Spirala zła? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: Spirala zła?

Niechlubne kariery wielu przestępców i różnych zagubionych ludzi pokazują, że po wejściu na ścieżkę zła bardzo trudno jest zawrócić. Jedno przestępstwo pociąga kolejne, jedno kłamstwo trzeba uzasadnić innym i tak leci. Brnie się coraz dalej i dalej. Mam tu na myśli sytuacje, kiedy z pełną świadomością, że robimy coś złego, robimy to i tak. Po tym krótkim wstępie przejdę do sedna. wink

Dlaczego tak jest? Czy człowiek jest z natury zły i gdy już zacznie, to potem idzie gładko? Czy przeciwnie, człowiek jest z natury dobry, do zła zmuszają go niesprzyjające okoliczności i źle mu z taką sytuacją, szuka usprawiedliwienia i zmiany?
A może to diabeł coraz bardziej przejmuje nasze serce?

P.S Do tematu zainspirował mnie serial ''Breaking Bad''. Jeśli ktoś kojarzy, to można się odwoływać do występujących postaci, bo są bardzo dobrymi przykładami do tej dyskusji.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Spirala zła?

Nie znam tego serialu. Spirale zła występują, podobnie jak występują spirale kredytowe.

Dobro i zło to bardzo trudne oraz nienaturalne pojęcia. Myślę że człowiek jako taki nie jest ani dobry ani zły. Na pewno jest istotą ograniczoną i upośledzoną, a większość ludzi jest raczej głupsza niż mądrzejsza. A jak słusznie głoszą Grecy, wszelkie zło pochodzi z głupoty, z czym zgadzają się (wbrew Ewangelii) niektórzy chrześcijanie, gdy powtarzają mądrość ludową:
"Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane"

Oczywiście, można doszukiwać spirali zła która pochłania dzisiaj nasz świat. Zwłaszcza lubią to robić różne post judaistyczne ruchy. Chrześcijanie np. niemal bezustannie obwieszczają nadchodzący koniec świata i robią to praktycznie od 2 tys. lat.

3

Odp: Spirala zła?

"Spirala zła" bierze się stąd, że jak już zaczniemy grzeszyć, tzn. czynić zło, nawet najdrobniejsze, np. uleganie pokusom, łatwiej jest przejść do grzechów większych. Dlatego tak ważna (dla nas samych) jest samodyscyplina i modlitwa.
Jeżeli mamy zdrowe sumienie (tzn. nie zatrute i wykolejone życiem/trwaniem w grzechu), i staramy się być blisko Boga, to prędko schodzimy z tej "spirali" (na dobrą drogę).

4

Odp: Spirala zła?

Samodyscyplina owszem, ale modlitwa? Owszem, ma działanie psychologiczne. Jak udowodniono, czasami niekorzystne.

5

Odp: Spirala zła?
Cherry1 napisał/a:

"Spirala zła" bierze się stąd, że jak już zaczniemy grzeszyć, tzn. czynić zło, nawet najdrobniejsze, np. uleganie pokusom, łatwiej jest przejść do grzechów większych.

Dodałabym do tego - jeśli przy niewielkich przewinieniach nie spotka człowieka zasłużona kara, to tym chętniej próbuje on sięgać po więcej. Sądzę, że nieuchronność kary mogłaby skutecznie zahamować nakręcanie się spirali już na początku tej drogi.

Edit: Serialu nie widziałam.

6

Odp: Spirala zła?
Olinka napisał/a:
Cherry1 napisał/a:

"Spirala zła" bierze się stąd, że jak już zaczniemy grzeszyć, tzn. czynić zło, nawet najdrobniejsze, np. uleganie pokusom, łatwiej jest przejść do grzechów większych.

Dodałabym do tego - jeśli przy niewielkich przewinieniach nie spotka człowieka zasłużona kara, to tym chętniej próbuje on sięgać po więcej. Sądzę, że nieuchronność kary mogłaby skutecznie zahamować nakręcanie się spirali już na początku tej drogi.

A jeśli ktoś po wyjściu z więzienia wraca do swojej ''profesji''? Niby była kara...

7

Odp: Spirala zła?

