Hejka
Znalazłam na strychu skórzany płaszcz na podszewce, piękny i cudowny, delikatna, miękka skóra, cudeńko.
Leżał tam kilka ładnych lat i potrzeba mu:
- zwężenia w ramionach
- wymiany guzików
- "odgniecenia" go
w zasadzie oddałabym go po prostu do jakiegoś kaletnika/ zakładu renowacji skór, ale nie bardzo wiem, gdzie... I przeraża mnie fakt, że jest pognieciony jak jasny pierun - czy ci kaletnicy mają jakieś swoje sposoby na prasowanie takich rzeczy?
Pozdr ![]()