Stosunek Kościoła do homeopatii - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Stosunek Kościoła do homeopatii

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

Temat: Stosunek Kościoła do homeopatii

Wielu katolików jest zdziwionych, gdy dowiaduje się że Kościół nie popiera homeopatii. Jednak, wbrew temu co twierdzą przeciwnicy tego sposobu leczenia, nie zabrania jej w sposób jednoznaczny. Watykan nigdy nie wydał bowiem zakazu jej stosowania. Wśród duchowieństwa panuje pogląd, że homeopatia nie opiera się na naukowych badaniach i zrównuje się ją z praktykami magicznymi. Same środki są nieszkodliwe, jednak według niektórych szkodliwe może być nasze podejście do nich, a źródło uzdrawiającej mocy homeopatii nie jest znane. Jednocześnie środki te są nieraz zapisywane przez lekarzy w zwykłych przychodniach. Nie tłumaczą oni pacjentowi magicznych właściwości leku, nie każą nikomu zmieniać wiary, tylko przepisują razem z innymi syropami i tabletkami, tak że można nawet nie wiedzieć, że zażywa się lek homeopatyczny. Czemu Kościół zabiera głos akurat w sprawie tych metod leczenia? Co niepokojącego jest w homeopatii? Czy macie jakieś doświadczenia w kwestii jej skuteczności bądź nieskuteczności?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Stosunek Kościoła do homeopatii

Mam doświadczenie z kościołem i tym, zeby nie słuchać pedofili w sutannach smile

A co do skuteczności to podobnno te leki to mozna jeśc praktycznie jak cukierki bo nic nie dają.
Nawet są jakies marsze czy manifestacje, ze ludzie przedawkowują i nic im sie nie dzieje.

Odp: Stosunek Kościoła do homeopatii
likemyboots napisał/a:

Mam doświadczenie z kościołem i tym, zeby nie słuchać pedofili w sutannach smile

A co do skuteczności to podobnno te leki to mozna jeśc praktycznie jak cukierki bo nic nie dają.
Nawet są jakies marsze czy manifestacje, ze ludzie przedawkowują i nic im sie nie dzieje.

leki te dzisałaja tylko gdy sie jest chorym i nie da sie ich przedawkowac bo rzadnych zioł sie nie da. nie ktorym ludziom ratuja zycie.
a koscioł ,to wszystko co niezgodne z biblią uwarza za szatanskie .......zeby to on jeszcze istniał w takim wydaniu jak go "maluje" chrzescijanstwo to by było ok.
Za ciekawwoste moge podac ,ze ojciec klimuszko zajmował sie homeopatia.

4

Odp: Stosunek Kościoła do homeopatii

po pierwsze to takie określenia księży jakie tu padły są chwytem poniżej pasa bo rozciąga się to co jest patologicznym promilem na wszystkich, szkalując ich, równie dobrze można powiedzieć że wszyscy mieszkańcy Amstetten są kazirodcami...

co do homeopatii - nie wiem jak to działa, miałam z tym do czynienia tylko raz gdy byłam w ciąży i nie mogłam brać normalnych leków, ku mojemu zdziwieniu pomogło smile

5

Odp: Stosunek Kościoła do homeopatii

Ja chętnie dowiedziałabym się na ten temat czegoś więcej. Z tego co zrozumiałam są to bardzo rozcieńczone substancje, których działania w ogóle nie da się sprawdzić naukowymi metodami, ale nie bardzo rozumiem na czym polega ich działanie i czym różni się np. od stosowania ziół, lub tradycyjnych leków.
Sama miałam do czynienia z lekami homeopatycznymi najpierw jak byłam mała i cierpiałam na chorobę lokomocyjną. Próbowałam brać lek o zabawnej nazwie "Oscillo Coccillum", czy jakoś tak i nie pomagało mi nic, więc musiałam wrócić do starego dobrego aviomarinu. Później już w liceum lekarka mi przepisała oprócz innych leków przy zapaleniu oskrzeli, także nawet nie wiem czy pomogło mi toto w leczeniu, czy nie. Z drugiej strony znam osobę, która nie uznaje innych leków niż homeopatyczne i nie daje też niczego innego swojemu dziecku. Od półtora roku mała jest prawie ciągle chora, jedne niedoleczone przeziębienia przechodzą w następne. Oczywiście może to być kwestia złego doboru, tak jak z normalnymi lekami, ale tak sobie myślę, że powinno się jednak w takiej sytuacji zastosować coś bardziej sprawdzonego.

