Reinkarnacja a godność człowieka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Reinkarnacja a godność człowieka

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 114 z 114 ]

66

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Nie uważam, że Kościół cokolwiek ukrywał, co najwyżej zakazywał czytania. Rozumie powody, dlaczego zakazywał. Nie oskarżam Kościoła, ani nie twierdzę, że jest wredny, to twoje Adam12 a nie moje określenie.
Ja już zamilknę, bo obawiam się nie szanujesz ani rozmówców ani Kościoła ani innych wyznań. Po twojej ostatniej wypowiedzi uważam tak jak Małpa69 ?przeinaczasz wszystko i interpretujesz jak Ci wygodnie.?

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Cóż brak argumentów zazwyczaj zasłania się argumentem ad personam. Poza tym okoliczność, że coś zostało wydane z imprimatur przeczy teorii o zakazaniu czytania. Wiesz język ma to do siebie, że jest narzędziem precyzyjnym.

Z tego co piszesz wygląda na to, że źle zrozumiałeś co pisałem i ja źle zrozumiałem co Ty pisałeś. Może ustalmy na przyszłość, że jak zauważymy, że ktoś czegoś nie zrozumiał będziemy się pytać co poeta miał na myśli zamiast bawić się w wykładnie.

68

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka
Adam12 napisał/a:

W hinuzizmach, buddyzmach NIE MA WOLNEJ WOLI zastępuje ją karma.

Mozesz podac konkretna sutre albo komentarz w ktorym jest napisane ze karma zastepuje wolna wole?

Adam12 napisał/a:

Poza tym fatalizm tych religii sprawia, że nie mają one charakteru misyjnego.

I bardzo dobrze ze nie ma charakteru misyjnego, jak wiemy misje tego typu nie zawsze konczyly sie dobrze.

Adam12 napisał/a:

Hinduistą, buddystą nie możesz zostać - musisz się urodzić.

Skad takie stwierdzenie? Czyli buddysci w Europie nie sa buddystami, tylko im sie tak wydaje? To kim sa?  Kto decyduje o tym czy ktos buddysta jest czy nie jest i na jakiej podstawie?

Adam12 napisał/a:

Zabójstwa w buddyzmie nie rozpoznajesz w kategorii  dobro/zło, bo dobrem jest podporządkować się karmie, a złem jest niepodporządkowanie się karmie.

Mozesz podac jakis tekst buddyjski w ktorym jest napisane ze musisz sie podporzadkowac karmie.?

Adam12 napisał/a:

Teraz w zależności od tego jaką Ci karmę przypisano zabicie człowieka może być albo dobre albo złe - W ZALEŻNOŚCI OD KARMY - i to jest trzon tak hinduizmów, jak i buddyzmów.

Kto przypisuje karme?

Adam12 napisał/a:

w buddyzmie tybetańskim tak, wolno zabić przez zaniechanie zwłaszcza osobę, która stoi na dole drabiny kastowej. Dlaczego - bo to dla tego człowieka dobre.

mozesz wymienic kasty istniejace w spoleczosci Tybetanskiej?

Wiem ze nie ma za duzo tekstow zrodlowych w jezyku polskim, bede wdzieczna za kazdy tekst po angielsku, chinsku lub tybetansku. Moze tez byc w pali ale tutaj musze liczyc na tlumacza. Z gory dziekuje za linki i odeslanie do konkretnych tekstow potwierdzajacych i rozwijajacych to co napisales.

69

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Jedyną drogą do wydostania się z przynależnej sobie kasty jest życie klasztorne. 1/3 chłopcow w Tybecie była przymusowo uzakonniana. Nowe życie niosło nie tylko lepsze warunki materialne, ale również narażenie na molestowanie seksualne i gwałty, o czym wspomina w autobiografii Tashi Tsering. Powszechną karą za kradzież lub próbę ucieczki była amputacja kończyn, wyłupianie oczu, ucinanie języka, uszu, nosa. Na porządku dziennym były także przypalanie i łamanie kości. Michael Parenti z Yale University w Oxford Journal.

Ritual skull cups are traditionally formed from a human skull that has been cut into shape, lined with a metal rim and ornamented. Many skull cups are simply made out of a precious metal in the form of a cranium. They are usually elaborately decorated with artistic designs and Buddhist symbols like lotuses and vajras. Many are fitted with ornamented lids and have feet or a separate base in the form of human skulls.

As the libation vessel of a Vajrayana Buddhist, the skull cup can be seen as a parallel of the clay pot (kumbha in Sanskrit) of the Vedic sacrifice, the alms bowl of the Buddha, and the sacred water vase (kalasha in Sanskrit) of the bodhisattvas. In addition, as a receptacle for sacrificial offerings presented to wrathful deities, the skull cup parallels the tray of auspicious substances like jewels, flowers, or fruit presented to peaceful deities. In its most benign symbolism, as the begging bowl or food vessel of an ascetic, the skull cup serves as a constant reminder of death and impermanence.

When used for esoteric rituals, the history of the cranium's original owner has an important bearing on its ritual potency. The skull of a murder or execution victim is believed to possess the greatest tantric power; the skull of one who has died from a violent or accidental death, or from a virulent illness, possesses a medium magical power; the skull of a person who died peacefully in old age has virtually no occult power. Having great potency are the skulls of children who died during the onset of puberty or were born from the forbidden union of castes, out of wedlock, from sexual misdemeanor, or particularly from incest. The vital force or potential of the skull's previous owner is embodied within the bone as a spirit, rendering it as an effective power object for the performance of rituals.

In the ritual, lamas and other advanced practitioners drink consecrated alcoholic beverages or sometimes even blood from the skull cup, symbolizing the wrathful deity drinking the blood of his or her victim.

Wrzuciłbym kilka zdjęć ale nie wiem jak....

P.S. bardzo to bliskie żyrandolom z ludzkiej skóry - w sumie krynica mądrości ta sama.


http://www.michaelparenti.org/Tibet.html



Przy Dalaj Lamach Torquemada to łagodny chłopiec - wszak spalił jakieś 50 osób (w większości handlarzy niewolników;D).

70

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka
Adam12 napisał/a:

Jedyną drogą do wydostania się z przynależnej sobie kasty jest życie klasztorne. 1/3 chłopcow w Tybecie była przymusowo uzakonniana. Nowe życie niosło nie tylko lepsze warunki materialne, ale również narażenie na molestowanie seksualne i gwałty, o czym wspomina w autobiografii Tashi Tsering. Powszechną karą za kradzież lub próbę ucieczki była amputacja kończyn, wyłupianie oczu, ucinanie języka, uszu, nosa. Na porządku dziennym były także przypalanie i łamanie kości. Michael Parenti z Yale University w Oxford Journal.

Ritual skull cups are traditionally formed from a human skull that has been cut into shape, lined with a metal rim and ornamented. Many skull cups are simply made out of a precious metal in the form of a cranium. They are usually elaborately decorated with artistic designs and Buddhist symbols like lotuses and vajras. Many are fitted with ornamented lids and have feet or a separate base in the form of human skulls.

As the libation vessel of a Vajrayana Buddhist, the skull cup can be seen as a parallel of the clay pot (kumbha in Sanskrit) of the Vedic sacrifice, the alms bowl of the Buddha, and the sacred water vase (kalasha in Sanskrit) of the bodhisattvas. In addition, as a receptacle for sacrificial offerings presented to wrathful deities, the skull cup parallels the tray of auspicious substances like jewels, flowers, or fruit presented to peaceful deities. In its most benign symbolism, as the begging bowl or food vessel of an ascetic, the skull cup serves as a constant reminder of death and impermanence.

