Znam faceta 7 lat . Spotykaliśmy się od czasu do czasu , był seks. Częstotliwość tych spotkań była różna. Od roku mniej więcej spotykaliśmy się regularnie, powiedział,że dobrze sie przy mnie czuje , że ma do mnie słabość. Dzwonił codziennie prawie , sms ,zdjęcia na dobranoc itd...Nagle przerwa . ..Po kilku moich sms odpisał wreszcie,że ma dziewczynę ....wtedy ja mu odpisałam,że się cieszę,ale myślę,że nikt nie będzie go kochał tak ja ja ......i wtedy on zaczął do mnie wydzwaniać i chciał rozmawiać na kamerce, chciał mnie widzieć...Potem napisałam mu ,że będę akurat w tym mieście, w którym on obecnie jest ( na konferencji), powiedział,żebym dała mu znać jak będę . Zaproponowałam,żebysmy się spotkali i pogadali . zgodził się. Co o tym wszystkim sądzicie ?
Co tu myslec, udanego bzykania.
że było FWB, nie wiem, może czuł coś skrycie, ale myślał, że Ty nie chcesz nic poza tym, ale wyznałaś uczucie i postanowił o tym pogadać. Chociaż dziwne to, że przez 7 lat nic nie działał wcześniej. Dawał aluzje, że chce związku? Może po czasie się skapnął, co czuje, no ale musisz poczekać na rozmowę. Swoją drogą- jak go kochałaś to czemu nic wcześniej nie powiedziałaś i nie dałaś mu tego do zrozumienia? Tylko czekaliście aż jakieś dziewczynie pewnie już zawrócił w głowie i teraz ona-nieświadoma niczego prawdopodobnie w większym lub mniejszym stopniu będzie cierpieć. Pewnie spotykał się z nią już od jakiegoś czasu, zanim zostali parą, a są osoby, które zakochują się szybko. Trochę to nie fair brać się za kogoś i mieszać w głowie, rozkochiwać, skoro niby tam bardzo kocha się kogoś innego.. jakby facet był uczciwy, to odczekałby, aż zapomni o Tobie, a dopiero potem podrywał inną.. Bo teraz ta biedna dziewczyna, jeśli jest słaba psychicznie, będzie przeżywała ciężkie chwile, będzie obwiniała siebie. A wiesz czemu? Bo znając ten typ faceta, on po prostu urwie z nią kontakt bez słowa. U Ciebie też próbował już to zastosować. Ech, czasem myślę, że niektórzy nie wyszli z piaskownicy, a bawią się w miłość. Chyba logicznie i łatwo można przecież zawsze przewidzieć ewentualne konsekwencje swoich decyzji/ wyborów... Gdyby ludzie nie byli egoistami, wiele tragedii i rozpaczy dałoby się uniknąć. Ale to już taka moja luźna dygresja
Spotkaj się z nim, dowiedz o co chodzi, pogadajcie. Twoje wyznanie mogło wiele wnieść do sprawy i nawet jeśli kogoś poznał i to świeża sprawa to może okazać się, że liczy na związek z Tobą, w tej sytuacji zastanów się czego właściwie chcesz Ty żeby go nie zwodzić i nie psuć mu szans na związek z inną. A może być nawet tak, że postanowił zablefować i zobaczyć Twoją reakcję na potencjalną rywalkę... ciężko wyczuć.
Co tu myslec, udanego bzykania.
Nic dodać, nic ująć. Nikt go nie będzie kochał tak jak Ty? Fajnie, czyli zgodzisz się na wszystko, co tylko mu się zachce...
że było FWB, nie wiem, może czuł coś skrycie, ale myślał, że Ty nie chcesz nic poza tym, ale wyznałaś uczucie i postanowił o tym pogadać. Chociaż dziwne to, że przez 7 lat nic nie działał wcześniej. Dawał aluzje, że chce związku? Może po czasie się skapnął, co czuje, no ale musisz poczekać na rozmowę. Swoją drogą- jak go kochałaś to czemu nic wcześniej nie powiedziałaś i nie dałaś mu tego do zrozumienia? Tylko czekaliście aż jakieś dziewczynie pewnie już zawrócił w głowie i teraz ona-nieświadoma niczego prawdopodobnie w większym lub mniejszym stopniu będzie cierpieć. Pewnie spotykał się z nią już od jakiegoś czasu, zanim zostali parą, a są osoby, które zakochują się szybko. Trochę to nie fair brać się za kogoś i mieszać w głowie, rozkochiwać, skoro niby tam bardzo kocha się kogoś innego.. jakby facet był uczciwy, to odczekałby, aż zapomni o Tobie, a dopiero potem podrywał inną.. Bo teraz ta biedna dziewczyna, jeśli jest słaba psychicznie, będzie przeżywała ciężkie chwile, będzie obwiniała siebie. A wiesz czemu? Bo znając ten typ faceta, on po prostu urwie z nią kontakt bez słowa. U Ciebie też próbował już to zastosować. Ech, czasem myślę, że niektórzy nie wyszli z piaskownicy, a bawią się w miłość. Chyba logicznie i łatwo można przecież zawsze przewidzieć ewentualne konsekwencje swoich decyzji/ wyborów... Gdyby ludzie nie byli egoistami, wiele tragedii i rozpaczy dałoby się uniknąć. Ale to już taka moja luźna dygresja
A moja luzna dygresja (ale to dla Ciebie, nie autorki) ludzie sie pieprza zwyczajnie, bez przeslania, poslania, przekazu, metafor. Po drugiej stronie nie ma osoby a obiekt,cialo...no roznie.
Jak na tak wyksztalcona osobe masz prowincjonalny swiatopoglad nijak zderzony ze swiatem, takim prawdziwym.
Kinga24 napisał/a:że było FWB, nie wiem, może czuł coś skrycie, ale myślał, że Ty nie chcesz nic poza tym, ale wyznałaś uczucie i postanowił o tym pogadać. Chociaż dziwne to, że przez 7 lat nic nie działał wcześniej. Dawał aluzje, że chce związku? Może po czasie się skapnął, co czuje, no ale musisz poczekać na rozmowę. Swoją drogą- jak go kochałaś to czemu nic wcześniej nie powiedziałaś i nie dałaś mu tego do zrozumienia? Tylko czekaliście aż jakieś dziewczynie pewnie już zawrócił w głowie i teraz ona-nieświadoma niczego prawdopodobnie w większym lub mniejszym stopniu będzie cierpieć. Pewnie spotykał się z nią już od jakiegoś czasu, zanim zostali parą, a są osoby, które zakochują się szybko. Trochę to nie fair brać się za kogoś i mieszać w głowie, rozkochiwać, skoro niby tam bardzo kocha się kogoś innego.. jakby facet był uczciwy, to odczekałby, aż zapomni o Tobie, a dopiero potem podrywał inną.. Bo teraz ta biedna dziewczyna, jeśli jest słaba psychicznie, będzie przeżywała ciężkie chwile, będzie obwiniała siebie. A wiesz czemu? Bo znając ten typ faceta, on po prostu urwie z nią kontakt bez słowa. U Ciebie też próbował już to zastosować. Ech, czasem myślę, że niektórzy nie wyszli z piaskownicy, a bawią się w miłość. Chyba logicznie i łatwo można przecież zawsze przewidzieć ewentualne konsekwencje swoich decyzji/ wyborów... Gdyby ludzie nie byli egoistami, wiele tragedii i rozpaczy dałoby się uniknąć. Ale to już taka moja luźna dygresja
A moja luzna dygresja (ale to dla Ciebie, nie autorki) ludzie sie pieprza zwyczajnie, bez przeslania, poslania, przekazu, metafor. Po drugiej stronie nie ma osoby a obiekt,cialo...no roznie.
