mam problem z uszami, czyszczę je codziennie ale pomimo to czuję jakby były przytkane. To chyba nie jest normalne! Wiem ze to obrzydliwe ale moje uszy produkuja strasznie duzo woskowiny, zaczelam nosic w torebce patyczki do czyszczenia uszu bo inaczej mam problemy ze sluchem. Co mogę zrobic? Znacie jakies sposoby na zahamowanie gromadzenia się wydzieliny?
Nie powinno się czyścić uszów patyczkami kosmetycznymi, bo dodatkowo wpychasz głębiej woskowinę. Możesz w aptece kupić specjalny płyn do mycia uszu (rozpuszcza woskowinę) albo udać się do laryngologa żeby oglądnął Twoje uszy i porządnie je przeczyścił.
Przede wszystkim musisz w pewnym stopniu zrezygnować z używania tych patyczków kosmetycznych.
Sama miałam takie problemy, nic przyjemnego..
Ale właśnie podczas jednej z takich wizyt dowiedziałam się iż NIE POWINNO SIĘ stosować tych patyczków. bo wtedy wpychasz tę woskowinę do środka i robisz sobie jeszcze większą krzywdę. Patyczkami możesz sobie to co widzisz na zewnątrz, w żadnym wypadku nie wpychaj patyczków wewnątrz uszu!
Ja pamiętam, jak byłam młodsza, miałam w domu kropelki do uszu, z jakąś witaminą, które zmiękczały tę woskowinę, łatwiej było się jej pozbyć, uszy nie bolały i słuch był lepszy bo nie mialam ich zatkanych.
najlepiej idź do laryngologa-być może masz zatkane uszy i wymagają przeczyszczenia. dodatkowo uzyskasz poradę jak zapobiec takim sytuacjom w przyszłości ![]()
Patyczki do uszu nie tylko popychają dalej woskowinę, ale przede wszystkim pobudzają jej wydzielanie, więc tak naprawdę im częściej czyścisz uszy patyczkami, tym więcej woskowiny się produkuje i koło się zamyka. Również polecam wizytę u laryngologa, a przynajmniej możesz zapytać w aptece o jakieś kropelki - farmaceuta na pewno doradzi.
Tak jak powyżej polecam wizytę u laryngologa.
Po pierwsze powinnaś koniecznie udać się do laryngologa, może masz jakies zapalenie uszu lub inną chorobę. Czyszczenie uszu patyczkami to najgorsze co możesz zrobić! Tylko wpychasz woskowinę głębiej do ucha! Spróbuj wybrać się na świecowanie uszu, ja robię to w spa cece i moim zdaniem to najskuteczniejsza metoda pielęgnacji uszu. Możesz tez kupic w aptece specjalny płyn, który rozpuszcza woskowinę i ułatwia jej usuwanie.
Namiar woskowiny w uchu może wskazywać na stan zapalny ucha wew.Metodą usuwania jest mycie wodą z mydłem(nic się nie stanie jak woda wleci do ucha,tylko wypłucze woskowinę)Można stosować preparaty rozpuszczające woskowinę.Jest ich wiele i można kupić bez recepty(podam kilka:A-cerumen,Audispray,Rem-wax)
Byłam ostatnio przemyć u laryngologa uszy, bo jedno ucho miałam permanentnie zatkane przez jakieś 2 miesiące. Laryngolog stwierdził wielki korek z woskowiny. Tylko problem był inny - przez te patyczki do uszu (którymi próbowałam na własną rękę przeczyścić ucho) miałam obrzęk i teraz muszę jakaś specjalną maścią smarować sobie je. Ogólnie laryngolog na mnie nakrzyczała za te patyczki, ale pewnie całkowicie z nich nie zrezygnuję, bo tyle lat czyściłam nimi uczy i nigdy nie miałam problemów. A jakoś nie wierzę w to żeby zwykła woda całkowicie wypłukała woszczynę przy np myciu włosów.
Pomocy! Mam problem z zatkanym uchem po katarze. W dodatku jestem za granicą. Próbowałam wszystkiego: skakanie, wydmuchiwanie powietrza, kupiłam krople i nic !! W końcu poszłam do lekarza. Laryngolog powiedział, że to niewielka infekcja i przepisał mi jakieś tabletki przeciwzapalne. Nie przepłukał mi ucha. Dziś czuję się o wiele gorzej i nie słyszę już na te ucho prawie nic.. Nie wiem co mam robić...Chyba jeszcze raz do niego pójdę:(
Może któraś z Was była w podobnej sytuacji?
Ja mialam zatkane uszy i poszlam do lekarza rodzinnego. Po prostu przeplukali mi uszy bo bylo duzo woskowiny i mialam szczescie ze nie czyscilam nigdy patyczkami bo pozniej jest o wiele trudniej je przeplukac. Lekarka powiedziala ze taki zabieg trzeba co pol roku robic bo samemu sie raczej z tym nie da nic zrobic.
