Wolność słowa w Kościele - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Wolność słowa w Kościele

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

Temat: Wolność słowa w Kościele

Ksiądz Lemański został dzisiaj odwołany z parafii w Jasienicy. Usunięto go z parafii na początku lipca, a teraz urządzono sobie pyskówkę medialną, w której próbuje się go pogrążyć, wmawiając pomówienie Hosera. Wstyd i hańba - tak można określić działania biskupów. Oby Watykan odpowiednio zareagował i go przywrócił.

A wy co o tym myślicie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Wolność słowa w Kościele

Zaraz pewnie zostanę upomniany, że jako ateista nie mam prawa głosu ale sprawę tą śledzę od dawna i w moim odczuciu w kk chierarchia jest najważniejsza. Żadn biskup swojemu podwładnemu nie ustąpi. Watykanu to nie obchodzi bo mają swoje przekręty. Ksi?dz Lemański pewnie ustąpi bo i emerytury go pozbawić mogą. A prawda, wierni.... kogo to obchodzi.

3

Odp: Wolność słowa w Kościele

Roman Kotliński, Stanisław Obirek, Tomasz Węcławski, Tadeusz Bartoś, Jacek Krzysztofowicz...
Lemański już dawno przestał być księdzem katolickim.

Jeśli jakiś "wstyd i hańba", to dlatego, że ten pan tak długo nie ponosił żadnych konsekwencji.

4

Odp: Wolność słowa w Kościele
nustablo napisał/a:

Roman Kotliński, Stanisław Obirek, Tomasz Węcławski, Tadeusz Bartoś, Jacek Krzysztofowicz...
Lemański już dawno przestał być księdzem katolickim.

Jeśli jakiś "wstyd i hańba", to dlatego, że ten pan tak długo nie ponosił żadnych konsekwencji.

Konsekwencji czego?

5

Odp: Wolność słowa w Kościele
Ojciecpiotr napisał/a:
nustablo napisał/a:

Roman Kotliński, Stanisław Obirek, Tomasz Węcławski, Tadeusz Bartoś, Jacek Krzysztofowicz...
Lemański już dawno przestał być księdzem katolickim.

Jeśli jakiś "wstyd i hańba", to dlatego, że ten pan tak długo nie ponosił żadnych konsekwencji.

Konsekwencji czego?

też chciałabym wiedzieć

6 Ostatnio edytowany przez Kizia75 (2013-07-16 08:41:39)

Odp: Wolność słowa w Kościele
Ojciecpiotr napisał/a:

Zaraz pewnie zostanę upomniany, że jako ateista nie mam prawa głosu

Pijesz do mnie i do Catwoman? smile Daj spokój, zdanie ateisty też chętnie poznamy wink. Nie sądzę, żeby cię ktokolwiek upominał o ile będzie to głos w dyskusji, a nie kolejna uwaga wyśmiewająca jedynie wiarę w Boga.
Ja osobiście sprawą księdza Lemańskiego średnio się interesuję, bo to już "nie mój cyrk i nie moje małpy". Trudno o nim jednak nie słyszeć, bo trąbią o tym wszystkie media od kilku dni i zrobiła się z tego niezła awantura. W sumie chyba kibicuję księdzu Lemańskiemu ze względu na jego zaangażowanie w dialog z Judaizmem.

7

Odp: Wolność słowa w Kościele
marchewa91 napisał/a:

Ksiądz Lemański został dzisiaj odwołany z parafii w Jasienicy. Usunięto go z parafii na początku lipca, a teraz urządzono sobie pyskówkę medialną, w której próbuje się go pogrążyć, wmawiając pomówienie Hosera. Wstyd i hańba - tak można określić działania biskupów. Oby Watykan odpowiednio zareagował i go przywrócił.

A wy co o tym myślicie?

