może te braki wizualne + charakterologiczne to nie coś, co należy "dodać", tylko podstawowy problem, a za niski status materialny to racjonalizacja?
Brzydka kobieta też może tłumaczyć, że nie ma powodzenia, bo jest biedna, tylko czy weźmiesz to poważnie?
Kobieta z zaburzeniami osobowości, lub po prostu egotyczna, skupiona w 100% na sobie, nie umiejąca budować relacji, może powiedzieć, że nikt jej nie chce, bo nosi za tanie ciuchy, ale czy efekt tych tłumaczeń będzie inny niż komiczny, groteskowy?

52

Odp: Atrakcyjnosc
niepodobna napisał/a:
assassin napisał/a:
Misinx napisał/a:

Bo charyzma jest często ułudą. Najlepiej to widać u naszych polityków, a zwłaszcza u prezesa. Ma charyzmę, ale jest zbiorem paranoi i kompleksów. Gdyby nie był jak podejrzewam kryptogejem to mógłby mieć kobiet na pęczki.

Akurat.... wink

@niepodobna mylisz pojęcia, należy rozróżnić gościa, który tą kasę ma i prezentuje postawę buca od gościa z kasą, który nie przejawia takich cech i jest zwyczajny. Kasa i władza zawsze były afrodyzjakiem. Zaś ludzie na drugim biegunie muszą liczyć się z samotną egzystencją, a jeśli dodać do tego braki wizualne...

A może te braki wizualne + charakterologiczne to nie coś, co należy "dodać", tylko podstawowy problem, a za niski status materialny to racjonalizacja?
Brzydka kobieta też może tłumaczyć, że nie ma powodzenia, bo jest biedna, tylko czy weźmiesz to poważnie?
Kobieta z zaburzeniami osobowości, lub po prostu egotyczna, skupiona w 100% na sobie, nie umiejąca budować relacji, może powiedzieć, że nikt jej nie chce, bo nosi za tanie ciuchy, ale czy efekt tych tłumaczeń będzie inny niż komiczny, groteskowy?

W zyciu nie widzialam atrakcyjnego faceta (z wygladu i zachowania), ktory by narzekal na to, ze nie ma lasek bo nie ma kasy. Dlaczego? Bo maja laski nie majac kasy. Kazdy jeden jakiego w zyciu widzialam, ktory narzekal byl brzydki jak noc albo wkurzajacy, odpychajacy z mimiki twarzy i zachowania i nudny jak flaki z olejem.

Widzialam facetow, ktorzy przez problemy psychiczne byli sami, ale to sa faceci, ktorzy nie mowili tych glupot o kasie. Mieli zwyczajnie zbyt duzo problemow by byc w stanie szukac zwiazku.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

53 Ostatnio edytowany przez assassin (2020-08-16 09:00:08)

Odp: Atrakcyjnosc
niepodobna napisał/a:
assassin napisał/a:
Misinx napisał/a:

Bo charyzma jest często ułudą. Najlepiej to widać u naszych polityków, a zwłaszcza u prezesa. Ma charyzmę, ale jest zbiorem paranoi i kompleksów. Gdyby nie był jak podejrzewam kryptogejem to mógłby mieć kobiet na pęczki.

Akurat.... wink

@niepodobna mylisz pojęcia, należy rozróżnić gościa, który tą kasę ma i prezentuje postawę buca od gościa z kasą, który nie przejawia takich cech i jest zwyczajny. Kasa i władza zawsze były afrodyzjakiem. Zaś ludzie na drugim biegunie muszą liczyć się z samotną egzystencją, a jeśli dodać do tego braki wizualne...

A może te braki wizualne + charakterologiczne to nie coś, co należy "dodać", tylko podstawowy problem, a za niski status materialny to racjonalizacja?
Brzydka kobieta też może tłumaczyć, że nie ma powodzenia, bo jest biedna, tylko czy weźmiesz to poważnie?
Kobieta z zaburzeniami osobowości, lub po prostu egotyczna, skupiona w 100% na sobie, nie umiejąca budować relacji, może powiedzieć, że nikt jej nie chce, bo nosi za tanie ciuchy, ale czy efekt tych tłumaczeń będzie inny niż komiczny, groteskowy?

