Mam 15 lat . 12.03.2011r. straciłam przyjaciela , mozna powiedziec ze byl kims wiecej , zginal tragicznie w wypadku samochodowym , mial wtedy 15 lat .. Miesiac pozniej mialam operacje poniewaz jestem chora na chorobe olliera . We sierpniu zmarla mi ciocia z niewiadomych przyczyn miala 40 lat . We wrzesniu poznalam chlopaka , bardzo bardzo fajny , na poczatku , potem go poznalam calkiem , okazalo sie ze gwalci moja przyjaciolke ktora poznalam w pazdzierniku , ona jest w 2 ciazy za pierwszym razem poronila , jeszcze 3 kolegow ja zgwalcilo . w Pazdzierniku moj kumpel sie powiesil , tydien temu zmarl wujek .. Ci kolesie mi grozili . Za przyjacielem i kumplem placze do dzis , mam depresje , nie radze sobie ze soba , nie porozmawiam o tym z nikim , dusze to w sobie , chce choc o polowie pogadac z mama ale wiem ze moja mama mnie wysmieje , wszystko mnie dookoła dobija , choroba tez mnie ogranicza , przybija .. nie wiem jak mam sobie poradzic , nie potrafie . : (
2 2012-02-15 15:46:35 Ostatnio edytowany przez Nieposkromiona (2012-02-15 15:50:12)
Witaj ![]()
Dużo cię spotkało w tak krótkim czasie, przykre to bardzo.
Powinnaś powiedzieć o tym mamie, nie bój się, powinniście iść do lekarza.. powinnaś być leczona
bo to może doprowadzić do groźnych sytuacji.
Przyjaciółka też jest na pewno w złym stanie, powinnaś ją na mówić by z kimś o tym porozmawiała
np. ze szkolnym psychologiem albo pedagogiem, oni powinni pomóc.
Jeśli chcesz napisz mi na gg 11395485
A jakie masz kontakty z matką? jeśli dobre to może powiedź jej o tym. Wizyta u psychologa mogła by Ci trochę pomóc....
Właśnie w tym problem ze z rodzicami mam zle kontakty ;/ nie chce z nimi o niczym zlym rozmawiac ;/ .. ostatnio chcialam powiedziec mamie o problemach i tak "mamo mam problemy" "Juuuula , kochanie , jakie Ty mozesz miec problemy (smiech) , masz dom , rodzine , przyjaciol , szkole , jestes ladna" , i zaczela mi sie smiac w twarz , co mnie okropnie zniechecilo ! -.-
A Twojej szkole jest psycholog szkolny? Jeśli tak spróbuj z nim porozmawiać...
On jest straszny ;/ koleguje sie z moimi starymi i im wszystko powie -.- on ma 53 lata , chodzi w garniturze , do tego trampki , jest gruby i ze tak ladnie powiem brzydko pachnie i jest strasznym zmulem ;/ wiec z tego nici ..
A do psychologa gdzieś w Twoim mieście?
W moim miescie nie ma psychologa bo mieszkam w malym miasteczku .. ;/ musze jechac 30-40 min.
;/ . I w tym jest problem .
9 2012-02-17 19:00:08 Ostatnio edytowany przez tęczanka13 (2012-02-17 19:01:07)
tak jak już wyżej zostało wspomniane powinnaś porozmawiać z psychologiem, z mamą też się postaraj rodzice tak zawsze mówią ja też nie raz słyszałam "dziecko jakie ty możesz mieć problemy w tym wieku" a jednak można mieć i to bardzo dużo i wiele.
Powiedz żeby mama poświęciła ci trochę czasu i cię wysłuchała nie zniechęcaj się do rodziców oni po prostu nie zdają sobie sprawy...z problemu ,spróbuj
Nie dam rady ..
![]()
kochana 15latko ![]()
Nie masz nikogo zaufanego by porozmawiać ?
jesli chodzi o dorosła osobe to takiej nie mam ;/
nie mam sob zaufanych , juz nic mnie nie obchodzi , nie rusz i wgl ;/
nivea bardzo duzo cie spotkalo, musisz miec wsparcie choc w jednej bliskiej osobie jesli takiej mozliwosci nie masz, poswiec te 40 min drogi na psychologa bo nie wydolisz. NIE MILCZ NIE CZEKAJ AZ STRACH PRZED NIMII CIE POGRAZY I UWIEZI, zacznij dzialac by ratowac sie inaczej tylko bedzie gorzej.
nivea bardzo duzo cie spotkalo, musisz miec wsparcie choc w jednej bliskiej osobie jesli takiej mozliwosci nie masz, poswiec te 40 min drogi na psychologa bo nie wydolisz. NIE MILCZ NIE CZEKAJ AZ STRACH PRZED NIMII CIE POGRAZY I UWIEZI, zacznij dzialac by ratowac sie inaczej tylko bedzie gorzej.
Nie pojde , boje sie .. mam juz tak ze polubilam depresje , przyzwyczailam sie do niej , tak jakby boje sie byc szczesliwa .. nie mam na nic sil ! .. wszystko jest mi obojetne .. jeszcze wczoraj widzialam bloga przyjaciolki ktora byla nia 14 lat ! i co ?! na blogu bylo napisane jak nasmiewa sie z mojej proby samobojczej , boli mnie to ze tak zrobila , bo w zyciu bym sie po nie spodziewala ! ale jest mi ona obojetna , nic mnie nie rusza , nie umiem juz nawet plakac : (
POMOCY ! : ((