Zdrada? Zastanów się czy warto? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada? Zastanów się czy warto?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 253 ]

131 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2018-01-17 15:35:56)

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?

Witam serdecznie po przerwie. Tak przeglądając rzucił  mi się ten bardzo ciekawy temat o zdradzie. Postanowiłem go dość dogłębnie poznać i nie wierzę w to co widzę. To jakaś masakra. Ile relatywizmu w wpisach wielu kobiet i męzczyzn. Ciekaw jestem gdy tak mężczyzna by zdradził z koleżanką z pracy i potem chciał wrócić to też radzilibyście mu to samo ?  To też byłybyście takie wyrozumiałe i chciałybyście żyć w takim kłamstwie i obłudzie ? Zdrada jest zdradą. Zdradę trzeba piętnować i poddawać ostracyzmowi społecznemu a nie wybieliać czy analizować.  Bo w przeciwnym razie życie na tej planecie będzie nie do wytzymania. Porpostu powrócimy do barbarzyńskich zwierzęcych czasów jaskimiowych gdzie każdy z każdym. Co tu jest do analizowania ? Był skok w bok z kolegą z pracy. Były emocje i pożądanie, które ciepły misio-mąż nie dostarcza i stało się. No trudno. Jesteśmy tylko ludźmi. Niestety autorka tego tematu jednak nie wyciagnęla wniosków z tego jakże fascynującego doświadczenia. Bo już w dalszych postach pisze, że ona czuje się dobrą żoną. What the fuck ?

Czekałem tylko jak któraś napisze, że to wina męża, że został zdradzony. I jak ma być w tym kraju dobrze i dostatnio jak nawet na taką podłość jak zdrada i okłamywanie bliskiej osoby jest przyzwolenie a nie ostracyzm. Jak ktoś zdradził raz to zrobi to kolejny. Granice moralności i zasad są ciągle przesuwane. W tej dekadencji już wszystko wolno. Nikt nie liczy się ze zdaniem i uczuciami drugiej bliskiej osoby. Grunt aby mi było dobrze. Skrajny indywidualizm do tego doprowadził i są tego owoce.

A co do ciebie droga autorko. Nie chcę cię oceniać bo i tak masz dużo wrażeń. Ale odpowiedź mi szczerze. Gdyby nie zakończył tego twój kochanek to odeszłabyś sama z własnej nieprzymuszonej woli czy dalej cieszyłabyś się życiem ?

Jeśli naprawdę kochasz swojego męża to mu o wszystkim szczerze opowiedz. A nóż widelec tobie wybaczy. Aczkolwiek każdy porządny mężczyzna nigdy nie wybaczy. Bo widzisz droga autorko, każdy odpowiedzialny i świadomy człowiek jeśli widzi, że relacja mu się nie układa a jego samego ciagnie do kogoś drugiego to albo kończy zawczasu swój stary związek albo zaczyna kontrolować swoje zwierzęce popędy i stara się pracować nad swoim związkiem aby go poprawić. Ale do tego trzeba dwojga jak do tanga. Cały w tym ambaras aby dwoje chciało na raz. wink

Bo cóż to za miłość skoro jest oparta na zdradzie i kłamstwie? Po prostu boisz się samotności dlatego lawirujesz pomiędzy nową a starą gałęzią. I zapamiętaj. Nigdy ale to przenigddy nie zapomnisz tych upojnych chwil ze swoim kochankiem z pracy. Zawsze będzie to do ciebie wracać. I powiem wprost. Po prostu zakończ swój związek z mężem i zacznij od nowa swoje życie. Okłamujesz wszystkich dookoła. Męża i przede wszystkim samą siebie. Naprawdę chcesz żyć w takim bagnie ? A może to lubisz jak jest adrenalina ? Prędzej czy później szambo wybije bo kłamstwo ma krótkie nogi i wtedy twój kochany misio zrobi coś tobie i sobie. Nie wiem czego oczekujesz zakładając taki temat skoro nie chcesz słuchać naszych rad?

Ja ze swojej strony chciałbym Ci serdecznie podziękować za tak doskonałą porcją wiedzy. Dużo można się dowiedzieć z twojego tematu a także z wpisów Pań w tym temacie.

Trzymaj się tam i powodzenia. wink

Zobacz podobne tematy :

132

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?

Drogie Panie nie kłócie się. Nie warto. wink  Każy ma swój światopogląd oraz swój system wartości. Ale czy to powód aby się nawzajem obrzucać inwektywami ?

133

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
ZielonaKama napisał/a:

A nie chcialbyscie sie Baby tak za wlosy wytargac???

O tak! Jako, że najbardziej zjadliwe i sfrustrowane tutaj są dwie panie... na które kolejne dwie działają jak płachta na byka....
Jak przystało na osobę, której się zarzuca bujną wyobraźnię i wymyślanie różnych historii czy scenariuszy, mam pomysł big_smile
Zaaranżujmy spotkanie obu pań, przy czym jednej powiemy, że na spotkanie przychodzi Autorka, a drugiej, że ja.
Wtedy będą mogły się targać za włosy i wyzywać do woli big_smile
Może potem się w końcu uspokoją...  tongue
Choć wątpię, bo to chyba cięższe przypadki... hmm

134

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?

Tyle w was jadu, chamstwa, pogardy lub niechęci, że nawet tego wszystkiego nie chce mi się czytać, tylko przelatuję wzrokiem.

Podsumowując moją sytuację:
1. Sama wplątałam się w tą sytuację i zabrnęłam za daleko- moja wina
2. Gdyby kochanek zostawił dla mnie żonę, co się nie stało, ale gdyby tak było nie mówię że od razu zostawiłabym męża! Po prostu zastanowiłabym się co dalej zrobić ze swoim życiem
3. Miałam klapki na oczach, teraz to do mnie dotarło, więc mój światopogląd nie był rzeczywisty, był fałszywy
4. Zakochałam się/zauroczyłam będąc w związku po części to moja wina, a drugą część przypisuję temu że chciałam się dowartościować(niestety taka prawda)
5. Dowartościowanie się przybrało odwrotny bieg bo teraz czuję się ...  wykorzystana (ale nie przez niego w dosłownym znaczeniu, raczej przez swoją głupotę)
5. Emocje opadły, motyle zdechły, nie czuję do niego praktycznie nic, oprócz tego że właściwie nadal go lubię
6. WCZORAJ się spotkaliśmy(miałam w poprzedniej pracy parę spraw do załatwienia), pogadaliśmy dosłownie 5 minut
7. Wnioski z rozmowy- jest nam obu głupio i ani ja ani on nie chcemy tego ciągnąc, uznaliśmy że lepiej jeśli nie będziemy się kontaktować, małżonkom nie powiemy o niczym, temat zamknięty
8. Razem z mężem uznaliśmy że czas na dziecko
9. Wątek założyłam nie po to żeby "promować" zdradę
10. Nie polecam nikomu zdradzać, ale ja w przeciwieństwie do was nie oceniam i nie oczerniam innych ludzi, więc niech każdy robi co uważa

Dziękuję za uwagę i pozdrawiam

135

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
ZielonaKama napisał/a:

A nie chcialbyscie sie Baby tak za wlosy wytargac???

Afiaphora się rzuca na innych, bo nie może znieść tego, że inaczej oceniamy pewne zjawiska niż ona l. Pewnie gdyby mogła to wytargałaby za kudły :-D

136

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
adrianaana napisał/a:

Tyle w was jadu, chamstwa, pogardy lub niechęci, że nawet tego wszystkiego nie chce mi się czytać, tylko przelatuję wzrokiem.

