Rozstałem się ze swoją partnerką 3 miesiące temu. Oboje przysłowiowo zawaliliśmy nasz związek jednak zaczęło się psuć już wcześniej z winy mojego niedbalstwa i braku poukładania swoich spraw osobistych. Początkowo robiłem co mogłem aby uratować to wszystko póki jeszcze miało to sens; czekałem aż skończy pracę by chwilę porozmawiać, starałem się jak mogłem aby okazać jej że ogarniam swoje życiowe bałagany i poważnie zależy mi na ratowaniu związku, wielokrotnie prosiłem o szczerą rozmowę przynajmniej przez fb, proponowałem spotkania niestety bez skutku. Parę tygodni później początkowo burzliwe emocje w atmosferze żalu i zawiści trochę opadły a ja siłą rzeczy odpuściłem swoje nieudolne starania skupiając się na obronieniu długo zwlekanej pracy dyplomowej, oraz na nowej, długo poszukiwanej pracy o którą notabene starałem się by z moją już obecnie ex uwić sobie wspólne gniazdko na godnym poziomie do którego była przyzwyczajona. Nagle z dnia na dzień moja ex przypomniała sobie o mnie pisząc że mam w niej dobrą kumpele i od po prostu wypytując o rzeczy które w ciągu ostatnich miesięcy najwidoczniej miała (za przeproszeniem) w d. co z jednej strony jest miłe a z drugiej strony wzbudza we mnie zdumienie w stylu "oho... teraz się obudziłaś" Byliśmy ze sobą 4 lata, w dalszym ciągu ją szanuję jako człowieka i pamiętam te dobre rzeczy które zmieniły we mnie wiele rzeczy na lepsze, jednocześnie odczułem coś w rodzaju przesytu jej osobą i nie mam ochoty odpowiadać na jej próby podjęcia rozmowy, nauczyłem się żyć bez niej. Nie chce jej urazić, nie byłbym w stanie powiedzieć jej pewnego słowa zaczynającego się na S a kończącego na J, ale chciałbym jej grzecznie jakoś przekazać że nie życzę sobie już kontaktu z jej strony. Jest osobą wrażliwą, ostre i zdecydowane żądanie zaprzestania kontaktu z jej strony na pewno by ją zraniło, jak jej to przekazać by nie zabolało ?
1 2017-03-09 22:33:33 Ostatnio edytowany przez kamilajron (2017-03-09 22:41:11)
Sądzę, że tzw. "przyjaźń" Cię nie interesuje, skoro odczuwasz dyskomfort, gdy ona stara się z Tobą kontaktować.
Nie uważam, że dobitnie wypowiedziane "daj mi spokój" wywrze oszałamiająco negatywną reakcję z jej strony.
Ona sonduje tylko, bo a nuż...
Trzeba jasno powiedzieć dziewczynie, że tamte cztery lata były dla Ciebie ważne. Ale wtedy, gdy biegły. Teraz, po 3 miesiącach od rozstania, tamten etap życia już zamknąłeś. I tyle.
Myśle ze w dużej mierze sam już sobie odpowiedziałeś pisząc ten post.
Możesz to powiedzieć , ze bardzo miło wspominasz ten czas który razem spędziliście , ze cenisz to co dla Ciebie zrobiła ale nauczyłeś się już żyć bez niej, ze to już dla Ciebie zamknięty etap i nie chcesz utrzymywać z nią relacji koleżeńskiej , wolisz ja wspominać jako kogoś ważnego w Twoim życiu.
Natomiast uważaj , bo Twoje dzisiejsza niechęć do niej może zniknąć bezpowrotnie ale wtedy może już być za późno.
Tak jak pisze Secondo1, sam wymyśliłeś sposób. Widać, że dla ciebie to był fajny etap, ale teraz pozostaje tylko sferze dobrych wspomnień.