witam Cie Ezer i mysle co madrego Ci napisac....no coż ja też miejsca nie zagrzewam nigdzie,moje dziecko 14 miesieczne jest takie samo.tez jestem najszczesliwsza jak mala spi, a niekiedy krew mnie zalewa jak daje w skore.nieuwazam zebym byla zła matka, nieuwazam tez zebys Ty byla zła.poprostu trzeba przez to przejść..nie bedzie tak wiecznie.wydaje mi sie ze najwazniejsze zeby byc dlugo przy malenstwie tak do 4 lat aby tak je wychowac zeby wiedzialo co moze o czego nie wolno.to nie jest latwe i wymaga duzo cierpliwosci kt sie ucze przy emilce.znam mnostwo matek kt zostawily dziecko swojej matce czy tesciowej i sa wolne szczesliwe ,maja czas na fitnes fryzjera kosmetyczke,zajmuja sie swoimi biznesami,mimo iz nie musza bo ich mezowie zarabiaja fortune,dziecko widza 2 godziny dziennie,czy takie matki sa dobrymi????
Ezer jesteś wspaniałą matką. naprawdę dobrze wychowujesz swoje dziecko, ma twoją miłość, oddanie. Na pewno nie powinnaś myśleć w kategoriach, że dziecko jest niezadowolone. Ono poprostu ma to po mamusi, będzie "żywym sreberkiem". Mam trójkę dzieci i każde z nich jest inne,mimo, że wychowujemy je tak samo. Jedne jest żywe do przesady, innne spokojne że czasem mam wrażenie że jej nie ma a trzecia to mały rozbójnik który wszystkich bije na okrągło. Żywe dziecki z zasady nie lubią przewijani, karmienia i wszystkich tego typu czynności bo zabierają bezcenny czas.
Uważam kochana Ezer, że potrzebujesz odskoczni niewielkiej ale koniecznej. Znam to uczucie, ja przy trójce też mam często dość i płaczę w kącie ale godzinny spacer, albo wyjście z ukochanym do kina czy na spacer nikomu nie wyrządzi krzywdym a myślę że dla ciebie będzie bezcenne. Żeby dziecko było szczęśliwe potrzebuje zadowolonej mamy. Nie możesz się zadręczać bo to łatwa spirala do osiągnięcia dołka psychicznego. Spróbuj zaangażować może ojca dziecka, na tyle ile pozwala mu praca do codziennych czynności przy małym.
Nie jesteś niedojrzała do macierzyństwa tylko zmęczona, koniecznie zrób coś dla siebie...
Nie wiem, jak funkcjonuje to u ciebie, ale ja mam w domu pewnego rodzaju grafik, którego staramy się trzymać. Kiedy jedzenie, spanie, spacer. Dzieciaki wbrew wszystkim przesłankom lubią mieć wszystko dokladnie ułożone. Na początku na pewno nie będzie łatwo, ale przyniesie dobre efekty, zobaczysz. Odkąd ja trzymam się takiego rozkładu, wiem czego spodziewac się po maluchach, mogę sobie zaplanować coś a co najważniejsze mamy z mężem więcej czasu dla siebie...
witam! Moze nie do konca jesze pasuje do tej netkafejki, bo dopiero spodziewam sie dziecka
Mam 19lat, od ponad roku jestem mezatka. W styczniu ma przyjsc na swiat nasze malenstwo
jako zona czuje sie spelniona na tyle na ile pozwala mi staz malzenstwa... Jakis czas pracowalam, zeby troszke urzadzic sobie "zycie malzenskie". Zaszlam w ciaze i wlasciwie juz w 2 miesiacu musialam isc na zwolnienie... No i od czerwca siedze w domu, nie mogac sie przemeczac, itd. Troche nudno jest chwilami. Ale zdazylam wybrac kilka projektow domu z ktorych musimy jeszcze wybrac ten wyjatkowy
teraz planujemy zrobic jeszcze maly remoncik zeby zrobic troche miejsca dla maluszka. Planowalam isc dalej do szkoly ale musze to przesunac conajmniej do przyszlego roku. Nie martwi mnie to. Mam wspanialego meza i niedlugo bede miala coreczke. Teraz boje sie tylko ze nie podolam wszystkim obowiazkom ktore sa zwiazane z malenstwem... Ale na szczescie nie jestem sama ![]()
Witaj natczaja! Tutaj trochę pusto, ale wszystkie mamy zabiegane przy pociechach. Nie często spotyka się tak młodych i pozytywnie nastawionych ludzi jak ty. Nam wszystkim przyda się twója radość bo czasem ciężko nam z tymi kochanymi malcami....
