Historia prawdziwa i sprzed lat. Moja znajoma zostawiła swojego chłopaka, który był w niej zakochany na zabój i zrobiłby dla niej wszystko. Byli parą od kilku lat. Zostawiła go dla innego faceta poznanego na studiach. Z tym nowym sielanka trwała tylko rok gdyż po upływie roku ona zaszła w ciążę. W tym momencie zaczęły się problemy. Facet ją zostawił gdyż nie chciał mieć z nią dziecka. Jemu chodziło tylko o relację opartą na seksie jak się później okazało. Dziecko pokrzyżowało jego plany. Ona została więc sama już na samym.początku ciąży. Gdy jej były partner się o tym dowiedział, ku zdziwieniu rodziny i znajomych, zaproponował jej, że może się z nią związać mimo tego, że ona urodzi dziecko, którego nie jest on ojcem. On jej wybaczył zdradę i przyjął ją z powrotem. Pytałem się wspólnych znajomych jak to możliwe, że do tego doszło. Odpowiedzieli , że on ją bardzo kochał. Kochał ją nawet wtedy gdy ona z nim zerwała. To jest tak niesamowite, że aż trudno w to uwierzyć. Przyznaję że ja nigdy nie byłbym zdolny do takiego poświęcenia w sytuacji gdyby partnerka wcześniej że mną zerwała.
Pytanie do pań. Czy gdybyście znalazły się w takiej sytuacji jak ona, wrociłybyście do swojego poprzedniego partnera?
Pytanie do panów. Czy będąc na jego miejscu, postąpilibyście w podobny sposób?
Oni wzięli ślub i wyjechali z mojego miasta. Żyją szczęśliwie.
Skoro są szczęśliwi to po co drążysz
Wyluzuj. Nie miałem złych intencji. Po prostu sądziłem, że ten temat może być interesujący. No cóż. Myliłem się, ale jest ok.
Skoro są szczęśliwi to po co drążysz
Pytanie do pań. Czy gdybyście znalazły się w takiej sytuacji jak ona, wrociłybyście do swojego poprzedniego partnera?
Tak zupełnie szczerze, to nie widzę się w takiej sytuacji, ale znam trochę życie i wiem, że sytuacja potrafi zmienić priorytety.
Jeżeli on tak bardzo był w niej zakochany, że pomimo tego, co się zdarzyło, woli być z nią niż bez niej, to nie nam to oceniać. Ważne, że wszystko im się poukładało i - jak napisałeś - są szczęsliwi. Nie jest przy tym wykluczone, że ona dojrzała, może nawet zobaczyła w nim kogoś absolutnie wyjątkowego, skoro potrafił stanąć "ponad". Bardzo możliwe, że jego miłość jest dziś szczerze odwzajemniona.
Domyślam się, że zaraz odezwą się głosy, że w życiu, że widzi w nim tylko bankomat etc., ale jeśli rzeczywiście nikt nie czuje się krzywdzony, to - tu powtórzę - nie nam to oceniać.
Na jej miejscu obawiałabym się tylko, że jeśli kiedyś dopadnie ich potężny kryzys, a tego nigdy nie można wykluczyć, to przeszłość może ponownie dojść do głosu. Tak działa nasza psychika, że w przypływie wzajemnej złości czy rozżalenia, nader często wyciąga się najcięższe działa.
5 2026-07-20 00:39:50 Ostatnio edytowany przez Solaris (2026-07-20 01:02:10)
Mnie to nie dziwi, są różne sytuacje i różni ludzie. Łatwo zza ekranu pisać frajer itp. bo u większości ludzi wygrałoby urażone ego i duma, ale życie nie jest czarno-białe i rzadko bywa proste. Czasem różne potknięcia i upadki mocno zmieniają człowieka. Może teraz są szczęśliwsi niż ci, co nigdy nie zgrzeszyli;)
Grunt, że im jest dobrze i niech tak zostanie.
