Od kilku tygodni, na mój balkon przylatują trzy gołębie - na początku jeszcze dawało się je jakoś przegonić, ale teraz już nie ma na to większych szans. Co ciekawe, pora dnia nie jest dla nich istotna - ganiam je co jakieś 20 minut przez całą dobę - także o pierwszej, czy drugiej w nocy. Od trzech tygodni śpię może trzy-cztery godziny w nocy, bo zaraz budzi mnie gruchanie. Zawsze są to trzy gołębie a nie dwa, czyli nie jest to para, która zamierza uwić gniazdo, więc nie wiem o co im chodzi. Zostawiają masę piór wszędzie dookoła, których nie jestem w stanie do końca posprzątać bo mam remont w mieszkaniu i na balkonie stoi kilka pudeł z rzeczami z mieszkania. One do nich wchodzą, zostawiają tam pióra i śmieci a ja nie mam tych rzeczy gdzie zabrać. Postawiłam kruka na balkonie - ignorują go. Zaczęłam im puszczać dźwięki jastrzębia gołębiarza z głośników - nie reagują nawet, kiedy przyłoży się im do głowy dosłownie ten głośnik. Nie boją się do tego stopnia, że mogę je złapać w ręce i wynieść z balkonu a one dopiero po chwili zaczynają trzepotać skrzydłami i odlatują. Mi już o nich nie chodzi, ale od poniedziałku mam urlop i chcę się wyspać... a jak tak będzie dalej, to mogę o tym tylko pomarzyć...
1 2023-08-25 18:58:44 Ostatnio edytowany przez Domella (2023-08-25 18:59:57)
Wpisz w google "kolce na gołębie". Do wyboru, do koloru. Montujesz i masz spokój.
Moze ptasia grypa mutuje i golebie sie glupie robia i sie bac ludzi przestaja
Wpisz w google "kolce na gołębie". Do wyboru, do koloru. Montujesz i masz spokój.
Nie bardzo to u mnie zda egzamin. Po pierwsze mam bardzo cienką balustradę balkonu z dużymi otworami i one od razu wlatują bezpośrednio na balkon przez te otwory. Nawet nie siadają na górę. A po drugie u nas w bloku jest taki głupi przymus, że nie można samodzielnie niczego zakładać na balkon, robić siatek, zabudowywać czy nawet malować. Kary nakładają.
5 2023-08-25 20:30:40 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2023-08-25 20:31:42)
Ryzyk Fizyk napisał/a:Wpisz w google "kolce na gołębie". Do wyboru, do koloru. Montujesz i masz spokój.
Nie bardzo to u mnie zda egzamin. Po pierwsze mam bardzo cienką balustradę balkonu z dużymi otworami i one od razu wlatują bezpośrednio na balkon przez te otwory. Nawet nie siadają na górę. A po drugie u nas w bloku jest taki głupi przymus, że nie można samodzielnie niczego zakładać na balkon, robić siatek, zabudowywać czy nawet malować. Kary nakładają.
No, to pismo do administracji o zgodę na kolce i zamieszczenie siatki. Może zatkać otwory? Próbuj ze ścianą pnących roślin. U mnie udało się wystraszyć gołębie hałasem, działa tylko na początku, a potem jak się przyzwyczają, to ciężko.
No, i zaobserwuj kto dokarmia te gołębie.
6 2023-08-25 20:39:45 Ostatnio edytowany przez Domella (2023-08-25 20:40:00)
Domella napisał/a:Ryzyk Fizyk napisał/a:Wpisz w google "kolce na gołębie". Do wyboru, do koloru. Montujesz i masz spokój.
Nie bardzo to u mnie zda egzamin. Po pierwsze mam bardzo cienką balustradę balkonu z dużymi otworami i one od razu wlatują bezpośrednio na balkon przez te otwory. Nawet nie siadają na górę. A po drugie u nas w bloku jest taki głupi przymus, że nie można samodzielnie niczego zakładać na balkon, robić siatek, zabudowywać czy nawet malować. Kary nakładają.
