Mity, stereotypy i półprawdy na temat Boga (ujęcie chrześcijańskie) - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Mity, stereotypy i półprawdy na temat Boga (ujęcie chrześcijańskie)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: Mity, stereotypy i półprawdy na temat Boga (ujęcie chrześcijańskie)

Myślę, że wielu z was - wierzących, dostrzega pewne zjawisko.
Ja w swoim otoczeniu, ale także tu na forum, dostrzegam wiele nieścisłości, przeinaczeń nauczania o Bogu według Kościoła Katolickiego. Jako, że i są tu też chrześcijanie z innych Kościołów, to myślę, że i wy dostrzegacie te sytuacje albo ogólnie w kontekście Boga albo waszych Kościołów. Na pewno to wynika z braku nauczania katechizmu w Kościołach bądź z braku chęci zainteresowania się tym, co NAPRAWDĘ mówi dany Kościół na ten temat, a nie co WYDAJE SIĘ nam, że mówi.

Jako katoliczka chciałabym napisać o Kościele Katolickim. Nieraz mylimy to, co mówi dany ksiądz, wyrażając opinię na jakiś temat, z tym co głosi Kościół. Ksiądz może źle się wyrazić, ksiądz może się pomylić, ksiądz może nie umieć przekazywać tego, co najważniejsze. Tak nie powinno być, ale tak się zdarza niestety. Czasem nasze zdanie wynika z niewiedzy.

Oczywiście nie trzeba się zgadzać z tym, co głosi dany Kościół. Jednak gdy już odnosimy się do nauczania danego Kościoła, to myślę, że warto je znać smile

Pytajcie, odpowiadajcie, drążcie, niech te mity znikną smile smile

I tak przykładowo, to co mi pierwsze do głowy przychodzi (powtarzam, że piszę o nauczaniu Kościoła Katolickiego):

1. Możemy żyć sobie jak chcemy, hulać i szaleć, po czym iść do spowiedzi (np. na starość) i mieć nasze grzechy ''z głowy''.

NIEKONIECZNIE. A wynika to z kilku spraw. Wystawiamy w ten sposób Boga na próbę, swoim życiem pokazujemy, że nie jest dla nas ważny, ale jest naszym kołem ratunkowym (no bo kto wie, co będzie po tej śmierci...). Oprócz tego, nikt nie wie, kiedy umrze, dlatego nikt nie może mieć pewności, że zdąży się nawrócić przed śmiercią. Jezus przestrzega: ?Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie" (Mt 24,42). Kto świadomie grzeszy, a pokutę, żal, przystąpienie do sakramentu pojednania odkłada na moment śmierci, ten nie ma w sobie miłości. Nie jest pewne, czy człowiek ? który znał miłosierdzie i cierpliwość Boga, a mimo to uparcie przez całe życie odrzucał Jego łaskę skłaniającą go do przemiany życia? nawróci się przed śmiercią. Bóg zaprasza nas do przyjaźni ze sobą, jednak nie chce nikogo zmuszać do niej ? ani w ciągu całego życia, ani w chwili śmierci, gdyż szanuje naszą wolność i decyzje.
Poza tym spowiedź nie jest jakimś dotknięciem czarodziejskie różdżki, która odwróci wszystkie skutki naszych złych czynów. To tzw. kara doczesna, czyli złe rzeczy, które wydarzyły się przez to, że my zrobiliśmy coś złego. Bóg o tym wie.

Oczywiście, Bóg pragnie zbawić każdego, każdemu chce udzielić nagrody, dlatego może osiągnąć życie wieczne nawet ten, kto nawraca się dopiero w chwili śmierci. To nawrócenie polega na szczerym, wypływającym z miłości żalu za grzechy, na pragnieniu zadośćuczynienia Bogu i ludziom za wyrządzone krzywdy, a także na chęci przyjęcia sakramentu pojednania. Kto nie zna tego sakramentu lub nie może go przyjąć, np. z powodu nieosiągalności kapłana, temu Bóg także przebaczy wszystkie, nawet najcięższe grzechy, jeżeli tylko za nie szczerze, z miłości ku Niemu żałuje.