Cześć mamuśki.Kawał czasu mnie tu nie było,ale jakoś tak nie było czasu.Amelia ma już ponad 10 miesięcy-pojęcia nie mam kiedy mi to zleciało.Śmiało już chodzi przy meblach i wszystko co było w zasięgu jej rąk musiałam przenieść wyżej,w ogóle musiałam przerobić swoje mieszkanie na "dzieckoodporne".Jest niesamowicie żywa,wszędzie jej pełno,przewinięcie jej graniczy z cudem.Swoją drogą ostatnio kupiłam pielucho-majtki pampersa i szczerze jestem średnio zadowolona.Niby zakłada się je jak majteczki ale jakoś ciężko było mi je wcisnąć na Małą,poza tym kilka razy zdarzyło mi się ,że przesiąkły,a dość często zaglądam czy nie trzeba zmienić pampera.Szczerze,to jestem już troszkę nią zmęczona,jest na etapie próbowania czego jej wolno,a czego nie ,a przy okazji wymusza wszystko płaczem.Jeżeli jej czegoś nie pozwolę,to od razu jest pisk,odwraca się i z niesamowitą złością odchodzi.Jak ją zabieram np od tv to dostje raptem zwiotczenia mięśni,wygina mi się do tyłu i stanowczo protestuje.Cyrk.Ale muszę wam się czymś pochwalić....9 stycznia biorę ślub kościelny
wreszcie
Witam czyżby skończył się wątek ? Szkoda bo ja myślałam, że się dołączę . Również jestem mamą dwóch rozrabiaków 8 i 3 latków. Cóż jednak sama ze sobą nie będę pisać, szkoda.
http://www.netkobiety.pl/t9685.html
Zapraszam na nowy wątek i pozdrawiam cieplutko Julka
Post przeniesiony:
Witam, jestem mamusią półtorarocznego urwisa wink Nie pracuję, nie studiuję, po prostu dbam o dziecko i dom. Czasami mam ochotę uciec z domu i odpocząć od tej codzienności, ale w gruncie rzeczy jestem szczęśliwa, tylko są dni kiedy zastanawiam się czy nie lepiej zdobywać wiedzę (studia) i zacząć zarabiać na swoje drobne potrzeby, tylko to nie jest łatwe...u nas baaardzo ciężko znaleźć pracę (chyba że w spożywczaku za najniższą krajową) no a na studia brak pieniążków sad Mam dzisiaj chandrę, ale szczerze cieszę się, że jestem mamą i obserwuję każdego dnia co nowego potrafi mój synek smile tylko są dni kiedy potrzebuję troszkę czasu tylko dla siebie a tu się nie da hmm Kobietki, co Wy robicie gdy macie gorsze dni, gdy dopada Was chandra, a nie ma jak nawet odpocząć, pobyć sam na sam ze sobą? Jak umilacie sobie czas spędzony w domu z Waszymi pociechami? Rozmawiajmy, opowiadajmy, wyżalmy się smile
Witam czyżby skończył się wątek ? Szkoda bo ja myślałam, że się dołączę . Również jestem mamą dwóch rozrabiaków 8 i 3 latków. Cóż jednak sama ze sobą nie będę pisać, szkoda.
Zapraszam do naszego wątka dla Samotnych mam i nie tylko
:)
Witam wszystkie mamusie, ja jestem chętna do pogaduch o nas, dzieciach, facetach, o wszystkim
może znajdą się mamusie chętne do pogaduch;)
Oj - ja też chętnie pomarudzę jako mamusia na kilku etatach:
- rodzinka
- dom
- praca na etacie
- wspólna działalność razem z mężem
- konie
i totalny brak organizacji i wolnego czasu i stały tekst męża: " no bo Wy jesteście takie biedne....."
Tak czasami sobie myślę: może przesadzam ? - w końcu mój wybór - ale wnerwia mnie fakt, że nikt nie docenia pracy wkładanej w dom i rodzinę. Nawet Państwo nie zalicza tego do żadnych świadczeń :-(
Akurat nie należę do kobiet cieszących się ze spełnienia zawodowego - najlepiej czuję się w domu z daleka od ludzi i całego chaosu jaki mam w pracy. Z wielką chęcią zostałabym w domu i zajmowała rodziną i końmi - jednakże co później ? skąd świadczenia ?