W skrócie... Brzydcy do gazu wink

Co i tak nie zmienia faktu, że kobietę można "kupić", może nie każdą, ale jednak można. A może to tylko kwestia zasobności portfela determinuje ile i jakich.  (Uczuć oczywiście kupić się nie da, ale obecność itd. a i owszem.)

54 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2020-08-16 09:35:33)

Odp: Atrakcyjnosc
assassin napisał/a:
niepodobna napisał/a:
assassin napisał/a:

Akurat.... wink

@niepodobna mylisz pojęcia, należy rozróżnić gościa, który tą kasę ma i prezentuje postawę buca od gościa z kasą, który nie przejawia takich cech i jest zwyczajny. Kasa i władza zawsze były afrodyzjakiem. Zaś ludzie na drugim biegunie muszą liczyć się z samotną egzystencją, a jeśli dodać do tego braki wizualne...

A może te braki wizualne + charakterologiczne to nie coś, co należy "dodać", tylko podstawowy problem, a za niski status materialny to racjonalizacja?
Brzydka kobieta też może tłumaczyć, że nie ma powodzenia, bo jest biedna, tylko czy weźmiesz to poważnie?
Kobieta z zaburzeniami osobowości, lub po prostu egotyczna, skupiona w 100% na sobie, nie umiejąca budować relacji, może powiedzieć, że nikt jej nie chce, bo nosi za tanie ciuchy, ale czy efekt tych tłumaczeń będzie inny niż komiczny, groteskowy?

W skrócie... Brzydcy do gazu wink

Co i tak nie zmienia faktu, że kobietę można "kupić", może nie każdą, ale jednak można. A może to tylko kwestia zasobności portfela determinuje ile i jakich.  (Uczuć oczywiście kupić się nie da, ale obecność itd. a i owszem.)

Niektóre można kupić, innych nie można i tyle.

Kto mówi, że "brzydcy do gazu"? Ale to jest normalne, że brzydkim jest trudniej zainteresować kobietę, niż atrakcyjnym. Pogódź się z tym, bo Ty też nie celujesz w kobiety, które Cię odrzucają wyglądem. Brak symetrii w ocenie tego samego zachowania czy preferencji, zależność oceny od tego, której dotyczy płci jest po pierwsze hipokryzją, po drugie zachowaniem dziecka, które uważa, że każde jego "chcę" powinno się równać " mam" bo inaczej obraża się na świat.

Edit: Mało atrakcyjny mężczyzna jest i tak w dużo lepszej sytuacji niż brzydka kobieta. Jeśli ma do siebie dystans, to może braki wizualne w dużej mierze nadrobić charakterem, charyzmą, inteligencją, wrażliwością, humorem, ciepłem i stabilnością, które sprawiają, że kobieta czuje się przy nim dobrze. Kobieta raczej nie. Jeśli jest naprawdę brzydka, to będzie to w oczach facetów jedyna istotna prawda o niej.

55

Odp: Atrakcyjnosc
assassin napisał/a:
Misinx napisał/a:
sosenek napisał/a:

a ja znam gołodupców którzy mają charyzmę i wianuszek kobiet dokoła smile

charyzma to jest właśnie to co przyciąga kobiety, a nie status, kasa czy ciało adonisa (nie mówię tu o karirerowiczkach i pustakach, których faktycznie mogą te płytkie wartości przyciągać same w sobie)

Bo charyzma jest często ułudą. Najlepiej to widać u naszych polityków, a zwłaszcza u prezesa. Ma charyzmę, ale jest zbiorem paranoi i kompleksów. Gdyby nie był jak podejrzewam kryptogejem to mógłby mieć kobiet na pęczki.

Akurat.... wink

@niepodobna mylisz pojęcia, należy rozróżnić gościa, który tą kasę ma i prezentuje postawę buca od gościa z kasą, który nie przejawia takich cech i jest zwyczajny. Kasa i władza zawsze były afrodyzjakiem. Zaś ludzie na drugim biegunie muszą liczyć się z samotną egzystencją, a jeśli dodać do tego braki wizualne...

Akurat ?? No to spójrz na Korwina-Mikke big_smile

Przed użyciem wstrząsnąć.

56

Odp: Atrakcyjnosc
niepodobna napisał/a:

De facto napisałeś, że wszystkie kobiety to dziwki, tylko ładniejszymi słowami. To ciekawe, że nie masz tej świadomości.

