Zauroczenie dziecka - przesąd czy coś więcej? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Zauroczenie dziecka - przesąd czy coś więcej?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

Temat: Zauroczenie dziecka - przesąd czy coś więcej?

Sprawa pewnie nie zwróciłaby mojej uwagi, gdyby nie sytuacja, kiedy to będąc w kościele, dostrzegłam przyczepione do wózeczka dopiero co ochrzczonego dziecka,czerwone kokardki. Zaczęłam więc drążyć...

Objawy takiego zauroczenia to długotrwały płacz, czasem gorączka, słone czoło, problemy ze snem, wyraźne zdenerwowanie niemowlęcia. Nie pomaga noszenie na rękach, śpiewanie, kołysanie czy inne zwyczajne próby uspokojenia dziecka.

Przyczyną takiego zachowania - osoba, która zachwyci się dzieckiem (najczęściej kobieta bezdzietna).

Jak przeciwdziałać? Przelewać wosk nad łóżeczkiem, stawiać jajko pod łóżkiem, lizać językiem czółko malucha (niektórzy polecają lizanie oczu ze spluwaniem dwa razy przez lewe ramię w pakiecie), zakładać czerwone wstążeczki na wózku i na wszelki wypadek można poprosić księdza,żeby pokropił wodą święconą w pokoju dziecka.

Wszystkie te informacje pochodzą od mam, które rozwiewają swoje wątpliwości w Internecie. Nieraz jest to poprzedzone zwrotem ''ja w to nie wierzę/nie wierzyłam, ALE...'' i tu padają argumenty o teściowej/mamie/babci/sąsiadce, które tłumaczą niecodzienne zachowanie dziecka zauroczeniem i są gotowe podjąć się jego ''odczarowania''. Zdezorientowana mama dla świętego spokoju czasem ulega.

Dla mnie jest to jeden z wielu dziwacznych przesądów wciąż utrzymujący się w naszej kulturze. A dla was? Czy ktoś może nieświadomie rzucić urok na dziecko? A może takie zauroczenie dotyczy też osób dorosłych?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zauroczenie dziecka - przesąd czy coś więcej?
allegra90 napisał/a:

Objawy takiego zauroczenia to długotrwały płacz, czasem gorączka, słone czoło, problemy ze snem, wyraźne zdenerwowanie niemowlęcia. Nie pomaga noszenie na rękach, śpiewanie, kołysanie czy inne zwyczajne próby uspokojenia dziecka.

Ząbkowanie albo przeziębienie  dają podobne objawy big_smile

3

Odp: Zauroczenie dziecka - przesąd czy coś więcej?

Myślę, że to zwyczajny brak wiedzy o problemach wieku niemowlęcego, przy jednoczesnej naturalnej, jak sądzę, chęci ulżenia dziecku nawet za cenę wypróbowania różnych idiotycznych sposobów. A czasem tak się trafi, że dziecko rzeczywiście przestanie płakać, bo np. zapatrzy się na przelewanie wosku i srrrru! idzie w świat radosna nowina, że "to działa!" big_smile

4

Odp: Zauroczenie dziecka - przesąd czy coś więcej?
allegra90 napisał/a:

Dla mnie jest to jeden z wielu dziwacznych przesądów wciąż utrzymujący się w naszej kulturze. A dla was? Czy ktoś może nieświadomie rzucić urok na dziecko? A może takie zauroczenie dotyczy też osób dorosłych?

Nigdy nie ulegam przesądom, prawdę mówiąc niezwykle często w pełni świadomie i przekornie je łamię wink. To dlatego bawią mnie te wszystkie ,,zauroczeniowe" histerie. Szczerze? Gdyby mi ktoś zaczął nad dzieckiem przelewać wodę, stawiać jajka czy spluwać przez ramię, to zwyczajnie postukałabym się w głowę. Aż trudno uwierzyć, że w XXI wieku ludzie potrafią być tak nierozumni i mentalnie zniewoleni.

5

Odp: Zauroczenie dziecka - przesąd czy coś więcej?

Czytam to sobie jak jakis sredniowieczny wpis big_smile
Czy kolor oczu podczas rzucania uroku ma znaczenie?
Dobrze ze leze bo bym padla big_smile

6

Odp: Zauroczenie dziecka - przesąd czy coś więcej?

Średniowiecze jak nic ... smile
Jednak myślę, że w większości przypadków np. czerwone kokardki przyczepione do wózka, wcale nie pojawiają się tam, żeby jakoś szczególnie chronić dziecko przed "rzucaniem uroków", a już bardziej tradycyjnie. Przynajmniej mam taką nadzieję, że ludzie nie wariują na tym punkcie smile

7

Odp: Zauroczenie dziecka - przesąd czy coś więcej?