Jak na tak wyksztalcona osobe masz prowincjonalny swiatopoglad nijak zderzony ze swiatem, takim prawdziwym.
Nieprawda. Doskonale wiem, o czym piszesz i rozumiem to. Jednak zauważ jeden mały szkopuł- on już ma nową partnerkę, nie potrzebuje koleżanki do zaspokajania swoich nieokiełznanych "popędów". Nie ryzykowałby, że to się wyda i że stabilna partnerka odejdzie, nie teraz, nie wtedy, gdy związek jest jeszcze niepewny. A że to nowy powiew świeżości- to bardziej powinien na to polecieć niż na znane przez 7 lat "ciało". Swego czasu znałam kolegów faceta, którzy byli z Ukrainy. Uwierz mi, oni lecieli w FWB bez żadnych zahamowań i nie ograniczali się do jednej przyjaciółki. Ale to było tylko na czas pustyni związkowej. Jak się zakochali i wpadli jak śliwka w kompot, przestali. Skąd wiem? Po alkoholu bardzo im się język rozwiązywał ![]()
Spotkaj się z nim, dowiedz o co chodzi, pogadajcie. Twoje wyznanie mogło wiele wnieść do sprawy i nawet jeśli kogoś poznał i to świeża sprawa to może okazać się, że liczy na związek z Tobą, w tej sytuacji zastanów się czego właściwie chcesz Ty żeby go nie zwodzić i nie psuć mu szans na związek z inną. A może być nawet tak, że postanowił zablefować i zobaczyć Twoją reakcję na potencjalną rywalkę... ciężko wyczuć.
Nie pojechałam tam , gdzie on był i gdzie mieliśmy się spotkać. Czekać teraz na jego ruch czy się odezwać ?
Nieprawda. Doskonale wiem, o czym piszesz i rozumiem to. Jednak zauważ jeden mały szkopuł- on już ma nową partnerkę, nie potrzebuje koleżanki do zaspokajania swoich nieokiełznanych "popędów". Nie ryzykowałby, że to się wyda i że stabilna partnerka odejdzie, nie teraz, nie wtedy, gdy związek jest jeszcze niepewny. A że to nowy powiew świeżości- to bardziej powinien na to polecieć niż na znane przez 7 lat "ciało". Swego czasu znałam kolegów faceta, którzy byli z Ukrainy. Uwierz mi, oni lecieli w FWB bez żadnych zahamowań i nie ograniczali się do jednej przyjaciółki. Ale to było tylko na czas pustyni związkowej. Jak się zakochali i wpadli jak śliwka w kompot, przestali. Skąd wiem? Po alkoholu bardzo im się język rozwiązywał
Naprawdę mało wiesz o życiu jeszcze. Nie mówię tego zgryźliwie, w Twoim wieku też mało wiedziałam ![]()
Do Autorki - ja bym się na Twoim miejscu nie odzywała i dała tej znajomości umrzeć. Ale zrobisz, jak zechcesz. Tylko potem nie płacz, że Cię oszukał...
10 2017-09-02 23:01:51 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-09-02 23:02:57)
@miki88
Nie kombinuj tylko się z nim koniecznie spotkaj.
Jeśli go tak kochasz to aż musiał dziewczynę znaleźć, aby Tobie to przez gardło przeszło?
Jeszcze jeden błąd i stracisz tę miłość. Dalej prowadź swoje gierki i zginiesz. Potem płacz, że żaden związek nie wypala, że samotna...
Podsumowujac -- obudź się! Orientuj się!
Nieprawda. Doskonale wiem, o czym piszesz i rozumiem to. Jednak zauważ jeden mały szkopuł- on już ma nową partnerkę, nie potrzebuje koleżanki do zaspokajania swoich nieokiełznanych "popędów". Nie ryzykowałby, że to się wyda i że stabilna partnerka odejdzie, nie teraz, nie wtedy, gdy związek jest jeszcze niepewny. A że to nowy powiew świeżości- to bardziej powinien na to polecieć niż na znane przez 7 lat "ciało". Swego czasu znałam kolegów faceta, którzy byli z Ukrainy. Uwierz mi, oni lecieli w FWB bez żadnych zahamowań i nie ograniczali się do jednej przyjaciółki. Ale to było tylko na czas pustyni związkowej. Jak się zakochali i wpadli jak śliwka w kompot, przestali. Skąd wiem? Po alkoholu bardzo im się język rozwiązywał
Nie masz penisa, prawda? Myslisz inna czescia ciala.
Nie kombinuj tylko się z nim koniecznie spotkaj.
Jeśli go tak kochasz to aż musiał dziewczynę znaleźć, aby Tobie to przez gardło przeszło?
Jeszcze jeden błąd i stracisz tę miłość. Dalej prowadź swoje gierki i zginiesz. Potem płacz, że żaden związek nie wypala, że samotna...
Co mam mu teraz napisać ?
Nie kombinuj tylko się z nim koniecznie spotkaj.
Jeśli go tak kochasz to aż musiał dziewczynę znaleźć, aby Tobie to przez gardło przeszło?
Jeszcze jeden błąd i stracisz tę miłość. Dalej prowadź swoje gierki i zginiesz. Potem płacz, że żaden związek nie wypala, że samotna...Co mam mu teraz napisać ?
Ja Ci nie odpowiem, bo widzę, że zauważasz tylko odpowiedzi, które pasują do tego, co chciałabyś, żeby się zdarzyło. Powodzenia ![]()
Nie kombinuj tylko się z nim koniecznie spotkaj.
Jeśli go tak kochasz to aż musiał dziewczynę znaleźć, aby Tobie to przez gardło przeszło?
Jeszcze jeden błąd i stracisz tę miłość. Dalej prowadź swoje gierki i zginiesz. Potem płacz, że żaden związek nie wypala, że samotna...
Co mam mu teraz napisać ?[
Ja Ci nie odpowiem, bo widzę, że zauważasz tylko odpowiedzi, które pasują do tego, co chciałabyś, żeby się zdarzyło. Powodzenia :
Odpowiedz ....Ja nie wybieram żadnych odpowiedzi , chcę poznać rożne opinie.
Nie masz penisa, prawda? Myslisz inna czescia ciala.
