Szukam jakiegoś fajnego balsamu brązującego. Mam jasną skórę i niestety przetestowałam już tak bardzo reklamowany Dove
( porażka ,zostawia plamy i brudzi ciuchy ) i Garnier ( złazi nieładnie , takie płatki się robią ) i nie są dla mnie. Może któraś z was może polecić jakiś wypróbowany balsam , po którym nie będę miała plam a skóra będzie wyglądała naturalnie.
Powiem Ci,że też używałam Dove i nie miałam takich problemów.Jeśli chodzi o plamy to niestety wiekszośc z takich preparatów chociaż troszkę brudzi.Przecież tak naprawdę jest to samoopalacz tylko podawany w minimalnych dawkach.Używałam jeszcze Dax Cosmetics-Percecta Bronze,był naprwdę fajny i cena niczego sobie.O ile pamietam jest do skóry jasnej i od średniej do ciemnej.
hej, ja używam balsamu brązującego EVELINE holiday look i jestem z niego bardzo zadowolona a co najwazniejsze nie brudzi ubrań i nie ma plam po nim.:) pozdrawiam:)
no nie wiem... ja używałam johnsona - nie sprawdził się... garniera koleżanka używała - masakra
eveline nie próbowałam... przywiązałam się do dova - mnie idealnie przypasował, nie wiem skąd u Ciebie zello takie problemy... może jednak z nieprawidłowego stosowania?
Ja uzywałam juz chyba wszystkich wymienionych przez Was balsamów i nie moge sie przekonac do ich zapachu albo nienaturalnej opalenizny. Cały czas szukam doskonałego...
chyba nie ma kosmetyków doskonałych ![]()
prawda, chyba nie ma idealnych, doskonałych kosmetyków ale ja np. mam dość wrażliwą skórę i z racji tego ciężko jest mi znaleźć odpowiednie kosmetyki. od dłuższego czasu kupuje dove go fresh a jako samoopalacz stosuję właśnie dove summer glow i powiem że również nie miałam z nim żadnych przebojów. i zapach i pokrycie było ok ![]()
a no wrażliwa skóra potrafi utrudnić życie, zwłaszcza z wyborem kosmetyków...
a u mnie dova używam i ja i mama, obie mamy dość delikatną skórę, obie jesteśmy zadowolone ![]()
Ja niesamowicie polecam krem brązujący z L'oreala do jasnej cery do twarzy - swietny, chociaż jak dla mnie to za mało bogaty... Natomiast obiecane efekty - miodzio. Równiutki, złoty koloryt, nie wysusza... mniam!
Natomiast na ciało jestem wierna dove (w tym roku nowy, z faktorem SPF 15), no, czasem mam mały romansik z Sopotem Ziaji. Natomiast nie polecam kremu do twarzy sopot - mnie bardzo wysuszył.
a właśnie, wiem, że to nie na temat, ale w sumie też opalenizny dotyczy
jakie kremy z filtrem polecacie? bo ja teraz będę się wybierała na zakupy po takie ochronne wakacyjne kosmetyki...
szkoda, że dove nie ma takiej serii
chyba w ciemno bym kupiła
trudno... ochraniać będzie mnie coś innego... ale przynajmniej dzięki niemu ładnie pachnę ![]()
sopot- świetny efekt za małe pieniądze, bardzo delikatni brązuje, bez efektu pomarańczy ;-)
Polecam balsam bronzujący z Rosmanna. Tani jak barszcz, a efekt doskonały. Trzeba tylko uważać aby dokładnie rozsmarować. Utrzymuje się jakieś 3-4 dni.
a ja jeszcze nie znalazłam odpowiedniego ,zawsze jakiś odcień pomarańczowy...
Ja polecam Sopot z Zjai i jeszcze Soraya ![]()
podpisuje sie pod Sopotem i chwale przede wszytskim Niveę Summer Beauty do ciemnej karnacji (mimo, ze mam jasna totalnie:))) POieknie sie rozkłada na ciele (ale trzeba uwazac, jak przy wszytskich brązujących, na kolana, łokcie i kostki)
a ja najlepsze efekty osiągałam, jak smarowałam się balsamem brązującym (dove albo nivea) i mieszałam trochę ze zwykłym balsamem nawilżającym - pół na pół. Na efekt trochę trzeba dłużej czekać, ale systematyczne smarowanie powoduje lekkie "przydymienie ciała" bez większych plam na kolanach i łokciach.
ja używałam z nivea i niestety na początku było ładnie - pięknie, ale po jakims czasie zaczęły robic się plamy, ciuchy zaczęły sie brudzic i wszystko to wyglądało bardzo nieestetycznie...