KK jest kosciołem hierachicznym, opartym na Tradycji Apostolkiej, Ks. Lemański ślubował posłuszeństwo swojemu biskupowi i dobrze się stało, że w końcu to zrozumiał i podporządkował się dekretowi biskupa. Jesli chodzi o oczernianie, to było zdaje się odwrotnie, ks. Lemański sugerował zachowania homoseksualne bp Hosera, z czego również się wycofał i przepraszał.

8 Ostatnio edytowany przez Ojciecpiotr (2013-07-16 15:03:31)

Odp: Wolność słowa w Kościele

Ks. Lemański nie sugerował zachowań homoseksualnych bp Hosera. Nikt nikogo też nie oczernia.
Nie powtarzaj plotek.

Odp: Wolność słowa w Kościele
Ojciecpiotr napisał/a:

Ks. Lemański nie sugerował zachowań homoseksualnych bp Hosera. Nikt nikogo też nie oczernia.
Nie powtarzaj plotek.

Dokładnie
Co ma ksiądz Lemański  i ateista były ks Kotlinowski
Co ma piernik do wiatraka? yikes

10 Ostatnio edytowany przez nustablo (2013-07-23 06:04:08)

Odp: Wolność słowa w Kościele
marchewa91 napisał/a:
Ojciecpiotr napisał/a:
nustablo napisał/a:

Roman Kotliński, Stanisław Obirek, Tomasz Węcławski, Tadeusz Bartoś, Jacek Krzysztofowicz...
Lemański już dawno przestał być księdzem katolickim.

Jeśli jakiś "wstyd i hańba", to dlatego, że ten pan tak długo nie ponosił żadnych konsekwencji.

Konsekwencji czego?

też chciałabym wiedzieć

Pewnie wszyscy/większość zna obraz tej sytuacji ze strony antykatolickich mediów, takich jak GW, TVN, Tygodnik Powszechny, Polityka, Newsweek, Wprost i inne, dlatego myślę, że warto poznać opinię drugiej strony, a właściwie nie opinie, tylko przykre fakty nt. Lemańskiego (niestety jeszcze księdza). Pewnie i tak nie zwróci to dobrego imienia bp Hoserowi, ale może da komuś do myślenia i następnym razem będzie ostrożniej podchodził do wymyślnych historyjek rządowych mediów. Szkoda tylko, że takich Lemańskich Kościół trzyma (tak długo) w swoich szeregach.



Komunikat kurialny dotyczący ks. Wojciecha Lemańskiego

Zgodnie z wypowiedzią Ks. Abp. Henryka Hosera SAC, Biskupa Warszawsko- Praskiego, z dnia 14 czerwca 2013, Kuria Diecezjalna jest upoważniona do podania poniższych informacji.

Ks. Wojciech Lemański, do niedawna proboszcz parafii Jasienica w dekanacie tłuszczańskim, nie ustawał w oskarżaniu swego biskupa o liczne krzywdy i niesprawiedliwe decyzje. Czynił to za pośrednictwem prasy, radia, telewizji i Internetu. Tymczasem, Ksiądz Arcybiskup nigdy nie wypowiadał się publicznie o zachowaniu ks. Lemańskiego w tym, co mogłoby mu przynieść ujmę, czy naruszyć jego dobre imię. Jednak wobec rozpętanej kampanii wprowadzającej niepokój i zamieszanie wywołane w świadomości wielu osób, koniecznym stało się upublicznienie faktów i dokumentów w celu zobiektywizowania tej bolesnej dla wszystkich sytuacji.

Każdego roku w diecezji mają miejsce przeniesienia wikariuszy i proboszczów z jednej parafii na drugą ? jest ich po kilkadziesiąt. Ta procedura nie jest niczym nadzwyczajnym. W 2006 roku, decyzją poprzedniego Ordynariusza Diecezji, ks. abp. Sławoja Leszka Głódzia, zgodnie z procedurą stosowaną w podobnych przypadkach, ks. W. Lemański został przeniesiony z parafii Otwock-Ługi do parafii w Jasienicy. Tę decyzję przyjął w duchu kapłańskiego posłuszeństwa i bez kontestacji.

