?Podstawy naszej religijności tkwią w psychologii i neurologii człowieka? - przekonuje J. Anderson Thomson, psychiatra i prezes fundacji Richarda Dawkinsa.
Naukowców zajmujących się badaniem mózgu, zainteresowało podłoże religijności człowieka. Poprzez badania pracującego mózgu starają się udowodnić, że wiara ma podłoże w kodzie genetycznym podobnie jak potrzeba więzi. Badania z obrazowaniem mózgu rzekomo udowodniły ok. 20 stałych mechanizmów adaptacyjnych, odpowiedzialnych za naszą religijność.
Według tych badań takimi mechanizmami są między innymi:
- potrzeba wzajemności;
- zdolność do romantycznej miłości;
- skłonność do przypisywania niezrozumiałych zjawisk działaniu człowieka;
- nienawiść wobec osobników spoza grupy i lojalność dla tych w grupie;
- zdolność rozumienia innych, czyli umiejętność analizy zachowania w danej sytuacji.
Kanadyjski psycholog Michael Persinger, twórca "hełmu Boga" (urządzenie stymulujące polem energetycznym mózg, przy równoczesnym odcięciu bodźców wzrokowych i słuchowych) podczas eksperymentów zaobserwował, że wiele uczestników eksperymentu odczuwało obecność bliżej nieokreślonej istoty nadprzyrodzonej.
Wspomniani badacze psychiki człowieka, podobnie jak ich wielu kolegów, pokusili się o udowodnienie teorii, że to człowiek w procesie ewolucyjnym stworzył Boga, a nie odwrotnie.
Czy jest możliwe, że homo sapiens przekazuje DNA kolejnym pokoleniom odpowiedzialne za potrzebę wiary, czy może te badania, to kolejne brednie oparte na ewolucji i psychologi?
Czy Bóg stworzył człowieka na swój wzór i podobieństwo, czy człowiek stworzył Boga na wzór istoty, którą chciałby być?

