Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 37 ]

1 Ostatnio edytowany przez kotsylwester (2013-06-06 21:30:58)

Temat: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj

Ostatnimi laty zafascynowało mnie życie Św. Ojca Pio. To włoski stygmatyk który przez 50 lat nosił na swym ciele stygmaty. Najwięcej bólu zadawali mu jego przełożeni bo mało kto mu wierzył. Zapach krwi wydobywający się z jego ran był przepełniony fiołkami (zwykle stara krew ma odmienny zapach). Od niedawna szklana trumna z jego nienaruszonymi zwłokami jest wystawiona w San Giovanni Rotondo.
Poniżej link do materiału wideo.

http://www.youtube.com/watch?v=bSaiQGVatZE

Kiedy oglądałem to pierwszy raz słuchając podkładu dźwiękowego łezka sama popłynęła

Życie Św. Faustyny też było pełne boleści. Dzienniczek Św. Faustyny to ciekawa lektura.
Ci Święci są mi najbardziej znani. Jeśli kogoś zainteresuje ten temat to chętnie napiszę więcej. Mam nadzieję, że osoby mające inne zdanie na temat tych Świętych nie będą przeszkadzać w merytorycznej dyskusji do której już zapraszam smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj

Nie wiem jak innym ,ale mnie tam się "łezka kręci" Jak widzę materiały archiwalne pokazujące dzieci wchodzących do komór gazowych podczas II wojny ,lub  podczas materiałów dokumentalnych pokazujących trzeci świat i tragizm z nim związany ogólnie rzecz biorąc .. W takim kontraście "szklane trumny" włącznie tymi, którzy mają profit z tego że owe zwłoki w tych trumnach  pozostają nie zmienione jakoś średnio mnie wzrusza..

3

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj
Paweł-1979 napisał/a:

Nie wiem jak innym ,ale mnie tam się "łezka kręci" Jak widzę materiały archiwalne pokazujące dzieci wchodzących do komór gazowych podczas II wojny ,lub  podczas materiałów dokumentalnych pokazujących trzeci świat i tragizm z nim związany ogólnie rzecz biorąc .. W takim kontraście "szklane trumny" włącznie tymi, którzy mają profit z tego że owe zwłoki w tych trumnach  pozostają nie zmienione jakoś średnio mnie wzrusza..

Nikt nie kwestionuje tego co się stało podczas II wojny światowej. Sam Maksymilian Maria Kolbe, który po śmierci został świętym, stracił tam życie oddając je za drugiego człowieka mającego wiele dzieci na utrzymaniu.
Żal mi Cie że wszystko sprowadzasz do kwestii materialnej. Nawet kiedy nie było szklanej trumny do San Giovanni Rotondo ściągały tłumy z całego świata. Jeżeli nie masz nic sensownego do powiedzenia w tym temacie to uszanuj uczucia religijne innych. Więcej miłości i zrozumienia.

4

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj
kotsylwester napisał/a:

Sam Maksymilian Maria Kolbe, który po śmierci został świętym, stracił tam życie oddając je za drugiego człowieka mającego wiele dzieci na utrzymaniu.

Co do M.M. Kolbe ciekawe jest to, że był też pewien nauczyciel - Marian Batko, który również w Oświęcimiu oddał dobrowolnie swoje życie za pewnego chłopca. On jednak świętym nie został ogłoszony.

kotsylwester napisał/a:

uszanuj uczucia religijne innych.

Też tak uważam, dlatego nie będę komentować dalej w tym temacie, bo np. o "Dzienniczku siostry Faustyny" mogłabym się wypowiedzieć jedynie negatywnie (do ojca Pio nic nie mam, to był niezwykły człowiek, chociaż przesadzony kult jego osoby uważam za bałwochwalstwo). To by pewnie uraziło uczucia niektórych osób, więc nie będę rozwijać tematu. Niech się wypowiadają katolicy.

5

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj

Bardzo intryguje mnie kult świętych KK. W końcu, jeśli nawet Bóg istnieje to skąd ludzie na ziemi, podobno tacy mali i mizerni, mogą wiedzieć kto tam u Boga jest świętym czy nie? Choćby np taka postać papieża Urbana II. Zainicjował wyprawy krzyżowe i jest odpowiedzialny za całkiem pokaźne ludobójstwo a mimo to jest błogosławionym kościoła katolickiego...