Podsumowując moją sytuację:
1. Sama wplątałam się w tą sytuację i zabrnęłam za daleko- moja wina
2. Gdyby kochanek zostawił dla mnie żonę, co się nie stało, ale gdyby tak było nie mówię że od razu zostawiłabym męża! Po prostu zastanowiłabym się co dalej zrobić ze swoim życiem
3. Miałam klapki na oczach, teraz to do mnie dotarło, więc mój światopogląd nie był rzeczywisty, był fałszywy
4. Zakochałam się/zauroczyłam będąc w związku po części to moja wina, a drugą część przypisuję temu że chciałam się dowartościować(niestety taka prawda)
5. Dowartościowanie się przybrało odwrotny bieg bo teraz czuję się ...  wykorzystana (ale nie przez niego w dosłownym znaczeniu, raczej przez swoją głupotę)
5. Emocje opadły, motyle zdechły, nie czuję do niego praktycznie nic, oprócz tego że właściwie nadal go lubię
6. WCZORAJ się spotkaliśmy(miałam w poprzedniej pracy parę spraw do załatwienia), pogadaliśmy dosłownie 5 minut
7. Wnioski z rozmowy- jest nam obu głupio i ani ja ani on nie chcemy tego ciągnąc, uznaliśmy że lepiej jeśli nie będziemy się kontaktować, małżonkom nie powiemy o niczym, temat zamknięty
8. Razem z mężem uznaliśmy że czas na dziecko
9. Wątek założyłam nie po to żeby "promować" zdradę
10. Nie polecam nikomu zdradzać, ale ja w przeciwieństwie do was nie oceniam i nie oczerniam innych ludzi, więc niech każdy robi co uważa

Dziękuję za uwagę i pozdrawiam

A czego się spodziewałaś, że będziemy cie głaskać po główce jak małe dziecko i bić brawo ? Jesteś dorosłą kobietą.
Chciałaś się dowartościować a teraz czujesz się wykorzystana. Hmm to jest tak zwane wahadło. Skoro ty czujesz się wykorzystana to co ma powiedzieć twój mąż ? 
Decyzja na dziecko. Hmm fatalny pomysł. Dzieci żal. No ale cóż widocznie trafiła Ci się jakaś straszna ciapa a nie męzczyzna.

137

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
dobrakobieta90 napisał/a:
Cyngli napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:

A Ty tu od utrzymywania porządku jesteś? Ustalasz zasady? Czy tylko lubisz mieszać i jątrzyć, bo Ci emocji brakuje?
Dziękuję, ale estem już po terapii. Można powiedzieć, iż sama sobie wyzwalam, jeśli Ci ulży.

Żyłka już pękła, czy jeszcze trochę? ;-)
Zasady są ustalone z góry, zajrzyj do regulaminu.

Jeszcze nie pękła ;-D
Jeśli zasady są ustalane z góry a Ty nie nasz tu etatu osoby od dyscyplinowania innych i dyktowania co komu wolno a co jest zabronione to się odpimpaj ode mnie i zajmij czymś pożytecznym zamiast tworzyć oftopy.

Offtop sama zaczęłaś plując jadem na adiaphorę.
Współczuję Twojemu najbliższymu otoczeniu, skoro Tobie wolno wszystko, a innym nic. Sama bądź ok, a potem zwracaj uwagę innym.

138

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
adrianaana napisał/a:

6. WCZORAJ się spotkaliśmy(miałam w poprzedniej pracy parę spraw do załatwienia), pogadaliśmy dosłownie 5 minut
7. Wnioski z rozmowy- jest nam obu głupio i ani ja ani on nie chcemy tego ciągnąc, uznaliśmy że lepiej jeśli nie będziemy się kontaktować, małżonkom nie powiemy o niczym, temat zamknięty
8. Razem z mężem uznaliśmy że czas na dziecko

Abstrahując od wszystkiego... tylu osobom "scenariusz" mojego wątku wydawał się wręcz abstrakcyjny, ubarwiany sensacjami... a tu widzę właściwie niemal odbicie w lustrze, tylko patrząc na sytuację z innej strony. Zakończenie romansu, próby jednej ze stron mające na celu kontynuację... wycofanie drugiej, definitywny koniec bez pozostawienia złudzeń... nagły pomysł, że czas na dziecko.
Ja bynajmniej nie oceniam... nie zdawałam sobie jednak sprawy, że to jednak pewien schemat.

139

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?

Jasne, że schemat. Bo ludziom ciągle wydaje się, że dziecko wszystko naprawi.
A potem za 10-15 lat jednak prawda na jaw wyjdzie i okaże się, że nawet dziecko nie jest spoiwem związku na tyle mocnym, żeby zdradzony partner został w tym związku. Może gdyby się dowiedział od razu. Może gdyby była skrucha, przeprosiny. Ale jak człowiek się dowie, że przez 15 lat był oszukiwany?

140

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
Cyngli napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:
Cyngli napisał/a:

Żyłka już pękła, czy jeszcze trochę? ;-)
Zasady są ustalone z góry, zajrzyj do regulaminu.

Jeszcze nie pękła ;-D
Jeśli zasady są ustalane z góry a Ty nie nasz tu etatu osoby od dyscyplinowania innych i dyktowania co komu wolno a co jest zabronione to się odpimpaj ode mnie i zajmij czymś pożytecznym zamiast tworzyć oftopy.

Offtop sama zaczęłaś plując jadem na adiaphorę.
Współczuję Twojemu najbliższymu otoczeniu, skoro Tobie wolno wszystko, a innym nic. Sama bądź ok, a potem zwracaj uwagę innym.

Wyraźnie szukasz zaczepki, żeby dać upust swoim niewyrażony emocjom i tylko czepiasz się innych.


Adrianaaa, jak pisałam, gdy będziesz chciała to napisz do mnie maila, bo mnie te ciotki chcą tu zjeść i nie porozmawiamy spokojnie.

141

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?

Nie mam zamiaru uczestniczyć w waszych żałosnych przepychankach. Czemu mam poświęcić minutę dla osób które obrażają mojego męża(apollo) który nie napisał tu choć jednego zdania i nie wiecie o nim nic, a to że żona go zdradziła, tego nie wie, być może ja też nie wiem o wielu rzeczach.

Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal.

I na koniec mojej przygody na tym śmiesznym forum dodam, że teraz może już być tylko lepiej :-)

a wy kłóćcie się dalej :-) albo zacznijcie w końcu żyć swoim życiem, chyba że jest aż tak nudne że trzeba żyć życiem innych i ich oceniać ;-)

142

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?

Lepiej dla kogo? big_smile
Ciebie, bo przestałaś zdradzać?
Męża, dla którego nic się nie zmienia, bo nic nie wie? big_smile

143 Ostatnio edytowany przez Olinka (2018-01-17 17:47:26)

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
adrianaana napisał/a:

8. Razem z mężem uznaliśmy że czas na dziecko

Może poczekajcie trochę?



Smutna grafika ku przestrodze ;(

[nieregulaminowy link]

144

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
adrianaana napisał/a:

Nie mam zamiaru uczestniczyć w waszych żałosnych przepychankach. Czemu mam poświęcić minutę dla osób które obrażają mojego męża(apollo) który nie napisał tu choć jednego zdania i nie wiecie o nim nic, a to że żona go zdradziła, tego nie wie, być może ja też nie wiem o wielu rzeczach.

Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal.

I na koniec mojej przygody na tym śmiesznym forum dodam, że teraz może już być tylko lepiej :-)

a wy kłóćcie się dalej :-) albo zacznijcie w końcu żyć swoim życiem, chyba że jest aż tak nudne że trzeba żyć życiem innych i ich oceniać ;-)


Jesteś naprawdę żałosna. Kim ty jesteś, że zgrywasz wielką księżniczkę. Czas to akurat my poświęcilismy aby cokolwiek doradzić a ty jeszcze tym gardzisz. W takim razie sama sobie radź. I nie udawaj niewiniątka, która tak troszczy się o swojego męża. Najpierw przyprawiłaś mu rogi a teraz udajesz wielką zakochaną. Poświęciłem Ci czas aby cokolwiek doradzić a ty masz czelność jeszcze tym gardzić. 

To nie obrażanie tylko prawda. Każdy w miarę ogarnięty mężczyzna szybko się zoorientuje, że jest coś nie tak.

Najperw trolico zawracasz dupę ludziom swoimi sprawami, doprowadzając do kłótni stałych bywalców a teraz jeszcze masz czelność mówić, że to żałosne forum. No masz tupem nie powiem.

Nie moja droga teraz to będzie tylko gorzej. Zniszczyłaś swojego męża i to wyjdzie już wkrótce. Współczuję mu a nie go obrażam. Nie manipuluj moimi wypowiedziami bo już dostatecznie wiele fermentu zasiałaś na forum.

Żegnam.

145

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?

Zakładając konto na publicznym forum należy liczyć się z tym, że pojawią się na nim osoby reprezentujące różne postawy i poglądy, a przy tym pamiętać, że jeśli się z kimś nie zgadzamy, nie daje nam to prawa do wzajemnego obrzucania się inwektywami. Zapewniam, że każdą opinię i każdą myśl można wyrazić w sposób zgodny z przyjętymi normami, bez napastliwości, naruszania zasad współżycia społecznego i dobrych obyczajów. Proszę więc o dyskusję na wymaganym poziomie, w przeciwnym razie wątek zostanie zamknięty, a osoby, które raz jeszcze złamią obowiązujące zasady otrzymają ostrzeżenie.
Z pozdrowieniami, Olinka

146

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
adrianaana napisał/a:

Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal.