When used for esoteric rituals, the history of the cranium's original owner has an important bearing on its ritual potency. The skull of a murder or execution victim is believed to possess the greatest tantric power; the skull of one who has died from a violent or accidental death, or from a virulent illness, possesses a medium magical power; the skull of a person who died peacefully in old age has virtually no occult power. Having great potency are the skulls of children who died during the onset of puberty or were born from the forbidden union of castes, out of wedlock, from sexual misdemeanor, or particularly from incest. The vital force or potential of the skull's previous owner is embodied within the bone as a spirit, rendering it as an effective power object for the performance of rituals.

In the ritual, lamas and other advanced practitioners drink consecrated alcoholic beverages or sometimes even blood from the skull cup, symbolizing the wrathful deity drinking the blood of his or her victim.

Wrzuciłbym kilka zdjęć ale nie wiem jak....

P.S. bardzo to bliskie żyrandolom z ludzkiej skóry - w sumie krynica mądrości ta sama.


http://www.michaelparenti.org/Tibet.html



Przy Dalaj Lamach Torquemada to łagodny chłopiec - wszak spalił jakieś 50 osób (w większości handlarzy niewolników;D).

Gdzie w tym tekście jest mowa o celowym zabijaniu , odcinaniu itd (bo rozumiem, że tego miał się przykła tyczyć?)

71 Ostatnio edytowany przez Przyczłapka (2013-11-29 13:45:10)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

https://scontent-b-vie.xx.fbcdn.net/hphotos-frc3/1466252_667641153259276_596955594_n.jpg


wskaż choć jeden tytuł, który Twoim zdaniem nie został wydany. CHOĆ JEDEN..

Bożyca  - nie została nigdy w całości opublikowana.
Czy wiecie, że ta właśnie jej część która jest poświęcona słowiańskim bogom i opowieściom mitologicznym zebranym przez Trentowskiego w XIX wieku nie jest znana publicznie?

Odnośnie rytualnych przedmiotów z czaszek w Tybecie.
Rozumiem że relikwie w kk są ok,kaplica czaszek też jest ok ale Tybetańczycy są be
ponieważ nie pozwolili się duchowo obrzezać i nie wyparli się własnej tradycji ma rzecz
cudzej ?

Eh,podwójna moralność.

72

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Adam12 widze ze masz wiedze wiec pozwolisz ze cie troche wykorzystam smile To wszystko bardzo ciekawe i mam nadzieje ze nie pogniewasz sie na to ze sprobuje wyciagnac z ciebie jeszcze wiecej informacji. Wybacz mi ta mase pytan ale ja po prostu probuje to wszystko troche ogarnac. Wdzieczna tez bede za wszelkie odsylacze do zrodel, oczywiscie nie musza byc co do numeru strony i wersu, chodzi mi bardziej o konkretny tekst, ksiazke, sutre czy komentarze.
Mam tez nadzieje ze moderatorzy wybacza nam ten off topic.

Adam12 napisał/a:

przynależnej sobie kasty jest życie klasztorne.

Czy mozesz wymienic nazwy kast w spolecznosci Tybetanskiej? Ile tych kast istnialo? Czy kasty te istnieja do dzisiaj?

Adam12 napisał/a:

1/3 chłopcow w Tybecie była przymusowo uzakonniana.

Czy przymus ten istnieje do dzisiaj? Czy Tybetanczycy i pseudobuddysci ktorzy zyja w klasztorach Tybetanskich w poludniowych Indiach (mowimy tutaj o tysiacach chlopcow) jest przymusowo uzakonniona? Co sie dzieje z mnichem ktory postanawia oddejsc z klasztoru?

Adam12 napisał/a:

Powszechną karą za kradzież lub próbę ucieczki

To kara za probe ucieczki z klasztoru? Czy to kara za przestepstwa? Jakie kary za podobne przewinienia (gwalt, kradziez, morderstwo etc) byly w tym samym czasie w Chinach, Mongolii czy Tajlandii (chodzi mi o to bym mogla sobie porownac jak to wygladalo w sasiednich krajach)

Podsumowujac: mamy Tybet spoleczenstwo w ktorym rzadzi Dalai Lama i mnisi ktorzy razem zabijaja male Tybetanskie dzieci w jakims tam celu. 1/3 chlopcow na sile wciagana jest do klasztoru gdzie jest regularnie gwalcona. Reszta ludzi to niewolnicy ktorym wydlubuje sie oczy i ucina rece i zmusza do calodniowych pracach na polu dla wlascieciela ziemi ktorym jest albo Dalai Lama albo mnisi.
Przychodza Chinczycy, robia porzadek z tym syfem. Nastoletni Dalai Lama chowa sie w palacu Norbulinka. Ci durni Tybetanczycy otaczaja palac ale nie po to by w koncu rozprawic sie z tym zepsutym do szpiku kosci Dalai Lama tylko zeby go chronic. Dalai Lama ucieka do Indii, a za nim zwykli Tybetanczycy (no debile totalni, zamiast cieszyc sie wolnoscia to uciekaja przez gory za nim). I teraz mamy 2013 rok i Tybetanczykow ktorzy nadal tluka sie przez Himalaje by spotkac tego rzadnego krwi i wladzy, okropnego Dalai Lame. Przemycaja jego zdjecia (za ktore w niektorych miejscach w Tybecie mozna pojsc do wiezienia) a mnichow szanuja. Chorzy ludzie. Moze maja syndrm Sztokholmski?
Szczerze cos tu sie nie zgadza w tej historii.

Czy moglbys odpowiedziec na te pytania:
Mozesz podac konkretna sutre albo komentarz w ktorym jest napisane ze karma zastepuje wolna wole?
Kto przypisuje karme?

73 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-11-29 16:04:46)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Przytoczone opisy społeczeństwa Tybetu to okres sprzed ponownego wcielenia Tybetu do Chin....W zasadzie w początkach władzy Dalaj Lamy XIV.

Co opowieści o Tybetańczykach - proponuję przeszukać stronę CIA - sporo materiału wrzucili.

Pamiętaj, że w społeczeństwach kastowych ludzie myślą trochę innymi kategoriami. Kastowość jest konsekwencją reinkarnacji. Jeżeli jesteś w niższej kaście taka jest Twoja karma, im szybciej umrzesz tym lepiej dla ciebie - masz level wyżej. To dość dobrze tłumaczy mordowanie niemowląt w celu pozyskania ich czaszek.

Tu odnieść się należy do porównania rytualnego wykorzystania czaszek zabijanych dzieci do kultu relikwii. Świętych nikt nie zabijał w celu pozyskania ich kości....Taka subtelna różnica.

Poza tym nie zapominaj, że w stolicy mieszkali ci którym dobrze, wiec nie powinno to dziwić.

To co opisujesz - jak syndrom sztokholmski - to po prostu konsekwencja życia w systemie kastowym, którego intelektualnym uzasadnieniem jest reinkarnacja. Postaraj się wczuć w ten sposób myślenia: Jestem Pariasem, bo taka moja karma, przeżyję to życie wcielę się wyżej, wiec będę w wyższej kaście. Próba przekładania tego na nasze kategorie jest w sumie bezcelowa. My uważamy, że istniejemy, Tybetańczycy uważają, że są iluzją.

Co do kast. W Tybecie wyróżniono trzy zasadnicze kasty. Nazwy - muszę poszukać.

Kasty formalnie nie istnieją. Ale to coś podobnego jak w Indiach. Mnie wstrząsnęły raporty z zamachu w Bombaju opublikowane m.in. przez WSPol w Szczytnie. Dość ciekawe zjawisko. W Indiach od czasów Gandhiego formalnie nie było kast, ale lekarze pochodzący z kast wyższych nie dotykali pariasów.....Wiec kasty i są i ich nie ma.



Co do współcześnie pokazywanych zdjęć "Tybetańczyków" gnębionych przez złe Chiny. Nie wiem może czegoś nie znam, ale mundury złych policjantów to mundury policji NEPALU....a nie ChRL....taka mała manipulacja.

