kompletne niezdecydowanie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » kompletne niezdecydowanie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

Temat: kompletne niezdecydowanie

Jestem dość ładną dziewczyną, na dodatek wykształconą, rozmowna, lubię życie. Kłopot w tym, że pomimo, iż mam sporo adoratorów-przyjaciół nie potrafię się na żadnego zdecydować. Boję się rozczarowania, zranienia tej drugiej osoby i samej siebie, tego ze nie bede szcześliwa. 
Dodam, że mam 3o lat i mój 1 poważny zwiazek był wielkim rozczarowaniem, i to aj porzuciłam tamtego faceta.

Jeśli jakakolwiek znajomosć/przyjazn z facetem zachodzi dalej, tzn. facet chce sie umawiać na randki itp to robie natychmiastowy unik, tworze dystans.
Wogóle zauwazyłam, że pomimo ze faceci lubią mnie, chętnie rozmawiają, to jednoczesnie boje sie mnie sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: kompletne niezdecydowanie

Andzia musisz się przełamać. Wsród znajomych wybierz faceta który najbardziej Ci odpowiada i odpowiedz na jego zaloty.
Odpowiedz sobie na pytanie: dlaczego i czego się boję?
Oni nie ze się boją za to na pewno wyczuwają Twoj dystans.

3

Odp: kompletne niezdecydowanie

Wiesz, jest taki jeden na którego zaloty bym odpowiedziała.  Chciałabym się spotkać kilka razy i przekonac sie czy faktycznie to jest to czego szukam. Jednak to jest dosć uczuciowy facet i boje się ze on sie zaangazuje prędzej niż ja. Może najlepiej uprzedzić go, że chcę go bliżej poznać, zobaczy kim jest i jak żyje i to narazie tyle.

To jest tak ze tworze dystans, bo się panicznie boje rozczarowania.

4

Odp: kompletne niezdecydowanie

Ale takie mówienie moze sprawić ze własnie się zaangażuje. a z 2 strony: to tylko 3 randki. Facet mniemam że dorosły wink
Andzia takim zachowaniem sama się krzywdzisz oraz tego który by chciał z Tobą być ale Twoja niedostępność go odstrasza.
Nikt nigdy nie da gwarancji że będzie ok. Każda znajomość jest ryzykiem ba! nawet wyjście z domu nim jest.
Jeśli jest to normalny facet bez dziwnych skłonności bądz bagażu w postaci żony- próbuj.
Nikt nie będzie Ci deklarował miłosci czy oswiadczał sie na 2 randce.

5

Odp: kompletne niezdecydowanie

Okay, postaram się.  Powiem Tobie taką historię, jak spotkałam z jednym facetem, z którym super mi się rozmawiało i do którego poczułam naprawdę sympatię. I wszystko rozwaliłam sad bo on sie chciał spotykać ze mna, częściej kontaktować, a ja zaczełam się dystansować. Wiem, że jestem nienormalna. Potem umówiłam się z nim dopiero po kilku miesiącach (naprawdę) i znowu było bardzo udane spotkanie, ale on nie omieszkał mi wypomniec, że dopiero teraz sie z nim spotkałam. To był naprawde fajny wartościowy facet ale tak sie bałam ze sie zaangazuje ze zaczełam go unikać. Zawsze tak robię i chce mi sie płakać z tego wszytskiego sad((

6

Odp: kompletne niezdecydowanie

Andzia nie jestes nienormalna. Moze  dobrze by było się przespacerować do psychologa?
Nie dziw się ze był na Ciebie zły. Nikt nie chce czekać w nieskonczonosc na reakcję 2 strony. Lepiej by było o tym facetowi powiedziec jak juz zdobędzie Twoje zaufanie. Nie płakusiaj tylko działaj smile

7

Odp: kompletne niezdecydowanie

Przez to wszystko utknęłam w miejscu. Wiem, ze musze się przełamać, wyluzować i że każdy związek to ryzyko, bo ciągle bede sie tak meczyć sad

8

Odp: kompletne niezdecydowanie

andzia777 nie powiem Ci zaangażuj się, spróbuj zaufać itp.Wiem co czujesz ja mam tak samo. Facet próbuje mnie poderwać nie wiem czy bajeruje tak dla laby czy bardziej na poważnie ja się zaraz odsuwam , robie unik... Nie wiem dlaczego taka jestem, ale boje sie, ze zaufam jakiemuś facetowi, a on mnie zostawi... Powie, ze sobie ze mnie zartowal...i że to byla tylko zabawa.. Nie chce Cię pouczać, bo naprawde wiem co czujesz. Boisz się... Tylko jak tu się przelamac??

9 Ostatnio edytowany przez andzia777 (2010-06-08 08:28:39)

Odp: kompletne niezdecydowanie

Dokładnie, chodzi o ten strach przed związkiem, czy się uda, czy będzie naprawdę dobrze, tak jakbym tego pragnęła...
No i jak się przełamać?

A powiem Wam ze chodzi tez o to, że z biegiem czasu, jak się ma coraz więcej lat to coraz trudniej się zaangażować na maksa w zwiazek, bo sie ma za soba już bagaż doświadczeń, które nie zawsze były jakieś rewelacyjne i stąd robią się bariery, opory itd. Niestety.

