Paweł-1979 napisał/a:Nie wiem jak innym ,ale mnie tam się "łezka kręci" Jak widzę materiały archiwalne pokazujące dzieci wchodzących do komór gazowych podczas II wojny ,lub podczas materiałów dokumentalnych pokazujących trzeci świat i tragizm z nim związany ogólnie rzecz biorąc .. W takim kontraście "szklane trumny" włącznie tymi, którzy mają profit z tego że owe zwłoki w tych trumnach pozostają nie zmienione jakoś średnio mnie wzrusza..
A co za różnica dla chrześcijanina kiedy umrze. Im szybciej to nawet lepiej bo szybciej będzie zbawiony. Właściwie to można się zastanawiać czy Hitler nie wyświadczył wierzącym ofiarom przysługi. W tym kontekście nabiera jakiegoś sensu gadanina o tym że Bóg nie ponosi winy za postępki Szatana którego sam przecież stworzył i musiał wiedzieć co Szatan zrobi. Jeżeli Hitlerem kierował Szatan i Chrześcijanie oraz Żydzi trafili szybciej do raju, to znaczy że Hitler zrobił... Dobrze?
Ojciecpiotr napisał/a:W czym się objawiają te ciężkie czasy dla Kościoła i Wiary i jak strasznie się atakuje tych wierzących?
Czy Chrześcijanie są kimś kogo nie można krytykować?
Zauważ, że nikt ich nie krytykuje za wiarę tylko za postępowanie wobec innych ludzi.
A ja się zgadzam że ciężkie czasy nadchodzą dla kościoła i wiary, choć podejrzewam że widzę inną przyczynę niż Milionek.
Po pierwsze: w moim odczuciu wielu chrześcijan nie myśli, ponieważ miejsce logiki zajmują u nich irracjonalizmy religijne. Sam Mikołaj Kopernik napisał że wielu uczonych doktorów kościoła nie myśli "sami nic nie wnosząc, zajmują się przechowywaniem cudzych zdań". Skutek jest taki że bardzo dużo czasu zajmuje tym ludziom nie dojście do żadnych wniosków. Wielu miejscach w internecie można znaleźć pozbawione logiki przydługie rozważania na różne tematy których wartość jest porównywalna do stwierdzenia że masło jest maślane. Ten poziom niekompetencji umysłowej jest coraz trudniejszy w świecie w którym taką rolę odgrywa nauka, choć przez najbliższych 200 lat tego problemu nie rozwiążemy. Co gorsza, nie można tych ludzi do niczego przekonać, bo rozmówca musi wpierw zrozumieć wywód logiczny.
Ale całkiem możliwe że nadchodzą też dobre czasy dla wiary. Być może muzułmanie po prostu nas zadepczą i wiara będzie panować niepodzielnie.