W nowej parafii zaczynały pojawiać się wielorakie konflikty, w których centrum znajdował się ks. Proboszcz. Dotyczyły one środowiska kapłańskiego, z ks. Dziekanem na czele, władz samorządowych, oświatowych, a zwłaszcza środowiska szkolnego w Zespole Szkół w Jasienicy, gdzie ks. Lemański był jednym z katechetów. Stanowiska stron konfliktu były często nie do pogodzenia, ze szkodą dla wszystkich uczestniczących w nim osób.

W tej sytuacji ks. Arcybiskup zaproponował przeniesienie Ks. Lemańskiego do jednej z parafii w sąsiednim dekanacie jadowskim i wydał stosowny dekret. Ks. Lemański tej decyzji nie zaakceptował i odwołał się do Kongregacji ds. Duchowieństwa, wskazując na wadę prawną dotychczas stosowanej procedury. Kongregacja w odpowiedzi zauważyła jeden brak proceduralny, i w liście z dnia 18 listopada 2010 r. do Biskupa Ordynariusza stwierdziła: ?Proponujemy odwołać Dekret N. 1112/AP/2010 z dnia 24 czerwca 2010 r. W taki sposób ulegnie zamknięciu aktualny rekurs wniesiony do naszej Kongregacji. Ksiądz Biskup mógłby rozpocząć nową procedurę przeniesienia proboszcza, według wszystkich obowiązujących norm?.

Była zatem możliwość powtórzenia skutecznej procedury przeniesienia, lecz ks. Arcybiskup nie skorzystał z niej biorąc pod uwagę upływ czasu i fakt, że było to już w połowie roku duszpasterskiego i szkolnego. Postąpił tak również w nadziei, że uda się znaleźć sposoby rozwiązania narastających konfliktów. Kongregacja nie odnosiła się do meritum sprawy, a próba przeniesienia nie miała charakteru karnego, lecz pastoralny (por. kan. 1748 KPK).

Czas pokazał, że konflikt w obrębie Zespołu Szkół zaostrzał się. Spór początkowo dotyczył ks. Lemańskiego i dyrekcji szkoły. Wkrótce jednak rozszerzył się na zespół pedagogiczny, rodziców i dzieci, dzieląc również miejscową społeczność. Zaniepokojone tym władze oświatowe zwróciły się do ks. Arcybiskupa ?z prośbą o interwencję w sprawie niezgodnego z prawem działania Księdza Proboszcza w Jasienicy Wojciecha Lemańskiego?.

Następnym posunięciem ks. Lemańskiego było wystąpienie z powództwa cywilnego przeciwko dyrektorce szkoły i dwom nauczycielom o przestępstwo ?przeciwko czci i nietykalności cielesnej? (art. 212 § 1 i 2 KK) przed Sądem Rejonowym w Wołominie. Było to przekroczenie postanowienia art. 64 I Synodu Diecezji Warszawsko-Praskiej, który stanowi: ?Bez zgody Biskupa Diecezjalnego kapłani Diecezji Warszawsko-Praskiej nie mogą wnosić żadnych spraw do sądu świeckiego.?

Gdy ks. Lemański ukonstytuował się jako strona procesowa, będąc katechetą szkolnym w tej samej instytucji oświatowej, stworzył jeszcze bardziej zaognioną sytuację. W tych okolicznościach ks. Arcybiskup cofnął mu misję kanoniczną do nauczania religii w tejże szkole do czasu zakończenia procesu. Wbrew twierdzeniom ks. Lemańskiego, upublicznianym w mediach, nie oznaczało to cofnięcia misji nauczania w ogóle. Ks. Lemański ponownie odwołał się dnia 26 września 2012 od decyzji przełożonego. Kongregacja odpowiedziała dekretem z dnia 25 kwietnia 2013, stwierdzając: ?Zarówno z punktu widzenia formalnego, jak i rzeczowego, stwierdzono zasadność motywacji decyzji Biskupa w sprawie odmowy udzielenia Ks. Wojciechowi Lemańskiemu misji kanonicznej niezbędnej do nauczania w szkole.? Kongregacja uznała za zasadną motywację Ks. Arcybiskupa: (?) po ponownym zapoznaniu się z obszerną dokumentacją, dotyczącą problemów wewnętrznych wspomnianego Zespołu Szkół (?) zaistniała sytuacja implikacji Księdza w spór, w którym jest stroną (jako katecheta) i arbitrem (jako proboszcz), uważam, że zakończenie misji kanonicznej nauczania religii w Szkole w Jasienicy będzie najlepszym rozwiązaniem.?