To czemu jak puszcze bąka w windzie, to wszyscy się na mnie krzywo patrzą hmm

Jak dla mnie to trochę zalatujesz trollem, bo co by nie mówić dostałaś też dużo komentarzy przychylnych i wyrozumiałych, ale skupiasz się tylko na tych negatywnych i od razu narzekasz na całe forum bo kilka osób przesadziło.

Jeśli jednak nie, to z całego serca radzę ci tylko abyś nie śpieszyła się jeszcze tak bardzo z dzieckiem. Jeszcze poczekaj trochę jak ochłoniesz.

147

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?

Imponujące są te podwójne standardy tu na forum. W zależności  kto (z jakiej strony) opisze zdradę/romas. Ja w swoim wątku, który w sumie w podstawowych kwestiach jest bardzo podobny, usłyszałam m.in., że „nie mogę zdzierżyć, że pan Z wrócił do żony i zaraz zrobił dziecko”, że to wręcz dowód „że się kochają, że nic złego się w ich małżeństwie nie dzieje, a dla żony, dla nich to dziecko to prawdziwe szczęscie, że je zrobili bo chcieli itd, itd.” Ok, ale jak sytuacja się odwróciła, i w zasadzie końcówka zachowania Autorki jest analogiczna do zachowania pana Z. To co o niej, jej zachowaniu, małżeństwie czy mężu się tu pisze? Autorkę namawia na powiedzenie prawdy o zdradzie, pomysł o dziecku uważa za perfidny, a mężowi współczuje...
No bądzcie konsekwentni! Gratulujcie Autorce, że „zostawiła” kochanka, że prawdziwa miłość do męża wygrała a planowane dziecko jest tego dowodem. No i ogólnie... życzcie by żyli długo i szczęśliwie. I cieszyli rodzicielstwem jeśli rzeczywiscie za jakiś czas dziecko się pojawi...
Wyprzedzając ew komentarze, bo już wiem co można napisać, że przecież on miał mnie gdzieś,  a żonę zawsze kochał itd. Ok, ale... jest jedna podstawowa kwestia, to co do niego czułam to jedno, a drugie, że nigdy, NIGDY pierwsza do niego nie pisałam, podczas gdy on zabiegał o kontakt , pozostanie choćby w koleżeńskich relacjach do praktycznie informacji o ciąży.... która pojawiła się około 2 msc po tym, kiedy definitywnie go uświadomiłam, że nie chcę żadnej przyjaźni, mam faceta i KONIEC (na co on zareagował bardzo emocjonalnie, wręcz agresywnie).
Czym te dwie sytuacje się różnią, że opinie są tak skrajne?
Mam, tylko nadzieję, że Autorka, podobnie jak pan Z, nie będzie „grała” ciążą by wzbudzić w nim (kochanku) zazdrość czy poczucie winy, jak on to robił. I jak tylko będzie mogła, nie „pochwali” mu się tą radosną nowiną. Nie posądzam jej jednak o to.

148

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?

Odnoszę wrażenie, że autorka po cichu liczyła na to, że może przyklaśniemy jej decyzji pozostania przy mężu, otrząśnięciu się z zauroczenia i zakończenia romansu...
Autorko, mimo nazwania forum śmiesznym- powodzenia.

149 Ostatnio edytowany przez Mordimer (2018-01-17 18:53:58)

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
Roxann napisał/a:

Imponujące są te podwójne standardy tu na forum. W zależności  kto (z jakiej strony) opisze zdradę/romas. Ja w swoim wątku, który w sumie w podstawowych kwestiach jest bardzo podobny, usłyszałam m.in., że „nie mogę zdzierżyć, że pan Z wrócił do żony i zaraz zrobił dziecko”, że to wręcz dowód „że się kochają, że nic złego się w ich małżeństwie nie dzieje, a dla żony, dla nich to dziecko to prawdziwe szczęscie, że je zrobili bo chcieli itd, itd.” Ok, ale jak sytuacja się odwróciła, i w zasadzie końcówka zachowania Autorki jest analogiczna do zachowania pana Z. To co o niej, jej zachowaniu, małżeństwie czy mężu się tu pisze? Autorkę namawia na powiedzenie prawdy o zdradzie, pomysł o dziecku uważa za perfidny, a mężowi współczuje...
No bądzcie konsekwentni! Gratulujcie Autorce, że „zostawiła” kochanka, że prawdziwa miłość do męża wygrała a planowane dziecko jest tego dowodem. No i ogólnie... życzcie by żyli długo i szczęśliwie. I cieszyli rodzicielstwem jeśli rzeczywiscie za jakiś czas dziecko się pojawi...
Wyprzedzając ew komentarze, bo już wiem co można napisać, że przecież on miał mnie gdzieś,  a żonę zawsze kochał itd. Ok, ale... jest jedna podstawowa kwestia, to co do niego czułam to jedno, a drugie, że nigdy, NIGDY pierwsza do niego nie pisałam, podczas gdy on zabiegał o kontakt , pozostanie choćby w koleżeńskich relacjach do praktycznie informacji o ciąży.... która pojawiła się około 2 msc po tym, kiedy definitywnie go uświadomiłam, że nie chcę żadnej przyjaźni, mam faceta i KONIEC (na co on zareagował bardzo emocjonalnie, wręcz agresywnie).
Czym te dwie sytuacje się różnią, że opinie są tak skrajne?
Mam, tylko nadzieję, że Autorka, podobnie jak pan Z, nie będzie „grała” ciążą by wzbudzić w nim (kochanku) zazdrość czy poczucie winy, jak on to robił. I jak tylko będzie mogła, nie „pochwali” mu się tą radosną nowiną. Nie posądzam jej jednak o to.


Ha ha skisłem. Żartujesz prawda ?  yikes

"Autorkę namawia na powiedzenie prawdy o zdradzie, pomysł o dziecku uważa za perfidny, a mężowi współczuje...
No bądzcie konsekwentni! Gratulujcie Autorce, że „zostawiła” kochanka, że prawdziwa miłość do męża wygrała a planowane dziecko jest tego dowodem. No i ogólnie... życzcie by żyli długo i szczęśliwie. I cieszyli rodzicielstwem jeśli rzeczywiscie za jakiś czas dziecko się pojawi.." - od tej twojej wypowiedzi można dostać raka.

150

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?

W sumie ciekawe, jakby gwałciciel napisał podobny wątek, co by mu odpowiedziano. Rzecz jasna wspomniałby o tym, że nigdy nie sądził, iż coś takiego zrobi, to były emocje, błąd, dodałby, że żałuje, choć teraz już nie ocenia innych, że zrobił to, bo brakowało mu seksu, ale teraz już nauczył się na swoim błędzie i jest lepszym człowiekiem, a w ogóle to koleżanka spała pijania i nie wie, że sobie poużywał, więc w sumie spoko, teraz mogą się dalej kolegować.

151 Ostatnio edytowany przez Roxann (2018-01-17 19:02:23)

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
APOLLO7 napisał/a:
Roxann napisał/a:

Imponujące są te podwójne standardy tu na forum. W zależności  kto (z jakiej strony) opisze zdradę/romas. Ja w swoim wątku, który w sumie w podstawowych kwestiach jest bardzo podobny, usłyszałam m.in., że „nie mogę zdzierżyć, że pan Z wrócił do żony i zaraz zrobił dziecko”, że to wręcz dowód „że się kochają, że nic złego się w ich małżeństwie nie dzieje, a dla żony, dla nich to dziecko to prawdziwe szczęscie, że je zrobili bo chcieli itd, itd.” Ok, ale jak sytuacja się odwróciła, i w zasadzie końcówka zachowania Autorki jest analogiczna do zachowania pana Z. To co o niej, jej zachowaniu, małżeństwie czy mężu się tu pisze? Autorkę namawia na powiedzenie prawdy o zdradzie, pomysł o dziecku uważa za perfidny, a mężowi współczuje...
No bądzcie konsekwentni! Gratulujcie Autorce, że „zostawiła” kochanka, że prawdziwa miłość do męża wygrała a planowane dziecko jest tego dowodem. No i ogólnie... życzcie by żyli długo i szczęśliwie. I cieszyli rodzicielstwem jeśli rzeczywiscie za jakiś czas dziecko się pojawi...
Wyprzedzając ew komentarze, bo już wiem co można napisać, że przecież on miał mnie gdzieś,  a żonę zawsze kochał itd. Ok, ale... jest jedna podstawowa kwestia, to co do niego czułam to jedno, a drugie, że nigdy, NIGDY pierwsza do niego nie pisałam, podczas gdy on zabiegał o kontakt , pozostanie choćby w koleżeńskich relacjach do praktycznie informacji o ciąży.... która pojawiła się około 2 msc po tym, kiedy definitywnie go uświadomiłam, że nie chcę żadnej przyjaźni, mam faceta i KONIEC (na co on zareagował bardzo emocjonalnie, wręcz agresywnie).
Czym te dwie sytuacje się różnią, że opinie są tak skrajne?
Mam, tylko nadzieję, że Autorka, podobnie jak pan Z, nie będzie „grała” ciążą by wzbudzić w nim (kochanku) zazdrość czy poczucie winy, jak on to robił. I jak tylko będzie mogła, nie „pochwali” mu się tą radosną nowiną. Nie posądzam jej jednak o to.

