Witam ! dziewczyny, proszę o jakieś wsparcie, rady ! uprzedzam, że mam przewlekłą depresję która często nawraca, cierpię na nerwobóle.
Rozstałam się miesiąc temu z facetem po 6 latach znajomości i 3 latach bycia razem. Nie wyszło, miałam stres w życiu i przeniosłam to na związek. odchodząc, powiedział, że mnie kocha ale nie tak jak kiedyś. Teraz nie rozmawiamy ze sobą, nie widzimy, z dnia na dzień postanowił, że się ode mnie oderwie.
Minął miesiąc, a ja cierpię, jakby to działo się dzień temu. nie mogę się oderwać, ciagle sprawdzam mu maila itd, boje się, że już kogoś ma... tego typu, gdy go widzę na mieście, serce wali jak szalone, łzy napływają.. powodem rozstania byłam ja, to najgorsza myśl. Co ja mam zrobić? jak się oderwać? nie chcę już nikogo innego, to nie to, byłam na randce, chłopak w porządku, elegancki, miły..po pocałunku już wiedziałam-to nie to. wszystko takie zimne, nie jak mój były. Z drugiej strony nie chcę się płaszczyć, pierwsza zadzwonić itd.. eh najgorsze, że sprawdzam mu te maile i denerwuję się, bo boję się , że coś odkryję. Eh ![]()