Jak żyć - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

Temat: Jak żyć

Witam
Jesteśmy w związku już ponad 3 lata , po roku się oświadczyłem ,nie raz kłóciliśmy się czy nie zgadzalismy w pewnych kwestiach , ale to chyba jak w każdym związku ,z czasem wiecie jak to jest mężczyzna się stara na początku a później myśli że już nie musi bo ją "ma" co jest największym błędem,  kiedy zorientowałem się w tym wszystkim wiedziałem że jest miłością mojego życia i że zrobię dla niej wszystko , i kiedy stawalem na głowie, ona nie potrafiła odpowiedzieć mi nawet że mnie kocha , nie było słodkich słówek,  przytulania czy całowania ,zaczęliśmy się od siebie oddalać tak bardzo aż jednego dnia stwierdziła że musi się wyprowadzić,  zakończyć ten związek i wszystko przemyśleć, mówiła że może musi się stęsknić bo póki co nie potrafi się cieszyć z tego jak się staram , nie wiem co robić starać się dalej ? A może po prostu odpuścić dać jej czas i może za jakiś czas do siebie wrócimy?  Może po prostu pogodzić się już ze stratą tej jedynej ;( nie wiem już sam co o tym myśleć. .
Nie wyobrażam sobie życia bez niej czy układania czegoś na nowo z inną,  po prostu wiem że to ta jedyna, dodam jeszcze że jeszcze kilka tygodni temu poszła na wesele ze swoim kolegą bo ja nie mogłem dostać wolnego,  wiem że później pisali dość często ze sobą i też na nasz temat , może w tym tkwi "problem" ?

Odp: Jak żyć

Ty sie ciesz, ze odeszla teraz, a nie 3 dni przed slubem, gdy juz bys wydal kupe kasy na weselne depozyty. Zaoszczedzila Ci kupe pieniedzy. Uszanuj to.

Moze w koledze tkwil problem, moze w czym innym- kto ja tam wie. Wypusc, nie blagaj, nie skomlij, miej resztki godnosci. bedzie chciala, to sie skontaktuje, a nie, to masz wola reke przynajmniej.

Jesli sie skontaktuje, to oddaj jej jakiekolwiek rzeczy, jelsi nie, to je wyrzuc. Tylko bron Boze nie pros o zwrot pierscionka, bo to nieeleganckie.

3

Odp: Jak żyć

O zwrocie pierścionka nie ma mowy nie chce od niej nic , myślałem że przemyśli wszystko i znowu będzie dobrze ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie żeby co kilka lat ona się wyprowadzała bo musi coś przemyśleć , z jeden strony żałuje bo może mogłem zrobić wiecej z drugiej zostawiła mnie ze wszystkim samego i to mnie boli ;(

Odp: Jak żyć

"O zwrocie pierścionka nie ma mowy nie chce od niej nic , myślałem że przemyśli wszystko i znowu będzie dobrze ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie żeby co kilka lat ona się wyprowadzała bo musi coś przemyśleć , z jeden strony żałuje bo może mogłem zrobić wiecej z drugiej zostawiła mnie ze wszystkim samego i to mnie boli ;("

Maciejek, doskonale zdaje sobie sprawe, ze Ciebie to boli. Ale ludzie przychodza i odchodza, jak pisalam wczesniej gdzies- czesc wsiada do Twojego pociagu i wysiada na roznych stacjach, a do konca dojada nieliczni. Nic na to nie poradzisz. Nie pozwol jej na takie szamotanie- wroci, pobawi sie, rzuci,wroci,  pobawi sie, znowu rzuci. Nie. nie jestes niczyja zabawka.

Dobrze myslisz- szanuj sie. jesli Ty sie nie bedziesz szanowac, swojego zdrowia, swoich nwerwow i swojego czasu, to nikt inny tego za Ciebie nie zrobi. Ludzie robia tyle, na ile im dana jednostka pozwala.

A z czym ona Cie tak zostawila? Dlugami, dzieckiem? Ani jedno ani drugie? To jestes szczesciarzem. Balagan emocjonalny w Twojej glowie mozesz pospsrzatac sam. Przy okazji posprzataj jej rzeczy- kazde fizyczne porzadki oczyszczaja ducha i dom z niepotrzebnej energii, ktora zakloca przeplyw dobrej energii. Wlacz gre komputerowa z ww2, powystrzelaj wirtualnie tone nazistow i moze Ci ulzy :-).