Z biegiem czasu działalność ks. W. Lemańskiego zataczała coraz szersze kręgi. Stawał się mentorem Kościoła, nie tylko we własnej diecezji, ale też Kościoła w Polsce i Kościoła Powszechnego. Udzielał lekcji wiernym, kapłanom i biskupom z pozycji oskarżyciela i tropiciela grzechów, nie mając dostępu do wszystkich aspektów spraw trudnych, bolesnych i złożonych. Zawsze wiedział lepiej, bez koniecznego umiaru i zachowania proporcji. Stosując zasadę ?pars pro toto? ukazywał Kościół, jako środowisko gwałcicieli, pedofilów, hipokrytów, zdzierców i pijaków. Sam kreował się obrońcą pokrzywdzonych i wykorzystywanych w Kościele, ?który jest chory?, zwłaszcza w swej strukturze hierarchicznej. Czynił to przy aplauzie wtórujących mu mediów, dla których karykaturalny obraz Kościoła Katolickiego odpowiadał ich ideologicznym założeniom. Przekroczył przy tym nakazy kan. 831 KPK ?W dziennikach, czasopismach lub periodykach, które wyraźnie atakują religię lub dobre obyczaje, wierni mogą coś zamieszczać jedynie dla słusznej i uzasadnionej przyczyny. Duchowni i członkowie instytutów zakonnych mogą to czynić jedynie za zgodą ordynariusza miejsca? oraz art. 256 I Synodu Diecezji Warszawsko-Praskiej, który stanowi: (?) ?Kapłani Diecezji Warszawsko-Praskiej, pragnący publikować własne poglądy w poza kościelnych środkach masowego przekazu, powinni uzyskać na to zezwolenia od swojego Biskupa.? O takie pozwolenie Ks. Lemański nigdy nie występował, i nigdy go nie otrzymał.

W tym kontekście Biskup Diecezjalny 17 stycznia 2012 r. udzielił mu upomnienia kanonicznego o następującej treści: ?W związku z brakiem reakcji na liczne napomnienia kierowane ze strony Biskupa Diecezjalnego oraz wspólnoty kapłańskiej udzielam Wielebnemu Księdzu kanonicznego upomnienia (według kan. 1339 KPK). Powodem tej decyzji jest:
Deprecjonowanie osób oraz posługi biskupów i kapłanów (kan. 273; 275 § 1; 529 § 2)
Naruszanie dóbr osobistych, zwłaszcza dobrego imienia innych osób w publikacjach i przepowiadaniu (kan. 220)
Podejmowanie decyzji dotyczących parafii bez wymaganej zgody kompetentnej władzy kościelnej (kan. 532; 1281)
Konfliktowanie miejscowej społeczności: szkoła, parafia, dekanat (kan. 287 § 1; 275 § 1; 529 § 2)
Brak koniecznej współpracy z władzami samorządowymi i oświatowymi (kan. 776).

Wzywam Wielebnego Księdza do bezzwłocznego zaniechania wymienionych zachowań począwszy od dnia otrzymania niniejszego dekretu.?