@ prof. Homo Universalis -> Tylko czy homeopatia jest w ogóle niezgodna z Biblią? Bo to chyba nie zostało jednoznacznie stwierdzone.

6

Odp: Stosunek Kościoła do homeopatii

Panie profesorze, proszę nie wprowadzać w błąd - z ziołami również trzeba postępować ostrożnie bo da się je przedawkować.

Homeopatia okazała się bardzo skuteczna kiedy moja koleżanka nie mogła sobie poradzić z wypryskami na twarzy. Brała bardzo silne antybiotyki i leki, które uszkodziły jej żołądek (co spowodowało dodatkowo ciężką anemię) a niewiele pomogły. Po użyciu leków homeopatycznych i ścisłego stosowania rad homeopatki jak ręką odjął.

Ja nigdy nie podchodzę zbyt entuzjastycznie do pozamedycznych i paramedycznych metod leczenia. Ale kiedy widzę, że działają, jestem w stanie się do nich przekonać. Poza tym nasze nastawienie w czasie choroby i zażywania leków też jest bardzo ważne, powiedziałabym, że to nawet połowa sukcesu.

Odp: Stosunek Kościoła do homeopatii

Jestem zszokowana stwierdzeniem , iz kosciol jest przeciwny stosowaniu homeopatii. Jakas totalna BZDURA.Sama stosuje homeopatie i to ze 100% skutkiem. Nie stosuje zadnych specyfikow chemicznych. Wiec nie rozumiem takiego zdziwaczalego i irracjonalnego stanowiska koscielnego. Pytam czemu ma to sluzyc? Ciemnogrod i zacofanie w XXI wieku. Az strach pomyslec co bedzie dalej .

8

Odp: Stosunek Kościoła do homeopatii

Tak może dla jasności podkreślę: Kościół nie zabrania homeopatii. Watykan nigdy nie wydał takiego zakazu.

Polecam bardzo rozsądną moim zdaniem wypowiedź abp. Życińskiego: http://ekai.pl/wydarzenia/komentarze/x25421/abp-zycinski-kosciol-nie-angazuje-sie-w-spory-na-temat-homeopatii/

Natomiast takie poglądy rozpowszechniają poszczególni duchowni i niestety niekompetentni katecheci świeccy (którzy mam wrażenie często robią Kościołowi najwięcej krzywdy, przynajmniej takie wynoszę przekonanie z moich szkolnych doświadczeń). Jeszcze w liceum na religii mieliśmy lekcję poświęconą homeopatii, podczas której mówiło się o niej jako o jakiejś szatańskiej i szarlatańskiej sile. Było to dla mnie bardzo dziwne, bo jeśli tutaj niebezpieczeństwem ma być jakaś wiara w magiczne, uzdrawiające właściwości tych specyfików, to w zasadzie każdy lek może w ten sposób "opętać". Ja na przykład nie mam kompletnie wiedzy z zakresu medycyny, więc nie znam też szczegółów działania rutinoscorbinu i właściwie raczej wierzę na słowo, że to pomaga, niż jestem to w stanie naukowo wytłumaczyć.

-> Kika kominiarska: Ale akurat środowiska medyczne też różnie się wypowiadają na temat homeopatii, także może nie do końca należy to łączyć z zacofaniem. Chociaż jak słusznie zauważył abp Życiński:

"niewłaściwe reklamy pojawiają się w polskich warunkach ?prawie na każdy temat? i ważne jest, by uświadomić odbiorcom podobnych reklam, że jest to wyraz walki o klienta. - Ta walka prowadzi nieraz do nieetycznych form, i do straszenia odbiorców produktami innego producenta. Nie ma to nic wspólnego ze szkodliwością pewnych leków, na ten temat Kościół nie wypowiada się, bo szanuje opinie i autorytet środowisk medycznych, a w środowiskach tych różne kręgi formułują różne oceny"

9

Odp: Stosunek Kościoła do homeopatii

A coś mi się wydaje, że KK sprzeciwia się praktykom magicznym? Bo homeopatia to typowa magia, a jej skuteczność jest dokładnie taka sama jak placebo.

