Czy mezczyzni maja odpowiedniki kobiecych shittestow?
Jesli tak, to jakie?
Moze bylam kiedys sprawdzana i nawet nie zdawalam sobie z tego sprawy. Jakby cos, mysle ze warto zapamietac na przyszlosc xD
1 2020-12-31 02:25:14 Ostatnio edytowany przez blueangel (2020-12-31 02:26:47)
2 2020-12-31 02:53:01 Ostatnio edytowany przez Verdnal (2020-12-31 02:55:08)
Oczywiście, że my też testujemy, najcześciej, żeby sprawdzić jak nasze wyobrażenia o potencjalnej partnerce pokrywają się z rzeczywistością.
Takie testy to naturalny odruch. Mogę podać jakieś przykłady, które zaobserwowałem u siebie (dobrze, że jesteśmy anonimowi hah):
a) wspólne oglądanie filmów w celu sprawdzenia poczucia humoru + czy śmieszy nas to samo;
b) sprawdzanie czy potencjalna partnerka jest w większości przypadków samodzielna (również w prostych sprawach, którymi zajmują się zazwyczaj mężczyźni) i nie będzie nam wiecznie zawracała głowy;
c) sprawdzanie podejścia partnerki do pasji faceta (czy nie krytykuje ich, uważa za głupie, bezsensowne itp.).
Verdnal jednak trzeba odróżnić shittesty od zwykłego poznawania się. ![]()
U kobiet to zjawisko występuje częściej, bo jednak konwenanse stawiają ją w korzystniejszej sytuacji. To facet powinien wyjść z inicjatywą i spotyka się jakimś tam przyjęciem przez jego wybrankę, która a to nie będąc pewna siebie, czy jego - stosuje właśnie tego typu tricki.
Kiedy faceci stosują shittesty? Wtedy, gdy sytuacja się odwraca. Gdy sami nie są pewni siebie i nie są pewni zachowania kobiety, coś tam podejrzewają. Takim częstym shitestem jest pytanie o przeszłość kobiety, czyli ilu miałaś przede mną.
Musiałam wygooglać co to shit testy i przyznam że dalej mam mgliste pojęcie
Wystarczy wpisać w google "męskie shittesty" i wyskakują informacje np. z forum bracia samcy
-skarbie, mam ochotę teraz sobie odpocząć i pograć, przygotuj sama obiad
-patrz jaki on zakochany, trzyma swojej kobiecie torebkę już pół godziny, takich mężczyzn świat potrzebuje
-pytając mniej lub bardziej wprost o liczbę partnerów seksualnych
-zapłacenie za drobną rzecz bo np nie masz gotówki
-wizja lokalna (czy nie ma pierdzielnika w pokoju/mieszkaniu)
-czy ma pracę (lub sobie dorabia jak ma studia dzienne)
-czy umie gotować
-czy wychodzi poza schemat wino i netflix
Smutne działania dla smutnych, zakompleksionych ludzi (mam na myśli i kobety i mężczyzn tego pokroju) bez umiejętności komunikacyjnych
6 2020-12-31 10:11:52 Ostatnio edytowany przez jjbp (2020-12-31 10:25:53)
-patrz jaki on zakochany, trzyma swojej kobiecie torebkę już pół godziny, takich mężczyzn świat potrzebuje
A co ma na celu to pytanie? Bo ja bym odpowiedziała "miło że jej przytrzymał jak ma zajęte ręce" albo jakimś żartem typu "czyżbyś chciał sobie potrzymać moją?". Czego to o mnie dowodzi? ![]()
-wizja lokalna (czy nie ma pierdzielnika w pokoju/mieszkaniu)
-czy ma pracę (lub sobie dorabia jak ma studia dzienne)
-czy umie gotować
A to się zalicza do shit testów? Bo dla mnie to całkiem normalna obserwacja drugiej osoby. Jeśli jestem super pedantką to rozumiem, że po zobaczeniu burdelu nie z tej ziemii może mi się to nie spodobać. Albo jak facet od 3 lat bezrobotny i nic nie szuka to może mi się nasunąć że wraz z momentem wejścia ze mną w związek nie stanie się pracowity jak mrowka. A jak widzę że nie umie sobie uprać skarpetek i żywi się kanapkami ze stacji benzynowej to może mi się zapalić lampka czy po wspólnym zamieszkaniu nie spadnie wszystko na mnie.
To są dośc normalne rzeczy które ja osobiście bym miała na uwadze w fazie randkowania
Smutne działania dla smutnych, zakompleksionych ludzi (mam na myśli i kobety i mężczyzn tego pokroju) bez umiejętności komunikacyjnych
Niekoniecznie to brak umiejętności komunikacyjnych. Pewnych potrzeb i zachowań, nie można przedstawić wprost. W zwykłej mowie jest potrzeba stosowania eufemizmów, a co dopiero w zachowaniu.
