Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 220 z 220 ]

196

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Temat chyba przygasł, ale podnoszę, bo ciekawy i dla mnie aktualny smile i wiem, że mogłabym co poniektórym pomóc, odpowiedzieć na kilka pytań i uściślić parę rzeczy.
Parę dni temu drugi raz w życiu doświadczyłam takiego orgazmu pochwowego... zwanego też macicznym, albo ze strefy A / AFE (choć osobiście miałam wrażenie, że stymulacja płynie z całej pochwy, nie tylko z jej najdalszych zakątków). Dlatego mogę się podzielić wrażeniami "na gorąco".
No ale do rzeczy. Jeśli chodzi o samo przeżycie, to jest ono niesamowite, chyba nie do opisania. Uczucie gorącej, elektryzującej "energii" rozchodzącej się promieniście z brzucha na całe ciało, rozsadzającej je od środka. Uczucie, jakby się zaraz miało odpłynąć, eksplodować, zwariować, stracić kontrolę nad sobą... to uczucie, kiedy nie można powstrzymać krzyku, jęku, wbijania palców w jego plecy, kiedy ma się wrażenie przeżywania czegoś dogłębnie wstrząsającego, przyjemności graniczącej z bólem, czegoś nawet "niebezpiecznego"... takie przeżycie "na granicy", jedyne w swoim rodzaju, nie mające absolutnie nic wspólnego z przeżyciami z łechtaczki (rozkosznymi skurczami pochwy i dynamiką orgazmu podobnego do męskiego). Tutaj nie skurcze dają rozkosz, tylko te niesamowite, wewnętrzne elektryzujące "prądy" rozchodzące się po ciele.
Ten orgazm przyszedł sam z siebie, nie staraliśmy się o niego jakoś specjalnie, zwłaszcza że był poprzedzony orgazmem łechtaczkowym - później mój partner miał po prostu dokończyć we mnie, a tu taka miła niespodzianka smile
I drobne podsumowanko. Żeby przeżyć orgazm głęboki, pochwowy (a w zasadzie maciczny) - z moich obserwacji post factum - trzeba:
- być kobietą dość doświadczoną, lubiącą swoje ciało i otwartą na radosne przeżywanie seksu, kobietą najlepiej już po trzydziestce - chociaż kto wie, może niektórym jest to dane wcześniej wink ,
- kobieta musi czuć, że partner ją "wypełnia", "rozpiera" od środka - odpowiednio silne pobudzanie pochwy,
- bardzo duże podniecenie i wilgoć, bo pchnięcia muszą być naprawdę mocne i głębokie,
- położyć się na pleckach, nogi dość luźno (czyli "misjonarz"), koniecznie unieść lekko biodra (miednicę) do góry dla lepszej wewnętrznej stymulacji - nie próbowaliśmy jeszcze w innych pozycjach, ale następnym razem może się uda powiedzmy z nogami na jego szyi wink choć w takiej pozycji trochę jednak mnie boli, więc nie wiem.
Także proszę nie opowiadajcie takich rzeczy, że "orgazm to tylko z łechtaczki". Na ciele kobiety jest mnóstwo punktów, które mogą dać orgazm (poszukajcie w necie pod hasłem "rodzaje orgazmów"), a do tego każda z nas jest trochę inaczej ukształtowana, ma inny próg wrażliwości itp. Z facetami jest podobnie - też niektórzy mają tylko jedną jedyną strefę erogenną między nogami, a inni lubią pieszczoty na całym ciele czy w różnych "wybranych" punktach. Generalizacje ogólnie są do bani wink
Pozdrawiam i życzę Wam wszystkim  przeżycia tego niesamowitego uniesienia smile Zastanawiam się tylko, na ile to jest bezpieczne dla zdrowia (gdzieś w necie wyczytałam, że dochodzi tu do stymulacji nie tylko macicy, ale i otrzewnej, a to już "brzmi groźnie" - w końcu to delikatna, wewnętrzna błona, bardzo ważna). Może to jest taka "bomba", którą powinno się sobie fundować nie za często wink chyba muszę poszukać więcej info na ten temat.
Któraś z Was też przeżyła coś takiego? smile widziałam tu kilka wpisów, ale nie mam pewności, czy pisałyście o TYM orgaźmie, czy o "zwykłym" przedsionkowym czy z punktu G.

