ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

Temat: ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają

Witam ponownie wszystkich Forumowiczów:)
Z moim "jużzarazmęzem" mamy taki problem, w sumie dylemat. Skrócę Wam najpierw tą naszą chwilową niedogodność życiową i mam nadzieję, że ktoś z Was rozjaśni Nam tę kwestię. Otóż: Świętej pamięci Babcia Pawła zmarła w listopadzie ubiegłego roku, ale przed śmiercią zapisała mu kawałek ziemi i dom(wszystko spisane, księgi wieczyste istnieją, więc sprawy testamentowo-spadkowo-zachówkowe są w 100% załatwione i pozamykane). I ogólnie tym samym dostaliśmy dzięki niej, można by powiedzieć całkiem dobry start. I teraz do rzeczy: jakby to ująć..Babcia miała jeszcze dwóch, bezdzietnych "synusiów", wiecznych kawalerów, którzy sobie przez swoje 50-60 lat żyli z Babcią. No sielanka. W testamencie jest zapis, że Paweł nabywa prawa do domu i ziemi od razu po śmierci poprzedniego właściciela (Babci)...ALE jest również zapis, że: kochani synusiowe mają prawo dożyć tam śmierci. I tak żeby już Wam oszczędzić dalszej historii i Naszych zmagań z tymi dwoma pasożytami, nierobami i legatami, mam do Was pytanie: czy osoby (czyli te dwa dziady), które mają jedynie meldunek w domu, ale żadnych praw własnościowych, mogą Nam narobić długów, np. pod zastaw ziemi, albo tego domu??Z góry dzięki za odpowiedź.

Podążaj za głosem swojego serca i intuicji. One w jakiś sposób wiedzą czego tak na prawdę pragniesz.
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają

nie wiem czy pod zastaw ziemi,ale długi mogą narobić chociażby nie płacąc rachunków,chyba że wy płacicie

3

Odp: ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają

Rozumiem. Nie płacimy im żadnych rachunków, nic (oprócz podatku od ziemi i tych śmieci). Jeśli (przypuśćmy) nie płacą rachunków, czyli tylko prąd (brak kanalizacji i gazu), to czy w takim wypadku po prostu gmina im tego prądu nie odetnie? To jest dla Nas patowa sytuacja, bo póki co porzuciliśmy pomysł remontu i wprowadzki, bo cóż.. byśmy dostali cholery z tymi dwoma pasożytami, mimo że dom jest duży. Nie chcemy też żeby narobili nam jakichś długów, czy czegoś. To są takie dwie nieporadne życiowo osoby, które z tego domu zrobili melinę, syf i malarię..i niech sobie żyją w swoim brudzie i smrodzie, ale nie chcemy żeby za kilka lat okazało się że mamy jakieś cholerne, nie swoje długi.

Podążaj za głosem swojego serca i intuicji. One w jakiś sposób wiedzą czego tak na prawdę pragniesz.

4

Odp: ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają

O ile mi wiadomo do kredytu hipotecznego potrzebny jest akt własności ,poza tym muszą mieć zaświadczenie o stałych dochodach ...

"Ce­lem nasze­go życia nie po­win­no być po­siada­nie bo­gac­tw, lecz bo­gac­two bycia."- E.Fromm

5

Odp: ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają

no tak prąd odetną,gaz odetną ale rachunki zostaną nie zapłacone

6

Odp: ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają

No tak. Słuchajcie, a można to w jakiś sposób skontrolować?(nawet nie bierzemy pod uwagę tego, że po prostu ich zapytamy, czy płacą te rachunki, bo to osoby, z którymi po prostu nie można się dogadać,żyją w swoim pijackim świecie). Gdzie możemy się dowiedzieć, czy jest płacone?Gmina?Spółdzielnia?

Podążaj za głosem swojego serca i intuicji. One w jakiś sposób wiedzą czego tak na prawdę pragniesz.