A czym roznia sie shittesty od zwyklego sprawdzania czy jest nam po drodze w kwestii wartosc, stylu zycia, czy jestesmy na podobym etapie zycia? ![]()
9 2020-12-31 10:33:45 Ostatnio edytowany przez jjbp (2020-12-31 10:35:25)
A czym roznia sie shittesty od zwyklego sprawdzania czy jest nam po drodze w kwestii wartosc, stylu zycia, czy jestesmy na podobym etapie zycia?
No właśnie z mojego krótkiego researchu wywnioskowałam, że shit testy to takie podchody zamiast wyłożenia kawy na ławę. Typu zamiast spytać się "czy planujesz w przyszłości mieć dzieci?" to będę kwiczeć nad każdym bobasem jaki on słodki i czekać aż partner zareaguje podobnie, na podstawie czego będę mogła sobie wysnuć teorię że tak, facet chce mieć dzieci. Tak ja to zrozumiałam, natomiast po tych przykładach z posiadaniem pracy i przywiązywaniem wagi do porządku to już nie wiem
Pronome napisał/a:A czym roznia sie shittesty od zwyklego sprawdzania czy jest nam po drodze w kwestii wartosc, stylu zycia, czy jestesmy na podobym etapie zycia?
No właśnie z mojego krótkiego researchu wywnioskowałam, że shit testy to takie podchody zamiast wyłożenia kawy na ławę. Typu zamiast spytać się "czy planujesz w przyszłości mieć dzieci?" to będę kwiczeć nad każdym bobasem jaki on słodki i czekać aż partner zareaguje podobnie, na podstawie czego będę mogła sobie wysnuć teorię że tak, facet chce mieć dzieci. Tak ja to zrozumiałam, natomiast po tych przykładach z posiadaniem pracy i przywiązywaniem wagi do porządku to już nie wiem
Ahahahaha, zabawne
Jednak swiadczyloby to o malej pewnosci siebie, skoro boimi sie zapytac wprost o rzeczy podstawowe. Jesli chodzi o podejscie do porzadku, pracy to chyba mozna wywnioskowac to po stylu zycia i zwykla obserwacja.
11 2020-12-31 11:20:03 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-12-31 11:20:49)
Oczywiście, że my też testujemy, najcześciej, żeby sprawdzić jak nasze wyobrażenia o potencjalnej partnerce pokrywają się z rzeczywistością.
Takie testy to naturalny odruch. Mogę podać jakieś przykłady, które zaobserwowałem u siebie (dobrze, że jesteśmy anonimowi hah):a) wspólne oglądanie filmów w celu sprawdzenia poczucia humoru + czy śmieszy nas to samo;
b) sprawdzanie czy potencjalna partnerka jest w większości przypadków samodzielna (również w prostych sprawach, którymi zajmują się zazwyczaj mężczyźni) i nie będzie nam wiecznie zawracała głowy;
c) sprawdzanie podejścia partnerki do pasji faceta (czy nie krytykuje ich, uważa za głupie, bezsensowne itp.).
No, nie powiedziałbym, że to są jakieś shittesty..Wręcz przeciwnie, zwyczajne poznawanie się, nic więcej..
Sam sens przeprowadzania takiego "shittestu" znaczy dla mnie tyle, co jego pierwszy człon...Mało jest rzeczy, które doprowadzają mnie do białej gorączki, ale wszelkie podchody, gierki, manipulacje i techniki push & pull to najlepsza droga, aby powiedzieć komuś " do widzenia!"
Zgadzam się z bagiennikiem, gdyby jakoś wydało się że facet z którym się spotykam mi robi jakieś dziwne psychotesty potajemnie to by mi wszystko od razu opadło. Niech jeszcze detektywa do kompletu wynajmie żeby podkręcić czerwony kolor wyjącej syreny alarmowej ![]()
13 2020-12-31 12:08:27 Ostatnio edytowany przez Magnolia88 (2020-12-31 12:09:46)
Mnie facet na spotkaniu zapytał (wszystko na jednym):
- czy jestem prosto po pracy? (spotkaliśmy się o 20, a on jest pracoholikiem więc pewnie badał czy ja również)
- czy kupiłabym kanapkę za 50 zł?
- czy chciałabym być w przyszłości dyrektorem/prezesem?
- na którym piętrze mieszkam? (do dziś zastanawiam się, jaką wartość informacyjną ma to pytanie, może czy mam penthouse na dachu apartamentowca?;) )
To jeszcze normalne poznawanie się czy już shittesty? (bo pytania czy mam samochód, prawo jazdy, mieszkanie, ile metrów - od tego samego gościa - to już "kawa na ławę")
Mnie facet na spotkaniu zapytał (wszystko na jednym):
- czy jestem prosto po pracy? (spotkaliśmy się o 20, a on jest pracoholikiem więc pewnie badał czy ja również)
- czy kupiłabym kanapkę za 50 zł?
- czy chciałabym być w przyszłości dyrektorem/prezesem?