Ja zostałam opieprzona na ulicy przez kompletnie obcą mi kobietę, że nie mam czerwonych kokardek przy wózku i co ze mnie za matka, skoro nie dbam, czy mi ktoś dziecka nie zauroczy... Dzień świra.

8

Odp: Zauroczenie dziecka - przesąd czy coś więcej?

Podkreślam, że niczego z tego co pisałam w pierwszym poście nie wymyśliłam wink Wszystko to odnalezione rady różnych mam smile

9

Odp: Zauroczenie dziecka - przesąd czy coś więcej?

Allegro, nie śmiałabym nawet przypuszczać, że jest inaczej big_smile.

10

Odp: Zauroczenie dziecka - przesąd czy coś więcej?

Też o tym słyszałam. Jakoś ani moje dzieci, ani żadne w mojej rodzinie w tym czy poprzednim pokoleniu nie nosiło czerwonych kokardek i jakoś szczęśliwie zauroczenia uniknęliśmy smile. To pogański przesąd wywodzący się z dawnych czasów, dość dziwne, że tak powszechny w katolickim kraju, bo wiara w takie rzeczy to po prostu grzech. Rzucanie uroków jest bardzo serio traktowane wśród plemion afrykańskich, ale żeby w takim społeczeństwie jak w Polsce? Nie mogę tego pojąć.

11

Odp: Zauroczenie dziecka - przesąd czy coś więcej?

Najciekawsze jest to, że te wszystkie pierdoły z czerwonymi kokardkami, przelewaniem jajek i topieniem węgla słyszałam od mojej teściowej, która święcie w to wierzy, będąc jednocześnie oddaną katoliczką i matką syna, który jest w seminarium.
A na dodatek od tegoż syna i od niej usłyszałam ostatnio przestrogę na temat szatańskiego Hello Kitty.
Kurcze, gubię się.......

12

Odp: Zauroczenie dziecka - przesąd czy coś więcej?
allegra90 napisał/a:

Jak przeciwdziałać? Przelewać wosk nad łóżeczkiem, stawiać jajko pod łóżkiem, lizać językiem czółko malucha (niektórzy polecają lizanie oczu ze spluwaniem dwa razy przez lewe ramię w pakiecie), zakładać czerwone wstążeczki na wózku i na wszelki wypadek można poprosić księdza,żeby pokropił wodą święconą w pokoju dziecka.

Ale co te jajko, wosk, lizanie, plucie i wstążki czerwone mają zmienić? Złe duchy są na to uczulone?
No i dlaczego akurat takie przedmioty, takie czynności i takie kolory?
A jajko ma być surowe, czy na miękko? Dlaczego np czerwona kokardka, a nie niebieska sznurówka?
Chyba poszperam trochę w necie, bo jest to wielce ciekawe tongue

Ale matki, które takie rzeczy wyprawiają muszą być chyba strasznymi desperatkami, którym owa desperacja zaburzyła chyba racjonalne myślenie...

13

Odp: Zauroczenie dziecka - przesąd czy coś więcej?

Ja zaraz po porodzie, od pani z zaprzyjaźnionego warzywniaka, uslyszałam, że koniecznie powinnam kokardke powiesic, bo synek taki piekny, to zeby mi kto nie zauroczyl... Jakos grzeczniej to ujelam, ze nie uskuteczniamy z mezem wsiowych zabobonów wink  Ale wtedy naszla mnie pewna refleksja w tym temacie - czy zatem brzydkie dzieci sa wolne od niebezpieczenstwa zauroczenia?

14

Odp: Zauroczenie dziecka - przesąd czy coś więcej?

Nie brzydkie też mogą być zauroczone i nawet nie wiecie ile razy ja odczyniałam uroki a o jajkach 1 słyszę (jak to robię nie powiem)i było jak ręką odjął na swoim synu też (padł ofiara złego oka) stara szeptucha uczyła mnie wielu rzeczy i jak rzucać uroki i je odczyniać .średniowiecze powiadacie cóż nie jestem ni głupia ni mało wykształcona a wierzę w to i byłam nie raz proszona o zdjęcie uroku...Cieszcie się,że nie doświadczyłyście rzucenia uroku na siebie czy dzieci bo to nic miłego...

15 Ostatnio edytowany przez Anik38 (2013-09-21 08:48:07)

Odp: Zauroczenie dziecka - przesąd czy coś więcej?