No, to pismo do administracji o zgodę na kolce i zamieszczenie siatki. Może zatkać otwory? Próbuj ze ścianą pnących roślin. U mnie udało się wystraszyć gołębie hałasem, działa tylko na początku, a potem jak się przyzwyczają, to ciężko.
No, i zaobserwuj kto dokarmia te gołębie.
Teraz zgody raczej nie dadzą, bo mają jeszcze w tym roku remontować balkony, zmieniać balustrady, itd., zresztą to by i tak były zmarnowane koszty. Niestety, te nowe mają ten sam rozstaw szczebelek, bo już je założyli na sąsiednim balkonie, to wiem jakie będą.
Dokarmiam ja, ale absolutnie nie na balkonie, tylko w karmniku, ustawionym po przeciwnej stronie budynku i jakieś 100 metrów od niego. Już sama nie wiem czy one mnie poznają i to dlatego? Ale dlaczego nie śpią w nocy?
7 2023-08-25 21:09:54 Ostatnio edytowany przez Rumunski_Zolnierz (2023-08-25 21:10:28)
Twoje alter ego Ci podpowiada co zrobić...

Twoje alter ego Ci podpowiada co zrobić...
Co to znaczy alter ego?
Tamiraa napisał/a:Domella napisał/a:Nie bardzo to u mnie zda egzamin. Po pierwsze mam bardzo cienką balustradę balkonu z dużymi otworami i one od razu wlatują bezpośrednio na balkon przez te otwory. Nawet nie siadają na górę. A po drugie u nas w bloku jest taki głupi przymus, że nie można samodzielnie niczego zakładać na balkon, robić siatek, zabudowywać czy nawet malować. Kary nakładają.
No, to pismo do administracji o zgodę na kolce i zamieszczenie siatki. Może zatkać otwory? Próbuj ze ścianą pnących roślin. U mnie udało się wystraszyć gołębie hałasem, działa tylko na początku, a potem jak się przyzwyczają, to ciężko.
No, i zaobserwuj kto dokarmia te gołębie.Teraz zgody raczej nie dadzą, bo mają jeszcze w tym roku remontować balkony, zmieniać balustrady, itd., zresztą to by i tak były zmarnowane koszty. Niestety, te nowe mają ten sam rozstaw szczebelek, bo już je założyli na sąsiednim balkonie, to wiem jakie będą.
Dokarmiam ja, ale absolutnie nie na balkonie, tylko w karmniku, ustawionym po przeciwnej stronie budynku i jakieś 100 metrów od niego. Już sama nie wiem czy one mnie poznają i to dlatego? Ale dlaczego nie śpią w nocy?
Gołębie zawsze budzą się o świcie, Może one tłuką się w tych pudełkach i warto pudełka zabezpieczyć folią? Przestań je karmić i zobaczysz, co się będzie działo.
Domella napisał/a:Tamiraa napisał/a:No, to pismo do administracji o zgodę na kolce i zamieszczenie siatki. Może zatkać otwory? Próbuj ze ścianą pnących roślin. U mnie udało się wystraszyć gołębie hałasem, działa tylko na początku, a potem jak się przyzwyczają, to ciężko.
No, i zaobserwuj kto dokarmia te gołębie.Teraz zgody raczej nie dadzą, bo mają jeszcze w tym roku remontować balkony, zmieniać balustrady, itd., zresztą to by i tak były zmarnowane koszty. Niestety, te nowe mają ten sam rozstaw szczebelek, bo już je założyli na sąsiednim balkonie, to wiem jakie będą.
Dokarmiam ja, ale absolutnie nie na balkonie, tylko w karmniku, ustawionym po przeciwnej stronie budynku i jakieś 100 metrów od niego. Już sama nie wiem czy one mnie poznają i to dlatego? Ale dlaczego nie śpią w nocy?
Gołębie zawsze budzą się o świcie, Może one tłuką się w tych pudełkach i warto pudełka zabezpieczyć folią? Przestań je karmić i zobaczysz, co się będzie działo.