Ja polecam czyszczenie uszu preparatami, które można dostać w aptece. Całe życie cierpiałam z powodu zatkanego ucha, które co jakiś czas powracało teraz regularnie czyszcze uszy kroplami Otozil i widzę dużą poprawę. Polecam
Na zatkane uszy pomaga również świecowanie uszu. odbywa się to przez podpalenie specjalnej woskowej świecy pustej w środku, zbudowanej np z wosku pszczelego z dodatkami. jest ona pusta i przez to że jest podpalona wytwarza się wewnątrz ucha ciśnienie które wyciąga korek lub jego części, zwykle robi się to do trzech razy, ale już jeden raz częściowo usuwa problem. Można zgłosić się z tym do kosmetyczki, chociaż niewiele salonów to robi ale warto poszukać, samemu bez odpowiedniej wiedzy nie polecam tego robić. Strasznie to wygląda jak sie o tym czyta, ale wbrew pozorom jest bardzo przyjemne.
Polecam to w przypadkach gdzie pewne jest, że nie ma w uszach stanu zapalnego i wiemy że regularnie potrzebujemy usunąć korki. Poza tym wzmacnia to tez odporność, likwiduje bóle głowy itd
13 2011-08-18 16:33:55 Ostatnio edytowany przez żyworódka (2011-08-18 16:39:05)
Witam.
Ja mam takie informacje zasłyszane, że u alergików może występować nadprodukcja woskowiny.
Tak powiedziała lekarka synowej mojej koleżanki, której dziecko ma właśnie wprost wyciek woskowiny na małżowinę uszną.
Karmelowa, zwróć uwagę w jakim okresie jest u Ciebie nasilenie.
Pozdrawiam.
P.s.
Teraz dopiero zaskoczyłam, że Karmelowej post jest z maja 2010 roku.
Ale, może innym zainteresowanym przyda się taka informacja.
Polecam! - dziala! - wyprobowalam na sobie gdyz co rusz zatykalo mi sie jedno ucho:
nalezy wlac do ucha kilka kropli oliwki 2 razy dziennie przez kilka dni.
Dla osob mieszkajacych w Anglii: w aptece mozna kupic olive oil spray wlasnie w tym celu.
Na oczyszczanie woskowiny z ucha stosuje olejek w sprayu Vaxol, nie ma dla mnie nic lepszego. Od kiedy zrobił mi się korek poprzez czyszczenie patyczkami i wizyta u laryngologa patyczki wylądowały w koszu. Vaxol ma delikatne ciśnienie, psikam i gotowe. I co zauważyłam, że zapobiega gromadzeniu się nadmiernej woskowiny. Polecam
Na nadmiar woskowiny polecam spray do uszu chyba się nazywa vioxol albo coś podobnie. Działa oczyszczająco, zanieczyszczenia szybko wypływają z ucha, ucho się oczyszcza i utrzymuje nawet do 3 dni. Jest bardzo dobry.Polecam
Oj znam ten ból, u mnie również pojawiał się problem z woskowiną. Po wizycie u laryngologa dostałam zalecenie, żeby zainwestować w jakis środek specjalistyczny do tego typu problemów, bodajże voskolix. Pomogło, na szczęście
No ogólnie najbezpieczniej jest się wybrać do lekarza albo właśnie kupić jakiś dobry środek w aptece i poczekać, zobaczyć czy zadziała, wtedy może się obejść bez specjalisty
Ja mialam jakies psikadelko kupione w aptece, pryskam do uszu i woskowina ladnie sie rozpuszcza. mozna stosowac rowniez u dzieci powyzej 6 mc zycia, wiec cala rodzina stosuje ![]()
A możecie podać nazwy tych sprayów które można stosować u małych dzieci? W aptece pani poleciła kilka a znów lekarka Voskolix i już jestem całkiem głupia i nie wiem co kupić by było skuteczne i bezpieczne.
U mnie problemy z nadmiarem woskowiny się skończyły, odkąd do czyszczenia uszu używam spray spam. Działa szybko i bardzo skutecznie rozpuszcza woskowinę. Plusem też jest to, że ma szeroką końcówkę aplikatora, więc nie ma ryzyka uszkodzenia czy zadrapania ucha w środku
21 2019-08-28 18:13:37 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2019-08-28 21:15:23)
byłam ostatnio u laryngologa bo właśnie od nadmiaru woskowiny usznej zrobił mi się stan zapalny ucha i lekarz zalecił mi stosowanie do czyszczenia uszu kropelek spam bo oprocz dużej ilości parafiny mają w sobie też lidokainę w razie gdyby takie zapalenie od woskowiny pojawiło mi się znowu. Na razie jest spoko
Kropelki, świeczki i psikadła do uszu. tylko teraz patyczniem tak nie majstruj.
Kropelki, świeczki i psikadła do uszu. tylko teraz patyczniem tak nie majstruj.
Warto pamiętać, że ucho samo powinno mieć zdolność do oczyszczania się. A woskowina jest w uchu potrzebna, np. zapobiega infekcjom i dostawaniu się wody. Stosowanie wszystkiego nienaturalnego (nawet kropelek) w nadmiarze, może prowadzić do zmian w uszach, infekcji, chorób, a nawet utraty słuchu.
Co jakiś czas psikam kropelki do ucha i to mi wystarcza.. Patyczków już z dwa lata nie używam
a jak dokładnie wyglada sytuacja z kropelkami? one rozpuszczają woskowine, czy jak?
Według mnie to, że czujesz, że uszy są przytkane, to wina patyczków, bo przepychają woskowinę w głąb ucha. Powinno się nimi czyścić tylko małżowinę. Dobrze rozpuszczają woskowinę krople lub spraye, np. Vaxol i usuwają ją na zewnątrz. No i nie ma też możliwości, że uszkodzisz błonę bębenkową, a w przypadku patyczków to duże ryzyko ![]()