6

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj

Nie porównuje co było za króla Ćwieczka, bo to nie ma sensu. To tak jak porównywać częstotliwość stosunku i zajścia w ciążę 1000 lat temu a obecnie.
Szczerze, to nie wierzę w świętych, relikwie, życie po śmierci. Nie wierzę też w podróż w przeszłość, co dobitnie wyjaśnił w swoich filmach geniusz, Hawking.
Jednakże wierzę w siłę umysłu. Nie od dziś wiadomo, że jest efekt placebo, że myśli nasze są wysyłane w świat, stąd choćby optymistom zawsze łatwiej. Dla mnie istnieje tylko jeden cud - tym cudem jest to, że ktoś istnieje, że się narodził, że ma do spełnienia widać swoją rolę.

7

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj

Nie za króla Ćwieczka, w XIX zrobili go błogosławionym... a prawdy kościoła są podobno uniwersalne

8

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj

Dlaczego Janusz Korczak nie został świętym? Jego poświęcenie dla mnie jest dużo większe niż Kolbego.

9

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj

A czy to takie istotne, kto został uznany za świętego, a kto nie? Każdy może być świętym, jeżeli jego życie jest przepełnione wiarą i nastawione na dawanie, a nie branie.

Ja do św. Ojca Pio mam szczególny szacunek z racji tego, że pochodził z Zakonu Kapucynów, którzy najlepiej wypełniają dziedzictwo św. Franciszka w odróżnieniu od szumnych Franciszkanów.

A co do świętych, to chyba Bóg wie lepiej, kto zasłużył naprawdę, a kto nie. Ktoś kto woli poświęcić własne życie za drugiego człowieka już jest świętym - nie potrzebuję do tego poświadczenia Kościoła, który przecież nie może wiedzieć o działalności wszystkich ludzi na świecie.

10

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj
marchewa91 napisał/a:

A co do świętych, to chyba Bóg wie lepiej, kto zasłużył naprawdę, a kto nie. Ktoś kto woli poświęcić własne życie za drugiego człowieka już jest świętym - nie potrzebuję do tego poświadczenia Kościoła, który przecież nie może wiedzieć o działalności wszystkich ludzi na świecie.

Zdecyduj się.  Bóg czy Kościół decyduje o tym kto ma zostać świętym?
Podpowiem Ci. Bóg nie ma z tym nic wspólnego.

11

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj
Ojciecpiotr napisał/a:
marchewa91 napisał/a:

A co do świętych, to chyba Bóg wie lepiej, kto zasłużył naprawdę, a kto nie. Ktoś kto woli poświęcić własne życie za drugiego człowieka już jest świętym - nie potrzebuję do tego poświadczenia Kościoła, który przecież nie może wiedzieć o działalności wszystkich ludzi na świecie.

Zdecyduj się.  Bóg czy Kościół decyduje o tym kto ma zostać świętym?
Podpowiem Ci. Bóg nie ma z tym nic wspólnego.

Przeczytaj jeszcze raz, co napisałam. Chyba wyraziłam się jasno.

12

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj
kotsylwester napisał/a:

Ostatnimi laty zafascynowało mnie życie Św. Ojca Pio. To włoski stygmatyk który przez 50 lat nosił na swym ciele stygmaty. Najwięcej bólu zadawali mu jego przełożeni bo mało kto mu wierzył. Zapach krwi wydobywający się z jego ran był przepełniony fiołkami (zwykle stara krew ma odmienny zapach). Od niedawna szklana trumna z jego nienaruszonymi zwłokami jest wystawiona w San Giovanni Rotondo.
Poniżej link do materiału wideo.

http://www.youtube.com/watch?v=bSaiQGVatZE

Kiedy oglądałem to pierwszy raz słuchając podkładu dźwiękowego łezka sama popłynęła

