Witajcie, piszę bo trochę nie umiem sobie z tym poradzić a jestem strasznie zły na siebie. Za swoją głupotę. Właśnie zakończyłem związek prawie roczny z dziewczyną, z reguły staram się aby nie robić dramatów i kończyć w zgodzie. Więc od początku. Na studiach poznałem dziewczynę , była dość specyficzna (stajnie konie , jakieś koleżanki nic więcej ), ale nie dostępna , nie zwracała na mnie uwagi. W pewnym momencie odpuściłem, po skończeniu studiów zaczęliśmy się spotykać było wszystko super. Dopóki nie zaczęliśmy być razem ze sobą. Od początku traktowała mnie jakbym nic dla niej nie znaczył, tłumacząc się że potrzebuje czasu , przekonać się do mnie itp. Bardzo mi na niej zależało, dlatego na to się godziłem. Ale co to za związek , wszystkie spotkania wychodziły z mojej inicjatywy, były ok ale , na odp sms czekałem czasami 2 dni, ja rozumiem można być zapracowanym ale jak się wraca do domu choćby o 20 to 30sec na odpisanie to nic strasznego. Podobne sytuacje zdarzały się przez cały czas. Skończyło się tam , że zerwała twierdząc, że była ze mną bo mnie lubiła i myślała że się zakocha ale się nie udało i koniec. Zero głębszej rozmowy, olała mnie totalnie. Zablokowała na facebooku , chcąc to wyjaśnić pisząc krótką wiadomość dlaczego ? Nic nie odpisała. Czuje się oszukany i głupi , ślepy jestem strasznie. Ale nie rozumiem jak można tak traktować drugiego człowieka. Przepraszam za ewentualne błędy ortograficzne i stylistyczne ale to jest świeżę i muszę się jakoś ogarnąć.
Nie dramatyzuj. Od samego początku startowałeś z pozycji żebraka do ręki tej księżniczki, co więcej, z tego co piszesz ma ona z tą bajkową bardzo wiele wspólnego, a żeby było śmieszniej, zakończyło się to wszystko identycznie.
Nigdy więcej nie rób z siebie żebraka, to nie będziesz się męczyć się księżniczkami.
" Bardzo mi na niej zależało, dlatego na to się godziłem"
tu popełniłeś zasadniczy błąd ![]()
Daj sobie z nią spokój.tez olej.Nie pozwalaj się tak traktować.bo tylko cierpisz.
Kompletnie nie ma sensu sobie głowy zaprzątać taką osobą. Trzeba było po prostu przestać pisać i spotykać się. Zobaczył byś że nawet uwagi by nie zwróciła na to że zniknąłeś z jej życia.
Znajdziesz sobie taką która bedzie cie szanować. Głowa do góry... to tylko kwestia czasu.
Witajcie, piszę bo trochę nie umiem sobie z tym poradzić a jestem strasznie zły na siebie. Za swoją głupotę. Właśnie zakończyłem związek prawie roczny z dziewczyną, z reguły staram się aby nie robić dramatów i kończyć w zgodzie. Więc od początku. Na studiach poznałem dziewczynę , była dość specyficzna (stajnie konie , jakieś koleżanki nic więcej ), ale nie dostępna , nie zwracała na mnie uwagi. W pewnym momencie odpuściłem, po skończeniu studiów zaczęliśmy się spotykać było wszystko super. Dopóki nie zaczęliśmy być razem ze sobą. Od początku traktowała mnie jakbym nic dla niej nie znaczył, tłumacząc się że potrzebuje czasu , przekonać się do mnie itp. Bardzo mi na niej zależało, dlatego na to się godziłem. Ale co to za związek , wszystkie spotkania wychodziły z mojej inicjatywy, były ok ale , na odp sms czekałem czasami 2 dni, ja rozumiem można być zapracowanym ale jak się wraca do domu choćby o 20 to 30sec na odpisanie to nic strasznego. Podobne sytuacje zdarzały się przez cały czas. Skończyło się tam , że zerwała twierdząc, że była ze mną bo mnie lubiła i myślała że się zakocha ale się nie udało i koniec. Zero głębszej rozmowy, olała mnie totalnie. Zablokowała na facebooku , chcąc to wyjaśnić pisząc krótką wiadomość dlaczego ? Nic nie odpisała. Czuje się oszukany i głupi , ślepy jestem strasznie. Ale nie rozumiem jak można tak traktować drugiego człowieka. Przepraszam za ewentualne błędy ortograficzne i stylistyczne ale to jest świeżę i muszę się jakoś ogarnąć.
Szczerze mowiac, to nie rozumiem o co ci chodzi.
Co ty chcesz z nia wyjasniac? Czego nie zrozumiales w jej wypowiedzi, ze "była ze mną bo mnie lubiła i myślała że się zakocha ale się nie udało"?
Co ma ci jeszcze wyjasnic?
Na uj ci jakas glebsza rozmowa? Bedziesz jej tlumaczyl ze ma sie w tobie zakochac czy jak?
Zerwanie zwiazku, w ktorym i tak czules sie ciulowo, przeprowadzila tak jak nalezy: poinformowala, podala ci powod i tyle. Zablokowala, bo widocznie nie ma juz ochoty z toba rozmawiac. Bo i o czym?
A to ze cie olewala w zwiazku, to czyja niby wina? Sam piszesz, ze godziles sie na to. Widocznie ci to pasowalo, bo w przeciwnym wypadku sam bys z nia zerwal.
I w czym cie niby oszukala, chyba nie obiecywala ci ze bedziecie razem do smierci?
Lubila Cie, sprobowala, nie udalo sie, trudno.
Rozumiem ze czujesz zal bo tobie zalezalo, ale nazywanie tego oszustwem to troche przesada.
7 2018-10-28 14:37:16 Ostatnio edytowany przez balin (2018-10-28 14:46:47)
Z forum wiemy, że to 4 dziewczyna, która zwiała przed nim, gdzie pieprz rośnie. Jedna nawet policją straszyła, żeby tylko się odczepił.
Temat można zamknąć. Może robię coś źle faktycznie, ale dzisiaj dostałem odpowiedź że miała ubaw ze mnie i mogła się dupić na boku i zostawić przed ołtarzem. Widocznie osoby piszące wyżej mają rację. Nie zamierzam się przejmować dzięki.
Temat można zamknąć. Może robię coś źle faktycznie, ale dzisiaj dostałem odpowiedź że miała ubaw ze mnie i mogła się dupić na boku i zostawić przed ołtarzem. Widocznie osoby piszące wyżej mają rację. Nie zamierzam się przejmować dzięki.
Nie znam cie, ale na podstawie twoich postow wydaje mi sie ze za bardzo sie starasz i za bardzo ci zalezy. Moze podejdz do zwiazkow troche bardziej na luzie?
Spotykamy sie, poznajemy i zobaczymy co bedzie. A u ciebie widze jakies parcie na to, by byc z kims w zwiazku.
Balin, to jest dopiero druga dziewczyna o ktorej Frugo pisze na forum.