Ha ha skisłem. Żartujesz prawda ?  yikes

"Autorkę namawia na powiedzenie prawdy o zdradzie, pomysł o dziecku uważa za perfidny, a mężowi współczuje...
No bądzcie konsekwentni! Gratulujcie Autorce, że „zostawiła” kochanka, że prawdziwa miłość do męża wygrała a planowane dziecko jest tego dowodem. No i ogólnie... życzcie by żyli długo i szczęśliwie. I cieszyli rodzicielstwem jeśli rzeczywiscie za jakiś czas dziecko się pojawi.." - od tej twojej wypowiedzi można dostać raka.

Tak to była ironia. Zresztą na początku napisałam o podwójnych standardach i nawiązałam do swojego wątku i wypowiedzi w nim. Czytaj więc ze zrozumieniem.

152

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?

Prosze zwrócić uwagę na teks Adrianaaay: że pozostaje z mężem i będą strać się o dziecko!
To jest porażające że można być tak egoistycznym i budować związek po ukrytej zdradzie rodząc dziecko.
To chyba ma być hamulec dla męża jak się dowie o zdradzie. Przerażające.

153

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
Biały napisał/a:
adrianaana napisał/a:

Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal.

To czemu jak puszcze bąka w windzie, to wszyscy się na mnie krzywo patrzą hmm

Jak dla mnie to trochę zalatujesz trollem, bo co by nie mówić dostałaś też dużo komentarzy przychylnych i wyrozumiałych, ale skupiasz się tylko na tych negatywnych i od razu narzekasz na całe forum bo kilka osób przesadziło.

Jeśli jednak nie, to z całego serca radzę ci tylko abyś nie śpieszyła się jeszcze tak bardzo z dzieckiem. Jeszcze poczekaj trochę jak ochłoniesz.

Dokładnie, dziecko zwiąże Cie na całe życie z mężem. Trochę refleksji Czy to ten mężczyzna, z którym chcesz to życie spędzić..

154 Ostatnio edytowany przez Roxann (2018-01-17 20:15:13)

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
Jakub K. napisał/a:

Prosze zwrócić uwagę na teks Adrianaaay: że pozostaje z mężem i będą strać się o dziecko!
To jest porażające że można być tak egoistycznym i budować związek po ukrytej zdradzie rodząc dziecko.
To chyba ma być hamulec dla męża jak się dowie o zdradzie. Przerażające.

Na to chciałam zwrócić uwagę, też na te podwójne standardy... Jak "mój kochanek" tak postąpił, wszystko cacy, został z żoną, mają dziecko, ale tylko dlatego, że ja tą historię opisałam, nie on.
Przecież wiadomo, że Autorka wróciła do męża (choć w sumie nie odeszła) bo kochanek nie chciał kontynuować, rozwijać znajomości/romansu/związku. To są dla niej bardzo świeże sprawy. Przecież pisała, że kwestia miesięcy, ale też wspomniała jak się czuła kiedy był na urlopie z żoną i że potem odeszła z pracy. Zatem wszystko działo się w ub roku, a zważywszy, że jest 3 msc okres wypowiedzenia, odeszła z pracy całkiem niedawno. Jeszcze nie przerobiła uczuć/relacji z kochankiem a decyduje na tak poważny krok pod wpływem emocji.
Dla mnie jej wpis był manifestacją zawodu, chęcią wyrzucenia tego z siebie... i zaczęcia od nowa ze "starym" mężem.
Tylko dlaczego od razu od dziecka? Bo nie da się inaczej "naprawić, scalić"? Czy żeby na starcie zniwelować podejrzenia o zdradę?
Nie sądzę, że w tym przypadku ona kiedyś wyda. Raczej nie o to chodzi. Jeżeli już to o emocje Autorki. Z tymże gdyby nawet mąż zaczął coś podejrzewać, zauważając zmianę w zachowaniu, to spokojnie mogłaby zwalić na pracę, jej zmianę itd. Więc po co? Skąd ta nagła decyzja? Dlatego w poprzednim poście napisałam, że mam nadzieję, że nie dlatego, by "dokopać" kochankowi. Że ona też szczęślwa w małżeństwie itd.
Oczywiście ja nie znam Autorki, nie wiem co w jej głowie siedzi, nie oceniam, wnioskuję jednak po własnej historii, doświadczeniu.

155 Ostatnio edytowany przez Roxann (2018-01-17 21:14:43)

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?

I jeszcze jedno chciałabym dodać..
Wypowiedzi naprawdę spełnionych kobiet, świadomych, mających naprawdę coś do powiedzenia a nie tylko frustracje i podbudowywanie ego, łatwo tu wychwycić... to tak apropos mojej ulubionej Summerki...
Wystarczy jej wypowiedzi porównać do np Secondo czy Horses czy nawet Cyngli i wielu innych. Klasa sama w sobie... 
Ale niech się dwoi, troi... nigdy im nie dorówna....

Wydaje się, że wszystkie rozumy pozjadała... a tylko frustracja wszelkimi możliwymi "wyjściami" uwidacznia...

156

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
Roxann napisał/a:

I jeszcze jedno chciałabym dodać..
Wypowiedzi naprawdę spełnionych kobiet, świadomych, mających naprawdę coś do powiedzenia a nie tylko frustracje i podbudowywanie ego, łatwo tu wychwycić... to tak apropos mojej ulubionej Summerki...
Wystarczy jej wypowiedzi porównać do np Secondo czy Horses czy nawet Cyngli i wielu innych. Klasa sama w sobie... 
Ale niech się dwoi, troi... nigdy im nie dorówna....

Wydaje się, że wszystkie rozumy pozjadała... a tylko frustracja wszelkimi możliwymi "wyjściami" uwidacznia...

Chcesz walczyć z osobistymi wycieczkami z pomocą... osobistych wycieczek?

157 Ostatnio edytowany przez Roxann (2018-01-17 23:24:44)

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
Nana666 napisał/a:
Roxann napisał/a:

I jeszcze jedno chciałabym dodać..
Wypowiedzi naprawdę spełnionych kobiet, świadomych, mających naprawdę coś do powiedzenia a nie tylko frustracje i podbudowywanie ego, łatwo tu wychwycić... to tak apropos mojej ulubionej Summerki...
Wystarczy jej wypowiedzi porównać do np Secondo czy Horses czy nawet Cyngli i wielu innych. Klasa sama w sobie... 
Ale niech się dwoi, troi... nigdy im nie dorówna....

Wydaje się, że wszystkie rozumy pozjadała... a tylko frustracja wszelkimi możliwymi "wyjściami" uwidacznia...

Chcesz walczyć z osobistymi wycieczkami z pomocą... osobistych wycieczek?

Bynajmniej ... po prostu wyraziłam swoje zdanie co zapewne każdy (bardziej
rozgarnięty) potwierdzi...
No sorry dla mnie Summerka to zakompleksikona osoba troszkę poczytająca i wywyzszająca. ..tu na forum gdzie ludzie pokieresziwani, szuka dowartościowania... będąc ekspertką od wszystkiego. ..żałosne.

Jej się naprawdę chyba wydaje że reprezentuje poziom Secondo. ..a tu lata świetlne. ..

158 Ostatnio edytowany przez dobrakobieta90 (2018-01-18 00:11:55)

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
Roxann napisał/a:
Nana666 napisał/a:
Roxann napisał/a:

I jeszcze jedno chciałabym dodać..
Wypowiedzi naprawdę spełnionych kobiet, świadomych, mających naprawdę coś do powiedzenia a nie tylko frustracje i podbudowywanie ego, łatwo tu wychwycić... to tak apropos mojej ulubionej Summerki...
Wystarczy jej wypowiedzi porównać do np Secondo czy Horses czy nawet Cyngli i wielu innych. Klasa sama w sobie... 
Ale niech się dwoi, troi... nigdy im nie dorówna....