Prawda, nie brzmi to zbyt romantycznie, ale też bez przesady. W końcu nie jest tak, że kobieta myśli ile to wyjdzie za numerek. Chodzi po prostu o zapewnienie sobie pewnego, wygodnego życia przy odpowiednim partnerze. Koniecznie nie może to być ktoś kto będzie ciągnął w dół (niższy status społeczny ble).

Winter.Kween napisał/a:

Wacław666 nie kazda, nie kazda. Mnie status spoleczny nie obchodzi, a na brak urody czy adoratorow to nigdy nie narzekalam.
A co to jest status spoleczny? Czego niby mialabym sie nauczyc ze statusu spolecznego?
Dlaczego skoro status spoleczny bylby dla mnie tak wazny to nie mialabym sama go osiagnac? Po przez osiagniecie swojego statusu sama, mam go niezaleznie od zwiazku, czyli jest to bardziej stabilny kapital. Jezeli cos jest tak wazne, to dlaczego szukac tego w innej osobie

Wyjaśnijmy sobie coś.

Pod pojęciem status społeczny kryje się wiele czynników: oczywiście zarobki, ale też typ pracy (generalnie fizyczna ble, nie ma się czym chwalić przed psiapsiułkami), zaradność życiowa, to czy w wieku 30 lat nadal mieszka z rodzicami, czy ma auto, wykształcenie, władza (politycy rulez), sława (aktorzy, piosenkarze, piłkarze), autorytet.

Gdy kobieta rozważa wejście w związek z mężczyzną zawsze sonduje jego status społeczny i na tej podstawie podejmuje decyzje.
Dla kobiet często mężczyzna jest skreślony kiedy w wieku 30 lat mieszka z rodzicami (kobiety krzywo patrzą na mężczyznę z niskim statusem społecznym), z kolei dla mężczyzn to nie problem jeśli kobieta nadal mieszka z rodzicami (mężczyzna nie ma problemu z niskim statusem społecznym kobiety).

Nadal uważasz, że nie każda patrzy na status społeczny?

sosenek napisał/a:

a ja znam gołodupców którzy mają charyzmę i wianuszek kobiet dokoła smile

charyzma to jest właśnie to co przyciąga kobiety, a nie status, kasa czy ciało adonisa (nie mówię tu o karirerowiczkach i pustakach, których faktycznie mogą te płytkie wartości przyciągać same w sobie)

Nie no do podrywu, krótkotrwałych relacji w młodości status społeczny nie jest aż tak ważny (wtedy bardziej liczy się wygląd, umiejętność uwodzenia, urok osobisty, obycie z kobietami, poczucie humoru). Kiedy jednak kobieta zbliża się do tej 30-ki myśli już o ustatkowaniu i wejściu w poważny związek, wtedy status społeczny jest bardzo istotny.

Ela210 napisał/a:

Spotkalam R. Kalisza z rodziną jakis czas temu.
Przede wszystkim to jest bardzo sympatyczny facet, przy którym kobieta może się dobrze poczuć, bo ma klasę. Nie wystarczy status, nie wystarczy kasa.

Zgadzam się, z samych jego wypowiedzi widać, że jest bardzo sympatyczny, ale wyobraź sobie człowieka z jego sympatią i jego wyglądem, ale bez statusu społecznego (np. fizyczny budowlaniec). Naprawdę myślisz żeby wyrwał równie piękną kobietę?

Winter.Kween napisał/a:

Zalezy kogo chcesz zwabic. Jezeli kogokolwiek to jasne.
Wyglad liczy sie bardziej od kasy, moim zdaniem. A charyzma bardziej od wygladu i kasy. Charyzma jest powodem czemu niektorzy ludzie wrecz maja kult, i wiernych poplecznikow i z kazda z tych kobiet maja relacje i jeszcze im kase sie daje. Bo takie rzeczy sie zdarzaja.
Zreszta status i pieniadze zdobywa sie czesto charyzma.