Zobacz podobne tematy :

197

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Jest jeszcze inny sposób. Kobieta pieści swoją łechtaczkę kiedy jest w niej partner. Na początku robimy na zmianę: chwilę kobieta pieści się sama, przestaje i potem partner chwilkę się w niej porusza. i tak kilka razy aż w końcu obydwoje nie wytrzymują, kobieta osiąga orgazm pochwowy a partner wiadomo. Trzeba trochę treningu, bo nie od razu może się udać, kobiety które nie pieszczą się przy partnerze mogą mieć problem, ale naprawdę warto się przełamać. Mnie się udało za drugim razem, mojemu mężczyźnie bardzo się podobało i niesamowicie podnieca go taka zabawa.

198

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Żadna technika nie podziała jeżeli partner i partnerka wzajemnie sobie nie ufają. Orgazm zaczyna się w głowie a nie między nogami.

199

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

xyz2! Super opis... naprawdę mi się podobał. Kobiety mają coś takiego, że przeżywają orgazm bardzo głęboko, jakby duchowo. Pisała o tym Wisłocka -- jak taki duży facet ją pieścił, a potem odpłynęła, jakby się pod ziemię zapadała... ona też nie wierzyła w takie opisy.
Moja żona też miała kilka takich orgazmów, ale skąd one się biorą? Nie mam pojęcia... Co ciekawe kiedyś mi mówiła, że miała super orgazm, też mówiła o takich falach, o zapadaniu się, że to było zupełnie co innego niż zwykły orgazm... ale to zignorowałem. Dopiero jak przeczytałem u Wisłockiej, to sie jej pytałem i potwierdziła.

W zasadzie nie staramy się o takie przeżycia... Czy w ogóle da sie starać? Wg mnie problem leży w głowie, może jakimś rozluźnieniu,  relaksie...? To jest chyba nieosiągalne... A może tylko kilka razy w życiu?

200

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Nigdy nie mialam i zyje. Nic na sile.

201

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?
natalia_konwalia napisał/a:

hej;)
ja mam podobny problem.. nigdy nie mialam orgazmu pochwowego, ale za to łechtaczkowe- 'od ręki' z tymi nigdy nie mialam problemu. Z reguły przy każdym stosunku wydaje mi się, że jestem o krok od orgazmu ale nie wiem co wtedy robić, napiąc się? Jeśli tak to w jaki sposób? Dodam że przy orgazmach łechtaczkowych ZAWSZE muszę być napięta, inaczej nie da rady..

Mam ten sam problem, dlatego sie tu zalogowałam. Uprawiamy seks z chłopakiem we wszystkich możliwych pozycjach, czuje sie naprawde podniecona, ale jeszcze nigdy w życiu nie dostałam orgazmu, tylko łechtaczkowy, ale muszę mieć spięte mięśnie pośladków i z reszta nie zawsze jest osiągany ten orgazm.

202

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Podobno kobieta musi się nauczyć doświadczać orgazmu pochwowego (o ile istnieje). Dla jednych przychodzi on łatwiej dla drugich jest rzadkością.

203

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Sama mam z tym problem

204

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Może pomóc libi gel. Jest to żel intymny, który zwiększa doznania Więcej się czuje i jest przyjemniej. Sama czuję jak mój facet jest w środku ale jak użyję tego żelu to czuję to podwójnie i jest o wiele lepiej Może warto byłoby czegoś takiego wypróbować?
Jeśli to nie pomoże to widzę tutaj dwie przyczyny:
facet ma małego penisa
są jakieś wady fizjologiczne i wypadaoby wybrać się do seksuologa