Idealny przykład narzucania komuś płci społecznej
dobra, a na poważnie- śmiem Twierdzić, że mózg jest większy niż penis ![]()
16 2017-09-02 23:38:47 Ostatnio edytowany przez namazu (2017-09-02 23:42:06)
namazu napisał/a:Nie masz penisa, prawda? Myslisz inna czescia ciala.
Idealny przykład narzucania komuś płci społecznej
dobra, a na poważnie- śmiem Twierdzić, że mózg jest większy niż penis
Nie widzialas odpowiedniego penisa.
Oprocz szerokiegoooo usmiechu na twojej twarzy komentarz powinien zaszczepic w twoim mozgu (niewatpliwie wiekszym niz twoj penis) mysl o okrojonym postrzeganiu rzeczywistosci.
Kinga24 napisał/a:Nieprawda. Doskonale wiem, o czym piszesz i rozumiem to. Jednak zauważ jeden mały szkopuł- on już ma nową partnerkę, nie potrzebuje koleżanki do zaspokajania swoich nieokiełznanych "popędów". Nie ryzykowałby, że to się wyda i że stabilna partnerka odejdzie, nie teraz, nie wtedy, gdy związek jest jeszcze niepewny. A że to nowy powiew świeżości- to bardziej powinien na to polecieć niż na znane przez 7 lat "ciało". Swego czasu znałam kolegów faceta, którzy byli z Ukrainy. Uwierz mi, oni lecieli w FWB bez żadnych zahamowań i nie ograniczali się do jednej przyjaciółki. Ale to było tylko na czas pustyni związkowej. Jak się zakochali i wpadli jak śliwka w kompot, przestali. Skąd wiem? Po alkoholu bardzo im się język rozwiązywał
Naprawdę mało wiesz o życiu jeszcze. Nie mówię tego zgryźliwie, w Twoim wieku też mało wiedziałam
Do Autorki - ja bym się na Twoim miejscu nie odzywała i dała tej znajomości umrzeć. Ale zrobisz, jak zechcesz. Tylko potem nie płacz, że Cię oszukał...
Ale co ma do tego wiek, dobrze umiem wyciągać wnioski. Zobacz, jakby on chciał ją dalej mieć na boku jako przyjaciółkę od seksu, to w czym był problem, żeby to kontynuować, a o dziewczynie nawet nie mówić??? I tak nie widywali się codziennie. Miałby dziewczynę, a autorkę jako odskocznię. To, że tak nie postąpił, pozwala mi wyciągnąć wniosek, że jakieś tam jednak sumienie ma, jakieś emocje i że nie traktuje ich obu tak do końca przedmiotowo, bo inaczej nie miałby takich obiekcji, tylko wykorzystywałby je ile wlezie
Ale co ma do tego wiek, dobrze umiem wyciągać wnioski. Zobacz, jakby on chciał ją dalej mieć na boku jako przyjaciółkę od seksu, to w czym był problem, żeby to kontynuować, a o dziewczynie nawet nie mówić??? I tak nie widywali się codziennie. Miałby dziewczynę, a autorkę jako odskocznię. To, że tak nie postąpił, pozwala mi wyciągnąć wniosek, że jakieś tam jednak sumienie ma, jakieś emocje i że nie traktuje ich obu tak do końca przedmiotowo, bo inaczej nie miałby takich obiekcji, tylko wykorzystywałby je ile wlezie
A gdzie Ty. Kinga, wyczytałaś, że dziewczyna jest o tym poinformowana?
Ale co ma do tego wiek, dobrze umiem wyciągać wnioski. Zobacz, jakby on chciał ją dalej mieć na boku jako przyjaciółkę od seksu, to w czym był problem, żeby to kontynuować, a o dziewczynie nawet nie mówić??? I tak nie widywali się codziennie. Miałby dziewczynę, a autorkę jako odskocznię. To, że tak nie postąpił, pozwala mi wyciągnąć wniosek, że jakieś tam jednak sumienie ma, jakieś emocje i że nie traktuje ich obu tak do końca przedmiotowo, bo inaczej nie miałby takich obiekcji, tylko wykorzystywałby je ile wlezie[
A gdzie Ty. Kinga, wyczytałaś, że dziewczyna jest o tym poinformowana?[/
Napisał mi to w sms - wprost (autorka)
Nie widzialas odpowiedniego penisa.
Podobno im więcej w spodniach, tym mniej w mózgu
nie można mieć wszystkiego
my mamy "kobiecą intuicję", a wy nie ;0
Oprocz szerokiegoooo usmiechu na twojej twarzy komentarz powinien zaszczepic w twoim mozgu (niewatpliwie wiekszym niz twoj penis) mysl o okrojonym postrzeganiu rzeczywistosci.
sorry, ale rechot był, nie uśmiech
A skąd pewność, że Twoje założenie nie jest spowodowane zbyt pochopnym osądem i założeniem, że wiesz, jakiego tamten ma penisa, a jakiej wielkości mózg?
Może ma duży mózg i myśli jak ja ![]()
21 2017-09-02 23:50:45 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-09-02 23:51:29)
Ale co ma do tego wiek, dobrze umiem wyciągać wnioski. Zobacz, jakby on chciał ją dalej mieć na boku jako przyjaciółkę od seksu, to w czym był problem, żeby to kontynuować, a o dziewczynie nawet nie mówić??? I tak nie widywali się codziennie. Miałby dziewczynę, a autorkę jako odskocznię. To, że tak nie postąpił, pozwala mi wyciągnąć wniosek, że jakieś tam jednak sumienie ma, jakieś emocje i że nie traktuje ich obu tak do końca przedmiotowo, bo inaczej nie miałby takich obiekcji, tylko wykorzystywałby je ile wlezie[
A gdzie Ty. Kinga, wyczytałaś, że dziewczyna jest o tym poinformowana?[/Napisał mi to w sms - wprost (autorka)
Pytałam o tą obecną dziewczynę tego gościa... Że Tobie o czymś powiedział, o niczym nie świadczy, sorry, ale life is brutal.
Kinga24 napisał/a:Ale co ma do tego wiek, dobrze umiem wyciągać wnioski. Zobacz, jakby on chciał ją dalej mieć na boku jako przyjaciółkę od seksu, to w czym był problem, żeby to kontynuować, a o dziewczynie nawet nie mówić??? I tak nie widywali się codziennie. Miałby dziewczynę, a autorkę jako odskocznię. To, że tak nie postąpił, pozwala mi wyciągnąć wniosek, że jakieś tam jednak sumienie ma, jakieś emocje i że nie traktuje ich obu tak do końca przedmiotowo, bo inaczej nie miałby takich obiekcji, tylko wykorzystywałby je ile wlezie
A gdzie Ty. Kinga, wyczytałaś, że dziewczyna jest o tym poinformowana?