2. Prawie wszyscy idą do nieba bądź czyśćca, a do piekła to tylko najgorsi zbrodniarze.

STEREOTYP Ci, którzy umierają w łasce i przyjaźni z Bogiem, ale nie są jeszcze całkowicie oczyszczeni, chociaż są już pewni swego wiecznego zbawienia, przechodzą po śmierci oczyszczenie, by uzyskać świętość konieczną do wejścia do radości nieba. Oczyszczenie po śmierci możliwe jest tylko dla tych, którzy - przynajmniej niedoskonale - kochali Boga i bliźnich w momencie śmierci, ponieważ działał w nich Duch Święty, rozlewający w sercach ludzkich Bożą miłość (por. Rz 5,5). Mogą się oczyścić ci - jak poucza Katechizm Kościoła Katolickiego - którzy przynajmniej w momencie śmierci poczuli szczery żal za grzechy i gorące pragnienie wypełniania Bożej woli. (czyli nawet gdy nie jest się w stanie łaski uświęcającej, ale w momencie śmierci żałuje się za swoje grzechy).

Kto przez swoje ciężkie grzechy całkowicie zniszczył w sobie dar miłości Bożej i umiera w takim stanie - czyli, jak mówi teologia, bez łaski uświęcającej - ten nie może już się oczyścić i czeka go wieczne potępienie. Można mieć bardzo zatwardziałe serce, zamknięte na Boga, nawet gdy się nikogo nie zabiło... Z drugiej strony, można być prawdziwym zbrodniarzem, mordercą, ale gdy się tego żałuje, nie trafi się do piekła.
Bóg nie przeznacza nikogo do piekła, dokonuje się to przez dobrowolne odwrócenie się od Boga (grzech śmiertelny) i trwanie w nim aż do końca życia. W liturgii eucharystycznej i w codziennych modlitwach swoich wiernych Kościół błaga o miłosierdzie Boga, który nie chce "niektórych zgubić, ale wszystkich doprowadzić do nawrócenia" (2 P 3, 9):

O możliwości odpuszczenia grzechów poza granicami ziemskiego życia poucza też sam Chrystus, kiedy ostrzega przed bluźnierstwem przeciwko Duchowi Świętemu: Dlatego powiadam wam: Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone. Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym (Mt 12.31-32). Według słów Chrystusa istnieje zatem możliwość uwolnienia się człowieka w przyszłym życiu od grzechów innych niż bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu, (por. KKK 1031).


Na początek tyle, będę sukcesywnie uzupełniać listę smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mity, stereotypy i półprawdy na temat Boga (ujęcie chrześcijańskie)

Witaj autorko. Mam nadzieję że znajdzie się tu miejsce dla antyklerykała, ogólnie kogoś kto tylko przez przymusowy chrzest i bierzmowanie ma papiery w lokalnej parafii smile

Do rzeczy.
Dlaczego kościół zakazuje mi używania prezerwatyw? Pismo Święte było pisane gdzie ludzie raczej nie znali tej metody antykoncepcji, więc ten zakaz został WYMYŚLONY
Dlaczego kościół ma udziały w firmach produkujących środki antykoncepcyjne?
Dlaczego Kościół wspierał faszystów podczas II wojny światowej i po jej zakończeniu?
Dlaczego wymazano z historii ewangelie Marii Magdaleny, nie wspominając już o ewangelii Judasza?
Dlaczego za odpuszczenie grzechów się płaciło ( mówię tu o średniowieczu )?
Dlaczego muszę płacić za chrzest dziecka, ślub, pogrzeb itd ?
Dlaczego nieślubne dzieci mają stwarzane tak wielkie problemy do chrztu? Czyż nie są dziećmi Bożymi? smile
Dlaczego w starym testamencie jest napisane "oko za oko, ząb za ząb" a w nowym Jezus nawołuje do nadstawiania drugiego policzka? Który Bóg mówi prawdę - ten ze starego czy z nowego testamentu?
Dlaczego większość świąt pokrywa się ze świętami pogańskimi a kościoły stoją w miejscach dawnych kultów?
Czy czwarte przykazanie "Czcij ojca swego i matkę swoją" ma sens jeśli ojciec / matka pije i bije albo matka morduje połowę niechcianych dzieci, lub rodzi je tylko dla becikowego?
Czy Ksiądz odprawiając mszę i udzielając kazania w tonie potępiającym jakieś zjawisko nie popełnia grzechu pychy?
Dlaczego kościół opływa w bogactwo skoro w założeniu miał być biedny?