205

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

niekoniecznie to facet musi mieć małego, kobiety też mają różną budowę i przykładowo u mojego znajomego okazało się, że była to kwestia partnerki. sama długo uważałam historie o facecie, który "nie wie czy jest w środku" za mity, ale chyba by tego nie wymyślił, w dodatku widziałam wpisy, w których rzeczywiście kobiety skarżyły się na taki problem

206

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Dokładnie. Każda kobieta odczuwa to inaczej.Dodam również od siebie,ze warto jest wypróbować pozycji, które mogą sprawić,że kobieta będzie w sobie bardziej go odczuwała.
Co do szerokości pochwy. Nie jest tak,że pochwa jest bardzo elastyczna? I tak samo seks wygląda z dziewicą a tak samo z kobietą która ma kilkoro dzieci? Moim zdaniem te całe gadanie o szerokości pochwy to jeden wielki mit.

207

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Orgazm pochwowy to nic innego jak orgazm lechtaczkowy podczas penetracji. Prostymi slowy, jednoczenie pobudzana jest lechtaczka i penis w srodku. Mnie najbardziej sie podoba w naprostrzej pozycji - po Bozemu, niekiedy w tej pozycji zaplatuje nogi na nogi partnera, po prostu owijam na jego nogi. Kobiety moze nawet nie wiedza, ze go przezyly.

208

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

mi czasami ułatwiają osiągnięcie orgazmu 3-4 tabletki feminam libido. Biorę około godzinę przed seksem.

209

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

bardzo dobre są smile

210

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

A czy Wy też macie wrażenie, że jak nie ma tego elementu fizycznego, to reszta związku też się sypie? U mnie to się przekłada na wszystko – nawet rozmowy są bardziej oschłe.

211

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Ja od zawsze mam tylko jeden orgazm, pochwowy. Nie znam innych. Nie lubię gry wstępnej, wolę od razu penetracje, nie lubie minetki, palców itp Orgazm mam tylko od penetracji.

Zazdroszczę dziewczyną które mają orgazmy łechtaczkowe. To wydaje się lepsze, łatwiej dojść z tego co czytam.

212

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?
Dominikaxyz napisał/a:

Ja od zawsze mam tylko jeden orgazm, pochwowy. Nie znam innych. Nie lubię gry wstępnej, wolę od razu penetracje, nie lubie minetki, palców itp Orgazm mam tylko od penetracji.

Zazdroszczę dziewczyną które mają orgazmy łechtaczkowe. To wydaje się lepsze, łatwiej dojść z tego co czytam.

Dotychczas uznawano, że długość życia wielorybów biskajskich wynosi między 70 a 80 lat. Opublikowane w czasopiśmie Science Advances badania wykazują jednak, że znacznie bliżej jest im do 100 lat, 10 proc. wielorybów żyje ponad 130 lat, a niektóre są w stanie dożywać nawet 150 lat.

213

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Ja nie mam problemu z orgazmem łechtaczkowym czy to sama, czy to dzięki palcom lub językowi (stałego) partnera i/lub zabawkom. Nie miałam natomiast nigdy orgazmu pochwowego i mimo naszych wspólnych starań nie widzę przełomu w tej sprawie. hmm Najdziwniejsze jest to, że partner stara się stymulować czy to palcami czy zabawkami to miejsce gdzie teoretycznie powinien być punkt G, ale ja nie czuję w tym (i okolicach) miejscu nic intensywniejszego... Może nie mam punktu G? Łechtaczkowo dochodzę dość szybko, bo po porządnej grze wstępnej i/lub masażu ciała potrafi mi to zając niecałą minutę.

Inna problem, to brak wielokrotnego orgazmu i najgorsze że prawie chęci do jego osiągnięcia. Chodzi o to, że tuż po szczytowaniu niby nie spada mi ochota na seks i parę razy próbowaliśmy dalej mnie stymulować na różne sposoby, ale moje podniecenie powoli zaczyna opadać i dalsze próby po prostu tracą sens. Jeśli uprawiamy seks koło południa, to czasem mam problem dojść drugi raz nawet wieczorem. Parę razy na przestrzeni 10 lat zdarzyło się mi nawet dojść 3 razy jednego dnia (rano, kolo poludnia i wieczorem), ale ten trzeci raz to już była prawie katorga, bo bardzo chciałam, ale byłam już obolała. Chciałabym się nauczyć orgazmu wielokrotnego jak i pochwowego i "tryskania". Czytałam sporo o treningu mięsni Kegla i mam zamiar się za to zabrać, ale nie wiem czy siła mięsni pomoże w kwestii bodźców odbieranych przez zakończenia nerwowe.