To on jest naprawde madry dokarmia golebie i sie pozniej glupio pyta czemu do niego przylatuja... to nastepnym razem niech koty i psy dokarmia a napewno sie nie zleca przed drzwiami
Tamiraa napisał/a:Domella napisał/a:Nie bardzo to u mnie zda egzamin. Po pierwsze mam bardzo cienką balustradę balkonu z dużymi otworami i one od razu wlatują bezpośrednio na balkon przez te otwory. Nawet nie siadają na górę. A po drugie u nas w bloku jest taki głupi przymus, że nie można samodzielnie niczego zakładać na balkon, robić siatek, zabudowywać czy nawet malować. Kary nakładają.
No, to pismo do administracji o zgodę na kolce i zamieszczenie siatki. Może zatkać otwory? Próbuj ze ścianą pnących roślin. U mnie udało się wystraszyć gołębie hałasem, działa tylko na początku, a potem jak się przyzwyczają, to ciężko.
No, i zaobserwuj kto dokarmia te gołębie.Teraz zgody raczej nie dadzą, bo mają jeszcze w tym roku remontować balkony, zmieniać balustrady, itd., zresztą to by i tak były zmarnowane koszty. Niestety, te nowe mają ten sam rozstaw szczebelek, bo już je założyli na sąsiednim balkonie, to wiem jakie będą.
Dokarmiam ja, ale absolutnie nie na balkonie, tylko w karmniku, ustawionym po przeciwnej stronie budynku i jakieś 100 metrów od niego. Już sama nie wiem czy one mnie poznają i to dlatego? Ale dlaczego nie śpią w nocy?
Nie kupuję tego braku zgody. Ludzie na wszystkich osiedlach w Pl siatkują balkony choćby ze względu na niewychodzące koty, a akurat u Was nie pozwalaja? Przy takiej uciązliwości założyłabym siatkę, a po remoncie założyłabym drugą. Koszt spokoju jest bezcenny.
12 2023-08-25 22:42:02 Ostatnio edytowany przez Domella (2023-08-25 22:45:22)
Gołębie zawsze budzą się o świcie, Może one tłuką się w tych pudełkach i warto pudełka zabezpieczyć folią? Przestań je karmić i zobaczysz, co się będzie działo.
Nie o świcie, tylko o północy, o 1 o 2, prawie całą noc co 20 minut. Kartony są zamknięte i zaklejone taśmą, ale jeden już podarły, jak się na nich tłukły...
13 2023-08-25 22:42:25 Ostatnio edytowany przez Domella (2023-08-25 22:50:15)
Domella napisał/a:Tamiraa napisał/a:No, to pismo do administracji o zgodę na kolce i zamieszczenie siatki. Może zatkać otwory? Próbuj ze ścianą pnących roślin. U mnie udało się wystraszyć gołębie hałasem, działa tylko na początku, a potem jak się przyzwyczają, to ciężko.
No, i zaobserwuj kto dokarmia te gołębie.Teraz zgody raczej nie dadzą, bo mają jeszcze w tym roku remontować balkony, zmieniać balustrady, itd., zresztą to by i tak były zmarnowane koszty. Niestety, te nowe mają ten sam rozstaw szczebelek, bo już je założyli na sąsiednim balkonie, to wiem jakie będą.
Dokarmiam ja, ale absolutnie nie na balkonie, tylko w karmniku, ustawionym po przeciwnej stronie budynku i jakieś 100 metrów od niego. Już sama nie wiem czy one mnie poznają i to dlatego? Ale dlaczego nie śpią w nocy?
Nie kupuję tego braku zgody. Ludzie na wszystkich osiedlach w Pl siatkują balkony choćby ze względu na niewychodzące koty, a akurat u Was nie pozwalaja? Przy takiej uciązliwości założyłabym siatkę, a po remoncie założyłabym drugą. Koszt spokoju jest bezcenny.
U nas niby ma być "estetycznie", ale faktem jest, że niektórzy ludzie olewają ten zakaz. Myślimy już od dawna o siatce, ale czekamy na wymianę balkonów, bo potem ona i tak pójdzie do kosza a na tanią nie ma co wydawać, bo one zaraz ją zniszczą... już mamy doświadczenia z tanią moskitierą, która po miesiącu się odkleiła...