Nie wiem, czy dziewczyna wie, ale autorka na pewno tak. A to już bardzo dużo. Gdybym ja tak kiedyś wiedziała, to moje życie potoczyłoby się zupełnie inaczej (moja sytuacja nie była taka sama, żeby nie było, ale mówię o tym, jak kluczowa jest po prostu wiedza, a autorka ją już ma. Wiem natomiast, że nie każdy facet na jego miejscu powiedziałby autorce prawdę).
santapietruszka napisał/a:Kinga24 napisał/a:Ale co ma do tego wiek, dobrze umiem wyciągać wnioski. Zobacz, jakby on chciał ją dalej mieć na boku jako przyjaciółkę od seksu, to w czym był problem, żeby to kontynuować, a o dziewczynie nawet nie mówić??? I tak nie widywali się codziennie. Miałby dziewczynę, a autorkę jako odskocznię. To, że tak nie postąpił, pozwala mi wyciągnąć wniosek, że jakieś tam jednak sumienie ma, jakieś emocje i że nie traktuje ich obu tak do końca przedmiotowo, bo inaczej nie miałby takich obiekcji, tylko wykorzystywałby je ile wlezie
A gdzie Ty. Kinga, wyczytałaś, że dziewczyna jest o tym poinformowana?
Nie wiem, czy dziewczyna wie, ale autorka na pewno tak. A to już bardzo dużo. Gdybym ja tak kiedyś wiedziała, to moje życie potoczyłoby się zupełnie inaczej (moja sytuacja nie była taka sama, żeby nie było, ale mówię o tym, jak kluczowa jest po prostu wiedza, a autorka ją już ma. Wiem natomiast, że nie każdy facet na jego miejscu powiedziałby autorce prawdę).
Zapytam jeszcze raz - a skąd pewność, że to wszystko prawda? Facet poinformował, że ma dziewczynę, na co uzyskał odpowiedź w sensie "i tak będę Cię kochać i zrobię dla Ciebie wszystko". Więc nagle odnowił kontakt. Posunęłabym się do stwierdzenia nawet, że w tym świeżym związku na razie nie ma seksu, a zobaczył możliwość go gdzie indziej, bo jest panna, która go kocha bardziej niż ktokolwiek na świecie. No, sorry, dziewczyny, ale z boku tak to wygląda. A nie jakaś wielka miłość.
Ale co ma do tego wiek, dobrze umiem wyciągać wnioski. Zobacz, jakby on chciał ją dalej mieć na boku jako przyjaciółkę od seksu, to w czym był problem, żeby to kontynuować, a o dziewczynie nawet nie mówić??? I tak nie widywali się codziennie. Miałby dziewczynę, a autorkę jako odskocznię. To, że tak nie postąpił, pozwala mi wyciągnąć wniosek, że jakieś tam jednak sumienie ma, jakieś emocje i że nie traktuje ich obu tak do końca przedmiotowo, bo inaczej nie miałby takich obiekcji, tylko wykorzystywałby je ile wlezie[/
A gdzie Ty. Kinga, wyczytałaś, że dziewczyna jest o tym poinformowana?[/
Nie wiem, czy dziewczyna wie, ale autorka na pewno tak. A to już bardzo dużo. Gdybym ja tak kiedyś wiedziała, to moje życie potoczyłoby się zupełnie inaczej (moja sytuacja nie była taka sama, żeby nie było, ale mówię o tym, jak kluczowa jest po prostu wiedza, a autorka ją już ma. Wiem natomiast, że nie każdy facet na jego miejscu powiedziałby autorce prawdę).[/
Autorka - to prawda i za to go szanuję , myślę,że nawet jeśli nie wróci do mnie to możliwa jest przyjazn ...koleżeństwo. Szanuję go za to. Wracając do tematu - myslę,że teraz ruch należy do niego , ja wyznałam co do nie go czuję , jeśli on nadal będzie z tą dziewczyną to znaczy ,że jednak nie czuje nic do mnie.
Hmmm...kobiety maja mniejszy mozg od mezczyzn, wystarczy lektura. Jesli w twoim przypadku jest inaczej, tzn anomalia - masz odpowiedz na swoje watpliwosci.
Mnie cudze penisy nie interesuja, sprawnosc mojego owszem.
Szanuję go za to ,że napisał mi wprost jaka jest sytuacja . Myślę,że możliwy jest kontakt przyjacielski , koleżeński między nami ...
Poczekam teraz na jego ruch , on już wie,co ja czuję , jeśli nadal będzie z tą dziewczyną będzie to znaczyło,że nic do mnie nie czuje i pozostanie kontakt wyłącznie koleżeński.
Ale co ma do tego wiek, dobrze umiem wyciągać wnioski. Zobacz, jakby on chciał ją dalej mieć na boku jako przyjaciółkę od seksu, to w czym był problem, żeby to kontynuować, a o dziewczynie nawet nie mówić??? I tak nie widywali się codziennie. Miałby dziewczynę, a autorkę jako odskocznię. To, że tak nie postąpił, pozwala mi wyciągnąć wniosek, że jakieś tam jednak sumienie ma, jakieś emocje i że nie traktuje ich obu tak do końca przedmiotowo, bo inaczej nie miałby takich obiekcji, tylko wykorzystywałby je ile wlezie[/
A gdzie Ty. Kinga, wyczytałaś, że dziewczyna jest o tym poinformowana?[
Nie wiem, czy dziewczyna wie, ale autorka na pewno tak. A to już bardzo dużo. Gdybym ja tak kiedyś wiedziała, to moje życie potoczyłoby się zupełnie inaczej (moja sytuacja nie była taka sama, żeby nie było, ale mówię o tym, jak kluczowa jest po prostu wiedza, a autorka ją już ma. Wiem natomiast, że nie każdy facet na jego miejscu powiedziałby autorce prawdę).[/
Zapytam jeszcze raz - a skąd pewność, że to wszystko prawda? Facet poinformował, że ma dziewczynę, na co uzyskał odpowiedź w sensie "i tak będę Cię kochać i zrobię dla Ciebie wszystko". Więc nagle odnowił kontakt. Posunęłabym się do stwierdzenia nawet, że w tym świeżym związku na razie nie ma seksu, a zobaczył możliwość go gdzie indziej, bo jest panna, która go kocha bardziej niż ktokolwiek na świecie. No, sorry, dziewczyny, ale z boku tak to wygląda. A nie jakaś wielka miłość.[
Wcale nie uzyskał takiej odpowiedzi ....uzyskał odpowiedz- cieszę się ....myślę,jednak ,że nikt nie będzie cię tak kochał jak ja ciebie kochałam .Myślę ,że za jakiś czas będziemy mogli mieć kontakt przyjacielski - tak mu odpisałam.
Swojej aktualnej dziewczynie nie musi niczego mówić , bo nic nas aktualnie nie łączy oprócz sms . Dawne relacje są możliwe tylko wtedy jak odejdzie od niej , jeśli nie - pozostaniemy w kontakcie koleżeńskim.
Spotykaj się z nim i porozmawiaj. Może nie czytałem wątku dokładnie, ale rozumiem że chce się spotkać po tym jak napisałaś że go kochasz. Może on myślał że go odrzucasz? Może nie rozmawialiście szczerze. Może z tą dziewczyną to był blef.