To nie bedzie ta sama osoba, ta ktora followuje jakiegos lidera kultu, a ta ktora poleci na kase. Sa rozne typy ludzi.
Zaleznosci od tego co u Ciebie jest Twoja najbardziej widoczna cecha to to bedzie przyciagalo odpowiednich ludzi.
Jezeli kasa to kasa. Kasa jest bardzo widoczna, to nie jest cos ukrytego i dlatego przyciagnie osoby jakie na nia leca.
Ja naprzyklad przyciagam glownie facetow co potrzebuja lidera, a dwa wyjatki od tej zasady to moj byly i moj maz. Moj maz sam jest czyms w stylu psychiatry ludzi i ludzie wisza na nim. To jest dosc samotna pozycja, wiec widzac to samo we mnie przyciagnelo go to.
To jest moja najbardziej widoczna cecha. On jest jak psychiatra, a ja jak polityk. Dlatego, ze on mowi prawde, a ja mowie to co osiagnie skutek.
Razem sie rozpoznalismy w podobienstwach i to stworzylo zwiazek.
Poza tym, ze on mi sie podoba bardzo z wygladu, a ja jemu.

Najlepiej po prostu dla mieć wysoki status społeczny, charyzmę, wygląd.

57

Odp: Atrakcyjnosc
Misinx napisał/a:
assassin napisał/a:
Misinx napisał/a:

Bo charyzma jest często ułudą. Najlepiej to widać u naszych polityków, a zwłaszcza u prezesa. Ma charyzmę, ale jest zbiorem paranoi i kompleksów. Gdyby nie był jak podejrzewam kryptogejem to mógłby mieć kobiet na pęczki.

Akurat.... wink

@niepodobna mylisz pojęcia, należy rozróżnić gościa, który tą kasę ma i prezentuje postawę buca od gościa z kasą, który nie przejawia takich cech i jest zwyczajny. Kasa i władza zawsze były afrodyzjakiem. Zaś ludzie na drugim biegunie muszą liczyć się z samotną egzystencją, a jeśli dodać do tego braki wizualne...

Akurat ?? No to spójrz na Korwina-Mikke big_smile

Myślałem, że chodzi o drugiego prezesa wink

@niepodobna, nie celuję, przestało mi się chcieć hmm... żebrać, to dobre słowo. wink

58 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2020-08-16 10:52:21)

Odp: Atrakcyjnosc
assassin napisał/a:
Misinx napisał/a:
assassin napisał/a:

Akurat.... wink

@niepodobna mylisz pojęcia, należy rozróżnić gościa, który tą kasę ma i prezentuje postawę buca od gościa z kasą, który nie przejawia takich cech i jest zwyczajny. Kasa i władza zawsze były afrodyzjakiem. Zaś ludzie na drugim biegunie muszą liczyć się z samotną egzystencją, a jeśli dodać do tego braki wizualne...

Akurat ?? No to spójrz na Korwina-Mikke big_smile

Myślałem, że chodzi o drugiego prezesa wink

@niepodobna, nie celuję, przestało mi się chcieć hmm... żebrać, to dobre słowo. wink

Ale jak celowałeś to nie w te brzydkie, prawda?
No weź sobie brzydką, może ma dobre serduszko.
(Albo powiem Ci, że wysyłasz brzydkie do gazu.)

59 Ostatnio edytowany przez assassin (2020-08-16 10:59:42)

Odp: Atrakcyjnosc
niepodobna napisał/a:
assassin napisał/a:
Misinx napisał/a:

Akurat ?? No to spójrz na Korwina-Mikke big_smile

Myślałem, że chodzi o drugiego prezesa wink

@niepodobna, nie celuję, przestało mi się chcieć hmm... żebrać, to dobre słowo. wink

Ale jak celowałeś to nie w te brzydkie, prawda?
No weź sobie brzydką, może ma dobre serduszko.

Co najwyżej przeciętne wink
A nie możesz przecież jako kobieta/mężczyzna być z kimś, kogo uważasz za brzydkiego, bo to nie jest uczciwe względem drugiej osoby.

Edit Niestety jak dotąd nikt nie chciał mnie "zagazować", może kiedyś.. lol

60

Odp: Atrakcyjnosc
assassin napisał/a:
niepodobna napisał/a:
assassin napisał/a:

Myślałem, że chodzi o drugiego prezesa wink

@niepodobna, nie celuję, przestało mi się chcieć hmm... żebrać, to dobre słowo. wink

Ale jak celowałeś to nie w te brzydkie, prawda?
No weź sobie brzydką, może ma dobre serduszko.

A nie możesz przecież jako kobieta/mężczyzna być z kimś, kogo uważasz za brzydkiego, bo to nie jest uczciwe względem drugiej osoby.

Właśnie. W drugą stronę to też działa.

Posty [ 1 do 60 z 143 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021