Witam wszystkie Kobiety/Dziewczyny. Otóż moja głowa od pewnego czasu boryka się z nawet sporym problemem. Jestem z dziewczyną już prawie 5 lat. Właściwie to się niedawno jej oświadczyłem. Jest ona moją pierwszą i jak dotąd jedyną kobietą w moim życiu. Z żadną inną się nawet przedtem nie całowałem. Natomiast ona miała przedtem kilku chłopaków. Nie wiem czy jej pierwszy raz był ze mną. Różne historie o niej słyszałem, ale nie jestem ich pewien więc staram się o tym nie myśleć. Ogólnie to bardzo się kochamy i jest nam razem dobrze. W łóżku też nudą u nas nie wieje:). Lecz jej hmm jakby to powiedzieć "znajoma" daje mi co jakiś czas do zrozumienia, że moglibyśmy razem spędzić nockę. No i tu zaczyna się mój problem. Szczerze wam powiem, że z chęcią bym się zgodził na jej propozycję, ale z tego powodu (tak mi się przynajmniej wydaje), że nigdy wcześniej nie miałem kontaktu z drugą osobą płci przeciwnej. Po prostu mnie ciekawi jak to jest kochać się z inną kobietą:) Już nie wiem co mam o tym myśleć. Proszę dajcie jakieś rady.
2 2009-02-25 16:51:10 Ostatnio edytowany przez Drzazgula (2009-02-25 16:51:54)
Sam mówisz, że kochasz swoją narzeczoną, że nudą w Waszym łóżku nie wieje - czy to nie wystarczające argumenty, żeby olać propozycję "znajomej"? Pomyśl o tym, że jeśli się zgodzisz to prawdopodobnie nie będzie powrotu do tego co jest teraz. Rozumiem - pokusa i ciekawość, ale zadaj sobie pytanie co ważniejsze - to co masz teraz (stabilność, szczęśliwe poukładane życie u boku ukochanej kobiety) czy jednorazowy wyskok i układanie tego życia od początku?
Moim zdaniem jeśli KOCHASZ powinieneś jak najszybciej stanowczo powiedzieć "znajomej" NIE.
Hmmm....
a co byś powiedział gdyby Twoja narzeczona też spróbowała to z kimś innym?
Fajnie byś się poczuł
?
Przede wszystkim dziękuję za odpowiedź! Drzazgula ja to wszystko wiem. Ja chcę mieć poukładane życie, dlatego właśnie to robię. Ale powiedz szczerze, z iloma chłopakami się przespałaś? Ja tylko z nią, tą jedyną. Hormony mi chyba skaczą strasznie, a ja tak naprawdę je w sobie dusze (to chyba nie jest dobre). Mam 21 tak w ogóle, a moja narzeczona ma 22. Jestem jeszcze młody, potem gdy się prawdopodobnie pobierzemy nie będzie miejsca na takie rzeczy(bo w małżeństwie już bym tego nie tolerował), a czuję, że jeśli tego nie zrobię to nie będzie mi to dawało spokoju (tak wiem mam trochę nie ten tego w głowie:D). Natomiast sueno6: gdyby moja dziewczyna spróbowała by tego z kimś innym, ale wiedziałbym, że chodzi tylko o żądze fizyczne to dużej awantury bym jej nie zrobił.
Osobiście odradzam skok w bok,bo możesz stracić kobietę którą kochasz,a czasu nie cofniesz.A może propozycja jej"znajomej" to po prostu taki sprawdzian,żeby się przekonać czy będziesz wierny narzeczonej-nigdy nic nie wiadomo.Kobiety czasami mają różne pomysły aby sprawdzić ukochanego.Tym bardziej dziwię się tobie,że zastanawiasz się nad taką propozycją skoro macie udany związek.
6 2009-02-25 17:28:29 Ostatnio edytowany przez noelle87 (2009-02-25 17:30:06)
wiesz szczerze mówiąc nie rozumiem Cię.. kochasz, zdecydowałeś że TO JEST TA JEDYNA, oświadczyłeś się, chcesz ślubować jej bycie na dobre i na złe, chcesz ślubować wierność a jednocześnie chcesz przelecieć inną? jesteś nie fair, ja wszystko rozumiem że może podobać Ci się wiele kobiet, że możesz zwracać na nie uwage-po to ma się oczy, no ale nie zastanawianie się nad propozycją koleżanki na wspólną nockę! zastanów się dobrze, zrobisz jak chcesz, ale jeśli teraz zrobisz coś takiego podłego, tak bo dla mnie to podłość..to nic już nie będzie takie jak dawniej! kłamstwo ma krótkie nogi, i Twoja dziewczyna, albo może żona dowie się o tym.. to że nie miałeś innych kobiet a ona innych partnerów to nie znaczy że musisz sprawdzać jak to jest z innymi. mogłeś sprawdzać wcześniej albo nie oświadczać się jeśli chcesz sobie sprawdzic jak to jest współżyć z inną kobietą.. i szczerze powiem że nie zazdroszczę Twojej narzeczonej.. wygląda to tak jakby ona Ci nie wystarczała.. no bo co, teraz spróbuj z inną a po ślubie też znajdziesz amatorki szybkiego seksu "po koleżeńsku"
Oj Wojtu..
chyba jeszcze nie dojrzałeś do małżeństwa...
jak możesz się zastanawiać nad tym jak by było z inną?