Wydaje się, że wszystkie rozumy pozjadała... a tylko frustracja wszelkimi możliwymi "wyjściami" uwidacznia...

Chcesz walczyć z osobistymi wycieczkami z pomocą... osobistych wycieczek?

Bynajmniej ... po prostu wyraziłam swoje zdanie co zapewne każdy (bardziej
rozgarnięty) potwierdzi...
No sorry dla mnie Summerka to zakompleksikona osoba troszkę poczytająca i wywyzszająca. ..tu na forum gdzie ludzie pokieresziwani, szuka dowartościowania... będąc ekspertką od wszystkiego. ..żałosne.

Jej się naprawdę chyba wydaje że reprezentuje poziom Secondo. ..a tu lata świetlne. ..

Roxi, musiała Ci nieźle nadepnąć na odcisk, skoro ją tu wciąż wspominasz i w każdym piśmie robisz osobiste wycieczki  :-D i to z jaką zajadliwością i złośliwością. Strach się bać tyle jadu :-D
Aż muszę wrócić do Twojego wątku i poczytać. Ale to już może jutro

159 Ostatnio edytowany przez Roxann (2018-01-18 00:25:11)

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
dobrakobieta90 napisał/a:
Roxann napisał/a:
Nana666 napisał/a:

Chcesz walczyć z osobistymi wycieczkami z pomocą... osobistych wycieczek?

Bynajmniej ... po prostu wyraziłam swoje zdanie co zapewne każdy (bardziej
rozgarnięty) potwierdzi...
No sorry dla mnie Summerka to zakompleksikona osoba troszkę poczytająca i wywyzszająca. ..tu na forum gdzie ludzie pokieresziwani, szuka dowartościowania... będąc ekspertką od wszystkiego. ..żałosne.

Jej się naprawdę chyba wydaje że reprezentuje poziom Secondo. ..a tu lata świetlne. ..

Roxi, musiała Ci nieźle nadepnąć na odcisk, skoro ją tu wciąż wspominasz i w każdym piśmie robisz osobiste wycieczki  :-D i to z jaką zajadliwością i złośliwością. Strach się bać tyle jadu :-D
Aż muszę wrócić do Twojego wątku i poczytać. Ale to już może jutro

Nie warto... Summerka to od początku moja "fanka". Założyła specjalnie konto by się w moim wątku wypowiedziedz (rozumiesz  wiec skąd ten 'sentyment').
Potem jednak jak się rozkrecila to się zaczęła zachowywać jakby wszelkie rozumy pozjadała. ..aż by się można było przejąć jej zdrowiem. ..
Z tymze w jej przypadku to raczej głodówka była big_smile

160

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
Roxann napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:
Roxann napisał/a:

Bynajmniej ... po prostu wyraziłam swoje zdanie co zapewne każdy (bardziej
rozgarnięty) potwierdzi...
No sorry dla mnie Summerka to zakompleksikona osoba troszkę poczytająca i wywyzszająca. ..tu na forum gdzie ludzie pokieresziwani, szuka dowartościowania... będąc ekspertką od wszystkiego. ..żałosne.

Jej się naprawdę chyba wydaje że reprezentuje poziom Secondo. ..a tu lata świetlne. ..

Roxi, musiała Ci nieźle nadepnąć na odcisk, skoro ją tu wciąż wspominasz i w każdym piśmie robisz osobiste wycieczki  :-D i to z jaką zajadliwością i złośliwością. Strach się bać tyle jadu :-D
Aż muszę wrócić do Twojego wątku i poczytać. Ale to już może jutro

Nie warto... Summerka to od początku moja "fanka". Założyła specjalnie konto by się w moim wątku wypowiedziedz (rozumiesz  wiec skąd ten 'sentyment').
Potem jednak jak się rozkrecila to się zaczęła zachowywać jakby wszelkie rozumy pozjadała. ..aż by się można było przejąć jej zdrowiem. ..
Z tymze w jej przypadku to raczej głodówka była big_smile


Też mam do niej sentyment, ale dlatego, że mi pomogła.
Tobie chyba nikt nie pomógł, bo tyle czasu o jednym facecie, który Cię przeleciał i wykorzystał wciąż piszesz. Nieźle Cię sponiewierał, to widać. Przykre to.
Powinnaś iść na terapię. Pdychoterapię. Dobry psycholog Ci tylko pomoże, jak nikt tu przez tyle czasu nie zdołał.

161 Ostatnio edytowany przez Swanen (2018-01-18 00:34:11)

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
Jakub K. napisał/a:

Prosze zwrócić uwagę na teks Adrianaaay: że pozostaje z mężem i będą strać się o dziecko!
To jest porażające że można być tak egoistycznym i budować związek po ukrytej zdradzie rodząc dziecko.
To chyba ma być hamulec dla męża jak się dowie o zdradzie. Przerażające.

Ty masz taką idee fixe, że każdy romans wychodzi kiedyś na jaw i interpretujesz wszystko pod tym kątem. Otóż czasem wychodzi, czasem nie wychodzi- zapewniam cię. Najczęściej wychodzi, bo sami zaangażowani nie wiedzą jak trzymać język za zębami albo jak zachowywać się dyskretnie.

162

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
dobrakobieta90 napisał/a:

Też mam do niej sentyment, ale dlatego, że mi pomogła.

Czemu mnie to nie dziwi? Ta sama retoryka... Naprawdę myślisz że Ci pomogła?
I nic nie zrozumiałaś z tego co pisałam..

163

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?

Nikt nie jest zupą pomidorową, żeby go wszyscy lubili. Jednych ba forum lubi się bardziej innych mniej, a ta dyskusja przekracza wszelkie granice dobrego smaku.

164 Ostatnio edytowany przez dobrakobieta90 (2018-01-18 00:58:04)

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
Roxann napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:

Też mam do niej sentyment, ale dlatego, że mi pomogła.

Czemu mnie to nie dziwi? Ta sama retoryka... Naprawdę myślisz że Ci pomogła?
I nic nie zrozumiałaś z tego co pisałam..

Rozumiem Cię lepiej niż Ci się wydaje, bo przechodziłam przez to samo co Ty. Jesteś dziewczyną z prowincji, którą wykorzystał cwany facio. I teraz jesteś pełna złości, co się z Ciebie wylewa. Naprawdę przykro się to czyta. Powinnaś poszukać pomocy. Na pewno jest ktoś kto Ciebie zrozumie.

165

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
Lady Loka napisał/a:

Nikt nie jest zupą pomidorową, żeby go wszyscy lubili. Jednych ba forum lubi się bardziej innych mniej, a ta dyskusja przekracza wszelkie granice dobrego smaku.


Lady Loka nie wiesz jak to ciężko samotnej dziewczynie, gdy okaże się, że żonaty facio udawał, iż ona coś dla niego znaczy a okazało się to tylko ściemą, żeby ją przelecieć. To może być traumą. Sama widzisz jak Roxi nie może się przez lata pozbierać

166

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?

Po raz kolejny i ostatni pozwolę sobie zauważyć, że wątek został stworzony w celu porozmawiania na konkretny temat i choć temat jest z typu budzących emocje, to zdecydowanie NIE jest miejscem właściwym do stosowania personalnych ataków, nawet jeśli zostają wyrażone w nieco łagodniejszym niż poprzednio tonie. Ponadto off top stanowi wyraźne naruszenie obowiązującego na forum regulaminu.

167 Ostatnio edytowany przez Roxann (2018-01-18 01:11:32)

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
dobrakobieta90 napisał/a:
Roxann napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:

Też mam do niej sentyment, ale dlatego, że mi pomogła.

Czemu mnie to nie dziwi? Ta sama retoryka... Naprawdę myślisz że Ci pomogła?
I nic nie zrozumiałaś z tego co pisałam..

Rozumiem Cię lepiej niż Ci się wydaje, bo przechodziłam przez to samo co Ty. Jesteś dziewczyną z prowincji, którą wykorzystał cwany facio. I teraz jesteś pełna złości, co się z Ciebie wylewa. Naprawdę przykro się to czyta. Powinnaś poszukać pomocy. Na pewno jest ktoś kto Ciebie zrozumie.

