Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 60 ]

1 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-06-18 21:02:58)

Temat: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?

Ile razy zakochaliście się w potencjale i wyobrażeniach? Ile to razy zwróciliśmy na kogoś uwagę, bo miał czy miała ładne włosy? smile
Może warto zanalizować jak się przy kimś naprawdę czujemy kiedy niby wszystko jest fajnie, a nas przykładowo boli brzuch, nasze ciało źle reaguje?
"Emocje, uczucia to nie rzeczywistość".

Natrafiłam na ciekawą rozmowę z psychologiem Piotrem Mosakiem  https://www.youtube.com/watch?v=m68Qvt8-DEA

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-06-18 22:43:45)

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?

Chyba sa 2 możliwości.

Jedni nabierają doświadczenia z wiekiem i porażkami i dopiero wtedy wiedzą czego chcą i co dla nich ważne.

Inni nigdy się nie uczą

Na starcie chyba nikt nie wie

3

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?

Ja o psychologii mam bardzo złe zdanie, choć w życiu spotkałem mądrego psychologa, wykładowcę (na prawdę mądry facet).  Ale to tylko raz się tak zdarzyło. Kiedyś lubiłem czytać Ericha Fromma.

Osobiście ani razu nie trafiłem na złą kobietę (w sensie relacji), choć z kobietą już nie jestem. Ta cała narracja wokół związków (seksuologia, psychologia, itp.) ma obecnie bardzo wiele frustracji pod spodem i najczęściej pełni funkcję środka przeciwbólowego serwowanego odbiorcy. "Emocje, uczucia to nie rzeczywistość". Nie wiem co to za cytat, ale kompletnie się z tym nie zgadzam. Uważam, że ludzie dzisiaj są coraz bardziej zagubieni i zachowują się jak płatki śniegu co też widać po tym jak ustawione są AI - a ustawione są "terapeutycznie". Terapia oczywiście jest rozumiana zawsze w ten sposób, że ty dobry, ona zła tudzież on/ona miała jakiś izm czy borderline. Jasne, że można źle trafić, ale ta narracja jest mocno przesadzona.

4 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-06-18 22:56:57)

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Bert44 napisał/a:

Chyba sa 2 możliwości.

Jedni nabierają doświadczenia z wiekiem i porażkami i dopiero wtedy wiedzą czego chcą i co dla nich ważne.

Inni nigdy się nie uczą

Na starcie chyba nikt nie wie

Na starcie tak, tez tak myślę. A potem trudno się niektórym osobom rozstać z wizją idealnego partnera. Niektórzy nie potrafią z tej wizji zrezygnować, na przykład kobieta ma  na pierwszym miejscu dobrze gotować, a w ogóle się nie zauważa innych cech, które są w związku wazniejsze. Dużo ludzi się nie może dopasować  w związku, bo nie chce zrezygnować z wizji samego siebie albo wizji przyszłego partnera. Była tu mowa o zazdrośnikach. A w podcaście właśnie psycholog wspomina, że facet nie zgadza się na delegację żony, bo uważa, że ona go tam zdradzi. Jaką więc on ma wizję tej swojej partnerki? Za kogo ją ma?

5 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-06-18 23:06:52)

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Dżaro2026 napisał/a:

Ja o psychologii mam bardzo złe zdanie, choć w życiu spotkałem mądrego psychologa, wykładowcę (na prawdę mądry facet).  Ale to tylko raz się tak zdarzyło. Kiedyś lubiłem czytać Ericha Fromma.

Osobiście ani razu nie trafiłem na złą kobietę (w sensie relacji), choć z kobietą już nie jestem. Ta cała narracja wokół związków (seksuologia, psychologia, itp.) ma obecnie bardzo wiele frustracji pod spodem i najczęściej pełni funkcję środka przeciwbólowego serwowanego odbiorcy. "Emocje, uczucia to nie rzeczywistość". Nie wiem co to za cytat, ale kompletnie się z tym nie zgadzam. Uważam, że ludzie dzisiaj są coraz bardziej zagubieni i zachowują się jak płatki śniegu co też widać po tym jak ustawione są AI - a ustawione są "terapeutycznie". Terapia oczywiście jest rozumiana zawsze w ten sposób, że ty dobry, ona zła tudzież on/ona miała jakiś izm czy borderline. Jasne, że można źle trafić, ale ta narracja jest mocno przesadzona.

"Emocje, uczucia to nie rzeczywistość" to cytat z z tej rozmowyz psychologiem.  Chodzi o to, że zakochani nie dostrzegają wad partnera, dlatego na początku jest miło i przyjemnie, a kiedy emocje opadają  i przychodzi szara rzeczywistość, to dostrzegają, że niekoniecznie z tym partnerem jest im po drodze.

Właśnie jest tam mowa o niedopasowaniach z powodu niewłaściwych wyobrażeń o sobie albo o partnerze.  Było też tam coś takiego, że  nie chodzi o chodzenie przez siedem lat do terapeuty; jedna rozmowa, jeden test ma pokazać jacy naprawdę jesteśmy czy kogo oczekujemy jako partnera. Ogólnie wybieramy to, co jest nam znane, mamy priorytety, ktore są niewlaściwe i z których nie chcemy rezygnować. To jest nasza decyzja.

AI to osobna kwestia. Kiedy jej nie było wystarczyła atrapa.

6

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?

Nie przesłuchałam podlinkowanego podkastu i raczej nie przesłucham - z uwagi na Alkę Adamowicz, której nie jestem w stanie słuchać dłużej niż dwie minuty wink. Mam jednak na swoim koncie sporo innych nagrań o tej tematyce, w tym wcale niemało z Piotrem Mosakiem, a że pytania i tematy w dużej mierze się powtarzają, to mogę chyba założyć, że już znam jego poglądy na poruszane zagadnienia.

Tamiraa napisał/a:

Ile razy zakochaliście się w potencjale i wyobrażeniach? Ile to razy zwróciliśmy na kogoś uwagę, bo miał czy miała ładne włosy? smile
Może warto zanalizować jak się przy kimś naprawdę czujemy kiedy niby wszystko jest fajnie, a nas przykładowo boli brzuch, nasze ciało źle reaguje?

A nie mówiłam, że będę wiedzieć? Od razu "słychać" w tym pana Piotra wink

Zacznijmy od tego, że bardzo często wygląd jest tym, co jako pierwsze zwraca naszą uwagę, co wcale nie znaczy, że od razu się zakochujemy.
Rozumiem jednak, że chodzi o zupełnie inny etap relacji, czyli o związek z pewnym stażem. Oczywiście, że to, jak się przy kimś czujemy - czy komfortowo, spokojnie, podświadomie wiemy, że możemy być sobą, czy może jednak pojawia się napięcie, ciagle się kontrolujemy, uważając na każde słowo - jest swoistym barometrem jakości relacji. Jeśli chcemy spędzać z kimś czas, rozmawiać, dzielić się własnymi odczuciami, jesteśmy siebie wzajmnie ciekawi - to dobry znak. Jeśli jednak uciekamy we własny świat, wolimy być sami, a godzina powrotu partnera/partnerki do domu wywołuje nieprzyjemne odczucia - to synagł, że coś jest mocno nie tak.

Tamiraa napisał/a:

"Emocje, uczucia to nie rzeczywistość" to cytat z z tej rozmowyz psychologiem.  Chodzi o to, że zakochani nie dostrzegają wad partnera, dlatego na początku jest miło i przyjemnie, a kiedy emocje opadają  i przychodzi szara rzeczywistość, to dostrzegają, że niekoniecznie z tym partnerem jest im po drodze.

Ale to nie jest przecież nic odkrywczego. Na początku pojawia się zauroczenie, ono może wejść w stan zakochania, ale po jakimś czasie takiego dopaminowego kopa zwanego potocznie "różowymi okularami" musimy wejść w tryb "normalność", żeby móc normalnie funkcjonować. To jest właśnie ten moment, kiedy mózg przestaje nas oszukiwać i na tę drugą osobę zaczynamy patrzeć realnie, dostarzegając również jego wady. To wtedy może do nas również dotrzeć, że jest nam ze sobą nie po drodze. Może, nie musi, bo możemy uznać, że dostrzeżone wady są dla nas do zaakceptowania, a ogólny bilans wychodzi na plus. Wtedy można próbować stworzyć coś wartościowego i trwałego.

7 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-06-19 06:56:55)

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Priscilla napisał/a:

Nie przesłuchałam podlinkowanego podkastu i raczej nie przesłucham - z uwagi na Alkę Adamowicz, której nie jestem w stanie słuchać dłużej niż dwie minuty wink. Mam jednak na swoim koncie sporo innych nagrań o tej tematyce, w tym wcale niemało z Piotrem Mosakiem, a że pytania i tematy w dużej mierze się powtarzają, to mogę chyba założyć, że już znam jego poglądy na poruszane zagadnienia. .

Prowadząca bardzo przeszkadzała w tej rozmowie wink Ja z kolei nie wyznaję do końca poglądów pana Piotra z uwagi na zachęcanie kobiet do niezwracania uwagi na niektóre aspekty związku jednak ta rozmowa mnie zaciekawiła ze względu  na to, że nieraz niektórzy uważają, że znają siebie i znaja swoje oczekiwania, a tu się okazuje, że wcale nie. Podał przykład pani, ktora szukała w aplikacji randkowej kogoś kto dobrze gotuje, a w teście u psychologa wyszło, że niekoniecznie o to chodzi smile


Priscilla napisał/a:

Zacznijmy od tego, że bardzo często wygląd jest tym, co jako pierwsze zwraca naszą uwagę, co wcale nie znaczy, że od razu się zakochujemy.
Rozumiem jednak, że chodzi o zupełnie inny etap relacji, czyli o związek z pewnym stażem. Oczywiście, że to, jak się przy kimś czujemy - czy komfortowo, spokojnie, podświadomie wiemy, że możemy być sobą, czy może jednak pojawia się napięcie, ciagle się kontrolujemy, uważając na każde słowo - jest swoistym barometrem jakości relacji. Jeśli chcemy spędzać z kimś czas, rozmawiać, dzielić się własnymi odczuciami, jesteśmy siebie wzajemnie ciekawi - to dobry znak. Jeśli jednak uciekamy we własny świat, wolimy być sami, a godzina powrotu partnera/partnerki do domu wywołuje nieprzyjemne odczucia - to sygnał, że coś jest mocno nie tak..