214 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-12-27 04:52:51)

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?
Miya7 napisał/a:

Ja nie mam problemu z orgazmem łechtaczkowym czy to sama, czy to dzięki palcom lub językowi (stałego) partnera i/lub zabawkom. Nie miałam natomiast nigdy orgazmu pochwowego i mimo naszych wspólnych starań nie widzę przełomu w tej sprawie. hmm Najdziwniejsze jest to, że partner stara się stymulować czy to palcami czy zabawkami to miejsce gdzie teoretycznie powinien być punkt G, ale ja nie czuję w tym (i okolicach) miejscu nic intensywniejszego... Może nie mam punktu G? Łechtaczkowo dochodzę dość szybko, bo po porządnej grze wstępnej i/lub masażu ciała potrafi mi to zając niecałą minutę.

Inna problem, to brak wielokrotnego orgazmu i najgorsze że prawie chęci do jego osiągnięcia. Chodzi o to, że tuż po szczytowaniu niby nie spada mi ochota na seks i parę razy próbowaliśmy dalej mnie stymulować na różne sposoby, ale moje podniecenie powoli zaczyna opadać i dalsze próby po prostu tracą sens. Jeśli uprawiamy seks koło południa, to czasem mam problem dojść drugi raz nawet wieczorem. Parę razy na przestrzeni 10 lat zdarzyło się mi nawet dojść 3 razy jednego dnia (rano, kolo poludnia i wieczorem), ale ten trzeci raz to już była prawie katorga, bo bardzo chciałam, ale byłam już obolała. Chciałabym się nauczyć orgazmu wielokrotnego jak i pochwowego i "tryskania". Czytałam sporo o treningu mięsni Kegla i mam zamiar się za to zabrać, ale nie wiem czy siła mięsni pomoże w kwestii bodźców odbieranych przez zakończenia nerwowe.

A nie możesz po prostu cieszyć się tymi orgazmami jakie masz zamiast robić jakąś misję pod tytułem: "Muszę mieć pochwowy bo inaczej..."? Będę nieszczęśliwa? Niespełniona? Niepełnowartościowa? Gorsza?  Bo inne mają a ja nie? Kiedyś Freud twierdził, dzieląc tym kobiety na lepsze i gorsze, że  orgazm pochwowy jest lepszy i "dojrzalszy". Mam nadzieję, że nie wierzysz w te bzdety:)
Czasem goniąc za czymś uporczywie zatracamy radość z tego, co mamy, bo wydaje nam się, że to, czego nie mamy, jest lepsze a to wcale nieprawda. 
I co z tego, że nie masz wielokrotnych orgazmów czy pochwowego?  Jak masz fajnego faceta, zaspokaja Cię, jest Ci z nim świetnie w łóżku i poza, to po co ta smutna mina, że nie masz pochwowego?  Seks ma dawać radość z bliskości, bez presji, że coś musi być takie, jak sobie wymyśliłaś.  Zwłaszcza, że im większa presja, parcie na coś, tym odwrotny skutek. Bo w seksie skupianie się na celu nie działa tak, jak normalnie. Im bardziej się starasz i spinasz, tym nie wychodzi a jak odpuszczasz, ciesząc się chwilą to czasem przychodzi samo:)
Sama piszesz, że staracie sie i nie ma efektu, on robi cuda na kiju i nic. Będziesz męczyć biednego faceta, że Ci daje tego orgazmu pochwowego czy innych wodotrysków;) i jeszcze chłopina się zestresuje, że jest do niczego i w ogóle atmosfera wam padnie i seks straci na jakości. I zamiast lepiej, będzie gorzej;)
Jesli to Cię pocieszy, zdecydowana wiekszość kobiet nie ma pochwowego i mają świetny seks:)