74 Ostatnio edytowany przez harmagedon (2013-11-30 00:58:13)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka
Adam12 napisał/a:

Poza tym jak idea reinkarnacji może być pokorna wobec cudu życia, skoro wcale nie traktuje życia jako cudu tylko jako "nierzeczywistość"???

Już tłumaczę( opierając się tyleż na twoich tłumaczeniach co na moich wyobrażeniach czyli 'ucywilizowanej' na modłe zachodnią filozofii wschodu).
Chrześcijański 'cud życia' ogranicza się do życia zaklętego w człowieku- tylko on jest pełnoprawnym bytem( ciało + dusza), co w moim odczuciu urąga rzeczywistości. W idei reinkarnacji wszystko jest na równi ułudą, czy też cudem. Dlatego jest pokorniejsze.

Zresztą kiedy zaczęłam przeglądać materiały nt reinkarnacji, dochodzę do wniosku, że religia, obojętnie w jakim wydaniu, to li i tylko ( a może aż, bo oswaja świat) baśnie i bajki.

75

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka
harmagedon napisał/a:

Chrześcijański 'cud życia' ogranicza się do życia zaklętego w człowieku- tylko on jest pełnoprawnym bytem( ciało + dusza), co w moim odczuciu urąga rzeczywistości.

Ty nie masz bladego pojęcia o czym piszesz. W chrześcijaństwie życiem jest Bóg. Jezus mówi: ja jestem droga, życiem i Zmartwychwstaniem. Cud życia nie jest w nas, jest w Jezusie Chrystusie.

76 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-11-30 11:21:49)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Ale to jedyna koncepcja karmy. To dość logiczne i w sumie dla nas spójne. Ja bym proponował od czytania Wed ale nie jako wierny tylko jako naukowiec.

Co do niemieszania religii obawiam się, że nie jest to możliwe. Tak się dziwnie składa, że jakieś 90% naszego kodu kulturowego ma charakter katolicki czyli obejmuje:

1. grecki stosunek do prawdy - zgodnie z nim prawda leży tam gdzie leży, a nie pośrodku czy w innym miejscu gdzie się komuś wydaje - słowem prawda jest;

2. prawo rzymskie

3. chrześcijaństką etykę z jej kultem siły w służbie słabości. Siła która słabości nie służy jest potępiona.

77

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Poza tym jak idea reinkarnacji może być pokorna wobec cudu życia, skoro wcale nie traktuje życia jako cudu tylko jako "nierzeczywistość"???

Nierzeczywistość czyli niesubstancjalność.
Czy ktoś trzymał kiedyś w ręce życie?
Ile waży życie?
Jaki ma kolor?
Jaki zapach i smak?

Życie nie ma obwodu,kształtu,masy,koloru i smaku,dlatego jest nierzeczywiste/niematerialne.

78

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Przyczłapka z jednej strony coś tam w głowie masz, ale jest to raczej na poziomie powtarzania za panią nauczycielką zadanych mantr.

Brakuje Ci natomiast zrozumienia podstawowych kategorii filozoficznych. Może zbuduj sobie fundament w zakresie ontologii i potem się weź za czytanie tego co napisałem....Bo póki co widzę jedynie, że popełniasz błąd ignorantia elechii.

79 Ostatnio edytowany przez Jenka (2013-11-30 15:06:57)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Adam12 i Adamajkis to nie ta sama osoba?
Apokryfy były też pismami stworzonymi przez apostołów ale nie natchnionymi cokolwiek miało by to oznaczać tego wyboru dokonali wysocy hierarchowie kościelni.
Co do reinkarnacji w  biblii :

Ew. Jana 3:3-14, Biblia Tysiąclecia
(3) W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwo Bożego.
(4) Nikodem powiedział do Niego: Jakżeż może się człowiek narodzić będąc starcem? Czyż może powtórnie wejść do łona swej matki i narodzić się?
(5) Jezus odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego.
(6) To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem.
(7) Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić.
(8) Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha.

Księga Hioba 1:20-21, Biblia Tysiąclecia
(20) Hiob wstał, rozdarł swe szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon
(21) i rzekł: Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę.

Księga Psalmów, Psalm 90, Biblia Tysiąclecia
(2) Zanim góry narodziły się w bólach, nim ziemia i świat powstały, od wieku po wiek Ty jesteś Bogiem.
(3) W proch każesz powracać śmiertelnym, i mówisz: Synowie ludzcy, wracajcie!
(4) Bo tysiąc lat w Twoich oczach jest jak wczorajszy dzień, który minął, niby straż nocna.
(5) Porywasz ich: stają się jak sen poranny, jak trawa, co rośnie:
(6) rankiem kwitnie i jest zielona, wieczorem więdnie i usycha.

Ewangelia św. Jana 8:33-35, Biblia Tysiąclecia
(33) Odpowiedzieli Mu: Jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę. Jakżeż Ty możesz mówić: Wolni będziecie?
(34) Odpowiedział im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu.
(35) A niewolnik nie przebywa w domu na zawsze
Więc jeśli człowiek nie ma tożsamości oraz godności poprzez reinkarnację to także tyczy to chrześcijaństwa.
Amen

80

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka
Małpa69 napisał/a:

Adam wybacz że to powiem ale skąd Ty wziąłeś ten przykład z zabijaniem?

Adam12 napisał/a:

A może z ich świętych ksiąg??

Czy mozesz podac konkretna ksiege buddyjska?


Adam12 napisał/a:

W hinuzizmach, buddyzmach NIE MA WOLNEJ WOLI zastępuje ją karma.

Mozesz podac konkretna sutre albo komentarz w ktorym jest napisane ze karma zastepuje wolna wole, ze wolna wola nie istnieje?

Adam12 napisał/a:

Zabójstwa w buddyzmie nie rozpoznajesz w kategorii  dobro/zło, bo dobrem jest podporządkować się karmie, a złem jest niepodporządkowanie się karmie.

Mozesz podac jakis tekst buddyjski w ktorym jest napisane ze musisz sie podporzadkowac karmie?
Z tego co piszesz karma jest czyms statycznym, nie ulegajacym zmianie, na ktora nie ma sie wplywu?

Adam12 napisał/a:

Ale to jedyna koncepcja karmy.

W hinduizmie czy buddyzmie?
Czy mozesz podac definicje Karmy (wg buddyzmu i wg hinduizmu) i zrodlo tych definicji?


Adam12 napisał/a:

Teraz w zależności od tego jaką Ci karmę przypisano zabicie człowieka może być albo dobre albo złe - W ZALEŻNOŚCI OD KARMY - i to jest trzon tak hinduizmów, jak i buddyzmów.

Kto przypisuje karme?

Adam12 napisał/a:

1/3 chłopcow w Tybecie była przymusowo uzakonniana.

Czy przymus ten istnieje do dzisiaj? Czy Tybetanczycy i pseudobuddysci ktorzy zyja w klasztorach Tybetanskich w poludniowych Indiach (mowimy tutaj o tysiacach chlopcow) jest przymusowo uzakonniona? Co sie dzieje z mnichem ktory postanawia oddejsc z klasztoru? Tutaj tez poprosze o zrodla.

Widzialam zdjecia Tybetanczykow na wikileaks.Szczerze powiem ze nie chcialabym tam mieszkac i to nie ze wzgledu na "mentalnosc" Tybetanczykow ale raczej Chinskich Wladz.

Mysle ze przy tego typu dyskusjach powinnismy podawac zrodla swoich informacji. To bardzo ulatwia dyskusje.
Zdaje sobie sprawe ze moge troche przytlaczac iloscia pytan ale nie sadze by znalezienie odpowiedzi i wskazanie zrodla z ktorej czerpiesz wiedze bylo dla ciebie trudne albo niewykonalne. Rozumiem ze jestes aktualnie poza domem i nie masz dostepu do swoich ksiazek ale ja z przyjemnoscia poczekam, potem przeczytam i pewni epojawie sie z jeszcze wieksza iloscia pytan smile

81 Ostatnio edytowany przez Przyczłapka (2013-11-30 15:57:17)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

W hinuzizmach, buddyzmach NIE MA WOLNEJ WOLI zastępuje ją karma.