Nie mam ochoty nawet tego komentować. .. "szkoła" Summerki...
Nie dziwię się że się dogadujecie. ..


Edit. Ja juz skończyłam
Dobranoc smile

168

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
Roxann napisał/a:
dobrakobieta90 napisał/a:
Roxann napisał/a:

Czemu mnie to nie dziwi? Ta sama retoryka... Naprawdę myślisz że Ci pomogła?
I nic nie zrozumiałaś z tego co pisałam..

Rozumiem Cię lepiej niż Ci się wydaje, bo przechodziłam przez to samo co Ty. Jesteś dziewczyną z prowincji, którą wykorzystał cwany facio. I teraz jesteś pełna złości, co się z Ciebie wylewa. Naprawdę przykro się to czyta. Powinnaś poszukać pomocy. Na pewno jest ktoś kto Ciebie zrozumie.

Nie mam ochoty nawet tego komentować. .. "szkoła" Summerki...
Nie dziwię się że się dogadujecie. ..


Edit. Ja juz skończyłam
Dobranoc smile

Dobranoc.
Jutro będzie na pewno lepszy dzień :-)

169

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?

Nie warto, zgadzam się. A męża szkoda.

170

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?

Ło Matko, ale się tu zadziało big_smile
Mam nawet alter ego big_smile

Żeby jakoś odnieść się do tej dyskusji, która mnie ominęła a w pewnym sensie też dotyczyła, to dopiszę, że ludzie kierują się w życiu różnymi wartościami. Dla jednych jest ważna uczciwość i lojalność a inni wyżej niż wymienione wartości cenią sobie hedonizm. Taka sama reguła dotyczy harmonii vs. ekspresji. Bardziej cenię sobie ekspresję niż harmonię, tym bardziej, gdy beneficjentem mojej ewentualnej dbałości o harmonię miałby być ktoś, kim - tu 100% racji - pogardzam. Tak, dla mnie cichodajki, jeśli chodzi o mój szacunek do nich, są na poziomie złodziei i morderców. No cóż, tak mam i nie mam zamiaru tego ukrywać. Współczuję im, ale to nie zmienia faktu, że wywołują we mnie obrzydzenie. Tak, tak, wiem, to już lepiej, żeby zdradzała i oszukiwała niż pogardzała, ale widać daleko mi do ideału tongue

171

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?

Nie dałam rady. Znów jestem w punkcie wyjścia. Myślałam że już jest dobrze, że jestem silna, że zapominam... Wystarczył jego jeden sms, co u ciebie itd. Co prawda nie widzieliśmy się ale piszemy już jakiś czas. Chciałam na to patrzec chłodno, nawet zauwazyłam kilka rzeczy, że on pisze(odpisuje) tylko wtedy gdy jemu jest wygodnie, myślę że dzięki mnie podnosi swoje poczucie wartości, może ma kryzys wieku średniego. Mimo tej wiedzy dalej w to brnę. Wiem że jestem tylko na chwilę, taką zapchaj dziurą gdy akurat się nudzi. Nigdy się z niego nie wyleczę sad wstyd mi za siebie.

172 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2018-02-28 23:12:16)

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?

post poniżej poziomu wód gruntowych

173

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?

Napisałaś :

adrianaana napisał/a:

8. Razem z mężem uznaliśmy że czas na dziecko

Ten punkt jest dalej aktualny ?

Przyszłość dziecka które pojawia się w czasie kiedy matka jest pogrążona w romansie, choćby emocjonalnym, nie rysuje się w zbyt różowych barwach.
Poza tym... emocjonalny romans szybko może wrócić na tory regularnego, fizycznego romansu, a wtedy komplikacje mogą być przeróżniste...

174

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
adrianaana napisał/a:

Nie dałam rady. Znów jestem w punkcie wyjścia. Myślałam że już jest dobrze, że jestem silna, że zapominam... Wystarczył jego jeden sms, co u ciebie itd. Co prawda nie widzieliśmy się ale piszemy już jakiś czas. Chciałam na to patrzec chłodno, nawet zauwazyłam kilka rzeczy, że on pisze(odpisuje) tylko wtedy gdy jemu jest wygodnie, myślę że dzięki mnie podnosi swoje poczucie wartości, może ma kryzys wieku średniego. Mimo tej wiedzy dalej w to brnę. Wiem że jestem tylko na chwilę, taką zapchaj dziurą gdy akurat się nudzi. Nigdy się z niego nie wyleczę sad wstyd mi za siebie.

Gdy wychodziłaś za męża byłaś pewna że go nie zdradzisz a jednak zdradziłaś. Nie przerobiłaś swojej zdrady nadal nie wiesz dlaczego zdradziłaś.  Teraz wiesz, że umoczyłaś i to bardzo mocno. Jeśli się nie otrząśniesz przegrasz swoje małżeństwo. Twój jm nie jest ślepy tylko ślepo w Tobie zakochany ale uwierz mi czasem każdemu zapala się światełko w głowie i w tedy sprawdza się współmałżonka i nagle dowiaduje się że małżeństwo to fikcja, ułuda. Wstrzymaj się z dzieckiem bo tylko je skrzywdzisz bo jak można decydować się na dziecko z mężem którego się nie kocha, którego się oszukuje, którego się nie szanuje?
Ty nie kochasz męża już to wiesz ale czy się przed sobą przyznasz? Już wiesz ze tamten sku..... jest ważniejszy niż mąż, którego podobno kochasz i chcesz z nim budować szczęśliwą rodzinę i go nie zostawisz a tak naprawdę nie zostawisz go bo - jak sama to określiłaś cyt. ... rodzina znienawidziła by mnie za coś takiego, a mąż obrócił by wszystkich znajomych przeciwko mnie. Zostałabym w ich oczach zwykłą szmatą – a Ty dalej w to brniesz. A na końcu będą przez Ciebie cierpieć inni ludzie oby nie dziecko.

175

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
Secondo1 napisał/a:

Napisałaś :

adrianaana napisał/a:

8. Razem z mężem uznaliśmy że czas na dziecko

Ten punkt jest dalej aktualny ?


Mało tego że aktualny, to urzeczywistniony.

Może gdy się pojawi dziecko odechce mi się romansów... O ja naiwna!:(
Jestem na drodze do spier***** sobie życia, co gorsza nie tylko mojego.

Nadal się nie spotkaliśmy , tylko jest jakiś tam kontakt telefoniczny, ale brakuje mi go i to jak bardzo...

176

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
adrianaana napisał/a:
Secondo1 napisał/a:

Napisałaś :

adrianaana napisał/a:

8. Razem z mężem uznaliśmy że czas na dziecko

Ten punkt jest dalej aktualny ?


Mało tego że aktualny, to urzeczywistniony.

Może gdy się pojawi dziecko odechce mi się romansów... O ja naiwna!:(
Jestem na drodze do spier***** sobie życia, co gorsza nie tylko mojego.

Nadal się nie spotkaliśmy , tylko jest jakiś tam kontakt telefoniczny, ale brakuje mi go i to jak bardzo...

Ja pierniczę... Wiesz, że dziecko nie rozwiązuje problemów? Dziecko w większości takich przypadków tylko generuje nowe. Bo będziesz zmęczona, Twój facet będzie zmęczony, mniej atrakcyjny dla Ciebie, zaraz odlecisz.

Ja pierniczę, jak można traktować dziecko jako coś, co zmieni życie...

Weź Ty się wreszcie ogarnij i zamiast mówić jaka to biedna jesteś powiedz facetowi "żegnaj", zablokuj jego numer i przestań się dawać wciągać. To takie proste jest, ale lepiej szukać wymówek i usprawiedliwień dla siebie, bo to przecież on pisze.
Chociaż ja i tak jestem przekonana, że jak nie ten, to pojawi się jakiś następny.

177

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
adrianaana napisał/a:
Secondo1 napisał/a:

Napisałaś :

adrianaana napisał/a:

8. Razem z mężem uznaliśmy że czas na dziecko

Ten punkt jest dalej aktualny ?


Mało tego że aktualny, to urzeczywistniony.

Może gdy się pojawi dziecko odechce mi się romansów... O ja naiwna!:(
Jestem na drodze do spier***** sobie życia, co gorsza nie tylko mojego.

Nadal się nie spotkaliśmy , tylko jest jakiś tam kontakt telefoniczny, ale brakuje mi go i to jak bardzo...

To poinformuj sku...... że spodziewasz się dziecka i ma skasować Twoje namiary Ty zrób to samo. Jeśli tego nie zrobisz teraz, to niestety ale się spotkacie i on dorobi uszka dziecku

178

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?