10

Odp: Stosunek Kościoła do homeopatii

A placebo to magia? Ja bym powiedziała, że to raczej chwyt psychologiczny. Prędzej można by go rozpatrywać w kategoriach etycznych, w tym także etyki chrześcijańskiej, niż jako praktykę magiczną.

11

Odp: Stosunek Kościoła do homeopatii

No tak, placebo to nie magia, ale homeopatię po 1. wciska się jako coś leczącego, a tak nie jest, po 2. wytwarzaniu tych leków towarzyszą rytuały, które należy określić jako magiczne.

12

Odp: Stosunek Kościoła do homeopatii

Z tym że nie działa pewnie niektórzy by polemizowali, bo nawet w tym wątku pojawiły się zdania, że te leki pomogły. A nawet jeśli są nieskuteczne, to nie byłyby to pierwsze nieskuteczne specyfiki na rynku i nic w tym magicznego - zwykłe oszustwo.
A jakie rytuały temu towarzyszą? Ja doczytałam się tylko czegoś o rozcieńczaniu i wstrząsaniu i że robione jest to w sposób zmechanizowany, także szamani to tego raczej nie produkują.

13

Odp: Stosunek Kościoła do homeopatii
agnieszka.w napisał/a:

Z tym że nie działa pewnie niektórzy by polemizowali, bo nawet w tym wątku pojawiły się zdania, że te leki pomogły.

Przyznam, że zdania laików interesują mnie w tej materii tyle, co zeszłoroczny śnieg. Jak dotąd ŻADNE niezależne (czyli nie wykonywane przez producentów środków homeopatycznych) badania nie potwierdziły skuteczności homeopatii.

agnieszka.w napisał/a:

A nawet jeśli są nieskuteczne, to nie byłyby to pierwsze nieskuteczne specyfiki na rynku i nic w tym magicznego - zwykłe oszustwo.
A jakie rytuały temu towarzyszą? Ja doczytałam się tylko czegoś o rozcieńczaniu i wstrząsaniu i że robione jest to w sposób zmechanizowany, także szamani to tego raczej nie produkują.

Środki homeopatyczne mają nabierać mocy podczas tzw. dynamizowania (inaczej: potencjowania) czyli uderzania pojemnikiem z substancją w "poduszkę" zbudowaną ze skóry, w której umieszczono deskę oraz końskie włosie. Uderzyć należy 10 razy. Już się śmiejesz? Bo ja tak. Coś mi to przypomina warzenie eliksiru przez wiedźmę, która miesza 10 razy w każdą stronę, spluwając przy tym przez lewe ramię.

Teraz z czego robią te leki, m.in. z pioruna złapanego do deszczówki, kaczej wątroby itd
No, normalnie, szpon żaby, lebioda z cmentarza, doprawione końskim moczem, czyli magia szamańska smile

Wiesz poza tym, że Hahnemann, twórca homeopatii, twierdził, że została mu ona objawiona podczas seansu spirytystycznego?


Nie trzeba czegoś nazywać magią, żeby to magią było. Oczywiście, że żaden homeopata, bioenergoterapeuta itp. nie powie Ci, że to magiczny bzdet (w końcu na tym zarabia), więc ubierają to w pseudonaukowy bełkot. Tu masz cytat z "Biblii homeopatów":

>>Lekarz jest więc w stanie usunąć owe chorobowe zaburzenia jedynie przez oddziaływanie na ową niematerialną energię przy pomocy substancji obdarzonych mocami modyfikującymi, także niematerialnymi (dynamicznymi), a odbieranymi przez unerwioną wrażliwość obecną w całym organizmie. Tak oto jedynie dzięki ich dynamicznemu oddziaływaniu na energię witalną mogą leki przywrócić zdrowie i rzeczywiście odnawiają równowagę biologiczną chorego.<<


Więcej poczytaj choćby na Wikipedii, albo w artykułach (nie wolno dawać linków, to poszukaj przez google):
Prof. zw. dr hab. med. Andrzej Gregosiewicz, Homeopatia - kpiny z medycyny.
Irena Cieślińska, Homeopatia, czyli uzdrawianie wodą... z mózgu.