Mógłbym jeszcze godzinę wymieniać moje pytania ale liczę że udzielisz sensownej odpowiedzi?
Jeśli post nie dotyczy założonego wątku to proszę ten wpis zignorować.
Pozdrawiam smile

3

Odp: Mity, stereotypy i półprawdy na temat Boga (ujęcie chrześcijańskie)

Mazar, odpowiem oczywiście na Twoje pytania pod kątem nauczania Kościoła i Boga, za wyjątkiem drugiego (bo pierwszy raz o tym słyszę, dla mnie to absurdalne stwierdzenie). Jeśli uznam, że niektóre pytania warto umieścić w innych wątkach, to tak zrobię, ale dam Ci znać smile
Zacznę od najkrótszego, chociaż to nie wiąże się z nauczaniem tongue

Dlaczego muszę płacić za chrzest dziecka, ślub, pogrzeb itd ?

Sprawa jest tego typu, że POWINIENEŚ. Księża jednak muszą z czegoś żyć, to też ludzie, jedzą, muszą kupić buty, zapłacić organiście itp. Dlatego ludzie od wieków, świadomi tego faktu, składali dobrowolne ofiary, w wysokości zależnej od własnych możliwości. Dlatego tworzenie jakiegoś cennika Sakramentów, jest zupełnie niewłaściwym podejściem. Podobnie gdy księża odmawiają pochówku czy Sakramentu gdy proszący nie mają czego ofiarować księdzu. TAK NIE MOŻE BYĆ i takie podejście należy zgłaszać biskupowi. Ksiądz, gdy kogoś zwyczajnie nie stać, może poprosić o pomoc np. w sprzątaniu kościoła czy placu przy kościele albo zrobić o co prosi wierny, zwyczajnie za darmo.

Na kolejne pytania odpowiem później, niestety obowiązki wzywają smile

4

Odp: Mity, stereotypy i półprawdy na temat Boga (ujęcie chrześcijańskie)

Z całym szacunkiem ale nie możesz mi mówić nic o nauczaniu Boga. Kościoła owszem ale Boga?
To jest coś jak herezja za którą byłabyś z pewnością spalona na stosie wink
A Biskup? Co to za Biskup który miesza się w politykę? przepraszam ale Biblia to piękna książka. Wartościowa itd. Ale przez tyle lat wyjęto z niej fragmenty które mogą ułożyć ludziom w całość tą historię tak aby właśnie kościół mógł się nachapać.
Kościół to jedno a Bóg to drugie, bo jakoś nie wydaje mi się że przez tyle lat Bóg był aż tak żądny krwi.

5 Ostatnio edytowany przez allegra90 (2013-06-05 17:19:12)

Odp: Mity, stereotypy i półprawdy na temat Boga (ujęcie chrześcijańskie)
Mazar napisał/a:

Z całym szacunkiem ale nie możesz mi mówić nic o nauczaniu Boga. Kościoła owszem ale Boga?
To jest coś jak herezja za którą byłabyś z pewnością spalona na stosie wink
A Biskup? Co to za Biskup który miesza się w politykę? przepraszam ale Biblia to piękna książka. Wartościowa itd. Ale przez tyle lat wyjęto z niej fragmenty które mogą ułożyć ludziom w całość tą historię tak aby właśnie kościół mógł się nachapać.
Kościół to jedno a Bóg to drugie, bo jakoś nie wydaje mi się że przez tyle lat Bóg był aż tak żądny krwi.

Nie bardzo rozumiem co miałeś na myśli pisząc te słowa... Sama Ci napisałam, że ta sprawa nie wiąże się z nauczaniem. Raczej z praktycznym zwyczajem. Oczekiwanie, że ksiądz będzie robił wszystko za darmo i żył nie wiadomo w zasadzie z czego, jest dość naiwne.

