Dziś zmarła moja Koleżanka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Dziś zmarła moja Koleżanka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

Temat: Dziś zmarła moja Koleżanka

Zmarła dziś rano.
Zostawiła trójkę dzieci: dwójkę prawie dorosłych i Jej ostatnie szczęście - czteroletnią córeczkę.
Znaliśmy się od jedenastu lat. Pracowaliśmy w jednym biurze. Widzieliśmy się prawie, prawie codziennie.
Gdyby nie Ona, nigdy bym nie poznał mojej narzeczonej - dziewczyny, którą kocham ponad życie.

I wiecie co? - Nie wierzę, do cholery, nie wierzę że umarła!

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez baraBarbara (2009-03-03 13:21:00)

Odp: Dziś zmarła moja Koleżanka

żadne słowa nie zastąpią tego co czujesz... bardzo przykro gdy tak bliska nam osoba odchodzi...wierze że dasz rade i przetrwasz złe chwile...

3

Odp: Dziś zmarła moja Koleżanka

przykro mi, ale wiedz, ze Ona napewno nie chcialaby zebys teraz po Niej plakal, Jej na pewno jest teraz dobrze, tam u gory, trzymaj sie

4

Odp: Dziś zmarła moja Koleżanka

Na odejście bliskich nam osób zawsze jest za wcześnie i do tego towarzyszący temu ból złagodzi tylko upływ czasu. Czas nie zmieni jednej rzeczy, która jest najważniejsza ... a mianowicie pamięć. W takiej sytuacji mogę tylko życzyć dużo wytrawlości w tych trudnych chwilach.  Moje najgłębsze wyrazy współczucia.

5

Odp: Dziś zmarła moja Koleżanka

dziękuję

6

Odp: Dziś zmarła moja Koleżanka

Tak nie da się tego opisać słowami co czujesz.To trudne,pogodzić się z tym.Ale musisz się wziąść w garść i żyć dalej.Taka kolej rzeczy,że ludzie odchodzą,niestety..

7

Odp: Dziś zmarła moja Koleżanka

Jest to przykre, biedne dzieci. Zawsze one najbardziej przeżywają

8 Ostatnio edytowany przez Nola (2009-03-03 19:32:54)

Odp: Dziś zmarła moja Koleżanka

Bardzo mi przykro z powodu Twojej koleżanki.

To straszne kiedy odchodzą od nas osoby, które w naszym życiu coś znaczyły (albo więcej niż coś). Niestety na to nic poradzić nie możemy. Kilka lat temu odszedł pewien chłopak, który w moim życiu pełnił bardzo ważną rolę i do tej pory nie udało mi się uwierzyć w to, że naprawdę odszedł.
Ciężko jest pogodzić się ze śmiercią. Ech .. Taka jest kolej rzeczy.
I póki my będziemy pamiętać o zmarłych - oni nadal będą wśród nas.

9

Odp: Dziś zmarła moja Koleżanka

Robercie, samej zrobilo mi sie smutno i zakrecila mi sie lezka w oku...Widzidz, smierc przychodzi z nienacka, zakrada sie po cichutku i zabiera nas z tej ziemi. Dlatego tak wazne jest, aby doceniac to co mamy, i kochac naszych blisksich jakby nie bylo jutra. Moze moglbys pomoc swojej kolezance po przez pomoc jej dzieciom, mezowi...? Na pewno bardzo by tego chciala...

10

Odp: Dziś zmarła moja Koleżanka

Wspolczuje Robert to jest straszne przezycie ale pamietaj ze jej rodzina potrzebuje teraz twojego wsparcia .Wiesz bardzo mi sie podobja slowa -SPIESZMY SIE KOCHAC LUDZI TAK SZYBKO ODCHODZA.to jest tak prawdziwe ze az boli .Lacze sie z toba w smutku.

11

Odp: Dziś zmarła moja Koleżanka

Taka nagła śmierć jest okropna....to szok....dla rodziny i przyjaciół....bardzo współczuję....

12

Odp: Dziś zmarła moja Koleżanka

to życie jest takie niesprawiedliwe..