14

Odp: Stosunek Kościoła do homeopatii
Lupus napisał/a:

Teraz z czego robią te leki, m.in. z pioruna złapanego do deszczówki, kaczej wątroby itd
No, normalnie, szpon żaby, lebioda z cmentarza, doprawione końskim moczem, czyli magia szamańska smile

Składniki to akurat kiepski argument. Radzę poczytać składy lekarstw, suplementów diety, kosmetyków. Tak jest jeszcze więcej takich "szatańsko-magicznych" składników jak sproszkowane kości, wątroby, hemoglobina, wyciągi z tłuszczów rekinów, wyciągi z korzeni roślin zbieranych tylko na wschodnim wybrzeżu Madagaskaru etc.

15

Odp: Stosunek Kościoła do homeopatii

Szczurunia
twierdzisz, że np. w Polfie łapią pioruny do deszczówki? smile Poza tym chodzi o coś jeszcze - jeśli w produkcji leków czy kosmetyków używa się dziś ziół lub produktów odzwierzęcych, to tylko i wyłącznie dlatego, że badania potwierdziły ich skuteczność. Zaś w homeopatii używa się ich właściwie bez żadnego racjonalnego uzasadnienia. Dlatego to określam mianem magii.

16

Odp: Stosunek Kościoła do homeopatii

A skąd konkretnie wiesz o tym piorunie w deszczówce? Piszą o tym na etykiecie?  roll

Ja znalazłam np. takie tłumaczenie procesu powstawania leków homeopatycznych:

"Surowcem wyjściowym w przypadku wielu leków homeopatycznych są rośliny. Należy jednak pamiętać, że homeopatia nie jest fitoterapią, choć często bywa z ziołolecznictwem mylona. Mimo iż lek roślinny i lek homeopatyczny mogą powstać (choć inną drogą) z tego samego surowca, ich działanie na organizm jest odmienne. W ziołolecznictwie wykorzystuje się zawartość substancji czynnych w preparatach  ziołowych. To one determinują ich skuteczność. W lekach homeopatycznych zawartość surowca wyjściowego jest niemierzalna od rozcieńczenia 7CH. Ponadto homeopatia dysponuje różnymi postaciami leków z roślin uznanych za toksyczne. Mimo iż tojad jest rośliną trującą, lek homeopatyczny powstały na jego bazie jest całkowicie bezpieczny. Uważa się jednak, że od rozcieńczenia 5 CH leki nie posiadają działania toksycznego. Nawet bardzo toksyczne surowce całkowicie tracą swoje szkodliwe właściwości.

Dawki substancji zawartych w leku homeopatycznym są minimalne, ale w homeopatii nie dawka odgrywa najważniejszą rolę. Według Hahnemanna ? odkrywcy homeopatii - im większe rozcieńczenie, roztarcie (czyli im większa potencja), tym środek homeopatyczny działa celniej. Związki chemiczne nie determinują działania leków homeopatycznych. Lek homeopatyczny jest to więc substancja działająca w dawce ultraniskiej, która w celu nabycia właściwości leczniczych, musiała przejść serię następujących po sobie procesów rozcieńczania i dynamizacji."

Przyznaję,że nie brzmi to dla mnie wiarygodnie, ale nadal nie widzę w tym magii, jeśli już, to pseudonaukową teorię. Wydaje mi się, że produkcji i stosowaniu tych leków nie towarzyszy przekonanie, że uzdrawiająca moc leku pochodzi z zaświatów i jest jakąś ponad naturalną siłą, a to jest chyba podstawowe założenie praktyk magicznych. Zwolennicy homeopatii starają się raczej udowadniać ją naukowo, co nie wiem czy ma sens, ale na pewno sprawia, że ludzie stosujący ją mają poczucie, że leczą się sposobami naturalnymi, a nie przy pomocy czarów. Możliwe, że jest to wielka ściema, podobnie jak różne dziwne preparaty, które rzekomo powiększają biust w sposób naturalny, albo kremy w jeden dzień wygładzające zmarszczki, ale cóż zrobić, tak działa teraz rynek, a dzięki reklamie można wcisnąć ludziom najbardziej niepotrzebne i idiotyczne produkty.

