Planuję remont łazienki, gruntowny, dlatego od jakiegoś czasu myślę sobie - wanna czy prysznic, a może coś pomiędzy?
Wanna, wygodna, duża, można z powodzeniem umyć w niej np. psa, funkcjonalna, ale zajmuje dużo miejsca. Zwykła wanna nie ma zabudowy zapobiegającej zalewaniu łazienki, a więc potem wszystko jest mokre, przynajmniej ja tak mam
Niemniej jednak można w niej myć duże rzeczy, jak np. lodówkowe półki, które ciężko umyć w zlewie, wykąpać psa, nalać wody na wypadek remontu z wyłączeniem wody, ma wiele innych funkcji, nie tylko branie prysznica. W wannie można się też zrelaksować. Tylko te małe łazienki i mokra podłoga...
Prysznic? Wygodny, nie zalejemy łazienki podczas korzystania z niego, ale dość mały, psa w nim raczej nie umyję, półek też nie, chyba że kabina będzie duża, no ale łazienka jest mała
Nad wanną jest też suszarka do ubrań, nad kabiną już takiej nie zrobię, chyba że kupię pralko suszarkę, ale jakoś nie wierzę w to, że idealnie suszy pranie...
I ot taki mój i wielu innych ludzi dylemat - wanna czy prysznic, a może jakieś ciekawe połączenie jednego z drugim?