Kompletne nieporozumienie.
Karma to w sanskrycie działanie.
Działanie połączone z intencją/wolą tworzy karmę
czyli skutek,którego nasze działanie było przyczyną.

Brak wolnej woli istnieje tylko w religiach judeochrześcijańskich
gdzie mamy wszewiedzącego boga.

Bóg wszechwiedzący wie jak będzie wyglądało nasze życie zanim je przeżyjemy.
Skoro i tak wie którzy ludzie zaliczą próby a którzy nie,po co ich stwarza?
Po co ich wypróbowuje skoro i tak wie czy zaliczą egzamin czy nie?

Żaden bóg nie jest nas w stanie uwolnić od naszej karmy
ponieważ żaden z bogów nie jest jej autorem smile

Nasza karma to efekt naszych działań.Rób co chcesz,poniesiesz konsekwencje swoich działań.

Co z wszechwiedzącym?
Po co nam wolna wola skoro zostaliśmy stworzeni przez wszechwiedzącego?
Robimy tylko to o czym on wie,tylko to do czego zostaliśmy stworzeni.
To jest brak wolnej woli właśnie smile

Nie ważne co wybierzesz,i tak wiadomo co wybierzesz zanim to zrobisz.


Teraz w zależności od tego jaką Ci karmę przypisano zabicie człowieka może być albo dobre albo złe - W ZALEŻNOŚCI OD KARMY - i to jest trzon tak hinduizmów, jak i buddyzmów.

Jeżeli zabiję jednego człowieka który chce odebrać życie tysiącu osób
to będę dobry czy zły?
Zabiłem jednego ocaliłem tysiąc.

Dobro i zło to iluzje wyrosłe na fikcji dualizmu.

Jeżeli zabiję jednego człowieka to poniosę karmiczne skutki tego czynu.
To ze ocaliłem tysiąc osób też zaowocuje w przyszłości gdy karma dojrzeje.

Przyczyna i skutek to prawo które znajduje się ponad ludzkimi koncepcjami dobra i zła.

82 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-12-01 13:52:25)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Karma nie może być efektem korzystania z wolnej woli bo to nie Ty decydujesz jaką masz karmę. Jak pisałem czy się to komuś podoba czy nie myślimy kategoriami chrześcijańskimi - w Polsce kategoriami cywilizacji łacińskiej. Nasza koncepcja wolności jest zupełnie inna niż koncepcja wolności w kręgu hinduizmu i buddyzmu. To jakby powiedzieć, że hokej ma coś wspólnego z lodówką bo oba te przedmioty mają coś do czynienia z lodem.

To co u nas jest wolną wolą w religiach Dalekiego Wchodu jest zastępowane przez karmę. Zrozumcie jedno wolna wola jest przymiotem charakteryzującym jednostkę wyodrębnioną, posiadającą swoje granice, zdolną do decydowania. Dla prawowiernego Hindusa czy Buddysty jednostka nie istnieje w kategorii ontologicznej. Nawet Dalaj Lama nie istnieje w kategorii ontologicznej. Słowem nie jest bytem. A jeżeli coś nie jest bytem takie coś nazywamy niebytem. Niebyt nie może posiadać woli, a już tym bardziej wolnej woli.

Twierdząc, że karma jest wynikiem czyiś decyzji - zaprzecza się tym samym samej istocie systemu religii Dalekiego Wschodu.

Co do twierdzenia że karma to prawo przyczyny i skutku. Pogląd ten nie jest słuszny. Albowiem zasada przyczynowości oznacza, że z określonych przesłanek powstaje określony skutek. Tego nie można przenieść na problem karmy, bo karma jest zarazem przyczyną i skutkiem.

Karmy nikt nie przypisuje. Ale karmę rozpoznają tzw. święci mężowie. W zależności od systemu wierzeń, miejsca itd. panów tych różnie się nazywa. Przykładowo karmę inkarnacji Dalajlamy rozpoznaje inny Dalajlama.

Co do przymusu uzakonniania - nie nie istnieje. Został zniesiony przez Chiny po zajęciu Tybetu. Formalnie zniesiono też system kastowy, ale w Tybecie - podobnie w Indiach (tu świadectwo księdza Żelazka) - system kastowy nadal funkcjonuje w opozycji do państwa.

I żeby była jasność - Chińska Socjalistyczna Republika Ludowa to nie jest moja bajka. Ale akurat robicie reżimu Dalaj Lamów - I NIE MA ZNACZENIA, ŻE DALAJ LAMA XIV JEST OSOBĄ ŁAGODNĄ I WYGLĄDA NA BARDZO PRZYZWOITEGO CZŁOWIEKA - było chyba jednym z niewielu jasnych stron działalności piekłoszczyka Mao Tse Tunga.

Przyczłapka - skoro jesteś iluzją to Twoja wolna wolna też jest iluzją. Proste??

To co Przyczłapka przywołuje to rozumienie karmy wg. Schopenhauera i jego uczniów, którzy pod wpływem jego poglądów pojechali do Indii, wrócili i ogłosili się mnichami. Później organizacja Ordo Templi Orientis przyznawało im jakieś tam tytuliki propagatorów buddyzmu czy hinduizmu. 

Tu trzeba zaznaczyć, że Schopenhauer wziął pewne kategorie z buddyzmu, ale też je ochrzcił. Tzn. Schopenhauer wprawdzie był "zauroczony" buddyzmem jednak pojęcia buddyzmu interpretował za pomocą kategorii chrześcijańskich.

Jak mówiłem elementarne (za moich czasów na poziomie szkoły średniej) obucie z pewnymi pojęciami z zakresu filozofii nie zaszkodzi - zwłaszcza jak myśląc kategoriami chrześcijaństwa chcesz się brać za poznawanie totalnie odrębnego systemu. Wybacz może i fajny z Ciebie ludź ale to jak strzelasz kulą w płot aż budzi pewien rodzaj litości i podziwu zarazem.

To jak oglądać króliczka, który się pakuje na piłę tarczową.

83

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka
Adam12 napisał/a:

W hinuzizmach, buddyzmach NIE MA WOLNEJ WOLI zastępuje ją karma.

Karma jest efektem korzystania z wolnej woli.

84 Ostatnio edytowany przez Przyczłapka (2013-12-01 13:51:31)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

skoro jesteś iluzją to Twoja wolna wolna też jest iluzją. Proste??"

Nie smile
Iluzją nie jestem JA(Rigpa) tylko moje ja/ego(ja kierowca,ja prawnik,ja Europejczyk itp maski).
Po śmierci nie ma narodowości,pracy,polityki i religii,osobowości czyli charakteru
jest tylko obecność/świadomość lub ignorancja,jak we śnie gdy śnisz i nie wiesz że to sen
a potem kolejne wcielenie i szansa na oświecenie.

Kumasz? smile

Gdyby Ja nie istniało w buddyzmie,nie było by inkarnacji,Bardo,oświecenia które można urzeczywistnić i karmy.
Przecież ktoś w tym bierze udział prawda?Kto osiąga oświecenie?
Kto znajduje się w stanie Bardo?

Tworzysz karmę ponieważ działasz zgodnie z własną wolą,a ponieważ Twoja karma jest efektem Twoich działań
żaden bóg nie uwolni Cię od konsekwencji,ponieważ żaden bóg nie tworzy karmy dla Ciebie/za Ciebie.
Jesteś panem własnego losu/jak sobie pościelesz tak się wyśpisz=Karma.

Dlaczego Jehowa/Ojciec nie robi nic z cierpieniem ludzi na świecie?
Dlaczego pozwala im cierpieć skoro jest miłością?
Nic nie robi ponieważ nic nie może zrobić,nie jest wszechmocny jak go próbują przedstawiać wyznawcy.
Wszystko może tylko jakoś nie może.