Mnie cudze penisy nie interesuja, sprawnosc mojego owszem.
Nie napisałam nigdzie, że kobiety mają większy mózg, to Twoja opinia ![]()
Ale tak, w moim przypadku jest inaczej, bo jestem leworęczna
a leworęczni mają większy mózg
poza tym mówię tu o przestrzeni spożytkowanej, mózg kobiet jest dużo bardziej skondensowany
Ale fakt, to stąd ta kobieca intuicja- trzeba było nas wynagrodzić za brak penisa ![]()
[Gary]Spotykaj się z nim i porozmawiaj. Może nie czytałem wątku dokładnie, ale rozumiem że chce się spotkać po tym jak napisałaś że go kochasz. Może on myślał że go odrzucasz? Może nie rozmawialiście szczerze. Może z tą dziewczyną to był blef.[
Blef z dziewczyną ? Dlaczego ?
32 2017-09-03 00:18:44 Ostatnio edytowany przez Kinga24 (2017-09-03 00:20:03)
Kinga24 napisał/a:santapietruszka napisał/a:A gdzie Ty. Kinga, wyczytałaś, że dziewczyna jest o tym poinformowana?
Nie wiem, czy dziewczyna wie, ale autorka na pewno tak. A to już bardzo dużo. Gdybym ja tak kiedyś wiedziała, to moje życie potoczyłoby się zupełnie inaczej (moja sytuacja nie była taka sama, żeby nie było, ale mówię o tym, jak kluczowa jest po prostu wiedza, a autorka ją już ma. Wiem natomiast, że nie każdy facet na jego miejscu powiedziałby autorce prawdę).
Zapytam jeszcze raz - a skąd pewność, że to wszystko prawda? Facet poinformował, że ma dziewczynę, na co uzyskał odpowiedź w sensie "i tak będę Cię kochać i zrobię dla Ciebie wszystko". Więc nagle odnowił kontakt. Posunęłabym się do stwierdzenia nawet, że w tym świeżym związku na razie nie ma seksu, a zobaczył możliwość go gdzie indziej, bo jest panna, która go kocha bardziej niż ktokolwiek na świecie. No, sorry, dziewczyny, ale z boku tak to wygląda. A nie jakaś wielka miłość.
A skąd pewność, że faktycznie nie ma żadnej innej, a to była podpucha, bo chciał wywołać zazdrość i przyznanie się, że ona coś do niego czuje? W obu tych przypadkach- chciał wywołać zazdrość, czy że jednak ma sumienie i powiedział jej o tym, że kogoś poznał, a potem nagle zaczął do niej wydzwaniać po wyznaniu- wychodzi tu na korzyść autorki. Nie musiał kłamać, by uzyskać od niej seks, bo autorka sama przyznała, że ten seks był od 7 lat, a przez ostatni rok często.
A jakby w świeżym związku nie było seksu i o to by tylko chodziło, to w czym był dla niego problem kontynuować FWB bez mówienia autorce póki co o dziewczynie? Mógł odczekać do czasu, jakby miał seks w związku, jakby to tylko o to chodziło
santapietruszka napisał/a:Kinga24 napisał/a:Nie wiem, czy dziewczyna wie, ale autorka na pewno tak. A to już bardzo dużo. Gdybym ja tak kiedyś wiedziała, to moje życie potoczyłoby się zupełnie inaczej (moja sytuacja nie była taka sama, żeby nie było, ale mówię o tym, jak kluczowa jest po prostu wiedza, a autorka ją już ma. Wiem natomiast, że nie każdy facet na jego miejscu powiedziałby autorce prawdę).
Zapytam jeszcze raz - a skąd pewność, że to wszystko prawda? Facet poinformował, że ma dziewczynę, na co uzyskał odpowiedź w sensie "i tak będę Cię kochać i zrobię dla Ciebie wszystko". Więc nagle odnowił kontakt. Posunęłabym się do stwierdzenia nawet, że w tym świeżym związku na razie nie ma seksu, a zobaczył możliwość go gdzie indziej, bo jest panna, która go kocha bardziej niż ktokolwiek na świecie. No, sorry, dziewczyny, ale z boku tak to wygląda. A nie jakaś wielka miłość.
A skąd pewność, że faktycznie nie ma żadnej innej, a to była podpucha, bo chciał wywołać zazdrość i przyznanie się, że ona coś do niego czuje? W obu tych przypadkach- chciał wywołać zazdrość, czy że jednak ma sumienie i powiedział jej o tym, że kogoś poznał, a potem nagle zaczął do niej wydzwaniać po wyznaniu- wychodzi tu na korzyść autorki. Nie musiał kłamać, by uzyskać od niej seks, bo autorka sama przyznała, że ten seks był od 7 lat, a przez ostatni rok często
Interesujące. W takim przypadku - manipulator pierwsza klasa. Faktycznie warto o takiego walczyć...
Kinga24 napisał/a:santapietruszka napisał/a:Zapytam jeszcze raz - a skąd pewność, że to wszystko prawda? Facet poinformował, że ma dziewczynę, na co uzyskał odpowiedź w sensie "i tak będę Cię kochać i zrobię dla Ciebie wszystko". Więc nagle odnowił kontakt. Posunęłabym się do stwierdzenia nawet, że w tym świeżym związku na razie nie ma seksu, a zobaczył możliwość go gdzie indziej, bo jest panna, która go kocha bardziej niż ktokolwiek na świecie. No, sorry, dziewczyny, ale z boku tak to wygląda. A nie jakaś wielka miłość.
A skąd pewność, że faktycznie nie ma żadnej innej, a to była podpucha, bo chciał wywołać zazdrość i przyznanie się, że ona coś do niego czuje? W obu tych przypadkach- chciał wywołać zazdrość, czy że jednak ma sumienie i powiedział jej o tym, że kogoś poznał, a potem nagle zaczął do niej wydzwaniać po wyznaniu- wychodzi tu na korzyść autorki. Nie musiał kłamać, by uzyskać od niej seks, bo autorka sama przyznała, że ten seks był od 7 lat, a przez ostatni rok często
Interesujące. W takim przypadku - manipulator pierwsza klasa. Faktycznie warto o takiego walczyć...
Myślę, że żadnej opcji nie można zakładać na 100 %. Powinna z nim pogadać, ale mieć się na baczności póki co
namazu napisał/a:Mnie cudze penisy nie interesuja, sprawnosc mojego owszem.
Nie napisałam nigdzie, że kobiety mają większy mózg, to Twoja opinia
W domniemanej inteligencji nie wylapujesz prostych metafor ani parafraz. 3 kierunek wskazany.
Ale tak, w moim przypadku jest inaczej, bo jestem leworęczna
a leworęczni mają większy mózg
poza tym mówię tu o przestrzeni spożytkowanej, mózg kobiet jest dużo bardziej skondensowany
Ale fakt, to stąd ta kobieca intuicja- trzeba było nas wynagrodzić za brak penisa
Nie da sie ukryc, skondensowany do poziomu konserwy.
