Bardzo proszę, obejrzyjcie ten film nakręcony w trakcie śledztwa przeprowadzonego przed Fundację CIWF Polska www.ciwf.pl/dzienmatki. Kto zgadza się, że zwierzęta powinny być traktowane z szacunkiem, może jeszcze podpisać petycję na stronie CIWF-u o wycofanie kojców porodowych z hodowli świń.
Nie obejrze, domyslam sie, co tam moge ujrzrec, tym bardziej nie chce. Ale podpisze
Dzięki! Przyznam, że film wstrząsający i niełatwo ogląda się go ze świadomością, że świnie (tak jak inne zwierzęta hodowlane) tak cierpią po to, żebyśmy mogli napełnić brzuchy. Generalnie fundacja walczy o zakaz stosowania kojców porodowych, hodowlę w systemie wolnego wybiegu i wszystko co mieści się w pojęciu "szacunku wobec zwierząt".
Podobnie jak Adiaphora, tylko podpisałam.
5 2017-06-07 12:29:35 Ostatnio edytowany przez adiafora (2017-06-07 12:33:48)
Oglądanie wstrząsających obrazów ma to do siebie, ze potem nigdy nie udaje się ich wymazać z pamięci, a ze ja mam slaba odpornosc psychiczna pod tym wzgledem to nie ogladam. Nie musze zreszta, bo mam swiadomosc, jak ludzie traktują zwierzęta, zwłaszcza te hodowlane. Jak cierpią zmaltretowane kury w klatkach, którym zamiast poprawić komfort smutnego życia,, obcina się dzioby i pazury, aby się nie okaleczaly ze stresu, jak sie meczą gęsi, którym się wpycha grube rury do gardła i tloczy pasze, aby potem smakosze foie gras byli ukontentowani ich tlustymi i zmaltretowanymi watrobami. W jakim stanie do rzezni docieraja zwierzeta... Nie będę pisać, bo juz mi się słabo robi jak o tym pomysle.
Problem i nieszczescie tych zwierzat to jest totalna porażka czlowieka. Gdy o tym dłużej myślę, to mi się odechciewa wszystkiego.
Oglądanie wstrząsających obrazów ma to do siebie, ze potem nigdy nie udaje się ich wymazać z pamięci, a ze ja mam slaba odpornosc psychicza pod tym wzgledem to nie ogladam. Nie musze, bo mam swiadomosc, jak ludzie traktują zwierzęta, zwłaszcza te hodowlane.
Ja tylko raz oglądnęłam film dokumentalny o "tradycji" zażynania waleni i delfinów, o ile dobrze pamiętam to w którymś z nadbałtyckich krajów. Do dziś nie mogę o tym zapomnieć, a to "tradycja" coroczna, w której uczestniczą małe dzieci.
Co do kur, to niedawno czytałam, że hipermarkety powoli będą wycofywać ze sprzedaży jajka pochodzące od kur z hodowli klatkowej. W Niemczech ponoć jest to coraz powszechniejsze. Docelowo chów klatkowy ma zniknąć.
Ja nawet nie ogladam teledysku Michaela Jacksona earth song, bo te migawki z ludzkiego okrucieństwa odbierają mi przyjemność ze słuchania tej pięknej piosenki. Widziałam kiedyś rzeź fok. Makabra po prostu.
8 2017-06-07 12:57:32 Ostatnio edytowany przez Cougarzyca (2017-06-07 12:58:15)
Ja tej piosenki nawet nie słucham.
Nie bez powodu mówi się, że czlowiek to najgorszy potwór.
Poziom mieszkańców u mnie w mieście nauczyłam się odczytywać po zachowaniu zwierzaków, bo te nigdy nie kłamią. Są miejsca, gdzie psy i koty schodzą (lub uciekają) z drogi, gdy tylko widzą człowieka, są też takie, gdzie bezpańskie koty śpią na parapetach, a psy na kocykach przy wejściu na klatkę schodową.
