Kiedyś były dostępne głównie deski drewniane, ciężkie, dość drogie, a wymagające częstej wymiany i rozdziału na tę do chleba, do owoców i oddzielnie do mięska. Teraz mamy bogaty wybór desek z różnych tworzyw, o różnej trwałości i poręczności.
Deski drewniane mogą być wykonane z różnego rodzaju drewna, co wpływa na ich trwałość, ale oczywiście też na cenę, im trwalszy materiał, tym droższa deska. Właściwie nie wiem czy opłaca się inwestować w bardzo trwałe drewno, ponieważ deska i tak powinna być wymieniona po 3 miesiącach. Bakterie bardzo lubią szczeliny powstałe podczas użytkowania, a jednocześnie takie szczeliny ciężej oczyścić i wszystko z nich wypłukać. Deski drewnianej nie możemy myć w zmywarce, jest dość ciężka i mało poręczna, odbarwia się np. od ziół i łatwo przesiąka zapachem. Nasze drewniaki uznawane są za najbardziej niehigieniczne deski do krojenia.
Deski bambusowe mają twardość podobną do drewnianych, a są tańsze więc nie ściska nas w dołku, kiedy musimy deskę wymienić ![]()
Deski plastikowe lub ABS (ja takie posiadam) są lekkie, dość wytrzymałe, można je myć w zmywarce, wygodniejsze. Moje są bardzo cieniutkie, nie są to grube plastikowe deski, tylko cienkie i giętkie deseczki, wygodnie się je przechowuje, są bardzo lekkie i tanie (duża deska kosztowała mnie 5 zł).
Możemy też kupić deski szklane i marmurowe, najbardziej higieniczne ze wszystkich desek, jednak deski szklane są bardzo niebezpieczne bo mogą się stłuc. Ponadto deski te mocno niszczą noże.
Jakich desek używacie? Których absolutnie nie polecacie?
Ja jestem wierna deskom ABS, giętkim i elastycznym - za poręczność i niską cenę ![]()