6

Odp: Mity, stereotypy i półprawdy na temat Boga (ujęcie chrześcijańskie)

Już Ci tłumaczę. Oddajmy Bogu co Boskie a ludziom co ludzkie. Nie widzisz jeszcze jak księża wtryniają się w sprawy całkowicie nie związane z nauczaniem "słowa Bożego" ? Są pewne aspekty do których zwyczajnie nie powinni wchodzić, a pisanie o biednym proboszczu który jeździ rowerem zostawmy twórcom seriali typu ojciec Mateusz wink

7 Ostatnio edytowany przez allegra90 (2013-06-06 21:23:05)

Odp: Mity, stereotypy i półprawdy na temat Boga (ujęcie chrześcijańskie)

Kościół wybrał tylko 4 Ewangelie, bo tak mu było na rękę
MIT Zostały wybrane, bo najlepiej oddają to co się wydarzyło z naciskiem na ''wagę'' zbawienia.
Tutaj należy podkreślić, że Jezus mówi o Ewangelii w liczbie pojedynczej, podobnie jak św. Paweł w Listach, oczywiście chodzi tu Dobrą Nowinę, zwiastowania Królestwa Bożego oraz zbawienia ofiarowanego nam przez Jezusa Chrystusa. Tak więc jest jedna Ewangelia i 4 autorów ksiąg - Ewangelii, którzy o niej piszą z różnych punktów widzenia.
Dlaczego taki dobór ksiąg? Ponieważ od początku dobrano te, które najlepiej oddają właśnie Dobrą Nowinę, a nie inne, nieistotne czy wręcz nieprawdziwe sprawy.

Już Ojcowie Kościoła II i III wieku nie mieli wątpliwości co do tego, że Kościół otrzymał cztery Ewangelie - ani mniej, ani więcej, tylko właśnie cztery.

Tacjan, ok. 160 r. Napisał "Harmonię czterech Ewangelii" zwaną "Diatessaron", co jest dowodem tego, że cztery Ewangelie i tylko cztery były powszechnie uznawane przez gminy chrześcijańskie. Warto odwołać sie do swiadectwa św. Ireneusza, zmarłego w 202 r., który żył za panowania cesarza Kommodusa (to znaczy w latach 180-193). Jego nauczyciel - Polikarp (biskup Smyrny i późniejszy męczennik) był bezpośrednim uczniem Jana Apostoła. Zatem Ireneusz żył w czasach, kiedy istniała jeszcze żywa świadomość, że apostołowie najpierw głosili Ewangelię, a dopiero później utrwalili ją na piśmie. W swoim głównym dziele "Adversus haereses" pisze, ze apostołowie najpierw głosili Ewangelię, następnie zaś z woli Bożej przekazali ją nam w Pismach, by była filarem i utwierdzeniem naszej wiary. Św. Ireneusz mówi o napisaniu czterech Ewangelii: "Tak więc Mateusz wśród Hebrajczyków w ich ojczystym języku napisał i wydał Ewangelię, gdy Piotr i Paweł głosili w Rzymie Ewangelię i zakładali Kościół. Po ich śmierci Marek, uczeń i tłumacz Piotra, przekazał nam na piśmie to, co Piotr głosił. Łukasz zaś, towarzysz Pawła, złożył w księdze Ewangelię przez niego głoszoną. Następnie Jan, uczeń Pana, który spoczywał na piersi Jego, także wydał Ewangelię za swego pobytu w Efezie".