7 Ostatnio edytowany przez Paweł-1979 (2013-09-30 14:34:17)

Odp: ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają

u dostawców energii i gazu ,odnośnie czynszu,jeśli jest to dom wolnostojący to  w urzędzie miasta wszystkiego się dowiesz..
Możecie również wystąpić do sądu o sprzedaż domu i równy podział majątku..

"Ce­lem nasze­go życia nie po­win­no być po­siada­nie bo­gac­tw, lecz bo­gac­two bycia."- E.Fromm

8

Odp: ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają

a nie lepiej się ich pozbyć? Np. ich ubezwłasnowolnić, wtedy można z nimi zrobić co Wam się żywnie podoba, łącznie z oddaniem do jakiegoś ośrodka. wystarczy udowodnić, że sa zagrożeniem dla siebie/ lub innych, a nie będzie to trudne, jeżeli są ciągle pod wpływem. Zresztą Polska to chory, kraj jak zapłacicie to wszystko da się załatwić.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

9

Odp: ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają
Nirvanka87 napisał/a:

a nie lepiej się ich pozbyć? Np. ich ubezwłasnowolnić, wtedy można z nimi zrobić co Wam się żywnie podoba, łącznie z oddaniem do jakiegoś ośrodka. wystarczy udowodnić, że sa zagrożeniem dla siebie/ lub innych, a nie będzie to trudne, jeżeli są ciągle pod wpływem. Zresztą Polska to chory, kraj jak zapłacicie to wszystko da się załatwić.

Szczerze, w chwilach już potężnego wkur.wienia taki pomysł wpadł Nam do głowy..ALE: wola Babci, to wola Babci i tego się trzymamy. Poza tym, gdybyśmy ich wywalili z tego domu na zbity pysk, to później nie moglibyśmy spać po nocach. Nie będziemy ich ani eksmitować, ani ubezwłasnowolniać, ani zmieniać zamków, ani nic z tych rzeczy. Niech żyją/gniją w swoim syfie, ale niech nie robią Nam nie naszych długów. Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Wybierzemy się zatem do urzędu gminy, tudzież spółdzielni i skontrolujemy sytuację.

Podążaj za głosem swojego serca i intuicji. One w jakiś sposób wiedzą czego tak na prawdę pragniesz.

10

Odp: ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają

Tak, tak wywalić ich na zbity pysk... i czekać aż oni sami albo ktoś życzliwy z dalszej rodziny pójdzie do prawnika (albo sam się znajdzie, teraz są co się w takich rzeczach specjalizują) i zacznie podważać testament lub jego wykonanie. Dostaliście nieruchomość z prawem dożycia lokatorów. Wywalacie ich, to dezawuujecie sam testament.
Czy mogą narobić długów? Mogą, jak pisano choćby nie płacąc rachunków ale za rachunki jesteście odpowiedzialni wy, a nie oni. No więc jaki to problem udać się do gminy, zakładu energetycznego, wodociągów, itp., zaktualizować dane właściciela, adres na jaki mają być wysyłane rachunki. Powinny trafiać do was i to wy je powinniście płacić. Za to od wujków możecie potem egzekwować zwrot tych rachunków.

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

11

Odp: ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają
Snake napisał/a:

Tak, tak wywalić ich na zbity pysk... i czekać aż oni sami albo ktoś życzliwy z dalszej rodziny pójdzie do prawnika (albo sam się znajdzie, teraz są co się w takich rzeczach specjalizują) i zacznie podważać testament lub jego wykonanie. Dostaliście nieruchomość z prawem dożycia lokatorów. Wywalacie ich, to dezawuujecie sam testament.
Czy mogą narobić długów? Mogą, jak pisano choćby nie płacąc rachunków ale za rachunki jesteście odpowiedzialni wy, a nie oni. No więc jaki to problem udać się do gminy, zakładu energetycznego, wodociągów, itp., zaktualizować dane właściciela, adres na jaki mają być wysyłane rachunki. Powinny trafiać do was i to wy je powinniście płacić. Za to od wujków możecie potem egzekwować zwrot tych rachunków.

