Mam 25 lat, dda i bulimie.
Jestem od kilku miesięcy w związku. Nie wiem czy to miłość, zależy mi na nim. Często mam tak, że jak jesteśmy razem to mam ochotę mu wykrzyczeć, że ma się wynosić. A wieczorami jak j mi np napisze, że wróci później to płacze, obwiniam siebie, że jestem brzydka i dlatego nie chce ze mną spędzić czasu.
Nie czuje się na codzień kochana , jest mi dobrze tylko wtedy kiedy jestem przytulona do niego. Nie znosze swojego ciała , wyglądu, zastanawiam się dlaczego jest ze mną. Lubię seks, ale nigdy nie miałam orgazmu. Brakuje mi poczucia tego, że ktoś mnie kocha. Chodziłam do psychologa , tabletki , terapia, nie ma poprawy. Na codzień pracuje , żyje normalnie , a codziennie jak nikt nie widzi to płacze.
A czy myslalas moze o jakims sporcie? Teraz robi sie cieplo wiec mize rower czy bieganie? Nie tylko poprawi humor ale tez i cialo. Brzmi moze glupio i banalnie ale na prawde moze sprawic cuda. Juz samo przebywanie na zewnatrz pomaga.
Jak długo uczestniczyłaś w terapii ? Jesteś pod opieką lekarza ? A leki ? Leczenie wymaga czasu, kilku lat na pewno, to nie jest grypa...
Sport i aktywność mogą faktycznie sprawić, że zaczniesz akceptować siebie i dają pozytywnego kopa, ale przyczyny Twojego stanu zdrowia nie zlikwidują.