Z II wieku pochodzi również słynny "fragment Muratoriego", zawierający katalog ksiąg Nowego Testamentu. W tekście, jaki się zachował, wspomina się tylko o Ewangeliach Łukasza i Jana, jednak Ewangelia Łukasza jest tam nazwana trzecią, zaś Ewangelia Jana czwartą, zatem nie ulega wątpliwości, że autor tego katalogu przyjmował cztery Ewangelie.Liczne starochrześcijańskie obfitują tysiące cytatów i odniesień do Ewangelii, świadcząc o tym, że już w okresie prześladowań Kościół uznawał cztery Ewangelie i żadnych innych. Warto jeszce przytoczyć Orygenesa cytowanego przez Euzebiusza z Cezarei: "Na podstawie tradycji dowiedziałem się w sprawie czterech Ewangelii, które jedynie jako niewątpliwe uznaje Kościół Boży istniejący pod niebem. Otóż pierwszą z nich napisał dawny celnik, a potem apostoł Jezusa Chrystusa, Mateusz. Wydał ją dla wiernych pochodzenia żydowskiego, a pisał w języku hebrajskim. Drugą zaś jest Ewangelia według Marka, który ją ułożył według wskazówek Piotra, i dlatego Piotr w swym Liście katolickim uznaje go za syna (...) Trzecią jest Ewangelia według Łukasza, zatwierdzona przez Pawła, a napisana dla tych, którzy wywodzą się z pogan. Ostatnią wreszcie jest Ewangelia według Jana" (Euzebiusz z Cezarei "Historia kościelna" VI,25,4-6).


Apokryfów jest mnóstwo, wiele z nich było znanych już pierwszym pokoleniom chrześcijan. Część powstała w dobrej wierze, część po to by rzucić oszczerstwa na Jezusa. Już św. Ireneusz zwracał uwagę na istnienie fałszywych ewangelii. W "Adversus Haereses" pisze :"Wyzuci z wszelkiego wstydu zwolennicy Walentyna przychodzą ze swoimi piśmidłami, chełpliwie podając, że mają więcej Ewangelii, niż jest w rzeczywistości. Posunęli się bowiem do tego stopnia zuchwalstwa, iż niedawno skleconą przez siebie księgę nazwali Ewangelią Prawdy, choć w niczym się ona nie zgadza z Ewangeliami apostołów, co więcej, nawet u nich samych nie może bez bluźnierstwa uchodzić za Ewangelię. Jeśli zatem napisana przez nich ewangelia jest ewangelią prawdy, a w niczym nie jest podobna do Ewangelii zostawionych przez apostołów, to każdy nieuprzedzony człowiek może na podstawie tekstów stwierdzić, że to już nie jest Ewangelia prawdy przekazana nam przez apostołów" (AH III,11,9). "Wprowadzili ponadto [gnostycy] niezliczoną liczbę apokryfów i pism przewrotnych, które sami sporządzili, ażeby zadziwić ludzi nierozumnych i nie znających Pism prawdziwych" (I,20,1). Bezpośrednio po tym stwierdzeniu podany jest konkretny przykład takiej opowieści, która ma zaszokować czytelników, ukazując na jakie manowce zeszli gnostycy, mianowicie autor przedstawia apokryficzną scenę o zachowaniu się małego Jezusa w szkole. Opisane zachowanie Jezusa ma świadczyć o jego niezwykłej wiedzy lub mocy, co nie zmienia faktu, że cuda małego Jezusa bywają okrutne i często w złym guście, czynione zazwyczaj nie po to, by człowiekowi pomóc, ale by go olśnić.

Współcześnie też na czasie jest wyciąganie różnych apokryfów, które niby mają obalać historię Jezusa. Jednak znikają bez echa smile

8

Odp: Mity, stereotypy i półprawdy na temat Boga (ujęcie chrześcijańskie)
allegra90 napisał/a:

Myślę, że wielu z was - wierzących, dostrzega pewne zjawisko.
Ja w swoim otoczeniu, ale także tu na forum, dostrzegam wiele nieścisłości, przeinaczeń nauczania o Bogu według Kościoła Katolickiego. Jako, że i są tu też chrześcijanie z innych Kościołów, to myślę, że i wy dostrzegacie te sytuacje albo ogólnie w kontekście Boga albo waszych Kościołów. Na pewno to wynika z braku nauczania katechizmu w Kościołach bądź z braku chęci zainteresowania się tym, co NAPRAWDĘ mówi dany Kościół na ten temat, a nie co WYDAJE SIĘ nam, że mówi.

Jako katoliczka chciałabym napisać o Kościele Katolickim. Nieraz mylimy to, co mówi dany ksiądz, wyrażając opinię na jakiś temat, z tym co głosi Kościół. Ksiądz może źle się wyrazić, ksiądz może się pomylić, ksiądz może nie umieć przekazywać tego, co najważniejsze. Tak nie powinno być, ale tak się zdarza niestety. Czasem nasze zdanie wynika z niewiedzy.