Z punktu widzenia buddyzmu sprawa jest jasna,wypracowaliście sobie karmę sami
możecie sobie pomóc sami.

Jeśli jakiś bóg zacznie żyć naszym ludzkim życiem,to kto będzie żył życiem boga?

85

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Przyczłapka do filozofii potem pogadamy.

86

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Filozofie to iluzja big_smile filozofia jest niczym innym jak wytworem intelektu.
Ludzie mają różne pomysły i fantazje ale czy to znaczy że głoszą prawdę?
Filozofia to nie prawda tylko pogląd.

Zamiast tracić czas na filozofię i brnięcie w wymysły/iluzje intelektu
spróbuj się znaleźć chociaż przez ułamek sekundy w stanie poza myślami.

Tylko niech ten stan nie będzie kolejną myślą i tworem intelektu na temat stanu poza myślami big_smile
Spróbuj faktycznie wyjść poza intelekt a wtedy wszystkie filozofie świata zawalą się jak domek z kart smile

87

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

A tak w ogóle jeżeli już mówimy o reinkarnacji to wypadałoby zacząć od Adama i Ewy i określić, o której reinkarnacji mówimy.

88

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Adam12, zgodnie z twoim zaleceniem wrocilam do zrodel i swietych ksiag. Wydaje mi sie ze mylisz Karme w pojeciu hinduistycznym z karma w buddyzmie. Nie podales zadnych zrodel chociaz wiele razy cie o to prosilam.
Co ciekawe, twierdzisz ze Przyczlapka pojmuje buddyzm wg wzorcow i przekladni chrzescijanskich i nie rozumie buddyzmu, jednoczesnie podkreslasz ze swoja wiedze masz miedzy innymi od ksiedza Zelazko. Jako ksiadz katolicki ktory nigdy buddyzmu nie studiowal, tym bardziej bedzie nakladal wzorce katolickie by wytlumaczyc religie wschodu. Skad jednak masz pewnosc ze Zelazko nie tlumaczyl wszystkiego wzorcami katolickimi?
Przyczlapka zaznacza ze mowi o buddyzmnie a nie hinduizmie, tobie jednak czesto sie to myli albo traktujesz je jako jedno i to samo.

Karma wg buddyzmu (nie hinduzimu) i powoluje sie tutaj na zrodla (zgodnie z zaleceniem) i roznych nauczycieli buddyzmu z roznych szkol (wszystkie zrodla sa dostepne wiec mozna to samemu sprawdzic):

-"If anyone says that a man or woman must reap in this life according to his present deeds, in that case there is no religious life, nor is an opportunity afforded for the entire extinction of sorrow. But if anyone says that what a man or woman reaps in this and future lives accords with his or her deeds present and past, in that case there is a religious life, and an opportunity is afforded for the entire extinction of a sorrow." (Anguttara Nikaya)

- "Karma is one particular instance of the natural causal laws that operate throughout the universe where, according to Buddhism, things and events come into being purely as a result of the combination of causes and conditions. Karma, then, is an instance of the general law of causality. What makes karma unique is that it involves intentional action, and therefore an agent. The natural causal processes operating in the world cannot be termed karmic where there is no agent involved. In order for a casual process to be a karmic one, it must involve an individual whose intention would lead to a particular action. It is this specific type of causal mechanism which is known as karma." (Dalai Lama, The Four Noble Truth)

-"Among the results which manifest in future lives, the five heinous actions (P. ?nantarika-kamma) provoke a rebirth in hell immediately subsequent to death, according to the Vinaya. The five heinous action are: matricide, patricide, killing an arhat, intentional shedding of a Buddha's blood, and causing a schism in the sangha."  (Vinaya 5.128)

"Intention, I tell you, is kamma. Intending, one does kamma by way of body, speech, & intellect."Nibbedhika Sutta

"'I am the owner of my actions (kamma), heir to my actions, born of my actions, related through my actions, and have my actions as my arbitrator. Whatever I do, for good or for evil, to that will I fall heir'"Upajjhatthana Sutta.

Nie bede sie rozpisywac ale mysle ze bez problemu znajdziesz znaczenie Karmy wg Nagardzuny w jego tekscie the M?lamadhyamakak?rik?, ciekawa tez jest argumentacja Tsongkhapy. Dosyc dobrze Karme tlumaczy Alexander Berzin: Basic Questions on Karma and Rebirth.

Adam12, wyglada na to ze sie mylisz. Wszystkie zrodla buddyjskie przecza temu co piszesz. Ale moze o czyms nie wiem, moze przeoczylam. Jesli jest tekst buddyjski potwierdzajacy to co piszesz to ja z checia przeczytam, tylko podaj tytuly, linki etc. Na razie wyglada na ta ze wprowadzasz ludzi w blad. Nie wiem czy swiadomie czy nie. Jednak informacje podane przez ciebie, na temat buddyzmu, sa bledne i nie maja potwierdzenia. Moze po prostu napisz ze to twoje prywatne opinie i interpretacje.

Tutaj racje ma Przyczlapka, w buddyzmie Karma nie jest statyczna na ktora nie mamy wplywu, nikt nam karmy nie przypisuje. Ludzie maja wplyw na swoje czyny i wplyw na swoja karme, sami sobie tworzymy swoja karme i mamy tutaj calkowicie wolna wole.

Czy mozesz podac teksty zrodlowe ktore potwierdzaja to co piszesz na temat karmy w buddyzmie czyli:
-fatalistyczną koncepcję człowieka podporządkowanemu w karmie
-Bunt przeciw karmie skutkuje obniżeniem poziomu.
-W hinuzizmach, buddyzmach NIE MA WOLNEJ WOLI zastępuje ją karma.
-dobrem jest podporządkować się karmie, a złem jest niepodporządkowanie się karmie.(tutaj zaznaczasz ze piszesz o buddyzmie)
-w zależności od tego jaką Ci karmę przypisano zabicie człowieka może być albo dobre albo złe (wynika z tego ze ktos/cos z zewnatrz przypisal czlowiekowi karme a z tekstow buddyjskich wynika zupelnie cos innego)
-Karma nie może być efektem korzystania z wolnej woli bo to nie Ty decydujesz jaką masz karmę. (juz sie ciebie pytalam kto decyduje-nigdy nie odpowiedziales, a z tekstow buddyjskich wynika ze wlasnie twoja wolna wola i twoje decyzje decyduja o twojej karmie)
-Twierdząc, że karma jest wynikiem czyiś decyzji - zaprzecza się tym samym samej istocie systemu religii Dalekiego Wschodu.(i z znowu zrodla buddyskie twierdza cos innego)
-Karmy nikt nie przypisuje. Ale karmę rozpoznają tzw. święci mężowie. W zależności od systemu wierzeń, miejsca itd. panów tych różnie się nazywa. Przykładowo karmę inkarnacji Dalajlamy rozpoznaje inny Dalajlama. 

Nie wiem czy jakos tak opacznie napisales, cos ci sie pomylilo czy jest to wynikiem braku wiedzy w tym temacie. Myli ci sie Panchen Lama z Dalai Lama. Wg tradycji Dalai Lama sam decyduje gdzie sie odrodzi zostawiajac wskazowki. Nastepnego Dalai Lame potwierdzal Panchen Lama a Panchen Lame, potwierdzal Dalai Lama. Tyle wg tradycji. Nie wiem jak bedzie wygladala sytuacja gdy XIV Dalai Lama odejdzie skoro nikt nie wiem gdzie jest Panchen Lama. To bedzie bardzo interesujacy moment w histori Tybetu i buddyzmu tybetanskiego.
Nie wiem co masz na mysli piszac ze karme inkarnacji Dalai Lamy rozpoznaje inny Dalai Lama? Co to jest karma inkarnacji? Jaki inny Dalai Lama?