Napisałam w powyższym poście, że nie mamy zamiaru ich z tego domu wywalać, niech sobie egzystują. My póki co mamy się dobrze i mamy gdzie mieszkać. Największym problemem były dla Nas właśnie te długi, i tak jak napisałam (po uzyskaniu odpowiedzi), że pójdziemy, wypytamy i załatwimy co trzeba. Jeszcze raz dziękuję za wszelkie podpowiedzi. A co do tego, że możemy później egzekwować od wujków  zwrot tych rachunków..hehe to chyba nie w tym życiu i na pewno nie w żadnej walucie wink bo to nieporadni ludzie są, biedni, tacy nieudacznicy. Pozdrawiam;)

Podążaj za głosem swojego serca i intuicji. One w jakiś sposób wiedzą czego tak na prawdę pragniesz.

12

Odp: ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają

Nie wiem czy Snake dobrze ci doradził zz tymi rachunkami.Spróbuj zgłosić u dostawców  czy by się nie dało przepisać liczników prądu i gazu na osoby tam mieszkające mimo że  jesteście właścicielami domu.Ja jak się wprowadziłam  do domu w którym mieszkam to był on własnością dziadka który zmarł  oraz jego żyjących dzieci.Poszłam do zakładu energetycznego i zgłosiłam że mieszkam w tym budynku i  będę płacić za prąd i licznik i rachunki  są na moje nazwisko .Nie było z tym problemu ,tak samo zrobiłam z telefonem i wodą.Tylko nie wiem czy da się to zrobić w odwrotną stronę ale próbuj ,dlaczego masz niby za nich płacić?Ja  niedługo dostanę w spadku pół mieszkania po rodzicach którzy zmarli a tam też mieszkają dwa pasożyty.I nie wiem co zrobię jak mi zacznie przychodzić podatek czy coś takiego.Chyba się zrzeknę swojej części albo spróbuje zrobić tak jak tobie doradziłam.Ja to w ogóle mam tak porąbaną sytuację z domem w którym mieszkam i tym mieszkaniem po rodzicach że masakra.

13

Odp: ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają
niki71 napisał/a:

niedługo dostanę w spadku pół mieszkania po rodzicach którzy zmarli a tam też mieszkają dwa pasożyty.I nie wiem co zrobię jak mi zacznie przychodzić podatek czy coś takiego..

A do kogo ma przychodzić jak nie do Ciebie jeśli zostałaś właścicielem nieruchomości? Lokator, szczególnie taki jak wspominani wujkowie nie ma tytułu prawnego do nieruchomości. Gazownia, zakład energetyczny zawierają umowę na dostawę z właścicielem nieruchomości właśnie dlatego, że w razie braku płatności nie zniknie im w siną dal, bo zawsze w ostateczności mogą wejść np. na hipotekę nieruchomości. Autorka pytała się o problem długów jakie mogą narobić wujkowie. No więc mogą po prostu nie płacić rachunków, które pewnie jeszcze przychodzą na nazwisko babci. Można uznać, że to ich problem ale na końcu wierzyciele uderzą do właściciela domu, a nie jakichś lokatorów. Stąd rada aby rachunki kontrolować i płacić samemu, a potem egzekwować część z nich od wujków. Piszę część, bo podatek od nieruchomości, to nie jest sprawa lokatorów tylko właściciela. Opłaty licznikowe też składają się z części stałych, które byłyby naliczane czy wujkowie media zużywają czy nie oraz za zużytą energię, gaz. Wujków trzeba rozliczać z zużytej energii, gazu, wody. Jak to zrobić, to już zmartwienie właścicieli ale świadomie taki spadek przyjęli.

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

14

Odp: ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają

Snake dostawca nie zawsze zawiera umowę z właścicielem nieruchomości .Ja podpisałam umowę na prąd wodę i telefon chociaż właścicielem nieruchomości nie byłam jedynie rodziną właścicieli.Po prostu  poszłam i powiedziałam że zamieszkuje i zobowiązuje się płacić.Licznik wody prądu ,wody i telefon  jest na mnie.A podatek  w gminie płaciłam tylko prosiłam żeby napisali że ja płacę,chociaż właścicielem nie jestem.Nie wiem co by było gdybym przestała płacić.Czy przyszli by do mnie  czy do właściciela domu.To wszystko nie jest proste.Jeśli  przyjmujesz spadek i więcej z tym kłopotów niż korzyści to lepiej się go zrzec.A od kogoś pokroju wujków swettie nie da się niczego wyegzekwować.Chyba że nie miałeś do czynienia z takimi  typami.