215

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Orgazm to fajna rzecz. Nie wierzyłam do puki nie doświadczyłam !!!!.  Ja od wielu lat już szukam mojego świętego grala i mam kilka typów wartych zainteresowania. 1. pierścień wibracyjny który zakładam sobie na palca i dotykam łechtaczki. 2. Mój partner zakłada czasami na członka coś takiego co się nazywa bawole oko i za każdym razem gdy wchodzi cały to też drażni łechtaczkę, to sie zakłada u nasady członka - fajne to jest w sklepach erotycznych sprzedaja po 30 - 40 zł. 3. Niemiecki krem rozgrzewający Happy Lady z Milanu. 4. I na koniec moje najnowsze odkrycie naprawdę bombowe tabletki o nazwie Feminam Libido to są zioła stosowane przez Indian Majów podczas orgii seksualnych, w Polsce też to można kupić.  Są rewelacyjne. Tak więc działajcie dziewczyny.

216

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

A może wibrator? Kupicie sobie taki gadżet. Niech on drażni tym Twoją łechtaczkę. Orgazm pochwowy jest przereklamowany i tak naprawdę to nie wiadomo czy istnieje czy nie. Polecam jeszcze kupić sobie Sex Elixir. Jest to afrodyzjak. Będziesz jeszcze bardziej podniecona oraz będziesz miała o wiele lepsze odczucia podczas seksu. Zobaczysz. Jakiś czas temu wypróbowaliśmy sobie z mężem i jest super !

217

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

To wcale nie jest takie rzadkie? Ostatnio czytałam badania i wynikało z nich,że prawie 80 % kobiet cierpi na zmniejszone libido oraz brak odczuwania przyjemnosci z seksu... Pojawia się to najczęściej w takich długich związkach .Tak jak Justa polecałabym zabawki .Sex elixir jest bardzo fajny ale jeszcze zastanówcie się nad Libido Therapy. Miałam ten problem , przyjmowałam te tabletki . Jest to ziołowy suplement. wszystko jest dopuszczone oraz nie zawiera żadnych szkodliwych środków. Sprawił on,że moje libido się naprawde poprawiło i znowu chciało mi się uprawiać seks.

218

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

O tym Libido Therapy wydaje mi się,ze czytałam ale nie widziałam w aptekach.Elena gdzie kupowałaś? I czy ten środek można przyjmować razem z tabletkami antykoncepcyjnymi?

219

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Oczywiście,ze można. Nie jest to lek, ale jest to po prostu suplement diety, który zawiera ziołowe składniki. Wszystko jest przebadane, dopuszczone przez krajowy rejstr farmaceutyczny tak więc niczego nie musisz się obawiać. możesz je spokojnie sobie przyjmować.
Wielopak jest trochę taniej. Poza tym trzeba brać to regularnie.

220

Odp: Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Z reguły produkty na libido dla kobiet opierają się wyłącznie na długotrwałym stosowaniu. Pierwsze efekty mogą się pojawić lub nie dopiero po wielu miesiacach. Sa jednak takie które tak jak viagra dla meżczyzn działają zaraz po zażyciu. Przykładem są tabletki Feminam Libido również ziołowe ale nie sa to zwykłe zioła to sa wyciągi ziół oparte na recepturze indian Majów w Ameryce Południowej. Sama to stosuje teraz po wielu miesiącach poszukiwań najlepszego środka na osiągnięcie orgazmu i  zwiększenia libido dla kobiet i powiem wam szczerze jestem zachwycona działaniem.  Nie łatwo znaleźć te tabletki są tylko w internecie a na allegro ich nie ma w dodatku dużo jest o podobnej nazwie które sie podszywają. To jest taka mała ciemna buteleczka z fioletowa naklejką.

Posty [ 196 do 220 z 220 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Orgazm pochwowy (i inne) - jak go osiągnąć?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024