Odrobilam czesc zadania domowego za ciebie (wisisz mi kawe wink i podalam znaczenie Karmy wg buddyzmu. W sumie wszystkie zrodla jakie przeczytalam przecza temu co napisales. Ale moze o czyms nie wiem, moze przeoczylam. Podaj prosze zrodla ktore potwierdza to co pisales na temat karmy.

Jak juz bedziesz szukal zrodel to mozesz tez odpowiedziec na moje wczesniejsze pytania? (Budda w pozycji embrionalnej etc) A jesli nie masz zrodel, nie wiesz albo nie jestes pewny to moze po prostu to napisz. Nie jest bledem robic bledy i sie do nich przyznac ale uparcie i kurczowo w tym bledzie tkwic.

89

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Wybacz będąc w miejscu, gdzie nie mam dostępu do swojej biblioteki i swoich notatek nie mogę Ci jej podać - to chyba jasne.....A z pamięci nie będę pisał bo nie chcę Cię wprowadzić w błąd.

To co pisze o karmie to pewnego rodzaju ogólnienie - czyli taka część wspólna wszystkich twierdzeń o karmie. Nie zapominaj, że Buddyzm to reforma Hinduizmu. Koncepcja karmy wyrasta z koncepcji antropologicznej.

P.S. co do Dalaj Lamów - o ile pamiętam napisałem, że upraszczam - daję pewien model, żeby pokazać zjawisko. Jeżeli w przykładzie z Dalaj Lamą który wskazuje innego Dalaj Lamy nie zrobiłem zastrzeżenia to przepraszam. Oczywiście masz rację. Gdzieś za 2 tygodnie będę miał dojście do biblioteki to systematycznie (w miarę czasu) będę podrzucał źródła.

90

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Przyczłapka, widzę, że wytykasz Adamowi, że źle rozumie buddyzm (nie wnikam w to czy masz rację czy nie, bo na buddyzmie się nie znam), ale jeżeli ktoś ci mówi (np. ja), że źle rozumiesz chrześcijaństwo, to nie przyjmujesz tego faktu do wiadomości i od razu zalewasz nas potokiem różnych zdań w taki sposób, że przypominają jakąś fanatyczną gadaninę.

Wiesz jak nazwać takie twoje zachowanie? To jest hipokryzja.

91

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Dominisia jest taki kawał jak to facet przychodzi 24 grudnia do domu kompletnie pijany. Żona mówi tak:

- Stary gdzieś Ty był......

Mąż odpowiada:

- Na grzybach

Żona mówi:

- Stary 24 grudnia, mróz, śnieg po pachy, co Ty gadasz o grzybach, schlać się poszedłeś....

Na to mąż bełkocząc:

- Byłeeem na grzybach, to jest moja wersja i będę się jej trzymałłłłłłłłłl


Mam nadzieję, że rozumiesz co chcę powiedzieć;)

Słowem Przyczłapka postanowił się zbuntować przeciw chrześcijaństwu. Problem w tym, że buntując się przeciw chrześcijaństwu robi to kategoriami chrześcijańskim, przez co jego bunt jest dość śmieszny.....i nie jest prawdziwym buntem tylko gęganiem, że na złość Panu Bogu odmrozi sobie uszy. Problem w tym, że to jego uszy i będą go boleć.

92

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Rozumiem. smile

93 Ostatnio edytowany przez Przyczłapka (2013-12-01 18:13:23)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Widzisz to co widzisz,ponieważ używasz własnego dominisiowego filtru wink
Niczego nie wytykam tylko dzielę się informacjami.

Powiedzieć że czegoś nie rozumiem to każdy może
ale wyjaśnić to już nie ma komu big_smile

Mam jeszcze trochę fanatyzmu którym chciałbym się podzielić :>

"Ludzki mózg może być porównany do nowoczesnego symulatora lotów na kilka sposobów.
Podobnie jak symulator konstruuje on i nieustannie odświeża wewnętrzny model zewnętrznej rzeczywistości, używając ciągłego strumienia danych wejściowych, dostarczanych przez organy zmysłów i wykorzystując przeszłe doświadczenia jako filtr. Integruje kanały wrażeń zmysłowych w jeden globalny model rzeczywistości, w czasie rzeczywistym. Jest jednak pewna różnica.
Globalny model rzeczywistości konstruowany przez nasz mózg jest odświeżany z taką szybkością
i taką wiarygodnością, że na ogół nie doświadczamy tego jako model
u.
Dla nas rzeczywistość fenomenologiczna nie jest przestrzenią symulacji konstruowaną przez nasze mózgi;
w bezpośredni, doświadczalny sposób jest światem, w którym żyjemy".

Thomas Metzinger, Egotunel


I jeszcze na temat Ja,które rzekomo nie istnieje w buddyzmach/Buddyzmie
...albo nie,wkleję w innym wątku big_smile
http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?pid=1780683#p1780683


Problem w tym, że buntując się przeciw chrześcijaństwu robi to kategoriami chrześcijańskim

Żeby pokonać fanatyka,trzeba być jak fanatyk wink

94 Ostatnio edytowany przez Adam12 (2013-12-01 18:16:55)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Przyczłapka - jesteś genialny. Normalnie bałem się, że na przymusowym wolnym od zadań wszelakich zanudzę się na śmierć. Ale dzięki Tobie to będzie najlepszy okres dochodzenia do zdrowia jaki miałem.

I jak tu mam nie wierzyć w mojego Boga - ot jak mnie nagrodził za wierna służbę;D

Dominisiowy filtr - Ty za to jesteś otwarty umysł - jak śmietnik, wszystko wejdzie;D

95

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Proszę bardzo,temat zastępczy się znalazł.
To nie jest wątek o mnie ,do rzeczy proszę big_smile

96

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Chłopie ja Cie dziękuję za wyrządzone dobro a Ty mnie ganisz;) Nie no Przyczłapka załóżmy jakiś wątek na luźne rozmowy - po prostu sprawiasz mi radość wielką;)

Czasem tak dla hecy lubię patrzeć jak coraz bliżej świecy ruda krąży ćma;)

97

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka
Przyczłapka napisał/a:

Widzisz to co widzisz,ponieważ używasz własnego dominisiowego filtru wink

Ale się uśmiałam. big_smile
Przyznaję, że fajnie to brzmi: ten dominisiowy filtr, ale nie ma czegoś takiego. Wszak nie jestem jedyną Dominisią na tym ziemskim świecie. wink

Przyczłapka napisał/a:

Niczego nie wytykam tylko dzielę się informacjami.

Mam poważne wątpliwości co do powyższego (zresztą nie jestem w tym odosobniona, więc choćby z tego powodu polecam jednak zastanowienie się nad własnym postępowaniem), większość twoich wypowiedzi stanowią gotowe cytaty, osobistych przemyśleń i doświadczeń jest u ciebie jak na lekarstwo. tongue

Przyczłapka napisał/a:

Powiedzieć że czegoś nie rozumiem to każdy może ale wyjaśnić to już nie ma komu big_smile

Ale czy tobie można coś zacząć wyjaśniać? Z tego co zaobserwowałam ty na wszystko masz gotową odpowiedź (poprawka: masz gotowe cytaty), więc jak tu z kimś takim dyskutować? Z tego względu po prostu sobie odpuściłam dyskusję z tobą, nie chodzi tu o to, że "boję" się z tobą rozmawiać czy coś podobnego.