13

Odp: Dziś zmarła moja Koleżanka

Ja dziś byłam na pogrzebie mojego kumpla, który był niesamowicie zdolnym facetem, samoukiem, programistą  i tylko życie jakoś go chyba przerosło. Miał świat u stóp, niesamowite propozycje zawodowe i dwa problemy - śmierć nienarodzonego dziecka i alkohol. I chyba po prostu nie dal rady. Żona próbowała go wyrwać z nałogu przez kilka lat, nie udalo się i dziś wszyscy płakaliśmy, bo mimo błędów był niesamowicie lubiany, tylko nie umieliśmy mu pomóc. Może zazna teraz spokoju.

14

Odp: Dziś zmarła moja Koleżanka

Wyrazy współczucia Tobie i wszystkim których to zabolało...każda śmierć bliskiej osoby jest niesprawiedliwa,wiem coś o tym:(

15

Odp: Dziś zmarła moja Koleżanka

Bardzo mi przykro,wiem jak cierpisz i żadne słowa tu nie pomogą.Mam bardzo chorego kuzyna,który boryka się z nowotworem.Nie umiem mu pomóc,choć oddałabym cząstkę siebie.
"Śpieszmy się kochać ludzi,tak szybko odchodzą..."

16

Odp: Dziś zmarła moja Koleżanka

baraBarbara, asiulka090, lilly, ViolkQ, LANDA, Nola, malenstwo<3, iren115, Medlaine, wiktoria86, monik, diabeł_w_mini, Selena - Dziękuję.

Ciężko jest pisać o śmierci. Wszystkie słowa wydają się takie banalne. Śmierć jest taka prawdziwa.

Pochowaliśmy ją. Nie oglądałem Jej po śmierci. Chciałem zapamiętać Ją taką jaka była - była, cóż to za słowo.

Zawsze uśmiechnięta. Zawsze pytała "co słychać?" - Chciałbym też zapytać "a co u Ciebie?"

Byłem już parę razy na Jej grobie i chociaż jestem niewierzący, zapaliłem świeczkę. Któż wie, może istnieje życie Tam? - Chciałbym wierzyć. Wiem, że Ona była wierząca.

Miała tętniaka mózgu. Już wyszła ze szpitala. Wszyscy cieszyliśmy się, że Jej się udało. Wiedzieliśmy, że są komplikacje, że częściowo jest sparaliżowana, ale przecież będzie żyć - a to najważniejsze.

Była silna, chłonęła życie. A tu nagle - wiadomość: nie żyje.

Pamiętam, kiedyś opowiadała jak to położyła dzieci spać i do późna w nocy piekła jakieś ciasto. Zapytałem, jak to facet, "chciało ci się?!" - Odpowiedziała mi coś, co będę zawsze pamiętać: "Szkoda mi życia na spanie"... Wtedy wydawało mi się to żartem bez znaczenia.

Żal mi Jej dzieci. Żal mi Jej męża. Byli wzorem małżeństwa. Pewnie mieli jakieś kłótnie, ciche dni - jak to w każdej rodzinie. Tak to już bywa. Nigdy tego jednak nie pokazywali na zewnątrz. Śmiali się, robili sobie nawzajem psikusy, hm. Miło bylo patrzeć jak po dwudziestu paru latach małżeństwa są nadal w sobie zakochani.
- Nie mieści mi się w głowie, że "to" właśnie ich spotkało.

"Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą" - proste słowa, a ileż w tym mądrości.

17

Odp: Dziś zmarła moja Koleżanka

robertlit- Bardzo mi przykro. Ciężko jest się pogodzić ze śmiercią bliskiej osoby. Na to potrzeba czasu. Człowiek nie docenia życia, jaki to jest dar od Boga.

18

Odp: Dziś zmarła moja Koleżanka

przykro mi okrtunie ;(

19

Odp: Dziś zmarła moja Koleżanka

robertlit przykro mi bardzo,nie ma jakiejś sprawdzonej recepty na to żeby poradzić sobie ze śmiercią bliskich nam osób,kazdy kto przez to przechodzi musi poukładać to sobie sam,na swój sposób....
Jak przeczytałam na co zmarła Twoja koleżanka to aż mi ciarki przeszły po plecach,była kolejną osobą której się nie udało,ja miałam to szczęście że żyję i mam się całkiem dobrze,tak jestem po wylewie podpajęczynówkowym i operacji zaklipsowania tętniaka mózgu,jest to bardzo paskudna choroba,czesto nie wiemy że nosimy w sobie taką bombę z opóźnionym zapłonem.Dlatego zawsze jak czytam o takich przypadkach wiem doskonale że mogłabym być na miejscu tych osób.
Już nic nie cofnie czasu,najważniejsze żeby była w twojej pamięci.