Otóż zakochani czy idealizujący latami partnera działają na innych falach. Jeśli partner wraca późno do domu, to ona sobie tłumaczy, że przecież nic się nie dzieje, bo on jest taki super. Jak popija, to podobnie, że on taki jest, a jak jest trzeźwy, to do rany przyłóż, a jaki dobry dla dzieci. Jak ją kryykuje czy wyśmiewa w towarzystwie - to samo. I tak latami aż w końcu do tej kobiety dociera, że w sumie się męczy. Pan Piotr podaje na to receptę. Trzeba mieć przyjaciół, którzy w porę zareagują, to znaczy gdy coś niedobrego się zadzieje i przyjaciele o tym wiedzą, to dają o tym znać, przy tym nie narzucając się.

8

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Tamiraa napisał/a:
Priscilla napisał/a:

Nie przesłuchałam podlinkowanego podkastu i raczej nie przesłucham - z uwagi na Alkę Adamowicz, której nie jestem w stanie słuchać dłużej niż dwie minuty wink. Mam jednak na swoim koncie sporo innych nagrań o tej tematyce, w tym wcale niemało z Piotrem Mosakiem, a że pytania i tematy w dużej mierze się powtarzają, to mogę chyba założyć, że już znam jego poglądy na poruszane zagadnienia. .

Prowadząca bardzo przeszkadzała w tej rozmowie wink Ja z kolei nie wyznaję do końca poglądów pana Piotra z uwagi na zachęcanie kobiet do niezwracania uwagi na niektóre aspekty związku jednak ta rozmowa mnie zaciekawiła ze względu  na to, że nieraz niektórzy uważają, że znają siebie i znaja swoje oczekiwania, a tu się okazuje, że wcale nie. Podał przykład pani, ktora szukała w aplikacji randkowej kogoś kto dobrze gotuje, a w teście u psychologa wyszło, że niekoniecznie o to chodzi smile


Priscilla napisał/a:

Zacznijmy od tego, że bardzo często wygląd jest tym, co jako pierwsze zwraca naszą uwagę, co wcale nie znaczy, że od razu się zakochujemy.
Rozumiem jednak, że chodzi o zupełnie inny etap relacji, czyli o związek z pewnym stażem. Oczywiście, że to, jak się przy kimś czujemy - czy komfortowo, spokojnie, podświadomie wiemy, że możemy być sobą, czy może jednak pojawia się napięcie, ciagle się kontrolujemy, uważając na każde słowo - jest swoistym barometrem jakości relacji. Jeśli chcemy spędzać z kimś czas, rozmawiać, dzielić się własnymi odczuciami, jesteśmy siebie wzajemnie ciekawi - to dobry znak. Jeśli jednak uciekamy we własny świat, wolimy być sami, a godzina powrotu partnera/partnerki do domu wywołuje nieprzyjemne odczucia - to sygnał, że coś jest mocno nie tak..

Otóż zakochani czy idealizujący latami partnera działają na innych falach. Jeśli partner wraca późno do domu, to ona sobie tłumaczy, że przecież nic się nie dzieje, bo on jest taki super. Jak popija, to podobnie, że on taki jest, a jak jest trzeźwy, to do rany przyłóż, a jaki dobry dla dzieci. Jak ją kryykuje czy wyśmiewa w towarzystwie - to samo. I tak latami aż w końcu do tej kobiety dociera, że w sumie się męczy. Pan Piotr podaje na to receptę. Trzeba mieć przyjaciół, którzy w porę zareagują, to znaczy gdy coś niedobrego się zadzieje i przyjaciele o tym wiedzą, to dają o tym znać, przy tym nie narzucając się.

Ludzie nie rozmawiają szczerze latami i później sie nagle ulewa jak juz za duzo tego.

Idealizowac partnera to można na haju ale to mija.  Potem trzeba spojrzeć realnie.

Piszesz o kobiecie do której dociera ze sie męczy. Zastanawia mnie dlaczego 80% rozwodow w grupie 40+ inicjuja babki. Faceci tez latami potrafia być niezadowoleni. Jak spotykam sie z kumplami to mysle czasami ze poziom niezadowolenia z obu stron jest porownywalny -  a jednak faceci  nie inicjują rozwodow w tej skali.

Nie chce zaczynać nowej wojny damsko- meskiej bo jest ich tu na forum na pęczki. Mam na ten temat swoja teorie ale ciekawy jestem Waszych. Bez sztucznej racjonalizacji. Myślę ze poziom niezadowolenia porównywalny. A rozjazd w statystyce 20-80. Dlaczego?

9 Ostatnio edytowany przez Palec Boga (2026-06-19 08:39:47)

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Tamiraa napisał/a:

"Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów"

Może warto najpierw ustalić czego my sami chcemy, oraz jakie są nasze granice.
Owszem, jak się jest młodym to różnie z tym bywa, w szczególności z tym "czego ja chcę" wink. Dlatego też dopiero któryś z kolej związek jest tym najlepszym.
No chyba, ze ktoś się nie uczy na błędach lub powiela jakiś wdrukowany w umysł schemat doboru partnerów smile. Ale tego ostatniego też warto być świadomym i po którejś z kolej nieudanej próbie zastanowić się "a dlaczego?"

10

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Tamiraa napisał/a:

Jeśli partner wraca późno do domu, to ona sobie tłumaczy, że przecież nic się nie dzieje, bo on jest taki super. Jak popija, to podobnie, że on taki jest, a jak jest trzeźwy, to do rany przyłóż, a jaki dobry dla dzieci. Jak ją kryykuje czy wyśmiewa w towarzystwie - to samo. I tak latami aż w końcu do tej kobiety dociera, że w sumie się męczy. Pan Piotr podaje na to receptę. Trzeba mieć przyjaciół, którzy w porę zareagują, to znaczy gdy coś niedobrego się zadzieje i przyjaciele o tym wiedzą, to dają o tym znać, przy tym nie narzucając się.

Z całą pewnością koleżanki doradzą tej kobiecie, żeby go rzuciła. smile Będą mieć sporo radości przy spożywaniu popcornu i patrzeniu na sensacyjną akcję. smile 
Mnie ciekawi w Twojej wypowiedzi inna sprawa. Kompletny brak zwrócenia uwagi na potrzeby danego faceta. Dlaczego on późno wraca do domu, albo dlaczego popija? Zdaje się przyjaciele jej na te pytania nie odpowiedzą.

11 Ostatnio edytowany przez Palec Boga (2026-06-19 08:56:44)

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Tamiraa napisał/a:

Otóż zakochani czy idealizujący latami partnera działają na innych falach. Jeśli partner wraca późno do domu, to ona sobie tłumaczy, że przecież nic się nie dzieje, bo on jest taki super. Jak popija, to podobnie, że on taki jest, a jak jest trzeźwy, to do rany przyłóż, a jaki dobry dla dzieci. Jak ją kryykuje czy wyśmiewa w towarzystwie - to samo. I tak latami aż w końcu do tej kobiety dociera, że w sumie się męczy.


Przywiązanie, niechęć do zmiany, żelazne i niezmienne "a co ludzie powiedzą" oraz fakt trudności przyznania samemu przed sobą, że dokonaliśmy złego wyboru.

W psychologii jest pojęcie "Efekt utopionych kosztów" który powoduje, że tkwimy w niesatysfakcjonującej relacji tylko dlatego, że "zainwestowaliśmy", że przecież "włożyliśmy w to tak wiele czasu i emocji" i próbujemy "ratować" to, co już poświęciliśmy.

12

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?

Tamiraa, czyżbyś poszukiwała partnera big_smile
Nie ma nic w tym złego, tylko można domniemać po tytule, czyli po zainteresowaniu takim tematem wink
Bo przecież nie ma odpowiedzi na tak zadane pytanie.

13

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Tamiraa napisał/a:

Ile razy zakochaliście się w potencjale i wyobrażeniach? Ile to razy zwróciliśmy na kogoś uwagę, bo miał czy miała ładne włosy? smile
Może warto zanalizować jak się przy kimś naprawdę czujemy kiedy niby wszystko jest fajnie, a nas przykładowo boli brzuch, nasze ciało źle reaguje?
"Emocje, uczucia to nie rzeczywistość".

Natrafiłam na ciekawą rozmowę z psychologiem Piotrem Mosakiem  https://www.youtube.com/watch?v=m68Qvt8-DEA


Według mnie emocje i uczucia są jak najbardziej częścią rzeczywistości, ale należącej do zauroczonego. Problem robi się wtedy, gdy emocje traktuje się nazbyt poważnie, przywiązuje się do nich, co wówczas nie pozwala odpuścić, gdy jakieś tam red flagi zaczynają się ujawniać. Poza tym ta rozmowa to banał - bez urazy.

14

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Bert44 napisał/a:

Zastanawia mnie dlaczego 80% rozwodow w grupie 40+ inicjuja babki.

Oczywiście można podawać całą masę różnych przyczyn. Ale ta ogólna stojąca za wszystkimi jest z reguły ta sama. Emocje.
Gdy kobieta jest po 40-tce, facet jest pod 50. Najczęściej facet chce już spokoju, w łóżku jest już różnie. No i kobieta stwierdza, nie będę w moim wieku siedziała w kapciach.

15

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?

Wystarczy przestać patrzeć na wygląd i zacząć wybierać normalnych facetów smile

16 Ostatnio edytowany przez Dżaro2026 (2026-06-19 11:23:27)

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Tamiraa napisał/a:

"Emocje, uczucia to nie rzeczywistość" to cytat z z tej rozmowyz psychologiem.  Chodzi o to, że zakochani nie dostrzegają wad partnera, dlatego na początku jest miło i przyjemnie, a kiedy emocje opadają  i przychodzi szara rzeczywistość, to dostrzegają, że niekoniecznie z tym partnerem jest im po drodze.

Partnerzy na samym początku się mało znają więc naturalnym klejem muszą być emocje. Jednocześnie nie na każdego tak reagujemy i zapewne nie z taką intensywnością. Jeżeli uznamy, że emocje to nieprawda, iluzja, jakiś rodzaj fałszu to pozostaje w takim razie tzw. małżeństwo z rozsądku. Kiedyś to rodzice wybierali pannie męża więc można i wrócić do tego co było dawniej odrzucając emocje całkowicie jako problem. To chyba dalsza konsekwencja takiego podejścia. Chciałabyś małżeństwo z rozsądku ?

