Witajcie
Od stycznia tego roku choruję na depresję, a od kwietnia zaczęłam leczenie. Jest już dużo lepiej niż na początku, ale pomimo leczenia miewam jeszcze gorsze dni: lęk napadowy, niepokój, smutek. W czerwcu przyszłego roku wychodzę za mąż, ale jakoś nie potrafię się tym cieszyć tak jak inne zdrowe dziewczyny... przygotowania do ślubu jakoś mało mnie cieszą- bardzo kocham swojego narzeczonego i jestem z nim szczęśliwa! Gdzieś we mnie siedzi obawa, że depresja zepsuje mi ten dzień Czy , któraś z Was miała , lub ma podobny problem? Napiszcie. Pozdrawiam