Homeopatia była dość mocno propagowana przez różne ruchy newageowe, sama postać twórcy tej metody też jest dość kontrowersyjna i dziwaczna, stąd pewnie te magiczno-okultystyczne konotacje.

17 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-05-08 12:18:00)

Odp: Stosunek Kościoła do homeopatii
agnieszka.w napisał/a:

A skąd konkretnie wiesz o tym piorunie w deszczówce? Piszą o tym na etykiecie?

Wikipedia:
Niektórzy współcześni homeopaci używają ezoterycznych składników do produkcji preparatów, tzw. nieuchwytnych (imponderabilia), które zostają schwytane za pomocą alkoholu lub laktozy. Przykłady: promieniowanie rentgenowskie[73], promieniowanie słoneczne[74]. Do ostatnio dodanych substancji nieuchwytnych należą pioruny, przygotowane z wody deszczowej[75].

agnieszka.w napisał/a:

Wydaje mi się, że produkcji i stosowaniu tych leków nie towarzyszy przekonanie, że uzdrawiająca moc leku pochodzi z zaświatów i jest jakąś ponad naturalną siłą, a to jest chyba podstawowe założenie praktyk magicznych. Zwolennicy homeopatii starają się raczej udowadniać ją naukowo

To co oni próbują ma niewielkie znaczenie. Mamy tu też takich, którzy próbują udowodnić istnienie Boga za pomocą nauk przyrodniczych i archeologii. Czy to sprawia, że problem istnienia Boga przestał być teologiczny i stał się przyrodniczy?
Anna Engelking w książce Klątwa. Rzecz o ludowej magii słowa definiuje magię jako wiarę w bezsensowny naukowo związek przyczynowo-skutkowy, np. wypowiedzenie danych słów (zaklęcia) wywołuje określony skutek (zanik laktacji u krowy). Dokładnie taki sam związek jest w lekach homeopatycznych - wiara, że substancja, która nie ma właściwości leczniczych, po rozcieńczeniu do poziomu ZERO (właściwie tak długo rozcieńczają, że w "leku" nie ma ani jednej czynnej cząsteczki tej substancji!) - uleczy. Tylko potrzebny jeszcze rytuał - dziesięciokrotne uderzenie fiolką w poduszkę wypchaną końskim włosiem.

Dalej, nie wiem czy się orientujesz, że jednym z modeli magii jest tzw. model energetyczny. Oto co o nim pisze Wikipedia:
Zakłada on, że świat widzialny przeniknięty jest wszechobecną energią życiową, nazywaną różnie w różnych kulturach: prana, qi, ki, mana, vril, a w Europie: vis vitalis, fluid magnetyczny itd

i ta sama Wikipedia o homeopatii:
Homeopatia zakłada istnienie niematerialnej energii życiowej, która miałaby być siłą dającą zdolność życia i wykonywania pracy. Alternatywnie używane bywają pojęcia dynamis (określenie używane przez Hahnemanna), energia człowieka, witalność, żywotność, chińskie Qi, hinduskie prana, energia morfogenetyczna, siła samouzdrawiająca, siła życiowa (lub łac. vis vitalis). Współczesna homeopatia utożsamia siłę życiową człowieka z tzw. polem energetycznym człowieka, które człowiek rzekomo posiada w sobie i dookoła siebie.

Homeopatia jest filozofią witalistyczną, która interpretuje choroby jako zaburzenia w hipotetycznej sile życiowej. Według niej te zaburzenia objawiają się unikalnymi symptomami. Według homeopatii siła życiowa ma zdolności do reagowania na wewnętrzne i zewnętrzne bodźce i przystosowywanie się do nich, co homeopaci nazywają prawem podatności. Z prawa podatności wynika, iż złe samopoczucie może spowodować wniknięcie hipotetycznych jednostek chorobowych ? miazm ? do organizmu i spowodować symptomy choroby.


Jeszcze ciekawostka z tejże Wiki:
Magia homeopatyczna w ujęciu Jamesa Frazera to typ myślenia magicznego oraz praktyk magicznych polegających na przekonaniu, że działanie analogiczne wywołać powinno analogiczny efekt.