On wie o dziecku, dowiedział się od naszych wspólnych znajomych. Nie przeszkadza mu to jednak w dalszym...flirtowaniu ze mną. Wydaje mi się że zostawia sobie taką furtkę na przyszłość, bo wie że przy małym dziecku nie będzie raczej szans na spotkanie ani nic więcej, ale kiedyś tam w przyszłości...

Jestem od niego uzależniona jak od narkotyku.

Po co mam usuwać jego numer, i tak znam go na pamięć. Przez kilka tygodni nie pisałam,i co z tego jeśli nie było dnia żebym o nim nie myślała...Mogę mu nie odpisywać, ale i tak pozostanie w mojej głowie i sercu jeszcze bardzo bardzo długo...

179

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?

Zablokować.
Wtedy on nawet jak do Ciebie napisze, to Ty tego smsa nie dostaniesz.

Ja mam wrażenie, że Ty NIE CHCESZ wcale się od niego odcinać. Po prostu. Szukasz tutaj sobie prostych wymówek, a tak naprawdę NIE CHCESZ go wykopać ze swojego życia.
Gratulacje.
Powiedziałabym, kim jesteś naprawdę, ale dostanę bana wink

Zdradzaj sobie dalej. Mam nadzieję, że Twój facet w końcu kopnie Cię w tyłek.

180

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
adrianaana napisał/a:

On wie o dziecku, dowiedział się od naszych wspólnych znajomych. Nie przeszkadza mu to jednak w dalszym...flirtowaniu ze mną. Wydaje mi się że zostawia sobie taką furtkę na przyszłość, bo wie że przy małym dziecku nie będzie raczej szans na spotkanie ani nic więcej, ale kiedyś tam w przyszłości...

Jestem od niego uzależniona jak od narkotyku.

Po co mam usuwać jego numer, i tak znam go na pamięć. Przez kilka tygodni nie pisałam,i co z tego jeśli nie było dnia żebym o nim nie myślała...Mogę mu nie odpisywać, ale i tak pozostanie w mojej głowie i sercu jeszcze bardzo bardzo długo...

Niektórych facetów bardzo kręcą kobiety w ciąży - może i on tak ma. Idź i poszukaj pomocy fachowca bo jeśli teraz tego nie zatrzymasz to możesz zniszczyć swoje małżeństwo a Twoje dziecko będzie widziało tatusia co któryś weekend. On nie zostawi swojej rodziny a ty godzisz się na to że on w przyszłości zrobi Ciebie taką telefoniczna koleżankę na pukanko - naprawdę godzisz sie na to? Jeśli on do Ciebie zadzwoni nie odbieraj, jeśli wyśle sms nie odpisuj po blokuj go i tak już dużo ryzykowałaś wdając się w romans i teraz też ryzykujesz i to bardzo jeden niewykasowany sms, mejl , ktoś zobaczy ( np. widziałem Twoją kobitę tu i tu a miałaś być gdzie indziej ) i zrobi sie rozpierducha- co w tedy? Nagle z płaczem sobie przypomnisz że mąż to ten właściwy jedyny facet? Niektórzy faceci nie dają drugiej szansy nawet gdy są dzieci.
Kobieto ogarnij się masz myśleć głową a nie krokiem-to co teraz robisz to równia pochyła a na końcu jest rozpierducha dobrego życia. Chyba nie masz problemów i z nudów poszłaś w romans.

181

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
maku2 napisał/a:
adrianaana napisał/a:

On wie o dziecku, dowiedział się od naszych wspólnych znajomych. Nie przeszkadza mu to jednak w dalszym...flirtowaniu ze mną. Wydaje mi się że zostawia sobie taką furtkę na przyszłość, bo wie że przy małym dziecku nie będzie raczej szans na spotkanie ani nic więcej, ale kiedyś tam w przyszłości...

Jestem od niego uzależniona jak od narkotyku.

Po co mam usuwać jego numer, i tak znam go na pamięć. Przez kilka tygodni nie pisałam,i co z tego jeśli nie było dnia żebym o nim nie myślała...Mogę mu nie odpisywać, ale i tak pozostanie w mojej głowie i sercu jeszcze bardzo bardzo długo...

Niektórych facetów bardzo kręcą kobiety w ciąży - może i on tak ma. Idź i poszukaj pomocy fachowca bo jeśli teraz tego nie zatrzymasz to możesz zniszczyć swoje małżeństwo a Twoje dziecko będzie widziało tatusia co któryś weekend. On nie zostawi swojej rodziny a ty godzisz się na to że on w przyszłości zrobi Ciebie taką telefoniczna koleżankę na pukanko - naprawdę godzisz sie na to? Jeśli on do Ciebie zadzwoni nie odbieraj, jeśli wyśle sms nie odpisuj po blokuj go i tak już dużo ryzykowałaś wdając się w romans i teraz też ryzykujesz i to bardzo jeden niewykasowany sms, mejl , ktoś zobaczy ( np. widziałem Twoją kobitę tu i tu a miałaś być gdzie indziej ) i zrobi sie rozpierducha- co w tedy? Nagle z płaczem sobie przypomnisz że mąż to ten właściwy jedyny facet? Niektórzy faceci nie dają drugiej szansy nawet gdy są dzieci.
Kobieto ogarnij się masz myśleć głową a nie krokiem-to co teraz robisz to równia pochyła a na końcu jest rozpierducha dobrego życia. Chyba nie masz problemów i z nudów poszłaś w romans.


Kolezko wiem ze latwiej Ci pisac i doradzac jak samemu szukac pomocy.Autorka jest zadurzona w tym kolesiu i twoje pisanie nic tutaj nie da.To od niej wszystko zalezy.Jest jeszcze inna wazna sprawa bo mysle ze to jest tylko takie gadanie z jej strony ale w chwili gdy on informuje ja ze zostawia zone bo chcialby ulozyc sobie z nasza autorka zycie jej zapala sie lampka co robic dalej skoro on jest juz tak blisko.Ryzykowac czy nie.Chociaz jak oboje wiemy i wiekszosc z nas tutaj jej obecny zwiazek skazanay jest juz na porazke bo nie bedzie juz taki sam tylko udawany a z czasem beda awantury ze strony meza bo nie bedzie czul jej obecnosci gdyz ona jest glowa gdzies indziej.To co autorka pisze o obecnym zwiazku to pic na wode.Jest bo jest i nie ona jedyna kwitnie w takiej relacji po romansie ale glowa jest gdzies indziej i tak bedzie juz dlugo dlugo a kto wie jaki bedzie final bo jedno jest pewne,zmienila bieg wydarzen i to na minus szczegolnie jezeli chodzi o obecny zwiazek bo nawet dziecko tego nie uratuje.

182

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?

Tylko dziecka żal i oczywiście męża ale to przecież jego wina bo NIE ADOROWAŁ i BYŁ TAKI ŚLEPY - szok.

183

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
maku2 napisał/a:

Tylko dziecka żal i oczywiście męża ale to przecież jego wina bo NIE ADOROWAŁ i BYŁ TAKI ŚLEPY - szok.

Treść postu obraźliwa, usunięta przez moderację

184

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
wesolywojtek napisał/a:
maku2 napisał/a:

Tylko dziecka żal i oczywiście męża ale to przecież jego wina bo NIE ADOROWAŁ i BYŁ TAKI ŚLEPY - szok.

Kobiety to zwykłe szmaty. To tylko my faceci chcemy wierzyć w to, że ta jedyna taka nie jest i nie będzie. Oj jest i będzie, tylko jeszcze nie przyszedł na nią odpowiedni czas.
Moja była też mówiła, że "zdrady? kochanką?kochanek?co?nigdy..." i co, pieprzy się teraz z żonatym i dzieciatym ukrywając się po kątach.

Czy kobieta czy mężczyzna nie ma większej różnicy.

185

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
maku2 napisał/a:
wesolywojtek napisał/a:
maku2 napisał/a:

Tylko dziecka żal i oczywiście męża ale to przecież jego wina bo NIE ADOROWAŁ i BYŁ TAKI ŚLEPY - szok.

Kobiety to zwykłe szmaty. To tylko my faceci chcemy wierzyć w to, że ta jedyna taka nie jest i nie będzie. Oj jest i będzie, tylko jeszcze nie przyszedł na nią odpowiedni czas.
Moja była też mówiła, że "zdrady? kochanką?kochanek?co?nigdy..." i co, pieprzy się teraz z żonatym i dzieciatym ukrywając się po kątach.