15 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2013-10-01 11:32:19)

Odp: ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają
sweetie123 napisał/a:

...to nieporadni ludzie są, biedni, tacy nieudacznicy...

Tak czytam, czytam i nadziwić się nie mogę skąd w Tobie tyle pogardy do tych osób, skoro są nieporadni, biedni...?
To, że może mają inne priorytety nie znaczy, że są gorszymi. Od samego początku przedstawiasz ich jak jakichś paskudnych robali toczących Twoją "posiadłość". Oni tam byli przed Tobą...
Rozumiem, że nie ma tu miejsca na jakieś odbieganie od sedna tematu (pozbycie się szkodników), wiec moje pytanie jest retoryczne...
Najlepszym sposobem na te "pasożyty" byłoby zaproponowanie im zamieszkania w rozwalającej się przyczepie kempingowej ustawionej na peryferiach Twojej "posiadłości" w zamian za zrzeczenie się praw do swojej części...
Jest szansa, że w zimie, podczas mrozów Twoje problemy ...same się rozwiążą smile

Nie czyń priorytetem kogoś, kto ma cie tylko za opcję.

16

Odp: ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają
kosmiczny nick napisał/a:
sweetie123 napisał/a:

...to nieporadni ludzie są, biedni, tacy nieudacznicy...

Tak czytam, czytam i nadziwić się nie mogę skąd w Tobie tyle pogardy do tych osób, skoro są nieporadni, biedni...?
To, że może mają inne priorytety nie znaczy, że są gorszymi. Od samego początku przedstawiasz ich jak jakichś paskudnych robali toczących Twoją "posiadłość". Oni tam byli przed Tobą...

Oj..tak gwoli ścisłości-nie potępiam, każdy żyje jak chce, ALBO JAK KOMU WYGODNIE. Naprawdę nikogo nie potępiam, bo to ludzie są przecież, ale nadziwić się nie mogę i i strawić i przestać patrzeć krytycznym okiem na ich sposób życia, bycia i obycia. I jeszcze raz tak żeby było jasne, JA nie roszczę sobie do niczego prawa, bo to nie moje w spadku, nie moja "posiadłość", ale męża mego przyszłego, a to że zaślubiny będą niedługo to wiadomym jest, że nie chciałabym wstąpić w intymny związek z NIESWOIMI długami. Jeszcze raz:niech żyją jak im się podoba, niech egzystują w syfie, który sami sobie zrobili. Naprawdę nic mi do tego. Ja nie potępiam. Ale jak ktoś jest zdrowy fizycznie, żadnych przewlekłych chorób nie stwierdzono, oprócz legactwa, pijaństwa, wygodnictwa i pasożytnictwa, i nigdy nie pracował, bo ma dwie lewe rączki i całe życie na garnuszku mamy, w ciepełku, za darmo to ja dziękuję. Niech toczą zastaną posiadłość jak im się podoba, nie o tym wątek. Cóż..może rzeczywiście mają inne priorytety.

Podążaj za głosem swojego serca i intuicji. One w jakiś sposób wiedzą czego tak na prawdę pragniesz.

17

Odp: ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają

Problem z energia elektryczną można rozwiązać instalując licznik przedpłatowy, który doładowuje się tak jak kartę do telefonu. Jak się skończy doładowanie to jest po prostu ciemno....
W ramach dobrych stosunków można wujom doładowywać po parę złotych za miesiąc.
Woda - można wykopać studnie i szambo.
Gaz - nie jest konieczny. Można zastąpić prądem lub kuchnią węglową.

