Witam,
od dłuższego czasu jestem bardzo chwiejna
emocjonalnie, jednak częściej niestety towarzyszy mi smutek. A więc tak, są dni(bardzo rzadko) kiedy "jestem szczęśliwa", nie smuce się, nie myślę o problemach, po prpstu super, a są niestety dni kiedy jestem smutna, płaczę po kątach, wkurza mnie wszystko i wszyscy, kiedy nie mam osobyktórej mogłabym się wygadać, kiedy po prostu płaczę i myślę- Boże, zabierz mnie już z tego świata, już nie chcę żyć bo i tak nie mam dla kogo. Czuję się jak odrzutek, jak niepotrzebna osoba. Zdarzały się myśli samobójcze, jednak zawsze brakowało mi odwagi i pozostawała myśl,a co jeśli się nie uda..? Czy to depresja, co się ze mną dzieje.. Proszę o pomoc i wsparcie.
Pzdr, Aga.
Witaj!
Po tym co napisałaś po części tylko mogę stwierdzić , czy to co się z Tobą dzieje to depresja. Może być to po prostu dołek,zmęczenie, stres, wyczerpanie. Bardzo wiele jest objawów , które występują w depresji. Napisz proszę czy miewasz lęki, napady paniki, dolegliwości bólowe, czy dobrze sypiasz itp. Ludzie miewają problemy emocjonalne, ale wcale nie muszą być one powiązane z depresją- Depresja to bardzo poważna choroba i fakt towarzyszą jej myśli samobójcze, ale to jest jeden z wielu jej objawów. Napisz coś więcej- co powoduje u Ciebie "dołek psychiczny". Postaram się Tobie pomóc.
Pozdrawiam
Ann
Witaj!
Napisz proszę czy miewasz lęki, napady paniki, dolegliwości bólowe, czy dobrze sypiasz itp. Ludzie miewają problemy emocjonalne, ale wcale nie muszą być one powiązane z depresją- Depresja to bardzo poważna choroba i fakt towarzyszą jej myśli samobójcze, ale to jest jeden z wielu jej objawów. Napisz coś więcej- co powoduje u Ciebie "dołek psychiczny".
Dolegliwości bólowe- często towarzyszy temu ból głowy. Czy dobrze sypiam??- Hmm, nie mogę zasnąć bez muzyki, rano często jestem niewyspana, zmęczona, nic mi się nie chce. Nie znoszę jak ktoś mnie krytykuje, jak mnie wyzywa, krzyczy na mnie Lęki- hmm jedyny to ten przed samotnością, przed tym że już do końca życia nie znajdę drugiej połowki i osoby której mogłabym się po prostu wygadać.
Hej Aga. Myślę,ze powinnaś iść z tym do psychologa bo to jest początek depresji. U mnie się to zaczynało identycznie. Wiesz co? kup może Valerin forte to są tabletki ziołowe. To tak na początek (możesz łykać również magnez z wit. B6. Pozdrawiam
może idź do lekarza rodzinnego a ten zdecyduje co dalej .
Aguś.
Twoje dolegliwości wskazują na początek depresji i żeby nie dopuścić do jej rozwoju udaj się do psychologa, wygadasz się , porozmawiasz o swoich problemach z osobą zupełnie bezstronniczą, która obiektywnie spojrzy na Twój problem. Jeśli nie miewasz dolegliwości bólowych, nie masz problemu ze snem, z apetytem i nie miewasz niepokoju i lęków to leki antydepresyjne nie są konieczne. Zakup sobie coś na wyciszenie i magnez z witamina B6. Przede wszystkim nie bój się samotności i wyjdź do ludzi, szukaj ukojenia w rozmowach z bliskimi, mów osobom zaufanym o swoich obawach, wyrzuć z siebie żal i ból -to pomaga.
7 2011-08-25 19:40:42 Ostatnio edytowany przez aga00 (2011-08-25 19:46:44)
Zrobiłam sobie test w internecie na depresję. Spójrzcie na wynik:
"Wynik to : 24 punktów.
Jesteś w depresji. Twój stan wymaga spotkania się z psychiatrą. Wskazane jest rozpoczęcie farmakoterapii."
![]()
A to kolejny test:
"Cierpisz z powodu ciężkiej depresji. Intensywne, negatywne nastroje bywają niebezpieczne - poczucie braku nadziei i wszechogarniającego nieszczęścia może niekiedy wzbudzić impulsy samobójcze.
Zapewne wydaje Ci się chwilami, że nie ma dla Ciebie nadziei. Tymczasem ta destrukcyjna myśl jest tylko objawem Twojej choroby, a nie faktem.
Na szczęście prognozy skutecznego wyleczenia są doskonałe także i w takich przypadkach jak Twój. Osoby cierpiące na ciężką depresję niejednokrotnie szybko reagują na terapię. Konieczne jest podjęcie przez Ciebie leczenia u psychiatry i (lub) psychoterapeuty. Poszukaj odpowiedniego, kompetentnego specjalisty, któremu będziesz mógł zaufać.
Niezależnie od interpretacji całego testu, niepokojąca jest u Ciebie obecność myśli samobójczych. Choćby z tego powodu powinieneś skontaktować się z psychologiem lub z psychiatrą"
![]()
8 2011-08-25 19:53:16 Ostatnio edytowany przez xena (2011-08-25 20:01:45)
AGA00 nigdy nie mialam depresjii ale moj partner i owszem i moze dlatego jestem tak bardzo wyczulona na jej objawy. To ja nie on mialam ochote skonczyc ze soba , bo juz nie wiedzialam jak mu pomoc, co zrobic, balam sie isc do pracy bo myslalam ,ze zastane wisielca po powrocie, Jeden z podstawowych objawow depresji to rzeczywiscie zaburzenia snu, ale wyglada to tak,ze spisz 2 godziny z przerwami w nocy, 4 godziny w polowie dnia , i moze z godzinke w miedzyczasie, masz niesamowite poty, i nie slyszysz co sie do Ciebie mowi i wiesz co? Na 10 000 procent nie masz ochoty na pogaduchy w internecie, chocby nie wiem co sie dzialo z Toba. Jest Ci zle, jest Ci smutno , ciezko, moze czujesz sie opuszczona i samotna i niechciana i co tam jeszcze ale na moj nos nie masz depresji.