Czy kobieta czy mężczyzna nie ma większej różnicy.

Jest ogromna różnica. Kobiety wchodząc w taki układ tracą kontakt rzeczywisty ze światem. Trwają w nim miesiącami, latami nie zdając sobie sprawy, że na czymś takim nigdy nie stworzą prawdziwego związku, domu, rodziny.
Facet do tego podchodzi z goła inaczej. Porucha, przytuli, pogada i wraca do żony i dzieci. Nie wchodzi w to tak mocno emocjonalnie.

186

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
wesolywojtek napisał/a:
maku2 napisał/a:
wesolywojtek napisał/a:

Kobiety to zwykłe szmaty. To tylko my faceci chcemy wierzyć w to, że ta jedyna taka nie jest i nie będzie. Oj jest i będzie, tylko jeszcze nie przyszedł na nią odpowiedni czas.
Moja była też mówiła, że "zdrady? kochanką?kochanek?co?nigdy..." i co, pieprzy się teraz z żonatym i dzieciatym ukrywając się po kątach.

Czy kobieta czy mężczyzna nie ma większej różnicy.

Jest ogromna różnica. Kobiety wchodząc w taki układ tracą kontakt rzeczywisty ze światem. Trwają w nim miesiącami, latami nie zdając sobie sprawy, że na czymś takim nigdy nie stworzą prawdziwego związku, domu, rodziny.
Facet do tego podchodzi z goła inaczej. Porucha, przytuli, pogada i wraca do żony i dzieci. Nie wchodzi w to tak mocno emocjonalnie.

Są faceci którzy wchodzą w to tak samo jak kobieta leci do innej jak ćma do ognia i są kobiety które robią to tylko dla sexu - naprawdę aż tak bardzo sie nie różnimy.

187

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
wesolywojtek napisał/a:

Jest ogromna różnica. Kobiety wchodząc w taki układ tracą kontakt rzeczywisty ze światem. Trwają w nim miesiącami, latami nie zdając sobie sprawy, że na czymś takim nigdy nie stworzą prawdziwego związku, domu, rodziny.
Facet do tego podchodzi z goła inaczej. Porucha, przytuli, pogada i wraca do żony i dzieci. Nie wchodzi w to tak mocno emocjonalnie.

I dlatego kobiety to zwykłe szmaty, a mężczyźni nie.. Wow... złota myśl  big_smile

188

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
wesolywojtek napisał/a:
maku2 napisał/a:

Tylko dziecka żal i oczywiście męża ale to przecież jego wina bo NIE ADOROWAŁ i BYŁ TAKI ŚLEPY - szok.

Drogi Użytkowniku, jeśli nie masz nic kulturalnego i merytorycznego do powiedzenia, warto oszczędzić sobie wypowiedzi, w której jawnie po raz któryś z kolei łamiesz regulamin forum, oraz prezentujesz treści mizoginistyczne.
Chyba, że Twoim celem jest jak najszybsze uzyskanie II ostrzeżenia i co za tym idzie - blokady Twojego konta w serwisie Netkobiety - w takim wypadku jesteś na najlepszej drodze/ IsaBella77

189

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?

Adriana, Twoja opowieść przypomina mi sytuację mojej znajomej. Będąc w małżeństwie zakochała się w żonatym mężczyźnie. Zaszła w ciążę, urodziła dziecko - swojego męża. Pomimo tego wciąż myśli o innym mężczyźnie.
Twierdzi, że to mężczyzna jej życia i nigdy nie kochała nikogo bardziej. Trwa to już 10 lat i nie zanosi się na zmianę.
Nie mam pojęcia, jak pozbyć się takiego uczucia. Pewnie trzeba bardzo tego chcieć i skorzystać z pomocy fachowca. Dziecko nie pomoże Ci nie myśleć o tym drugim, albo pomoże na krótko. Problem wróci prędzej czy później. Zastanów się, czy naprawdę chcesz spędzić lata w takim rozdarciu - mąż w domu, ukochany mężczyzna w domu innej kobiety. Nie jest to ani proste, ani przyjemne.

190

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
cwany_gapa napisał/a:

Adriana, Twoja opowieść przypomina mi sytuację mojej znajomej. Będąc w małżeństwie zakochała się w żonatym mężczyźnie. Zaszła w ciążę, urodziła dziecko - swojego męża. Pomimo tego wciąż myśli o innym mężczyźnie.
Twierdzi, że to mężczyzna jej życia i nigdy nie kochała nikogo bardziej. Trwa to już 10 lat i nie zanosi się na zmianę.
Nie mam pojęcia, jak pozbyć się takiego uczucia. Pewnie trzeba bardzo tego chcieć i skorzystać z pomocy fachowca. Dziecko nie pomoże Ci nie myśleć o tym drugim, albo pomoże na krótko. Problem wróci prędzej czy później. Zastanów się, czy naprawdę chcesz spędzić lata w takim rozdarciu - mąż w domu, ukochany mężczyzna w domu innej kobiety. Nie jest to ani proste, ani przyjemne.




Bardzo pieknie napisane. Szczegolnie dwa ostatnie zdania.

191

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?

Kiedyś mu powiedziałam, gdy też chciałam się z tego wyrwać, że chyba najlepiej będzie jeśli prosto z mostu powie mi że mam spie***. Dzięki temu zmieniłabym go w swojej głowie w drania i było by mi łatwiej. Była to sytuacja gdy nie mógł ze mną rozmawiać ani pisać bo żona w domu itd, wtedy mu powiedziałam następnego dnia że to nie na moje nerwy. A on ale dlaczego mamy rozstawać się w tak negatywnej atmosferze, nie musimy przecież się kłócić i możemy zostać znajomymi. No i tak mniej wiecej to teraz wygląda. Znajomi. Bo niby są to tylko zwykłe sms, bez spotkań, ale ciągnie mnie do niego jak magnes. Mam zbyt idealny obraz jego osoby w swojej głowie, a na pewno ma sporo wad tylko nie mam okazji ich zauważyć. Znów żyję w podwójnej rzeczywistości, bo z jednej strony z mężem jest ok, rozmawiamy o dziecku, cieszymy się, jest to szczera radość z mojej strony, a z drugiej te wspomnienia i wszystko, nie umiem się od nich wyrwać...

192

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?

O mamo kolejna.
Czy Wy nie rozumiecie tego, że kochacie wyobrażania o tym kochanku? To nie jest realne. Realne jest pranie, sprzątanie, zakupy, chwile z mężem, z dziećmi, wspólne smutki i radości.
Kochanek jest tylko fatamorganą.
A poza tym miłość naszego życia to jest ta, z którą jesteśmy, a nie ta o której myślimy!

193 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-02-28 14:37:49)

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?

Wow! A to że usłyszałaś wyraźnie że chce być tylko TWOIM ZNAJOMYM to ci nie wystarczy?  Gdybys nie była w stanie błogosławionym doradzałambym Ci wyjście na mróz dla otrzeźwienia

194

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
Ela210 napisał/a:

Wow! A to że usłyszałaś wyraźnie że chce być tylko TWOIM ZNAJOMYM to ci nie wystarczy?  Gdybys nie była w stanie błogosławionym doradzałambym Ci wyjście na mróz dla otrzeźwienia

I tak miało być, i nawet było parę tygodni,  ale sam się odezwał, bo tęsknił(?) Tylko dlaczego nie poszuka sobie innej kochanki a zawraca głowę ciężarnej. Może z jego strony to też jakieś wyższe uczucie. A moze sobie cos wmawiam. Wczoraj zasugerował spotkanie, więc albo jest totalnym draniem że  nie przejmuje się dzieckiem i tym że musimy to wreszcie skończyć, albo ma w głowie to samo co ja czyli jest zakochany a rozum odstawił na bok. Tego nie wiem, Nie pytałam, nie drążyłam tematu. A spotkanie nie dojdzie do skutku. Przynajmniej nie teraz. Choc mam ochotę na rozmowę w cztery oczy. Tylko takie rozmowy zawsze kończyły się na niczym, więc i tak nic z niego nie wyciągnę.

195

Odp: Zdrada? Zastanów się czy warto?
adrianaana napisał/a:

I tak miało być, i nawet było parę tygodni,  ale sam się odezwał, bo tęsknił(?) Tylko dlaczego nie poszuka sobie innej kochanki a zawraca głowę ciężarnej. .

Żadna świnia, nie zrezygnuje z darmowego i pewnego koryta....

Posty [ 131 do 195 z 253 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada? Zastanów się czy warto?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024