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

18

Odp: ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają

kosmiczny nick  nigdy w życiu  nie gardziłam ludżmi biednymi i niezaradnymi.Ja nawet nie wszystkimi alkoholikami  gardzę.Uważam że część pije bo po prostu nie radzi sobie w życiu.Ale wszystko ma swoje granice.Mam się litować nad moim bratem pijakiem który to na co rodzice pracowali  zniszczył w ciągu roku  ,z mieszkania zrobił melinę.A 3letnim dzieckiem opiekował się tak pijany że mała prowadziła go do domu.Który nie miał czasu jechać do swojej umierającej matki itp.Moja litość ma granice.Wiem że to nie na temat ale się wkurzyłam.

19

Odp: ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają
niki71 napisał/a:

Snake dostawca nie zawsze zawiera umowę z właścicielem nieruchomości .Ja podpisałam umowę na prąd wodę i telefon chociaż właścicielem nieruchomości nie byłam jedynie rodziną właścicieli.Po prostu  poszłam i powiedziałam że zamieszkuje i zobowiązuje się płacić.Licznik wody prądu ,wody i telefon  jest na mnie.

Oczywiście. Wcale nie trzeba być właścicielem nieruchomości, aby podpisać umowę na dostawę mediów, ale w takiej sytuacji należy wykazać się umową najmu lub przynajmniej meldunkiem. To w zasadzie sprawę rozwiązuje. Problem może pojawić się wówczas, kiedy dostawca odetnie dłużnikowi prąd/gaz/wodę i trzeba będzie dokonać ponownego podłączenia, bo są to dodatkowe koszty obciążające właściciela lokalu (o ile oczywiście podejmie decyzję o ponownym ich podłączeniu).

Natomiast w kwestii hipoteki na dom - aby nieruchomość mogła stać się zabezpieczeniem jakiegokolwiek zobowiązania, to zgodę musi wyrazić jej prawny właściciel lub, jeśli jest ich więcej, wszyscy współwłaściciele.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

20

Odp: ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają

Ja również spotkałam się z licznikami przedpłatowymi na prąd oraz gaz. Sweetie popytaj u dostawców energii, zapłacisz kilkaset złotych za instalacje, ale będziesz spac spokojnie, że nikt Ci długów nie narobi. Panowie będą musieli wybierac: wódeczka czy światło, woda, bądź ogrzewanie.
Podatek od nieruchomości - jesteś właścicielką czyli płacisz Ty, ale lepiej niech wysyłają na Twój obecny adres.

Oby nie doprowadzili domu do ruiny.

21

Odp: ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają
chaber05 napisał/a:

Ja również spotkałam się z licznikami przedpłatowymi na prąd oraz gaz. Sweetie popytaj u dostawców energii, zapłacisz kilkaset złotych za instalacje, ale będziesz spac spokojnie, że nikt Ci długów nie narobi. Panowie będą musieli wybierac: wódeczka czy światło, woda, bądź ogrzewanie.
Podatek od nieruchomości - jesteś właścicielką czyli płacisz Ty, ale lepiej niech wysyłają na Twój obecny adres.

Oby nie doprowadzili domu do ruiny.

Dokładnie właściciel w końcu o tym decyduje, z resztą prądu jak się nie zapłaci to go automatycznie wyłączą, problem jest z gazę i wodą.

Jestem wierna tak jak ty mi.

22 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-10-02 01:57:43)

Odp: ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają
Nirvanka87 napisał/a:

a nie lepiej się ich pozbyć? Np. ich ubezwłasnowolnić, wtedy można z nimi zrobić co Wam się żywnie podoba, łącznie z oddaniem do jakiegoś ośrodka. wystarczy udowodnić, że sa zagrożeniem dla siebie/ lub innych, a nie będzie to trudne, jeżeli są ciągle pod wpływem. Zresztą Polska to chory, kraj jak zapłacicie to wszystko da się załatwić.

Moze po prostu ich zastrzelić? U ukraińca wyjdzie taniej niż licznik w energetyce.
Nie rozumiem wsparcia dla nietryba, który nie wie nawet kto odpowiada za dostawę energii.
Sprawa śmierdzi na kilometr.
Niech sobie autorka wynajmie prawnika i pozyska od niego stosowne informacje.
A może jej nie stać, bo sama pasożytem jest?