Komuś z boku może się wydawać, że to dziwne, bo mam bardzo dobrą pracę w sumie 3 facetów nie poradziło sobie na tym stanowisku a ja jestem tu już od 14 lat i daję radę :-) - ale nie czuję się wcale spełniona. Chciałabym mieć trzecie dziecko - co zapowiedziałam mężulkowi :-) i zostać w domu. Mieć czas na malowanie obrazów, malowanie mebli, robienie na drutach, drobne remonty w domu itp. Wtedy byłabym spełniona. Ot tak sobie pomarudziłam....
Ehhhhhhhhh, i tak żle i tak niedobrze, siedzę w domu na wychowawczym, przy dwójce łobuzów(chłopczyk 21 miesięcy i dziewuszka 6 miesięcy) i czasami poprostu nie wyrabiam. Może nawet nie fizycznie ale psychicznie chciałabym poprostu tak choć 1 dzień mieć tylko dla siebie, o pracy nawet nie chcę myśleć(pracowałam za 800zł w sklepie wiejskim aaaa szkoda nawet gadać). Myślimy z mężem nad swoją działalnością żebym kiedyś nie musiała wracać do pracy do sklepu. W sumie do pracy nie jestem zmuszona wracać bo mąż dobrze zarabia ale nie chciałabym aby cały ciężar utrzymania rodziny spadł na niego. Ale czy poradzę ze wszystkim?????????? Malutkie dzieci, dom, działalność to na mojej głowie bo mąż nie miałby czasu się tym zajmować. A i jeszcze budujemy dom, jesteśmy na etepie centralnego ogrzewania. Nie wiem czy zaczynać tą swoją działalność czy czekać aż troszkę podrosną, sama nie wiem czy podołam??????No to i ja się wyżaliłam, teraz idę młodą spać położyć a młodego ubrać bo właśnie się rozbiera
i ![]()
208 2010-02-23 22:58:06 Ostatnio edytowany przez dorciaj (2010-02-23 22:59:49)
To i ja się przyłączę dziewczyny. Jestem mamą dwóch łobuziaków - Mateusza i Szymona. Obecnie nie pracuję na etacie - wychowuje dzieci. Żeby nie zwariować zapisałam się do Oriflame i bawię się tym dodatkowym zajęciem.
Chłopców juz mam sporych - 6 i 3lata. Starszy w tym roku idzie do szkoły. Oj zaczną się obowiązki.
Dorciaj - fajnie będzie - to nie takie straszne i wcale nie ma tyle dodatkowych obowiazków :-).
No tak, na temat szkoły to ja narazie niewiele wiem, ale mieszkamy obok szwagierki, której dwie córy do szkoły chodzą. To co się teraz wyrabia w tych szkołach to głowa mała
aż strach pomyśleć co będzie jak moje dzieciusie pójdą do szkoły ![]()
Ja w sumie to najbardziej sie boję obcowania mojego syna z dzieciakami "bezstresowo" wychowywanymi
i mojej konfrontacji z ich rodzicami
Wczoraj wykonałam telefon do szkoły, do której chcę posłać syna. Jak narazie pozytywne wrażenie. ![]()
Witam wszystkiech szczęśliwych rodziców!!!
Otworzyłam Klub Maluszka w Warszawie na Woli,opiekujemy się misiakami w wieku 0-3 latka,oferujemy opiekę stałą, godzinową, nocną bądź weekendową! Zapraszam na naszą stronę niestety nie mogę tu podać adresu,bardzo proszę w google wpisać
"smerfiki klub maluszka warszawa wola".
SERDECZNIE ZAPRASZAM!
Witam Was Kochane Mamusie!!! Ja również jestem Mamusią 5 letniej córeczki, która w tym roku idzie do szkoły!!! i również jestem ciekawa jak to będzie?!
Witajcie!
Coś dla mnie ja mam 2 córy i synka... Córki pojechały razem na wakacje... a ja tu z mężem, co pracuje i synkiem sobie siedzę a raczej staram się aktywnie spędzać czas.
Dziś był dzień z rowerem...
Witam.
Ja też jestem szczęśliwą mamusi a i żoną wspaniałych facetów! Tzn. jednego super faceta jestem żoną a drugiego mamą ![]()
Mój synek ma półtora roczku.
CHętnie z Wami porozmawiam na tym wątku.
Jaka szkoda, że temat umarł
Chętnie bym się przyłączyła...