Ks. W. Lemański od upomnienia kanonicznego znowu odwołał się do Kongregacji ds. Duchowieństwa. Ta, w odpowiedzi z dnia 2 czerwca 2012 r., po przebadaniu obszernego materiału, wytworzonego przez Proboszcza Jasienicy, przekazała następującą sentencję: ?Zarówno z punktu widzenia formalnego, jak i rzeczowego, stwierdzono zasadność motywacji co do procedury upomnienia kanonicznego Ks. Wojciecha Lemańskiego. (?) Z powyższych powodów faktycznych i prawnych, Kongregacja ds. Duchowieństwa, uznając zasadność procedury zaskarżonej, postanawia potwierdzić dekret z dnia 17 stycznia 2012 r. (N.92/BD/2012), na mocy którego Ksiądz Wojciech Lemański został upomniany kanonicznie, zarządzając przyjęcie przez wnoszącego rekurs, dyspozycji Biskupa Warszawsko-Praskiego.?

Ksiądz odwołał się zatem do wyższej instancji Kurii Rzymskiej, którą jest Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskkiej. Sygnatura dekretem z dnia 22 września 2012 r. potwierdziła sentencję Kongregacji i odrzuciła rekurs w następujących słowach: ?(?) postanawia się uznać rekurs za nieważny i niniejszym odrzuca się z powodu braku jakiejkolwiek podstawy prawnej.?

Mimo to ks. W. Lemański nie tylko nie zastosował się do wskazań upomnienia, ale zaczął kontestować nauczanie Kościoła w jego treści i formie. Okazją było opublikowanie 5 marca 2013 r. przez Konferencję Episkopatu Polski dokumentu pt. ?O wyzwaniach bioetycznych, przed którymi stoi współczesny człowiek?. Był on przypomnieniem nauczania Magisterium Kościoła zawartym w Encyklice Bł. Jana Pawła II Evangelium Vitae i czterech dokumentach Kongregacji Doktryny Wiary (Quaestio de abortu procurato, Donum Vitae, Nota doktrynalna dotycząca pewnych kwestii związanych z udziałem i postawą katolików w życiu politycznym i Dignitas Personae).

Często wyrażana dezaprobata dla tego dokumentu była przyczyną drugiego upomnienia, dnia 24 maja 2013 r., o następującej treści: ?W dniu 17 stycznia 2012 r. otrzymał Ksiądz upomnienie kanoniczne (? 92/BD/2012). Mimo zakwestionowania go przez Księdza, jego racja została potwierdzona dekretem Kongregacji ds. Duchowieństwa z dnia 2 czerwca 2012 (N. 2012/1729). W wyniku powtórnego odwołania otrzymał Ksiądz dekret Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej z dnia 22 września 2012 r. (Prot. N. 46932/12 CA) potwierdzający słuszność decyzji Biskupa Diecezjalnego. Pomimo tego nie wykazał Ksiądz poprawy w postawie, powodując dalsze zgorszenie u wiernych duchownych i świeckich.

W związku z tym udzielam Księdzu kanonicznego upomnienia (zgodnie z kan. 1339 KPK) oraz zabraniam wypowiadania się w mediach (kan. 831 KPK, art. 256 I Synodu Diecezji Warszawsko-Praskiej i art. 21 Norm Konferencji Episkopatu Polski dotyczących występowania duchownych i osób zakonnych oraz przekazywania nauki chrześcijańskiej w audycjach radiowych i telewizyjnych, Warszawa, 9 marca 2005).

Powodem tej decyzji jest uporczywe trwanie Księdza w postawie:
Publicznego deprecjonowania posługi biskupów i kapłanów (kan. 273; 275 § 1; 529 § 2).
Naruszania dóbr osobistych, zwłaszcza dobrego imienia innych osób w publikacjach (kan. 220).
Kwestionowania nauki katolickiej Konferencji Episkopatu Polski w dziedzinie bioetyki (kan. 753).

Wzywam Wielebnego Księdza do bezzwłocznego zaniechania gorszących zachowań i posłuszeństwa swemu Biskupowi (kan. 273 i 1371 KPK).?