Tula, mnie tam nie przeszkadza jak ktoś w to wierzy, zaczynało mi przeszkadzać, jak się taka osoba zupełnie serio oburzała, że owej wyżej wspomnianej kokardki na wózku nie posiadam. A jak nie dałam się "nawrócić" była wręcz obrażona na mnie i odbierała mój sprzeciw jako przejaw lekceważenia jej osoby roll .
A już totalnie nie rozumiem zagorzałych katolików promujących takie idee, jest to przecież w niezgodzie totalnej z pierwszym przykazaniem.....

16

Odp: Zauroczenie dziecka - przesąd czy coś więcej?

Ja, podobnie jak Olinka, lubię robić na przekór przesądom smile Więc kiedy zostałam mamą a moja własna, nowoczesna i mądra matka kazała mi wiązać kokardki "bo ona taka ładna i ktoś ci ją zauroczy" to się naśmiałam i stwierdziłam, że zaryzykuję ten urok ale średniowiecznych zabobonów dalej w świat nie popchnę. Miałam najspokojniejsze dziecko wszechczasów...

17

Odp: Zauroczenie dziecka - przesąd czy coś więcej?

Napiszcie proszę, czy nad dorosłym człowiekiem także przelewa się wosk, oraz czy to skutkuje?

18

Odp: Zauroczenie dziecka - przesąd czy coś więcej?

Jasne że sie przelewa i do pieca na 3 Zdrowaśki.

19

Odp: Zauroczenie dziecka - przesąd czy coś więcej?

Witam..
Nasluchalam i napatrzylam się wiele o tych róznych zabobonach w dzieciństwie: o czerwonych kokardkach,wosku,czarnym kocie , ropuchach itp. itd..
Kto chce niech sobie w nie wierzy i praktykuje. Nie jestem za ,ani przeciw. Można uznać to za dziwactwo bądż podchodzic do tego z przymruzeniem oka..
W tym wszystkim liczy się intencja przekazu np. - chce chronic dziecko przed urokiem, moge zastosowac ku temu symbolike ''czerwonej kokardy''.
Przeciez to niczemu nie zaszkodzi, ot taki taki dawny zwyczaj...
Co innego ziololecznictwo...czasami bywa skuteczne w dzialaniu.. Pomysleć ,ze kiedyś palono na stosie tzw. zielarki, które robily mikstury..

20

Odp: Zauroczenie dziecka - przesąd czy coś więcej?

Myślę, że wszystkie wątpliwości [jeśli ktoś chce oprzeć to o wiarę] można rozwiać w oparciu o Boże Słowo.
Ja powiem to po swojemu, na babski rozum:
Jeżeli swoja wiarę opierasz na Bogu, wierzysz bezwzględnie w Słowo Boże i jesteś posłuszna Jezusowi Chrystusowi to żaden urok czy przesąd się nie będzie Ciebie imał.Przypomnij sobie słowa Jezusa: "kto nie jest ze mną jest przeciwko mnie a kto nie zbiera ten rozprasza."
W wolnym tłumaczeniu oznacza to, że jeśli Twoja wiara nie opiera się o Niego i Jego dzieło [wyłącznie], jesteś podatna na każdy wpływ i powiew duchowego wiatru bo jak wiemy, diabeł potrafi przybrać formę anioła światłości.Kto nie ma za przyjaciela Jezusa ten ma za przyjaciela diabła.Tak to się tłumaczy.
Wiara w przesądy jest wiara demoniczną, i o tym jest sporo w biblii.
Elune

21

Odp: Zauroczenie dziecka - przesąd czy coś więcej?
Elune napisał/a:

Myślę, że wszystkie wątpliwości [jeśli ktoś chce oprzeć to o wiarę] można rozwiać w oparciu o Boże Słowo.
Ja powiem to po swojemu, na babski rozum:
Jeżeli swoja wiarę opierasz na Bogu, wierzysz bezwzględnie w Słowo Boże i jesteś posłuszna Jezusowi Chrystusowi to żaden urok czy przesąd się nie będzie Ciebie imał.Przypomnij sobie słowa Jezusa: "kto nie jest ze mną jest przeciwko mnie a kto nie zbiera ten rozprasza."
W wolnym tłumaczeniu oznacza to, że jeśli Twoja wiara nie opiera się o Niego i Jego dzieło [wyłącznie], jesteś podatna na każdy wpływ i powiew duchowego wiatru bo jak wiemy, diabeł potrafi przybrać formę anioła światłości.Kto nie ma za przyjaciela Jezusa ten ma za przyjaciela diabła.Tak to się tłumaczy.
Wiara w przesądy jest wiara demoniczną, i o tym jest sporo w biblii.
Elune

Gdzie znajde to slowo i co należy robic? Czy w NT czy w ST. Bo z tego co się orientuje to Jezus wyraźnie wypowiedział się na temat boga ze ST mowiac do zydow ze prawdziwy jest tylko ten który mnie poslal, którego wy nie znacie. Zydzi doskonale znali Jahwe, który był zawistny, przekupny i kazal mordować mężczyzn, kobiety i dzieci. Natomiast Prawdziwy Sam Jeden Bog, Ojciec Jezusa jest pelen milosci i miłosierdzia dla człowieka.