Przykładowo w wierzeniu niektórych ludów pierwotnych kołysania naczyniem przez kobietę w czasie, gdy jej mąż płynie łodzią przez morze, przyczynić się może do tego, że łódź też zacznie się kołysać, przez co w trakcie wędrówek łodzią po morzu, kobiety z jego rodziny nie mogą używać naczyń. Innym przykładem może być lalka voodoo. Szaman tworząc kukłę przypominającą danego człowieka zakłada, że może poprzez działania skierowane w stronę lalki przyczynić się do pewnych skutków, jakie spotkają tego człowieka. Na przykład łamiąc kolano lalce może spowodować, że coś groźnego stanie się z kolanem danej osoby. smile

18

Odp: Stosunek Kościoła do homeopatii

Lupus, a masz coś spoza Wikipedii?

19 Ostatnio edytowany przez Lupus (2011-05-08 22:19:15)

Odp: Stosunek Kościoła do homeopatii

A co Ci się w Wiki nie podoba w tym zakresie? Co do magii masz też książkę Anny Engelking. A jak chcesz więcej poczytać o homeopatii, to wrzuć w google to nazwisko: "Andrzej Gregosiewicz" (profesor medycyny od dawna zajmujący się tym czymś) - wyskoczy Ci sporo artykułów.

Odp: Stosunek Kościoła do homeopatii

O Lupus cos ty taki czepliwy? Masz naprawde bardzo bardzo powierzchowne informacje o  homeopatii, magii i rytualach  zwiazanych  niby z homeopatia. Twoj wyklad  jest zwyczajnie nie na temat, a gdybys go uzupelnil o WLASNE doswiadczenia to byloby  to COS.

21

Odp: Stosunek Kościoła do homeopatii

no pewnie Kika, gdzie mi tam do głębi Twoich przemyśleń... Szkoda, że nie zechciałaś się ową głębią z nami podzielić.
Własnych doświadczeń z homeopatią, wróżbiarstwem, wywoływaniem duchów, łapaniem skrzatów do butelek, podglądaniem rusałek itd. nie posiadam. Za to posiadam rozum. Jak to się mówi: coś za coś.

Odp: Stosunek Kościoła do homeopatii

Lupus Lupus cos mi sie wydaje , ze doskonale umiesz odwracac kota futerkiem do gory. A jesli idzie o kwestie posiadania rozumu to zapewniam cie WSZYSCY swoj ROZUM maja nie tylko TY .  A tematem w dalszym ciagu jest homeopatia. Szczegolnie cie pozdrawiam , zyczac szerszej perspektywy widzenia   otaczajacej cie tematyki .

23

Odp: Stosunek Kościoła do homeopatii

No właśnie, tematem jest homeopatia, a Ty zabierasz głos w wątku, mimo że nic o owej homeopatii nie masz do powiedzenia...

24

Odp: Stosunek Kościoła do homeopatii

Muszę przyznać, że Lupus przytoczył sporo merytorycznych argumentów przeciwko homeopatii. Tekst z Wikipedii jest też raczej pisany przez kogoś nastawionego sceptycznie. Fajnie by było, gdyby ktoś przytoczył argumenty przemawiające na korzyść tego sposobu leczenia, żebyśmy mieli szersze spojrzenie na sprawę. smile

25

Odp: Stosunek Kościoła do homeopatii

To jeszcze o homeopatii (z portalu Racjonalista):

Homeopatia zabija
Autor tekstu: Philip Plait
Tłumaczenie: Krzysztof Achinger

[Uwaga: Ten tekst może niektórych zmartwić. Z pewnością zasmucił mnie. Jeżeli pediatryczne historie medyczne bez pozytywnego zakończenia łatwo cię zasmucają, możesz przestać to czytać. Sam tytuł może być wszystkim, co potrzebujesz wiedzieć].

Homeopatia to antynaukowe wierzenie, że bardzo rozcieńczony w wodzie medykament może leczyć rozmaite dolegliwości. Jest to prawdopodobnie najbardziej niedorzeczna z wszystkich medycyn ?alternatywnych?, bo zwyczajnie nie może działać, nie działa i, testowana wielokrotnie, udowodniła swoją nieskuteczność .