Glowa do gory, jesli jedne drzwi sie zamykaja, to drugie sie otwieraja.

5

Odp: Jak żyć

Masz racje , problemem jest to że mieszkamy jeszcze razem przez kilka najbliższych dni aż czegoś sobie nie znajdzie

Odp: Jak żyć

Kredyt hipoteczny? Macie kawalerke, czy przynajmnie dwa osobne pokoje, w ktorych mozecie sie zamknac? czy wynajmujecie razem? Podaj info, to cos wymysle, a jesli nie ja, to reszta forum cos doradzi moze ?:-)

7

Odp: Jak żyć

Mieszkanie należy do mnie , no teraz ja sypiam w innym pokoju ale mimo tego i tak ją widuje a to nie pomaga , nawet zmiany w pracy ustaliłem na takie aby się z nią mijać,  to straszne że kiedyś tak bliska osoba a dziś musisz jej unikać

Odp: Jak żyć

Mieszkanie nalezy do Ciebie? To prostsze niz myslisz w takim razie- dajesz jej dwa miesiace gora ( choc ja bym jej dala dwa tygodnie, a moze nawet mniej), by sobie cos znalazla innego.

Sluchaj, ogarnij sie troche, maciejek. Mieszkanie jest Twoje, wiec Ty jestes jego panem, tak? To z jakiej racji, skoro ona Cie juz nie chce, a jeszcze dodala, ze musi sie wyprowadzic, Ty zachowujesz sie jak zbity pies zamiast jak normalny czlowiek, ktory siebie powienien szanowac najpierw, a potem reszte swiata?

I jeszcze zmieniasz sobie godziny pracy na mniej korzystne, by jej unikac? Z jakiej racji? To jej powinno byc glupio i ona powinna sie pakowac jak najszybciej. A tymczasem Ty pozwalasz jej na to, ze ona moze "miec ciastko i jej zjesc". No chlopie, miej troche godnosci, daj jej termin i skoro Cie rzucila, to juz nie jest Twoim problemem, gdzie ona pojdzie.

Skoro Cie nie chce, to nie daj jej na Tobie pasozytowac. Miej troche godnosci. Badz uprzejmy, ale stanowczy. Albo przyprowadz sobie jakas fajna laske na wieczor. Niech jej zacznie byc ciasno, doslownie i w przenosni. W razie pretensj: skoro nie jestem Twoj, to mam prawo robic, co chce. Krotko i na temat.

Moze Ci jej troche szkoda, ale bardziej powinno byc Ci szkoda siebie samego teraz- a jesli nadal bedziesz grac zbitego psa, to tym bardziej Cie bedzie bolalo. A ona to bedzie dluzej wykorzystywac. Tego chcesz? Wybor nalezy do Ciebie. Wierze, ze jako inteligentny facet dokonasz wlasciwego wyboru....

9

Odp: Jak żyć

Opcja z dziewczyną odpada , mam póki co dość kobiet i czuje że to się prędko nie zmieni , zachowuję się tak bo byłem pewny że to ta jedyna , i chciałbym żeby po jakimś czasie znowu z nią być ale wiem że nie będę w stanie zaczynać tego wszystkiego od nowa , za "gówniarza" taka przerwa może i była by dobrym rozwiązaniem ale nie teraz kiedy to już jest dorosłe życie dom praca wspólna przyszłość, jest jakaś odpowiedzialność. ..
A staram się jej unikać bo boli to że widzisz kobiete swojego życia której nie możesz przytulić. ...

10

Odp: Jak żyć

Maciejek, przeciez tego: "wspólna przyszłość, jest jakaś odpowiedzialność. .." juz nie ma. Ona to skonczyla. Nie jestes juz za nia odpowiedzialny- ona nie jest piecioletnim dzieckiem.

To nie baw sie w kobiety, tylko daj jej termin wyprowadzenia sie. Niech nocuje u kolezanek lub wraca do rodzicow. Niech ma, co chciala na poczatku. I przestan miec wyrzuty sumienia z tego powodu.