Przyczłapka napisał/a:

Żeby pokonać fanatyka, trzeba być jak fanatyk wink

Czyli właściwie oko za oko, ząb za ząb? Czy to nie jest przypadkiem sprzeczne z założeniami buddyzmu, który tak w swoich postach zachwalasz? No bo przecież buddyzm jest w swoim założeniu pokojowy, a ty tu z fanatyzmem wchodzisz. Nieładnie. hmm Ciekawe co by na to powiedział Budda? roll

98

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka
Jenka napisał/a:

Adam12 i Adamajkis to nie ta sama osoba?
Apokryfy były też pismami stworzonymi przez apostołów ale nie natchnionymi cokolwiek miało by to oznaczać tego wyboru dokonali wysocy hierarchowie kościelni.
Co do reinkarnacji w  biblii :

Ew. Jana 3:3-14, Biblia Tysiąclecia
(3) W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwo Bożego.
(4) Nikodem powiedział do Niego: Jakżeż może się człowiek narodzić będąc starcem? Czyż może powtórnie wejść do łona swej matki i narodzić się?
(5) Jezus odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego.
(6) To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem.
(7) Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić.
(8) Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha.

Księga Hioba 1:20-21, Biblia Tysiąclecia
(20) Hiob wstał, rozdarł swe szaty, ogolił głowę, upadł na ziemię, oddał pokłon
(21) i rzekł: Nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę.

Księga Psalmów, Psalm 90, Biblia Tysiąclecia
(2) Zanim góry narodziły się w bólach, nim ziemia i świat powstały, od wieku po wiek Ty jesteś Bogiem.
(3) W proch każesz powracać śmiertelnym, i mówisz: Synowie ludzcy, wracajcie!
(4) Bo tysiąc lat w Twoich oczach jest jak wczorajszy dzień, który minął, niby straż nocna.
(5) Porywasz ich: stają się jak sen poranny, jak trawa, co rośnie:
(6) rankiem kwitnie i jest zielona, wieczorem więdnie i usycha.

Ewangelia św. Jana 8:33-35, Biblia Tysiąclecia
(33) Odpowiedzieli Mu: Jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę. Jakżeż Ty możesz mówić: Wolni będziecie?
(34) Odpowiedział im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu.
(35) A niewolnik nie przebywa w domu na zawsze
Więc jeśli człowiek nie ma tożsamości oraz godności poprzez reinkarnację to także tyczy to chrześcijaństwa.
Amen

Nie jesteśmy tą samą osobą. smile
A co mają te fragmenty do reinkarnacji? Kościół już w VI w. odrzucił tą teorię.

99

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Kościół już w VI w. odrzucił tą teorię.

Nie tylko tę,teorię o tym że Ziemia jest okrągła również smile
Wniosek:tym co głosi kościół( ludzie z przerośniętym ego i parciem na władzę) nie warto się przejmować.

100

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Przyczłapka będziemy przejmować się co Ty głosisz.

101 Ostatnio edytowany przez Przyczłapka (2013-12-01 23:07:32)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Kościół już w VI w. odrzucił tą teorię.

Ciekawe czemu czekali tak długo,nikogo to nie zastanawia? wink
Mieli w tym swój interes żeby zacząć negować coś co wcześniej było oczywiste.

Dlaczego Jeszua nie negował reinkarnacji?
Dlaczego teorie o braku reinkarnacja,wygłaszane przez jakiegoś człowieka
setki lat po śmierci innego,uważanego za boga(wbrew jego własnym słowom)
mają być bardziej wiarygodne?

Jeszua dwukrotnie mówił do Apostołów, że Jan Chrzciciel jest reinkarnacją Eliasza, którego przyjście
?przed nadejściem dnia Pańskiego? prorokował Malachiasz (Ks. Malachiasza 3:23).
Pierwszy raz Jeszua mówi o Janie Chrzcicielu w ten sposób, kiedy Jan został uwięziony:
?A jeśli chcecie przyjąć, to jest on Eliaszem, który ma przyjść. Kto ma uszy, niechaj słucha!? (Mat. 11:14-15).

Drugi raz po przemienieniu na górze Tabor:
?Eliasz istotnie przyjdzie i naprawi wszystko.Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł".



Tak jak wymyślili brak reinkarnacji,tak samo wymyślili boskość rabina z Nazaretu.
Polityka a nie żadna wiedza wynikająca z kontaktu ze źródłem i oświecenia.

102

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Ty a może wcześniej nie było potrzeby oficjalnie się wypowiedzieć??

103

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka
adamajkis napisał/a:
harmagedon napisał/a:

Chrześcijański 'cud życia' ogranicza się do życia zaklętego w człowieku- tylko on jest pełnoprawnym bytem( ciało + dusza), co w moim odczuciu urąga rzeczywistości.

Ty nie masz bladego pojęcia o czym piszesz. W chrześcijaństwie życiem jest Bóg. Jezus mówi: ja jestem droga, życiem i Zmartwychwstaniem. Cud życia nie jest w nas, jest w Jezusie Chrystusie.

Dziękuję, że z taka uwaga czytasz moje posty, jak zwykle bez zrozumienia, ale się przyzwyczaiłam. Dlatego też nie skomentuję, gdyż nie ma to najmniejszego sensu. Jeśli kiedyś zdarzy ci sie napisać coś logicznego i sensownego- nie omieszkam odpowiedzieć.

104 Ostatnio edytowany przez Przyczłapka (2013-12-02 14:29:46)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

"może wcześniej nie było potrzeby oficjalnie się wypowiedzieć??"

big_smile no jasne,pocieszamy się,pocieszamy?
Sześć wieków czekali AŻ sześć,a adam pisze że "już" w VI wieku :>
Rzeczywiście błyskawiczna reakcja,niemal natychmiastowa.

Ktoś głosi ideę reinkarnacji,w odpowiedzi na to,błyskawicznie(bo po sześciu wiekach)
nieomylne magisterium ogłasza:
To nie prawda,nie ma reinkarnacji, a Ziemia jest płaska,to nie prawda ze jest okrągła .
Kto myśli inaczej na stos.
Kościół nigdy się nie mylił,zawsze wspierał i propagował naukę wink

105

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Przyczłapka faktycznie zabawny jesteś. smile Kandydatom na papieży powinni robić testy i mierzyć procent bycia omnibusem. smile

106

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Bluźnierca.
Papież jest nieomylny,każdy to wie wink

107 Ostatnio edytowany przez vinnga (2013-12-02 18:16:06)

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Dyskutujemy argumentami, nie wyzwiskami. Mod. Vinnga

108

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Dictatus Papae

Kościół rzymski nigdy nie pobłądził i po wszystkie czasy, wedle świadectwa Pisma św. w żaden błąd nie popadnie.
Kościół rzymski przez samego Boga został założony.
Tylko papieża stopy całować mają wszyscy książęta.
Nikt nie może uważać się za katolika, kto nie zgadza się z Kościołem Rzymskim

109

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Przyczłapka w sprawach wiary

110

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka
Przyczłapka napisał/a:

Bluźnierca.
Papież jest nieomylny,każdy to wie wink

Sam sie wykluczasz z poważnej rozmowy i robisz z wątku farsę. smile

111

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

Wiara w kościele nie opiera się na doświadczeniu
tylko na wierze w słowa autorytetu.

Autorytetem jest zwykły człowiek który  im wyższe zajmuje stanowisko w hierarchii
tym mniej jest uduchowiony.
Normalni ludzie nie mają parcia na władzę i nie zostają biskupami,papieżami czy innymi książętami smile

Dogmaty to wynalazki i twory intelektu a intelekt to źródło głównie iluzji i fantazji.
Poglądów a nie prawd.

112

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka
Adam12 napisał/a:

Wybacz będąc w miejscu, gdzie nie mam dostępu do swojej biblioteki i swoich notatek nie mogę Ci jej podać - to chyba jasne.....A z pamięci nie będę pisał bo nie chcę Cię wprowadzić w błąd.

Oczywiscie ze moge poczekac az bedziesz mial dostep do biblioteki i swoich notatek. Z checia przeczytam teksty zrodlowe ktore potwierdza to co piszesz na temat karmy i reinkarnacji.

Adam12 napisał/a:

To co pisze o karmie to pewnego rodzaju ogólnienie - czyli taka część wspólna wszystkich twierdzeń o karmie. Nie zapominaj, że Buddyzm to reforma Hinduizmu. Koncepcja karmy wyrasta z koncepcji antropologicznej.