A ci, którzy pytają: ?co w tym złego??, mogą skierować swoje pytanie do Thomasa Sama i jego żony Manju Sam, których 9-miesięczna córka zmarła, ponieważ wierzyli w homeopatię .

Mała Gloria Thomas, zmarła na skutek komplikacji związanych z egzemą. Egzema jest łatwo uleczalną przypadłością skórną (leczenie nie prowadzi do wyleczenia, ale radzi sobie z objawami), jednakże leczenie dziewczynki zostało zaniechane przez rodziców, którzy odrzucili porady lekarzy na rzecz leczenia homeopatycznego. Stan dziewczynki pogorszył się, a jej skórę pokryły wysypki i otwarte pęknięcia. Przez owe pęknięcia do jej malutkiego ciała dostały się drobnoustroje, z którymi nie była w stanie walczyć. Miała objawy niedożywienia, bo wszystkie substancje odżywcze zużywała na walkę z infekcją, zamiast na rozwój i inne, normalne funkcje ciała niemowlęcia. Była ciągle chora i obolała, ale jej rodzice uparli się na homeopatię. Kiedy doszło do infekcji oka, rodzice wreszcie zabrali ją do szpitala, niestety było już za późno: infekcja wywołała u małej Glorii Thomas sepsę.

Thomas i Manju Sam zostali uznani przez australijski sąd winnymi nieumyślnego spowodowania śmierci . Jako rodzic, nie potrafię sobie nawet wyobrazić, przez jaki ból teraz przechodzą, katusze i emocjonalny horror. Ale wyjaśnijmy sobie: ich wiara w oczywiście błędną antynaukową medyczną praktykę zabiła ich dziecko. Homeopatia nie działa, ale ponieważ wychowali się w środowisku, które popiera wiarę w homeopatię, zaufali jej. Użyli jej, odrzucając prawdziwą, opartą na nauce medycynę. A ich córka poniosła bolesne konsekwencje.

Bardzo bolesne konsekwencje. Relacje pediatrów, którzy zbyt późno próbowali pomóc Glorii Thomas są po prostu wstrząsające.

Za każdym razem, kiedy słyszę o czymś takim ? o dziecku umierającym przez ?alternatywną? medycynę, lub o kłamstwach i dezinformacji szerzonej przez ruchy sprzeciwiające się szczepieniom, lub o jakichś innych wierzeniach, które nijak nie mają się do rzeczywistości ? umiera również jakaś cząstka mnie. Trzymałem na rękach swoją córkę tuż po tym, jak się urodziła i zrobiłbym wszystko, by ją chronić, włączając w to ochronę przed ludźmi, którzy tak stanowczo walczą z rzeczywistością.

Rzeczywistość jest taka, że działania ?antyszczepionkowców? powodują śmierć dzieci. Rzeczywistość jest taka, że wiara w homeopatię powoduje śmierć dzieci. Rzeczywistość jest taka, że odrzucanie medycyny opartej na nauce spowoduje jeszcze więcej umierających niemowląt.

I wiem, że wielu ludzi puści te słowa mimo uszu. Gwarantuję, że komentarze do tego tekstu będą zawierać wiele głośnych i irracjonalnych argumentów wspierających homeopatię i odrzucających szczepionki. Widziałem to już wcześniej i wiem, że wielu z tych ludzi jest całkowicie opornych na rozum i logikę. I jeżeli zastanawiasz się, co może ich poruszyć, odpowiedź może równie dobrze być taka, że nic. Przeczytaj tylko, co ojciec Glorii Thomas ? człowiek właśnie uznany za winnego spowodowania nieumyślnej śmierci córki ? miał do powiedzenia .

Nawet w obliczu śmierci Glorii, Thomas Sam obstawał przy wierze, że homeopatia była równie dobra, jak medycyna konwencjonalna w leczeniu egzemy. Powiedział policji: ?medycyna konwencjonalna przedłużyłaby jej życie? o więcej bólu. Nie wyleczyłaby jej i w to głęboko wierzę?.

On i jego żona mają przed sobą 25 lat za kratkami, gdzie będą mieli mnóstwo czasu na przemyślenie swoich przekonań.

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Stosunek Kościoła do homeopatii

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024