14 2023-08-25 22:42:39 Ostatnio edytowany przez Domella (2023-08-25 22:50:49)
.
To on jest naprawde madry dokarmia golebie i sie pozniej glupio pyta czemu do niego przylatuja... to nastepnym razem niech koty i psy dokarmia a napewno sie nie zleca przed drzwiami
Proszę, czytaj ze zrozumieniem. Po pierwsze jestem kobietą a po drugie nie powiedziałam, że karmię je NA BALKONIE tylko, że sypię im jedzenie DO KARMNIKA, który znajduje się DALEKO od mojego bloku i jest w ogóle PO DRUGIEJ STRONIE BLOKU, niż moje okna tak, że z pewnością NIE WIDAĆ go z mojego balkonu. Jest mój blok - z wejściem od klatki schodowej, gdzie w ogóle nie ma okien z mieszkań w moim pionie, trawnik, parking, ulica a dalej karmnik przed sąsiednim blokiem. Poza tym, karmię je tylko w zimie, więc nie widzę jakiegoś związku a moje pytanie miało kontekst tego, czy mogą mnie rozpoznawać, kiedy wychodzę na balkon, że jestem tą samą osobą, która od listopada do marca sypie im ziarno do karmnika ulicę dalej... To była nawet trochę ironia.
Jak wyniosą się gołębie cudem i na to miejsce wprowadzą się w Twoją okolice wrony zatęsknisz za gołębiami Autorko
Mieszkam na ostatniej kondygnacji w bloku i jakieś ptaki zrobiły sobie gniazdo gdzieś chyba na dachu bo w lato cały czas dają czadu
Szczerze mówiąc mi to w ogóle nie przeszkadza, podoba mi się ten świergot tych zwierząt.
Mieszkam na ostatniej kondygnacji w bloku i jakieś ptaki zrobiły sobie gniazdo gdzieś chyba na dachu bo w lato cały czas dają czadu
Szczerze mówiąc mi to w ogóle nie przeszkadza, podoba mi się ten świergot tych zwierząt.
Co innego świergot a co innego przeraźliwe gruchanie i łoskot przewracanych doniczek o 1 czy 2 w nocy
Serio, nie da się przy tym spać a w dzień jest nawet jeszcze głośniej ![]()
Jak wyniosą się gołębie cudem i na to miejsce wprowadzą się w Twoją okolice wrony zatęsknisz za gołębiami Autorko
Jak otworzę okno to słyszę często nakurwianie mew ale naprawdę podoba mi się ten dźwięk, jest dla mnie cholernie relaksujący.
Co innego świergot a co innego przeraźliwe gruchanie i łoskot przewracanych doniczek o 1 czy 2 w nocy
Serio, nie da się przy tym spać a w dzień jest nawet jeszcze głośniej
To co Ty masz jakieś okna z tektury? W ogóle nie izolują dźwięków?
paslawek napisał/a:Jak wyniosą się gołębie cudem i na to miejsce wprowadzą się w Twoją okolice wrony zatęsknisz za gołębiami Autorko
Jak otworzę okno to słyszę często nakurwianie mew ale naprawdę podoba mi się ten dźwięk, jest dla mnie cholernie relaksujący.
Domella napisał/a:Co innego świergot a co innego przeraźliwe gruchanie i łoskot przewracanych doniczek o 1 czy 2 w nocy
Serio, nie da się przy tym spać a w dzień jest nawet jeszcze głośniej
To co Ty masz jakieś okna z tektury? W ogóle nie izolują dźwięków?
Jest 25 stopni w nocy... a ja się nie wychowałam gdzieś na pustyni w 50 stopniach, żeby to wytrzymać
Nie ma opcji zamknięcia okien ![]()
Rumunski_Zolnierz napisał/a:paslawek napisał/a:Jak wyniosą się gołębie cudem i na to miejsce wprowadzą się w Twoją okolice wrony zatęsknisz za gołębiami Autorko
Jak otworzę okno to słyszę często nakurwianie mew ale naprawdę podoba mi się ten dźwięk, jest dla mnie cholernie relaksujący.