Proszę bardzo, rób jak uważasz, skoro sądzisz, że jesteś ok..
ale napiszę Ci jedno...spójrz po tym wszystko dziewczynie w oczy...
jeśli tak ogromne uczucie jak MIŁOŚĆ do swojej dziewczyny coś dla Ciebie znaczy...to nie zrobisz tego...
inną sprawą jet czym dla Ciebie jest miłość?
czy z tym uczuciem nie wiąże się wierność i szczerość?
Ty chyba pogubiłeś się z tym wszystkim...
rozumiem, że faceci myślą trochę inaczej o seksie...
ale dla mnie swoją miłość do ukochanej zmieszasz z błotem!
Chcesz seks zniżyć do poziomu wyłącznie fizyczności...
nie doceniasz tego co masz, w ogóle!
8 2009-02-25 17:38:45 Ostatnio edytowany przez Drzazgula (2009-02-25 17:39:16)
Przede wszystkim dziękuję za odpowiedź! Drzazgula ja to wszystko wiem. Ja chcę mieć poukładane życie, dlatego właśnie to robię. Ale powiedz szczerze, z iloma chłopakami się przespałaś? Ja tylko z nią, tą jedyną. Hormony mi chyba skaczą strasznie, a ja tak naprawdę je w sobie dusze (to chyba nie jest dobre). Mam 21 tak w ogóle, a moja narzeczona ma 22. Jestem jeszcze młody, potem gdy się prawdopodobnie pobierzemy nie będzie miejsca na takie rzeczy(bo w małżeństwie już bym tego nie tolerował), a czuję, że jeśli tego nie zrobię to nie będzie mi to dawało spokoju (tak wiem mam trochę nie ten tego w głowie:D). Natomiast sueno6: gdyby moja dziewczyna spróbowała by tego z kimś innym, ale wiedziałbym, że chodzi tylko o żądze fizyczne to dużej awantury bym jej nie zrobił.
Powiem Ci szczerze, że spałam z dwoma facetami. Z pierwszym spałam raz, a z drugim jestem do dziś, więc nie zliczę. Jednak szczerze żałuję, że nie było w moim życiu tylko jednego faceta, tego, z którym jestem teraz.
Zrób bilans zysków i strat - pomyśl co zyskasz, a co stracisz. Według mnie strat jest zdecydowanie więcej.
Może trochę ci pomogę:
Jeśli się z nią prześpisz zyskasz: zaspokojenie ciekawości, być może fajną, krótkotrwałą zabawę (albo i nie, bo może się okazać beznadziejna w łóżku) i to, że na koncie dziewczyn, z którymi spałeś będzie liczba większa niż 1 oraz po fakcie (jestem tego pewna) wyrzuty sumienia.
Jeśli się z nią NIE prześpisz zyskasz szacunek do samego siebie, i niczym nie zachwiane, szczęśliwe życie z narzeczoną. Nie stracisz nic prócz tego, że nie zaspokoisz swojej ciekawości. Z tym naprawdę można żyć.
Staram się Ciebie zrozumieć, ale tak do końca nie umiem. Dla mnie zdrada to zdrada - nie ważne czy z żądzy fizycznej czy psychicznej.
nie robtego!! bedziesz pozniej gorzko zalowal...... To bedzie NAJWIEKSZY blad w Twoim zyciu... uwierz na slowo.....
10 2009-02-25 17:40:35 Ostatnio edytowany przez Wojtu (2009-02-25 17:49:08)
Hmm noelle87 mocne słowa... ale dziękuję Ci za nie, bo może się rzeczywiście zastanowię nad tym co tak naprawdę chcę zrobić. Powiem Ci, że uświadomiłaś mi trochę sytuację. Masz rację mogę zniszczyć to, co od tak dawna budowałem. Jednak boję się, że mój tok myślenia się zmieni i nie będzie już tak różowo. Chyba pójdę do jakiegoś psychologa, bo bez kitu mam dobry kocioł w głowie:P.
Dziękuję Wam wszystkim. Chyba już to wszystko pojąłem. Sam nie wierzę, że w internecie można znaleźć odpowiedź na takie rzeczy:D.
NIE ZROBIĘ TEGO! Za dużo razem przeżyliśmy żebym teraz to wszystko SPIERDOLIŁ. Jebać tą sukę. I tak za dużo na tym świecie jest kłamstwa i zła. Nie ma potrzeby żebym dopierdalał jeszcze do pieca. Sorry za słownictwo.