Życie Św. Faustyny też było pełne boleści. Dzienniczek Św. Faustyny to ciekawa lektura.
Ci Święci są mi najbardziej znani. Jeśli kogoś zainteresuje ten temat to chętnie napiszę więcej. Mam nadzieję, że osoby mające inne zdanie na temat tych Świętych nie będą przeszkadzać w merytorycznej dyskusji do której już zapraszam smile

Witam smile

Jeśli chodzi o postać Ojca Pio,to kilka lat wstecz czytałam, chyba jedną z pierwszych wydań
na naszym rynku książkę, o Nim właśnie.Film oglądałam i teraz . Powiem że więcej
opisów i zdarzeń zawiera książka.Opis w jaki sposób podchodził do chłopców
tłumacząc im co i jak w sprawie wiary... Wspaniała Osoba

13

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj
marchewa91 napisał/a:

A czy to takie istotne, kto został uznany za świętego, a kto nie? Każdy może być świętym, jeżeli jego życie jest przepełnione wiarą i nastawione na dawanie, a nie branie.

Ja do św. Ojca Pio mam szczególny szacunek z racji tego, że pochodził z Zakonu Kapucynów, którzy najlepiej wypełniają dziedzictwo św. Franciszka w odróżnieniu od szumnych Franciszkanów.

A co do świętych, to chyba Bóg wie lepiej, kto zasłużył naprawdę, a kto nie. Ktoś kto woli poświęcić własne życie za drugiego człowieka już jest świętym - nie potrzebuję do tego poświadczenia Kościoła, który przecież nie może wiedzieć o działalności wszystkich ludzi na świecie.

Bardzo dziękuję za ten wpis. Wiedziałem, że tym tematem nie wzbudzę entuzjazmu ale nie przypuszczałem że tak mało ludzi napisze coś dobrego. Ja nie chcę nikogo nawracać ani przekonywać, zależało mi tylko na tym co zawarłem w tytule wątku. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.

14

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj
Milionek napisał/a:
kotsylwester napisał/a:

Ostatnimi laty zafascynowało mnie życie Św. Ojca Pio. To włoski stygmatyk który przez 50 lat nosił na swym ciele stygmaty. Najwięcej bólu zadawali mu jego przełożeni bo mało kto mu wierzył. Zapach krwi wydobywający się z jego ran był przepełniony fiołkami (zwykle stara krew ma odmienny zapach). Od niedawna szklana trumna z jego nienaruszonymi zwłokami jest wystawiona w San Giovanni Rotondo.
Poniżej link do materiału wideo.

http://www.youtube.com/watch?v=bSaiQGVatZE

Kiedy oglądałem to pierwszy raz słuchając podkładu dźwiękowego łezka sama popłynęła

Życie Św. Faustyny też było pełne boleści. Dzienniczek Św. Faustyny to ciekawa lektura.
Ci Święci są mi najbardziej znani. Jeśli kogoś zainteresuje ten temat to chętnie napiszę więcej. Mam nadzieję, że osoby mające inne zdanie na temat tych Świętych nie będą przeszkadzać w merytorycznej dyskusji do której już zapraszam smile

Witam smile

Jeśli chodzi o postać Ojca Pio,to kilka lat wstecz czytałam, chyba jedną z pierwszych wydań
na naszym rynku książkę, o Nim właśnie.Film oglądałam i teraz . Powiem że więcej
opisów i zdarzeń zawiera książka.Opis w jaki sposób podchodził do chłopców
tłumacząc im co i jak w sprawie wiary... Wspaniała Osoba

Dzięki za wpis. Miałem już tu nie zaglądać ale widzę, że jeszcze można na kogoś liczyć w tym temacie. Pozdrawiam i życzę radości.

15

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj
kotsylwester napisał/a:

Dzięki za wpis. Miałem już tu nie zaglądać ale widzę, że jeszcze można na kogoś liczyć w tym temacie.

A o czym chciałbyś konkretnie porozmawiać, bo prawdę mówiąc nie do końca się dowiedziałam. A wierze w ogóle, czy o świętym Ojcu Pio, o świętych w ogóle? Bo kierunek wątku poszedł chyba nie tam, gdzie początkowo miał zmierzać.

