Cześć,
jako że w ostatnim czasie portale randkowe i apki mocno straciły (przynajmniej wg mnie) na jakości, a poznawanie drugiej połówki za ich pomocą to porażka, wpadł pomysł, czy nie wrócić do korzeni poznawania się na żywo, tylko właśnie gdzie? zagadywanie na ulicy, w sklepie, na przystanku jest nieco creepy, nauka szkolna/studia już dawno minęły. Głównie chodzi (nie wiem jak to się nazywa fachowo) efekt, częstego widzenia się z kimś, lub grupą osób i poznawanie naturalne, stopniowe.
Zamiast 5 minut na tinderze tzn spotkania na żywo, typu kawa/spacer.
No i pomysł jest taki żeby spróbować kursu tańca dla singli z tańcami typu bachata, salsa.
Tylko że z kolei z tyłu głowy mam taki efekt pierwszego wrażenia, że skoro i tinder nie zadziałał i też - korzystając - szybkie randki, to dlaczego tutaj ma cos wyjśc. Niby inna forma, ale też zmiana partnera co 5 minut i w jakimś stopniu też efekt pierwszego wrażenia.
Czy wg Was tinder/speed dates a np kurs tańca w kontekście poznawania się jest sporą różnicą czy to tylko inna forma? Fakt że kurs tańca nie trwa jednej godziny na kawie raz kiedyś i koniec, tylko spotkania miesiącami, ale czy to coś zmienia?
Może ktoś tutaj powyżej 30tki uczestniczył w takich kursach i ma jakieś spostrzeżenia? Po prostu chodzi o to żeby odejść od tej nudnej i mało efektywnej formy randkowania na zasadzie spotkań z internetu i dobrego wrażenia w godzinę przy kawie i koniec..Moim zdaniem jak ktoś nie umie się dobrze sprzedać i nie jest biegły w marketingu swojej osoby i super wygadany to niestety internet/speed dates odpada totalnie a szczególnie teraz. Niby niektórzy twierdzą ze teraz czas na instagram no ale zasada jest taka sama, zmienia się tylko miejsce. Czy z kimś pogadam na sympatii, tinderze, instagramie czy fb co to zmienia? Potem i tak spotkanie i wracamy do punktu wyjścia. Kawa która może być porażką będzie taka niezależnie czy to będzie kontakt z fb czy sympatii czy tindera.
Tak samo szybkie randki - tylko tutaj bez tej straty czasu na pisanine w internecie.
Jak w naturalny sposób kogoś poznać? No więc stąd opcja kursu tańca, bo jest to chyba jedyna opcja gdzie przy okazji jest kontakt fizyczny taki naturalny, spontaniczny no bo trudno tańczyć w parach na odległość.
Inne opcje jakieś sportowe zajęcia, kursy językowe odpadają bo nie ma pewności że będa to osoby które są wolne i są singlami, z resztą w takich przypadkach ciężko mówić o tym że ktoś chce się poznać, jednak ten taniec i te kursy tak bardziej to określają wg mnie.
Tylko czy warto, czy oprócz tańca, nauki co tez jest ważne i będą jakieś korzyści da się kogoś poznać?
Bo idę na kurs tańca nauczyć się tańczyć, ale czy przy okazji kogoś poznam? No właśnie jak się nastawić?