20

Odp: Dziś zmarła moja Koleżanka

Anita? Cieszę się, że wygrałaś.

21

Odp: Dziś zmarła moja Koleżanka
atina napisał/a:

robertlit przykro mi bardzo,nie ma jakiejś sprawdzonej recepty na to żeby poradzić sobie ze śmiercią bliskich nam osób,kazdy kto przez to przechodzi musi poukładać to sobie sam,na swój sposób....
Jak przeczytałam na co zmarła Twoja koleżanka to aż mi ciarki przeszły po plecach,była kolejną osobą której się nie udało,ja miałam to szczęście że żyję i mam się całkiem dobrze,tak jestem po wylewie podpajęczynówkowym i operacji zaklipsowania tętniaka mózgu,jest to bardzo paskudna choroba,czesto nie wiemy że nosimy w sobie taką bombę z opóźnionym zapłonem.Dlatego zawsze jak czytam o takich przypadkach wiem doskonale że mogłabym być na miejscu tych osób.
Już nic nie cofnie czasu,najważniejsze żeby była w twojej pamięci.

Bo Ty Atinko- masz jeszcze wiele do zrobienia.... tu i teraz.
A tak poważnie- to dopiero gdy sie przeżyje traumę- człowiek bardziej docenia uroki życia.

22

Odp: Dziś zmarła moja Koleżanka

To bardzo przykre. sad Tak nagle odejść, a jeszcze trudniejsze gdy była to wspaniała osoba.

23

Odp: Dziś zmarła moja Koleżanka

sad    Ludzie się rodzą,ludzie umierają. W tym tygodniu byłam na pogrzebie znajomej Babci, w sobotę moi rodzice jadą pożegnać swojego kolegę. Gdzie się nie obrócę pojawia się temat śmierci. Nie umiem się z tym pogodzić,chociaż wiem,że to naturalny etep życia. Boję się ...

24

Odp: Dziś zmarła moja Koleżanka

najwazniejsze,ze jest tam gdzie jej dobrze.

25

Odp: Dziś zmarła moja Koleżanka

Tak, to bardzo smutne wiem co przezywasz... ;(moja mama zmarła 3 lata temu a ja wciąż pamiętam to tak jakby było wczoraj... trzymaj się mocniutko

26

Odp: Dziś zmarła moja Koleżanka

Natalii87 wiem co czujesz moja mam zmarła 5 lat temu a tata 4 lata temu.Dla mnie nie jest prawdą że czas leczy rany nie których nie da się wyleczyć zabliznia sie ale nadal są.
pozdrawiam cieplutko

27

Odp: Dziś zmarła moja Koleżanka

Wyrazy najszcerszego współczucia robercielit -ja pochowałam rodziców 3 i 5 lat temu i patrze z zazdrościa do tej pory dlaczego Oni dlaczego oboje ?i pustka w sercu do tej pory?
Nawet doszłam do wniosku że dobrzy ludzie odchodza szybko a xli zostaja na poprawe ---wiem nie powinnam byc złosliwa bo każdy chce źyć ale....trudno pogodzić sie z tym że zostaje sie samemu na tym świecie podczas gdy innym pomagają rodzice.Dlatego rozumiem Cie doskonale
Trzymaj sie i pamiętaj o niej bo dopuki pamietasz o niej to ona nie tak całkiem nie umarła !!!!!

Odp: Dziś zmarła moja Koleżanka

SZOK i niwypowiedziany smutek  towarzyszy nam zawsze w chwili odejscia osob najblizszych czy znajomych. Refleksja nad nicoscia i kruchoscia naszego istnienia uswiadamia nam ,ze ci co odeszli wiele dla nas znaczyli ale niestety juz ich nie ma wsrod nas. Pozostana w nasych wspomnieniach  i naszych sercach.

29

Odp: Dziś zmarła moja Koleżanka

"Pamiętam, kiedyś opowiadała jak to położyła dzieci spać i do późna w nocy piekła jakieś ciasto. Zapytałem, jak to facet, "chciało ci się?!" - Odpowiedziała mi coś, co będę zawsze pamiętać: "Szkoda mi życia na spanie"... Wtedy wydawało mi się to żartem bez znaczenia."
 