Oczywiście nie trzeba się zgadzać z tym, co głosi dany Kościół. Jednak gdy już odnosimy się do nauczania danego Kościoła, to myślę, że warto je znać smile

Pytajcie, odpowiadajcie, drążcie, niech te mity znikną smile smile

I tak przykładowo, to co mi pierwsze do głowy przychodzi (powtarzam, że piszę o nauczaniu Kościoła Katolickiego):

1. Możemy żyć sobie jak chcemy, hulać i szaleć, po czym iść do spowiedzi (np. na starość) i mieć nasze grzechy ''z głowy''.

NIEKONIECZNIE. A wynika to z kilku spraw. Wystawiamy w ten sposób Boga na próbę, swoim życiem pokazujemy, że nie jest dla nas ważny, ale jest naszym kołem ratunkowym (no bo kto wie, co będzie po tej śmierci...). Oprócz tego, nikt nie wie, kiedy umrze, dlatego nikt nie może mieć pewności, że zdąży się nawrócić przed śmiercią. Jezus przestrzega: ?Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie" (Mt 24,42). Kto świadomie grzeszy, a pokutę, żal, przystąpienie do sakramentu pojednania odkłada na moment śmierci, ten nie ma w sobie miłości. Nie jest pewne, czy człowiek ? który znał miłosierdzie i cierpliwość Boga, a mimo to uparcie przez całe życie odrzucał Jego łaskę skłaniającą go do przemiany życia? nawróci się przed śmiercią. Bóg zaprasza nas do przyjaźni ze sobą, jednak nie chce nikogo zmuszać do niej ? ani w ciągu całego życia, ani w chwili śmierci, gdyż szanuje naszą wolność i decyzje.
Poza tym spowiedź nie jest jakimś dotknięciem czarodziejskie różdżki, która odwróci wszystkie skutki naszych złych czynów. To tzw. kara doczesna, czyli złe rzeczy, które wydarzyły się przez to, że my zrobiliśmy coś złego. Bóg o tym wie.

Oczywiście, Bóg pragnie zbawić każdego, każdemu chce udzielić nagrody, dlatego może osiągnąć życie wieczne nawet ten, kto nawraca się dopiero w chwili śmierci. To nawrócenie polega na szczerym, wypływającym z miłości żalu za grzechy, na pragnieniu zadośćuczynienia Bogu i ludziom za wyrządzone krzywdy, a także na chęci przyjęcia sakramentu pojednania. Kto nie zna tego sakramentu lub nie może go przyjąć, np. z powodu nieosiągalności kapłana, temu Bóg także przebaczy wszystkie, nawet najcięższe grzechy, jeżeli tylko za nie szczerze, z miłości ku Niemu żałuje.

2. Prawie wszyscy idą do nieba bądź czyśćca, a do piekła to tylko najgorsi zbrodniarze.

STEREOTYP Ci, którzy umierają w łasce i przyjaźni z Bogiem, ale nie są jeszcze całkowicie oczyszczeni, chociaż są już pewni swego wiecznego zbawienia, przechodzą po śmierci oczyszczenie, by uzyskać świętość konieczną do wejścia do radości nieba. Oczyszczenie po śmierci możliwe jest tylko dla tych, którzy - przynajmniej niedoskonale - kochali Boga i bliźnich w momencie śmierci, ponieważ działał w nich Duch Święty, rozlewający w sercach ludzkich Bożą miłość (por. Rz 5,5). Mogą się oczyścić ci - jak poucza Katechizm Kościoła Katolickiego - którzy przynajmniej w momencie śmierci poczuli szczery żal za grzechy i gorące pragnienie wypełniania Bożej woli. (czyli nawet gdy nie jest się w stanie łaski uświęcającej, ale w momencie śmierci żałuje się za swoje grzechy).