To może teraz ja zagram - powiem ,zeby do mnie przyjechał i zobaczymy co będzie.....jeśli pójdzie ze mna do łóżka to znaczy że nie kocha tamtej . Nawet jak tylko przyjedzie to znaczy ,że nie kocha tamtej. Jak facet kocha nie pójdzie do łóżka z inna kobietą.
Kinga24 napisał/a:namazu napisał/a:Mnie cudze penisy nie interesuja, sprawnosc mojego owszem.
Nie napisałam nigdzie, że kobiety mają większy mózg, to Twoja opinia
W domniemanej inteligencji nie wylapujesz prostych metafor ani parafraz. 3 kierunek wskazany.
Ale tak, w moim przypadku jest inaczej, bo jestem leworęczna
a leworęczni mają większy mózg
poza tym mówię tu o przestrzeni spożytkowanej, mózg kobiet jest dużo bardziej skondensowany
Ale fakt, to stąd ta kobieca intuicja- trzeba było nas wynagrodzić za brak penisa
Nie da sie ukryc, skondensowany do poziomu konserwy.
lepsze to, niż duży jak paczka chipsów, a po otwarciu dużo pustego powietrza i niemiłe zaskoczenie ![]()
38 2017-09-03 00:29:52 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-09-03 00:32:30)
To może teraz ja zagram - powiem ,zeby do mnie przyjechał i zobaczymy co będzie.....jeśli pójdzie ze mna do łóżka to znaczy że nie kocha tamtej . Nawet jak tylko przyjedzie to znaczy ,że nie kocha tamtej. Jak facet kocha nie pójdzie do łóżka z inna kobietą.
Ha
Ha
Ha
Nie wnikam, czy kocha, czy nie kocha w opisanej sytuacji, różne są poglądy. Ale czy Ty aby na pewno masz ochotę robić z siebie śmiecia, który będzie czekał na nie wiadomo co? To, co zaproponowałaś, to nie jest żaden sprawdzian. To jest tylko dowód na to, ze masz ochotę utracić siebie...
miki888 napisał/a:To może teraz ja zagram - powiem ,zeby do mnie przyjechał i zobaczymy co będzie.....jeśli pójdzie ze mna do łóżka to znaczy że nie kocha tamtej . Nawet jak tylko przyjedzie to znaczy ,że nie kocha tamtej. Jak facet kocha nie pójdzie do łóżka z inna kobietą.
Ha
Ha
Ha
też nie masz penisa
To może teraz ja zagram - powiem ,zeby do mnie przyjechał i zobaczymy co będzie.....jeśli pójdzie ze mna do łóżka to znaczy że nie kocha tamtej . Nawet jak tylko przyjedzie to znaczy ,że nie kocha tamtej. Jak facet kocha nie pójdzie do łóżka z inna kobietą.
Dobra, plis, powiedz, że to żart, co napisałaś. Chciałabym w tym momencie wygłosić przemówienie w obronie kobiet- NAPRAWDĘ, NIE WSZYSTKIE BY TAK POMYŚLAŁY. To wyjątek, widocznie nawet braci nie ma
To może teraz ja zagram - powiem ,żeby do mnie przyjechał i zobaczymy co będzie.....jeśli pójdzie ze mną do łóżka to znaczy że nie kocha tamtej . Nawet jak tylko przyjedzie to znaczy ,że nie kocha tamtej. Jak facet kocha nie pójdzie do łóżka z inna kobietą.
Ha
Ha
Ha
Nie wnikam, czy kocha, czy nie kocha w opisanej sytuacji, różne są poglądy. Ale czy Ty aby na pewno masz ochotę robić z siebie śmiecia, który będzie czekał na nie wiadomo co? To, co zaproponowałaś, to nie jest żaden sprawdzian. To jest tylko dowód na to, ze masz ochotę utracić siebie...
To co mam teraz zrobić ?
lepsze to, niż duży jak paczka chipsów, a po otwarciu dużo pustego powietrza i niemiłe zaskoczenie
KInga, mam nadzieję (żartuje, mam to w dupie), że dojrzejesz społecznie w najbliższym czasie (i nie myslę o obrażaniu Ciebie...ale Nie chce mi się z Tobą gadać już)
Poza tym darze Cie sympatią (czysto katolicką bo reszta to szkoda gadać)
santapietruszka napisał/a:miki888 napisał/a:To może teraz ja zagram - powiem ,zeby do mnie przyjechał i zobaczymy co będzie.....jeśli pójdzie ze mna do łóżka to znaczy że nie kocha tamtej . Nawet jak tylko przyjedzie to znaczy ,że nie kocha tamtej. Jak facet kocha nie pójdzie do łóżka z inna kobietą.
Ha
Ha
Hateż nie masz penisa
No, nie mam. Ale powyższe i tak mnie rozwaliło. I widzę, że nawet moją przeciwniczkę w dyskusji również ![]()
A post edytowałam, żeby uszczegółowić. Pytanie, czy warto być tą, której akurat nie kocha?
]To może teraz ja zagram - powiem ,żeby do mnie przyjechał i zobaczymy co będzie.....jeśli pójdzie ze mną do łóżka to znaczy że nie kocha tamtej . Nawet jak tylko przyjedzie to znaczy ,że nie kocha tamtej. Jak facet kocha nie pójdzie do łóżka z inna kobietą.[/
Dobra, plis, powiedz, że to żart, co napisałaś. Chciałabym w tym momencie wygłosić przemówienie w obronie kobiet- NAPRAWDĘ, NIE WSZYSTKIE BY TAK POMYŚLAŁY. To wyjątek, widocznie nawet braci nie ma[/
FACET JAK KOCHA NIE PÓJDZIE DO ŁÓŻKA Z INNĄ KOBIETĄ , NAWET JAKBY STANĘŁA PRZED NIM MISS UNIVERSUM .POWTARZAM - JAK KOCHA !
]To może teraz ja zagram - powiem ,żeby do mnie przyjechał i zobaczymy co będzie.....jeśli pójdzie ze mną do łóżka to znaczy że nie kocha tamtej . Nawet jak tylko przyjedzie to znaczy ,że nie kocha tamtej. Jak facet kocha nie pójdzie do łóżka z inna kobietą.[/
Dobra, plis, powiedz, że to żart, co napisałaś. Chciałabym w tym momencie wygłosić przemówienie w obronie kobiet- NAPRAWDĘ, NIE WSZYSTKIE BY TAK POMYŚLAŁY. To wyjątek, widocznie nawet braci nie ma[/
FACET JAK KOCHA NIE PÓJDZIE DO ŁÓŻKA Z INNĄ KOBIETĄ , NAWET JAKBY STANĘŁA PRZED NIM MISS UNIVERSUM .POWTARZAM - JAK KOCHA !