16 Ostatnio edytowany przez kotsylwester (2013-06-08 20:56:33)

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj
marchewa91 napisał/a:
kotsylwester napisał/a:

Dzięki za wpis. Miałem już tu nie zaglądać ale widzę, że jeszcze można na kogoś liczyć w tym temacie.

A o czym chciałbyś konkretnie porozmawiać, bo prawdę mówiąc nie do końca się dowiedziałam. A wierze w ogóle, czy o świętym Ojcu Pio, o świętych w ogóle? Bo kierunek wątku poszedł chyba nie tam, gdzie początkowo miał zmierzać.

Zakładając ten wątek, chciałem poznać opinie innych osób, które czczą O. Pio, a w rzeczywistości wywołałem burzę na ten temat. Tytuł wątku jest dość przejrzysty (Jeśli wierzysz to porozmawiajmy = Jeśli nie wierzysz to nie pisz) Ja nie narzucam, że każdy ma w to wierzyć tylko chciałem poznać opinie innych wierzących na ten temat. Jeśli coś napisałem, co kogoś uraziło to przepraszam.
Korzystając z przychylnej tematowi atmosfery, wszystkim zainteresowanym chciałbym polecić dwie książki o Ojcu Pio (moim zdaniem najlepsze)
Renzo Allegri - CUDA OJCA PIO
Irena Burchacka - OJCIEC PIO Stygmatyk - Mistyk - Cudotwórca

Dla tych co wolą zapoznać się z Jego życiem w formie video, odsyłam na You Tube. Film jest długi ale niezwykle interesujący.( film składa się z dwóch części)
http://www.youtube.com/watch?v=Ve58d-wXHPA
http://www.youtube.com/watch?v=Y9dGwoXL5_s

17

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj

Witam ponownie smile

Niestety ciężkie czasy nastały dla Kościoła  i Wiary.
Prawdziwy Egzamin dla Chrześcijan. I przecież nie chodzi tu o żadne udawadnianie
wątpiącym,zwłaszcza tym którzy nie wierzą. Przecież nikt im nie każe...............
Nie chcesz to Twoja sprawa,ale zastanawiam się dlaczego  tak strasznie atakuje
się ludzi,dla których Bóg jest jedyną Nadzieją,aby trwać  ........

Przeczytałam bardzo dużo książek o Świętych,jak i obejrzałam  wiele
filmów na temat wiary.Dla mnie są wielką wartością budującą
i wspierającą że w Bogu należy pokładać Nadzieję.
Życie nie jest łatwe,ale pomimo nawet  dni  "słabszych" właśnie
dzięki Bogu się trzymam. Taką ostoją Był Nasz Ojciec Święty
Jan Paweł II. Prawdziwie umiał poruszyć sumienia ludzi zatwardziałych.

Ojciec Pio przepowiedział ,że  Papieżem będzie właśnie Polak.
Czyli Karol Wojtyła z Wadowic.


Pozdrawiam i również życzę wszystkiego dobrego. smile

18

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj

Od niedawna szklana trumna z jego nienaruszonymi zwłokami

Nie chcę nikogo rozczarowywać, ale te nienaruszone zwłoki to dosłownie maska rodem z Madame Tussauds.... roll

19

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj
Milionek napisał/a:

Witam ponownie smile
Niestety ciężkie czasy nastały dla Kościoła  i Wiary.
Zastanawiam się dlaczego  tak strasznie atakuje
się ludzi,dla których Bóg jest jedyną Nadzieją,aby trwać  ....

Robicie z siebie męczenników. Jakie ciężkie  zasy? Kościół ma się świetnie a księża opływają w dostatki.
Nikt Was nie zabija i nie zamyka w więzieniach.
Trochę krytyki jeszcze nikomu nie zaszkodziło.

20

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj
Milionek napisał/a:

Niestety ciężkie czasy nastały dla Kościoła  i Wiary.
Prawdziwy Egzamin dla Chrześcijan.

No nie przesadzajmy, akurat w Polsce nie jest źle. A już szczególnie Kościół katolicki w Polsce nie ma na co narzekać (no chyba, że na malejącą liczbę wiernych albo na ich płytką wiarę).

21

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj

Nikt nie robi z siebie męczennika,a ja odpowiadam za siebie.
Ogólnie napisałam co do Wiary... nie jestem głową Kościoła.
Ani nie zarządzam wiernymi,więc zastanówcie się co piszecie.