Ks. W. Lemański zignorował ten zakaz, nawet w okresie przedrekursowym, kiedy to kolejny już raz odwoływał się do Kongregacji ds. Duchowieństwa. Jeszcze raz udowodnił brak ducha posłuszeństwa i efektywnego posłuszeństwa Biskupowi, które ? razem ze czcią ? każdy kapłan przyrzeka w chwili święceń kapłańskich. Dodatkowo, przyjęcie urzędu proboszczowskiego z nadania biskupa zakłada ścisłą współpracę z pasterzem diecezji w duchu soborowej Konstytucji o Kościele (KK 28).

Próby dialogu z ks. Lemańskim kończyły się sprowadzaniem ich na płaszczyznę prawno-kanonicznych rewindykacji, z pomocą zaplecza zaangażowanych prawników. Ks. Lemański wykorzystywał każdą okazję ?efektu zawieszającego? wprowadzonych kolejno rekursów do wyższych instancji, a potem przemilczał rozstrzygnięcia Stolicy Apostolskiej. Wyrozumiały, dobrotliwy i łagodny w przekazie medialnym, żądał jednocześnie ukarania wszystkich, których uważał za adwersarzy: tak kapłanów, jak i wiernych świeckich.

Biskup Diecezjalny, kierując się dobrem Kościoła i społeczności lokalnej, mając na względzie, że ks. Lemański jest pogubiony pod wieloma względami i potrzebuje duchowej integracji, rozpoczął procedurę usunięcia go z urzędu proboszcza, która zakończyła się dekretem usunięcia datowanym 5 lipca 2013 r.

Ks. Lemański już w chwili odbioru dekretu zapowiedział nieposłuszeństwo: ?Zapoznałem się z treścią dekretu i uznaję go za niezgodny z zapisem KPK, deklaruję iż nie podporządkuję się zapisom tego dekretu?. Przy okazji straszył trzęsieniem ziemi w Kościele Warszawsko-Praskim, co zrealizował w oświadczeniu z 8 lipca 2013 r. sugerując, nawiązaniem do przypadku szkockiego kardynała O?Briena, że abp Hoser molestował go seksualnie. Zdementował to dopiero po trzech dniach, mimo, że wcześniej był wprost o to dopytywany przez dziennikarzy.

Ostatnie oskarżenie, jakie z padło z ust ks. Lemańskiego pod adresem abp. Hosera miało podtekst antysemicki. Tymczasem relacje abp. Hosera ze społecznością żydowską w Polsce i na świecie były poprawne i pełne zaufania. Objawiało się to chociażby jego udziałem w uroczystościach upamiętniających zagładę Żydów otwockich i karczewskich, które współorganizowali między innymi ks. Lemański i red. Zbigniew Nosowski oraz aktywnym udziałem w programie współorganizowanej przez izraelski MSZ wizyty delegacji polskich biskupów w Izraelu wiosną 2013 r. O jakości tych relacji świadczy zorganizowana w maju 2010, w podziemiach katedry warszawsko-praskiej, jedyna wystawa Album Żydowski, ukazująca cały dorobek życia malarki Wisny Lipszyc. Specjalnym gestem abp. Hosera wobec społeczności żydowskiej było upamiętnienie rodziny Lipszyców w domu, który niegdyś do nich należał w Ostrówku, gdzie przez rok pracowała Helena Kowalska ? późniejsza św. Faustyna. Osoba ks. Lemańskiego stała się kolejnym powodem rozłamów, tym razem w Polskiej Radzie Chrześcijan i Żydów, z której w związku z tym wystąpiło troje jej członków, włącznie z jej współprzewodniczącym.

15 lipca 2013 r. ks. Lemański przed kamerami największych stacji telewizyjnych i wobec zwołanych parafian nie przyjął przedstawicieli biskupa diecezjalnego, którzy zgodnie z prawem kanonicznym mieli przejąć od niego parafię. Mimo, że kan. 1747 § 1 KPK jednoznacznie nakazuje: ?Usunięty proboszcz powinien się powstrzymać od wykonywania zadań proboszcza, jak najszybciej pozostawić wolny dom parafialny i wszystko, co należy do parafii, przekazać temu, komu biskup parafię powierzył.?