Akurat ten film wyświetlił mi się przypadkiem na fb (nie miałam w polubieniach CIWF, nawet nie znałam tej fundacji) i nie potrafię zapomnieć o tych świnkach. Może dlatego, że w świadomości wielu ludzi świnia to nie zwierzę, nie czująca istota, ale właśnie - kotlety, żeberka w sosie barbecue, karkówka z grilla. Świnia jest uważana za zwierzę brudne i brzydkie, stała się synonimem wrednego człowieka (wiadomo, już kilkuletnie dzieci przezywają się per 'ty świnio'). Na tym filmie zobaczyłam przede wszystkim istoty bezbronne, piękne i mimo wszystko - podejmujące walkę o przeżycie w nieludzkich warunkach. Kampania trochę szokuje, bo przecież zestawia się matki- świnie z matkami ludzkimi. Moim zdaniem porównanie potrzebne, ale nieadekwatne - w końcu mało który człowiek wycierpi się tyle, co zwierzęta stłoczone w ciasnych klatkach czy kojcach. Poza tym, ogromnym niebezpieczeństwem takich hodowli są pożary, przy tak dużej ilości świń/kur stłoczonych w ciasnych porodówkach nie ma możliwości na sprawną ewakuację i w jednym momencie giną tysiące zwierząt. W innych państwach zakazano takich praktyk (w zachodniej Europie) i mam nadzieję, że kiedyś i nasz kraj dojrzeje do traktowania zwierząt hodowlanych z godnością na jaką zasługują.
Dla mnie nie ma zwierząt gorszych i lepszych. Świnia, podobnie jak pies odczuwa i cierpi. Skoro juz jest pożywieniem to nie znaczy, ze można ja traktować jak rzecz. Zwierzętom hodowlanym należy się humanitarne traktowanie. Podobnie zabijanie. Przecież nie jest winą świni, ze nie urodziła się psem, którego człowiek nazywa przyjacielem i traktuje jak członka rodziny.
W obronie psów czy kotów jest najwięcej akcji, reszta nie ma tego szczęścia. W sumie to naprawdę smutne i żałosne, ze trzeba kampanie robić, aby człowiek był bardziej ludzki.
Cieplo mi sie w srodku zrobilo po tym, co napisala Cougarzyca o tych miejscach, gdzie jest dobra energia, bo dobrzy są ludzie. Jednak lepiej niech dzikie zwierzęta nie ufają zbytnio ludziom, bo to może się dla nich źle skończyć. One nie rozumieją, ze jeden jest dobry a drugi może im krzywdę zrobić.
Na wsi, jak nazywam nasza działke, dokarmiamy dwa koty, ale nie oswajamy ich, nie ma żadnego spoufalania ani prob glaskania. Zarcie kladziemy dalej. Niech boja się ludzi. Inaczej my ich przyzwyczaimy, ze człowiek jest cacy, potem pojedziemy, one poleza gdzie indziej a ktoś zamiast poglaskac i nakarmic, przejedzie kijem po gnatach... Wole takiego scenariusza uniknąć.
11 2017-06-09 17:22:15 Ostatnio edytowany przez klische (2017-06-09 17:23:51)
Podpisana....
moby- a czy takie myslenie dotyczy wylacznie swin? Niestety nie. Mieso to zapakowany w plastik, tak naprawde kompletnie anonimowy kawalek pokarmu. Dotyczy to rowniez innych produktow - nabialu czy jajek... odsuwamy od siebie wiele rzeczy. Bez zastanowienia i daleko. Odwracamy glowe...
Czasem nie trzeba szokowac, a pobudzic do myslenia i wspolczucia. Mam w domu przyklad z pierwszej reki.
Corka, 13-latka, ostatnia ze stada w domu ![]()
Przez przypadek obejrzala te reklame w telewizij...
ZERO KRWI, ZERO SZOKUJACYCH ZDJEC. Naprawde mozecie spokojnie obejrzec ![]()
https://vimeo.com/101043210
Przetlumacze tekst (niestety, nie mieszkam w Polsce):
"Poniewaz jestem czyms wiecej niz cieniem bez imienia.
Poniewaz nie chce dluzej cierpiec i tylko ty mozesz mi pomoc.
Twoje wspolczucie przesadza o moim przeznaczeniu.
Gdy sie zmienisz - zmieni sie dla mnie wszystko.
Chce, zebys sie zmienil..."