Tamiraa napisał/a:

Właśnie jest tam mowa o niedopasowaniach z powodu niewłaściwych wyobrażeń o sobie albo o partnerze.  Było też tam coś takiego, że  nie chodzi o chodzenie przez siedem lat do terapeuty; jedna rozmowa, jeden test ma pokazać jacy naprawdę jesteśmy czy kogo oczekujemy jako partnera. Ogólnie wybieramy to, co jest nam znane, mamy priorytety, ktore są niewlaściwe i z których nie chcemy rezygnować. To jest nasza decyzja.

Ja bym podchodził do tych porad czy analiz psychologicznych bardzo sceptycznie. Kiedyś czytałem dokument CIA o tym w jaki sposób rekrutuje się szpiegów. Generalnie największe szanse na rekrutacje są w momencie, gdy potencjalny kandydat jest w bardzo trudnym okresie życiowym (śmierć bliskiej osoby, kłopoty z prawem, finansami, rozstanie, złamane serce, itd.). Dlaczego ? Bo wtedy człowiek naturalnie szuka jakieś magnesu, pomocy i jest bardzo podatny na sugestie. No to jeżeli ktoś przychodzi do psychologa w takim stanie to tak naprawdę szuka ukojenia. I te rozmowy jakimi są świadkami najczęściej są właśnie rozchwiane – to relacja od osoby która często jest na krawędzi. Później taki psycholog wyciąga z tego daleko idące wnioski i stawia różne tezy i opiera je na zachowaniu osoby bardzo podatnej na sugestie (może nawet bardziej aniżeli na początku relacji). Jeżeli psycholog mówi, że „emocje to nieprawda” to tym bardziej powinien to zważyć tym stanem.

Ja mam bardzo złe zdanie o psychologii. W życiu spotkałem tylko raz mądrego psychologa, wykładowcę. Uważam że psycholodzy zastąpili księdza na spowiedzi. Księży coraz mniej, a psychologów coraz więcej bo problemy ducha wcale nie znikają.

17 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-06-19 16:06:18)

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Tamiraa napisał/a:

Ja z kolei nie wyznaję do końca poglądów pana Piotra z uwagi na zachęcanie kobiet do niezwracania uwagi na niektóre aspekty związku (...)

Tu mnie zaskoczyłaś, bo chyba nie wychwyciłam niczego w tym tonie.

Tamiraa napisał/a:

Otóż zakochani czy idealizujący latami partnera działają na innych falach. Jeśli partner wraca późno do domu, to ona sobie tłumaczy, że przecież nic się nie dzieje, bo on jest taki super. Jak popija, to podobnie, że on taki jest, a jak jest trzeźwy, to do rany przyłóż, a jaki dobry dla dzieci. Jak ją kryykuje czy wyśmiewa w towarzystwie - to samo. I tak latami aż w końcu do tej kobiety dociera, że w sumie się męczy. Pan Piotr podaje na to receptę. Trzeba mieć przyjaciół, którzy w porę zareagują, to znaczy gdy coś niedobrego się zadzieje i przyjaciele o tym wiedzą, to dają o tym znać, przy tym nie narzucając się.

To jest bardzo duże uproszczenie. Dla przykładu ja sama ufam swoim odczuciom i dość szybko wychwytuję, że dzieje się coś niewłaściwego. Nie zamiatam tematu pod dywan, ale wprost sygnalizuję problem, usiłuję dociec przyczyny i/lub postawić granice.
Jeśli dwoje ludzi po latach budzi się z poczuciem, że nic ich nie łączy, a co gorsza jest im ze sobą źle, to znaczy, że przeoczyli coś bardzo ważnego. 
Trzeba przy tym dużej naiwności, żeby nadmiernie częste popijanie czy krytykę w towarzystwie uznać za mało groźne, na co można przymknąć oczy.

18

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?

Nie żebym coś ,
ale jasnym jest , że Tamiraa jest do wzięcia chopaki
reszta to szum tongue big_smile

19

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?

Nawet, jeśli to prawda, to nie uzyska satysfakcjonującej Ją w pełni odpowiedzi. Na tak sformułowane pytanie nie ma odpowiedzi. Raczej, ale to jedynie sugestia, może powinna zajrzeć w głąb samej siebie, porozmawiać sama ze sobą, czyli po prostu zacząć od siebie. Niczego nie implikuję i nie zamierzam. Jedynie głośno myślę.

20 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-06-19 21:40:14)

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Priscilla napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Ja z kolei nie wyznaję do końca poglądów pana Piotra z uwagi na zachęcanie kobiet do niezwracania uwagi na niektóre aspekty związku (...)

Tu mnie zaskoczyłaś, bo chyba nie wychwyciłam niczego w tym tonie.

Tamiraa napisał/a:

Otóż zakochani czy idealizujący latami partnera działają na innych falach. Jeśli partner wraca późno do domu, to ona sobie tłumaczy, że przecież nic się nie dzieje, bo on jest taki super. Jak popija, to podobnie, że on taki jest, a jak jest trzeźwy, to do rany przyłóż, a jaki dobry dla dzieci. Jak ją kryykuje czy wyśmiewa w towarzystwie - to samo. I tak latami aż w końcu do tej kobiety dociera, że w sumie się męczy. Pan Piotr podaje na to receptę. Trzeba mieć przyjaciół, którzy w porę zareagują, to znaczy gdy coś niedobrego się zadzieje i przyjaciele o tym wiedzą, to dają o tym znać, przy tym nie narzucając się.

To jest bardzo duże uproszczenie. Dla przykładu ja sama ufam swoim odczuciom i dość szybko wychwytuję, że dzieje się coś niewłaściwego. Nie zamiatam tematu pod dywan, ale wprost sygnalizuję problem, usiłuję dociec przyczyny i/lub postawić granice.
Jeśli dwoje ludzi po latach budzi się z poczuciem, że nic ich nie łączy, a co gorsza jest im ze sobą źle, to znaczy, że przeoczyli coś bardzo ważnego. 
Trzeba przy tym dużej naiwności, żeby nadmiernie częste popijanie czy krytykę w towarzystwie uznać za mało groźne, na co można przymknąć oczy.

W tej rozmowie tego nie ma. Zanim wrzuciłam ten post pobieżnie przejrzałam inne podcasty z nim w roli głównej. Było tam coś takiego, co już czytałam na tym forum, że jeśli partner  chce, by jego partnerka miała określony kolor włosów, to żeby się przefarbowała. Jeśli partner lubi swą kobietę w sukienkach, to niech założy - coś w tym stylu. Natomiast nie widzę tego w druga stronę, że jak partnerce podoba się  w tym czy w tamtym, to  niech się tak ubierze.

Ty akurat działasz prawidłowo.
Podałam przykłady z tych rozmów, ale red flagi mogą być inne, na przykład wydzielanie kasy i wyrzucanie przy okazji, że za dużo wydaje. To z życia moich znajomych.  Na razie nie ma mowy o separacji ani rozstaniu, ale terapie już były i nie dały żadnych rezultatów. Czy tu jest naiwność? Nie, raczej strach i lęk, a także poczucie winy.
W przypadku popijania i wyśmiewania to już wiadomo, że się nie powinno przymykać oczu.

21

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Samba napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Ile razy zakochaliście się w potencjale i wyobrażeniach? Ile to razy zwróciliśmy na kogoś uwagę, bo miał czy miała ładne włosy? smile
Może warto zanalizować jak się przy kimś naprawdę czujemy kiedy niby wszystko jest fajnie, a nas przykładowo boli brzuch, nasze ciało źle reaguje?
"Emocje, uczucia to nie rzeczywistość".

Natrafiłam na ciekawą rozmowę z psychologiem Piotrem Mosakiem  https://www.youtube.com/watch?v=m68Qvt8-DEA


Według mnie emocje i uczucia są jak najbardziej częścią rzeczywistości, ale należącej do zauroczonego. Problem robi się wtedy, gdy emocje traktuje się nazbyt poważnie, przywiązuje się do nich, co wówczas nie pozwala odpuścić, gdy jakieś tam red flagi zaczynają się ujawniać. Poza tym ta rozmowa to banał - bez urazy.

Ale czyż z banałów nie składa się życie? Tak, chodzi o to, że emocje biorą górę. Rozmowa  jak rozmowa, ale w przypadku gdy jedna strona wini drugą, to tak naprawdę powinna zajrzeć w głąb samego siebie.

22 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2026-06-19 21:48:23)

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Tamiraa napisał/a:

Ile razy zakochaliście się w potencjale i wyobrażeniach? Ile to razy zwróciliśmy na kogoś uwagę, bo miał czy miała ładne włosy? smile
Może warto zanalizować jak się przy kimś naprawdę czujemy kiedy niby wszystko jest fajnie, a nas przykładowo boli brzuch, nasze ciało źle reaguje?
"Emocje, uczucia to nie rzeczywistość".

Natrafiłam na ciekawą rozmowę z psychologiem Piotrem Mosakiem  https://www.youtube.com/watch?v=m68Qvt8-DEA

Od razu zaznacze, że wymienionej rozmowy z psychologiem nie przeczytałam, odniosę się więc tylko do meritum pytania.

To, że ktoś ma ladne włosy i zwrócił naszą uwagę, możliwe jest tylko w bardzo młodym wieku, gdy nasze postrzeganie świata jest zerojedynkowe. Super, gdy trafiliśmy na kogoś kto oprócz włosów ma jeszcze coś więcej do czego służy mu czaszka. Niestety, nie zawsze tak bywa. Tak bylo ze mną, z resztą nie mogę się tylko zasłaniać młodym wiekiem, bo potrzebowałam zgody sądu na zawarcie małżeństwa, i facet doskonale wszystkich oszukał. Tylko że ja mam  bardzo silny charakter, przysłowiowe " Co mnie nie zabije to mnie wzmocni" i im więcej przeszkód w życiu napotkałam, tym większą siłę miałam aby je pokononywać i walczyć o swoje. Nic i nikt nigdy mnie nie złamało, tylko mnie motywowało.