Ps.: Dobre forum z inteligentnymi ludźmi.
zrobisz to co jest zgodne z Tobą, to że masz mętlik w głowie to nic nienormalnego-każdy ma jakieś wady i głupie myśli, z tym że w Twoim wypadku mógłbyś baardzo wiele stracić i zgadzam się z tym co napisała Dzazgula.. przemyśl to dobrze. i już nawet nie chodzi o to że koleżanka Ci coś proponuje ale o to że masz watpliwości.. masz kobietę która chce z Tobą być, i tylko z Tobą.. po co to psuć.. pomyśl ile ludzi szuka szczęścia, ile trzeba siły i wiary by mieć to co Ty masz teraz?! niektórzy szukają wiele lat tego co Ty osiągnąłeś już dziś.. masz szansę na rodzinę, szczęśliwą, Twoją.. masz kogoś kto Ci ufa i kocha.. więc nie popsuj tego.. żebyś potem nie żałował utraty tego co w życiu jest najważniejsze i najdoskonalsze.. miłości.. trzymam kciuki..
No i obyś wytrwał w tym postanowieniu! POWODZENIA! ![]()
PS. Polecamy się na przyszłość! ![]()
Hmm noelle87 mocne słowa... ale dziękuję Ci za nie, bo może się rzeczywiście zastanowię nad tym co tak naprawdę chcę zrobić. Powiem Ci, że uświadomiłaś mi trochę sytuację. Masz rację mogę zniszczyć to, co od tak dawna budowałem. Jednak boję się, że mój tok myślenia się zmieni i nie będzie już tak różowo. Chyba pójdę do jakiegoś psychologa, bo bez kitu mam dobry kocioł w głowie:P.
Dziękuję Wam wszystkim. Chyba już to wszystko pojąłem. Sam nie wierzę, że w internecie można znaleźć odpowiedź na takie rzeczy:D.
NIE ZROBIĘ TEGO! Za dużo razem przeżyliśmy żebym teraz to wszystko SPIERDOLIŁ. Jebać tą sukę. I tak za dużo na tym świecie jest kłamstwa i zła. Nie ma potrzeby żebym dopierdalał jeszcze do pieca. Sorry za słownictwo.Ps.: Dobre forum z inteligentnymi ludźmi.
Ta decyzja oszczedziles mi calego kazania:D Swietnie, ze zrozumiales i doceniles to co masz! Sluszna decyzja Wojtu:) Tamta "znajoma" nie jest absolutnie warta wszystkich wspolnych chwil spedzonych z ukochana i tej wiezi, ktora Was laczy. Zycze Ci wytrwalosci:)
Kurcze ,strasznie mlodzi jeszcze jestescie .Mowisz ze sie jej oswiadczyles to juz jest nie byle co ,w sensie jakiejs obietnicy ze ktoregos pieknego dnia wezmiecie slub. Dla mnie oswiadczyny to bylaby bardzo powazna sprawa .To zobowiazuje ! Chyba wiem o czym piszesz ,masz obawy ze cos bezpowrotnie utracisz (tzn,mozliwosc uprawiania sexu z kims innym ,nawet tylko dla porownania) ale czy pomyslales co bedzie gdy np.pozwolisz sobie na skok w bok i okaze sie ze bylo super ? tak wiesz,powieje swiezoscia i wogole? co zrobisz wtedy ...czy warto ryzykowac i stawiac na szale milosc ?
Jesli wybierzesz milosc ,moze sie zdarzyc ze wciaz bedziesz pamietal tamten wyskok,porownywal,krecil nosem itp. niedobrze ! Z jednej stony Cie rozumiem <ale tak z przymruzeniem oka> a z drugiej odradzam zdecydowanie XD
Wojtek ja miałam podobnie,byłam z chłopakiem długo z nim pierwszy raz sie kochałam ciągle z nim przebywałam,i w koncu pomyslałam sobie jak to by było z innym chłopakiem, no i sprawdziłam , ale nie sprawdziłabym gdybym kochała go.
Ty chyba nie jestes gotowy na powazny związek, skoro twierdzisz ze kochasz swoją dziewczyne chcesz zeby to była twoja zona to nie mysl o tym jak by było z inną,no chyba że masz jakies wątpliwości co do uczucia do niej. Jeszcze piszesz że wam dobrze w łózku no to po co ją zdradzac, nie niszcz waszego 5 letniego związku ,nie warto bedziesz załował gwarantuje ci to !!!
A ja jeszcze dodam że na twoim miejscu trzymała bym się od tej koleżanki z daleka bo nie trzeba miec wrogów jak się ma takich przyjaciół.
Byc może jesteś sprawdzany tylko o tym nie wiesz?
I niestety musze ci coś uświadomic nie każdy facet tak ma ale ogromna większośc gdy sypia z jedną kobietą zastanawia się nad tym jak to jest. Wielu myśli że spokojnie dadzą sobie z tym rade i problem wychodzi po ślubie. Ja spłam tylko z mężem jednak nie ciekawiło nie jak by to było bo zawsze go kochałam przemyśl czy ty na pewno kochasz aż tak bardzo swoją kobiete.