Domella napisał/a:Co innego świergot a co innego przeraźliwe gruchanie i łoskot przewracanych doniczek o 1 czy 2 w nocy
Serio, nie da się przy tym spać a w dzień jest nawet jeszcze głośniej
To co Ty masz jakieś okna z tektury? W ogóle nie izolują dźwięków?
Jest 25 stopni w nocy... a ja się nie wychowałam gdzieś na pustyni w 50 stopniach, żeby to wytrzymać
Nie ma opcji zamknięcia okien
Ja nie zasne przy otwartych, bo mi pajaki, komary itp wszystko wlatuje do srodka,raz nawet nietoperz mi wlecial rok temu
Rumunski_Zolnierz napisał/a:To co Ty masz jakieś okna z tektury? W ogóle nie izolują dźwięków?
Jest 25 stopni w nocy... a ja się nie wychowałam gdzieś na pustyni w 50 stopniach, żeby to wytrzymać
Nie ma opcji zamknięcia okien
Przy +25 stopniach można jeszcze spokojnie spać w nocy tylko trzeba mieć cienką kołdrę.
Ja dla przykładu nie zakładam góry od pidżamy (tylko dół) i spokojnie zasypiam przy zamkniętych szybach.
Na dodatek mam okna od zachodniej strony, gdzie blok jest bardziej nagrzany wieczorem ![]()
Wychodzi na to, że będziesz musiała jakoś wspólnie żyć z tymi gołębiami ![]()
Domella napisał/a:Rumunski_Zolnierz napisał/a:Jak otworzę okno to słyszę często nakurwianie mew ale naprawdę podoba mi się ten dźwięk, jest dla mnie cholernie relaksujący.
To co Ty masz jakieś okna z tektury? W ogóle nie izolują dźwięków?
Jest 25 stopni w nocy... a ja się nie wychowałam gdzieś na pustyni w 50 stopniach, żeby to wytrzymać
Nie ma opcji zamknięcia okien
Ja nie zasne przy otwartych, bo mi pajaki, komary itp wszystko wlatuje do srodka,raz nawet nietoperz mi wlecial rok temu
Moskitierę mam założoną i nic nie wleci
Mamy wszystkie okna od południa po prostu i nie dałoby się w nocy spać...
To moze autor postu niech sobie kupi kota i bedzie na te golebie polowac
To moze autor postu niech sobie kupi kota i bedzie na te golebie polowac
5 piętro,
Sąsiadki kot spadł z balkonu i nie przeżył
Chyba niestety zachowam wartę nocną do jesieni aż im się odechce... bo chyba już nic się nie da zrobić innego ![]()
JuliaUK33 napisał/a:To moze autor postu niech sobie kupi kota i bedzie na te golebie polowac
5 piętro,
Sąsiadki kot spadł z balkonu i nie przeżył
Chyba niestety zachowam wartę nocną do jesieni aż im się odechce... bo chyba już nic się nie da zrobić innego
Biedny kotek ja bede miec kota w nowym.mieszkaniu jak dostane
Lady Loka napisał/a:Domella napisał/a:Teraz zgody raczej nie dadzą, bo mają jeszcze w tym roku remontować balkony, zmieniać balustrady, itd., zresztą to by i tak były zmarnowane koszty. Niestety, te nowe mają ten sam rozstaw szczebelek, bo już je założyli na sąsiednim balkonie, to wiem jakie będą.
Dokarmiam ja, ale absolutnie nie na balkonie, tylko w karmniku, ustawionym po przeciwnej stronie budynku i jakieś 100 metrów od niego. Już sama nie wiem czy one mnie poznają i to dlatego? Ale dlaczego nie śpią w nocy?
Nie kupuję tego braku zgody. Ludzie na wszystkich osiedlach w Pl siatkują balkony choćby ze względu na niewychodzące koty, a akurat u Was nie pozwalaja? Przy takiej uciązliwości założyłabym siatkę, a po remoncie założyłabym drugą. Koszt spokoju jest bezcenny.
