Witam motocyklistki/stów i plecaczki.
Parę lat temu zaczęłam jako plecaczek a po 2 latach przesiadłam się za kierownicę. Zaczynałam od "popierdółki" jaką jest Suzuki Marauder 125, po pół roku przesiadłam się na FZ6, rok później na Hondę CBR 600F4i, która nie jest typowym ścigaczem, lecz motocyklem szosowo-turystycznym. Jeżdżę nią do tej pory.
Prawo jazdy zrobiłam mając 37 lat, a bakcyla miałam uśpionego, bo mam fotę na ojca skuterze, gdzie ja miałam max 2 latka.
Jako, że jestem osobą bezrobotną, to mój tegoroczny sezon stoi pod znakiem zapytania, na razie go nie rozpoczęłam jako kierownik, za to jako plecak tak. Mój TŻ też śmiga na moto.