Co zrobilibyście gdyby zaczęło wam się wydawać, że druga strona was zdradza?
Jest para, nieważne czy małżeństwo czy związek niezalegalizowany.
Jedno z nich podejrzewa, ze jest zdradzane.
Świadczy o tym kilka zachowań drugiej strony.
Wzmożone dbanie o wygląd, higienę przed wyjściem z domu. Kiedyś bywało z tym różnie, dziś musi być perfekcyjnie.
Pensja nie starcza do następnej. Domaganie się rezygnacji z co miesięcznej składki na zakupy na zapas. Do tej pory nie było problemów.
Telefon, który zawsze był na widoku teraz jest chowany.
Coraz dłuższe nieobecności tłumaczone korkami, kolejkami, nagłymi przypadkami.
Para mieszka na wynajmie, wydatki mniej więcej są dzielone na pół.
Pytania:
1. Czy ponowić rozmowę z zapytaniem co się dzieje? Jedna rozmowa na ten temat się odbyła, strona podejrzewana zaprzeczyła i nawet była lekko jakby obrażona.
2. Czy węszyć np. cichaczem sprawdzić telefon, próbować z detektywem?
3. Nie robić nic, udawać że wszystko w porządku i czekać na bieg wypadków?
4. Wasza ewentualna inna opcja.