U nas niby ma być "estetycznie", ale faktem jest, że niektórzy ludzie olewają ten zakaz. Myślimy już od dawna o siatce, ale czekamy na wymianę balkonów, bo potem ona i tak pójdzie do kosza a na tanią nie ma co wydawać, bo one zaraz ją zniszczą... już mamy doświadczenia z tanią moskitierą, która po miesiącu się odkleiła...
Siatka to co innego niż moskitiera.
No ake jak wolisz wstawać i się męczyć to Twój wybór.
Chodzi ci tylko o wyjaśnienie zagadki dlaczego budzą cię w nocy? Odpowiedź prosta: bo są pudła, bo są ich ślady na balkonie.Musiałabyś usunąć pudła, posprzątać i umyć balkon wodą z octem.. A tak to tylko stopery pozostają.
Od kilku tygodni, na mój balkon przylatują trzy gołębie - na początku jeszcze dawało się je jakoś przegonić, ale teraz już nie ma na to większych szans. Co ciekawe, pora dnia nie jest dla nich istotna - ganiam je co jakieś 20 minut przez całą dobę - także o pierwszej, czy drugiej w nocy. Od trzech tygodni śpię może trzy-cztery godziny w nocy, bo zaraz budzi mnie gruchanie. Zawsze są to trzy gołębie a nie dwa, czyli nie jest to para, która zamierza uwić gniazdo, więc nie wiem o co im chodzi. Zostawiają masę piór wszędzie dookoła, których nie jestem w stanie do końca posprzątać bo mam remont w mieszkaniu i na balkonie stoi kilka pudeł z rzeczami z mieszkania. One do nich wchodzą, zostawiają tam pióra i śmieci a ja nie mam tych rzeczy gdzie zabrać. Postawiłam kruka na balkonie - ignorują go. Zaczęłam im puszczać dźwięki jastrzębia gołębiarza z głośników - nie reagują nawet, kiedy przyłoży się im do głowy dosłownie ten głośnik. Nie boją się do tego stopnia, że mogę je złapać w ręce i wynieść z balkonu a one dopiero po chwili zaczynają trzepotać skrzydłami i odlatują. Mi już o nich nie chodzi, ale od poniedziałku mam urlop i chcę się wyspać... a jak tak będzie dalej, to mogę o tym tylko pomarzyć...
Też nie jestem fanką gołębi. Moi rodzice anegdotki o tym opowiadają, bo jak jeszcze kiedyś mieszkaliśmy na Morenie, to naprzeciwko mojego okna na lampie miał swoją miejscówkę gruchający nad ranem gołąb, więc miałam na parapecie rozłożoną kostkę Rubika i codziennie rano posyłałam jej części w stronę gołębia. Nie wyniósł się. Wynik rozgrywki ja-gołąb 0:1 dla niego :-D
30 2023-08-26 15:54:07 Ostatnio edytowany przez Tamiraa (2023-08-26 15:54:39)
Domella napisał/a:Tamiraa napisał/a:No, to pismo do administracji o zgodę na kolce i zamieszczenie siatki. Może zatkać otwory? Próbuj ze ścianą pnących roślin. U mnie udało się wystraszyć gołębie hałasem, działa tylko na początku, a potem jak się przyzwyczają, to ciężko.
No, i zaobserwuj kto dokarmia te gołębie.Teraz zgody raczej nie dadzą, bo mają jeszcze w tym roku remontować balkony, zmieniać balustrady, itd., zresztą to by i tak były zmarnowane koszty. Niestety, te nowe mają ten sam rozstaw szczebelek, bo już je założyli na sąsiednim balkonie, to wiem jakie będą.
Dokarmiam ja, ale absolutnie nie na balkonie, tylko w karmniku, ustawionym po przeciwnej stronie budynku i jakieś 100 metrów od niego. Już sama nie wiem czy one mnie poznają i to dlatego? Ale dlaczego nie śpią w nocy?[/quote
Nie kupuję tego braku zgody. Ludzie na wszystkich osiedlach w Pl siatkują balkony choćby ze względu na niewychodzące koty, a akurat u Was nie pozwalaja? Przy takiej uciązliwości założyłabym siatkę, a po remoncie założyłabym drugą. Koszt spokoju jest bezcenny.