Kto przez swoje ciężkie grzechy całkowicie zniszczył w sobie dar miłości Bożej i umiera w takim stanie - czyli, jak mówi teologia, bez łaski uświęcającej - ten nie może już się oczyścić i czeka go wieczne potępienie. Można mieć bardzo zatwardziałe serce, zamknięte na Boga, nawet gdy się nikogo nie zabiło... Z drugiej strony, można być prawdziwym zbrodniarzem, mordercą, ale gdy się tego żałuje, nie trafi się do piekła.
Bóg nie przeznacza nikogo do piekła, dokonuje się to przez dobrowolne odwrócenie się od Boga (grzech śmiertelny) i trwanie w nim aż do końca życia. W liturgii eucharystycznej i w codziennych modlitwach swoich wiernych Kościół błaga o miłosierdzie Boga, który nie chce "niektórych zgubić, ale wszystkich doprowadzić do nawrócenia" (2 P 3, 9):

O możliwości odpuszczenia grzechów poza granicami ziemskiego życia poucza też sam Chrystus, kiedy ostrzega przed bluźnierstwem przeciwko Duchowi Świętemu: Dlatego powiadam wam: Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone. Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym (Mt 12.31-32). Według słów Chrystusa istnieje zatem możliwość uwolnienia się człowieka w przyszłym życiu od grzechów innych niż bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu, (por. KKK 1031).


Na początek tyle, będę sukcesywnie uzupełniać listę smile

Jeśli można to jako osoba wierząca chciałbym się zgodzić z powyższym wpisem. Ostatnio czytałem książkę o czyśćcu zatwierdzoną przez władze kościelne (jest numer data itp). Jeśli będziemy grzeszyć i tuż przed śmiercią się nawrócimy i wyspowiadamy (o ile będzie na to czas) to nie umrzemy w grzechu ciężkim i nie będziemy potępieni, ale ale i tak za każde nawet błache przewinienie będziemy musieli odpokutować. Za życia ziemskiego możemy sobie (naszym duszom) pomóc ale po śmierci będziemy cierpieć licząc tylko na modlitwy żyjących na ziemi. Za życia ziemskiego Bóg jest miłosierny ale po śmierci jest sędzią sprawiedliwym.
Zgadzam się ze stwierdzeniem że grzech przeciwko Duchowi Świętemu czyli nie uznawanie jego istnienia w chwili naszej śmierci, nie będzie odpuszczony.

9

Odp: Mity, stereotypy i półprawdy na temat Boga (ujęcie chrześcijańskie)

Ja bym się chciała dowiedzieć, czy Biblia w którymś miejscu rzeczywiście zakazuje masturbacji.

10

Odp: Mity, stereotypy i półprawdy na temat Boga (ujęcie chrześcijańskie)
Vian napisał/a:

Ja bym się chciała dowiedzieć, czy Biblia w którymś miejscu rzeczywiście zakazuje masturbacji.

Biblia nigdzie o tym nie wspomina. Nie wspomina też o wielu innych czynach, które obecnie uważa się za grzeszne. To raczej kwestia osobistego rozeznania tego czego naucza Biblia a szczególnie dekalogu. Prawdą jest, że wszystko zależy od interpretacji. Jeśli jesteś katolikiem, to obowiązuje cię interpretacja twojego Kościoła, która bardzo precyzyjnie wskazuje na to co należy do kategorii grzechu. Według katolickiej interpretacji dekalogu masturbacja jest grzechem.

11

Odp: Mity, stereotypy i półprawdy na temat Boga (ujęcie chrześcijańskie)
allegra90 napisał/a:

2. Prawie wszyscy idą do nieba bądź czyśćca, a do piekła to tylko najgorsi zbrodniarze.

STEREOTYP Ci, którzy umierają w łasce i przyjaźni z Bogiem, ale nie są jeszcze całkowicie oczyszczeni, chociaż są już pewni swego wiecznego zbawienia, przechodzą po śmierci oczyszczenie, by uzyskać świętość konieczną do wejścia do radości nieba. Oczyszczenie po śmierci możliwe jest tylko dla tych, którzy - przynajmniej niedoskonale - kochali Boga i bliźnich w momencie śmierci, ponieważ działał w nich Duch Święty, rozlewający w sercach ludzkich Bożą miłość (por. Rz 5,5). Mogą się oczyścić ci - jak poucza Katechizm Kościoła Katolickiego - którzy przynajmniej w momencie śmierci poczuli szczery żal za grzechy i gorące pragnienie wypełniania Bożej woli. (czyli nawet gdy nie jest się w stanie łaski uświęcającej, ale w momencie śmierci żałuje się za swoje grzechy).