Jeśli krytykujecie Chrześcijan...to liczcie się z tym że
odwrotnie też będzie.


A kto naprawdę wierzy,nie potrzebuje dowodów , jak Niewierny Tomasz.

22 Ostatnio edytowany przez Ojciecpiotr (2013-06-10 13:17:56)

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj
Milionek napisał/a:

Nikt nie robi z siebie męczennika,a ja odpowiadam za siebie.
Ogólnie napisałam co do Wiary... nie jestem głową Kościoła.
Ani nie zarządzam wiernymi,więc zastanówcie się co piszecie.

Jeśli krytykujecie Chrześcijan...to liczcie się z tym że
odwrotnie też będzie.


A kto naprawdę wierzy,nie potrzebuje dowodów , jak Niewierny Tomasz.

W czym się objawiają te ciężkie czasy dla Kościoła i Wiary i jak strasznie się atakuje tych wierzących?
Czy Chrześcijanie są kimś kogo nie można krytykować?
Zauważ, że nikt ich nie krytykuje za wiarę tylko za postępowanie wobec innych ludzi.

23

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj

OjczePiotrze

Ta naprawdę to krytykujesz tutaj każdego.
A dlaczego to nie wiem i nie bardzo rozumiem.
Wydaje się,że nikt nie ma racji,tylko Ty sam...
Mylę się ? Ok jestem tylko człowiekiem.

24

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj
Milionek napisał/a:

OjczePiotrze
Ta naprawdę to krytykujesz tutaj każdego.

Skoro tak uważasz to Twoja sprawa.

Milionek napisał/a:

A dlaczego to nie wiem i nie bardzo rozumiem.

Nic na to nie poradzę.

Milionek napisał/a:

Wydaje się,że nikt nie ma racji,tylko Ty sam...
Mylę się ?

Nie wiem. Pytaj innych.

Milionek napisał/a:

Ok jestem tylko człowiekiem.

Nic nadzwyczajnego. Jak my wszyscy.

25

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj

Naprawdę dziwi mnie jak wielu obecnych na tym forum katolików odbiera trafne komentarze i pytania Ojcapiotra jako obrażanie. Owszem, niektóre komentarze zawierają krytykę, ale co w tym złego? Jeśli jest się pewnym swoich racji to zwykle nie ma się problemu, by na takie pytania odpowiedzieć i przedstawić swoje argumenty przeciw. Problem zaczyna się, gdy argumentów brak wink

26 Ostatnio edytowany przez XX30 (2013-06-27 19:48:34)

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj

Ja nie che obrażać nikogo, ale czy większość chrześcijan nie łamie 10 przykazań i tekstu o wyznawaniu bożków, podobizn, rzeźb itp. generalnie idea świętych narodziła się w kościele, a nie jest opisana w Biblii. Czytałam, znawcą nie jestem , wiec może mi ktoś przytoczy gdzie tam jest wzmianka, o kulcie takich jak ojciec Pio i innych. Zawsze mi się wydawało, ze Bóg tego zakazywał. Bo jest zawistny.

27 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2013-07-06 01:44:54)

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj
Paweł-1979 napisał/a:

Nie wiem jak innym ,ale mnie tam się "łezka kręci" Jak widzę materiały archiwalne pokazujące dzieci wchodzących do komór gazowych podczas II wojny ,lub  podczas materiałów dokumentalnych pokazujących trzeci świat i tragizm z nim związany ogólnie rzecz biorąc .. W takim kontraście "szklane trumny" włącznie tymi, którzy mają profit z tego że owe zwłoki w tych trumnach  pozostają nie zmienione jakoś średnio mnie wzrusza..

A co za różnica dla chrześcijanina kiedy umrze. Im szybciej to nawet lepiej bo szybciej będzie zbawiony. Właściwie to można się zastanawiać czy Hitler nie wyświadczył wierzącym ofiarom przysługi. W tym kontekście nabiera jakiegoś sensu gadanina o tym że Bóg nie ponosi winy za postępki Szatana którego sam przecież stworzył i musiał wiedzieć co Szatan zrobi. Jeżeli Hitlerem kierował Szatan i Chrześcijanie oraz Żydzi trafili szybciej do raju, to znaczy że Hitler zrobił... Dobrze?