Dlatego warto sprecyzować swoja wiare bo nie może ona być sprzeczna, bezkrytyczna i slepa, zwłaszcza jeśli jest wynikiem manipulacji.

I kolejne pytanie o czym już pisałem tutaj. Czy wypowiadasz słowa Allejua co oznacza chwala Panu Yah czyli chwalenie egipskiego boga ksiezycza czy Allelu, orig. ellelu co oznacza Chwala Panu, Niech zyje!

Czy Twoja wiara oparta na PS jest wiara prawdy czy wiara kłamstwa?

22

Odp: Zauroczenie dziecka - przesąd czy coś więcej?

Są ludzie którzy mają coś w oczach i zauroczą nie świadomie maleńkie dziecko objawia się to płaczem dziecko nie może spać jest niespokojne,dlatego rodzice przywiązują czerwone wstążeczki do wózka i łóżeczka..

23

Odp: Zauroczenie dziecka - przesąd czy coś więcej?

Zabobony i jeszcze raz zabobony. Jednak wiara w tego rodzaju ludowe przekazy, ta to jest dopiero niebezpieczna. Słyszałam jak jeden egzorcysta kiedys opowiadal ze rozbite jajo nad glowa dziecka scielo sie na zimnej patelni. Dziecko zostalo opetane i jako dorosle leczylo sie z nerwicy natrectw. Dopiero egzorcyzmy uwolnily czlowieka od tego zla. Takze chyba lepiej nie praktykowac podobnych rzeczy.

24

Odp: Zauroczenie dziecka - przesąd czy coś więcej?
anna3066 napisał/a:

Zabobony i jeszcze raz zabobony. Jednak wiara w tego rodzaju ludowe przekazy, ta to jest dopiero niebezpieczna. Słyszałam jak jeden egzorcysta kiedys opowiadal ze rozbite jajo nad glowa dziecka scielo sie na zimnej patelni. Dziecko zostalo opetane i jako dorosle leczylo sie z nerwicy natrectw. Dopiero egzorcyzmy uwolnily czlowieka od tego zla. Takze chyba lepiej nie praktykowac podobnych rzeczy.

Nerwica natręctw nie ma nic wspolnego z opętaniem hmm Ludzie przestancie wstawiać innym jakieś pierdoły żywcem ze średniowiecza hmm

25 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2015-04-02 18:02:06)

Odp: Zauroczenie dziecka - przesąd czy coś więcej?

Tak, zauroczenie często-gęsto dotyczy również makroludzi. Dużo tematów się przewija - 'Jestem zakochana/y'.
Należy dostrzegać na słowa  - zauroczony, blisko urzeczony, rzecz, przedmiot, Człowiek zauroczony ulega, poddaje się sile kreującej, manipulującej - uprzedmiotawianie człowieka, popatrzmy: rzecz>urzeczony, tutaj odwrotność i mamy taki efekt jaki mamy - pozbawienie pierwiastka ludzkiego, ducha, degradacja. Czym jest człowiek bez ducha? materiałem takim jak mamy na sukienkę, niczym więcej.

Co do kobiet bezdzietnych - tak, są szczególnie niebezpieczne, jakieś skrzepki w wózkach wożą, zwracając się pieszczotliwie - moja Kasiu, Adasiu, Michaś. Pusty brzuszek - pustka w sercu, tak słyszałam na lekcjach WDŻWR, a jestem osobą pamiętliwą, ale nie kujonką.

Uroczne oczy - proszę sobie poczytać 'Malowany ptak' . Szczególnie cygańskie dzieci hipnotyzują, rzucają bieski czar.

Zapatrzenie w ciąży - jak najbardziej, chociaż wydaje się to dziwne. Niewątpliwie takie jest, ale zgadza się - kobieta w ciąży szczególnie nieodporna, łatwo ulegająca,

Chciałabym jeszcze zwrócić uwagę na kołysanie - to nie jest dobre, to mamienie dzieciątka, narkotyzowanie jakby ktos z maku wywar podawał - jedno-uspokojenie-uśpienie czujności, tak samo jak różne błyskotki, jak karuzela w cyrku nad głową dziecka.

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Zauroczenie dziecka - przesąd czy coś więcej?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024