11

Odp: Jak żyć

Masz racje , czas w końcu podjąć jakieś konkretne decyzje , czasu nie cofne a też nie będę uszczęśliwiał kogoś na siłę

12

Odp: Jak żyć

No, teraz jestem z Ciebie dumna. Brawo dla tego Pana :-). Jak chcesz, to potrafisz :-). Tak trzymaj :-).

13

Odp: Jak żyć

To dzięki Tobie wink
Można troszkę odetchnąć po pisaniu o tym

14

Odp: Jak żyć
Mama Emigrantka napisał/a:

To nie baw sie w kobiety, tylko daj jej termin wyprowadzenia sie. Niech nocuje u kolezanek lub wraca do rodzicow. Niech ma, co chciala na poczatku. I przestan miec wyrzuty sumienia z tego powodu.

Dokładnie!

Szkoda własnych nerwów. Zachowaj się jak odpowiedzialny mężczyzna i pozbądź się jej z domu w cywilizowany sposób. Od tego musisz zacząć a później terapia ZERO KONTAKTU !

Trzymaj się

15

Odp: Jak żyć

Cala przyjemnosc po mojej stronie. :-)

16

Odp: Jak żyć

A jakieś rady żeby jakoś stanąć na nogi ? Możliwie szybko zapomnieć?

17

Odp: Jak żyć

Wyjdzie Ci z domu, to szybko zapomnisz :-). Spokojnie, wszystko przyjdzie z czasem. Zycie to nie Instagram :-).

18

Odp: Jak żyć

Nie jestem fanem portali społecznościowych wink co w sumie też mnie irytowało u już byłej że dość często "siedziała"  na telefonie zamiast spędzać czas ze mną

19

Odp: Jak żyć

A tko Ci kaze siedziec na portalach? A moze zrob liste rzeczy, ktorych dawno nie robiles? Moze jest kumpel, z ktorym powinienes isc na piwo i to odkladales? Moze dawno do rodzicow nie dzwoniles/ nie pojechales? Moze dawno nie dzwoniles do jakiegos kuzyna/ ciotki?

Moze miales jakas pasje, ktora odlozyles na polke, bo Ci czas wypelniala dziewczyna? Zrob liste tych rzeczy, i wykonuj je jedna po drugiej, powoli. Gdy bedziesz zajety, przestaniesz myslec o tej smiesznej dziewczynie.

Znajac zycie, kazdy ma tak liste rzeczy, ktorych dawno nie robil :-).

Powodzenia :-).

20

Odp: Jak żyć

Miałem podobnie, mimo tego że widziałem co moja była robi, że pluje mi prosto w twarz swoją arogancją i tym że jestem tylko potrzebny kiedy coś chce, a jak nie to do drugiego.Wiem jak to jest. Nie daj sobą pomiatać, zwłaszcza że już po wszystkim. Kopnij ją w d*pę i każ się wyprowadzić, niech sobie nie myśli że będzie dalej Cię wykorzystywać.
Co do tematu list, możesz zrobić sobie również listę wad, które ona miała. Może na dłuższą metę bardzo to nie pomaga, bo nie zapełni to tej luki w człowieku, ale w trudnych chwilach naprawdę pomaga i pozwala odejść niechcianym myślom. Powodzenia i trzymaj się, zajmij się tym co teraz dla Ciebie najważniejsze, zajmij sobie maksymalnie czas tak żeby o niczym niepotrzebnym nie myśleć. Na pewno dasz sobie radę, siła!

Odp: Jak żyć

Typowy przykład jednostronnej relacji Pan - sługa. Wybacz drogi autorze, ale zrobiłeś z siebie pantoflarza, który jest na każde skinienie swojej pani. Obraz "tej jedynej" podsyła ci Twój mózg bo tak sobie umyśliłeś i się tego trzymasz.
Wielu facetów popełnia ten błąd (mnie też się zdarzyło) i wiem teraz, że to jest ogromny błąd. W związku każda ze stron ma się starać i dawać od siebie mniej więcej po równo. Zaburzysz równowagę uczuć, kobieta straci wyzwanie bo facet robi wszystko, co ona zechce, zacznie z czasem się nudzić i szukać nowej "gałęzi". Jak już ją ustabilizuje mówi swojemu aktualnemu partnerowi "wiesz kocham Cię, ale nie możemy być razem, żegnaj" albo "zostańmy przyjaciółmi" - wersja dla masochistów.
Wydaje się to trochę nienormalne - staramy się, dbamy, poświęcamy swój czas na rozwój związku, troszczymy się o drugą połówkę i zamiast wdzięczności i tego samego otrzymujemy..... figę z makiem, albo rogi gratis. Niestety tak działa psychika ludzka i z nielicznymi wyjątkami zawsze tak kończy się złamanie równowagi uczuć.