Po wielu latach życia w pojedynkę, spotkałam kogoś, kto mnie zauroczył uśmiechem, ale zanim się temu uczuciu poddałam, sprawdziłam faceta "do podszewki". Już nie było uwierzenia na słowo, byłam zbyt dojrzała żeby znów dać się oszukać.

Jak się czuję przy moim mężu?

Wspaniale/bezpiecznie/pewnie.

I wszystko to zawdzięczam sobie...

Polecam wszystkim kobietom. Najpierw zdobądzcie niezależność, własne pieniądze a potem szukajcie partnera. Oszczędzi to wam lat z kimś, kto was wykorzysta i jeszcze powie, że wszystko zawdzięczacie jemu.
Kobieta niezależna, przyciąga do siebie innego formatu mężczyzn. Polecam.

23

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Dżaro2026 napisał/a:

Partnerzy na samym początku się mało znają więc naturalnym klejem muszą być emocje. Jednocześnie nie na każdego tak reagujemy i zapewne nie z taką intensywnością. Jeżeli uznamy, że emocje to nieprawda, iluzja, jakiś rodzaj fałszu to pozostaje w takim razie tzw. małżeństwo z rozsądku. Kiedyś to rodzice wybierali pannie męża więc można i wrócić do tego co było dawniej odrzucając emocje całkowicie jako problem. To chyba dalsza konsekwencja takiego podejścia. Chciałabyś małżeństwo z rozsądku ?



Ja bym podchodził do tych porad czy analiz psychologicznych bardzo sceptycznie. Kiedyś czytałem dokument CIA o tym w jaki sposób rekrutuje się szpiegów. Generalnie największe szanse na rekrutacje są w momencie, gdy potencjalny kandydat jest w bardzo trudnym okresie życiowym (śmierć bliskiej osoby, kłopoty z prawem, finansami, rozstanie, złamane serce, itd.). Dlaczego ? Bo wtedy człowiek naturalnie szuka jakieś magnesu, pomocy i jest bardzo podatny na sugestie. No to jeżeli ktoś przychodzi do psychologa w takim stanie to tak naprawdę szuka ukojenia. I te rozmowy jakimi są świadkami najczęściej są właśnie rozchwiane – to relacja od osoby która często jest na krawędzi. Później taki psycholog wyciąga z tego daleko idące wnioski i stawia różne tezy i opiera je na zachowaniu osoby bardzo podatnej na sugestie (może nawet bardziej aniżeli na początku relacji). Jeżeli psycholog mówi, że „emocje to nieprawda” to tym bardziej powinien to zważyć tym stanem.

Ja mam bardzo złe zdanie o psychologii. W życiu spotkałem tylko raz mądrego psychologa, wykładowcę. Uważam że psycholodzy zastąpili księdza na spowiedzi. Księży coraz mniej, a psychologów coraz więcej bo problemy ducha wcale nie znikają.

Jak za dużo psychologów,  to niedobrze. Tam była mowa , że wystarczy jedna konsultacja, żeby się zorientować, czego się naprawdę chce i czego się oczekuje od partnera czy partnerki.
Ludzi szukajacych pomocy psychologicznej jest sporo i żadnemu psychologowi nie grozi bezrobocie.
Zrozumiałam, że psycholog daje  do zrozumienia, ze trzeba odrzucić emocje, a zająć  się realiami. Wprawdzie całkiem emocji odrzucić się nie da, ale   można się starać nad nimi zapanować.
Bez pomocy psychologa też można. Jak zaznaczył pan Piotr, to nie psycholog podejmuje decyzje, ale człowiek, ktory do niego przyszedł.

24

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Salomonka napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Ile razy zakochaliście się w potencjale i wyobrażeniach? Ile to razy zwróciliśmy na kogoś uwagę, bo miał czy miała ładne włosy? smile
Może warto zanalizować jak się przy kimś naprawdę czujemy kiedy niby wszystko jest fajnie, a nas przykładowo boli brzuch, nasze ciało źle reaguje?
"Emocje, uczucia to nie rzeczywistość".

Natrafiłam na ciekawą rozmowę z psychologiem Piotrem Mosakiem  https://www.youtube.com/watch?v=m68Qvt8-DEA

Od razu zaznacze, że wymienionej rozmowy z psychologiem nie przeczytałam, odniosę się więc tylko do meritum pytania.

To, że ktoś ma ladne włosy i zwrócił naszą uwagę, możliwe jest tylko w bardzo młodym wieku, gdy nasze postrzeganie świata jest zerojedynkowe. Super, gdy trafiliśmy na kogoś kto oprócz włosów ma jeszcze coś więcej do czego służy mu czaszka. Niestety, nie zawsze tak bywa. Tak bylo ze mną, z resztą nie mogę się tylko zasłaniać młodym wiekiem, bo potrzebowałam zgody sądu na zawarcie małżeństwa, i facet doskonale wszystkich oszukał. Tylko że ja mam  bardzo silny charakter, przysłowiowe " Co mnie nie zabije to mnie wzmocni" i im więcej przeszkód w życiu napotkałam, tym większą siłę miałam aby je pokononywać i walczyć o swoje. Nic i nikt nigdy mnie nie złamało, tylko mnie motywowało.

Po wielu latach życia w pojedynkę, spotkałam kogoś, kto mnie zauroczył uśmiechem, ale zanim się temu uczuciu poddałam, sprawdziłam faceta "do podszewki". Już nie było uwierzenia na słowo, byłam zbyt dojrzała żeby znów dać się oszukać.

Jak się czuję przy moim mężu?

Wspaniale/bezpiecznie/pewnie.

I wszystko to zawdzięczam sobie...

Polecam wszystkim kobietom. Najpierw zdobądzcie niezależność, własne pieniądze a potem szukajcie partnera. Oszczędzi to wam lat z kimś, kto was wykorzysta i jeszcze powie, że wszystko zawdzięczacie jemu.
Kobieta niezależna, przyciąga do siebie innego formatu mężczyzn. Polecam.

I to jest doskonały przykład. Nic dodać nic ująć.

25 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-06-20 09:17:14)

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
wieka napisał/a:

Tamiraa, czyżbyś poszukiwała partnera big_smile
Nie ma nic w tym złego, tylko można domniemać po tytule, czyli po zainteresowaniu takim tematem wink
Bo przecież nie ma odpowiedzi na tak zadane pytanie.

Dopiero teraz zobaczyłam twoją wypowiedź. Zrozumiałam, że skoro zwróciłam na to uwagę, to pewnie poszukuję partnera?

Szufladkowanie, szufladkowanie, szufladkowanie. Jak zakladalam temat o zołzach byłam zołzą, itp.

Wieka, pomyśl trochę, dlaczego miałabym poszukiwać partnera na forum, jeszcze na  tym forum, którego użytkownicy próbują przypinać mi łatki, wyśmiewają i kpią, krytykują prawie każdy mój temat?
Odpowiadając na to - nie wiem jak to nazwać, zrobiłam wyjątek, bo to jest tylko kolejna okazja do szydzenia i żartów.

Do Twojej wiadomości, to ja nie muszę szukać partnera big_smile

PS Interesuje mnie wiele rzeczy, a niedawno trafiłam na przykrą sytuację wśród moich znajomych. Czy to takie dziwne? A może żyjemy na pustyni i nic nas nie powinno obchodzić oprócz czubka własnego nosa?

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Tamiraa napisał/a:

Ile razy zakochaliście się w potencjale i wyobrażeniach? Ile to razy zwróciliśmy na kogoś uwagę, bo miał czy miała ładne włosy? smile
Może warto zanalizować jak się przy kimś naprawdę czujemy kiedy niby wszystko jest fajnie, a nas przykładowo boli brzuch, nasze ciało źle reaguje?
"Emocje, uczucia to nie rzeczywistość".

Natrafiłam na ciekawą rozmowę z psychologiem Piotrem Mosakiem  https://www.youtube.com/watch?v=m68Qvt8-DEA



Z moich obserwacji, kiedy czujemy się ze sobą dobrze, jesteśmy w miarę spelnieni, raczej nie zakochujemy się ani nie idealuzujemy zbytnio osób, które są średnio z nami kompatybilne.
Więc na początek, relacja z sobą i zadbanie o to, by mieć relacje z innymi- koleżeńskie, przyjacielskie.

Jeśli ktoś ma problemy z sobą, nie ma do kogo ust otworzyć, to wpadnie jak śliwka w kompot na widok pierwszej czy pierwszego, kto okaże trochę zainteresowania.

Ciało jest dobrym testerem, ale trzeba umieć go słuchać. Kobiety może czasem umieją, my jesteśmy w tym raczej słabi.

27

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Tamiraa napisał/a:

Wprawdzie całkiem emocji odrzucić się nie da, ale   można się starać nad nimi zapanować.

Pewnie można częściowo wygaszać emocje i nad nimi panować. Tylko po co ? Emocje naturalnie same wygasają po jakimś czasie. Wiesz bo może być taki etap w życiu, że przyjdzie potrzeba tych emocji, ale one już się nie pojawią. I co wtedy ? Podejście typu rozumienie emocji, a nie ich wygaszanie do mnie o wiele bardziej przemawia. Bo jak kobieta zacznie te emocje wygaszać to może i w alkowie się zablokuje bo boi się zaangażować, "stracić kontrolę" czy inne tego typu. Nie no, na prawdę, są takie sfery życia, gdzie się wyłącza chłodną kalkulację, a dominują emocje i tak być powinno. Tak zostaliśmy zaprogramowani.

28 Ostatnio edytowany przez wieka (2026-06-20 09:34:56)

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Tamiraa napisał/a:
wieka napisał/a:

Tamiraa, czyżbyś poszukiwała partnera big_smile
Nie ma nic w tym złego, tylko można domniemać po tytule, czyli po zainteresowaniu takim tematem wink
Bo przecież nie ma odpowiedzi na tak zadane pytanie.

Dopiero teraz zobaczyłam twoją wypowiedź. Zrozumiałam, że skoro zwróciłam na to uwagę, to pewnie poszukuję partnera?

Szufladkowanie, szufladkowanie, szufladkowanie. Jak zakladalam temat o zołzach byłam zołzą, itp.

