Dlugo szukalismy siebie, zadne z nas nie moglo sie zakochac wczesniej - to byla milosc od pierwszego wejrzenia. Dla mnie rezygnowal z kumpli , sporadycznie sie z nimi widzial. Choruję na anoreksje i bulimie. Dzis juz minelo ponad 7 miesiecy od kiedy sie zmuszma, jest coraz gorzej ze mna, jestem wybuchowa , czesto sie z nim kluce .Ciezko mi ze przez te wymioty nie moge schudnac wkuzam sie ze jeszcze nie mam upragnionej sylwetki. On zaczyna uciekac ode mnie, ma dosyc tego ze ciagle chodze smutna, teraz zadziej sie spotykamy , chodzi do kumpli pic, jak przyjédzie do mnie to w domu siedzimy a wczesniej mu sie zalilam co mnie boli czemu chodze smutna jednym z powodow jest siedzeńie ciagle w domu, nie mam kolezanek juz, teraz wieczory spedzam pijac w samotnosci drinki a on sie ' bawi' z kolegami... boli mnie to cholernie ehh nie wiem co mam robic... chce juz tylko umrzec, tylko ze cholera nie mam odwagi ![]()
I "samo" w cudowny sposób wszystko się zmieni?
Otóż samo nic się nie zrobi.
Twoje życie, twoje wybory i ich konsekwencje.
Chłopak nie sprostał wysłuchiwania wiecznych żalów - może dlatego, że nie jest profesjonalnym psychoterapeutą?
Picie też nie rozwiąże ŻADNEGO z twoich problemów - najwyżej przyniesie chwilowe zapomnienie.
CZY sytuacja nie dojrzała do tego by zwrócić się po profesjonalną pomoc? Po to są psychologowie
Spróbuj - co masz do stracenia? Powodzenia
Ja też Cię zachęcam do wizyty u specjalisty. Psychoterapia to nie jest porażka - to oznaka tego, że chcesz coś w końcu zmienić, że chcesz wyzdrowieć. Porażką jest ciągłe użalanie się i brak działania. Wystarczą małe kroczki, żeby zacząć się zmieniać - potem już tylko konsekwencja. A ze swoim facetem porozmawiaj o swoich uczuciach, bo to proste istoty - im trzeba kawę na ławę;-) Trzymaj się ciepło!
Zgloś się do lekarza i wylecz z bulimi i anoreksji!!!
Jeśli boli to dobrze .
Ten ból zaprowadzi cię w końcu do ludzi którzy będę potrafili ci pomoc.
Było ci dane spotkać człowieka dzięki któremu została jakby zmuszona zadać sobie kilka pytań ,które być może będą początkiem zmian .
I z całą pewnością nie chodzi o twoja idealna figurę.
Po prostu takiej nie ma:-P
Dlugo szukalismy siebie, zadne z nas nie moglo sie zakochac wczesniej - to byla milosc od pierwszego wejrzenia. Dla mnie rezygnowal z kumpli , sporadycznie sie z nimi widzial. Choruję na anoreksje i bulimie. Dzis juz minelo ponad 7 miesiecy od kiedy sie zmuszma, jest coraz gorzej ze mna, jestem wybuchowa , czesto sie z nim kluce .Ciezko mi ze przez te wymioty nie moge schudnac wkuzam sie ze jeszcze nie mam upragnionej sylwetki. On zaczyna uciekac ode mnie, ma dosyc tego ze ciagle chodze smutna, teraz zadziej sie spotykamy , chodzi do kumpli pic, jak przyjédzie do mnie to w domu siedzimy a wczesniej mu sie zalilam co mnie boli czemu chodze smutna jednym z powodow jest siedzeńie ciagle w domu, nie mam kolezanek juz, teraz wieczory spedzam pijac w samotnosci drinki a on sie ' bawi' z kolegami... boli mnie to cholernie ehh nie wiem co mam robic... chce juz tylko umrzec, tylko ze cholera nie mam odwagi
Odebrać sobie życie,to nie sztuka,sztuką natomiast jest żyć i poradzić sobie ze wszystkimi problemami.Chłopak ucieka od Ciebie,bo ciągle narzekasz,pewnie jesteś też i zaniedbana,nie uśmiechasz się,a faceci takich kobiet nie lubią.Jeśli nie weźmiesz się ostro za siebie,stracisz go.I zacznij normalnie żyć i normalnie jadać ,5 x dziennie ale małe ilości.Jedz wartościowe potrawy.Owoce,warzywa,białe mięso,ryby,ciemne pieczywo,pij dużo wody mineralnej.Nie wywołuj wymiotów,bo to może się dla Ciebie skończyć bardzo źle.Wiem coś o tym.Powodzenia,trzymam kciuki za Ciebie.
Uciekając w ten sposób, tak naprawdę nie uciekasz. Pomyśl, że tak naprawdę sprawisz mu tym wielki ból, a jeśli już zauważyłaś, że to Ty jesteś tym "toksycznym" elementem w Waszym związku, to Kochana-pomóż najpierw sobie, a pomożesz temu związkowi... ![]()
Mówisz, że masz anoreksji i bulimie, jesteś świadoma więc 1:0 dla Ciebie w tej walce...
psychoterapeuta - pomoże.. masz motywacje, masz miłość... walcz..
moja siostra miała anoreksje.. już myślalam, że nigdy z tego nie wyjdzie, wyglądała jak cień a wciąż powtarzała, że jest gruba.. trwało to długo a jednak wyszła z tego.. codzienne wałkowanie i walka.. tylko, że była w podobnej sytuacji co Ty.. w kwestii związku, jej ukochany odszedł.. to był dla niej wstrząs.. otworzyła oczy i tyle myslala o cierpieniu zwiazanym z rozstaniem, że anoreksja z dnia na dzien ustepowała..
miłosci nie odzyskała, odzyskała kontrole nad sobą.. minelo sporo lat, teraz sa przyjaciółmi a ona jest zaręczona z innym.. życie pisze różne scenariusze, Ty możesz otworzyć oczy wcześniej, wziąć się za siebie ![]()
Powodzenia!
No właśnie. Najpierw zrób coś dla siebie. Ten związek wprowadza Cię w jeszcze większy dół..