Halo, pobudka ![]()
Generalnie wypisuję się z tego wątku, bo po tym capsie widzę, że trollujesz
Ale miło się gadało ![]()
No, nie mam. Ale powyższe i tak mnie rozwaliło. I widzę, że nawet moją przeciwniczkę w dyskusji również
A post edytowałam, żeby uszczegółowić. Pytanie, czy warto być tą, której akurat nie kocha?
To do miki888 być miało - głupio wyszło
hehe...
]To może teraz ja zagram - powiem ,żeby do mnie przyjechał i zobaczymy co będzie.....jeśli pójdzie ze mną do łóżka to znaczy że nie kocha tamtej . Nawet jak tylko przyjedzie to znaczy ,że nie kocha tamtej. Jak facet kocha nie pójdzie do łóżka z inna kobietą.[/
Dobra, plis, powiedz, że to żart, co napisałaś. Chciałabym w tym momencie wygłosić przemówienie w obronie kobiet- NAPRAWDĘ, NIE WSZYSTKIE BY TAK POMYŚLAŁY. To wyjątek, widocznie nawet braci nie ma[/
FACET JAK KOCHA NIE PÓJDZIE DO ŁÓŻKA Z INNĄ KOBIETĄ , NAWET JAKBY STANĘŁA PRZED NIM MISS UNIVERSUM .POWTARZAM - JAK KOCHA
Oczywiście,że nie zamierzam go sprawdzać w ten sposób ,ale powyższa opinia jest opinią znajomych mi facetów !
Ci sami znajomi faceci przelecieliby Ci jakby okazja sie natrafiła:)
Ci sami znajomi faceci przelecieliby Ci jakby okazja sie natrafiła:)
Nie sądzisz innych według siebie ? Nie wiesz,że zakochany jest jak ten , kto zgubił się w lesie - widzi tylko jedno drzewo
Nie karmcie trolla.
]Nie karmcie trolla.
Sam jesteś troll .
miki888 napisał/a:]To może teraz ja zagram - powiem ,żeby do mnie przyjechał i zobaczymy co będzie.....jeśli pójdzie ze mną do łóżka to znaczy że nie kocha tamtej . Nawet jak tylko przyjedzie to znaczy ,że nie kocha tamtej. Jak facet kocha nie pójdzie do łóżka z inna kobietą.[/
Dobra, plis, powiedz, że to żart, co napisałaś. Chciałabym w tym momencie wygłosić przemówienie w obronie kobiet- NAPRAWDĘ, NIE WSZYSTKIE BY TAK POMYŚLAŁY. To wyjątek, widocznie nawet braci nie ma[/
FACET JAK KOCHA NIE PÓJDZIE DO ŁÓŻKA Z INNĄ KOBIETĄ , NAWET JAKBY STANĘŁA PRZED NIM MISS UNIVERSUM .POWTARZAM - JAK KOCHA !
Halo, pobudka
Generalnie wypisuję się z tego wątku, bo po tym capsie widzę, że trollujesz
Ale miło się gadało
Tak, też czuję, że to troll jakiś. Przecież to nie zależy od miłości, ale od moralności. Ta Kaja, co skończyła w kanapie, też była kochana bardzo, wystarczy zobaczyć jej fb, ktoś podał link w komentarzu. Miłość, że hej, a gość zabił, a Ty myslisz, że zdradzić nie zdoła? Jak ma moralność, to nie, ale nie wiadomo, czy ma.
Namazu- ja jestem bardzo dojrzała, bo widzisz, to wcale nie zależy od wieku.
]To może teraz ja zagram - powiem ,żeby do mnie przyjechał i zobaczymy co będzie.....jeśli pójdzie ze mną do łóżka to znaczy że nie kocha tamtej . Nawet jak tylko przyjedzie to znaczy ,że nie kocha tamtej. Jak facet kocha nie pójdzie do łóżka z inna kobietą.[/
Dobra, plis, powiedz, że to żart, co napisałaś. Chciałabym w tym momencie wygłosić przemówienie w obronie kobiet- NAPRAWDĘ, NIE WSZYSTKIE BY TAK POMYŚLAŁY. To wyjątek, widocznie nawet braci nie ma[/
FACET JAK KOCHA NIE PÓJDZIE DO ŁÓŻKA Z INNĄ KOBIETĄ , NAWET JAKBY STANĘŁA PRZED NIM MISS UNIVERSUM .POWTARZAM - JAK KOCHA !
Halo, pobudka ![]()
Generalnie wypisuję się z tego wątku, bo po tym widzę, ż
Ale miło się gadało
[/
Tak, też czuję, że to troll jakiś. Przecież to nie zależy od miłości, ale od moralności. Ta Kaja, co skończyła w kanapie, też była kochana bardzo, wystarczy zobaczyć jej , ktoś podał link w komentarzu. Miłość, że hej, a gość zabił, a Ty myślisz, że zdradzić nie zdoła? Jak ma moralność, to nie, ale nie wiadomo, czy ma.
Namazu- ja jestem bardzo dojrzała, bo widzisz, to wcale nie zależy od wieku.
Co ty porównujesz - gościa chorego psychicznie i patologię ? Ja mówię o normalnych osobowościach i o normalnych facetach - że jak facet kocha kobietę nie sypia z inną .
Namazu- ja jestem bardzo dojrzała, bo widzisz, to wcale nie zależy od wieku.
Dobrze, że napisałaś. Obawiam się jednak, że naszą dojrzałość definiuje społeczeństwo a nie czubek nosa czy widzimisie skondensowanego mózgu z umiejętnością leworęcznego obsłużenia mężczyzny.
Miki, podałam mocny przykład, żeby lepiej to dotarło. Znam mężczyzn, którzy kochają, więc nie zdradzają, a znam takich, którzy kochają, a zdradzają. Jak mówię, wszystko zależy od moralności, którą się albo ma, albo nie ma. I niezależnie, czy jest się facetem, czy kobietą.
Kinga24 napisał/a:Namazu- ja jestem bardzo dojrzała, bo widzisz, to wcale nie zależy od wieku.
Dobrze, że napisałaś. Obawiam się jednak, że naszą dojrzałość definiuje społeczeństwo a nie czubek nosa czy widzimisie skondensowanego mózgu z umiejętnością leworęcznego obsłużenia mężczyzny.
sama się definiuję. Społeczeństwo wyłapie i zniszczy wszelkie przejawy indywidualności i samodzielnego myślenia. Dlatego nie można myśleć społecznie, podporządkować się, tak jak i liczyć na ich akceptację naszej dojrzałości.
PS. Nikogo nie obsługuję, jak i wiele kobiet też nie, dlatego wielu facetów w akcie desperacji staje się leworeczna, gdy w końcu prawa ręka się męczy. Tak jak i jeszcze nie urodził się taki, co by mnie skłonił do chodzenia w szpilkach, więc, jak widać, nie każda kobieta jest tak stereotypowa, jak Ci się wydaje ![]()
Blef z dziewczyną abyś się obudziła i powiedziała co czujesz.
Facet nawet jak kocha to i tak może pójść na seks z inną.
=Gary]Blef z dziewczyną abyś się obudziła i powiedziała co czujesz.