Wieka, pomyśl trochę, dlaczego miałabym poszukiwać partnera na forum, jeszcze na  tym forum, którego użytkownicy próbują przypinać mi łatki, wyśmiewają i kpią, krytykują prawie każdy mój temat?
Odpowiadając na to - nie wiem jak to nazwać, zrobiłam wyjątek, bo to jest tylko kolejna okazja do szydzenia i żartów.

Do Twojej wiadomości, to ja nie muszę szukać partnera big_smile

PS Interesuje mnie wiele rzeczy, a niedawno trafiłam na przykrą sytuację wśród moich znajomych. Czy to takie dziwne? A może żyjemy na pustyni i nic nas nie powinno obchodzić oprócz czubka własnego nosa?

Mogłaś patrzeć na emotki, przecież ja tego nie pisałam poważnie.
Zadajesz pytanie na które nie ma odpowiedzi, więc tak sobie zażartowałam big_smile

29

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
RozrabiakaWmalinowymGaju napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Ile razy zakochaliście się w potencjale i wyobrażeniach? Ile to razy zwróciliśmy na kogoś uwagę, bo miał czy miała ładne włosy? smile
Może warto zanalizować jak się przy kimś naprawdę czujemy kiedy niby wszystko jest fajnie, a nas przykładowo boli brzuch, nasze ciało źle reaguje?
"Emocje, uczucia to nie rzeczywistość".

Natrafiłam na ciekawą rozmowę z psychologiem Piotrem Mosakiem  https://www.youtube.com/watch?v=m68Qvt8-DEA



Z moich obserwacji, kiedy czujemy się ze sobą dobrze, jesteśmy w miarę spelnieni, raczej nie zakochujemy się ani nie idealuzujemy zbytnio osób, które są średnio z nami kompatybilne.
Więc na początek, relacja z sobą i zadbanie o to, by mieć relacje z innymi- koleżeńskie, przyjacielskie.

Jeśli ktoś ma problemy z sobą, nie ma do kogo ust otworzyć, to wpadnie jak śliwka w kompot na widok pierwszej czy pierwszego, kto okaże trochę zainteresowania.

Ciało jest dobrym testerem, ale trzeba umieć go słuchać. Kobiety może czasem umieją, my jesteśmy w tym raczej słabi.

Mężczyźni tez umieją tylko nie zwracają  uwagi. Na ogół lekcewazy się sygnały płynące od ciała, no, chyba, że są silne, i zresztą przypisuje się je im inne przyczyny.

30

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Tamiraa napisał/a:

I to jest doskonały przykład. Nic dodać nic ująć.

Jednak coś można dodać. Jest sporo ludzi samotnych, którzy poświęcili życie dla kariery, zdobycia niezależności, majątku, no i żyją sobie sami w swoich mieszkaniach i majątkiem, bo ich najlepszy czas minął.   
Takie zasady, to czysty Red pill.
Co ciekawe Ty sama wielokrotnie krytykujesz Red pill, ale jednak w kobiecym wydaniu bardzo ci się spodobał. smile
A właśnie Red pill, podkreśla rozwój kariery, podnoszenie własnej wartości rynkowej, dbanie o finanse, odrzucenie tradycyjnych wartości i romantycznego patrzenia na związki.

31

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Dżaro2026 napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Wprawdzie całkiem emocji odrzucić się nie da, ale   można się starać nad nimi zapanować.

Pewnie można częściowo wygaszać emocje i nad nimi panować. Tylko po co ? Emocje naturalnie same wygasają po jakimś czasie. Wiesz bo może być taki etap w życiu, że przyjdzie potrzeba tych emocji, ale one już się nie pojawią. I co wtedy ? Podejście typu rozumienie emocji, a nie ich wygaszanie do mnie o wiele bardziej przemawia. Bo jak kobieta zacznie te emocje wygaszać to może i w alkowie się zablokuje bo boi się zaangażować, "stracić kontrolę" czy inne tego typu. Nie no, na prawdę, są takie sfery życia, gdzie się wyłącza chłodną kalkulację, a dominują emocje i tak być powinno. Tak zostaliśmy zaprogramowani.

Wiesz, wydaje mi się, ze wygaszaja się jedne emocje i przychodzą inne. Wkracza też przyzwyczajenie. Pewnie, że nie da się ciągle kontrolować emocji, zresta tym różnimy się od maszyn. Chodziło mi o to, że emocje blokują właściwe postrzeganie.

32

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Legat napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

I to jest doskonały przykład. Nic dodać nic ująć.

Jednak coś można dodać. Jest sporo ludzi samotnych, którzy poświęcili życie dla kariery, zdobycia niezależności, majątku, no i żyją sobie sami w swoich mieszkaniach i majątkiem, bo ich najlepszy czas minął.   
Takie zasady, to czysty Red pill.
Co ciekawe Ty sama wielokrotnie krytykujesz Red pill, ale jednak w kobiecym wydaniu bardzo ci się spodobał. smile
A właśnie Red pill, podkreśla rozwój kariery, podnoszenie własnej wartości rynkowej, dbanie o finanse, odrzucenie tradycyjnych wartości i romantycznego patrzenia na związki.

Inaczej to widzę. Aż wygooglałam sobie ten kobiecy red pil. czyli spojrzenie z perspektywy własnego interesu.

Uważam, ze trzeba  rozróżnić i postawić granice między red pilem czyli skrajnym dbaniem o swoje interesy bez liczenia się z innymi czyt. z kobietami  lub mężczyznami,  a z własnym dobrym samopoczuciem, kiedy nie krzywdzi się innych.

33

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Tamiraa napisał/a:

Inaczej to widzę. Aż wygooglałam sobie ten kobiecy red pil. czyli spojrzenie z perspektywy własnego interesu. Uważam, ze trzeba  rozróżnić i postawić granice między red pilem czyli skrajnym dbaniem o swoje interesy bez liczenia się z innymi czyt. z kobietami  lub mężczyznami,  a z własnym dobrym samopoczuciem, kiedy nie krzywdzi się innych.

Ta granica jest bardzo płynna. To nie jest linia wyznaczona granicznymi słupkami, więc łatwo coś przeoczyć, przesadzić, niedoszacować. To, co jednemu udało się w określony sposób nie znaczy, że drugi także osiągnie sukces w tej materii wg tych samych czy podobnych zasad. Jesteśmy indywidualistami. Mamy różne charaktery, wzorce, doświadczenia, temperamenty, psychiki, itd. Te wszystkie determinanty definiują nas, nasze oczekiwania, postępowania czy zachowania.

34

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Palec Boga napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Otóż zakochani czy idealizujący latami partnera działają na innych falach. Jeśli partner wraca późno do domu, to ona sobie tłumaczy, że przecież nic się nie dzieje, bo on jest taki super. Jak popija, to podobnie, że on taki jest, a jak jest trzeźwy, to do rany przyłóż, a jaki dobry dla dzieci. Jak ją kryykuje czy wyśmiewa w towarzystwie - to samo. I tak latami aż w końcu do tej kobiety dociera, że w sumie się męczy.


Przywiązanie, niechęć do zmiany, żelazne i niezmienne "a co ludzie powiedzą" oraz fakt trudności przyznania samemu przed sobą, że dokonaliśmy złego wyboru.

W psychologii jest pojęcie "Efekt utopionych kosztów" który powoduje, że tkwimy w niesatysfakcjonującej relacji tylko dlatego, że "zainwestowaliśmy", że przecież "włożyliśmy w to tak wiele czasu i emocji" i próbujemy "ratować" to, co już poświęciliśmy.

"Efekt utopionych kosztów", co powiedzą inni, nieprzyznanie się do błędu, a może wyparcie , tylko jak komuś to wytłumaczyć jak ma mocno to zakorzenione, chyba się nie da.

35

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?

Sądzę, że to zależy od stopnia "zabetonowania" danej osoby. Jedni stanowią klasyczny żelbeton, natomiast znajdą się jednostki, u których ta cała "betonoza" jest w niewielkim stopniu lub całkowicie pozorna. Moim zdaniem trudno jest jednoznacznie i kategorycznie stwierdzić, że ta kwestia jest zupełnie nie do przeskoczenia.

36 Ostatnio edytowany przez Muqin (2026-06-20 16:40:26)

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Tamiraa napisał/a:
Salomonka napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Ile razy zakochaliście się w potencjale i wyobrażeniach? Ile to razy zwróciliśmy na kogoś uwagę, bo miał czy miała ładne włosy? smile
Może warto zanalizować jak się przy kimś naprawdę czujemy kiedy niby wszystko jest fajnie, a nas przykładowo boli brzuch, nasze ciało źle reaguje?
"Emocje, uczucia to nie rzeczywistość".

Natrafiłam na ciekawą rozmowę z psychologiem Piotrem Mosakiem  https://www.youtube.com/watch?v=m68Qvt8-DEA

Od razu zaznacze, że wymienionej rozmowy z psychologiem nie przeczytałam, odniosę się więc tylko do meritum pytania.

To, że ktoś ma ladne włosy i zwrócił naszą uwagę, możliwe jest tylko w bardzo młodym wieku, gdy nasze postrzeganie świata jest zerojedynkowe. Super, gdy trafiliśmy na kogoś kto oprócz włosów ma jeszcze coś więcej do czego służy mu czaszka. Niestety, nie zawsze tak bywa. Tak bylo ze mną, z resztą nie mogę się tylko zasłaniać młodym wiekiem, bo potrzebowałam zgody sądu na zawarcie małżeństwa, i facet doskonale wszystkich oszukał. Tylko że ja mam  bardzo silny charakter, przysłowiowe " Co mnie nie zabije to mnie wzmocni" i im więcej przeszkód w życiu napotkałam, tym większą siłę miałam aby je pokononywać i walczyć o swoje. Nic i nikt nigdy mnie nie złamało, tylko mnie motywowało.

Po wielu latach życia w pojedynkę, spotkałam kogoś, kto mnie zauroczył uśmiechem, ale zanim się temu uczuciu poddałam, sprawdziłam faceta "do podszewki". Już nie było uwierzenia na słowo, byłam zbyt dojrzała żeby znów dać się oszukać.

Jak się czuję przy moim mężu?

Wspaniale/bezpiecznie/pewnie.

I wszystko to zawdzięczam sobie...

Polecam wszystkim kobietom. Najpierw zdobądzcie niezależność, własne pieniądze a potem szukajcie partnera. Oszczędzi to wam lat z kimś, kto was wykorzysta i jeszcze powie, że wszystko zawdzięczacie jemu.
Kobieta niezależna, przyciąga do siebie innego formatu mężczyzn. Polecam.