Mnie jednak bardziej chodziło o takie sytuacje, po których człowiek czuje się bezkarny, co z kolei stopniowo popycha go, aby sięgać po więcej. Kiedy na przykład zabiera w sklepie jakiś drobiazg, bez żadnych konsekwencji wchodząc w jego posiadanie, to stwierdza, że skoro tak niewielkim kosztem zdobył coś, co w jakiś sposób było dla niego ważne, to mógłby spróbować po raz kolejny, a potem kolejny. Gdyby jednak już za pierwszym razem został przyłapany i ukarany, to prawdopodobnie nie doszłoby do nakręcenia się spirali.
Chodzi mi o ten pierwszy moment, kiedy dopiero zaczyna rodzić się ta myśl, że tak można.

To o czym Ty, Allegro, wspominasz, to nieskuteczność kary, a ja miałam na myśli jej nieuchronność.

8

Odp: Spirala zła?

Ja osobiście uważam, że do zła skłania nas egoistyczna natura człowieka. Zakładamy sobie jakieś cele i jeżeli trzeba to (niestety przykre, ale prawdziwe) potrafimy nawet manipulować drugim człowiekiem dla ich osiągnięcia. Z tego samego powodu ciężko nam jest czynić dobro. Jeżeli robimy coś dobrego to jednak mimo wszystko liczymy gdzieś tam w duchu na to, że gdy zajdzie potrzeba będziemy mogli liczyć na wsparcie tej drugiej osoby. Jeśli jednak tak się nie stanie i dodatkowo dostaniemy zapłatę za dobre serce w postaci przysłowiowego "noża w plecy" to mimowolnie się zniechęcamy hmm

9

Odp: Spirala zła?

Myślę, że po połowie to kwestia wychowania i posiadania kręgosłupa moralnego (to nie jest tożsame z chodzeniem do kościoła) oraz odpowiedzialności za samego siebie. Nikt się nie rodzi zły sam z siebie, złym się dopiero staje. Jeśli dziecku wpajane są wzory zachowania, wie że "jak sobie pościele tak się wyśpi" to raczej żadnego głupstwa nie zrobi. Wiedząc, że popełniając przestępstwo szkodzi samo sobie. Odrębną kwestią jest podatność na wpływy innych, mało kto umie się postawić i powiedzieć nie. Rodzice czasem też są odpowiedzialni moralnie za wyczyny dziecka - kłania się serial Ballada o Januszku. Jeśli dziecku nie postawi się granic, pozwala zawsze i na wszystko to skutki są takie a nie inne. Trudno wtedy od dorosłego wymagać cudów.

Sama świadomość nieuchronności kary nie ma nic do rzeczy. W USA w sprawach o morderstwa orzeka się karę śmierci albo dożywocie (lub naprawdę wieloletnie kary więzienia) i nie ma to tak naprawdę znaczenia, bo morderstwa nadal się zdarzają.

10

Odp: Spirala zła?
Elishka 77 napisał/a:

Sama świadomość nieuchronności kary nie ma nic do rzeczy. W USA w sprawach o morderstwa orzeka się karę śmierci albo dożywocie (lub naprawdę wieloletnie kary więzienia) i nie ma to tak naprawdę znaczenia, bo morderstwa nadal się zdarzają.

Nieuchronność kary, to nie jest jej dotkliwość, ale świadomość, że ona NA PEWNO się zdarzy.

11 Ostatnio edytowany przez mortisha (2013-10-01 13:03:15)

Odp: Spirala zła?

Nie wiem czy temat ma podlegac konkretnie pod duchowe i religijne pryzmaty, ale ja nie opierając sie na nich jestem zdania ,ze czlowiek z natury ma w sobie zło, ma predyspozycje do czynionego zła.Dobro dopiero sie utrwala podczas   wpajania i przekazywania dobra .Odpowiedni i poprawny proces wychowania jedynie moze wyeliminowac jego popęd  do robienia krzywd, eliminuje zło jakie tkwi w czlowieku. .
Wystarczy spojrzec na ludzi (dzieci szczególnie)jak sie zachowują, do jakich czynów sie posuwają kiedy nie mają wzorca dobroci - emanują złem, niepoprawnosc zachowan ,przykrości ,wyrządzone szkody na kazdym kroku mozna zauważyc jesli wychowanie tutaj zostalo zaniedbane ,wtedy taki osobnik kieruje sie instynktem,zadatkami i predyspozycjami niepożądanych zachowań .Mają  w sobie zakorzenione predyspozycje do przejawiania tego nad czym cale lata pracuje sie z dzieckiem ,aby to wykluczyć i stlumić w zarodku

12

Odp: Spirala zła?