Facet nawet jak kocha to i tak może pójść na seks z inną.[/
A nie sądzisz,że teraz on powinien się do mnie odezwać ? Już wie ,co do niego czuję, więc dlaczego milczy , powinien już być u mnie i rzucić mi się w ramiona oraz natychmiast zerwać z tamtą a już na pewno powinien przyjechać do mnie i ze mną porozmawiać ( mieszkamy w tym samym mieście )
=Gary]Blef z dziewczyną abyś się obudziła i powiedziała co czujesz.
Facet nawet jak kocha to i tak może pójść na seks z inną.[/
A nie sądzisz,że teraz on powinien się do mnie odezwać ? Już wie ,co do niego czuję, więc dlaczego milczy , powinien już być u mnie i rzucić mi się w ramiona oraz natychmiast zerwać z tamtą a już na pewno powinien przyjechać do mnie i ze mną porozmawiać ( mieszkamy w tym samym mieście )
Z ciekawosci zapytam,ile masz lat?
Faceci troszke inaczej mysla i dzialaja niz Ci sie wydaje. Zawiesilas sie na jednym temacie i cala reszta do Ciebie nie dociera.
Moim zdaniem gosc zostawil sobie otwarta furtke. Z ta nowa dziewczyna sprobuje zwiazku,jak mu nie wyjdzie to wroci do Ciebie a Ty przyjmiesz go chetna i w koronkach. Jak mozna az tak siebie nie szanowac? To sie w mojej glowie nie miesci.
Teraz facet wie ze jak bedzie chcial pobzykac to zawsze jest chetna naiwna. Ale na zwiazek z nim bym nie liczyla,po tym co mu napisalas raczej Cie nie szanuje. A jesli z nim rozmawiasz tak jak z nami tu na forum to tego szacunku nie ma na pewno.
Moja rada:ogarnij sie dziewczyno i dorosnij bo poki co jestes na poziomie gimnazjalistki...
59 2017-09-03 11:11:11 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-09-03 11:12:55)
=Gary]Blef z dziewczyną abyś się obudziła i powiedziała co czujesz.
Facet nawet jak kocha to i tak może pójść na seks z inną.A nie sądzisz,że teraz on powinien się do mnie odezwać ? Już wie ,co do niego czuję, więc dlaczego milczy , powinien już być u mnie i rzucić mi się w ramiona oraz natychmiast zerwać z tamtą a już na pewno powinien przyjechać do mnie i ze mną porozmawiać ( mieszkamy w tym samym mieście )
Nie wiem. Może tak, może nie, może zależy mu na dodatkowym seksie. Spotkaj się z nim i zobaczysz co będzie dalej. Jeśli trzyma Cię tak na dystans, to możesz mu napisać ewentualnie "Kocham Cię, ale trzymasz mnie na dystans, mimo to jak będizesz w moim mieście to się skontaktuj, a tymczasem ja postaram się nie narzucać...".
Ty zaś nie pielęgnuj już tej miłości/zakochania/zauroczenia. Miałaś czas na wyznania jak byliście razem, milczałaś, zawaliłaś, drogi się rozeszły. Nic więcej nie zrobisz ponad to, że wyjawiłaś mu uczucia.
Pocierp sobie trzy miesiące i potem zacznij szukać nowego chłopaka.
Opolanka może mieć rację -- poznał nową dziewczynę, nie jest to miłość życia, może się to rozpaść. Zostawił sobie Ciebie na wszelki wypadek gdyby mu nie wyszło, i/lub jako fajny seks na boku.
Ci sami znajomi faceci przelecieliby Ci jakby okazja sie natrafiła:)
Nie sądzisz innych według siebie ? Nie wiesz,że zakochany jest jak ten , kto zgubił się w lesie - widzi tylko jedno drzewo
To chyba zakochany lesniczy w Bieszczadach.
No sadze po sobie, ale osobniki posiadajace penisa sa naprawde takie same.
=Gary]Blef z dziewczyną abyś się obudziła i powiedziała co czujesz.
Facet nawet jak kocha to i tak może pójść na seks z inną.[
A nie sądzisz,że teraz on powinien się do mnie odezwać ? Już wie ,co do niego czuję, więc dlaczego milczy , powinien już być u mnie i rzucić mi się w ramiona oraz natychmiast zerwać z tamtą a już na pewno powinien przyjechać do mnie i ze mną porozmawiać ( mieszkamy w tym samym mieście )[
Nie wiem. Może tak, może nie, może zależy mu na dodatkowym seksie. Spotkaj się z nim i zobaczysz co będzie dalej. Jeśli trzyma Cię tak na dystans, to możesz mu napisać ewentualnie "Kocham Cię, ale trzymasz mnie na dystans, mimo to jak będizesz w moim mieście to się skontaktuj, a tymczasem ja postaram się nie narzucać...".
Ty zaś nie pielęgnuj już tej miłości/zakochania/zauroczenia. Miałaś czas na wyznania jak byliście razem, milczałaś, zawaliłaś, drogi się rozeszły. Nic więcej nie zrobisz ponad to, że wyjawiłaś mu uczucia.
Pocierp sobie trzy miesiące i potem zacznij szukać nowego chłopaka.
Opolanka może mieć rację -- poznał nową dziewczynę, nie jest to miłość życia, może się to rozpaść. Zostawił sobie Ciebie na wszelki wypadek gdyby mu nie wyszło, i/lub jako fajny seks na boku.
Dzięki Namazu za wskazówki .....uwielbiam go , tęsknię za nim , myślę ,że byłabym w stanie zaakceptować inny układ,żeby się z nim spotykać...Inny chłopak ? hmmmmm od 7 lat nikt mnie tak nie ''kręci''jak on. (dosłownie i w przenośni ), nie ma takiego drugiego , uwielbiam go , co mam zrobić , nie potrafię nad tym zapanować....
Dobrze zrozumialam? Bylabys w stanie zaakceptowac uklad w ktorym spotykacie sie na seks gdy on ma dziewczyne? Bo Cie kreci?
]Dobrze zrozumiałam? Byłabys w stanie zaakceptować układ w którym spotykacie się na seks gdy on ma dziewczynę? Bo Cie kreci?[/
''Kręci '' w sensie - fascynuje . Przez 7 lat nie spotkałam faceta, który zrobiłby na mnie podobne wrażenie i nie tylko chodzi tu o seks. Tak, byłabym w stanie zaakceptować.
Dobrze zrozumiałam? Byłabyś w stanie zaakceptować układ w którym spotykacie się na seks gdy on ma dziewczynę? Bo Cie kreci?
''Kręci '' w sensie - fascynuje . Przez 7 lat nie spotkałam faceta, który zrobiłby na mnie podobne wrażenie i nie tylko chodzi tu o seks. Tak, byłabym w stanie zaakceptować.A dziewczyna to jeszcze nie żona.
To ja juz nic nie powiem. Nie szanuje i nie toleruje kobiet ktore z pelna swiadomoscia wchrzaniaja sie w zwiazek...
Powodzenia