Lotus powinien pytanie do kobiet zadać raczej takie, czy przyjęłyby niewiernego faceta z powrotem na łono rodziny. Bo w tej formie to w sumie nad czym się zastanawiać? Dla niej powrót w tamtym momencie był ratunkiem i ogromnym komfortem. Bo przyjął ją z otwartymi ramionami i jeszcze zgodził się wychowywać nie swoje dziecko. Z ewolucyjnego punktu widzenia taki facet to skarb:) więc z tego powodu pewnie większość by wróciła bo czemu nie?:)
Także panowie mają trudne pytanie, panie żadne xd
Po pierwsze bezjajeczność mężczyzn bije rekordy a tym samym przeróżnej maści świństwa uchodzą kobietom płazem. A po drugie kobiety są w stanie znieść wiele, nawet chłopa, który jest z rozsadku, a którego normalnie by nie brały pod uwagę, żeby swojemu dziecku zapewnić dobre życie. Dodaj dwa do dwóch. Oby nie obudził się bohater tego tematu z ręką w nocniku i kolejnym porożem na głowie.
Ja bym nie mogła wrócić do kogoś kto mnie zdradził, no,ale ludzie są różni
Historia prawdziwa i sprzed lat. Moja znajoma zostawiła swojego chłopaka, który był w niej zakochany na zabój i zrobiłby dla niej wszystko. Byli parą od kilku lat. Zostawiła go dla innego faceta poznanego na studiach. Z tym nowym sielanka trwała tylko rok gdyż po upływie roku ona zaszła w ciążę. W tym momencie zaczęły się problemy. Facet ją zostawił gdyż nie chciał mieć z nią dziecka. Jemu chodziło tylko o relację opartą na seksie jak się później okazało. Dziecko pokrzyżowało jego plany. Ona została więc sama już na samym.początku ciąży. Gdy jej były partner się o tym dowiedział, ku zdziwieniu rodziny i znajomych, zaproponował jej, że może się z nią związać mimo tego, że ona urodzi dziecko, którego nie jest on ojcem. On jej wybaczył zdradę i przyjął ją z powrotem. Pytałem się wspólnych znajomych jak to możliwe, że do tego doszło. Odpowiedzieli , że on ją bardzo kochał. Kochał ją nawet wtedy gdy ona z nim zerwała. To jest tak niesamowite, że aż trudno w to uwierzyć. Przyznaję że ja nigdy nie byłbym zdolny do takiego poświęcenia w sytuacji gdyby partnerka wcześniej że mną zerwała.
Pytanie do pań. Czy gdybyście znalazły się w takiej sytuacji jak ona, wrociłybyście do swojego poprzedniego partnera?
Pytanie do panów. Czy będąc na jego miejscu, postąpilibyście w podobny sposób?
Oni wzięli ślub i wyjechali z mojego miasta. Żyją szczęśliwie.
Ta treść kupy się nie trzymie:
"znajoma zostawiła swojego chłopaka" vs "On jej wybaczył zdradę" - odeszła do innego czy zdradziła ? powinieneś znać różnicę !
"wyjechali z mojego miasta. Żyją szczęśliwie" - śmiałe założenie, moim zdaniem żyją jak inni, czyli wzloty i upadki
Pomijając te różnice w stanie faktycznym, mające zasadniczy wpływ na odpowiedz, moim zdaniem wyjątkowej kobiecie można i zdradę wybaczyć. Zapomnieć się jednak nie da.
Poza tym, autorze, wychowywanie nie swojego dziecka nie różni się niczym od wychowywania własnego. Ważna jest więź uczuciowa między rodzicem a dzieckiem.
Więzy krwi ? nawet w mafii nie są regułą.
9 2026-07-27 18:06:27 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-07-27 18:07:28)
"znajoma zostawiła swojego chłopaka" vs "On jej wybaczył zdradę" - odeszła do innego czy zdradziła ? powinieneś znać różnicę !
W sumie słuszna uwaga. Jeśli najpierw odeszła, bo zauroczyła się innym mężczyną, to zachowała się uczciwie.
Potem zaś to nie ona usiłowała wrócić, ale otrzymała propozycję, z której po prostu skorzystała. On z kolei złożył ją uznając, że woli żyć na takich zasadach z nią niż bez niej i też miał do tego prawo.
Pytanie do pań. Czy gdybyście znalazły się w takiej sytuacji jak ona, wrociłybyście do swojego poprzedniego partnera?
Pytanie do panów. Czy będąc na jego miejscu, postąpilibyście w podobny sposób?
Oni wzięli ślub i wyjechali z mojego miasta. Żyją szczęśliwie.
Koleżanka najwyraźniej za dużego wyboru nie miała, skoro wróciła do byłego. Żal mi tego chłopaka trochę.
Chociaż sprawdziło się tu to, co o zakochanym mężczyznach się mówi, że mogą góry przenosić.