Jak dla mnie taki związek (chociaż nie jest to łatwe) należy odpuścić w tempie ekspresowym, chociaż i tak nie będzie łatwo i potrwa trochę zanim wrócisz do normy. Nie mniej trwanie w tym i próby odzyskania partnerki będą dla Ciebie znacznie bardziej bolesne.

22

Odp: Jak żyć

Macie racje ,trzeba się po tym wszystkim pozbierać w końcu nie ważne ile w życiu zadasz ciosów tylko po ilu ciosach będziesz w stanie wstać i iść dalej , może faktycznie musiała sobie poprzemyślać pewne sprawy , może musiała odpocząć , może musiała się stęsknić,  może musiała zobaczyć że faktycznie bezemnie nie jest fajnie i że chce ze mna być już na zawsze ale nie można od tak zerwać zaręczyn, zniszczyć wszystkie te wspólne lata żeby sobie coś przemyśleć. .
I po jakimś czasie zacząć od nowa ? Przecież tak sie nie da , od nowa można napisać opowiadanie , od nowa można zrobić ciasto ale nie da sie po tylu latach zacząć od nowa związku, wiem że tak byłoby prościej ale może byłoby to zbyt proste ? Wiecie jest źle kończycie to i zaczynacie od nowa pomijając poprzednie błędy.

23

Odp: Jak żyć

Znajdź sobie jakieś dodatkowe zajęcie, żeby nie siedzieć w domu. Pomaga uprawianie jakiegoś sportu. To najlepiej zajmuje głowę, żeby nie myśleć o ex a po treningu, kiedy buzują we krwi endorfiny życie nabiera nowego smaku.

24

Odp: Jak żyć
Maciejek napisał/a:

bo póki co nie potrafi się cieszyć z tego jak się staram

Maciejek napisał/a:

nie wiem co robić starać się dalej ?

SERIO????

Maćku, jak teraz u was sytuacja wygląda? Była próbuje coś zagadywać do Ciebie? Proponowała przyjaźń? Gadaliście coś? Kiedy znajdzie mieszkanie? A może już znalazła?

25

Odp: Jak żyć

Sytuacja bez zmian , jakoś rozmawiamy jak znajomi można powiedzieć,  starałem się przez te kilka dni jak tylko mogłem,  ostatnio nawet razem pojechaliśmy na cały dzień do Wrocławia,  to już była moja ostatnia próba ratowania tego związku (o ile można to tak nazwać bo razem nie jesteśmy)  ,było fajnie ,sama mówiła że wyjazd był super niespodzianką,  pod koniec miała łzy w oczach i widziałem że chce mnie pocałować ale sie powstrzymała , co do przyjaźni od początku mówiłem jej że po wyprowadce nie chce utrzymywać kontaktu bo nie pozbieram sie jak się dowiem że ma innego , mieszkania szuka teraz jeździ i ogląda.... Dziwne dla mnie jest to że wypytuje mnie gdzie ide, z kim pisze ,z czego się śmieje pisząc sms , wieczorem pyta jak spędziłem dzień i takie tam , nawet dzwoni i mówi że spóźni się 10min z pracy i czy nie mam z tym problemu , strasznie to dla mnie dziwne i nie wiem co mam o tym myśleć, jak sądzisz?

26 Ostatnio edytowany przez nataliabukwas (2017-09-12 13:48:33)

Odp: Jak żyć

Nie reaguj. Skoro chciala Cie zostawic niech zabiera manatki i poszła. Uwazasz ze teraz jakby powiedziala ze Cie kocha to czułbys sie lepiej? Przeciez to byloby tak nieszczere ze masakra. Zastanow sie czy chcesz byc dalej z nia czy nie. Bo zachowujesz sie jak niezdecydowana osoba, ktora czeka na jej ruch. Byc moze "odwidzialo jej sie" i wypytuje cie o rozne rzeczy, zeby przypadkiem wytknac ci cos i odwrocic kota ogonem. Niech sie wyprowadzi i bedziesz miał spokoj.