Ojciecpiotr napisał/a:

W czym się objawiają te ciężkie czasy dla Kościoła i Wiary i jak strasznie się atakuje tych wierzących?
Czy Chrześcijanie są kimś kogo nie można krytykować?
Zauważ, że nikt ich nie krytykuje za wiarę tylko za postępowanie wobec innych ludzi.

A ja się zgadzam że ciężkie czasy nadchodzą dla kościoła i wiary, choć podejrzewam że widzę inną przyczynę niż Milionek.

Po pierwsze: w moim odczuciu wielu chrześcijan nie myśli, ponieważ miejsce logiki zajmują u nich irracjonalizmy religijne. Sam Mikołaj Kopernik napisał że wielu uczonych doktorów kościoła nie myśli "sami nic nie wnosząc, zajmują się przechowywaniem cudzych zdań". Skutek jest taki że bardzo dużo czasu zajmuje tym ludziom nie dojście do żadnych wniosków. Wielu miejscach w internecie można znaleźć pozbawione logiki przydługie rozważania na różne tematy których wartość jest porównywalna do stwierdzenia że masło jest maślane. Ten poziom niekompetencji umysłowej jest coraz trudniejszy w świecie w którym taką rolę odgrywa nauka, choć przez najbliższych 200 lat tego problemu nie rozwiążemy. Co gorsza, nie można tych ludzi do niczego przekonać, bo rozmówca musi wpierw zrozumieć wywód logiczny.

Ale całkiem możliwe że nadchodzą też dobre czasy dla wiary. Być może muzułmanie po prostu nas zadepczą i wiara będzie panować niepodzielnie.

28

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj
Pan Lewski napisał/a:

A co za różnica dla chrześcijanina kiedy umrze. Im szybciej to nawet lepiej bo szybciej będzie zbawiony.

Badania wykazały, że ludzie wierzący bardziej boją się śmierci niż ateiści.

29

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj
XX30 napisał/a:

Ja nie che obrażać nikogo, ale czy większość chrześcijan nie łamie 10 przykazań i tekstu o wyznawaniu bożków, podobizn, rzeźb itp. generalnie idea świętych narodziła się w kościele, a nie jest opisana w Biblii. Czytałam, znawcą nie jestem , wiec może mi ktoś przytoczy gdzie tam jest wzmianka, o kulcie takich jak ojciec Pio i innych. Zawsze mi się wydawało, ze Bóg tego zakazywał. Bo jest zawistny.

też się właśnie zastanawiam... ludzie się modlą np do JPII... nie słyszałam żeby Bóg dał ludziom gdzieś prawo do decydowania kto jest świętym a kto nie, albo że w ogóle ktoś jakimś świętym będzie

30

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj
brzydulla napisał/a:
XX30 napisał/a:

Ja nie che obrażać nikogo, ale czy większość chrześcijan nie łamie 10 przykazań i tekstu o wyznawaniu bożków, podobizn, rzeźb itp. generalnie idea świętych narodziła się w kościele, a nie jest opisana w Biblii. Czytałam, znawcą nie jestem , wiec może mi ktoś przytoczy gdzie tam jest wzmianka, o kulcie takich jak ojciec Pio i innych. Zawsze mi się wydawało, ze Bóg tego zakazywał. Bo jest zawistny.

też się właśnie zastanawiam... ludzie się modlą np do JPII... nie słyszałam żeby Bóg dał ludziom gdzieś prawo do decydowania kto jest świętym a kto nie, albo że w ogóle ktoś jakimś świętym będzie

To nie jest modlitwa DO Jana Pawła II jako osoby, ale tzw. modlitwa wstawiennicza. Jeśli uważamy jakąś osobę za świętą czyli będącą w niebie, możemy ją prosić, żeby się za nas wstawiała u Boga. Nie modlimy się DO NIEJ, ale PROSIMY przez nią smile
A co do decydowania: "Cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie" (Mt 16,19) do św. Piotra. "Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał" do  (Łk 10,16) do apostołów. Zatem skoro Kościół uważa papieża za następce św. Piotra, to może on kogoś uznać za świętego (na podstawie długiej procedury).