I to jest doskonały przykład. Nic dodać nic ująć.


Dodać to by można i to bardzo dużo smile
Pod hasłem ogólnym "Tak, ale..."

Jak zresztą zawsze, gdy bierzemy na tapet czyjąś całkiem jednostkową historię. Zarówno taką z happy - endem jak i taką z zupełnie innym zakończeniem.

Zaczynając od pierwszego zdania czyli od tego zwrócenia uwagi na przykładowe ładne włosy. To wcale nie tylko w młodym wieku. To raczej norma - coś zwraca uwagę, bardzo często właśnie to, co widzimy. Nie wynika to z żadnego zero-jedynkowego postrzegania świata, jesteśmy wzrokowcami i tyle.

Silny charakter i "co mnie nie zabije" - różni jesteśmy. Akurat ten silny charakter mamy w zauważalnym stopniu dany (predyspozycje wrodzone)  oraz to, co mamy dane ulega obróbce w toku życia, dorastania. Owszem, są ludzie, którzy tacy są, że im więcej przeszkód tym większa siła do pokonywania" ale... ale ta siła jest ograniczona, u każdego. Poza tym nie wszyscy tacy jesteśmy i tyle. No i strategie radzenia sobie z przeszkodami mamy zróżnicowane. Jeden przeskoczy, drugi obejdzie, trzeci pójdzie w inną stronę, czwarty siądzie i będzie płakał i można by mnożyć smile

Po wielu latach spotkałam... a to już tak zwany łut szczęścia. Super, że spotkałaś, Salomonko. Ale to łut szczęścia, nie przewidywalny skutek wcześniejszej części Twojego życia, Twojej osobowości i licznych działań.  To tak zwyczajnie nie działa w życiu. Poniekąd niestety ale jest jak jest.

Najpierw zdobądźcie niezależność, własne pieniądze a potem szukajcie partnera...hmmm
Ileś pań szuka potem i szuka i nie znajduje z n- przyczyn.
Zdobycie całkowitej niezależności finansowej trwa i nie zawsze jest dla jednostki zwyczajnie osiągalne.
Po drodze pojawia się słynny zegar biologiczny czyli jeśli się planuje macierzyństwo i jest ono dla danej kobiety istotnym elementem bycia szczęśliwą/spełnioną to można nie zdążyć przy realizacji proponowanego modelu.
Z wiekiem coraz trudniej się dostosować do funkcjonowania codziennego z kimś, sztywniejemy, stajemy się z jednej strony bardziej siebie świadomi, ale z drugiej mniej elastyczni.
itp
itd

Nie żebym w czambuł potępiała koncepcje "najpierw niezależność, przede wszystkim finansowa, a potem szukanie partnera", ale ten pomysł to (podobnie jak każdy inny) spore ryzyko i również na jego realizowaniu można wyjść niczym przysłowiowy Zabłocki na mydle. 

Odnośnie zalinkowanego filmiku to koncepcja "emocje to uczucia, nie rzeczywistość" to już trąci filozofią... aż się prosi zapytać pana o definicję rzeczywistości smile

Przy okazji - czy nie jest aby tak, że wprawdzie ja wybieram partnera ale jednocześnie ten partner wybiera mnie, bo inaczej związek będąc tworem dwuosobowym powstać nie może?

Słuchając pana Mosaka miałam w tle wrażenie, że jego zdaniem czy wedle jego mniemania istnieje jakiś jeden idealny model związku, jeden idealny sposób komunikacji dwustronnej, którego realizacja każdego szczęśliwym uczyni. Tak trochę mam ilekroć jakiegoś psychologa słucham, pan Mosak wyjątkiem nie jest.

37 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-06-20 22:28:27)

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Muqin napisał/a:

Odnośnie zalinkowanego filmiku to koncepcja "emocje to uczucia, nie rzeczywistość" to już trąci filozofią... aż się prosi zapytać pana o definicję rzeczywistości smile

Przy okazji - czy nie jest aby tak, że wprawdzie ja wybieram partnera ale jednocześnie ten partner wybiera mnie, bo inaczej związek będąc tworem dwuosobowym powstać nie może?

Słuchając pana Mosaka miałam w tle wrażenie, że jego zdaniem czy wedle jego mniemania istnieje jakiś jeden idealny model związku, jeden idealny sposób komunikacji dwustronnej, którego realizacja każdego szczęśliwym uczyni. Tak trochę mam ilekroć jakiegoś psychologa słucham, pan Mosak wyjątkiem nie jest.

Proszę bardzo smile Przegląd od AI
Znany polski psycholog i terapeuta par, Piotr Mosak, nie definiuje rzeczywistości jako sztywnego, obiektywnego bytu. Zamiast tego skupia się na psychologicznej rzeczywistości człowieka, podkreślając, że dla naszego zdrowia psychicznego i relacji kluczowe jest to, jak sami postrzegamy i akceptujemy fakty.
To, co nazywamy naszą rzeczywistością, jest w dużej mierze zbiorem naszych własnych przekonań, wartości oraz tego, jak interpretujemy zachowania innych ludzi. Czasami patrzymy na świat przez pryzmat narzuconych oczekiwań (np. "definicja sukcesu" stworzona przez innych), co bywa źródłem wewnętrznych konfliktów. W swojej pracy terapeutycznej Mosak mocno akcentuje potrzebę akceptacji rzeczywistości. A dla niego to akceptacja przemijania także.

On nie uważa, że jest jeden model związku, ale każdy ma szukać własnych dróg i możliwości.

Jak dla mnie to jest wszystko zbyt gładkie i też bym do końca się z nim nie zgodziła, bo w życiu napotykamy na różne obiektywne i nieobiektywne przeszkody. Jest coś takiego jak przypadek, zbiegi okoliczności, środowisko, warunki zewnętrzne, które nie zawsze się uda je przekuć na swoją korzyść. No, ale cel jest i można się o to starać.


Zainteresowała mnie tylko ta rozmowa.

38

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?

Moje "aż się prosi" szło w kierunku raczej zabawy w filozofowanie niż czegoś innego, a AI to się do zabawy w filozofowanie nadaje jak pneumatyczny świder do wykonania subtelnego haftu angielskiego mniej więcej. smile
W takich wywiadach silą rzeczy treść jest chyba wygładzona i pełna ogólników, sądzę, że inaczej się nie da.

39 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2026-06-21 09:59:42)

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?

Q: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
A:
- Wiedziec czego sie chce
- Definicja czego sie chce musi miec forme systemu a nie pojedynczych "potrzeb" bo jak czlowiek zaspokoi jedne potrzeby, to na pierwszy front zaczynaja wychodzic inne a partnera mamy, zazwyczaj, tylko jednego.
- Aby stworzyc dobry system to trzeba byc inteligentnym i wyedukowanym.
- Aby byc inteligentnym trzeba pozbyc sie uzaleznien i dumy
- Aby byc wyedukowanym, trzeba byc ciekawym swiata i czytac duzo ksiazek (Hume, Hobbes, Kant, Max Weber, Michael Polanyi, Peirce, SEBoK) a nie popularnego gowna z ladna okladka i srajkastow.
- Bez dobrego systemu nawet idealny partner z czasem przestaje takim byc.
- Z dobrym systemem nawet partner, ktoremu duzo brakuje do idealu nie konczy pozytywnie zaskakiwac i udowadniac nam, ze poprzeczka tego co uwazamy za ideal byla zawieszona smiesznie nisko.

40 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-06-21 11:45:30)

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Legat napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Jeśli partner wraca późno do domu, to ona sobie tłumaczy, że przecież nic się nie dzieje, bo on jest taki super. Jak popija, to podobnie, że on taki jest, a jak jest trzeźwy, to do rany przyłóż, a jaki dobry dla dzieci. Jak ją kryykuje czy wyśmiewa w towarzystwie - to samo. I tak latami aż w końcu do tej kobiety dociera, że w sumie się męczy. Pan Piotr podaje na to receptę. Trzeba mieć przyjaciół, którzy w porę zareagują, to znaczy gdy coś niedobrego się zadzieje i przyjaciele o tym wiedzą, to dają o tym znać, przy tym nie narzucając się.

Z całą pewnością koleżanki doradzą tej kobiecie, żeby go rzuciła. smile Będą mieć sporo radości przy spożywaniu popcornu i patrzeniu na sensacyjną akcję. smile 
Mnie ciekawi w Twojej wypowiedzi inna sprawa. Kompletny brak zwrócenia uwagi na potrzeby danego faceta. Dlaczego on późno wraca do domu, albo dlaczego popija? Zdaje się przyjaciele jej na te pytania nie odpowiedzą.

To są przykłady z  rozmowy z psychologiem o stawianiu granic. Te osoby są po terapii par. Właśnie Piotr Mosak stanowczo twierdzi, że ostateczna decyzja należy do tej osoby. Przyjaciele niczego nie narzucają, nie wtrącają się, wskazują tylko co, ich zdaniem, nie powinno mieć miejsca. Psycholog  też niczego nie narzuca i nie podejmuje decyzji za tę osobę.
To o czym piszesz było wymienione w tej rozmowie. Pan Piotr Mosak raczej skłania się ku przedstawieniu problemów z punktu widzenia mężczyzny.
Ty zaś próbujesz sugerować, że kobiety są winne, że on popija, krytykuje czy wyśmiewa w towarzystwie. Tu nie ma problemu kto jest winny, tylko jest poszukiwanie przyczyn i naprawa związku lub rozstanie. Nie można tkwić latami w związku, który nam nie pasuje.

41 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-06-21 11:51:02)

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Muqin napisał/a:

Moje "aż się prosi" szło w kierunku raczej zabawy w filozofowanie niż czegoś innego, a AI to się do zabawy w filozofowanie nadaje jak pneumatyczny świder do wykonania subtelnego haftu angielskiego mniej więcej. smile
W takich wywiadach silą rzeczy treść jest chyba wygładzona i pełna ogólników, sądzę, że inaczej się nie da.

Posłużyłam się AI , bo to jest czy powinno być znane. Podstawa. A jak się to ma do wizyt u tego psychologa,u  którego jedna wizyta niemało kosztuje, to inna sprawa  smile

Bywają rozmowy mniej wygładzone - nie z tym psychologiem czy nie z tą prowadzącą.