Sam widzisz ze takie ogolne pisanie prowadzi do wielu nieporozumien i czesto wprowadza w blad.

Adam12 napisał/a:

P.S. co do Dalaj Lamów - o ile pamiętam napisałem, że upraszczam - daję pewien model, żeby pokazać zjawisko. Jeżeli w przykładzie z Dalaj Lamą który wskazuje innego Dalaj Lamy nie zrobiłem zastrzeżenia to przepraszam.

Znowu uproszczenie smile Pokazujesz model, ale nie do konca rozumiem model czego? Ze karma jest przypisana? Jak w takim razie wytlumaczysz te dwa sprzeczne zdania?

-Teraz w zależności od tego jaką Ci karmę przypisano zabicie człowieka może być albo dobre albo złe - W ZALEŻNOŚCI OD KARMY - i to jest trzon tak hinduizmów, jak i buddyzmów.
-Karmy nikt nie przypisuje. Ale karmę rozpoznają tzw. święci mężowie.

To w koncu karma jest przypisana czy nie?

Adam12 napisał/a:

Ale to jedyna koncepcja karmy.

Jednak z tekstow zrodlowych i "swietych ksieg" wynika ze nie ma jedynej koncepcji karmy. Inaczej karme rozumieja buddysci a inaczej hindusici. W samym hinduzimie wg roznych zrodel karma jest czyms niezmiennym i nie ma sie na nia wplywu a wg innych poglad na temat karmy jest blizszy filozofii buddyjskiej (czyli wplyw mamy sami, zalezy od naszych decyzji i wolnej woli etc) Jakby nie patrzec, nie ma jedynej koncepcji karmy.

Oczywiscie jak masz zrodla potwierdzajace to co pisales wczesniej to ja z przyjemnoscia je przeczytam, tylko nie zapomnij ich podac.

113

Odp: Reinkarnacja a godność człowieka

GetReal tak w skrócie:

1. nie przenoś kalki chrześcijańskiej na buddyzm. Tam nie ma wolnej woli. Wolna wola charakteryzuje byt osobowy, dla buddysty taki byt nie istnieje, jest tylko iluzją, z której masz się uwolnić, bądź w drodze kolejnych wcieleń, bądź poprzez osiągnięcie stanu nirwany.

Dobrze to ilustruje porównanie do oceanu, który jest jedynym bytem, a fala bytem nie jest, jest jedynie iluzja tegoż bytu - swoją drogą jeden z tytułów Dalaj Lamy ma o tym przypominać (Ocean mądrości)

Iluzja bytu nie może mieć wolnej woli.

Koncepcja wolnej woli i możliwości kształtowania swojej sytuacji to cecha charakterystyczna dla judaizmu, chrześcijaństwa i islamu (w kolejności chronologicznej). Trzeba też dodać, że koncepcja wolnej woli jest najbardziej rozwinięta w ortodoksji chrześcijańskiej (katolicyzm i prawosławie) niż np. w protestantyzmie;

Tym samym mówiąc o wolnej woli w buddyzmie w gruncie rzeczy już popełniasz poważny błąd merytoryczny - po prostu chrzcisz buddyzm.


2. Problemy ze zrozumieniem karmy polegają na tym, że nie przyjmujemy do wiadomości, ze etyka religii wschodu jest etyką sytuacyjną. My funkcjonujemy w etyce uniwersalnej o specyficznym uzasadnieniu tetycznym i jednocześnie aksjologicznym. Słowem system norm etycznych charakterystycznych dla cywilizacji łacińskiej wykształcił się w założeniu, że system ten został ustanowiony jako odzwierciedlające pewne oceny transcendentnego bytu o nazwie Bóg. Taka etyka (czyli umiejętność rozróżniania dobra i zła) ma charakter uniwersalny obowiązuje zawsze i każdego. Taką samą etykę ma prawnik, policjant, naukowiec , papież czy szambonuerk. Fakt normy etyczne najbardziej abstrakcyjne ulegają pewnej konkretyzacji w odniesieniu do poszczególnych ról społecznych;

W religiach wschodu takie coś nie istnieje, wiec de facto nie istnieje pojęcie dobra i zła. "Dobre" jest działanie zgodnie z karmą, "złe" jest działanie niezgodnie z karmą, problem w tym, że na Twoją karmę składają się również działania z tą karmą niezgodne. Ciężko to zrozumieć człowiekowi o zachodu wychowanemu w katolickich kategoriach myślenia, że dobro i zło są wartościami niezmiennymi;

3. Co do księdza - w internecie nie znajdziesz wszystkiego. Niestety z jego wystąpień w Polsce znam tylko te o hinduizmie, inna sprawa, że buddyzm to tak na prawdę pewna reforma hinduizmu, przy czym buddyści są też bramaharianami. Rzeczywiście zaczynał od medytacji transcendentalnej ale potem szedł głębiej.

Przenosząc to trochę na nasze to różnica między katolicyzmem a protestantyzmem.

Dlaczego  podkreślał, że wysoko w Himalajach - prosta przyczyna - buddyzm i hinduizm to religie miejsca. Nie można zostać buddystą, hinduistą - musisz się urodzić. To dotyczy również tego księdza - on został rozpoznany jako guru swojego mistrza, a nie nim został. Dlatego tak ważny jest zwrot WYSOKO W HIMALAJACH.

Poza tym określenie wysoko w Himalajach odgranicza wejście w prawdziwy świat religii wschodu od produktu sprzedanego białym ludziom. Szkoła Maharishiego dla białych nie znajdowała się wysoko w Himalajach lecz na nizinie. Tam doszło m.in. do werbunku przez Yourija Bierezmienowa, funkcjonariusza KGB takich osóbek jak: Jane Fonda, członkowie The Beatles i parę innych autorytetów oralnych, które to autorytety za radzieckie dzięgi i poparcie w Hollywood duraczyły ludzi różnymi "wiekopomnymi dziełami" i przemyśleniami, które im w główki wkładali ruscy szachiści;

W sumie to KGB odpowiada za rozprzestrzenienie się hinduizmów i buddyzmów - czego nie udało się okultystom za cienkie Bolki są. Uprzedzając pytanie dlaczego. Odpowiedź: Maharishi Mahesh Yogi nauczał Amerykanów, że większość dylematów i najbardziej palących problemów współczesności można rozwiązać na drodze medytacji: "Nie trzęś łódką, nie angażuj się, po prostu siedź wpatrzony w swój pępek i medytuj, a dzięki osobliwej logice czy kosmicznym wibracjom problemy same znajdą swoje rozwiązanie". A przecież KGB oczekiwało od Amerynaków tylko jednego: że będą ćpać marihuanę, siedzieć i medytować pępek. To wyjaśnia


4. Co do modelu w artykule - to model sprawowania władzy w Tybecie. Na metodologii amerykańskiej politologii się nie znam, wiec.....poza tym mój poziom języka pozwala na przeczytanie, ale nie koniecznie rozumienie niuansów, a wersji rosyjskiej nie chce mi się szukać;)

5. Przypisuje oznacza czyjąś celową działalność. Biorąc pod uwagę czym jest karma trzeba by przyjąć, że jakiś Bóg. Problem w tym, że i w jednej i w drugiej religii nie ma Boga jest jakaś bezosobowa, bezkształtna boskość, wiec ona nie może nic przypisać. Karma po prostu jest jednym z praw rządzących kosmosem - coś jak prawa fizyki (w tej chwili lepiej nie umiem tego wyjaśnić). Nie istnieje żaden byt, który mógłby powiedzieć, że określony człowiek będzie miał określoną karmę. Nie mniej święci mężowi hinduizmu czy buddyzmu mogą rozpoznać czyjąś karmę.

Posty [ 66 do 114 z 114 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Reinkarnacja a godność człowieka

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024