Dziś piewszy raz zabiłam. NIedawno dostałam prawo jazdy. Dziś zabiłam szczeniaczka, małego pieska. Ci którzy jechali ze mną mówili mi, że nie było nic co mogłabym zrobić. Z tyłu jechały samochody, prędkość 80 kilometrów. Gwałtowne hamowanie było bardzo niebezpieczne.Nagle piesek, wleciał na drogę, nie zachamowałam gwałtownie tylko go przejechałam z całym impetem. Jechałam dalej, musiałam utrzymać normalne bicie serca i spokój podczas jazdy. Niby nic nie mogłam zrobić, bo hamowanie mogłoby się skończyć wielosamochodową kraksą, przez jednego psa, jednak dziś zabiłam, niewinne, młode zwierzątko. Nie mam ochoty na nic, chcę pamiętać tego pieska, to jak wyglądam, wiem tyle, że był brązowy. Nie chcę być kierowcą, chcę cofna czas i nigdy nie sasiąść za kółko. Mały pisesek zniknał z tego świata w jednej chwili.
Przepraszam Ciebie piesku. Przepraszam Ciebie.