Terapia leczenia nerwic ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Terapia leczenia nerwic ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Terapia leczenia nerwic ?

Czy ktoś z was przeszedł 12 tygodniową terapię leczenia nerwic ? Sama planuję na taką się wybrać i chciałabym się dowiedzieć jakie są wasze spostrzeżenia na temat takiej terapii?/

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Terapia leczenia nerwic ?

spostrzeżenia na temat takiej terapii?

ale jakiej konkretnie-bo napisałaś tylko, że trwa 12 tygodni (czyli jak sądzę 12 sesji).

3

Odp: Terapia leczenia nerwic ?

Nie12 sesji tylko 3miesiące-codziennie przez te 12 tygodni oprócz weekendów.To jest terapia refundowana przez NFZ

4

Odp: Terapia leczenia nerwic ?

Witaj Abra.Wiem o czym piszesz .Ja brałam udział w takiej dosłownie terapii,czyli 3 miesiące -5 dni w tyg,po 5-6godzin....refundowane prze NFZ.Rok temu brałam udział w takiej terapii ze względu na nerwicę.
Napiszę Ci tak-po 2 miesiącach zrezygnowałam,ale cała grupa dotrwała do końca.
Pytaj o co chcesz...odpiszę na wszystkie Twoje pytania.Masz prawo byc ciekawa...a nawet bać się.

5 Ostatnio edytowany przez Abra (2009-11-19 18:57:53)

Odp: Terapia leczenia nerwic ?

Bardzo się ciesę że znalazłam kontakt z kimś kto no prawie przeszedł taką terapię:)
Po 1 chciałabym wiedzieć dlaczego zrezygnowałaś ?
Po 2 na czym polega taka terapia,w jakiej formie ona się odbywa?
Po 3 czego mam się bać ?

6

Odp: Terapia leczenia nerwic ?

Wiesz.....nie wiem z jakim problemem jesteś kierowana na terapię,ale zapewne będą tam osoby z różnymi problemami,czyli depresja,zaburzenia osobowości,nerwice ,objawy somatyczne niewiadomego pochodzenia itd.Ja na terapię szłam z ogromna nadzieją...jak sobie i innym mówiłam"komu jak komu,ale mnie się uda".Jak wspominałam mam zdiagnozowaną nerwicę lękową,albo,bo lekarze się spierają, tzw.depresję maskowaną.Składa się na to wiele objawów....od omdleń,lęków przed wyjściem z domu(bo tak silne są zawroty głowy)...itd....itp.....po ciągłe choroby....grypy ,zapalenia płuc,zapalenia oskrzeli,gardła itd.Nie mogę normalnie funkcjonować.Ale nie będę rozpisywać się o sobie....chciałam tylko ogólnie nakreslić co jest ze mną,żebyś zrozumiała dla czego zrezygnowałam.
   Grupę miałam wspaniałą...jak rodzina...do dzis tęsknię do tych ludzi.U nas każdy dzień składał się z 2 sesji,podzielonych przerwą i na koniec z relaksacji.Relaksacje wygladały róznie...były to w każdym razie zajęcia z muzyką tańcem.psychodramą i inne...ułatwiające lepsze zrozumienie siebie,oraz nauczenie sie panowania nad emocjami,wyciszenia organizmu itp.Na sesjach natomiast, tak jak na filmach:)siedzimy w kółeczku między nami psychoterapeuci i wypowiadamy się....tzn.trudno nawet mi powiedzieć co i jak...ale każda osoba pisze ( w domu)swój życiorys z uwzględnieniem najtrudniejszych,może traumatycznych przeżyć,ze szczegółami od narodzin do dnia dzisiejszego..pisze o swoich uczuciach...już samo pisanie zyciorysu jest trudne,bo wracamy myslami do mementów ,które tkwia w podświadomości np....o których nie chcemy pamiętać.Następnie kolejno...każda osoba czyta przed grupa swój zyciorys,który jest analizowany,dosłownie rozkładany na czynniki pierwsze przez grupę.Terapęci...maja znacznie mniejszy udział niż inni grupowicze.W między czasie terapii mówi sie o swoich bieżących problemach,gdzie grupa tez ci pomaga....
   Dla mnie najtrudniejsze były przezycia innych ludzi...koszmarne.Niektóre wywołują z głebi duszy twoje własne.Dlaczego zostawiłam grupę?bo tak mam ...zawsze uciekam...uciekłam w chorobę...zachorowałam na silne zapalenie płuc,na terapie trzeba chodzić....tam nie możesz opuszczać.Ja byłam w domu...miomo to grupa chciała mnie ...chcieli bym wróciła...płakali,prosili,błagali bym nie rezygnowała...tak mało mi zostało....ale ja nie dałam rady....byłam tak zmęczona fizycznie i psychicznie,że nie mogłam na nich patrzeć,az mnie odrzucało na sama mysl o terapii.
   I wiesz co...już 3 tyg.po rezygnacji...żałowałam tego kroku,bardzo!!!
   Dzis tez myslę o terapii,bo mam dalsze zalecenie kontynuacji;ale strach jest silniejszy.To jest tak jak z rodzeniem dzieci:)...pierwsze rodzisz z małym lękiem,bo wiesz...ze ma boleć,ale nie znasz tego bólu.Drugie rodzisz z wielkim lękiem,bo już to znasz...tyle,że rodząc nie masz wyboru ,musisz to zrobić:).
   Próbuj Dziewczyno!to ciężka praca,ale daje efekty.Ja chociaz nie skończxyłam terapii,ale widzę je częściowo też i u siebie:).
Pozdrawiam.

