Hej, na półce sklepowej odkryłam dziś farby firmy Syoss. Pisze, że niby profesjonalna ta farba. No i cena takżeb yła bardzo, bardzo korzystna nie powiem. Niemniej kupiłam jasny, złocisty blond 6-8 i tak teraz się zastanawiam czy te farby są dobre ? Zawsze uzywałam do tej pory w sumie Garniera i tak nagle, przed samym farbowaniem się zaczęłam się zastanawiać. Ktoś z Was używał syoss? Jak mu zafarbowało włoski ? Czy ta farba nie niszczy ?
hej.
ja już wcześniej wiem o tych farbach, a chociażby z reklam tv ![]()
też myślałam o ich zakupieniu, ale również z lekka się obawiałam, gdyż nie mam żadnych opinii z otoczenia! rzeczywiście, cena tez jest kusząca...
co najciekawsze, chciałabym zakupić dokładnie ten sam kolor co i Ty
a w Twoim przypadku, co oznacza wyrażenie "złocisty blond 6-8" - bo nie mogę skojarzyć? ![]()
sama, co prawda wolałabym szampon koloryzujący, ale ostatecznie...
też używałam innych producentów farby...
jednak, jeśli chodzi o syoss - koleżanka używa szampomu i odżywek oraz pianki chyba czy coś, lakiery i te sprawy i jest bardzo zadowolona... więc może farba też byłaby w porządku ?...
tez jestem ciekawa opinii może któraś już korzystała...
jeśli nie, to jak Ty wypróbujesz, koniecznie zdaj relacje z efektów ![]()
Próbowałam i polecam syoss'a!
świetne, używałam z miesiąc temu a kolor jest nadal cudny,prawie wogóle sie nie zmył
z tym że ja nie farbowałam na blond, to był czerwono-czarny, nie pamiętam nazwy...
I co najważniejsze-nie niszczy włosów, garnier jak dla mnie był dobry ale na krótką metę, strasznie szybko mi sie zmywał(myje włosy codziennie, ewentualnie co drugi dzień)-nawet ten 100% kolor. A syoss jest naprawde genialny, a najważniejsze że kolor jest tak promienny i wyrazisty jak od razu po farbowaniu, no i włosy nie wypadają(jak po palette
)
5 2010-12-14 22:24:29 Ostatnio edytowany przez a_normalna (2010-12-14 22:25:25)
Póki co raz farbowałam syossem (któryś z brązów) i jakiejś wielkiej różnicy nie odczułam. Kolor tak samo mi się sprał jak po garnierach, palette, L'Orealach czy innych. A czy włosy były mniej zniszczone... też ciężko mi powiedzieć. W sumie włosy tak samo mi reagowały jak po innych farbach. Kolor wyszedł ciekawy, możliwe, że przed świętami jeszcze raz wezmę syossa. Ale może wezmę coś innego ![]()
no, to brzmi przekonująco ![]()
może i ja się skuszę, ale poczekam jeszcze na inne opinie ![]()
a jaka jest cena? ok. 18,- ??
i tak będę musiała poczekać na przypływ gotówki... ![]()
A ja się właśnie zastanawiałam nad kupnem tej farby. Ale chyba nie ma w niej odcienia miedzianego?
a jaka jest cena? ok. 18,- ??
Ja kupowałam w Rossmannie za co najmniej 20 zł (nie pamiętam, czy to było 21, czy 22).