Kto przez swoje ciężkie grzechy całkowicie zniszczył w sobie dar miłości Bożej i umiera w takim stanie - czyli, jak mówi teologia, bez łaski uświęcającej - ten nie może już się oczyścić i czeka go wieczne potępienie. Można mieć bardzo zatwardziałe serce, zamknięte na Boga, nawet gdy się nikogo nie zabiło... Z drugiej strony, można być prawdziwym zbrodniarzem, mordercą, ale gdy się tego żałuje, nie trafi się do piekła.
Bóg nie przeznacza nikogo do piekła, dokonuje się to przez dobrowolne odwrócenie się od Boga (grzech śmiertelny) i trwanie w nim aż do końca życia. W liturgii eucharystycznej i w codziennych modlitwach swoich wiernych Kościół błaga o miłosierdzie Boga, który nie chce "niektórych zgubić, ale wszystkich doprowadzić do nawrócenia" (2 P 3, 9):

O możliwości odpuszczenia grzechów poza granicami ziemskiego życia poucza też sam Chrystus, kiedy ostrzega przed bluźnierstwem przeciwko Duchowi Świętemu: Dlatego powiadam wam: Każdy grzech i bluźnierstwo będą odpuszczone ludziom, ale bluźnierstwo przeciwko Duchowi nie będzie odpuszczone. Jeśli ktoś powie słowo przeciw Synowi Człowieczemu, będzie mu odpuszczone, lecz jeśli powie przeciw Duchowi Świętemu, nie będzie mu odpuszczone ani w tym wieku, ani w przyszłym (Mt 12.31-32). Według słów Chrystusa istnieje zatem możliwość uwolnienia się człowieka w przyszłym życiu od grzechów innych niż bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu, (por. KKK 1031).

Rzeczywiście takie jest nauczanie Kościoła katolickiego, oparte na Tradycji tegoż Kościoła. Dodam tylko, że poza Kościołem katolickim nie występuje nauczanie o czyśćcu.

12

Odp: Mity, stereotypy i półprawdy na temat Boga (ujęcie chrześcijańskie)
Kizia75 napisał/a:
Vian napisał/a:

Ja bym się chciała dowiedzieć, czy Biblia w którymś miejscu rzeczywiście zakazuje masturbacji.

Biblia nigdzie o tym nie wspomina. Nie wspomina też o wielu innych czynach, które obecnie uważa się za grzeszne. To raczej kwestia osobistego rozeznania tego czego naucza Biblia a szczególnie dekalogu. Prawdą jest, że wszystko zależy od interpretacji.

A wiadomo coś o tym, z której części dekalogu sobie wywnioskowano, że masturbacja to grzech czy tak sobie ktoś to powiedział - bo tak?

13

Odp: Mity, stereotypy i półprawdy na temat Boga (ujęcie chrześcijańskie)
Vian napisał/a:
Kizia75 napisał/a:
Vian napisał/a:

Ja bym się chciała dowiedzieć, czy Biblia w którymś miejscu rzeczywiście zakazuje masturbacji.

Biblia nigdzie o tym nie wspomina. Nie wspomina też o wielu innych czynach, które obecnie uważa się za grzeszne. To raczej kwestia osobistego rozeznania tego czego naucza Biblia a szczególnie dekalogu. Prawdą jest, że wszystko zależy od interpretacji.

A wiadomo coś o tym, z której części dekalogu sobie wywnioskowano, że masturbacja to grzech czy tak sobie ktoś to powiedział - bo tak?

To taka baaaardzo szeroka interpretacja przykazania: "nie będziesz cudzołożył". Dla mnie osobiście to zbyt daleko idąca interpretacja, ale np. katolicy do tego przykazania wrzucają wszystko, co związane z ludzką seksualnością za wyjątkiem pełnego stosunku małżeńskiego ( oczywiście bez antykoncepcji).

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Mity, stereotypy i półprawdy na temat Boga (ujęcie chrześcijańskie)

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024