Tego samego dnia około południa oświadczył, że podporządkuje się dekretowi usunięcia. Padły przeprosiny pod adresem parafian i wszystkich zgorszonych tym, co działo się w ostatnich dniach wokół odwołania jasienickiego proboszcza. Nie padły przeprosiny pod adresem Biskupa Ordynariusza.

Dnia 16 lipca po południu ks. Lemański przekazał parafię Jasienica Ks. Grzegorzowi Chojnickiemu, mianowanemu administratorem. Ks. Lemański zrezygnował z propozycji zamieszkania w Domu Księży Emerytów, przyjął pomoc finansową z Funduszu Kapłańskiego Wsparcia w formie intencji mszalnych.

W niedzielę 21 lipca o godz. 10.00 nastąpiło liturgiczne wprowadzenie Ks. Grzegorza Chojnickiego na urząd administratora parafii Jasienica. Mszy Św. przewodniczył i homilię wygłosił Ks. prał. Bogusław Kowalski delegowany na tę uroczystość.

Ks. Wojciech Lemański, stając się dobrowolnym zakładnikiem mediów, wyrządził wielką szkodę Kościołowi, którego jest kapłanem i który ? jak deklaruje ? ?kocha?, oraz wywołał poważną dezorientację i niepokój w szerokich kręgach polskiego społeczeństwa.

Kuria Warszawsko-Praska



nie wiem czy mogę wkleić link do źródła, ale na pewno łatwo go wygooglać.

11

Odp: Wolność słowa w Kościele

Media są po to by się wypowiadać. Jeżeli dziennikarz pyta a pytany nie chce odpowiedzieć to coś ukrywa. Nikt nie zabraniał bp Hoserowi się wypowiadać. Dla mnie te antykościelne media są dużo bardziej wiarygodne od tych katolickich, które wypowiadają się dokładnie tak samo jak niektórzy pro kościelni forumowicze. Ks. Lemański wypowiadał się na tematy trudne dla Kościoła, o których inni księża nie chcą mówić. Dlaczego przenosi się dobrych księży na inne parafie mimo, że nie chcą tego wierni? Czyżby po to by mieć wymówkę przy ukrywaniu pedofili?  A może Lemański za mało kasy zbierał?
Zgadzam się z tym, że Kościół chierarchiczny jest zepsuty  a na dodatek im większa szuja tym wyżej zajdzie.

12

Odp: Wolność słowa w Kościele
Ojciecpiotr napisał/a:

Media są po to by się wypowiadać. Jeżeli dziennikarz pyta a pytany nie chce odpowiedzieć to coś ukrywa.

To bolszewickie myślenie. Oczywiście znajdą się sposoby, żeby dany delikwent, przed tymi samymi mediami przyznał się do zarzucanych win i okazał skruchę - co wykluczy żmudny proces dowodzeniu mu czegokolwiek. smile

13

Odp: Wolność słowa w Kościele
adamajkis napisał/a:
Ojciecpiotr napisał/a:

Media są po to by się wypowiadać. Jeżeli dziennikarz pyta a pytany nie chce odpowiedzieć to coś ukrywa.

To bolszewickie myślenie. Oczywiście znajdą się sposoby, żeby dany delikwent, przed tymi samymi mediami przyznał się do zarzucanych win i okazał skruchę - co wykluczy żmudny proces dowodzeniu mu czegokolwiek. smile

A co do tego bolszewicy mają?
Od dowodzenia winy są sądy.

Odp: Wolność słowa w Kościele
Ojciecpiotr napisał/a:

Media są po to by się wypowiadać. Jeżeli dziennikarz pyta a pytany nie chce odpowiedzieć to coś ukrywa. Nikt nie zabraniał bp Hoserowi się wypowiadać. Dla mnie te antykościelne media są dużo bardziej wiarygodne od tych katolickich, które wypowiadają się dokładnie tak samo jak niektórzy pro kościelni forumowicze. Ks. Lemański wypowiadał się na tematy trudne dla Kościoła, o których inni księża nie chcą mówić. Dlaczego przenosi się dobrych księży na inne parafie mimo, że nie chcą tego wierni? Czyżby po to by mieć wymówkę przy ukrywaniu pedofili?  A może Lemański za mało kasy zbierał?
Zgadzam się z tym, że Kościół hierarchiczny jest zepsuty  a na dodatek im większa szuja tym wyżej zajdzie.