Ale autorka lubi gołębie, tylko w nocy jej spać nie dają, a noce bywają latem gorące ![]()
31 2024-01-21 18:24:05 Ostatnio edytowany przez Domella (2024-01-21 18:28:58)
Nie wierze, że to pisałam jeszcze w sierpniu. Niestety, od tamtej pory nic się nie zmieniło. Śpię co trzecią noc, gołębie gruchają na moim balkonie przez cały czas - nawet przy tych mrozach. Dziś w nocy nie zmrużyłam oka - od 21 do 5 rano cały czas skakały mi po balkonie i gruchały, jakby sobie gardła miały pozdzierać. Dla pewności, nie nosiłam im żadnego jedzenia do karmnika tej zimy, chociaż on stoi tak daleko od mojego bloku że nie sądzę, żeby miało to jakiś związek. Najgorsze jest to że ich już się w ogóle nie da przegonić. Kiedy je z całej siły pacnę ręką odlatują, ale nie z balkonu, tylko za balustradę albo na sąsiedni balkon, a kiedy wchodzę do mieszkania, od razu wracają. A czasem tylko odwracają się i patrza na mnie jak na idiotę. Czy one serio mają teraz gody cały rok, bez względu na temperaturę i pogodę i jeszcze dodatkowo przeszły na nocny tryb życia? Już nie mam siły. Czekam z utęsknieniem aż będą robić nam te balkony na wiosnę, to wreszcie założę siatkę, chociaż nie wiem czy nie będą i tak próbowały się dostać - one normalnie są już na moim balkonie, jak u siebie...
Nie wierze, że to pisałam jeszcze w sierpniu. Niestety, od tamtej pory nic się nie zmieniło. Śpię co trzecią noc, gołębie gruchają na moim balkonie przez cały czas - nawet przy tych mrozach. Dziś w nocy nie zmrużyłam oka - od 21 do 5 rano cały czas skakały mi po balkonie i gruchały, jakby sobie gardła miały pozdzierać. Dla pewności, nie nosiłam im żadnego jedzenia do karmnika tej zimy, chociaż on stoi tak daleko od mojego bloku że nie sądzę, żeby miało to jakiś związek. Najgorsze jest to że ich już się nie da przegonić. Mogę ich dosłownie dotknąć i się nie boją, próbowałam puszczać im głos jastrzębia, ale przykładam im dosłownie telefon do głowy i to nic nie daje. Czy one serio mają teraz gody cały rok, bez względu na temperaturę i pogodę i jeszcze dodatkowo przeszły na nocny tryb życia? Już nie mam siły. Postawiłam kruka na balustradzie, to na nim siedzą... czekam z utęsknieniem aż będą robić nam te balkony na wiosnę, to wreszcie założę siatkę, chociaż nie wiem czy nie będą i tak próbowały się dostać - one normalnie są już na moim balkonie, jak u siebie...
Wspolczuje, mojej kolezance zadomowily sie wiewiorki na strychu tez ciezko sie ich pozbyc... natomiast nie dotyka sie dzikich zwierzat, bo jezeli nie uciekaja to moga byc chore, teraz sa ogniska ptasiej grypy
Wiem. Znalazłam taki długi patyk i używam go do strącania tych gołębi z balkonu ale one i tak nie odlatują dalej, niż za balustradę. Ostatnią godzinę znowu je próbowałam przegonić a chciałam odpocząć chociaż w niedzielę. Wydaje mi się, że znowu nie będę w stanie tej nocy spać...
Wiem. Znalazłam taki długi patyk i używam go do strącania tych gołębi z balkonu ale one i tak nie odlatują dalej, niż za balustradę. Ostatnią godzinę znowu je próbowałam przegonić a chciałam odpocząć chociaż w niedzielę. Wydaje mi się, że znowu nie będę w stanie tej nocy spać...
Nie zeby cos ale chyba ptaki jak sie zadomowią, to mają okres ochronny min. 1,5 roku i nie masz prawa ich szturchać patykami.