42

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?

Nasunęło mi się inne pytanie niż te zadawane dotychczas. Otóż, jestem ciekawy, czy taki pan Mosak i inni jemu podobni wcielają te swoje "złote" myśli i rady we własne życie? Czy żyją bądź starają się żyć zgodnie ich treścią?

43

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
JohnyBravo777 napisał/a:

Q: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
A:
- Wiedziec czego sie chce
- Definicja czego sie chce musi miec forme systemu a nie pojedynczych "potrzeb" bo jak czlowiek zaspokoi jedne potrzeby, to na pierwszy front zaczynaja wychodzic inne a partnera mamy, zazwyczaj, tylko jednego.
- Aby stworzyc dobry system to trzeba byc inteligentnym i wyedukowanym.
- Aby byc inteligentnym trzeba pozbyc sie uzaleznien i dumy
- Aby byc wyedukowanym, trzeba byc ciekawym swiata i czytac duzo ksiazek (Hume, Hobbes, Kant, Max Weber, Michael Polanyi, Peirce, SEBoK) a nie popularnego gowna z ladna okladka i srajkastow.
- Bez dobrego systemu nawet idealny partner z czasem przestaje takim byc.
- Z dobrym systemem nawet partner, ktoremu duzo brakuje do idealu nie konczy pozytywnie zaskakiwac i udowadniac nam, ze poprzeczka tego co uwazamy za ideal byla zawieszona smiesznie nisko.

Zgadzam się z punktem a i b oraz f częściowo.

44

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
rakastankielia napisał/a:

Wystarczy przestać patrzeć na wygląd i zacząć wybierać normalnych facetów smile

Definicję normalności każdy ma inną. Uważam, że wygląd to jest to, co przyciąga na początku znajomości.

45

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Tamiraa napisał/a:
rakastankielia napisał/a:

Wystarczy przestać patrzeć na wygląd i zacząć wybierać normalnych facetów smile

Definicję normalności każdy ma inną. Uważam, że wygląd to jest to, co przyciąga na początku znajomości.

Na pewno przyciąga na początku, to jest logiczne. Tylko że nie powinien być jedynym kryterium wyboru ani nie powinien przesłaniać reszty. Lepiej zwrócić uwagę na kogoś, kto wyglądem się nie wyróżnia, ale za to ma inne zalety, które czynią go lepszym kandydatem na partnera.

46

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?

U mnie w przełamaniu tego schematu najlepiej sprawdza się kilka zasad:

- Słuchanie swojego ciała – tak jak piszesz, ten ból brzucha czy dziwny ścisk w żołądku to nie przypadek. Ciało często wysyła sygnały ostrzegawcze o wiele szybciej niż nasza głowa, która na siłę próbuje wszystko racjonalizować i usprawiedliwiać.

- Skupianie się na faktach, nie na obietnicach – patrzę na to, jak ktoś zachowuje się tu i teraz, jak traktuje mnie oraz innych ludzi w codziennych sytuacjach, a nie na to, co mówi, że zrobi w przyszłości albo jaki „mógłby” być.

- Danie sobie czasu – zamiast od razu angażować się na sto procent i nakręcać emocjonalnie, staram się najpierw spokojnie poznać drugą osobę w różnych, także tych mniej idealnych okolicznościach.

To odcinanie wyobrażeń od faktów bardzo pomaga i z czasem pozwala zacząć wybierać ludzi, przy których po prostu czujemy się bezpiecznie i spokojnie.

47

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
rakastankielia napisał/a:
Tamiraa napisał/a:
rakastankielia napisał/a:

Wystarczy przestać patrzeć na wygląd i zacząć wybierać normalnych facetów smile

Definicję normalności każdy ma inną. Uważam, że wygląd to jest to, co przyciąga na początku znajomości.

Na pewno przyciąga na początku, to jest logiczne. Tylko że nie powinien być jedynym kryterium wyboru ani nie powinien przesłaniać reszty. Lepiej zwrócić uwagę na kogoś, kto wyglądem się nie wyróżnia, ale za to ma inne zalety, które czynią go lepszym kandydatem na partnera.

A to mi przypomniałeś, że znajoma zwróciła uwagę  na swojego przyszlego męża nie ze względu na wygląd, ale na to, że wyróżniał się pozytywną energią, zawsze chętny do pomocy i nie było dla niego rzeczy niemożliwych. Z wyglądu niepozorny, ale za to zawsze pogodny i uśmiechnięty.

48

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Tatiana02 napisał/a:

U mnie w przełamaniu tego schematu najlepiej sprawdza się kilka zasad:

- Słuchanie swojego ciała – tak jak piszesz, ten ból brzucha czy dziwny ścisk w żołądku to nie przypadek. Ciało często wysyła sygnały ostrzegawcze o wiele szybciej niż nasza głowa, która na siłę próbuje wszystko racjonalizować i usprawiedliwiać.

- Skupianie się na faktach, nie na obietnicach – patrzę na to, jak ktoś zachowuje się tu i teraz, jak traktuje mnie oraz innych ludzi w codziennych sytuacjach, a nie na to, co mówi, że zrobi w przyszłości albo jaki „mógłby” być.

- Danie sobie czasu – zamiast od razu angażować się na sto procent i nakręcać emocjonalnie, staram się najpierw spokojnie poznać drugą osobę w różnych, także tych mniej idealnych okolicznościach.

To odcinanie wyobrażeń od faktów bardzo pomaga i z czasem pozwala zacząć wybierać ludzi, przy których po prostu czujemy się bezpiecznie i spokojnie.

Tak, ważne jest jak się przy kimś czujemy.
Czasem zakochanym,może nie zakochanym a zauroczonym cięzko jest oddzielić wyobrażenia od faktów, pewnie dlatego potrzebny jest czas i poznanie kogoś w mniej uroczych, prozaicznych sytuacjach.

49 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2026-07-08 12:19:43)

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?

Najwazniejsze to samemu byc wartosciowym.

Gdy trafiamy na "wlasciwego" partnera to staje sie oczywiste bo to zupelnie inne doswiadczenie od wszystkich poprzednich.
Tak bylo w moim i kazdym mi znanym przypadku gdzie ludzie sa bardzo szczesliwi ze soba po ponad dekadzie.

Ale powiedzmy sobie szczerze... wybor partnera to nie wybor obiektu pozbawionego wlasnych standardow.
Wszystkie kobiety, ktore znam, ktore narzekaja na brak "wlasciwego" mezczyzny, sa kobietami, ktorymi "wlasciwy" mezczyzna nie jest zainteresowany.

Nie da sie wybrac Mercedesa S klasy gdy mamy budzet jedynie na taniego Fiata.

50

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
JohnyBravo777 napisał/a:

Wszystkie kobiety, ktore znam, ktore narzekaja na brak "wlasciwego" mezczyzny, sa kobietami, ktorymi "wlasciwy" mezczyzna nie jest zainteresowany.

Wszyscy mężczyźni, których znam, którzy narzekają na brak "właściwej kobiety" są mężczyznami, którymi "właściwa" kobieta nie jest zainteresowana.

51 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2026-07-08 17:23:44)

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Muqin napisał/a:
JohnyBravo777 napisał/a:

Wszystkie kobiety, ktore znam, ktore narzekaja na brak "wlasciwego" mezczyzny, sa kobietami, ktorymi "wlasciwy" mezczyzna nie jest zainteresowany.

Wszyscy mężczyźni, których znam, którzy narzekają na brak "właściwej kobiety" są mężczyznami, którymi "właściwa" kobieta nie jest zainteresowana.

Mozliwe. Ja wlasciwa mam tongue

52 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2026-07-08 19:00:17)

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
JohnyBravo777 napisał/a:

Najwazniejsze to samemu byc wartosciowym.

Czasami można być wartościowym, a nie umieć komuś postawić  granic. Przypuszczam, że chodzi o to, żeby samemu się cenić.
Nie wszyscy tak mają.
[...]

JohnyBravo777 napisał/a:

Nie da sie wybrac Mercedesa S klasy gdy mamy budzet jedynie na taniego Fiata.

Czasem nie chcemy tego mercedesa, bo to same z nim kłopoty. Owszem, ładnie się prezentuje, można się nim pochwalić, dobrze się jeździ, ale na dłuższą metę zwraca czyjąś uwagę, budzi czyjeś pożądanie, no i trzeba go utrzymać. big_smile

Natomiast fiacik nam się przydaje na nasze warunki, jest praktyczny i niedrogi, wszędzie się mieści, no i kto na niego spojrzy  smile

Samochód ma dobrze jeździć, taka jego funkcja, a z partnerem mamy się dobrze czuć.
Owszem, fajnie wygląda taki samochód czy partner wyglądający jak milion dolarów - podnosi prestiż, ale to my musimy ustawić sobie priorytety i określić co jest dla nas ważniejsze.

53 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2026-07-09 19:11:09)

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?

Kompletnie nie to mialem na mysli.

Nie mozesz przeciez zwyczajnie "wybrac" swojego ulubionego aktora i z nim byc - bo on nie zechce byc z Toba.
Napisz do niego i sprawdz sama jak nie wierzysz xD

Wiec skoro mezczyzni maja tez wolna wole przy wyborze i wybierac mozesz jedynie z osob, ktore wybiora Ciebie - to istotne staje sie dla jak wielkiej grupy "wlasciwych" partnerow, Ty jestes wlasciwa.
Bo jesli w Twoim zbiorze, tych, ktorzy Ciebie wybiora nie ma zadnej "wlasciwej" opcji to zadna rada sie nie sprawdzi.
A jesli Twoj zbior "wlasciwych" mezczyzn jest duzy, to nie powinnas miec zadnego problemu w zwiazaniu sie z jednym z nich bez wielkiej filozofii.

A jaki mezczyzna jest "wlasciwy" dla Ciebie to juz kwestia indywidualna.
Jest sporo kobiet dla ktorych taki mezczyzna nawet nie istnieje - bo sa glupie i dumne; ze wzgledu na swoja glupote tworza w swoim zyciu duzo niepotrzebnych problemow, a ze wzgledu na swoja dume obarczaja wina za nie wszystkich wokol (najczesciej faceta).

54

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?