Dziecko gdy się rodzi po prostu nie zna norm społecznych panujących w danym czasie i społeczeństwie. Normy były zupełnie inne w średniowieczu, a jeszcze inne kilka tys. lat temu. Poprzedniczka mówi o socjalizacji, czyli wpojeniu norm. Na tej podstawie też określa co jest dobre a co złe. Ale wystarczy wrócić się o kilka stuleci w tył i wtedy może sie okazać, że dana norma kompletnie nie obowiązywała, ba zachowanie zgodnie z nią było dziwactwem. smile

13 Ostatnio edytowany przez spider123 (2013-10-01 17:59:50)

Odp: Spirala zła?

Może odrobinę zjadę z tematu, ale wydaje mi się, że najpierw trzeba by określić, czym jest zło, a czym dobro. W uproszczeniu, zły to taki,który krzywdzi innych, manipuluje - egoista. A dobry to taki,który pomaga (i najlepiej, jakby nie chciał jeszcze nic w zamian tongue) - altruista. Ale chwila, jeśli ktoś komuś pomaga, bo czuje się z tym lepiej, to dla kogo on to robi? Dla siebie! Egoista! Konkludując, dobra nie ma na tej planecie tongue
A dlaczego ludzie są zdolni do popełniania okrutnych czynów? Hm, kiedyś rozkminialiśmy z chłopakiem czy inteligencja nie ma z tym czegoś wspólnego, bo wielu seryjnych morderców jest całkowicie poczytalnych umysłowo, a przy tym mają całkiem wysokie IQ. A niektórzy wybitni naukowcy może nie mordowali, ale z pewnością święci w życiu prywatnym nie byli. Psychopaci ponoć mają ponadprzeciętny iloraz inteligencji, ale za to nie są zdolni do empatii. Drapieżniki również mają wyższe IQ niż swoje ofiary, co jest logiczne. A człowiek stoi na szczycie drabiny ewolucyjnej... Przez lata mordowaliśmy inne gatunki i siebie nawzajem bez skrupułów. Ba, nawet zaczęliśmy hodować zwierzęta tylko po to, żeby je zjeść, i do dziś większość ludzkości nie widzi w tym problemu. Nie wspomnę o tych wszystkich eksperymentach psychologicznych,które pokazują, co może wyjść z normalnego człowieka, jeśli tylko ma warunki...Może im wyższe IQ tym bardziej spada empatia, chęć współpracy? Tylko... dlaczego?

14 Ostatnio edytowany przez dorota.f (2013-10-01 19:15:32)

Odp: Spirala zła?
allegra90 napisał/a:

Dlaczego tak jest? Czy człowiek jest z natury zły i gdy już zacznie, to potem idzie gładko? Czy przeciwnie, człowiek jest z natury dobry, do zła zmuszają go niesprzyjające okoliczności i źle mu z taką sytuacją, szuka usprawiedliwienia i zmiany?
A może to diabeł coraz bardziej przejmuje nasze serce?

Złe ścieżki wybierają często Ci, którzy nie chcą się męczyć, a chcą dużo i szybko coś osiągnąć.
Po co np. inwestować w siebie, robić krok po kroczku ku kasie, karierze, rozwojowi. Można przecież szybciej, poprzez kradzież i przekręty.

No a jak już raz się zacznie i przynosi to efekty, pewno łatwo się w to wkręcić.


allegra90 napisał/a:

Do tematu zainspirował mnie serial ''Breaking Bad''. Jeśli ktoś kojarzy, to można się odwoływać do występujących postaci, bo są bardzo dobrymi przykładami do tej dyskusji.

Serialowy Walt to postać, która dobrze ilustruje mechanizm owej tytułowej spirali.
Jego wciąga niebezpieczny mechanizm - z szarego, człowieczka, nauczyciela chemii, do wysoko poważanego w świadku przestępczym producenta narkotyku - z nikogo stał się kimś. Władza, poczucie sprawstwa, to wciąga i utrudnia wyjście.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024