31

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj

oj, nie tylko papieże zostają świętymi

a co do cytatu który podałaś - czyli to oznacza że jeśli kk uzna kogoś za świętego to Bóg nie ma wyjścia tylko się dostosować?

32

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj
brzydulla napisał/a:

oj, nie tylko papieże zostają świętymi

a co do cytatu który podałaś - czyli to oznacza że jeśli kk uzna kogoś za świętego to Bóg nie ma wyjścia tylko się dostosować?

To już Pan Bóg najlepiej wie big_smile Ale raczej byle kogo się nie bierze, jak wspomniałam, wcześniej bada się życie sług Bożego/służebnicy Bożej (taka osoba już w jakiś sposób zwróciła swoim życiem uwagę, pozytywnie oczywiście), potem cud za wstawiennictwem itd., także trudno tu mówić o pomyłce. Dawniej to chyba ludzie decydowali czy ktoś żył świętym życiem  a papież to zatwierdzał, ale powiem Ci, że co do szczegółów to się nie orientuję nawet smile

Spamujemy trochę wink

33 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-07-06 11:08:00)

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj

ale tylko trochę smile
skoro to Bóg wie najlepiej to po co ludzie się wtrącają?
ekspertem od żywotów świętych nie jestem ale fascynuje mnie np fakt ogłoszenia błogosławionym papieża ktory zainicjował wyprawy krzyzowe

ale jesli chodzi o cuda - nie da się udowodnić zależności przyczynowo skutkowej
faktem jest też że w niektórych przypadkach procesy chorobowe się cofają (szczególnie w zakresie przywrócenia funkcji mózgu)
widziałam pojedyncze przypadki chorych z zaawansowanym nowotworem którzy zgodnie ze wszelką wiedzą powinni zyć rok czy maksymalnie 2 a żyli 10. Cud? To chyba mój szef też jest świętym...

34

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj

Kiedys ogladalam ciekawy program o kulcie swietych i uzdrowieniach. Pokazywali tam rozne miejsca kultu. Uswiadamiali, ze statystyki są nieublagane. Zdażają sie pojedyńcze przypadki wyzdrowien, ktore zakładając, że są prawdziwe, mieszcza się w granicach "ozdrowień", jakich wiele na całym swiecie u osob ktore nie byly nigdy w zadnym swietym miejscu, a nawet sa NIEWIERZACE.

Innymi slowy rocznie jedno z takich miejsc kultu odwiedza do 1000 000 osob, a zdrowieje cudownie 1-2. I na tych pojedynczych przypadkach opiera sie twierdzenie o "magicznych" mocach tych miejsc.

Allegra90 Z przytoczonych biblijnych cytatow, jak dla mnie nic nie wynika. Moze pomozesz mi w interpretacji?

35 Ostatnio edytowany przez allegra90 (2013-07-09 11:06:41)

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj

Brzydullo, a ja dobrze znam osobiście osobę uzdrowioną ze śmiertelnej choroby z DNIA NA DZIEŃ, po nocy intensywnych modlitw. Więc nie wierze w takie przypadki smile
XX30, te cytaty napisałam brzydulli w celu ukazania tego przywileju dokonywania wiążących wyborów duchowych w niektórych sprawach na Ziemi przez ludzi.

36

Odp: Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj
allegra90 napisał/a:

Brzydullo, a ja dobrze znam osobiście osobę uzdrowioną ze śmiertelnej choroby z DNIA NA DZIEŃ, po nocy intensywnych modlitw. Więc nie wierze w takie przypadki smile
XX30, te cytaty napisałam brzydulli w celu ukazania tego przywileju dokonywania wiążących wyborów duchowych w niektórych sprawach na Ziemi przez ludzi.

Wiem Allegra90, bo ten temat wyplynal troche z mojego postu. Nie zmienia to jednak faktu, ze nadal nie pojmuje:)

Posty [ 37 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Jeśli wierzysz, to porozmawiajmy, a jeśli nie, to nie wyśmiewaj

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024