Jak wiele można nauczyć się od innych.Gdy jakieś wypowiedziane słowo czy zdanie spowoduje zadanie sobie pytania - a co ja robię ze swoim życiem? Moje życie,jedyne.Wiecie co robię?
Marnotrawię je,nie sznuję,narzekam,biadole - i nic nie robię aby moje życie nabrało sensu.

Szkoda mi życia na bycie trupem za życia...Chcę żyć aby kiedyś powiedzieć "miałam dobre życie".
Dziękuje Tobie i Twojej koleżance.

30 Ostatnio edytowany przez neit (2011-07-12 19:31:30)

Odp: Dziś zmarła moja Koleżanka

Wiem co to znaczy. Nie mam zamiaru rozpisywac się na 7 stron w związku z tym opowiem tylko w skrócie. Owa historia jest w ogóle bardzo dziwaczna.
3 lata temu podjęłam pracę w nowej szkole. Dosłownie od mego wejścia zakumplowała się ze mną Małgosia ( uczyła matmy- l. 28). To było czyste szaleństwo:spotkania, wycieczki, poznanie naszych rodzin itp. Po 2 latach rzady w szkole objęla nowa dyrektora i zaczęła sprowadzać swych ludzi. Podziękowała mi za współpracę już na samym początku. Gosia była w straszliwym szoku. Nie było z kim rozmawiać.Postanowiła zajść w ciązę. W 8 miesiącu dostała gorączkę, wywołano szybciej poród. Dziecko urodziło sie martwe. Kumpela wróciła do domu, ale po miesiącu pojawiły się bóle w płucach. Z mety trafiła do szpitala.Leczono ja na zapalenie płuc. Po tygodniu zmarła  w wieku tylko 28 lat. Mąż   zaś, został wdowcem majac lat 25. Nieoficjalnie - umarła na sepsę. Cała szkoła obecna była na pogrzebie -  ryczałam jak wół. A na koniec coś, czego ja do dzis nie jestem w stanie zrozumieć. To musi byc chyba jakiś żart!
3 miesiące po jej śmierci- w banku pojawił sie na mym koncie ,, drugi debet'' Poleciałam do doradcy klienta( przydzielał mi pierwszy) z pytaniem jak to możliwe. Niestety tej osoby nie było, wiec skierowałam się do kasjerki. Najpierw  powiedziała ,, ta sprawę prowadzi .......( mój doradca), ale potem w niewyjaśniony sposób zmieniła zdanie i poleciała do kierownika  z pytaniem co to takiego jest. Byłam zszokowana, bo owe rzeczy nie są w interesie kasjerów. Okazało się że przydzielono mi kolejny debet!!!!( ja  o to nie prosiłam). Będąc w stanie totalnego rozwalenia, spytalam  czy jeśli wyjmę 300 zł i wpłacę do pierwszego, to czy nic się nie stanie. Ona zaś stwierdziła, że zadzwoni do mego doradcy i  o to spyta( zrobiła to na moich oczach). Wyszłam z banku z przekonaniem, że dziewczyna musi mnie znać, bo nie ma na to innego wyjaśnienia. 4 dni póżniej debet zniknął!!! -  zwyczajnie się rozpłynał. Przyleciałam do banku, na szczęście obecna była ,, ta tajemnicza kasjerka". Powiedziałam jej co sie stało, zawolała mego doradcę i potwierdziła, że pieniądze widziała( wiecie jaka była miedzy nimi kłotnia). Z czasem zaczęłam się zastanawiać dlaczego ona mi tak pomaga, nie mówiąc juz  w ogóle o tym, że  mnie w końcu zagadala( zapytała mnie o włosy!!!!!!!) i od tego momentu  zaczęłyśmy sobie nagle rozmawiać w kasie. Mam 33 lata i nigdy w życiu nie mialam takich sytuacji. Jej zachowanie, sposób bycia kogoś mi przypominał. Byłam tak oszołomiona, że poszłam po poradę do kolegi szamana. Stwierdził on,że palce macza w tym moja zmarła koleżanka Małgosia i to ona skierowała drogę tej dziewczyny z moją.
No i co ja mam teraz o tym myśleć?

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Dziś zmarła moja Koleżanka

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024