- na którym piętrze mieszkam? (do dziś zastanawiam się, jaką wartość informacyjną ma to pytanie, może czy mam penthouse na dachu apartamentowca?;) )To jeszcze normalne poznawanie się czy już shittesty? (bo pytania czy mam samochód, prawo jazdy, mieszkanie, ile metrów - od tego samego gościa - to już "kawa na ławę")
Ahahahhaha
Mega zabawne.
Czytajac miedzy wierszami chyba badal, czy wepniesz mu sie jak kwiatek w korzuch do jego pieknego zycia ![]()
Myślę że mógł szukać osób których mieszkanie może potem okraść
Tak to troche wygląda haha
16 2020-12-31 12:20:19 Ostatnio edytowany przez Magnolia88 (2020-12-31 12:28:14)
Magnolia88 napisał/a:Mnie facet na spotkaniu zapytał (wszystko na jednym):
- czy jestem prosto po pracy? (spotkaliśmy się o 20, a on jest pracoholikiem więc pewnie badał czy ja również)
- czy kupiłabym kanapkę za 50 zł?
- czy chciałabym być w przyszłości dyrektorem/prezesem?
- na którym piętrze mieszkam? (do dziś zastanawiam się, jaką wartość informacyjną ma to pytanie, może czy mam penthouse na dachu apartamentowca?;) )To jeszcze normalne poznawanie się czy już shittesty? (bo pytania czy mam samochód, prawo jazdy, mieszkanie, ile metrów - od tego samego gościa - to już "kawa na ławę")
Ahahahhaha
Mega zabawne.
Czytajac miedzy wierszami chyba badal, czy wepniesz mu sie jak kwiatek w korzuch do jego pieknego zycia
Nie zrozumcie mnie źle ale myślałam, że facet 35 lat, 1,7 m rudy i z zakolami będzie nadrabiał charakterem (dobry, opiekuńczy, miły - bo takich cech szukam, dość już miałam przystojniaków z przerośniętym ego) a tu taka porażka...
17 2020-12-31 12:34:14 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2020-12-31 12:34:48)
Nie wiem, co jest złego w byciu rudym z zakolami mając 1,7 m..No ale może sprawiał wrażenie takiego nietypowego...Rudy to u nas nie jest powszechny kolor włosów..Ale takie pytania wyglądają nieco zabawnie..
Nie wiem, co jest złego w byciu rudym z zakolami mając 1,7 m..
Absolutnie nic złego, jeśli jest dobrym, opiekuńczym, uczciwym człowiekiem, i z taką nadzieją się z nim spotkałam ![]()
Z tym piętrem, to mógł badać sytuacje materialną - często im niżej mieszkanie, tym taniej. Jak oglądałam mieszkania u developera, to miedzy 1 a 6 piętrem (w przypadku takiego samego mieszkania) było kilkadziesiąt tysięcy różnicy. Myślę, ze facet wiedział co robi ![]()
Z tym piętrem, to mógł badać sytuacje materialną - często im niżej mieszkanie, tym taniej. Jak oglądałam mieszkania u developera, to miedzy 1 a 6 piętrem (w przypadku takiego samego mieszkania) było kilkadziesiąt tysięcy różnicy. Myślę, ze facet wiedział co robi
Kurczę, i pomyśleć, że piętro jest dla niektórych jednym z czynników stworzenia szczęśliwego związku... żyjemy w smutnych czasach. (Właśnie dlatego utworzyłam inny topic "Materializm na portalach randkowych" żeby o tym pogadać)
Kurczę, i pomyśleć, że piętro jest dla niektórych jednym z czynników stworzenia szczęśliwego związku... żyjemy w smutnych czasach.
Na samej chemii, czy wysokim mniemaniu o sobie, też trudno zbudować udany związek. ![]()
Jasne, że tak. Ja mialam sytuację, gdzie facet powiedział mi coś dziwnego, ja się do tego odniosłam po czym stwierdził "powiedziałem ci tak, bo byłem ciekaw co ty na to". Dodam, ze to co powiedział nie było prawdą. Dla mnie to było żenujące, szybko zakonczylam tę randkę.
23 2020-12-31 14:53:17 Ostatnio edytowany przez blueangel (2020-12-31 14:54:08)
Jasne, że tak. Ja mialam sytuację, gdzie facet powiedział mi coś dziwnego, ja się do tego odniosłam po czym stwierdził "powiedziałem ci tak, bo byłem ciekaw co ty na to". Dodam, ze to co powiedział nie było prawdą. Dla mnie to było żenujące, szybko zakonczylam tę randkę.
doskonale cie rozumiem. ja wczoraj uslyszalam cos (nie wiem czy serio czy shittest i juz nie ma to dla mnie zadnego znaczenia), ze mimo, ze krecimy juz troche, moje zainteresowanie spadlo do dwucyfrowej liczby na minusie....
A co to było takiego blueangel? Jeśli można spytać, z ciekawości ![]()