23

Odp: ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają
N4VV napisał/a:

Moze po prostu ich zastrzelić? U ukraińca wyjdzie taniej niż licznik w energetyce.
Nie rozumiem wsparcia dla nietryba, który nie wie nawet kto odpowiada za dostawę energii.
Sprawa śmierdzi na kilometr.
Niech sobie autorka wynajmie prawnika i pozyska od niego stosowne informacje.
A może jej nie stać, bo sama pasożytem jest?

Zamykam wątek, bo widzę zaczyna pojawiać się jakieś dziwne napięcie i chęć doj.bania niby takim fikuśnym poczuciem humoru..bo zgaduję, że autor postu z tym strzelaniem sobie tak zażartował niesmacznie, a myślał że będzie śmiesznie. Idąc tokiem myślenia autora powyższego jakże inteligentnego postu, proponuję wynająć detektywa, żeby zbadał czemu ta sprawa dla szanownego pana tak śmierdzi na kilometr, bo definitywnie jest coś na rzeczy. A może nie stać, bo jest zwykłym prostakiem i nie ma za grosz kultury? Frustracja? Żenada!
Dzięki wszystkim innym za podpowiedzi.

Podążaj za głosem swojego serca i intuicji. One w jakiś sposób wiedzą czego tak na prawdę pragniesz.

24

Odp: ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają

Może się nie da "zamknąć wątku" - jak się nie jest moderatorem.
Irytująca jest również TAKA postawa żądająca.
Dziedziczy się i majątek i długi, prawa i obowiązki.
Zawsze można "pasożytom" nie umiejącym żyć w tych skomplikowanych czasach PODPOWIEDZIEĆ sprawę o zachowek... Jeśli nie zostali wydziedziczeni a tylko pominięci w spadku - mają duże szanse na odzyskanie prawa do... płacenia, decydowania, liczenia się z nimi jak z ludźmi a nie.... (godnego traktowania?) - jako synowie spadkodawczyni... (TEŻ widać nie umiała zrozumieć naszych czasów - zapewne chciała dobrze a wyszło jak wyszło, biedna babcia).
Zdaje się, że NA OPŁATY owi "pasożytowie" mogliby się starać o dofinansowanie ze środków pomocy społecznej i może NAWET pociągnęłoby to za sobą próby skłonienia ich do leczenia, zmiany sposobu życia? Czasem się nie da inaczej jak "stawiając POD ŚCIANĄ"... Na ciepełko czy prąd trzeba by się starać (zarobić?)
TO chyba szerszy problem jednak.

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

25 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-10-02 09:27:30)

Odp: ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają
sweetie123 napisał/a:

... Idąc tokiem myślenia autora powyższego jakże inteligentnego postu, proponuję wynająć detektywa, żeby zbadał czemu ta sprawa dla szanownego pana tak śmierdzi na kilometr, bo definitywnie jest coś na rzeczy. A może nie stać, bo jest zwykłym prostakiem i nie ma za grosz kultury? Frustracja? Żenada!
...

Śmierdzi na kilometr roszczeniowa postawa i stosunek do (mimo wszystko) ludzi. Tenże stosunek stosunek świadczy również o kulturze, prostactwie, przedmiotowym traktowaniu innych. Świadczy o dochodzeniu po trupach do celu i zaawansowanej dehumanizacji. W istocie jest to żenada i to właśnie chciałem wykazać.

26

Odp: ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają

Autorko masz już od innych kilka propozycji rozwiązania sprawy, typu licznik na kartę. Jeśli twój facet będzie opłacał prąd to nie narobią wam zaległości.

Jednak na twoim miejscu nie spała bym już tak spokojnie. Wujkowie mogę pobrać inne pożyczki typu "Provident" czy "Chwilówka" i to nawet kilka. Nie będą spłacać nic nikomu nie powiedzą i dopiero po ich śmierci  będzie niespodzianka.
Twój facet wtedy może zrzec się spadku po nich .

