Witam
Pisze tu do was bo nie wiem co robic , zaczne od poczatku
Chlopak ktorego kocham ma chyba newice czy depresje tak mi sie wydaje zawsze byl nerwowy wybuchowy nasz zwiazek byl dobry przynajmniej z mojej strony tez byla wymiana zdan itp czasem nieporozumienia ale to on zawsze zaczol jemu czasem cos przeszkadzalo umial z blachego powodu zrobic zwade . Kiedys gadalismy przez tel i on mowi ty mnie wogole nie sluchasz zacznij mnie sluchac w koncu dlatego wiem ze on ma ciezki charakter ale ja go kocham on tez mnie zawsze okazywal milosc mowil mi czesto ze mnie kocha ze jest tylko moj . Poznalismy sie na czacie on byl juz raz zonaty ale mu sie w malzenstwie nie ulozylo jego malzenstwo z tamta trwalo zaledwie 4 mies tamta wcale go nie kochala wyszla za niego dla pieniedzy nawet mu to powiedziala prosto w oczy ze go nigdy nie kochala wniosla sprawe o rozwod i miedzy czasie ja go poznalam zakochalam sie nie przeszkadzalo mi to ze jest zonaty spotykalismy sie i bylismy razem 1 rok i 3 mies w tym czasie bylo roznie jak wyzej pisalam ale kochalismy sie i nadal go kocham
W czerwcu mial dosc mocny wypadek uderzyl sie w glowe dosc mocno bo mial rozciecie na 8 cm mial miec to szyte ale lekarz stwierdzil ze nie trzeba ....
od wrzesnia zaczelo mu sie robic slabo zemdlal niby poklucil sie z siostra tak on mowil i sie czyms przejol przyjechalo pogotowie do niego na sygnale lekarz stwierdzil ze ma niedotlenienie mozgu kazal mu isc do lekarza i tez poszedl lekarz rodzinny mu przepisal afoban bral to i roznie sie po nim czul w sumie to spal po nim ale byl dziwny rozdrazniony nerwowy wybuchowy cos mu sie powiedzialo zaraz wyskoczyl mial tez ekg robione ale wyszlo mu zle dlugo byl na L4 2 miesiace i pewnego dnia w listopadzie zadzwonil domnie ze on sie musi zastanowic nad naszym zwiazkiem ze chce byc sam narazie ja sie go pytalam czemu ? dlaczego ? on powiedzial ze nie chce o tym gadac . Ja go Kocham bardzo i nie wiem co robic jak mu pomoc ? Mysle ze on ma nerwice moze tez popadl w jakas depresje skoro lekarz mu przepisal taki lek jak afoban . jestem w rozterce co robic , nie odzywa sie domnie juz od paru dni wogole
Nie mam sie komu wygadac wiec napisalam tu do was ...
Jestem zalamana ta cala sytuacja ciagle o tym mysle onim i nie wiem co robic ....
:(:( co myslicie , nie wiem co zrobic
:(:(
Witam Cię, tak na moje oko, to może facet po tym wypadku nie chce żybyś patrzyła na jego niedomaganie, żyby ta miłoś była z litości (mógł sobie takie coś ubzdurać), że będziesz musiała się nim zajmować... Nie wiem, tak myślę, że boi się, że okazał się słaby fizycznie a może jest też świadomy że z jego psychiką jest nienajlepiej. No cóż jeśli się nie odzywa, nie rób nic na siłę. Może napisz mu, że cały czas ci na nim zależy, niezależnie od tego czy jest w pełni sił fizycznych czy nie, ty zawsze przy nim byś była, bo go kochasz.
do olcia 2105 witam on nie chce litosci ale pomoc przyjmie!!! nikt kto ma nerwice lekowa ni odtraca kogos kto go kocha!!,pragnie by ta osoba byla przy nim a wtedy ma poczucie bezpieczenstwa.neurol (alprazolam)to dobry lek na nerwice lekowa.uwaga! uzaleznia.sam sie uzaleznilem i trudno wyjsc z tych tabl.ale powoli sie udaje.daj znac co dalej u ciebie?.pozdrawiam.
Ludzie czasem odsuwają się na bok, albo odtrącają innych bo wolą zostać ze swoimi problemami sami. O ile kobiety bardzo często z problemami biegną do przyjaciółki, to mężczyźni często wolą radzić sobie sami. Szukanie pomocy to w ich oczach okazanie słabości.
Porozmawiaj z nim, odczekaj, ale jeśli będzie to za długo trwało powiedz że Ci taka sytuacja nie odpowiada. Poza jego potrzebami ważne są też Twoje i on o nich także musi pamiętać.