Racja nie lubię włazi@upstwa, tak jak z władza jak ktoś gładzi kościołowi to jak by gładził jakiejkolwiek partii.

Odp: Wolność słowa w Kościele
Ojciecpiotr napisał/a:
adamajkis napisał/a:
Ojciecpiotr napisał/a:

Media są po to by się wypowiadać. Jeżeli dziennikarz pyta a pytany nie chce odpowiedzieć to coś ukrywa.

To bolszewickie myślenie. Oczywiście znajdą się sposoby, żeby dany delikwent, przed tymi samymi mediami przyznał się do zarzucanych win i okazał skruchę - co wykluczy żmudny proces dowodzeniu mu czegokolwiek. smile

A co do tego bolszewicy mają?
Od dowodzenia winy są sądy.

Własnie co ma piernik do wiatraka lol
roll

16

Odp: Wolność słowa w Kościele
Ojciecpiotr napisał/a:
adamajkis napisał/a:
Ojciecpiotr napisał/a:

Media są po to by się wypowiadać. Jeżeli dziennikarz pyta a pytany nie chce odpowiedzieć to coś ukrywa.

To bolszewickie myślenie. Oczywiście znajdą się sposoby, żeby dany delikwent, przed tymi samymi mediami przyznał się do zarzucanych win i okazał skruchę - co wykluczy żmudny proces dowodzeniu mu czegokolwiek. smile

A co do tego bolszewicy mają?
Od dowodzenia winy są sądy.

Nie czytasz uważnie swoich postów. Uznałeś, że jeżeli ktoś milczy znaczy cos ukrywa, gdzie tu domniemanie niewinności? Przecież tak twierdzili bolszewicy, u nich też milczenie było podejrzane i oczywiście wpływało na niekorzyść delikwenta.
Odpowiedzi może być kilka np. takie: może milczy bo nie wierzy w obiektywność dziennikarza; może milczy, bo wyłożenie tej sprawy jest zbyt skomplikowane w czasie takiej rozmowy itd.

17

Odp: Wolność słowa w Kościele

Moim zdaniem komunikat kurii wyjaśnia sprawę z punktu widzenia biskupów, a biskup ma prawo przenosić księdza a on musi się temu podporządkować i tyle. Szczerze mówiąc każdy taki konflikt jest dla mnie jako katoliczki przykry, bo traci na tym jedynie Kościół, a i tak ma wystarczająco czarny PR w mediach. Dobrze, że abp. Hoser zareagował.

18 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2013-07-31 16:48:31)

Odp: Wolność słowa w Kościele
allegra90 napisał/a:

bo traci na tym jedynie Kościół, a i tak ma wystarczająco czarny PR w mediach. Dobrze, że abp. Hoser zareagował.

To raczej nie w Polsce...

Kościół najlepiej czuje się w defensywie, więc udaje prześladowanego. A tymczasem ma w Polsce ogromne wpływy ustawowe i pozaustawowe. Stoi zanim ogromna ilość dziennikarzy, nawet w mediach rzekomo antykościelnych, a także liczne media jako całość, przedewszystkim wszelkie środowiska mediów tzw. prawicy.

Tak się składa że od paru lat zbieram informacje o ciemnych sprawkach KK i dokonaniach kościoła w Polsce, tych dokonaniach którymi się nie chwali.
Uwierz mi, jak generalnie w mediach kościół będzie miał czarny PR, to księża będą przed Wojskiem Polskim uciekać jak robotnicy przed Białymi na "Pancerniku Potiomkinie"...

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Wolność słowa w Kościele

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024