I moja Mloda przestala jesc mieso. Uruchomila sie w niej wrazliwosc w temacie. Zaczela sie tym interesowac. Pisac o tych tematach w gazetce szkolnej. Moze to i naiwne, a moze nie. Rosnie nowe pokolenie...
Efekt?
Cala rodzina je zdecydowanie mniej miesa - nie bede udawac, ze zostalismy wszyscy wegetarianami, ale roznica jest naprawde znaczna. Zwracamy przy zakupie uwage skad pochodzi mieso, mleko czy jajka.
Podpisana....
![]()
moby- a czy takie myslenie dotyczy wylacznie swin? Niestety nie. Mieso to zapakowany w plastik, tak naprawde kompletnie anonimowy kawalek pokarmu. Dotyczy to rowniez innych produktow - nabialu czy jajek... odsuwamy od siebie wiele rzeczy. Bez zastanowienia i daleko. Odwracamy glowe...
Dzięki
Fakt, uczepiłam się tych świń, choć wiadomo, że taki sam los dzielą kury, krowy i inne zwierzęta hodowane na mięso, skóry czy futra. Wielu ludzi nie dopuszcza do siebie myśli, że ich obiad sponsoruje zwierzę, które prze śmiercią było bite i "przechowywane" w skandalicznych warunkach. Mięsko rośnie w supermarkecie, a jajka na drzewach, po co zastanawiać się, w jaki sposób są traktowane zwierzęta hodowlane? On przecież żyją wyłącznie po to, żebyśmy mogli wyeksploatować je maksymalnie, a potem 'wyrzucić' kiedy stracą termin przydatności do spożycia. Nie oszukujmy się - cały świat nie przejdzie nagle na wegeterianizm, ale nie o tu w tej kampanii chodzi. Skoro już wykorzystujemy te zwierzęta, to dlaczego musimy sprowadzać je do roli wyłącznie pożywienia? To istoty czujące, świadome, mają takie same narządy jak my - mamy obowiązek traktować je z godnością. Tymczasem na tym filmie (i na podobnych) widzę jedno - zwierzę to produkt, który człowiek może formować według swoich potrzeb. Tyle tylko, że ten "produkt" krzyczy z bólu, opiekuje się swoim potomstwem, usiłuje przetrwać mimo cierpienia - zupełnie jak człowiek.
]Na wsi, jak nazywam nasza działke, dokarmiamy dwa koty, ale nie oswajamy ich, nie ma żadnego spoufalania ani prob glaskania. Zarcie kladziemy dalej. Niech boja się ludzi. Inaczej my ich przyzwyczaimy, ze człowiek jest cacy, potem pojedziemy, one poleza gdzie indziej a ktoś zamiast poglaskac i nakarmic, przejedzie kijem po gnatach... Wole takiego scenariusza uniknąć.
Piąteczka za koty
Też dokarmiamy, mamy dwa swoje, więc zawsze kupuję więcej karmy, żeby podzielić się z dziczkami. Ale skala bezdomności tych zwierząt w Polsce mnie przeraża ![]()
klische napisał/a:moby- a czy takie myslenie dotyczy wylacznie swin? Niestety nie. Mieso to zapakowany w plastik, tak naprawde kompletnie anonimowy kawalek pokarmu. Dotyczy to rowniez innych produktow - nabialu czy jajek... odsuwamy od siebie wiele rzeczy. Bez zastanowienia i daleko. Odwracamy glowe...
Dzięki
Fakt, uczepiłam się tych świń, choć wiadomo, że taki sam los dzielą kury, krowy i inne zwierzęta hodowane na mięso, skóry czy futra.
To bylo wylacznie pytanie w celu rozwiniecia tematu. Bez wyrzutow w strone kogokolwiek - nie chce zebys to tak odebrala ![]()
A koty u nas: dwa, prawie zaglodzone kocurki porzucone(?) przez mame(?), w krzakach, na dzialce u sasiada. Teraz dorosle kocury... aktualnie znosza nam myszy (niezywe) do domu i z duma klada w drzwiach kuchni, po czym niecierpliwie czekaja na pochwaly, wlepiajac we mnie slepia
A w temacie zwierzat hodowlanych, dzikich czy tych do "przytulania" - ogrom pracy. Ale najtrudniej zmienic myslenie ludzi, a od tego wszystko sie zaczyna....albo konczy.