Wydaje mi się, ze ona podjela jakas decyzje impulsywnie, a jak przyszło ci do czego, emocje opadły to i rozum do głowy zaswitał. Pytanie czego Ty chcesz teraz. Bedzie miała problemy ze znalezieniem mieszkania czy miejsca do spania to zaklad ze i milosc wroci? A jak za jakis czas bedzie "nudno" to znowu cos wymysli zeby wrazen szukac? Przemysl to.

27 Ostatnio edytowany przez Maciejek (2017-09-12 14:49:44)

Odp: Jak żyć

To też nie jest tak , ona jest wspaniałą kobietą i zawsze mnie wspierała i pomagała,  nigdy niczego nie chciała ale od siebie dawała wszystko , wiem że to przeze mnie się rozstaliśmy bo za mało poświęciłem jej czasu , i bardzo chciałbym z nią być ale do tego potrzebne są dwie osoby , i nie chce jej do czegoś zmuszać czy robić presje...

Ale nie wiem już co mam robić, czy starać się dalej czy może spróbować urwać kontakt może wtedy zobaczy że mnie nie ma obok i "nie latam za nią " i da mi szanse ?

Chociaż z drugiej strony boje się że jak zerwiemy kontakt i to "oleje" to ułoży sobie życie beze mnie ..

28

Odp: Jak żyć

Piszesz że liczysz że kiedyś da Ci szansę. Jeżeli nawet to nie sądzę by Wasz związek był trwały. Wydaje mi się że jesteście mocno nie dopasowani. Nie winię Twojej partnerki ale wygląda na to że potrzebuje silniejszego faceta za którym ona będzie goniła. Nie potrafi docenić tego co jej dajesz i może Ci narobić jeszcze większych "przygód" jeżeli spotka kogoś kto będzie wobec niej silniejszy emocjonalnie.
Skoro jeszcze się ciągle widujecie, kup wino, zapal świeczkę i wprost powiedz jej co czujesz. Tego samego wieczoru wymagaj od niej deklaracji albo zacznie się strać by odzyskać zaufanie albo niech znika z Twojego życia.
Przedmówcy pisali: wystaw jej walizki za drzwi, ale skoro sam sugerujesz że chcesz dać jej szansę to tylko rzeczowa i szczera rozmowa wyjaśni Ci ona planuje dalej.
Obawiam się że możesz usłyszeć rzeczy nie miłe dla Ciebie ale jeżeli Ty nie przejmiesz inicjatywy w tej chwili to sobie narobicie jeszcze większego bałaganu w uczuciach.
Nie daj się zbyć żadnymi: nie wiem sama, może masz rację itd. Wóz albo przewóz nawet jeżeli to ma się zakończyć trwałym rozstaniem.
Wiem że łatwo się to pisze ale nie myśl tylko o tym co dzisiaj alle więcej o tym co może być w przyszłości w Waszym związku.
Jest też szansa że dziewczyna się ocknie ale wtedy musi się zadeklarować że to ona popracuje nad sobą i swoimi uczuciami.

29

Odp: Jak żyć

Kiedyś taka nie była,  a dziś nie poznaje kobiety z którą byłem tyle czasu , bardzo duży wpływ na nią mają jej przyjaciółki które jej "doradzają"

30

Odp: Jak żyć

To niech jej przyjaciolki grzeja lozko, gdy wraca do domu w nocy......

Co do reszty- zgadzam sie z Jakubem.

31

Odp: Jak żyć

No cześć trochę mnie nie było
W sumie bez zmian tzn nie utrzymuje kontaktu z ex o czym sam zdecydowałem
Wyszło na jaw że spotyka sie z moim byłym "kolegą"  który po może 3 tygodniach po naszym rozstaniu powiedział mi prosto w twarz że chciałby z nią być za co dostał oczywiście "placka"  tak żeby wiedział co zrobił no i urwalem ten kontakt bo nie warto , i nie ważne czy sie pogubila , czy traktuje go tylko jako kolege , takich rzeczy sie nie robi i nie życzę tego nikomu wink

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024