Sama mam ojca alkoholika , nie wiem czy dała bym radę patrzeć jak w zimę mieszka bez opału bo to dorosły i ma sobie radzić.
Twój mężczyzna tak spokojnie patrzy na krzywdę kogoś z rodziny?

Jeśli w testamencie jest wyszczególnione że dostaje dom w zamian za służebność wieczystą jego wujków to może się stać tak, że sąsiad zgłosi że nie opiekuje się swoja rodziną. Opieka chętnie to skontroluje. 
Nic na to nie poradzicie że są nieporadni życiowo, mogą być uzależnieni, chorzy a to na twoim facecie będzie ciążył obowiązek pomocy im.

27

Odp: ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają

Anhedonia Autorka coś o zachowku pisała:

sweetie123 napisał/a:

Otóż: Świętej pamięci Babcia Pawła zmarła w listopadzie ubiegłego roku, ale przed śmiercią zapisała mu kawałek ziemi i dom(wszystko spisane, księgi wieczyste istnieją, więc sprawy testamentowo-spadkowo-zachówkowe są w 100% załatwione i pozamykane).

Pytanie co rozumie przez załatwienie spraw zachówkowych. Czy jako zachowek jest traktowane prawo wujków do dożycia w domu? Czy też dostali swoją część w testamencie? Bo nie jest wykluczone, że gdyby wujkowie nie byli tak nieporadni, to poszliby do mecenasa i zażądali zachowku w postaci finansowej czy udziału w nieruchomości. Zresztą co to za wielka korzyść nieruchomość z lokatorami na kolejne 20-30 lat?

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

28

Odp: ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają

a możeby  sprzedać dom z wujkami? może jakiś głupi się znajdzie co kupi a wy problem z głowy bedziecie mieć? ;')

myślę że babacia zapisując służebność wujkom,wiedząc ze są nieporadni zrobiła to specjalnie aby ktoś taki jak ty autorko nie wywalił ich na zbity pysk z domu

jeszcze jedno rozwiązanie,w zamian za służebność kupić im kawalerkę, i można też w zamian za służebność wystąpić w sadzie o przyznanie renty dla nich,chociaz nie wiem czy bedzie wynik pozytywny

29

Odp: ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają

Tak Snake. Tylko w sposób MAŁO zrozumiały raczej:

sweetie123 napisał/a:

Otóż: Świętej pamięci Babcia Pawła zmarła w listopadzie ubiegłego roku, ale przed śmiercią zapisała mu kawałek ziemi i dom(wszystko spisane, księgi wieczyste istnieją, więc sprawy testamentowo-spadkowo-zachówkowe są w 100% załatwione i pozamykane).

Wydziedziczenia CHYBA nie było. Traktowanie ludzi jak niechcianych długów jest... brak mi odpowiedniego określenia.
Rodzinka. Uhonorowana darem spadku... (czyżby wbrew własnej woli? A może darem ZBYT niedoskonałym?)....Pochodzili by parę lat po sądach - może by inaczej patrzyli na fakt obdarowania (zawsze spadek można odrzucić swoja drogą).
Whatever - N4VV trafia w dziesiątkę wink

"Panie, daj mi SIŁĘ, abym zmienił to, co zmienić mogę,
daj mi CIERPLIWOŚĆ, abym zniósł to czego zmienić nie mogę
i daj mi MĄDROŚĆ, bym odróżnił jedno od drugiego."F.C. Oetinger

30

Odp: ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają
Anhedonia napisał/a:

Whatever - N4VV trafia w dziesiątkę wink

Też tak myślę big_smile

To już jest koniec, Piękna przyjaciółko To już jest koniec Moja jedyna przyjaciółko, koniec
Koniec naszych rachub niespełnionych Koniec tego, co trwa nieporuszone Nie umkniesz, ani nie zdziwisz się, to koniec Już nigdy nie spojrzę w oczy twoje...ponownie
Podszedł do drzwi Zajrzał do środka "Ojcze?" "Tak synu?" "Chcę cię zabić" "Mamo...chcę cię...przelecieć"

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » ziemia w spadku i pasożyty które na niej mieszkają

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018