Np. mam znajomego, po 30 stce, bardzo atrakcyjny facet, wykształcony, lecz został tak zraniony przez kobiety ze jest dziś sam i nie potrafi się z nikim związać sad Nie powiem ze ten facet wydaje mi się bardzo wrażliwy i uważam go za super przyjaciela. Myślę, że wiele kobiet chciałoby z nim być. A on jest wciaż sam.  Nawet ja próbowałam, lecz on ma podobnie jak ja tworzy dystans gdy robi sie za gorąco sad i nigdy nie udaje mu sie zwiazać.
On mówi ze stracił juz nadzieję.
O to chodzi chyba, ze jeśli zwiazek tak boli (a zazwyczaj boli) to lepiej nie próbować, bo po co cierpieć następny i następny raz ! sad


Nie wiem to jest jakiś problem psychologiczny w głowie , ale jak to pokonać??

10

Odp: kompletne niezdecydowanie

Też tak miałam jak ty, ale wiesz lepiej spróbować niż do końca życia zastanawiać się jakby to było jak bym spróbowała, z tego co piszesz to ty nawet nie czekasz na jakiegoś ideała ( który prawdopodobnie nie istnieje), ty się tak boisz zaangażować, że nawet jakbyś go spotkała to byś nie spróbowała. Jedyne co mi przychodzi do głowy to to że jak tak będziesz dalej robić to przepuścisz wszystkich fajnych facetów, a potem w samotne wieczory na starość będziesz rozmyślać jak by mogło wyglądać twoje życie gdybyś jednak przezwyciężyła ten strach przed rozczarowaniem.
Sorki na brutalną wizje twojego życia, ale ja też taka byłam, na szczęście w  porę zaryzykowałam i wiesz jestem teraz szczęśliwa ze swoim facetem od 4 lat, mieszkamy razem jest fajnie, a pomyśleć, że tak bardzo przed nim uciekałam, teraz to nawet jetem zła na siebie,że tyle czasu zmarnowaliśmy i to tylko dlatego że się bałam.

11

Odp: kompletne niezdecydowanie

Andzia widzisz to błędne koło?
Rozumiem że porażki bolą, traci się zaufanie do ludzi w ogóle. Ale każdy potrzebuje ciepła.
Dlaczego przez lęk masz niszczyć sobie życie? Ten Twój kolega czy jest szczęśliwy za murem? Jest samotny ale się boi.
Szkoda życia na lęki. Mamy tylko chwilę. Lepiej jest to wszystko rozpracować i próbować niezmiennie. Mimo tego że ludzie zawodzą.
W końcu trafimy na osobę która z nami będzie. Życzę Wam tego dziewczyny!

12

Odp: kompletne niezdecydowanie

alaclaudie tylko, że faceci czasem się nami bawią, bajerują, zwodzą itp. A później oznajmiają,że to byla tylko zabawa...I jak tu jakiemuś zaufać?? Zaufam i mnie skrzywdzi tak,że później to już nie bedzie mowy o żadnym innym facecie.... Bo nawet nie pozwole,żeby się do mnie zbliżyl...:/

13

Odp: kompletne niezdecydowanie

Magda trzeba się nie dać smile bajeranta da się wykryć. Poza tym trochę rozsądku. Jak się slini na Twój widok i co chwilę sypie komplementami dotykając gdzieniegdzie- czy jest to materiał na coś dłuższego? - dla mnie nie.
Młodziutka jesteś smile nie zadręczaj sie tym co było a kolejnego chłopaka wybierz z rozwagą.
Nikt nie powiedział ze bedzie łatwo. Bardzo mało jest przypadków- 1 na całe życie- większość musi parę razy tyłek sparzyć.

14

Odp: kompletne niezdecydowanie

Może to i dobrze ze sie czlowiek sparzy, bo moze wyciagnac jakieś wnioski z tego i bardziej wie czego potem chce i szuka.
Ja próbuje rozmawiać teraz z kilkoma, nie wiem czy to dobra metoda, ale rozglądam się dobrze i spróbuje sie umówić. Zobaczymy co będzie z tego.
Obym tylko nie zwiała jak się cos zacznie nakrecać, albo jak coś poczuje sad

15

Odp: kompletne niezdecydowanie

Wiem,że da się wykryć.. Ja już wykrylam... Tyle, że po co to robi skoro wie, że kiedyś bylam w nim zakochana....?? Teraz już nie jestem. Wszyscy mówią, że może chce naprawić bledy i wszystko przemyślal.Inni, że nie on i zakochanie? W życiu... E tam. Wiem, że jestem mloda. A ja nawet nie chce mieć jednego faceta, nie wyobrażam sobie teraz kogoś znaleźć i być z nim do końca życia...;/
Tylko wiesz ja już się sparzylam pare razy, zawsze faceci robili mnie w *****... wiadomo;/

16

Odp: kompletne niezdecydowanie

madziunia to daj sobie czas i obserwuj Ich, na luzie podchodz do zwiazków. Jestes bardzo młoda osoba i masz szanse na znalezienie tego odpowiedniego i duzo czasu wiec spoko. Rozglądaj się. Pozdrawiam

17

Odp: kompletne niezdecydowanie

No chyba nic innego mi nie pozostaje... No zobaczymy.  Na luzie... Ok.. Jakoś to będzie. dzięki:)

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » kompletne niezdecydowanie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024