7

Odp: Terapia leczenia nerwic ?

Dzięki za wyczerpującą odpowiedź.U mnie też problem jest dość złożony.Jestem DDA,zawsze byłam bardzo wrażliwa i nerwowa.Pierwszy raz miałam depresję po tym jak dowiedziałam się że chłopak z którym byłam 5lat zdradzał mnie od kilku miesięcy.Później po porodzie miałam depresję poporodową z objawami napadów lęku-na które cierpię do dzisiaj.
Ja zostałam już zakwalifikowana na tą terapię ale cały czas zwlekam bo przeraża mnie to że jest codziennie i moja teściowa musiałaby wstawać o 6 by przyjechać do nas zajmować się moją córką.
Nie wiem co mam robić.

8

Odp: Terapia leczenia nerwic ?

Abra...nie wiesz co masz robić???zadbać o siebie....wykorzystać teściową,niech nacieszy się wnuczątkiem.....Pomyśl tak ,to jest czas dla Ciebie!!!zawsze w życiu będzie coś wazniejszego niż Twoje sprawy,zwłaszcza,że masz dzieciątko.Ja mam dwoje ,wychowuję je sama ,więc rozumiem Cię.Bądź egoistką....czasami trzeba...a teściowej jeszcze będziesz pewno miała okazję odwdzięczyć się....Powiedz jej,że jest to dla Ciebie ważne,zwłaszcza,że na taka terapię z NFZ długo sie czeka i nie każdy kwalifikuje się...na zachodzie płaca za to grubą kasę ludziska.Poza tym będziesz potrzebowała wsparcia rodziny.
Zaryzykuj....nie rezygnuj.

9

Odp: Terapia leczenia nerwic ?

Masz rację matrioszka powinnam iść na tą terapię tylko trochę nie mam serca prosić o to teściową ale może się przemogę smile Dzięki za wsparcie.

10

Odp: Terapia leczenia nerwic ?

Warto spróbować, zawsze lepsze to niż bezczynne stanie w miejscu i ciągle narzekanie a nic nie robienie

Nerwice farmakologią nie wyleczysz. Więc zostaje terapia.

11

Odp: Terapia leczenia nerwic ?

Wiesz mi Aniuska co jak co ale nie można powiedzieć że bezczynnie stoję w miejscu-bo bardzo dużo już zrobiłam.A na narzekanie pozwalam sobie tylko na forum.

12

Odp: Terapia leczenia nerwic ?

powiedzcie mi gdzie i jak ja moglabym szukac takich terapii. mysle ze bardzo tego potrzebuje bo z prostymi sprawami juz poprostu nie daje rady  do tego ta depresja i lęki. napiszcie cos konkretnego p[rosze. jestem z dolnego slaska.

13

Odp: Terapia leczenia nerwic ?

Nie wiem czy dobrze trafiam z takim problemem, nie wiem czy to w ogole jakas nerwica, ale sprobuje natomiast od jakis paru lat juz dlubie sobie w palcach ciagle rzeczy typu obgryzanie paznokci do krwi, skorek, obgryzanie polikow od wewnatrz, trzesienie noga jak siedze, i leki typu wydaje mi sie ciagle
ze ktos jest w domu, boje sie ogolnie przebywac sama w pomieszczeniach, czasami niewiem co robic ze soba dostaj jakis strasznych lekow czasami w nocy, mam problemy z zasypianiem i budze,sie w nocy czesto. Nie wiem czy to jest cos o co mam sie martwic?

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » Terapia leczenia nerwic ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024