To może tak. Nigdy nie chciałabym, żeby mój ulubiony aktor mieszkał ze mną.

Czasem jest tak, że kobieta czy mężczyzna nie jest w czyjejś sferze marzeń na kandydata czy kandydatkę na partnera. Ale to nie zawsze zależy od tego czy jest Mercedesem czy Fiatem, nie bo nie  i koniec. Możesz być najwartościowszym człowiekiem pod słońcem, a nie będziesz się podobać. Zresztą w drugą stronę też.
Poza tym trzeba by zdefiniować jaką kobietę uważasz za wartościową, bo nie każdy ma tak samo.

55 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2026-07-09 21:19:45)

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?

Tak bardzo boisz sie jak informacja, ze nie jestes wystarczajaca wplynelaby na Twoja tozsamosc, ze stworzylas sobie przekonanie, ze to Ty nie wybralabys tych osob, ktore nie wybralyby Ciebie.

Szef: Zwalniam Pania
Tamiraa: To ja sie zwalniam bo ja juz myslalam o odejsciu od kilku tygodni.

56 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2026-07-09 22:04:30)

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Muqin napisał/a:

Nie żebym w czambuł potępiała koncepcje "najpierw niezależność, przede wszystkim finansowa, a potem szukanie partnera", ale ten pomysł to (podobnie jak każdy inny) spore ryzyko i również na jego realizowaniu można wyjść niczym przysłowiowy Zabłocki na mydle.

No nie Muqin... big_smile

Niezależne kobiety, i mam tu na myśli nie bogactwo, ale zwykłą niezależność finansową, coś że nie proszę męża o kilka zlotych na tampony albo na krem z Ziaji, stać mnie na własny bilet miesięczny  itd, itp.., jeśli do tego dochodzi jeszcze fakt, że mam pracę, powoduje, że inaczej myslę i mam inne spojrzenie na siebie. I tu za mną nie podyskutujesz, bo pamietam siebie z tamtego, chorego małżeństwa i póżniej, gdy wszystko zaczęło się w moim życiu zmieniać. 

Może faktycznie nieco przedobrzyłam, bo jak zauważyłam, że mam nieżle w głowie poukładane i potrafię pieniądze zarabiać/inwestować/pomnażać i wcale dobrze mi to wychodzi, to kompletnie stracilam zainteresowanie facetami, bo niby do czego oni byli mi potrzebni? big_smile Poza tym nie miałam na związki czasu.
Tylko że to właśnie na dobre mi wyszło. Spotkałam męża tam gdzie nigdy bym go nie spotkała, gdybym mieszkała w Polsce, pracowała w Biedronce na kasie (Przepraszam wszystkie Panie z Biedronki, bo bardzo szanuję waszą ciężką pracę). Chcę tylko powiedzieć, że dziś wszystko co mam zawdzięczam sobie i naprawdę dobrze mi z tym.

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Salomonka napisał/a:
Muqin napisał/a:

Nie żebym w czambuł potępiała koncepcje "najpierw niezależność, przede wszystkim finansowa, a potem szukanie partnera", ale ten pomysł to (podobnie jak każdy inny) spore ryzyko i również na jego realizowaniu można wyjść niczym przysłowiowy Zabłocki na mydle.

No nie Muqin... big_smile

Niezależne kobiety, i mam tu na myśli nie bogactwo, ale zwykłą niezależność finansową, coś że nie proszę męża o kilka zlotych na tampony albo na krem z Ziaji, stać mnie na własny bilet miesięczny  itd, itp.., jeśli do tego dochodzi jeszcze fakt, że mam pracę, powoduje, że inaczej myslę i mam inne spojrzenie na siebie. I tu za mną nie podyskutujesz, bo pamietam siebie z tamtego, chorego małżeństwa i póżniej, gdy wszystko zaczęło się w moim życiu zmieniać. 

Może faktycznie nieco przedobrzyłam, bo jak zauważyłam, że mam nieżle w głowie poukładane i potrafię pieniądze zarabiać/inwestować/pomnażać i wcale dobrze mi to wychodzi, to kompletnie stracilam zainteresowanie facetami, bo niby do czego oni byli mi potrzebni? big_smile
Tylko że to właśnie na dobre mi wyszło. Spotkałam męża tam gdzie nigdy bym go nie spotkała, gdybym mieszkała w Polsce, pracowała w Biedronce na kasie (Przepraszam wszystkie Panie z Biedronki, bo bardzo szanuję waszą ciężką pracę). Chcę tylko powiedzieć, że dziś wszystko co mam zawdzięczam sobie i naprawdę dobrze mi z tym.

Ja tez jestem niezależna od faceta, bo nigdy żadnego o kasę nie prosilam plus jestem niezależna od szefa/szefowej, bo nie muszę się żadnego słuchać i tym nie chwalę

58

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
JohnyBravo777 napisał/a:

Tak bardzo boisz sie jak informacja, ze nie jestes wystarczajaca wplynelaby na Twoja tozsamosc, ze stworzylas sobie przekonanie, ze to Ty nie wybralabys tych osob, ktore nie wybralyby Ciebie.

Szef: Zwalniam Pania
Tamiraa: To ja sie zwalniam bo ja juz myslalam o odejsciu od kilku tygodni.

smile

Mogę być niewystarczająca dla kogoś, na kim mi nie zależy. Nie wiem jak to ująć, ale gdybym była niewystarczająca, używając Twoich sformułowań, dla kogoś, na kim mi zależało, to już by mi przestało zależeć. Jakby to wpłynęlo na moją tożsamość? Hmmm... Raczej na postrzeganie tej osoby.

Szef:
Przykro mi, ale pan juz tu nie pracuje
JohnyBravo777:
Nie, ależ skąd? To pan u mnie już nie pracuje.

59 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2026-07-10 14:50:53)

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Tamiraa napisał/a:

Nie wiem jak to ująć, ale gdybym była niewystarczająca, używając Twoich sformułowań, dla kogoś, na kim mi zależało, to już by mi przestało zależeć.

No wlasnie o tym pisze. Nie da sie byc madrym robiac w mozgu takie fikolki.
Gdy rozsadek jest na kursie kolizji z wlasna tozsamoscia, trzeba wybrac jedno z nich.
Ja w takiej sytuacji wybieram rozsadek, Ty tozsamosc.

A Salcesona dalej mitomanie uprawia.
Ty nie masz zadnego meza Salcesonka tylko - co najwyzej - partnera, ktory sie z Toba spotyka dla wygody (fakt, ze sobie mowicie per mezu / zono nie sprawia, ze jestescie malzenstwem xD).
To, ze dwie niezalezne osoby w starszym wieku sie ze soba spotykaja i spedzaja razem czas bez wiekszych zobowiazan to nie jest zadne osiagniecie.
Tego rodzaju luzne zwiazki sa prostsze, popularne w Twoim wieku i nawet kobiety trzeciego sortu sie do nich nadaja.
Bo w przeciwienstwie do malzenstwa i zycia pod jednym dachem, nie potrzeba w tym milosci a jedynie podobny swiatopoglad i troche udawanej troski, podczas gdy w rzeczywistosci kazdy w tym tkwi dopoki jest przyjemnie.

60

Odp: Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?
Salomonka napisał/a:
Muqin napisał/a:

Nie żebym w czambuł potępiała koncepcje "najpierw niezależność, przede wszystkim finansowa, a potem szukanie partnera", ale ten pomysł to (podobnie jak każdy inny) spore ryzyko i również na jego realizowaniu można wyjść niczym przysłowiowy Zabłocki na mydle.

No nie Muqin... big_smile

Niezależne kobiety, i mam tu na myśli nie bogactwo, ale zwykłą niezależność finansową, coś że nie proszę męża o kilka zlotych na tampony albo na krem z Ziaji, stać mnie na własny bilet miesięczny  itd, itp.., jeśli do tego dochodzi jeszcze fakt, że mam pracę, powoduje, że inaczej myslę i mam inne spojrzenie na siebie. I tu za mną nie podyskutujesz, bo pamietam siebie z tamtego, chorego małżeństwa i póżniej, gdy wszystko zaczęło się w moim życiu zmieniać. 

Może faktycznie nieco przedobrzyłam, bo jak zauważyłam, że mam nieżle w głowie poukładane i potrafię pieniądze zarabiać/inwestować/pomnażać i wcale dobrze mi to wychodzi, to kompletnie stracilam zainteresowanie facetami, bo niby do czego oni byli mi potrzebni? big_smile Poza tym nie miałam na związki czasu.
Tylko że to właśnie na dobre mi wyszło. Spotkałam męża tam gdzie nigdy bym go nie spotkała, gdybym mieszkała w Polsce, pracowała w Biedronce na kasie (Przepraszam wszystkie Panie z Biedronki, bo bardzo szanuję waszą ciężką pracę). Chcę tylko powiedzieć, że dziś wszystko co mam zawdzięczam sobie i naprawdę dobrze mi z tym.

No tak, Salomonko big_smile

Niezależność finansową to można różnie rozumieć. Ja domyślnie i z odruchu uznałam, że masz na myśli rzeczywistą niezależność finansową, a nie pracę zawodową i zarabianie na bilet miesięczny czy podpaski. W jakiejś rodzinie się wychowałam i w jakimś czasie - dla mnie to, że kobieta pracuje zawodowo od zawsze było (wzorce dzieciństwa)  tak oczywiste jak to, że oddycha, mniej więcej. O istnieniu kobiet będących na pełnym utrzymaniu męża w dzieciństwie wiedziałam, ale bardziej mi się kojarzyły z pokoleniem moich obu babć czyli reliktami poprzedniej epoki. smile

Tak obserwując rzeczywistość zauważam, że istnieje grupa młodych kobiet, które realizują model "najpierw niezależność finansowa, a potem czas na szukanie partnera" czyli niejako programowo odkładają poważne związki na później i wychodzą na tym powiedzmy różnie. Sama o sobie napisałaś, że nie miałaś czasu na facetów i że Cię okresowo niespecjalnie interesowali. Ty spotkałaś kogo należy w stosownym czasie i super, ale to jest tylko możliwość i jest to w znacznym stopniu także losowe zdarzenie. Tobie coś wyszło, innej kobiecie może wyjść bokiem.

Posty [ 60 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Jak przestać wybierać niewłaściwych partnerów?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024