Depresja ma różne formy i każdy przechodzi ją inaczej a twój partner Xena niestety był w tej najgorszej fazie. agaOO ma podobne objawy do moich ,tych na samym początku bo teraz to nie wiem co mi dolega . Ogólnie jestem cała chora tzn:śpię w nocy ,w dzień ,boli mnie głowa,serce ,mam zaparcia ,płaczę ,krzyczę ,nic i nikt mi nie jest potrzebny,nikt mnie nie kocha a w ogóle to po co ja żyję ? Dobrze,że po wielu wizytach u lekarzy i robieniu badan znaleziono przyczynę mojej choroby. Było tak ,ze w nocy wstawałam i uciekałam itd.... Pozdrawiam
A ja Wam powiem wszystkim o sobie .Właśnie ja jestem już po dwóch cieżkich depresjach ,teraz próbuje wyjśc z trzeciej i wiem że wyjde.Jestem po 5 próbach samobójczych,po całym spieprzonym dzieciństwie samotnej walce.I wiecie co ,za każdym razem jednak wygrywam.Nie sama,własnie psycholodzy ,czy nawet psychiatra pomagają mi.Uwierzcie naprawde to pomaga.A w moim przypadku akurat miałam bardzo dużo z tym do czynienia.Nawet dochodziło do sytuacji ze byłam hospitalizowana z tego powodu. Aga00 moze i to są jakieś początki depresji,ale musisz wziąsc się za siebie,nie czekaj ,bo będzie gorzej.Nie obawiaj się psychologa.Uwierz że dzięki takim ludziom właśnie ja jeszcze zyje.Nikt z najbliższych mi nie pomógł wszyscy mnie mieli gdzies ,nawet moja matka...Było naprawde bardzo cieżko,zabrali mnie do szpitala w krytycznym stanie psychicznym ,tak stwierdzili lekarze.Nie byłam w stanie normalnie już funkcjonowac,ktoś mógł do mnie gadac a ja nawet go nie słyszałam ,wyszłam na ulicę i przestraszyłam się budynków,wszystko było dla mnie straszne,mogłam godzinami patrzec się w sufit i nic już nie czułam.Tylko te najgorsze myśli,coś czego nie mogłam znieśc,dlaczego ja jeszcze żyje.Spanie nie było dla mnie ,mogłam prawie niespac i wcale nie czułam zmęczenia,mogłam i nie jeśc,tylko mdlałam.A wczasie snu budziłam się z krzykiem ,bałam się potem zasnąc . Ale to przeszłośc ja z tego wyszłam.Chociaż teraz ponownie zmagam się ,znowu walcze o coś,znowu próbuje z tego wyjsc i już wiem że wyjde. Aga00 niestety nie powiem Ci ze życie jest piękne i że zawsze wszystko będzie ok ,ale są naprawde chwile dla których warto życ.Uwierz tylko w to wszystko i przede wszystkim uwierz w siebie,życie mamy tylko jedno i nie warto tego zmarnowac.Trzymam kciuki za Ciebie,zobaczysz dasz rade.!!!
Ja już nie wiem co robić.. Dziś znowu mam gorszy dzień, czuje się taka niepotrzebna, samotna, bezradna.. ![]()
Ja już nie wiem co robić.. Dziś znowu mam gorszy dzień, czuje się taka niepotrzebna, samotna, bezradna..
Może, padła już taka sugestia, skorzystałabyś z konsultacji lekarskie i/lub psychologicznej.
Powodzenia. ![]()
Witam. depresja to jeszcze nie jest ,ale początek jakieś nerwicy. Depresja przyjdzie później. Przeczytaj mój post : Tarczyca czy depresja .Ja zaczynałam tak jak Ty ,smutek ,płacz bez powodu itd ....Ale teraz to już dla mnie jakaś abstrakcja. Dzisiaj się zdenerwowałam i myślałam ,ze się uduszę taki ból w klatce piersiowej. Ja chodzę po lekarzach i już od trzech słyszę - NERWICA!Tylko jeden powiedział tarczyca . Pozdrawiam
aga00, można spytać w jakim jesteś wieku? Jak w nastoletnim, to nie przypisywałabym twoim objawom od razy depresji. Skoki nastroju, płaczliwość, smutek itp. są normalne w okresie dojrzewania, sama miałam podobnie. Miałam w rodzinie przypadek depresji, i taki przygnębiający nastrój musiałby ci się długo udzielać, nie chciałoby ci się wogóle nic robić. Konsultacja z psychologiem mogłaby cię uspokoić i doradzić co zrobić, by lepiej poczuć się psychicznie. A w testy na depresje z internetu to bym wogóle nie wierzyła że są dobre.
Strzala zycze Ci z calego serca wiary , wytrwalosci w walce z ta choroba. To co opisalas to dokladnie to na co patrzylam u swojego faceta, nie wiem jak ja to przetrwalam. Tylko i wylacznie psycholog lub psychiatra moga pomoc , nie da rady samemu. Trzymaj sie dzielnie.
Xena ,dzięki .Będe się trzymac,poradze sobie.